To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Postawa chrześcijanina w czasie wojny

Anonymous - 2014-08-16, 09:24
Temat postu: Postawa chrześcijanina w czasie wojny
Ostatnio dręczą mnie wątpliwości odnośnie tego jak powinienem się zachować jako chrześcijanin, gdyby na terenie Polski wybuchła wojna. Co jeśli Polskę zaatakowałby jakiś inny kraj? Czy jako chrześcijanin powinienem bronić swojego kraju czy raczej pozostać obojętnym, by nie brać udziału w walkach? Jakie macie zdanie w tym temacie? Oczywiście prosiłbym o poparcie swoich opinii fragmentami Pisma Świętego.
leszed - 2014-08-16, 10:18

W temacie o przemocy coś zobacz http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=10234

Dla tych, co traktują słowa Jezusa jako coś więcej niż zwykłych ludzi. Chrześcijanie mogą mieć różne postawy. Niektórzy więc niestety będą stosować przemoc zgodnie z tradycją swych ojców.

Anonymous - 2014-08-16, 10:24
Temat postu: Re: Postawa chrześcijanina w czasie wojny
Wasiczku - wszystko zależy od sytuacji.
Żądasz jednej recepty na całe zło - a takiej nie ma.

Gdyby jakieś oszołomy próbowały tobie wmówić, że chrześcijanin nie może być żołnierzem,
to Jehowa, Jezus i nawet duch święty, wyszli już dawno temu na przekór takim jednostkom
i jako pierwszego nie-Żyda kazali ochrzcić oficera rzymskiej armii imperialnej. Causa finita.
To jest dokładnie ten sam "psikus" który zrobiono tym od Prawa Mojżeszowego i brzezania... :crazy:


Wasiczek napisał/a:
Pisma Świętego.


Dziwne żądanie - wszak Biblia jest najbardziej wojenną księgą
wszechczasów... przynajmniej w naszym kręgu cywilizacyjnym...

Henryk - 2014-08-16, 12:54
Temat postu: Re: Postawa chrześcijanina w czasie wojny
Rethel napisał/a:
Gdyby jakieś oszołomy próbowały tobie wmówić, że chrześcijanin nie może być żołnierzem,

A czym taki uzbrojony "chrześcijanin" różni się od niewierzącego?
Tym, że zabija niewinnego po drugiej stronie, z Bogiem na ustach? :aaa:
2Co 6:15-18 bug "Albo jaka zgoda Chrystusa z Belialem, albo co za dział wierzącego z niewierzącym? (16) A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, i nieczystego nie dotykajcie, a ja was przyjmę. (18) I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami - mówi Pan Wszechmogący."
Nie słuchaj oszołoma!

jfs300 - 2014-08-16, 12:57

tym Henryku drogi , ze ten co atakuje napada, grabierzy -tworzy zło
a ten co broni bliskich a nawet siebie- walczy ze złem.
All clear?

Anonymous - 2014-08-16, 13:03

Rethel napisał/a:
Wasiczku - wszystko zależy od sytuacji.
Żądasz jednej recepty na całe zło - a takiej nie ma.


Chodziło mi dokładnie o sytuację, w której jakiś kraj jest najeźdźcą na Polskę. Czy w takiej sytuacji jako chrześcijanin mam stawać do walki?
Gdyby Polska zaatakowała jakiś kraj, to raczej nie walczyłbym.

Rethel napisał/a:

Dziwne żądanie - wszak Biblia jest najbardziej wojenną księgą
wszechczasów... przynajmniej w naszym kręgu cywilizacyjnym...


Zgadza się. Tylko, że to Bóg dawał rozkazy Izraelitom, bo to był Jego naród wybrany. W przypadku Polski tak nie jest. Skoro Bóg dał przykazanie odnośnie zabijania, to czy przez walkę w czasie wojny nie łamie się go?

Anonymous - 2014-08-16, 13:04
Temat postu: Re: Postawa chrześcijanina w czasie wojny
Henryk napisał/a:
A czym taki uzbrojony "chrześcijanin" różni się od niewierzącego?
Tym, że zabija niewinnego po drugiej stronie, z Bogiem na ustach? :aaa:


No niestety taki chrześcijanin nie jest żydem (mordercą Chrystusa) któremu przyklaskujecie*, gdy ten strzela do małych dzieci z kamykami. Żydom przyklaskujecie za takie
zwyczaje*
, a chrześcijanie oczywiście powinni
dać się wyrżnąć jak nieczyste świnie ku chwale wielkiego judaistycznego Syjonu.
Wasze wyznanie * osobiście coraz bardziej mnie mierzi i brzydzi - takiej obłudy, fałszu
prania mózgu i zakłamania to nie ma we wszystkich innych religiach razem wziętych...

* Na czerwono - tekst poprawiony na mniej ...drastyczny.
Rethelu ! Panuj nad słowami ! Anna01

Anonymous - 2014-08-16, 13:11

Wasiczek napisał/a:
Chodziło mi dokładnie o sytuację, w której jakiś kraj jest najeźdźcą na Polskę. Czy w takiej sytuacji jako chrześcijanin mam stawać do walki?
Gdyby Polska zaatakowała jakiś kraj, to raczej nie walczyłbym.


Co do zasady - tak, ale jak napisałem, wszystko zależy od sytuacji.
Bo za PRL to nie wiem czy chwalebnie byłoby ginąć chrześcijaninowi... :roll:
Zależy też oczywiście z kim się walczy. Inna sytuacja jest, gdy dochodzi
do wojny z saracenami lub komuchami, a inna gdy tłuką się chrześcijanie...

Cytat:
Zgadza się. Tylko, że to Bóg dawał rozkazy Izraelitom, bo to był Jego naród wybrany. W przypadku Polski tak nie jest. Skoro Bóg dał przykazanie odnośnie zabijania, to czy przez walkę w czasie wojny nie łamie się go?


To jest tylko połowiczna prawda z tymi bożymi rozkazami.
One były, ale nie zawsze. Pierwsza wojna opisana w Biblii
nie miała żadnej bożej sankcji, a jednak jest pozytywnie
opisana (także w oczach Jahwe, którego kapłan zgarnął
nawet dziesięcinę) a "napadającym" - jakby powiedziały
sekciarskie dewoty - był akurat Ojciec Wiary... :crazy:

jfs300 - 2014-08-16, 13:20

Wasiczku należy
jaknajmmniej to krwawo wszystko rozwiązywać
w miare mozliwosci.
Więc zapisanie się do wojska moimzdaniem jako Chrześcijanina - odpada.[chyba ze jako sanitariusz lub negocjator]

Najbardziej haniebną postawą jest rozliczanie ludzi z tego ze musieli się bronić,
gdyż Chrystus błogosławił prześladowanych
Owszem wydał metodę do walki bardzo pokojową więc trzeba do niej dązyć starać sie do niej stosować
Czyli np pisać rozne petycje, apelowac do rozsądku , pomagac ,uzdrawiać rannych nie traktować jak SJ ich jak zwierzyne oc łamie prawa Boze i poddawać w wątpliwosc zawody takie jak sanitariusz wojskowy.
Nalezy krzewić pokój głownie duchowo a nie być biernym!

Ci ludzie gdy prosić apelować o pokoj stają okoniem gdy człowiek probuje interweniować, mowiąc ze tylko Bóg wyzwoli , tak to prawda- tylko Bog ale nie jest powiedziane ze nie przy udziale człowieka i koronnym dowodem jest tu sam Mesjasz :xhehe:

jeszcze zeby było śmieszniej Ci sami pacyfiści czekaja na ogien z nieba, wychodzi ze to pacyfizm na pokaz i tak naprawde lubowali by sie w tym

Zamiast chcieć ugadać jak najwiecej osob zaprowadzić do Pana oni wolą czekać az sie wybiją patrząc jacy to oni sa sprawiedliwi ze sie chowają .

To jest najgorsza i haniebna postawa.

Anonymous - 2014-08-16, 13:35

jfs300 napisał/a:
Więc zapisanie się do wojska moimzdaniem jako Chrześcijanina - odpada.[chyba ze jako sanitariusz lub negocjator]


Zależy jeszcze do jakiej armi.
Bycie w L.W.P albo w A.Cz jest
oczywiście dla chrześcijanina
niedopuszczalne i tu nie ma
najmniejszych wątpliwości.

jfs300 - 2014-08-16, 13:40

Racja:)
Ale Wasiczek pytał o kraj broniący się a nie jakieś jednostki terrorystyczne

jfs300 - 2014-08-16, 13:42

Anno01
a czy mozna uzywać zwrotów typu
:
Cytat:
Nie słuchaj oszołoma!

?

Rozumiem ze moge od tej pory ja też tak sie zwracać do userów? :roll:

Rethel PIERWSZY użył zwrotu "oszołomy" !
Rethel napisał/a:
Gdyby jakieś oszołomy próbowały tobie wmówić, że chrześcijanin nie może być żołnierzem,

'Oszołomy" Henryka, były odpowiedzią na "oszołomy" Rethela. !
U Rethela ten zwrot Ci nie przeszkadza, a u Henryka już tak. :roll:
Widzę u Ciebie wyraźny subiektywizm. Anna01

RN - 2014-08-16, 13:43
Temat postu: Re: Postawa chrześcijanina w czasie wojny
Henryk napisał/a:
Rethel napisał/a:
Gdyby jakieś oszołomy próbowały tobie wmówić, że chrześcijanin nie może być żołnierzem,

A czym taki uzbrojony "chrześcijanin" różni się od niewierzącego?
Tym, że zabija niewinnego po drugiej stronie, z Bogiem na ustach? :aaa:
2Co 6:15-18 bug "Albo jaka zgoda Chrystusa z Belialem, albo co za dział wierzącego z niewierzącym? (16) A co za porozumienie między świątynią Boga a bożkami? Wy bowiem jesteście świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: Będę w nich mieszkał i będę się przechadzał w nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. (17) Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, i nieczystego nie dotykajcie, a ja was przyjmę. (18) I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami - mówi Pan Wszechmogący."
[b]Nie słuchaj oszołoma![/b]


Gdybyś Rethel wcześniej nie użył zwrotu o ''oszołomach'', to za wypowiedż ''Nie słuchaj oszołoma'' Henryk musiałby Ciebie przeprosić, bo to jest określenie zdecydowanie zbyt dużego kalibru. A w takiej sytuacji jak obecnie, jak my mamy zareagować :?:
Gdyby wcześniej nie padły słowa o oszołomach, to pewnie Henryk też nie napisałby tego co napisał.

jfs300 - 2014-08-16, 13:46

ale Rethel nie mówił tego personalnie, tylko przestrzegał przed bardzo niebezpieczną grupą
Nawet nie mowił konkretnie o żadnej grupie, co byłoby już bardziej personalne.

choc poniekąd rozumiem to o czym piszesz ;-) To ze nie popieram to inna sprawa :mrgreen:

Anna01 - 2014-08-16, 13:47

Rethel napisał/a:
Wasiczku - wszystko zależy od sytuacji.
Żądasz jednej recepty na całe zło - a takiej nie ma.

I tu się całkowicie z Tobą zgadzam.

Chrześcijanin nie powinien i sumienie mu nie pozwala być agresorem, ale dlaczego ma np. nie bronić własnych dzieci, domu przed agresją ?
Agresor jest przygotowany na śmierć już w dniu, w którym podjął decyzje o swoim udziale w wojnie, czyli uważa swoje życie za nic nie warte.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group