To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Postawa chrześcijanina w czasie wojny

BoaDusiciel - 2014-08-20, 13:19

jfs300 napisał/a:
Cytat:
Powiedz mi - jak rozpoznać co jest alegorią, a co nie ?

Jest tylko jedna metoda- duchem :-)
A konkretniej to , łapać treść, przesłanie:)
Inaczej mozna tylko biegać, łapać za słówka ;-)
albo pytac sie jak dziecko'' a jak to jeś ślobione '',''mamoooo daleko jesce" :P


No to mamy problem.
Bo jedni łapią treść i mówią, że dusza istnieje rozdzielnie od ciała.
A inni - na podstawie tej samej treści - mówią, że nie istnieje rozdzielnie.
W tej sytuacji trudno treść traktować poważnie. Amen :mrgreen:

Anonymous - 2014-08-20, 13:25

nie treść a wywody tych ludzi i ich nieuzasadnioną stanowczość:P
Bo Bóg nigdzie nie wskazywał tego dokładnie , jak to mowia nie brocha człowieka;)
On ma wierzyć tylko w to co mu napisano a nie sugestie z dodanym na siłę tłumaczeniem ;-)

BoaDusiciel - 2014-08-20, 13:56

jfs300 napisał/a:
nie treść a wywody tych ludzi i ich nieuzasadnioną stanowczość:P


Których ludzi i dlaczego właśnie tych, a nie tych drugich ? :->

Anonymous - 2014-08-20, 14:03

obu :-P
wielom wiara nie bierze się z treści Pisma, ale z przekonania swojej denominacji. Jednak treścią moze być udowodniona :)

BoaDusiciel - 2014-08-20, 14:24

jfs300 napisał/a:
obu :-P


Aha.
Czyli - przykładowo - słuszny jest pogląd mówiący, że istnieje dusza niezależna od ciała, jak i pogląd przeciwny. Lubię to :-D

Anonymous - 2014-08-20, 14:32

nie..
wrecz odwrotnie-
tak naprawde oba mogą być niesłuszne, bo poparte na domyslach:P
Co nie znaczy ze nie ozemy sobie mniemać lub wierzyć byle za te rozdarte tłumaczenia nie dac sie pohlastać lub innych tępić bo nierozumują jak''jasnieoswieconygurusekty'' bo z tego dioboł sie cieszy.

BoaDusiciel - 2014-08-20, 14:39

jfs300 napisał/a:
nie..
wrecz odwrotnie-
tak naprawde oba mogą być niesłuszne, bo poparte na domyslach:P
Co nie znaczy ze nie ozemy sobie mniemać lub wierzyć byle za te rozdarte tłumaczenia nie dac sie pohlastać lub innych tępić bo nierozumują jak''jasnieoswieconygurusekty'' bo z tego dioboł sie cieszy.


Kolega - będąc katolikiem - dopuszcza możliwość, że podstawowy dogmat katolicyzmu jest nieprawdziwy ? :->

Anonymous - 2014-08-20, 15:11

pewnie , ze tak:)
Mało tego, kościoł mi na to pozwala:P
To nei jest sekta ze trzeba wierzyć guru bezwzględnie i bez zawahania, to ze mam wierzenia zgodne z KK w tej materii
to wcale nie oznacza ze mogą nie być mylne :-)

BoaDusiciel - 2014-08-20, 15:37

jfs300 napisał/a:
pewnie , ze tak:)
Mało tego, kościoł mi na to pozwala:P
To nei jest sekta ze trzeba wierzyć guru bezwzględnie i bez zawahania, to ze mam wierzenia zgodne z KK w tej materii
to wcale nie oznacza ze mogą nie być mylne :-)


Znowu muszę napisać, że KK jest the best :-)
No bo gdzież indziej można wątpić w podstawowe prawdy wiary i nie ponosić żadnych konsekwencji ?
Dziwne to zjawisko, ale dające się wytłumaczyć.
No bo skoro do KK zapisują się nieświadomi, to zasadne jest niebranie pod uwagę opinii świadomych :mrgreen:

Anonymous - 2014-08-20, 15:51

Nierozumiem co w tym dziwnego?
Tak powinno być normalnie.
To w sektach jest anormalnie, ze guru coś sobie wymysli i nikt nie powininien probować mysleć samodzielnie

Kościół polega na liturgii, przyjomwaniu sakramentów , wspolnocie, nauce miłosierdzia , rozumienia spraw .
Dogmaty pewne trzeba przyjąć obowiązkowo a mianowicie te ktore są w PŚ.
Jeśli ktoś podważa Pismo to raczej dostaje reprymendy
Jeśli gorszy drugiego, to potem musi spowiadać się ;-)

Jest to jaknajbardziej normalne i powinno być wzorem dla innych, zeby głową Kościła był Chrystus a nie człowiek (np Russel albo inny taki z ciała kierowniczego)

Anonymous - 2014-08-20, 15:52

Cytat:
No bo skoro do KK zapisują się nieświadomi, to zasadne jest niebranie pod uwagę opinii świadomych


To już sobie wymysliłeś, wszystko jest zasadne. Nikt nie jest ''bardziej'' świadomy od drugiego.
Bo :
Cytat:
Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.
[Ef 4:6]

A podstawą jest PŚ a nie dogmaty wymyslone przez człowieka A , czy człowieka B.
My mozemy sie na nich co najwyżej wzorować ale nie uznawać ich na równi z prorokami.

lece

BoaDusiciel - 2014-08-20, 16:03

jfs300 napisał/a:
Nierozumiem co w tym dziwnego?
Tak powinno być normalnie.
To w sektach jest anormalnie, ze guru coś sobie wymysli i nikt nie powininien probować mysleć samodzielnie

Kościół polega na liturgii, przyjomwaniu sakramentów , wspolnocie, nauce miłosierdzia , rozumienia spraw .
Dogmaty pewne trzeba przyjąć obowiązkowo a mianowicie te ktore są w PŚ.
Jeśli ktoś podważa Pismo to raczej dostaje reprymendy
Jeśli gorszy drugiego, to potem musi spowiadać się ;-)

Jest to jaknajbardziej normalne i powinno być wzorem dla innych, zeby głową Kościła był Chrystus a nie człowiek (np Russel albo inny taki z ciała kierowniczego)


Czy to oznacza, że dogmat o duszy nieśmiertelnej nie ma podstaw biblijnych ? :->

Bob - 2014-08-21, 10:33

Rethel napisał/a:
Głupoty to teraz wygadujesz ty Bobie, czepiając się byle czego.
PRL był państwem o ustroju narzucającym jedynie słuszną ideologię.
Wyznanie też jest ideologią, zwłaszcza jeżeli jest programem państwa.
Ustrojowo jest to to samo. Dlatego napisałem "wyznaniowe" aby ułatwić
odbiór.

PRL był państwem silnie zideologizowanym, którego system prawny sankcjonował określoną ideologię i światopogląd. W żadnym razie nie był państwem wyznaniowym.

Kolejny raz sugerując, że PRL mieścił się w kategoriach państwa wyznaniowego w powszechnym tego słowa znaczeniu, brniesz w bzdurę z uporem godnym lepszej sprawy.
O przepraszam, nie ma lepszej sprawy niż ego i podtrzymywanie samooceny. W tym konkretnym przypadku pod płaszczykiem "ułatwiania odbioru".

Rethel napisał/a:
Jak masz jakieś problemy, to zachęcam cię do zgłębienia tajników
ustrojów państwowych a także różnych modelów stosunków państwo-kościół.

Odnoszę wrażenie, że na egzaminie z historii doktryn politycznych i prawnych musiałeś ściągać.

Rethel napisał/a:
Twój nowy bożek zw. demokracją liberalną także przesuwa się w tym kierunku, co
widać po tęczy na placu Zbawiciela, wykopaniu z roboty prof. Chazana itp. - każdy
sprzeciw wobec ideologii - sam nie wiem jak ją spójnie nazwać - propagowanej przez
twój nowy obiekt dewotycznych westchnień, jest bezwzględnie tępiony - a więc owa
cudowna demokracja liberalna (od pasa w dół) coraz bardziej zaczyna przypominać
państwo programowo światopoglądowe ergo stanie się niedługo tym, co w sferze
religijnej zwykło się zwać państwem wyznaniowym.

Nieukojona tęsknota za państwem wyznaniowym, w którym katoliban zawłaszczy te przestrzenie życia publicznego, które dotąd mu się skutecznie opierają; sprawia, że ustrojowe mechanizmy zabezpieczające przed realizacją tego złowróżebnego widma postrzegasz w kategoriach konkurencyjnego "wyznania".

Na okrasę przyprawiasz to polemiką z projekcjami na temat mojej skromnej osoby - to też w sosie religijnym.

Czy to już obsesja?

Rethel napisał/a:
Byli tacy, którzy nie szli właśnie ze względu na tę przysięgę.

Owszem, byli tacy, którzy za cenę pobawienia wolności nie realizowali powszechnego obowiązku obrony naszej kochanej ojczyzny. Nie, nie byli to katolicy. Tak się składa, że byli to Świadkowie Jehowy.

Rethel napisał/a:
A co ja rzecznik plebanii jestem czy jak?

Nie jesteś - a nadawałbyś się. Takiego hrabiego Dzieduszyckiego w roli rzecznika Hosera mógłbyś z powodzeniem zastąpić.
Na Terlikowskiego bis jesteś erudycyjnie za słaby.

Bob - 2014-08-21, 10:45

Dezerter napisał/a:
sklerotykowi Bob przypomnę , że nawet w PRL byli kapelani i kościoły garnizonowe


Rethel napisał/a:
Rethel napisał/a:
Bycie w L.W.P albo w A.Cz jest
oczywiście dla chrześcijanina
niedopuszczalne i tu nie ma
najmniejszych wątpliwości.

Bob napisał/a:
A dlaczego w L.W.P? Z powodu braku kapelplebanów na etacie?


Z powodu wyznaniowego charakteru tej organizacji.
Chrześcijanin nie może być komunistą ani popierać
ni głosić takich obrzydliwych haseł. To chyba oczywiste.

Pazerność kapelplebanów była do tego stopnia daleko posunięta, że organizowali swój proceder i tym samym firmowali autorytetem jedynego prawdziwego kościoła armię, w której służba była dla chrześcijanina nie do przyjęcia?
A może to nie pazerność, a jakiś rodzaj schizofrenii?

Musisz to sobie jakoś wyjaśnić z Rethelem.

Dezerter - 2014-08-21, 21:53

Cytat:
Musisz to sobie jakoś wyjaśnić z Rethelem.

a ja jednak tobie spróbuje , bo u ciebie widzę dużo większą potrzebę i przynaglenie - ja zawsze reaguje tak jak lekarz wybieram te gorsze, pilniejsze przypadki. ;-)
Pasterz ma być tam gdzie owce jego - jak owce siła wcielają na 2-3 lata do wojska gdzie poddawani są ideologicznej i ateistycznej indoktrynacji, to Kościół powinien być z nimi (nie opuszczać) i służyć im w tych trudnych czasach pomocą duchową. A z drugiej strony poprzez wejście w struktury w jakiś sposób firmuje się instytucję. :-?
Ja w wojsku z kapelanem nie spotkałem się osobiście więc z autopsji nic konkretnego nie mogę powiedzieć. Szef kompanii - komunista ideowy nie dawał nam przepustek/stałek w niedzielę



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group