To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Sprzeczności w Biblii - Historia Abrahama i Sary.

Anna01 - 2015-01-10, 00:43
Temat postu: Historia Abrahama i Sary.
.Cyprian. napisał/a:
Każda linijka tekstu biblijnego jest nam dana ku zbudowaniu i zbawieniu.


To zaczynamy :-)
Cyprianie, napisz mi ku jakiemu zbudowaniu i zbawieniu jest historia Abrahama i Sary ?
Chodzi mi o dwukrotne popchnięcie żony do nierządu przez Abrahama i okłamanie - raz faraona, a za drugim razem Abimeleka. Napisz mi co jest w tym budującego ???

Już trochę na ten temat pisałam TU

Bobo - 2015-01-10, 08:15

Anna01 napisał/a:
popchnięcie żony do nierządu przez Abrahama i okłamanie


A jak wyciągasz wniosek co do nierządu?

Manna z nieba - 2015-01-10, 12:02

Bobo napisał/a:
A jak wyciągasz wniosek co do nierządu?


Kiedy Abraham znalazł się w Egipcie, ukrył przed faraonem, że piękna Sara jest jego żoną.
Oznajmił, że jest jego siostrą, co przecież było po części prawdą ;-)

Spowodowało to jednak, że faraon zabrał Sare do swojego haremu.
Po upływie pewnego czasu faraon dowiedział się, że Sara była prawowitą żoną Abrama.
Wszystkie przekłady Biblii jednoznacznie cytują słowa pretensji faraona w Rdz 12:19
„Dlaczego powiedziałeś: ona jest siostrą moją, tak że wziąłem ją sobie za żonę?”


Tylko tłumacz PNŚ zmienił sens wypowiedzi faraona :-D

„...tak, że miałem wziąć ją sobie za żonę?”

Dawniej wcale nie było naganne i nie było niemoralne, że mąż oddawał swoją żonę do haremu władcy :-)
Robił to, aby uzyskać znaczące dobra materialne, ale też i ze strachu przed utratą życia, gdyby się sprzeciwił.
To biblijne fałszerstwo potrzebne było Świadkom Jehowy, aby współczesny czytelnik PNŚ nie pomyślał źle o Bogu Jahwe, który miałby tolerować niemoralne w dzisiejszym pojęciu obyczaje :-)
Zupełnie niepotrzebnie :-D

Tłumaczenie Biblii na użytek Świadków Jehowy stawia też pod znakiem zapytania sprawę natchnienia Bożego w PNŚ.
Czy sfałszowana treść wersetu biblijnego nadal pozostaje natchnionym słowem Bożym?
Jak myślisz Bobo?

To fałszerstwo CK wcale nie było potrzebne, gdyż Abrahm w tym czasie czcił jeszcze Boga bezimiennego.
Dopiero po upływie dwudziestu czterech lat od wyjścia z Charanu, bóg ujawnił w Rodzaju 17:1 swoje imię El-Szaddaj, co znaczyło „Bóg Wszechmocny”.

Dziś już wiadomo, że był to hebrajski odpowiednik akadyjskiego określenia „Il-Kur-gal”.
W czasie niewoli babilońskiej kapłani żydowscy zapożyczyli imię Il-Kur-gal od Babilończyków, zamienili na hebrajską formę Szaddaj.

Abrahm z Sarą i Lotem powrócili z Egiptu do Kanaanu.
Dzięki Sarze Abraham uzyskał od faraona znaczne korzyści.
Również Lot nie pozostał biedny.
Powstała sytuacja, że nie mogli już przebywać razem z powodu ogromu stad bydła.
Lot zamieszkał w okolicach Sodomy, natomiast Abrahm powędrował do Hebronu.
Ot cała historia :-)
Był nierząd i były z niego korzyści.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że nierząd to współżycie mężatki z faraonem w zamian dla korzyści dla swojego męża.
W dzisiejszych czasach tak robią rożni Alfonsi ze swoimi żonami prostytutkami.

A tak w ogóle Kananejczycy w ogólnej masie wcale nie byli bardziej zdeprawowani moralnie niż inne narody, choćby Izraelici.

Sara przez nierząd wzbogaciła swojego męża i syna jego brata.

Druga historia.
Abimelek, był królem ziem, na które po zagładzie Sodomy przeniósł się Abraham z żoną swoją Sarą.
Królowi spodobała się żona Abrahama, który przedstawił ją jako swoją siostrę :mrgreen:
Co z tym Abrahamem??
Dlaczego nie przyznawał się, że to jego żona??
Znowu korzyści??

Król chciał targnąć się na Sarę w celu zaspokojenia swych żądz, Bóg zesłał na niego ciężką chorobę.
Gdy lekarze się poddali, we śnie otrzymał widzenie, by nie wyrządzał krzywdy żonie cudzoziemca.
Otrzymał także zapewnienie o łasce Boga, której doświadczy jeśli zapewni bezpieczeństwo Abrahamowi i Sarze.
Tym razem to ponoc Bóg sprowadził chorobę na króla, która uratowała Sarę przed nierządem :-)
I znowu nie mąż, bo mąż oddawał ją jako siostrę i milczal, że to jego żona.
Mąż Boży.

.Cyprian. - 2015-01-10, 12:31

Anna01 napisał/a:


Już trochę na ten temat pisałam TU


Link nie działa, wyświetla się tylko: Nie znaleziono tematów ani postów pasujących do Twoich kryteriów

RN - 2015-01-10, 13:12

Manna z nieba napisał/a:
Bobo napisał/a:
A jak wyciągasz wniosek co do nierządu?


Kiedy Abraham znalazł się w Egipcie, ukrył przed faraonem, że piękna Sara jest jego żoną.
Oznajmił, że jest jego siostrą, co przecież było po części prawdą ;-)

Spowodowało to jednak, że faraon zabrał Sare do swojego haremu.
Po upływie pewnego czasu faraon dowiedział się, że Sara była prawowitą żoną Abrama.
Wszystkie przekłady Biblii jednoznacznie cytują słowa pretensji faraona w Rdz 12:19
„Dlaczego powiedziałeś: ona jest siostrą moją, tak że wziąłem ją sobie za żonę?”


Tylko tłumacz PNŚ zmienił sens wypowiedzi faraona :-D

„...tak, że miałem wziąć ją sobie za żonę?”

Dawniej wcale nie było naganne i nie było niemoralne, że mąż oddawał swoją żonę do haremu władcy :-)
Robił to, aby uzyskać znaczące dobra materialne, ale też i ze strachu przed utratą życia, gdyby się sprzeciwił.
To biblijne fałszerstwo potrzebne było Świadkom Jehowy, aby współczesny czytelnik PNŚ nie pomyślał źle o Bogu Jahwe, który miałby tolerować niemoralne w dzisiejszym pojęciu obyczaje :-)
Zupełnie niepotrzebnie :-D

Tłumaczenie Biblii na użytek Świadków Jehowy stawia też pod znakiem zapytania sprawę natchnienia Bożego w PNŚ.
Czy sfałszowana treść wersetu biblijnego nadal pozostaje natchnionym słowem Bożym?
Jak myślisz Bobo?

To fałszerstwo CK wcale nie było potrzebne, gdyż Abrahm w tym czasie czcił jeszcze Boga bezimiennego.
Dopiero po upływie dwudziestu czterech lat od wyjścia z Charanu, bóg ujawnił w Rodzaju 17:1 swoje imię El-Szaddaj, co znaczyło „Bóg Wszechmocny”.

Dziś już wiadomo, że był to hebrajski odpowiednik akadyjskiego określenia „Il-Kur-gal”.
W czasie niewoli babilońskiej kapłani żydowscy zapożyczyli imię Il-Kur-gal od Babilończyków, zamienili na hebrajską formę Szaddaj.

Abrahm z Sarą i Lotem powrócili z Egiptu do Kanaanu.
Dzięki Sarze Abraham uzyskał od faraona znaczne korzyści.
Również Lot nie pozostał biedny.
Powstała sytuacja, że nie mogli już przebywać razem z powodu ogromu stad bydła.
Lot zamieszkał w okolicach Sodomy, natomiast Abrahm powędrował do Hebronu.
Ot cała historia :-)
Był nierząd i były z niego korzyści.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że nierząd to współżycie mężatki z faraonem w zamian dla korzyści dla swojego męża.
W dzisiejszych czasach tak robią rożni Alfonsi ze swoimi żonami prostytutkami.

A tak w ogóle Kananejczycy w ogólnej masie wcale nie byli bardziej zdeprawowani moralnie niż inne narody, choćby Izraelici.

Sara przez nierząd wzbogaciła swojego męża i syna jego brata.

Druga historia.
Abimelek, był królem ziem, na które po zagładzie Sodomy przeniósł się Abraham z żoną swoją Sarą.
Królowi spodobała się żona Abrahama, który przedstawił ją jako swoją siostrę :mrgreen:
Co z tym Abrahamem??
Dlaczego nie przyznawał się, że to jego żona??
Znowu korzyści??


Król chciał targnąć się na Sarę w celu zaspokojenia swych żądz, Bóg zesłał na niego ciężką chorobę.
Gdy lekarze się poddali, we śnie otrzymał widzenie, by nie wyrządzał krzywdy żonie cudzoziemca.
Otrzymał także zapewnienie o łasce Boga, której doświadczy jeśli zapewni bezpieczeństwo Abrahamowi i Sarze.
Tym razem to ponoc Bóg sprowadził chorobę na króla, która uratowała Sarę przed nierządem :-)
I znowu nie mąż, bo mąż oddawał ją jako siostrę i milczal, że to jego żona.
Mąż Boży.


Mało tego, to jeszcze z wersetu rozdział 20, werset 14. wynika, że Abimelek daje Abrahamowi owce, bydło, a nawet niewolników i niewolnice ;-) Dodatkowo jeszcze wynagradza go tysiącem srebrników . Za co to Abrahamowi dał :?: Po czym ''sprawiedliwy ''Abraham modli się do Boga i Bóg uzdrowił Abimeleka.

Wnikliwy - 2015-01-10, 16:58


Dawniej wcale nie było naganne i nie było niemoralne, że mąż oddawał swoją żonę do haremu władcy
Robił to, aby uzyskać znaczące dobra materialne, ale też i ze strachu przed utratą życia, gdyby się sprzeciwił.
To biblijne fałszerstwo potrzebne było Świadkom Jehowy, aby współczesny czytelnik PNŚ nie pomyślał źle o Bogu Jahwe, który miałby tolerować niemoralne w dzisiejszym pojęciu obyczaje
Zupełnie niepotrzebnie


Biblijne fałszerstwo - czyli w/g Ciebie Bóg jest zły i toleruje niemoralność.
Skąd ci wzięło się, ze dawniej nie było to naganne. Druga sprawa, czy jeżeli nie było, dziś też nie jest. Czyli śJ są staromodni, staroświeccy i mało światli nie idący z postępem dzisiejszego jakże wspaniałego świata?
. Idotrzymał obietnicy. Między innymi nie pozwolił faraonowi, apotem Abimelechowi, królowi Geraru, zhańbić Sary ani zabić Abrahama

Pogrubiony tekst jest fragmentem strażnicy odnośnie tego fragmentu o którym mowa.
Teraz pytanie - co jest w tym tłumaczeniu fałszem. Pytam gdyż byli śJ twierdzą, że śJ fałszują Biblię aby wybielić Boga. Fajne!!

KobietaZMagdali - 2015-01-10, 18:36

Anna01 napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
Każda linijka tekstu biblijnego jest nam dana ku zbudowaniu i zbawieniu.


To zaczynamy :-)
Cyprianie, napisz mi ku jakiemu zbudowaniu i zbawieniu jest historia Abrahama i Sary ?
Chodzi mi o dwukrotne popchnięcie żony do nierządu przez Abrahama i okłamanie - raz faraona, a za drugim razem Abimeleka. Napisz mi co jest w tym budującego ???

Już trochę na ten temat pisałam TU


Takiemu, że Bóg nie odwracał się od ludzi mimo, że narobili naprawdę wiele bzdur, głupot i podłości. Że może podnieść człowieka z każdego dołu. Skoro taki osioł jakim był Abraham w tamtym momencie dzięki mocy Boga mógł stać się ojcem narodu to jak moc Boża może się objawić w naszym życiu jeśli zaufamy Panu nawet jak wydaje nam się, że z naszych grzechów nie ma wyjścia.

ShadowLady86 - 2015-01-10, 19:02

Mnie w tym momencie raczej zastanawia, dlaczego Bóg nie upomniał raczej Abrahama, że tak traktował żonę. W obu przypadkach to Faraon i Abimelach są "nękani" przez Boga.

(17) Pan jednak dotknął faraona i jego otoczenie wielkimi karami za zabranie Saraj, żony Abrama. [Rodz 12: 17]

Fakt, popełniają cudzołóstwo (lub mają zamiar), ale nieświadomie. Nie wiedzieli, że Sara jest mężatką. Abimelak słusznie jest moim zdaniem oburzony tym, że to właśnie jego Bóg chce ukarać śmiercią!

(3) Tej samej jednak nocy przyszedł Bóg do Abimeleka we śnie i powiedział do niego: Umrzesz z powodu tej kobiety, którą zabrałeś, gdyż ona ma męża. (4) Abimelek, który jeszcze nie zbliżył się do niej, rzekł: Panie, czy miałbyś także ukarać śmiercią ludzi niewinnych? [Rodz 20: 3-4]

Bóg chce ukarać niewinnych ludzi, faraona (który nawet nie jest wyznawcą Judaizmu) i Abimelaka, który słusznie sądził, że Sara jest niezamężną kobietą. Bóg po pierwszym takim numerze Abrahama powinien nim potrząsnąć i powiedzieć, że to co robi, jest złe. Anie próbować karać faraona i Abimelaka. Zwłaszcza, że nie zabrali oni Sary nawet siłą. "Sprzedał" im ją jej własny mąż, nie kryjąc się nawet ze swoimi intencjami.

(13) Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu. [Rpdz 12: 13]

A co jest najśmieszniejsze? Że ten numer trzeci raz odstawił Izaak z Rebeką, i znowu z Abimelakiem.

7) A kiedy okoliczni mieszkańcy pytali go o jego żonę, odpowiedział: Jest ona moją siostrą. Bał się bowiem mówić: To moja żona, gdyż myślał sobie: Jeszcze gotowi mnie zabić z powodu Rebeki. - Była ona bowiem bardzo piękna. (8) Gdy tak mieszkał tam dłuższy czas, pewnego razu Abimelek, król filistyński, wyglądając przez okno, dostrzegł Izaaka uśmiechającego się czule do Rebeki jako do żony. (9) Wezwał więc Abimelek Izaaka i rzekł: Przecież to jest twoja żona; dlaczego mówiłeś: Jest ona moją siostrą? Odpowiedział mu Izaak: Mówiłem tak, aby przez nią nie postradać życia. (10) A na to Abimelek: Czemu z nami tak postąpiłeś? Niewiele brakowało, aby któryś z mych poddanych żył z twoją żoną, a wtedy sprowadziłbyś na nas winę! [Rodz 26: 7-10]

Tak więc jak dla mnie ta historia niekoniecznie pokazuje, że dana rodzin uczy się na błędach.

Anna01 - 2015-01-10, 21:54

.Cyprian. napisał/a:
Anna01 napisał/a:


Już trochę na ten temat pisałam TU


Link nie działa, wyświetla się tylko: Nie znaleziono tematów ani postów pasujących do Twoich kryteriów

Cyprianie, poprawiłam :-) przepraszam.

nesto - 2015-01-10, 22:13

Jak widać rzekomy Bóg jest tutaj niesprawiedliwy.
Za nierząd kamienować karze, a za nierząd u swojego pupilka nagradza.
Przykładów jest wiele.

I jak wytłumaczyć pijanego Lota, co z córkami sypiał i dzieci płodził?
Ależ to budujące?
A ten Bóg jakiż sprawiedliwy, że ho ho...

ata333 - 2015-01-11, 16:58

Manna z nieba napisał/a:

Dawniej wcale nie było naganne i nie było niemoralne, że mąż oddawał swoją żonę do haremu władcy
Robił to, aby uzyskać znaczące dobra materialne, ale też i ze strachu przed utratą życia, gdyby się sprzeciwił.
To biblijne fałszerstwo potrzebne było Świadkom Jehowy, aby współczesny czytelnik PNŚ nie pomyślał źle o Bogu Jahwe, który miałby tolerować niemoralne w dzisiejszym pojęciu obyczaje
Zupełnie niepotrzebnie


Tłumaczenie Biblii na użytek Świadków Jehowy stawia też pod znakiem zapytania sprawę natchnienia Bożego w PNŚ.
Czy sfałszowana treść wersetu biblijnego nadal pozostaje natchnionym słowem Bożym?
Jak myślisz Bobo?

To fałszerstwo CK wcale nie było potrzebne, gdyż Abrahm w tym czasie czcił jeszcze Boga bezimiennego.
Dopiero po upływie dwudziestu czterech lat od wyjścia z Charanu, bóg ujawnił w Rodzaju 17:1 swoje imię El-Szaddaj, co znaczyło „Bóg Wszechmocny”.

Dziś już wiadomo, że był to hebrajski odpowiednik akadyjskiego określenia „Il-Kur-gal”.
W czasie niewoli babilońskiej kapłani żydowscy zapożyczyli imię Il-Kur-gal od Babilończyków, zamienili na hebrajską formę Szaddaj.



Manna z nieba napisał/a:
I znowu nie mąż, bo mąż oddawał ją jako siostrę i milczal, że to jego żona.
Mąż Boży.


witaj w klubie Manno.. ;-)

niestety nie latwo zaciemnic PRAWDE.. nawet najlepszymi intencjami..
tu wychodzi na jaw ewidentna prawda,, ze Bog z opisem starotestamentowym nie ma nic wspolnego..

to tylko obraz Boga namalowany ludzkimi oczyma rozumienia Bozej.. a raczej swojej ludzkiej sprawiedliwosci i moralnosci...
;-)
ShadowLady86 napisał/a:
Mnie w tym momencie raczej zastanawia, dlaczego Bóg nie upomniał raczej Abrahama, że tak traktował żonę. W obu przypadkach to Faraon i Abimelach są "nękani" przez Boga.

(17) Pan jednak dotknął faraona i jego otoczenie wielkimi karami za zabranie Saraj, żony Abrama. [Rodz 12: 17]

Fakt, popełniają cudzołóstwo (lub mają zamiar), ale nieświadomie. Nie wiedzieli, że Sara jest mężatką. Abimelak słusznie jest moim zdaniem oburzony tym, że to właśnie jego Bóg chce ukarać śmiercią!

(3) Tej samej jednak nocy przyszedł Bóg do Abimeleka we śnie i powiedział do niego: Umrzesz z powodu tej kobiety, którą zabrałeś, gdyż ona ma męża. (4) Abimelek, który jeszcze nie zbliżył się do niej, rzekł: Panie, czy miałbyś także ukarać śmiercią ludzi niewinnych? [Rodz 20: 3-4]

Bóg chce ukarać niewinnych ludzi, faraona (który nawet nie jest wyznawcą Judaizmu) i Abimelaka, który słusznie sądził, że Sara jest niezamężną kobietą. Bóg po pierwszym takim numerze Abrahama powinien nim potrząsnąć i powiedzieć, że to co robi, jest złe. Anie próbować karać faraona i Abimelaka. Zwłaszcza, że nie zabrali oni Sary nawet siłą. "Sprzedał" im ją jej własny mąż, nie kryjąc się nawet ze swoimi intencjami.

(13) Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu. [Rpdz 12: 13]

A co jest najśmieszniejsze? Że ten numer trzeci raz odstawił Izaak z Rebeką, i znowu z Abimelakiem.

7) A kiedy okoliczni mieszkańcy pytali go o jego żonę, odpowiedział: Jest ona moją siostrą. Bał się bowiem mówić: To moja żona, gdyż myślał sobie: Jeszcze gotowi mnie zabić z powodu Rebeki. - Była ona bowiem bardzo piękna. (8) Gdy tak mieszkał tam dłuższy czas, pewnego razu Abimelek, król filistyński, wyglądając przez okno, dostrzegł Izaaka uśmiechającego się czule do Rebeki jako do żony. (9) Wezwał więc Abimelek Izaaka i rzekł: Przecież to jest twoja żona; dlaczego mówiłeś: Jest ona moją siostrą? Odpowiedział mu Izaak: Mówiłem tak, aby przez nią nie postradać życia. (10) A na to Abimelek: Czemu z nami tak postąpiłeś? Niewiele brakowało, aby któryś z mych poddanych żył z twoją żoną, a wtedy sprowadziłbyś na nas winę! [Rodz 26: 7-10]

Tak więc jak dla mnie ta historia niekoniecznie pokazuje, że dana rodzin uczy się na błędach.


;-)

bbc-poland - 2015-01-21, 17:37

Ja jak sobie przypomnę Hioba, tragiczną ofiarę zwykłego zakładu pomiędzy Bogiem i Szatanem, to mnie Abraham nie rusza.
ata333 - 2015-01-23, 18:43

Wnikliwy napisał/a:

Manna z Nieba napisał/a:
Dawniej wcale nie było naganne i nie było niemoralne, że mąż oddawał swoją żonę do haremu władcy
Robił to, aby uzyskać znaczące dobra materialne, ale też i ze strachu przed utratą życia, gdyby się sprzeciwił.
To biblijne fałszerstwo potrzebne było Świadkom Jehowy, aby współczesny czytelnik PNŚ nie pomyślał źle o Bogu Jahwe, który miałby tolerować niemoralne w dzisiejszym pojęciu obyczaje
Zupełnie niepotrzebnie


Biblijne fałszerstwo - czyli w/g Ciebie Bóg jest zły i toleruje niemoralność.
Skąd ci wzięło się, ze dawniej nie było to naganne. Druga sprawa, czy jeżeli nie było, dziś też nie jest. Czyli śJ są staromodni, staroświeccy i mało światli nie idący z postępem dzisiejszego jakże wspaniałego świata?
. Idotrzymał obietnicy. Między innymi nie pozwolił faraonowi, apotem Abimelechowi, królowi Geraru, zhańbić Sary ani zabić Abrahama

Pogrubiony tekst jest fragmentem strażnicy odnośnie tego fragmentu o którym mowa.
Teraz pytanie - co jest w tym tłumaczeniu fałszem. Pytam gdyż byli śJ twierdzą, że śJ fałszują Biblię aby wybielić Boga. Fajne!!


Oj..Wnikliwy..wnikliwy...:)

a co powiesz na to co napisala Shadow..:

czy tez wykrecisz kota ogonem.. ? ;-)

ShadowLady86 napisał/a:
Cytat:
Mnie w tym momencie raczej zastanawia, dlaczego Bóg nie upomniał raczej Abrahama, że tak traktował żonę. W obu przypadkach to Faraon i Abimelach są "nękani" przez Boga.

(17) Pan jednak dotknął faraona i jego otoczenie wielkimi karami za zabranie Saraj, żony Abrama. [Rodz 12: 17]

Fakt, popełniają cudzołóstwo (lub mają zamiar), ale nieświadomie. Nie wiedzieli, że Sara jest mężatką. Abimelak słusznie jest moim zdaniem oburzony tym, że to właśnie jego Bóg chce ukarać śmiercią!

(3) Tej samej jednak nocy przyszedł Bóg do Abimeleka we śnie i powiedział do niego: Umrzesz z powodu tej kobiety, którą zabrałeś, gdyż ona ma męża. (4) Abimelek, który jeszcze nie zbliżył się do niej, rzekł: Panie, czy miałbyś także ukarać śmiercią ludzi niewinnych? [Rodz 20: 3-4]

Bóg chce ukarać niewinnych ludzi, faraona (który nawet nie jest wyznawcą Judaizmu) i Abimelaka, który słusznie sądził, że Sara jest niezamężną kobietą. Bóg po pierwszym takim numerze Abrahama powinien nim potrząsnąć i powiedzieć, że to co robi, jest złe. Anie próbować karać faraona i Abimelaka. Zwłaszcza, że nie zabrali oni Sary nawet siłą. "Sprzedał" im ją jej własny mąż, nie kryjąc się nawet ze swoimi intencjami.

(13) Mów więc, że jesteś moją siostrą, aby mi się dobrze wiodło ze względu na ciebie i abym dzięki tobie utrzymał się przy życiu. [Rpdz 12: 13]

A co jest najśmieszniejsze? Że ten numer trzeci raz odstawił Izaak z Rebeką, i znowu z Abimelakiem.

7) A kiedy okoliczni mieszkańcy pytali go o jego żonę, odpowiedział: Jest ona moją siostrą. Bał się bowiem mówić: To moja żona, gdyż myślał sobie: Jeszcze gotowi mnie zabić z powodu Rebeki. - Była ona bowiem bardzo piękna. (8) Gdy tak mieszkał tam dłuższy czas, pewnego razu Abimelek, król filistyński, wyglądając przez okno, dostrzegł Izaaka uśmiechającego się czule do Rebeki jako do żony. (9) Wezwał więc Abimelek Izaaka i rzekł: Przecież to jest twoja żona; dlaczego mówiłeś: Jest ona moją siostrą? Odpowiedział mu Izaak: Mówiłem tak, aby przez nią nie postradać życia. (10) A na to Abimelek: Czemu z nami tak postąpiłeś? Niewiele brakowało, aby któryś z mych poddanych żył z twoją żoną, a wtedy sprowadziłbyś na nas winę! [Rodz 26: 7-10]

Tak więc jak dla mnie ta historia niekoniecznie pokazuje, że dana rodzin uczy się na błędach.

KobietaZMagdali - 2015-01-23, 19:20

bbc-poland napisał/a:
Ja jak sobie przypomnę Hioba, tragiczną ofiarę zwykłego zakładu pomiędzy Bogiem i Szatanem, to mnie Abraham nie rusza.


A zdajesz sobie sprawę, że historia Hioba prawdopodobnie jest przypowieścią?

ata333 - 2015-01-23, 20:16

KobietaZMagdali napisał/a:
A zdajesz sobie sprawę, że historia Hioba prawdopodobnie jest przypowieścią?


caly Stary Testament to zbior owczesnie uwazanych za moralne PRAWD... (nie mylic z FAKTAMI).. ;-)

te owczesne PRAWDY wtapiano w owczesna rzeczywistosc.. nadajac przy tym zdarzeniom jak i bohaterom owych zdarzen.. mityczne lub polmityczne cechy.. ;-)

kazdy bohater czasow antycznych byl bohaterem nieomal mitycznym.. (Vide Aleksander Wielki).. ;-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group