To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Co Bóg robi w niebie?

Anonymous - 2014-11-27, 06:48

Henryk napisał/a:
przywództwem całego Chrystusa.


A co w kawałkach teraz jest?
Cóż to za bezbożnictwo guru
Russellowi się ubzdurało? :roll:

Henryk - 2014-11-27, 07:52

Rethel napisał/a:
A co w kawałkach teraz jest?
Cóż to za bezbożnictwo guru
Russellowi się ubzdurało? :roll:

Znowu dał popis własnej głupoty przyprawionej prostactwem.
Może nie wiesz, ale podpisuję się „Henryk”.
Nicku „Russell” nie zauważyłem jeszcze.
Na samozwańczego guru to sam pretendujesz. Bezskutecznie- niestety.
Ale do rzeczy. :-D
Jeśli czegoś nie rozumiesz, to wystarczy że spytasz. Chętnie odpowiem.

Nie rozumiesz pojęcia „cały Chrystus”- prawda?
Cały Chrystus, to po prostu wszyscy namaszczeni, pomazani duchem świętym. Nawet więcej, - bo spłodzeni z Tego ducha!
Wszyscy powołani w wieku Ewangelii, z nich jedynie wybrani, a co najważniejsze- tylko jednostki wierne Panu aż do swojej śmierci.
Cały, bez wyjątku Kościół Chrystusowy.
Oni jako ciało, sam zmartwychwstały i uwielbiony Jezus jako Głowa.
Oni stanowią duchową świątynię. Są ich „kamieniami”.
Z nich to: "I uczyniłeś nas dla naszego Boga królami i kapłanami, i będziemy królować na ziemi." Ap 5:10 bug
Widzisz jakie to proste?
I po co robić sobie tyle wstydu? :-P

Bóg Ojciec całą władzę dał Synowi.

Anonymous - 2014-11-27, 11:44

Henryk napisał/a:
Znowu dał popis własnej głupoty przyprawionej prostactwem.
Może nie wiesz, ale podpisuję się „Henryk”.
Nicku „Russell” nie zauważyłem jeszcze.


I co z tego, jak w większości piszesz jego wymysły, jako "swoje".

Cytat:
Cały Chrystus, to po prostu wszyscy namaszczeni, pomazani duchem świętym. Nawet więcej, - bo spłodzeni z Tego ducha!
Wszyscy powołani w wieku Ewangelii, z nich jedynie wybrani, a co najważniejsze- tylko jednostki wierne Panu aż do swojej śmierci.


No mówiłem że bezbożnictwo ubzdurane w makówce
Karola Tazea Russella, albo w twojej, jak ci wygodnie.

Wnikliwy - 2014-11-27, 11:50

Nie można używać normalnie nazwiska?
Jakby twoje tak zmiękczać to co by się tu działo, skoro normalnie go wymawiać nie można.
:-)

Henryk - 2014-11-27, 17:25

Do wiadomości bezbożnika Rethela: Chrystus to Pomazaniec.
Jest ich wielu.

viktor - 2014-11-27, 17:57

Witam.

Anowi napisał/a:
czeka, aż zboże dojrzeje do zrzęcia


Mam dwa pytania:
Już ponad 1500 jesieni i pór żniw przeminęło.
Co sie stało z pozostawionym na polach "zbożem- żniwem" przez te setki lat?
Jaki gospodarz - żniwiarz tak marnuje doroczne plony?

Pozdrawiam.
Viktor.

viktor - 2014-11-27, 18:04

Witam.
Henryk napisał/a:
Anowi napisał/a:
czeka, aż zboże dojrzeje do zrzęcia

Sądzę, że jeszcze dłużej będzie "odpoczywał".
Do czasu, aż ludzkość dojdzie do doskonałości pod przywództwem całego Chrystusa.


Coś niedobrego dzieje sie w niebie.
Czy rzemieślnik Chrystus ma wystarczające kwalifikacje przywódcze aby ludzkość doszła do doskonałości?
Bo już setki lat mijają na to "dochodzenie"

A może Chrystus ma wszystkiego od dawna dość i ma gdzieś ludzkość?

Pozdrawiam.
Viktor.

viktor - 2014-11-27, 18:24

Witam.
Henryk napisał:

Nie rozumiesz pojęcia „cały Chrystus”- prawda?
Cały Chrystus, to po prostu wszyscy namaszczeni, pomazani duchem świętym. Nawet więcej, - bo spłodzeni z Tego ducha.


Jeżeli tak jest jak pisze tutaj Henryk to niebo jest niepotrzebne?
Wszyscy są na ziemii - poczęci z Ducha Świetego i ta gorsza rasa z czegoś tam - zrobiona?
Niebo jest też na ziemi bo Chrystus jest z nimi lub pomiędzy nimi?

Wniosek jest prosty:
Bóg nic nie robi w niebie bo jest na ziem?
Tylko jest mały problem- nie widać tego nieba i nie widać tego Chrystusa.
Jest po staremu!

Pozdrawiam.
Viktor.

Henryk - 2014-11-27, 19:10

viktor napisał/a:
Co sie stało z pozostawionym na polach "zbożem- żniwem" przez te setki lat?
Jaki gospodarz - żniwiarz tak marnuje doroczne plony?


Nic na polu nie pozostało. Nic się nie marnuje.
Mat 13:30 kow "Pozwólcie obojgu rość aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś znieście do mego spichrza"."
A dlaczego tak długo?
Ap 6:11 kow "Wówczas każdemu z nich dano białą szatę i powiedziano, żeby cierpliwość mieli jeszcze przez krótki czas, póki nie dopełni się liczba ich współpracowników i braci, którzy mają ponieść śmierć podobnie jak oni."
Cytat:
Czy rzemieślnik Chrystus ma wystarczające kwalifikacje przywódcze aby ludzkość doszła do doskonałości?
Bo już setki lat mijają na to "dochodzenie"

Dobre pytanie! Naprawdę! :-D
Nawet jeszcze Chrystus nie zaczął indywidualnej restytucji ludzkości.
Ktoś widzi, że ludzie stają się lepsi? Ja nie. :-(
Cytat:
Jeżeli tak jest jak pisze tutaj Henryk to niebo jest niepotrzebne?

Jednak jest potrzebne.
Zostali spłodzeni z ducha.
O ile płód nie obumrze, to narodzą się duchami- istotami duchowymi żyjącymi w innym wymiarze- Niebie.
J 3:6 bw "Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest."

viktor - 2014-11-29, 02:49

Witam.

Ile czasu minęło od Abrahama do Chrystusa?
A ile czasu było od Seta do Noego?
Przez te wszystkie wieki Wielki Brat ludzkości zsyłał na ziemię szwadrony anielskie.
Sam nawet miał coś mówić z Synaju.
Po zgonie Chrystusa przeminął podobny okres czasu jak od Adama do potopu i Abrahama do Chrystusa.
W tym międzyczasie jakiś wstpółczesny Mojzesz zdążyłby osuszyć Bałtyk.
Pózniej jakiś Dawid komuś dałby w mordkę. A na końcu swego żywota bzyknąłby cudzą młódkę i z tego tam związku partnerskiego, jego praszczur zdążyłby zostać kolejnym Chrystusem na następne dekady wieczne.
Czasu by na wszystko starczyło!

Jeżeli Bóg przez te 2000 lat Izraela coś w tamtych czasach robił, to czy teraz mu się pogorszyło?
Czyżby mu się kolejny raz coś popsowało?
Nawet jednego cudu nie zrobił?
Niechby jakie cudeńko malutkie!

Chyba że? ...
Russel jest Bożym Mesjaszem a prorokinią E. White.
Widzącym mógłby zostać Dawid Wilkerson a mającym sny motorniczy tramwaju.
Czemu nie?
Przecież byli w Bibli prorokami pasterze, kobiety, czasem zwierzęta nawijały.
A co nie mogły?

W tym przypadku Bóg byłby z tego brzegu trochę aktywnym.
A jednak myślę, że przez te przeminięte dwa tysiączki Bóg mógłby coś wydukać, choćby @-maila? Chyba, że mieszka na zadupiu i nie podłączono mu internetu.

Pozdrawiam.
Viktor.

Henryk - 2014-11-29, 06:56

viktor napisał/a:
Bóg mógłby coś wydukać, choćby @-maila? Chyba, że mieszka na zadupiu i nie podłączono mu internetu.

Cóż. Nie jesteś pierwszym, który odrzuca istnienie Boga, tylko dlatego, że nie rozumie Jego poczynań względem ludzkości.

Anowi - 2014-11-29, 08:28

Henryku, Viktor ma rację, że pyta.

- tato, czemu nie przyszedłeś, czekałem na Ciebie?
- synku, przyjdę z prezentem, wiem kiedy masz urodziny

Henryk - 2014-11-29, 09:08

Anowi napisał/a:
Henryku, Viktor ma rację, że pyta.

Nikt nie broni pytac.
Tylko po cóż kpiny z Boga? :aaa:
Boga otacza zbyt wielki majestat, aby stworzenie żartowało sobie z Niego.
Ja w takich dyskusjach nie biorę udziału. :bardzo_smutny:

Dezerter - 2014-11-29, 12:20

Henryk napisał/a:
Anowi napisał/a:
Henryku, Viktor ma rację, że pyta.

Nikt nie broni pytac.
Tylko po cóż kpiny z Boga? :aaa:
Boga otacza zbyt wielki majestat, aby stworzenie żartowało sobie z Niego.
Ja w takich dyskusjach nie biorę udziału. :bardzo_smutny:

Popieram Henryka w całej pełni :idea: i apeluję do innych chrześcijan - "nie karmić Troli"

viktor - 2014-11-29, 19:35

Witam.

Henryk napisał/a:
Anowi napisał/a:
Henryku, Viktor ma rację, że pyta.

Nikt nie broni pytac.
Tylko po cóż kpiny z Boga? :aaa:
Boga otacza zbyt wielki majestat, aby stworzenie żartowało sobie z Niego.
Ja w takich dyskusjach nie biorę udziału. :bardzo_smutny:


No cóż...
Henryk sugeruje że kwestii wiary w Istnienie Boga, a także kwesti tego kim jest Bóg - NIE WOLNO DOTYKAĆ.
Nie dotykać Boga bo? .. Bo się przewróci?
Fundament na którym stoi Bóg jest jakimś postumentem a Bóg jakąś figurką?
Może powinien być za szkłem, bo grzeczny i ciekawy chłopczyk go jeszcze palcem przewróci?

Używa Henryk argumentu: " Boga otacza zbyt wielki majestat"
Czyli niby co?
Może należy go pytać naklęcznie o wszystko i ściszonym głosem?
Jaki stopień zduszenia i pełzania należy zastosować żeby jego Majestatyczność i Firmamentność należycie zakadzić?

Czy wierzący w Boga tak bardzo obawiają się sprawdzać czy Bóg jest lub go nie ma, że przerażeniem napawa ich myśl że tak mogliby zrobić?
Czy bałwochwalstwo nie opiera się właśnie na tym lęku?
Pamiętacie co powiedział w Biblii Jerubbal do swoich pobratymców?
Niech więc Bóg sam stanie w swojej obronie!

Osobiście uważam że Bóg powinien mieć poczucie humoru.
Inaczej Jego niebo byłoby piekłem.

Pozdrawiam.
Viktor.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group