To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Kobiety i mężczyźni oraz ich grzechy

jfs300 - 2015-01-12, 22:39

Jak chcesz sie nakarmić czymś pożytecznym , to
oberjzyj sobie wykłady Wandy Połtawskiej (też kobiety)
ona kosi bez litości zarówno wady mężczyzn jak i kobiet
Ma 100% racje.
Nikt nie jest bez wad

ata333 - 2015-01-12, 22:41

jfs300 napisał/a:
Jak chcesz sie nakarmić czymś pożytecznym , to
oberjzyj sobie wykłady Wandy Połtawskiej (też kobiety)
ona kosi bez litości zarówno wady mężczyzn jak i kobiet
Ma 100% racje.
Nikt nie jest bez wad


ja doskonale wiem.. co jest dla mnie pozyteczne... ale dziekuje.. za troske.. ;-)

jfs300 - 2015-01-12, 22:43

a czy pożyteczne jest słowo , ktore Cie zmieni na lepsze?
Czy już uważasz ze osiagnelas poziom niezmienialny.
I tylko filtrujesz treść tak , by pasowała do Twoich poglądow?

Bo dla mnie każde slowo ktore obnaża moje wady jest niezwykle pożyteczne..

ps. nie jestem masochistą, tylko chce wzrastać duchowo.

jfs300 - 2015-01-12, 22:46

Wanda Półtawska - Aktualne zagrożenia rodziny

https://www.youtube.com/w...im-Amcc5mAShNzV

jfs300 - 2015-01-12, 23:28

no dobrze, rób jak chcesz, tylko potem nie miej pretensji
jak sie w życiu nie układa :-P
Lece bede w nocy

ata333 - 2015-01-12, 23:45

jfs300 napisał/a:
no dobrze, rób jak chcesz, tylko potem nie miej pretensji
jak sie w życiu nie układa
Lece bede w nocy


jak mi sie nie bedzie wiodlo.. (zywie nadzieje.. ze mi tego jednak nie zyczysz).. to zwroce sie do przewodnika duchowego.. tegoz forum.. jfsa.. ;-) ;-)

jfs300 - 2015-01-13, 01:41

Atus ja nikomu zle nie życze, ale czasem trzeba patrzeć
realistycznie na życie i tylko tyle chcialem powiedzieć :-P
Choc nie jest to reguła (za wyjątkiem przypadkow podszeptów
serdecznych kolegow / przyjaciólek )
- to przeważnie problem tkwił/tkwi róniez w nas :-P

ata333 - 2015-01-13, 13:32

jfs300 napisał/a:
Atus ja nikomu zle nie życze, ale czasem trzeba patrzeć
realistycznie na życie i tylko tyle chcialem powiedzieć
Choc nie jest to reguła (za wyjątkiem przypadkow podszeptów
serdecznych kolegow / przyjaciólek )
- to przeważnie problem tkwił/tkwi róniez w nas


mysle..ze ja patzre bardzo realistycznie...
bardziej niz Ty na pewno.. ;-)

nie ide slepo za doktrynami tylko sama mysle.. i wyciagam wnioski.. ;-)

ps:

pomysl.. czasami.. choc przez krotka chwile.. ze wcale nie musisz miec racji.. tak jak nie musi miec monopolu na Prawde KK.. ;-)

nie istnieja tzw.. wszystkowiedzacy.. zawlaszczajacy na wlasnosc jedyna, sluszna prawde jak np. swiadkowie Jehowy .. ;-)

radek - 2015-01-13, 13:42

BoaDusiciel napisał/a:
A jakie to "głębsze znaczenie" posiada określenie "dziewica", bo widocznie coś przegapiłem :->


Żaden mężczyzna nie dał żadnej Kobiecie takiego Świata na jaki wszystkie Kobiety zasługują

ata333 - 2015-01-13, 13:58

radek napisał/a:
Żaden mężczyzna nie dał żadnej Kobiecie takiego Świata na jaki wszystkie Kobiety zasługują


pieknie powiedziane.. i pewnie vice verca.. bo kolo jak zwykle sie zamyka.. ;-)

czyli przyczyna rodzi skutek.. a skutek staje sie przyczyna.. ;-)

jfs300 - 2015-01-13, 14:35

ata333 napisał/a:
mysle..ze aptzre bardzo realistycznie...
bardziej niz Ty na pewno..

nie ide slepo za doktrynami tylko sama mysle.. i wyciagam wnioski..

ps:

pomysl..czasami.. choc przez krotka chwile.. ze wcale nie musisz miec racji..

nie istnieja tzw.. wszystkowiedzacy.. zawlaszczajacy na wlasnosc jedyna, sluszna prawde jak np. swiadkowie Jehowy ..


Ato ja nie ide na ślepo ,tylko staram sie patrzyć nieco obiektywniej
i wystarczy obserwować życie , małżeńśtwa, losy ludzi ,
ktorzy widzą na przyklad wszystko co najgorsze w innych osobach
(np w partnerze),
natomiast w sobie nie widza nic złego ,
a to przewaznie oni są jakby to określić:''kontynuacją zaczątku tego zła'' w relacjach.
Bo ne umieją wybaczać, bo nie umieją krytycznie spojrzeć na siebie ...
Nie umieją dostrzec ,ze wina lezy zawsze po obu stronach .
(no mowie za wyjątkiem podszeptów ze strony ''serdecznych znajomych'')

Nie trzeba do tego konczyć kursow teologicznych, ani innych
I teraz: Pytanie tylko co z tym zrobić?

A mozna jak Ty forsowac ze kobiety są bez grzechu i omal mają byc czczone
na równi z bostwem , bo swoje już wycierpiały, podczas gdy same nad sobą nie musza pracować..
ale to jest zakłamywanie rzeczywistosci.
Nawet jeśli to przejdzie to bedzie to pyrrusowe zwycięstwo.

Po pierwsze (spojrzmy na fakty)
Długotrwałego szczęscia niedaje , tylko ciąglą walkę,
udowadnianie na każdym kroku własnej wartości
przy jednoczesnym pozorowaniu ''mi nie zależy''

po wtóre moze skutkować roznymi "niespodziankami"
Niespodziankami wzialem w duży cudzysłow nie bez powodu.
Bo
W 99% przypadkach mężczyzna jest jednak męzczyzną
i gdy jego męskie cechy są stłumione ,to nie znaczy ze znikną
Potem nie dziwota , ze zdarzają się takie niespodzianki
jak np nagłe odejscia.
I potem jest tylko, wielki zawód, typu:
''To ostatnia rzecz ktorą bym sie po nim /po niej spodziewała"
Smieszne, wcale nie ostatnia bo jest przyczyna, jest skutek
To logiczne.
Oczywiscie to dziala w obie strony, zeby nie było

Jednak Ty mam wrażenie jesteś tylko uwrażliwiona na krzywdy jednej płci?
Czy sie nie mylę ;-) ?

jfs300 - 2015-01-13, 14:46

ps. mam prośbe, jak mozesz odpowiedz na to pytanie,
oraz ustosunkuj się do mojej wypowiedzi
wiem ze jest troche nie na temat
bo piszesz o historii a ja o relacjach.
Ale musisz sie kiedyś z tym zmierzyć, to jest oznaka dojrzałości
zmierzyć się z problemem, nie wiecznie uciekać w historie , teologie
''i poważne wątki''
Poważnym wątkiem sa np sprawy ducha, sprawy małżeńskie..

Jak tak Ci bardzo bezie przeszkadzało to napisze to w osobnym wątku

ata333 - 2015-01-13, 17:00

jfs300 napisał/a:
Ale musisz sie kiedyś z tym zmierzyć, to jest oznaka dojrzałości


jfsie.. pomysl chwilke co pomyslal bys o mnie... gdybym ja ciagle pisala... ze musisz sie z czyms zmierzyc.. ?? ;-) ;-)

pewnie pomyslal bys.. ze jestem crazy... ;-)
chociaz "crazy" w angielskim ma raczej pozytywny wydzwiek... wiec nie wiem czy byloby adekwatne do tej sytuacji.. ;-)

chrzescijanom sie wydaje.. ze maja prawo wchodzic z butami.. a nawet z MIECZAMI w czyjes zycie.. a przeciez Jezus wyraznie nauczal... ze kiedy ktos nie przyjmuje Jego nauki wystarczy otrzepac buty... ;-)

ZAMOS - 2015-01-13, 17:40

jfs300 napisał/a:
Cytat:
kobeta jak podaje pismo odczytywane teologicznie.. ma byc zbawiona przez macierzynstwo.. czyli zyciowe trudy...


hehe dobre :P
Teologia wlasna osiagnela apogeum ;]
Skad to znasz z demonicznych samcow
czy innego wiarygodnego źrodła ;-)
Myslisz ze kobiety są zwolnione
z pracy nad sobą ? :->

Wrecz przeciwnie gdy są zbyt pyszne
To bardzo grzeszą = np pomawiając niewinnie,
wymagając rzeczy ktore tylko one umieją zrozumieć
Przez to ze nie pracują nad sobą
zamiast wzorem Maryi być przykładnymi
żonami, matkami
są wiecznie nienasycone i nieszczęśliwe
a więc kółko się zazębia ..

Jesteś w dużym błędzie. Nie wszystkie kobiety są pretensjonalno roszczeniowe, mówiąc potocznie zrzędliwe. Masz pecha, że nie spotkałeś do tej pory prawdziwej kobiety. Mądrej i rozumiejąc trudy jakie niesie życie każdemu, czy to kobiecie, czy mężczyźnie. Ja pamiętam jak w zamierzchłej już co dla niektórych czasach na porządku dziennym była zrzędliwa baba i ciągle jak tylko nadarzyła się okazja pijany facet. Było tak w wielu domach nie zależnie od stopnia wykształcenia czy pochodzenia. Ja też wpadłem na takie kobiety wiele razy, ale je zostawiłem. Zauważyłem jak koledzy zwykle zbyt dużo naobiecywali by zdobyć swą wybrankę i po wspólnym zamieszkaniu, a często już jak pojawiły się dzieci zaczynało się brutalne życie. Trzeba było więcej pracować, a po pracy praca w domu i zajmowanie się dziećmi też łatwe nie jest. Zaczynają się pierwsze problemy, a było przecież ta fajnie. Zabawa i seks, a tu zmęczenie i ciągły brak kasy i czasu. Naprawdę można zwariować, ale to nie tylko wina zrzędliwych kobiet. Jak znasz tak nie dobrane pary to się im przyjrzyj. Poobserwuj też takich co się kochają, wspierają i nie kłócą (na pewno gdzieś i w twoim środowisku takie są) nawet jak jest im ciężko. Ja znam mnóstwo takich ludzi, aż miło się z nimi spotkać i choć chwilę u nich pobyć, lub ugościć. U mnie na przykład w domu jaki wspólnie z żoną zbudowaliśmy nigdy nie było awantur, krzyku czy wzajemnych pretensji. Wiadomo nie zawsze było łatwo i kłopoty się piętrzyły jak silnia, ale zawsze byliśmy wspólnie przeciw tym kłopotom i zawsze jakoś je pokonywaliśmy wspólnymi siłami bez szukania winy w tym drugim. Reasumując nie każda baba to zołza, a facet brudny i cuchnący pijak. Myślę, że jfs 300 powinieneś przeczytać książkę Tatarkiewicza wyjaśniającą co to jest szczęście. Dobrym też źródłem wiedzy w tej kwestii Jest Marek Aureliusz. Sama biblia i ludzie w niej opisywani nic o szczęściu i miłości nie wiedzą, więc nie masz szansy dowiedzieć jak piękne jest poznanie i doznanie prawdziwej miłości i szczęścia z nią związanego.
Pozdrawiam serdecznie
ZAMOS

.Cyprian. - 2015-01-13, 17:57

ZAMOS napisał/a:
Sama biblia i ludzie w niej opisywani nic o szczęściu i miłości nie wiedzą, więc nie masz szansy dowiedzieć jak piękne jest poznanie i doznanie prawdziwej miłości i szczęścia z nią związanego.
Pozdrawiam serdecznie
ZAMOS


Co do podkreślonego:
:aaa: :aaa: :aaa: :aaa:

Jak możesz coś takiego powiedzieć?

Ty jesteś tu naczelnym anty-biblijnym komentatorem. W swoim otoczeniu w realu mam wielu ateistów, ale żaden z nich nie wydaje tak drastycznych osądów.

Oczywiście, jak się wierzy w mądrość ludzką, w szczęście tego świata - opiewane przez filozofów i innych, to się nie widzi tego, co Biblia mówi o szczęściu, prawdziwym szczęściu - bo to inne szczęście niż to, o którym mówią ludzkie nauki .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group