To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Wyznania i ruchy postrussellowskie - Odstępstwo wg. Świadków Jehowy

Bobo - 2015-07-04, 16:42

Robertus napisał/a:
U mnie w NT nie ma tego. Jest inaczej, aby w żaden sposób go nie popierać.


Jak to nie ma? :roll:
Zamiast: pozdrawiać, masz w swojej Biblii: nie popierać? :aaa:

Zaraz, zaraz... zdaje się, że tylko jeden przekład zawiera tego typu stwierdzenie, czy nie masz przypadkiem przekładu o nazwie Słowo Życia?
Jest to parafraza tekstu Biblii. Czy wiesz co to parafraza...? Raczej nie polegałbym na 'słowach' jakie w niej użyto, tłumacze dość luźno podeszli do 'wierności' skupiając się raczej na ogólnej myśli, nie strzegąc się nieprecyzyjnych określeń.

Robertus - 2015-07-04, 20:02

Mam rzeczywiście NT Słowo Boże. To jaki zły przekład? Ale co z tym nie pozdrawia niem?
Mam opcje że jak ktoś jest wyrzucony ze zboru to przecież to wciąż mój brat czy nie brat? Dlaczego zwykłe dzień dobry miałoby być złe? Przepraszam za pisownię
Bobo czy ty jesteś świadkiem Jehowy? Bo zdaje się że tak. Mam trochę pytań. Czy na PM czy publicznie?

Bobo - 2015-07-04, 20:44

Robertus napisał/a:
Bobo czy ty jesteś świadkiem Jehowy?


Tak, jestem Świadkiem Jehowy. A ty?

Robertus napisał/a:
Mam trochę pytań. Czy na PM czy publicznie?


Zacznij od 'publicznie', zobaczymy jakie to pytania, wtedy najwyżej przejdę na PW.

Robertus napisał/a:
Ale co z tym nie pozdrawia niem?
Mam opcje że jak ktoś jest wyrzucony ze zboru to przecież to wciąż mój brat czy nie brat? Dlaczego zwykłe dzień dobry miałoby być złe?


Więc może bardziej dokładnie...

Jan zaznacza

„Ten bowiem, kto do niego zwraca się z pozdrowieniem, staje się uczestnikiem jego złych uczynków” (2Jana 11).

Greckie słowo, którym Jan tu się posłużył, by określić pozdrowienie, brzmi chairo, a nie aspazomai, jak w wersecie13.

Chairo zasadniczo znaczyło „radować się” (Łuk. 10:20; Filip. 3:1; 4:4). Występowało także w roli pozdrowienia, ustnego lub pisemnego (Mat. 28:9; Dzieje 15:23; 23:26). Aspazomai natomiast oznaczało „chwycić w ramiona, a stąd uściskać, pozdrowić, powitać” (Łuk. 11:43; Dzieje 20:1, 37; 21:7, 19). Każde z nich mogło być pozdrowieniem, ale aspazomai było czymś więcej niż grzecznościowym „dzień dobry”. Jezus nakazał 70 uczniom, żeby nikogo nie aspasesthe, to znaczy nie pozdrawiali. Wskazał przez to, że przy swoim pilnym dziele nie mieli tracić czasu na hołdowanie wschodniemu zwyczajowi witania się, polegającemu na pocałunkach, uściskach idługiej wymianie zdań (Łuk. 10:4). Piotr i Paweł nalegali: ‛Pozdrawiajcie [aspasasthe] się wzajemnie pocałunkiem miłości, pocałunkiem świętym’ (1Piotra 5:14; 2Kor. 13:12, 13; 1Tes. 5:26).

W Liście 2Jana 10, 11 apostoł mógł więc celowo użyć wyrazu chairo zamiast aspazomai (zwersetu 13). Stąd wniosek, że Jan oczekiwał od chrześcijan nie tylko unikania serdecznego pozdrowienia (wyrażanego uściskami, pocałunkami i rozmową) osoby, która nauczała kłamstw lub wyrzekła się zboru (czyli dopuściła się odszczepieństwa). Wskazał raczej, że kogoś takiego nie powinni witać nawet w sensie chairo, czyli zwykłym „dzień dobry”.
Jak poważna to sprawa, wynika ze słów Jana: „Ten bowiem, kto do niego zwraca się z pozdrowieniem, staje się uczestnikiem jego złych uczynków” (2Jana 11).

R.C.H. Lenski tłumaczy użycie słowa chairo w Liście 2Jana 11 w sposób następujący:
„Było [to] zwykłym pozdrowieniem przy powitaniu lub pożegnaniu. (...) Oto sens tych słów: Takiego urabiającego sobie uczniów nawet w ten sposób nie pozdrawiajcie! Już samo to uczyniłoby was współuczestnikami niegodziwości, dla których przyszedł Jan [ma na myśli] (...) wszelkiego rodzaju pozdrowienia”.
(Za Strażnicą z w 86/13 s. 26)

Robertus - 2015-07-13, 14:37

Ok, dzięki za odpowiedź
Co powiesz o Badaczach Pism Świętego? Czy to też odstepcy? Ponoć kiedyś świadkowie byli badaczami. Kto od kogo odstąpił?

Bobo - 2015-07-13, 16:18

Robertus napisał/a:
Co powiesz o Badaczach Pism Świętego?


Aktualni Badacze są traktowani przez SJ jako... członkowie Babilonu Wielkiego.
Zatrzymali się na pewnym etapie, tak jak żydzi na swoim żydostwie zamiast pójść dalej do chrystianizmu.

Robertus napisał/a:
Ponoć kiedyś świadkowie byli badaczami. Kto od kogo odstąpił?


Nie wiem na ile znasz historię SJ ;-)
W skrócie, Kiedyś byli tylko Badacze Pisma Św. Jednak w miarę badania Biblii weryfikowali swoje wierzenia. Dokonywali więc zmian. Niektórym się to nie podobało. To spowodowało, że postanowili się odłączyć. Tak powstały dwie grupy Badaczy PŚ. Ci pierwsi wciąż badali i weryfikowali swoje przekonania. Ci odłączeni już nie. Ta pierwsza grupa potem zmieniła nazwę na Świadkowie Jehowy, ta druga pozostała przy starej nazwie, niby dalej Bada ale... raczej już nic nie zmienia. Natomiast SJ też badają, ale zmieniają. I pewnie na tym, tych zmian nie zakończyli. Badacze, skoro odeszli więc... odpowiedz sobie sam.

A ty jesteś Badaczem? :-)

Robertus - 2015-07-13, 17:43

Nie, mam sąsiadów z twojego wyznania. Dużo mi o sobie opowiadają.
Mam pytani, co to Babilon wielki? Jak się stać jego członkiem?

Bobo - 2015-07-13, 18:00

Robertus napisał/a:
Mam pytani, co to Babilon wielki?


Ufff....! Temat obszerny. Obawiam się, że odejdziemy od tematu. Załóż nowy o Babilonie Wielkim, to tam pogadamy, może ktoś się dołączy, bo tu jakoś mało kto ma chęć zabrać głos... :-D

Najogólniej, ŚJ rozumieją, że Babilon Wielki opisany w ks. Objawienia to ogół religii fałszywych.
Robertus napisał/a:
Jak się stać jego członkiem?


Jak? Gdy dane wyznanie/religię cechuje niechęć do zmian w naukach, praktykach, wierzeniach, gdy wiadomo, że pochodzą ze pogańskich religii albo są niebiblijne.

Robertus - 2015-07-13, 18:20

Więc jak, badacze byli w tym wczesnym stadium w Babilonie?
A świadkowie już zakończyli zmiany? Na jakim etapie zmian już się nie jest w Babilonie a na jakim jeszcze jest?
A wracając do odstępstwa, czy to pojęcie u świadków Jehowy obejmuje jednostki czy całe religię też?
(Założył em temat o Babilonie jak zaproponowałeś!) :)

Bobo - 2015-07-13, 20:39

Robertus napisał/a:
Więc jak, badacze byli w tym wczesnym stadium w Babilonie?


Zaczęli wychodzić. To pewien proces, który jednak trwa. Tak samo jak pojawianie się odstępstwa następowało stopniowo.
Badacze, choć nie wszystko dobrze rozumieli, rozpoczęli proces 'odkopywania' się z fałszywych nauk. Większość została odrzucona już na początku ich działalności (piekło, Trójca, dusza nieśmiertelna itp.) a inne trochę później, gdy się zorientowano.
Badacze zrobili dobry krok do przodu ale należało zrobić dwa, trzy. Dlatego dziś wciąż tkwią w przysłowiowej 'kropce' nie dopuszczając do siebie pierwotnego założenia, że trzeba badać Biblię weryfikując i korygując wierzenia. Raczej nie korygują. Zastygli w bezruchu.

Robertus napisał/a:
A świadkowie już zakończyli zmiany?


Nie. Są wkalkulowane. ŚJ nie twierdzą, że wiedzą już wszystko, ale są gotowi dokonać zmiany, co właśnie dziwi niektórych.

Robertus napisał/a:
Na jakim etapie zmian już się nie jest w Babilonie a na jakim jeszcze jest?


Pewnie na dość wczesnym etapie :-P

Robertus napisał/a:
A wracając do odstępstwa, czy to pojęcie u świadków Jehowy obejmuje jednostki czy całe religię też?


Całe religie też. Potem napiszę coś o odstępstwie pojmowanym szeroko.

Bobo - 2015-07-14, 09:00

Za pomocą prostej przypowieści Jezus wykazał, że wkrótce po zasianiu przez niego nasienia chrystianizmu wsprawy miał się wmieszać nieprzyjaciel — Szatan (Mateusza 13:24, 25). Azatem zmiany zachodzące wchrystianizmie wpierwszych stuleciach po śmierci Jezusa nie były jedynie zjawiskiem społecznym. Stanowiły rezultat złośliwych działań Szatana. Obecnie kościoły chrześcijaństwa powtarzają błędy przeszłości izbierają tego owoce (2Koryntian 11:14, 15; Jakuba 4:4).

Podstępny atak na chrystianizm

Jezus zapowiedział, że dojdzie do wypaczenia jego nauk. Oznajmił: „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel imiędzy pszenicę nasiał chwastów, iodszedł”. Gdy słudzy zauważyli chwasty izapytali, czy mają je zebrać, otrzymali zaskakującą odpowiedź: „Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz znimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, awporze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty ipowiążcie je wwiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza” (Mateusza 13:24-30).

Jak wyjaśnił Jezus, siewca ztej przypowieści wyobraża jego samego, apszenica — prawdziwych chrześcijan. Nieprzyjacielem, który zasiał chwasty, jest Diabeł. Chwasty symbolizują dopuszczających się bezprawia odstępców, którzy mienią się sługami Bożymi (Mateusza 13:36-42). Więcej szczegółów na temat ich działalności podał apostoł Paweł: „Ja wiem, że po moim odejściu wejdą pomiędzy was ciemięskie wilki inie będą się czule obchodzić ztrzodą, aspośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dzieje 20:29,30).

Wypaczenie chrystianizmu

Czy zapowiedzi Jezusa iPawła się spełniły? Bezsprzecznie tak. Wustanowionym przez Jezusa zborze zaczęły dominować ambitne osoby, które chciały realizować własne cele. Jezus oświadczył swym uczniom: „Nie jesteście częścią świata” (Jana 15:19). Tymczasem owe żądne władzy jednostki zawierały sojusze zpanującymi. Wten sposób powstawały religie państwowe, które zdobywały rozległe wpływy iogromne majątki. Kościoły te nauczały „rzeczy przewrotnych”. Na przykład zachęcały do czczenia państwa ioddawania za nie życia na wojnach. Wrezultacie tak zwani chrześcijanie uczestniczyli wkrucjatach imordowali ludzi, których uważali za „niewiernych”. Poza tym na wojnach zabijali swych „braci” — wyznawców tej samej religii. Zcałą pewnością nie zachowywali chrześcijańskiej neutralności ani nie przejawiali miłości bliźniego (Mateusza 22:37-39; Jana 15:19; 2Koryntian 10:3-5; 1Jana 4:8,11).

Nie ulega wątpliwości, że religie, które od stuleci nazywają się chrześcijańskimi, są jedynie imitacją chrystianizmu.
(za Przebudźcie się! luty 2007)

Robertus - 2015-07-14, 11:19

Dzięki za materiał. Mam pytanie, jak świadkowie traktują polityków, bo z tego co przeczytałem nie popierają władców. Jak to rozumieć? A ta neutralność to w czym?
EMET - 2015-07-17, 20:06
Temat postu: Re: Odstępstwo wg. Świadków Jehowy
Robertus napisał/a:
Witam!
Obserwuje tutejsze forum od jakiegoś czasu i dostrzegamy że sporo tzw. ex świadków ostro atakuje i nie przebiera w środkach.
Może ktoś wyjaśni ze świadków naczyń polega odstępstwo i jak należy traktować odstępców. Oczywiście licze na wersety biblijne.
Mnie osobiście ciekawie ten temat, choć mam swoje spostrzeżenia.
Gdyby świadkowie głównie zabierali głos, to chętnie zapoznania się z tematem.
Pozdrawia!



EMET:
Tutaj jest lekkie opracowanie --
http://biblia.webd.pl/for...ghlight=#104545

Stephanos, ps. EMET

rekrodyl - 2015-07-19, 15:26

Robertus napisał/a:
Dzięki za materiał. Mam pytanie, jak świadkowie traktują polityków, bo z tego co przeczytałem nie popierają władców. Jak to rozumieć? A ta neutralność to w czym?


Pytanie jest bardzo ogólne, a temat szeroki. W skrócie należałoby powiedzieć, że staramy się polityków traktować zgodnie z nakazem, by kochać bliźniego jak samego siebie. Natomiast jeśli chodzi o stosunek do władz świeckich, to tak jak wskazuje nasza oficjalna strona internetowa: "Świadkowie Jehowy przestrzegają przepisów obowiązujących w danym kraju, jeśli nie kolidują one z prawem Bożym" (źródło: http://www.jw.org/pl/publ...3%B3w-jehowy/).

Bobo - 2015-07-20, 13:10

Robertus napisał/a:
jak świadkowie traktują polityków, bo z tego co przeczytałem nie popierają władców. Jak to rozumieć? A ta neutralność to w czym?


ŚJ traktują polityków tak:

1. Nie głosują, aby ich wybrano
2. Są wobec ich działań neutralni
3. Szanują ich, jak nakazuje Biblia: Szanujcie ludzi wszelkiego pokroju, miłujcie całą społeczność braci, Boga się bójcie, miejcie szacunek dla króla. (1 Piotra 2:17)

Jeśli chciałbyś usłyszeć, że SJ negują jakąś partię, czy zabraniają komuś głosować itp. to jesteś w błędzie.
No ale to jednak temat o odstępstwie a nie o stosunku ŚJ do polityki. To na inny temat ;-)

Bobo - 2015-07-20, 13:17

Inną cechą charakterystyczną odstępstwa jest wywoływanie podziałów irozłamów. Biblia przepowiedziała:

„Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody, nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą”. (Dzieje 20:29, 30)

Paweł otwarcie radził chrześcijanom zKoryntu:

„A proszę was, bracia, w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście wszyscy byli jednomyślni i aby nie było między wami rozłamów, lecz abyście byli zespoleni jednością myśli i jednością zdania”. (1 Koryntian 1:10).

Mimo tych usilnych zachęt Pawła wkrótce rozpanoszyło się odstępstwo i zaczęło dochodzić do rozłamów.
Podziały wśród chrześcijan dało się zauważyć już kilkadziesiąt lat po śmierci apostołów. Will Durant oświadczył:

„Sam Celsus [przeciwnik chrystianizmu żyjący w II stuleciu] sarkastycznie zauważył, iż chrześcijanie ‚są rozbici na mnóstwo odłamów, bo każdy chce mieć własne stronnictwo’. Około roku 187 Ireneusz naliczył dwadzieścia odmian chrystianizmu, a Epifaniusz w roku 384 — aż osiemdziesiąt” (The Story of Civilization: Part III—Caesar and Christ).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group