To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Dyskusje teologiczne - TRADYCJA KATOLICKA

Madziek - 2015-04-07, 14:53

To sam odpowiedziałeś Listku na swoje pytanie dotyczące bałwochwalstwa. Oddaje się cześć stwórcy. Tylko należy o tym pamiętać.
ZAMOS - 2015-04-07, 20:13

Listek napisał/a:
2Tm 3:16 bw "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,"

Ciekawi mnie jakie "pismo" miał na myśli autor tego wersetu? Nie było jeszcze biblii, więc nie wiem o które pismo chodziło faryzeuszowi Pawłowi?
Może ktoś wie?

sio - 2015-04-07, 21:46

Madziek napisał/a:
A oddajesz cześć słowu Bożemu??

Madziek napisał/a:
To sam odpowiedziałeś Listku na swoje pytanie dotyczące bałwochwalstwa. Oddaje się cześć stwórcy. Tylko należy o tym pamiętać.


....no chyba nie tylko,oddajemy też cześć/szacunek, chwała, uznanie, poważanie, kult/ Słowu Bożemu ponieważ jest Słowem Boga!!!
, zbiór ten nazwano też PISMO ŚWIĘTE, nie oddzielamy Słowa Boga od Boga, słowo Boga jest tak samo święte jak sam Bóg

,,Prawo/Pięcioksiąg Mojżeszowy/ samo jest bezsprzecznie święte..,,

Jan 1.1 ,,Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo...,,
Ap 19.13 ,,...a Jego imię brzmi: Słowo Boga.,,

Listek - 2015-04-08, 05:37

Madziek napisał/a:
Oddaje się cześć stwórcy.


Oddawać cześć Stwórcy trzeba tak jak pouczył Jezus ,w duchu i w prawdzie.
czyli zgodnie z duchem Bożym ,według słowa podanego przez Samego Boga.
Wszystko dokładnie podano w PŚ

Nie wolno stosować żadnych pogańskich, bałwochwalczych sposobów. bo Bóg tego nienawidzi.
Bóg wielokrotnie ostrzega lud Boży by nie stosowali sposobów kultu jak narody pogańskie. Czemu?

Oddawanie czci Bogu w sposób jaki oddaje się cześć bóstwom solarnym, czy innym . obraża Go.

Gdy Aaron ulał złotego cielca ,a lud Boży ogłosił,że to jest Elohim , który wyprowadził ich z niewoli bałwochwalców ,Aaron ogłosił,że to jest dzień na cześć Boga Izraela , ....
stały się bardzo przykre rzeczy. A przecież gorliwie chwalili swego Boga.

Jednak nie było to w sposób podany przez Boga .


J 4:24 bw "Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie."

Prawdą jest słowo od Boga.


Pozdrawiam

KobietaZMagdali - 2015-04-08, 23:17

ZAMOS napisał/a:
Listek napisał/a:
2Tm 3:16 bw "Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,"

Ciekawi mnie jakie "pismo" miał na myśli autor tego wersetu? Nie było jeszcze biblii, więc nie wiem o które pismo chodziło faryzeuszowi Pawłowi?
Może ktoś wie?


Nie było Biblii, to na co się Pan Jezus powoływał? Podpowiem, że na te same o których właśnie Paweł pisze.

KobietaZMagdali - 2015-04-08, 23:29

Listek napisał/a:
Nie wolno stosować żadnych pogańskich, bałwochwalczych sposobów. bo Bóg tego nienawidzi.
Bóg wielokrotnie ostrzega lud Boży by nie stosowali sposobów kultu jak narody pogańskie. Czemu?

Oddawanie czci Bogu w sposób jaki oddaje się cześć bóstwom solarnym, czy innym . obraża Go.


O ile mi wiadomo poganie stosowali ofiary także całopalne, budowali światynie, modlili się i mieli swoje święte pisma. Czy Żydzi również tego nie czynili?

Listek - 2015-04-09, 06:46

sio napisał/a:
,Prawo/Pięcioksiąg Mojżeszowy/ samo jest bezsprzecznie święte..,,


A kto wyrzucił prawo do kosza lub je pozmieniał jest politowania godny.

Naraża się na nieznajomość jedynego Pośrednika do Boga.



"Ponieważ jeden jest Bóg oraz jeden pośrednik Boga i ludzi człowiek Jezus Chrystus,"
1Tm 2:5 nbg-p


"pouczony Prawem znasz Jego wolę i umiesz rozpoznać co lepsze,"l

Rz 2:18 bt4

Tylko człowiek pouczony prawem zna wolę Boga.



Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.Ez.36,27

A z duchem Bożym jest uzdolniony do wypełniania każdego, nieomylnego przykazania Boga.

Pozdrawiam

Listek - 2015-04-09, 07:01

KobietaZMagdali napisał/a:
O ile mi wiadomo poganie stosowali ofiary


Szczególnie ciekawy jest mitraizm zaadoptowany przez krk .

Cytat:
Mitraizm był religią w Imperium Rzymskim w I-V wieku n.e. Był bardzo popularny wśród Rzymian, szczególnie wśród żołnierzy rzymskich, i prawdopodobnie był religią kilku rzymskich władców. Podczas gdy mitraizm posiadał „oficjalny” status w Imperium Rzymskim, był de-facto oficjalną religią dopóki Konstantyn i jego następcy nie zamienili go na chrześcijaństwo.

Jedną z kluczowych właściwości mitraizmu był posiłek ofiarny, który zawierał jedzenie ciała i picie krwi byka. Mitra, bóg mitraizmu był „obecny” w ciele i krwi byka, i podczas konsumowania, gwarantował zbawienie tym, którzy uczestniczyli w posiłku ofiarnym (z j. ang. theophagy – jedzenie bogów).
Mitraizm miał również siedem „sakramentów”, jest to zbyt wiele podobieństw pomiędzy mitraizmem, a rzymskim katolicyzmem, aby je ignorować.
Cesarz rzymski Konstantyn i jego następcy znaleźli zastępstwo na posiłek ofiarny mitraizmu w Ostatniej Wieczerzy / Chrześcijańskiej Komunii.
Niestety, niektórzy z pierwszych chrześcijan zaczęli łączyć mistycyzm z Ostatnią Wieczerzą, odrzucając biblijny koncept uwielbiającej pamiątki śmierci Chrystusa i przelania Jego krwi w świecie Paschy.
Romanizacja Ostatniej Wieczerzy doprowadziła do ofiarnego spożywania Jezusa Chrystusa, znanego teraz pod nazwą Mszy Katolickiej / Eucharystii/


Pod klątwą każe się wierzyć parafianom, że rzeczywiste ciało Jezusa jest przez nich spożywane.




2Krl 17:8 bw "a postępowali według zwyczajów tych narodów, które Pan wypędził sprzed oblicza synów izraelskich, oraz tych, jakie wprowadzili królowie izraelscy."
2Krl 17:34 bw "i aż po dziś dzień postępują według dawnych zwyczajów. Nie czczą więc Pana i nie postępują według jego ustaw i jego praw, według zakonu i według przykazania, jakie Pan nakazał synom Jakuba, któremu nadał imię Izrael."
2Krl 21:2 bw "Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów, które Pan wypędził przed synami izraelskimi."


Pozdrawiam

Anna01 - 2015-04-09, 09:59

Katolicyzm, to wymieszanie wielu starożytnych religii ze "świeżym" chrześcijaństwem, tak aby było coś dla Greków, Rzymian, Egipcjan, Żydów itp. aby katolicyzm był - powiedzmy - atrakcyjniejszy i przez to dominujący. Starożytni kochali pomniki, rzeźby, boginie ....chcecie ? Macie ! Zwyczaje (jak w poście Listka) ? Chcecie ? Macie! Obyście tylko wspierali instytucję :-)

Święto Zmarłych
występujące w chrześcijaństwie jako Wszystkich Świętych i Zaduszki, obchodzone było w wielu religiach przedchrześcijańskich w podobnym lub tym samym czasie (Samhain, Dziady). Ponadto niektóre praktyki związane z „życiem pozagrobowym” mają pochodzenie przedchrześcijańskie, np. ogień miał uniemożliwić wyjście „w świat” upiorom, a oświetlić drogę w Zaświaty duchom – stąd wzięła się tradycja palenia na grobach zniczy.

Wielkanoc
obchodzona jest w okolicach nadejścia wiosny, o tej samej porze świętowano w wielu kultach i religiach – powodem świętowania był koniec zimy i odradzanie się przyrody do życia. W kontekście Wielkanocy występuje też liczna symbolika zaczerpnięta z wierzeń przedchrześcijańskich: jajko jako symbol życia (ozdobionymi jajkami – pisankami – obdarowywano się na wschodzie), nieodłączny symbol Wielkanocy – zając – odgrywał rolę w „pogańskich” wierzeniach m.in. jako symbol płodności.

Boże Narodzenie
obchodzi się 25 grudnia, a więc niedługo po przesileniu zimowym. O tej porze świętowano w wielu kultach i religiach (patrz: Saturnalia, Mitraizm, Święto Godowe, spekuluje się nawet o prehistorycznym rodowodzie tego święta). Ponadto wiele zwyczajów bożonarodzeniowych ma pochodzenie „pogańskie”: strojenie choinki, jemioła. Bohdan Baranowski w książce W kręgu upiorów i wilkołaków spekuluje też na temat wigilijnej tradycji rezerwowania talerza jedzenia dla niespodziewanego gościa – może to być pozostałość po wierze w domowe „duszki”, które według dawnych wierzeń miały mieszkać w każdym gospodarstwie: mogły one pomagać gospodarzom lub płatać im figle, toteż starano się je zwykle ugłaskać, zostawiając gdzieś w kącie trochę żywności.
Kult Matki Boskiej
według krytyków religii chrześcijańskiej – jest prawdopodobnie wzorowany na kultach „Bogini Matki” występujących w wielu innych religiach[2]. Powołują się przy tym na fakt, że dogmat o bożym macierzyństwie Maryi uchwalono na Soborze Efeskim w 431 roku[3] – Efez był jednym z największych ośrodków kultu Bogini Matki. Ponadto wyobrażenia Maryi często nawiązują do wyobrażeń egipskiej bogini-matki Izydy – do tego stopnia, że oryginalny posąg Izydy Karmiącej można było oglądać aż do XVI wieku w bocznej nawie paryskiego kościoła Saint Germain des Pres[4].
Różaniec
został przejęty przez chrześcijan od wyznawców religii Wschodu. W hinduizmie i buddyzmie występuje mala, przedmiot tożsamy chrześcijańskiemu różańcowi. Prawdopodobnie gdy rzymscy odkrywcy przybyli do Indii i zetknęli się z malą, zapamiętali określenie jap mala zamiast japa mala. Jap w sanskrycie oznacza różę i tym sposobem mala trafiła do imperium rzymskiego jako rosarium, a w języku angielskim i polskim przyjęto przekład tego słowa jako odpowiednio rosary i różaniec.

Tak się dzieje i w obecnych czasach, a nazywa się SYNKRETYZMEM RELIGIJNYM.
Np. tak to działa w Afryce i Ameryce Południowej.

[...]Najwięcej podobieństwa do tradycyjnych wierzeń afrykańskich niewolnicy dopatrzyli się właśnie w ludowym, wówczas bardzo popularnym i szeroko rozpowszechnionym, przesadnym kulcie świętych. Decydującym momentem w procesie synkretyzacyjnym okazała się identyfikacja oriszów z katolickimi świętymi, co przygotowało grunt również dla innych procesów synkretyzacyjnych. Trudno jest dziś ustalić, czy ta identyfikacja dokonała się spontanicznie, czy raczej była rezultatem metody misyjnej stosowanej wówczas wśród niewolników, świadomie nawiązującej do religijnych wierzeń afrykańskich po to, aby je w późniejszym czasie zastąpić tradycją katolicką. Nie można wykluczyć żadnej z tych hipotez. Na przykład trudno jest dziś wyjaśnić pochodzenie i rozwój wielu miejsc odpustowych oraz lokalnych uroczystości ku czci świętych; prawdopodobnie w niektórych przypadkach zostały schrystianizowane afrykańskie miejsca kultu.

Oznacza to, że figura Najświętszej Maryi Panny oraz posągi świętych zajęły miejsce fetyszów działających cuda i że figurom tym i posągom przypisuje się obecnie taką moc, jaką niegdyś przypisywano symbolom tradycyjnym. W kulcie świętych niewolnicy odkryli nisze, w których mogli ukryć swoje rodzime afrykańskie bóstwa, wierzenia i praktyki rytualne, bez obawy wykrycia ich przez księży. Dowiedzieli się, że według nauki katolickiej istnieje Istota Najwyższa - Bóg, „która jest w niebie", że istnieją byty pośredniczące między Bogiem a człowiekiem: Jezus Chrystus, Syn Boży, Jego Matka Dziewica Maryja, niezliczona armia świętych oraz „sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń" (Ap 7,4), pomagających człowiekowi, gdy ich o coś prosi. Było to bardzo bliskie wierzeniom tradycyjnym o Istocie Najwyższej, która wysłuchuje próśb ludzi dzięki wstawiennictwu oriszów (wodunów). Niewolnicy sądzili, że ich „święci" (orisze) i święci katoliccy stanowią podobną, choć całkowicie odrębną, kategorię bytów duchowych.

W miastach i większych osiedlach katechizacja przebiegała bardziej systematycznie, gdyż mieszkali tam i działali misjonarze i księża diecezjalni. Zderzenie zatem tradycji religijnych afrykańskich i katolickich było tu bardziej intensywne i ostre, co szybko okazało się okolicznością sprzyjającą powstawaniu synkretyzmu religijnego. Afrykanin żył pod podwójną presją: tradycyjnej religii afrykańskiej oraz wymogów religii katolickiej, do przestrzegania i zachowywania których był zobowiązany. Żył na przecięciu dwóch zachodzących na siebie, ale nie utożsamiających się ze sobą, kultów religijnych: afrykańskiego i katolickiego. Wierzenia katolickie mieszały się z afrykańskimi, a afrykańskie z katolickimi. Dokonywał się proces wzajemnego przenikania, chociaż oba systemy egzystowały równocześnie i niemal niezależnie od siebie. Niewolnicy byli chrzczeni, uczęszczali na Msze, przystępowali do sakramentów, ale równocześnie brali udział w tradycyjnych obrzędach afrykańskich, których związek z praktykami katolickimi nie zawsze był jasny. Również materialne przedmioty kultu, ze względu na swój charakter, nie stapiały się ze wzorcami bóstw czy konkretnych świąt, lecz zostały postawione jedne obok drugich; przy czym komponenty katolickie zajmowały miejsce pierwszoplanowe, aczkolwiek w obrzędach kultowych odgrywały zupełnie drugorzędną rolę. Spełniały niejako funkcję dekoracyjną, główną zaś cześć kultową odbierały komponenty proweniencji afrykańskiej.

Niewolnicy uważali się za katolików (i rzeczywiście nimi byli). Eksponowali te materialne komponenty kultu katolickiego, które mogły to potwierdzić przed osobami postronnymi. Należy również sądzić, że włączenie komponentów katolickich do rytuałów afrykańskich dokonało się na skutek przypisywania im właściwości magicznych. Akceptacja katolicyzmu wynikała często z przekonania niewolników, że dominacja Białych jest wyrazem potęgi i mocy nadprzyrodzonych sił tkwiących w katolicyzmie. Liturgię Kościoła pojmowano jako rodzaj magii i włączono ją do obrzędów afrykańskich, żeby zwiększyć ich skuteczność.
Utożsamianie świętych katolickich z afrykańskimi oriszami przebiegało bardzo różnie w poszczególnych regionach Ameryki Południowej. Tę różnorodność można tłumaczyć między innymi tym, że badania dotyczące tego zjawiska były prowadzone w różnych okresach, a przecież z upływem lat dany święty mógł być identyfikowany z zupełnie innym oriszą. Na przykład na przełomie XIX i XX wieku Szan-go, bóg piorunów i nawałnic, był identyfikowany ze św. Barbarą, patronką chroniącą ludzi przed piorunami, burzami i gwałtowną niepogodą. Jednakże z czasem zwyciężyła logika, tym bardziej że Szango był bogiem płci męskiej i zaczęto go utożsamiać ze św. Hieronimem, który w wierzeniach i podaniach ludowych był przedstawiany jako przyjaciel św. Barbary. Oszun natomiast, przyjaciel Szango, ongiś identyfikowany ze św. Hieronimem, z podobnych racji został utożsamiony z Najświętszą Maryją Panną Gromniczną, a św. Barbara - z inną przyjaciółką Szango - lan-san, boginią wichrów i burz.

http://religie.wiara.pl/d...owej-fragment/7

KobietaZMagdali - 2015-04-09, 10:48

Anna01 napisał/a:
Katolicyzm, to wymieszanie wielu starożytnych religii ze "świeżym" chrześcijaństwem, tak aby było coś dla Greków, Rzymian, Egipcjan, Żydów itp. aby katolicyzm był - powiedzmy - atrakcyjniejszy i przez to dominujący. Starożytni kochali pomniki, rzeźby, boginie ....chcecie ? Macie ! Zwyczaje (jak w poście Listka) ? Chcecie ? Macie! Obyście tylko wspierali instytucję


Z pomnikami się mylisz Anno. Jak chrześcijaństwo uznało ikony (nie pomniki, prawosławie nie uznaje pomników do tej pory) to już po świecie starożytynym nie było śladu

KobietaZMagdali - 2015-04-09, 10:50

Listek napisał/a:
KobietaZMagdali napisał/a:
O ile mi wiadomo poganie stosowali ofiary


Szczególnie ciekawy jest mitraizm zaadoptowany przez krk .

Cytat:
Mitraizm był religią w Imperium Rzymskim w I-V wieku n.e. Był bardzo popularny wśród Rzymian, szczególnie wśród żołnierzy rzymskich, i prawdopodobnie był religią kilku rzymskich władców. Podczas gdy mitraizm posiadał „oficjalny” status w Imperium Rzymskim, był de-facto oficjalną religią dopóki Konstantyn i jego następcy nie zamienili go na chrześcijaństwo.

Jedną z kluczowych właściwości mitraizmu był posiłek ofiarny, który zawierał jedzenie ciała i picie krwi byka. Mitra, bóg mitraizmu był „obecny” w ciele i krwi byka, i podczas konsumowania, gwarantował zbawienie tym, którzy uczestniczyli w posiłku ofiarnym (z j. ang. theophagy – jedzenie bogów).
Mitraizm miał również siedem „sakramentów”, jest to zbyt wiele podobieństw pomiędzy mitraizmem, a rzymskim katolicyzmem, aby je ignorować.
Cesarz rzymski Konstantyn i jego następcy znaleźli zastępstwo na posiłek ofiarny mitraizmu w Ostatniej Wieczerzy / Chrześcijańskiej Komunii.
Niestety, niektórzy z pierwszych chrześcijan zaczęli łączyć mistycyzm z Ostatnią Wieczerzą, odrzucając biblijny koncept uwielbiającej pamiątki śmierci Chrystusa i przelania Jego krwi w świecie Paschy.
Romanizacja Ostatniej Wieczerzy doprowadziła do ofiarnego spożywania Jezusa Chrystusa, znanego teraz pod nazwą Mszy Katolickiej / Eucharystii/


Pod klątwą każe się wierzyć parafianom, że rzeczywiste ciało Jezusa jest przez nich spożywane.




2Krl 17:8 bw "a postępowali według zwyczajów tych narodów, które Pan wypędził sprzed oblicza synów izraelskich, oraz tych, jakie wprowadzili królowie izraelscy."
2Krl 17:34 bw "i aż po dziś dzień postępują według dawnych zwyczajów. Nie czczą więc Pana i nie postępują według jego ustaw i jego praw, według zakonu i według przykazania, jakie Pan nakazał synom Jakuba, któremu nadał imię Izrael."
2Krl 21:2 bw "Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów, które Pan wypędził przed synami izraelskimi."


Pozdrawiam


Sugerujesz Listku, ze Jezus na ostatniej wieczerzy kopiował mitrianizm :aaa: :aaa: :aaa:

KobietaZMagdali - 2015-04-09, 11:09

Anna01 napisał/a:
Różaniec
został przejęty przez chrześcijan od wyznawców religii Wschodu. W hinduizmie i buddyzmie występuje mala, przedmiot tożsamy chrześcijańskiemu różańcowi. Prawdopodobnie gdy rzymscy odkrywcy przybyli do Indii i zetknęli się z malą, zapamiętali określenie jap mala zamiast japa mala. Jap w sanskrycie oznacza różę i tym sposobem mala trafiła do imperium rzymskiego jako rosarium, a w języku angielskim i polskim przyjęto przekład tego słowa jako odpowiednio rosary i różaniec.


Różaniec wywodzi cię sznura modlitewnego, (czotki) który stosowali tak zwani Ojcowie Pustyni w Egipcie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Czotki

Ojcowie pustyni – pierwsi mnisi chrześcijańscy, którzy od końca III wieku prowadzili życie samotne albo w niewielkich zgromadzeniach na pustyniach egipskich, a następnie w Syrii i Palestynie. IV, V wiek to chyba jeszcze nie wyprawy krzyzowe?

Stosowany był w modlitwie Jezusowej. Potem rozwinęło się to na inne modlitwy.

Listek - 2015-04-09, 14:07

Anna01 napisał/a:
Różaniec
został przejęty przez chrześcijan od wyznawców religii Wschodu.


Czyli jest ohydnym zwyczajem przyjętym od narodów.

2Krl 21:2 bw "Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów


Pozdrawiam

sio - 2015-04-09, 19:41

KobietaZMagdali napisał/a:
Różaniec wywodzi cię sznura modlitewnego, (czotki) który stosowali tak zwani Ojcowie Pustyni w Egipcie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Czotki

Ojcowie pustyni – pierwsi mnisi chrześcijańscy, którzy od końca III wieku prowadzili życie samotne albo w niewielkich zgromadzeniach na pustyniach egipskich, a następnie w Syrii i Palestynie. IV, V wiek to chyba jeszcze nie wyprawy krzyzowe?

Stosowany był w modlitwie Jezusowej. Potem rozwinęło się to na inne modlitwy.


....nooo nie mogę,mistrzostwo świata, to kolejny przykład obrony pogańskich zwyczajów w chrześcijaństwie, dewotyzm i ściemnianie, praktyki które zupełnie nie idą w parze podstawową nauką Biblii, Apostołów, Proroków, Jezusa , podejrzewam że Jezus już znał te udokumentowane tu pogańską tradycją ,,czotki,, ;-) i coś o tym powiedział...

Mat 6,5---,,Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy
Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.

Nie bądźcie podobni do nich!,,

....w tej współczesnej ,,czotce,, KK nie ma nic z ,,modlitwy Jezusowej,, i nic z Jezusa, modlitwa do Marii matki Jezusa prowadzi do Jezusa?????....aaaaaaaaaaaaaaaa ;-)

.... droga @KobietozM....warto pamiętać że Protestantyzm dzisiaj to prawie 50% wszystkich chrześcijan,powstał wewnątrz Kościoła Katolickiego przez wybitnych ludzi tego kościoła i nie stało się to bez poważnej,uzasadnionej przyczyny

Madziek - 2015-04-10, 09:47

Zadam Wam pytanie na czy stała arka Boga w Świątyni Salomona?
I jak to ma się do waszej interpretacji Słowa Bożego 1 przykazania?
A chcecie znać prawdę do módlcie się o nią?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group