To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Ja i mój BAŁWAN.

Manna z nieba - 2014-07-31, 15:12

Rethel napisał/a:
Możesz to rozwinąć?


Bóg przemawia poprzez swoje dzieła w sposób namacalny.
Mówi też poprzez wrażenia.
Mówi głosem wewnętrznym, głosem w nas.
Mówi nawet jak rozróżnić dobro od zła.
Czyni to poprzez nasze sumienie w które nas zaopatrzył.

Biblia jak sama mówi posiada zapiski Bożych słów.
W razie gdyby ktoś przy tych zapiskach grzebał, to istnieje jeszcze wiele innych sposobów poznania Stwórcy.

Bóg daje nam myśli pozwalające przemieniać się tak, byśmy myśleli Bożymi myślami.
Bóg przyzwala na to, by pewne wydarzenia miały miejsce w naszym życiu, by móc nami kierować, przemieniać, i pomagać nam we wzroście duchowym, w tym by być lepszym człowiekiem.

BoaDusiciel - 2014-07-31, 16:54

Manna z nieba napisał/a:
Rethel napisał/a:
Możesz to rozwinąć?


Bóg przemawia poprzez swoje dzieła w sposób namacalny.


To prawda.
Oczywiście jeśli przyjmiemy założenie, że istnieje jakiś Bóg i jego dzieła.
Wtedy rzeczywiście przemawia.
Jeśli przyjmiemy założenie odwrotne, to - rzecz jasna - nie przemawia.
Podobnie jest z Kubusiem Puchatkiem.
Jeśli przyjmiemy założenie, że istnieje Kubuś Puchatek, to bez problemu możemy zgodzić się z tezą, że domek Kłapouchego został stworzony przez Kubusia.
No i przez Prosiaczka, oczywiście.
Nie zapominajmy o Prosiaczku,choć jest Bardzo Małym Zwierzątkiem :mrgreen:

krecik - 2014-07-31, 18:10

Manna z nieba napisał/a:
viktor napisał/a:
Zupełnie natomiast zastanawia mnie .... Cichutki głos niewidzialnego BOGA.
Czyżby Bóg miał pisk mysi?
No nie wiem, nie wiem... Hmm Umm.


Bóg przemawia bardzo głośno.
Jego pisk jak napisałeś, czy szept, jest bardzo potężny.
I nie mam na myśli przemawiania poprzez Biblię.


Bóg przemawia w dziwny i niezrozumiały dla człowieka sposób.

" Rzekł więc do niego: Wyjdź i stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz w tym trzęsieniu ziemi nie było Pana. Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu cichy łagodny powiew. "
[Krl 19;11-12 BW]

krecik - 2014-07-31, 18:43

Manna z nieba napisał/a:


Bóg przemawia poprzez swoje dzieła w sposób namacalny.
Mówi też poprzez wrażenia.
Mówi głosem wewnętrznym, głosem w nas.
Mówi nawet jak rozróżnić dobro od zła.
Czyni to poprzez nasze sumienie w które nas zaopatrzył.

Biblia jak sama mówi posiada zapiski Bożych słów.
W razie gdyby ktoś przy tych zapiskach grzebał, to istnieje jeszcze wiele innych sposobów poznania Stwórcy.

Bóg daje nam myśli pozwalające przemieniać się tak, byśmy myśleli Bożymi myślami.
Bóg przyzwala na to, by pewne wydarzenia miały miejsce w naszym życiu, by móc nami kierować, przemieniać, i pomagać nam we wzroście duchowym, w tym by być lepszym człowiekiem.


Wszystko co napisałaś jest prawdą, za wyjątkiem podkreślonej myśli.

" Wszystko Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne ku nauce, ku strofowaniu, ku naprawie, ku ćwiczeniu, które jest w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, ku wszelkiej sprawie dobrej dostatecznie wyćwiczony"
[2 Tym 3;16-17 BG]
Uważam że CAŁA BIBLIA jest natchniona. Lecz tylko jako przesłanie całościowe, bez wyrywania poszczególnych wersów. Brak jednego słowa w jakimś fragmencie, może wypaczyć sens.

" Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie."
[Mt 5;18 BW]
Myślę że tę wypowiedz nie odnosimy jedynie do Przykazań...

BoaDusiciel - 2014-07-31, 19:17

Mówisz Kreciku, że istnieje jakieś przesłanie całościowe ?
Napisz jakie jest to przesłanie, bo ja nie wiem.
Postaraj się napisać tak, żeby inni nie polemizowali z Twoim twierdzeniem odnośnie przesłania :->

leszed - 2014-07-31, 19:29

viktor napisał/a:
Witam.
Zacytuję słowa Leszeda: .....Piszemy o różnych rzeczach, a ja o tym, że trudno nie wierzyć w nic, w podstawowym sensie takiego stwierdzenia.......

Czy mówisz w tym poście że wiara jest postawiona conajmiej na gruncie...trudno nie wierzyć w nic

Mam nadzieję ze tak nie jest.

W konsekwekwencji byłoby to tak ze ateizm uzasadniałyby taka wiara.

Co mam na myśli?

Ateizm zakłada ze wiara jest pojęciem prymitywnych kultur, niemal zwierzęcym instynktem.
Wyjaśnia ze człowiek prymitywny wiarą wyjaśniał sobie świat zjawisk przyrodniczych.
Rozwój inteligencji miał doprowadzić do odrzucenia Boga jako przyczyny zjawisk burzy , sztormu
I klęsk żywiołowych. Dalej idąc mówił ze nie można w nic nie wierzyć.
Podstawili człowiekowi nowa religie: NAUKA.

Więc jak to jest z fundamentem wiary w Boga opartym na sloganie : ..... W COŚ TRZEBA WIERZYĆ....

Czy można mieć nadzieje ze chrześcijaństwo nie sięga po takie argumenty?

Pozdrawiam.
Viktor
Napisałem wczesniej, że Biblia sprzeciwia się wierze bylejakiej, napisałem również, trudno nie wierzyć w nic, w podstawowym sensie. Istnieje wiele rodzajów wiar, które nie mają większego czy wielkiego znaczenia, czy to dla ateistów czy chrzescijan itd. Nie wydaje mi się by ludzie mogli obyć się bez KAŻDEJ wiary, natomiast nie każda wiara jest wartosciowa. Bałwan wie, że kiedys w końcu cos wygra w totka itp., ale to nie oznacza iż popieram akurat to. Bo cóż z tego, jak cos tam wygra?

:balwan:

Manna z nieba - 2014-07-31, 21:44

BoaDusiciel napisał/a:
Jeśli przyjmiemy założenie, że istnieje Kubuś Puchatek, to bez problemu możemy zgodzić się z tezą, że domek Kłapouchego został stworzony przez Kubusia.
No i przez Prosiaczka, oczywiście.


Błąd w myśleniu.
Nie musimy przyjmować żadnego założenia.
Istnienie świata jest faktem.
Nie szukamy Boga, by przypisać Mu istniejący świat, ale odczuwamy Stworzyciela we wszystkim co widzimy i odczuwamy naszymi skomplikowanymi zmysłami.
I nie o materialne zjawiska tu wyłącznie idzie, lecz również te duchowe, ktorych istnieniu zaprzeczyć nie możesz.
Nie jesteś w stanie wyjasnić powstania uczucia miłości, starasz się to robić z całą resztą, ale emocje, myśli, zmysły i rozum pozostaną poza Twoim zasięgiem.
Nigdy nie przypiszesz wielkiemu wybuchowi pewnych spraw.

Manna z nieba - 2014-07-31, 21:46

krecik napisał/a:
Wszystko co napisałaś jest prawdą, za wyjątkiem podkreślonej myśli.

" Wszystko Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne ku nauce, ku strofowaniu, ku naprawie, ku ćwiczeniu, które jest w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, ku wszelkiej sprawie dobrej dostatecznie wyćwiczony"
[2 Tym 3;16-17 BG]


Napisałam, że Biblia mówi sama o sobie, że jest od Boga.
To jest prawda.
Dlaczego mówisz, że nieprawda?
Ty sam to potwierdzasz, cytując jej fragment, który o tym mówi :-)

Anonymous - 2014-07-31, 21:49

Manna z nieba napisał/a:
Napisałam, że Biblia mówi sama o sobie, że jest od Boga.
To jest prawda.
Dlaczego mówisz, że nieprawda?
Ty sam to potwierdzasz, cytując jej fragment, który o tym mówi :-)


Mam wrażenie Manno, że się po prostu pogubiłaś w meandrach swojego filozofkowania... :roll:

Manna z nieba - 2014-07-31, 22:02

Rethel napisał/a:
Mam wrażenie Manno, że się po prostu pogubiłaś w meandrach swojego filozofkowania...


Nie wtrącaj się do rozmowy mojej z krecikiem :-)

Anonymous - 2014-07-31, 22:20

Manna z nieba napisał/a:
Nie wtrącaj się do rozmowy mojej z krecikiem :-)


Ja prowadzę swoją własną równoległą rozmowę. 8-)
Widzisz Manno, nie wiem czy pamiętasz, ale nie tak dawno przecież ja o tym pisałem rozmawiając z tobą.
Nie minęło kilka(naście?) tygodni i moje ostrzeżenia się sprawdziły.
Bardzo mi przykro, że zamiast wziąć je sobie do serca, obraziłaś się i... wyszło że Rethel ma znowu rację... niestety... :roll:

Świadkowskie myślenie cię zgubiło.
Świadkowie na szczęście mają Ciało Kierownicze, które im stawia granicę - dotąd i nie dalej bo będzie Gehenna.
Jednak gdyby tej granicy nie było, to z narzuconych wzorców myślowych wychodzi co wyszło.
I tak właśnie jest w wielu przypadkach.
Ja się na tym złapałem już 15 lat temu - tyle, że ja na szczęście nigdy tych schematów nie
podzielałem. Jak raz próbowałem być prawomyślnie konsekwentny, to wyszło dokładnie to
samo. Dlatego już wiele lat temu, odrzuciłem imperatywy jakie tam rządzą. Niestety, niemal
wszyscy eksświadkiści - włączając w to fworda, Red-Octobera, tego od Jeszu, ciebie,
Krystiana, itd - nadal po wyjściu z Egiptu uważają tak jak ich nauczono, odrzucając
chrześcijaństwo, fakty historyczne a często i logikę. Dlatego lepiej (zdecydowanie
lepiej) dla takich osób jest pozostać nadal w Organizacji! Bo same siebie nie zwiodą
na manowce i - jak mówi tytuł wątku - nie staną się swoim własnym bałwanem :-(
Ciało Kierownicze dla takich osób jest - o zgrozo - ochroną przed wami samymi... :roll:

Wnikliwy - 2014-07-31, 22:26

Jaki paw z Ciechocinka, a ogonem sięga aż do chmur. :-P
BoaDusiciel - 2014-08-01, 10:56

Manna z nieba napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
Jeśli przyjmiemy założenie, że istnieje Kubuś Puchatek, to bez problemu możemy zgodzić się z tezą, że domek Kłapouchego został stworzony przez Kubusia.
No i przez Prosiaczka, oczywiście.


Błąd w myśleniu.
Nie musimy przyjmować żadnego założenia.
Istnienie świata jest faktem.
Nie szukamy Boga, by przypisać Mu istniejący świat, ale odczuwamy Stworzyciela we wszystkim co widzimy i odczuwamy naszymi skomplikowanymi zmysłami.
I nie o materialne zjawiska tu wyłącznie idzie, lecz również te duchowe, ktorych istnieniu zaprzeczyć nie możesz.
Nie jesteś w stanie wyjasnić powstania uczucia miłości, starasz się to robić z całą resztą, ale emocje, myśli, zmysły i rozum pozostaną poza Twoim zasięgiem.
Nigdy nie przypiszesz wielkiemu wybuchowi pewnych spraw.


No oczywiście że istnienie świata jest faktem, podobnie jak istnienie książki "Kubuś Puchatek".
Sądzisz, że skoro w książce "Kubuś Puchatek" jest opisane jak Kubuś z Prosiaczkiem budowali domek Kłapouchego, to rzeczywiście tak było ? :roll:
Z uczuciami jest taki problem, że istnieje miłość, ale i nienawiść.
Sądzisz, że Jehowa ( oprócz oka i hemoglobiny :-> ) stworzył miłość, ale nie stworzył nienawiści ? :roll:

Anonymous - 2014-08-01, 12:00

BoaDusiciel napisał/a:
Sądzisz, że skoro w książce "Kubuś Puchatek" jest opisane jak Kubuś z Prosiaczkiem budowali domek Kłapouchego, to rzeczywiście tak było ?


No i widzisz. Kompletnie mijasz point, i strzelasz sobie samobója!

Nie ma znaczenia czy Kubuś z Prosiaczkiem w rzeczywistości budowali domek!
Ale w książce jest to rzeczywistością - i pisarz w jakimś celu to napisał.
Nie ot tak po nic... o nie, nie...

Gdyby jakaś mała grupka ludzi wylądowała na jakiejś planecie, utraciła kontakt z Ziemią
i upadła cywilizacyjnie, a jedyną książka jaka by ocalała byłaby Biblia, to choćby minęły
tam tysiące lat, i tej książki ni jak nie dało by się udowodnić w tamtejszych warunkach (bo
ani jednej rzeki, ani jednego miasta nie dałoby się zlokalizować, nie mówiąc o wykopkach)
to i tak byłaby ona tak samo pożyteczna jak tu i dziś. Kompletnie nie ma znaczenia, czy to
co tam napisano wydarzyło się w rzeczywistości. Bóg może do nas przemawiać przypowieściami
tak jak to robił Jezus. Ważne jest, aby wyciągnąć lekcje i morały jakie tam są zawarte.
Dlatego to, że np. Księga Judyty nie ma żadnej wartości historycznej nie przeszkadza w
tym, by była kanoniczna, natchniona czy choćby pożyteczna. Bo ona ma swój cel, który
realizuje przez opisaną tam historię. I tyle.

BoaDusiciel - 2014-08-01, 12:31

A gdzie sobie strzeliłem tego "samobója", bo jakoś nie dostrzegam ?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group