To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Drzewo Życia w Ogrodzie Eden

RN - 2015-11-10, 01:16

Anna01 napisał/a:
chryzolit napisał/a:
Smierć,która często jest porzedzona cierpieniem jest wyrokiem ,Boża karą,za grzech pierwszych rodziców,śmierć,nie cierpienie po śmierci[piekło]Wiem,że różne moga być komentarze,ale taka jest rzeczywistość,która doświadczamy.


Śmierć chryzolicie jest wpisana w nasze życie i to jest rzeczywistość - żaden wyrok ani tym bardziej kara Boża :-)
Umierają zwierzęta (za grzechy ???), umierają drzewa itp.
Cierpieniem nie jest własna śmierć (której to tak się prawie wszyscy obawiają i są gotowi uwierzyć we wszystko co daje nadzieję na "życie po życiu" ), to z powodu śmierci kogoś kogo kochamy cierpimy.
Oczywiście mam nadzieję, że śmierć nie oznacza końca istnienia świadomości człowieka :-) Mam nadzieję, że Bóg to jakoś zorganizował, bo jak wiadomo ... nic w naturze nie ginie :-) , ale to nie ma nic wspólnego z "karą", "grzechem" , obiecankami i straszeniem, wypełnianiem itp.


Dokładnie.

Patrząc na sprawę wstecz, to widać wyrażnie, że śmierć jest wpisana w życie człowieka.
Można nawet paradoksalnie stwierdzić, że śmierć jest ochroną życia dla następnych pokoleń.
Gdyby od zarania świata nie było śmierci, to z pewnością nas dzisiaj żyjących, tutaj by nie było. Nawet nie byłoby wielu pokoleń przed nami.
Jeśli nic nauka nie odkryje - wynajdzie, to my tak samo, jak wcześniejsze pokolenia zrobimy naszym odejściem miejsce dla następnych.

Jakże naiwnym jest pogląd, że pierwsi ludzie, gdyby nie zgrzeszyli zerwaniem owocu to żyliby wiecznie i dalej rozmnażaliby się, a nikt by nie umierał.
Dzisiaj jesteśmy świadomi ile żyje ludzi na ziemi, a jaka ogromna liczba zmarła.
Teraz wyobrażmy sobie, że wszyscy żyją i mieszczą się w jakimś ogrodzie Eden. :roll:

Ale to nie wszystko.
Okazuje się bowiem, że pogląd o nieśmiertelności pierwszych biblijnych ludzi jest sprzeczny z samą Biblią, a dokładnie z Księgą Rodzaju.

Na dowód tego niech posłuży następujący werset.

KSIĘGA RODZAJU - PIERWSZA KSIĘGA MOJŻESZA 3. 22. BIZTB

''I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył wiecznie''

Zwracam uwagę na tekst podkreślony.

Wynika z tego, że zjedzony owoc przez pierwszych ludzi, dawał im poznanie dobra i zła, ale nie miał wpływu na odebranie im ewentualnej nieśmiertelności Nieśmiertelność dawało dopiero zjedzenie owocu z drugiego drzewa, czego ludzie nie uczynili.
Mało tego.
Z powyższego wersetu wynika, że pierwsi ludzie wcale nie mieli być w swym założeniu nieśmiertelni, o czym świadczy wypowiedż biblijnego Boga, a właściwie Jego troska o to, żeby czasem tego owocu dającego nieśmiertelność nie zjedli, bo dopiero staliby się nieśmiertelni, jak Bogowie .

Tak więc biblijny Bóg nie tylko, że nie dał pierwszemu biblijnemu człowiekowi nieśmiertelności, ale jeszcze pilnował, aby w taką nieśmiertelność sam człowiek się nie zaopatrzył.
W obawie o to, Bóg następnie wygania człowieka z ogrodu.

Jak można było na podstawie takiego tekstu stworzyć naukę o śmierci spowodowanej grzechem zerwania owocu przez pierwszych ludzi.

RM - 2015-11-10, 14:49

Cytat:
I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył wiecznie''


RN czytasz ten tekst jak książkę kucharską. Jesteś pewien, ze rozumiesz to, co tam jest napisane?
Dwa drzewa, to metafora dwóch systemów, na jakich człowiek może posadowić swoje życie. Człowiek spożywał owoce z drzewa życia, ale potem spożył z drzewa poznania dobra. Tych dwóch systemów mieszać nie wolno, ponieważ mają być rozłączne. Jak myślisz co się stanie z całym ekosystemem, jeśli natura zacznie się kierować miłosierdziem i litością, zamiast eliminacją tego co słabe i niepełnowartościowe? Co się stanie z życiem, jeśli natura pozwoli się rozmnażać osobnikom słabym, chorym, niepełnowartościowym? Jak myślisz, dlaczego ludzie funkcjonujący pod prawem, musieli składać na ofiarę to co najlepsze, w pełni zdrowe i wartościowe w 100%?

DLACZEGO SYSTEMU OPARTEGO NA KIEROWANIU SIĘ POZNANIEM DOBRA, NIE MOŻNA ZASILIĆ OWOCAMI Z DRZEWA ŻYCIA, CZYLI MIŁOSIERDZIEM I ŁASKĄ?

Drzewo życia jest nierozłącznie związane z ogrodem w tym celu, aby jego owoce nie zasiliły całej rzeczywistości stworzonej przez Boga, ale jedynie mieszkańców ogrodu. Dlatego ogród jest wydzielony z całej rzeczywistości, chociaż stanowi jej część. Mieszkańcy ogrodu funkcjonują równocześnie w ogrodzie i mają dostęp do całej rzeczywistości, ale życie pozostające poza ogrodem nie może mieć dostępu do owoców drzewa życia. Zatem muszą mieć świadomość, że także ogrodu nie można zasilić owocami z drzewa poznania dobra, bo wówczas ogród przestanie być wydzieloną enklawą, a stanie się elementem całej rzeczywistości. Dlatego, skoro człowiek wszedł na ścieżkę poznania dobra, opuścił ogród i utracił do niego dostęp. Gdyby Bóg pozwolił, aby człowiek poznający dobro, mógł równocześnie pozostać w ogrodzie, Bóg utraciłby z człowiekiem ten wymiar relacji, który stanowi istotę funkcjonowania człowieka, a jest nazywany trwaniem w społeczności z Bogiem. Ech...

RN - 2015-11-10, 20:09

RM napisał/a:
Jesteś pewien, ze rozumiesz to, co tam jest napisane?


Tak.

Tak tam jest napisane.

KSIĘGA RODZAJU - PIERWSZA KSIĘGA MOJŻESZA 3. 22. BIZTB

''I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył wiecznie''

Oznacza to, że gdyby jednak zdążył zjeść ten życiodajny owoc, to żyłby na wieki, niezależnie od wcześniejszego czynu jaki popełnił.

Co prawda zjedzenie owocu z pierwszego drzewa zagrażało śmiercią, ale jeszcze ten stan można było odwrócić zjedzeniem owocu z drugiego drzewa. Tak wynika po połączeniu tych relacji.

O nieśmiertelności dopiero wyrażnie mówi nam ten powyższy cytat, a nie założenie polegające na tym, że człowiek był obdarzony nieśmiertelnością od początku, którą swoim nieposłusznym zachowaniem utracił.
Jeżeli na to będziemy patrzeć inaczej, tak , jak patrzą np. fundamentaliści chrześcijańscy, to ten drugi cytat będzie w sprzeczności z tymi założeniami.

BoaDusiciel - 2015-11-10, 20:42

RM napisał/a:
Cytat:
I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył wiecznie''


RN czytasz ten tekst jak książkę kucharską. Jesteś pewien, ze rozumiesz to, co tam jest napisane?
Dwa drzewa, to metafora dwóch systemów, na jakich człowiek może posadowić swoje życie. Człowiek spożywał owoce z drzewa życia, ale potem spożył z drzewa poznania dobra. Tych dwóch systemów mieszać nie wolno, ponieważ mają być rozłączne. Jak myślisz co się stanie z całym ekosystemem, jeśli natura zacznie się kierować miłosierdziem i litością, zamiast eliminacją tego co słabe i niepełnowartościowe? Co się stanie z życiem, jeśli natura pozwoli się rozmnażać osobnikom słabym, chorym, niepełnowartościowym? Jak myślisz, dlaczego ludzie funkcjonujący pod prawem, musieli składać na ofiarę to co najlepsze, w pełni zdrowe i wartościowe w 100%?

DLACZEGO SYSTEMU OPARTEGO NA KIEROWANIU SIĘ POZNANIEM DOBRA, NIE MOŻNA ZASILIĆ OWOCAMI Z DRZEWA ŻYCIA, CZYLI MIŁOSIERDZIEM I ŁASKĄ?

Drzewo życia jest nierozłącznie związane z ogrodem w tym celu, aby jego owoce nie zasiliły całej rzeczywistości stworzonej przez Boga, ale jedynie mieszkańców ogrodu. Dlatego ogród jest wydzielony z całej rzeczywistości, chociaż stanowi jej część. Mieszkańcy ogrodu funkcjonują równocześnie w ogrodzie i mają dostęp do całej rzeczywistości, ale życie pozostające poza ogrodem nie może mieć dostępu do owoców drzewa życia. Zatem muszą mieć świadomość, że także ogrodu nie można zasilić owocami z drzewa poznania dobra, bo wówczas ogród przestanie być wydzieloną enklawą, a stanie się elementem całej rzeczywistości. Dlatego, skoro człowiek wszedł na ścieżkę poznania dobra, opuścił ogród i utracił do niego dostęp. Gdyby Bóg pozwolił, aby człowiek poznający dobro, mógł równocześnie pozostać w ogrodzie, Bóg utraciłby z człowiekiem ten wymiar relacji, który stanowi istotę funkcjonowania człowieka, a jest nazywany trwaniem w społeczności z Bogiem. Ech...


Oczywiście że RN wie co tam jest napisane.
Każdy kto patrzy na Biblię bez emocji i bez religijnych okularów wie co tam jest napisane.
Tam nie ma nic o żadnych metaforach. Metafory są twoim wymysłem. Jeśli nie zgadzasz się z tym poglądem, to wskaż gdzie w Biblii jest zaznaczone, że opisy są metaforyczne.
Jeśli twierdzisz, że Biblia zawiera metafory, to napisz jak poznajesz co jest metaforą, a co nie.
Tam jest wprost napisane, że Bóg nie chciał aby ludzie posiedli zdolność odróżniania dobra od zła. Tą zdolność posiedli dopiero po zjedzeniu zakazanego owocu. No jest tak napisane, czy nie ?
Jak już posiedli tą zdolność, to Bóg ich wygnał, aby nie zjedli owocu dającego życie wieczne. Jest tak napisane, czy nie ?
Skąd zatem twierdzenie, że Bóg stworzył ludzi nieśmiertelnych ?
Skąd twierdzenie, że dał ludziom wolną wolę, skoro nie istnieje wolna wola bez umiejętności odróżniania dobra od zła ?
Widzisz tu jakieś ukryte metafory ? Niby jakie ? Jaka jest metaforyczna alternatywa dla tych treści ?

RM - 2015-11-11, 00:57

Cytat:
Widzisz tu jakieś ukryte metafory ?


Rodz. 3,6
A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości

A jakie owoce, Boa Dusicielu,jada się dla zdobycia mądrości. Zagłoba twierdził, że od słonecznika przybywa oleum w głowie. A Ty jak uważasz? Znasz jakieś owoce, po zjedzeniu których, nabywa się mądrości?

A poza tym, jakie drzewo rodzi owoce życia? No wiesz takie, że zjadasz i żyjesz na wieki.

BoaDusiciel - 2015-11-11, 08:05

RM napisał/a:
Cytat:
Widzisz tu jakieś ukryte metafory ?


Rodz. 3,6
A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości

A jakie owoce, Boa Dusicielu,jada się dla zdobycia mądrości. Zagłoba twierdził, że od słonecznika przybywa oleum w głowie. A Ty jak uważasz? Znasz jakieś owoce, po zjedzeniu których, nabywa się mądrości?

A poza tym, jakie drzewo rodzi owoce życia? No wiesz takie, że zjadasz i żyjesz na wieki.


Nie wiem. Ja tego nie wymyśliłem, więc nie muszę wiedzieć.
Skoro Bóg mógł stworzyć wszystko z niczego, to chyba mógł też stworzyć takie owoce.
Uważasz że nie mógł ?
Będę w stanie zaakceptować pogląd o istnieniu metafor w Biblii jak zobaczę logiczną metodę rozpoznawania co jest metaforą, a co nie.
Bo w tej chwili sytuacja jest taka: jak nie można czegoś sensownie wytłumaczyć - to mówicie, że to metafora. A jak można wytłumaczyć - to już nie metafora :lol:

RN - 2015-11-11, 09:06

BoaDusiciel napisał/a:


Nie wiem. Ja tego nie wymyśliłem, więc nie muszę wiedzieć.
Skoro Bóg mógł stworzyć wszystko z niczego, to chyba mógł też stworzyć takie owoce.
Uważasz że nie mógł ?
Będę w stanie zaakceptować pogląd o istnieniu metafor w Biblii jak zobaczę logiczną metodę rozpoznawania co jest metaforą, a co nie.
Bo w tej chwili sytuacja jest taka: jak nie można czegoś sensownie wytłumaczyć - to mówicie, że to metafora. A jak można wytłumaczyć - to już nie metafora :lol:


W Biblii jest co prawda wiele anachronizmów np. ''ojciec zrodził syna'', albo Żydzi żyjący w czasach Jezusa nazywają Abrahama, który miał żyć kilkanaście wieków wcześniej ojcem.

Jednak nigdzie w Biblii nie ma polecenia, aby jej treść komentować metaforycznie.
Wręcz przeciwnie. W Biblii można znależć takie sformułowania jak. ''całe pismo jest natchnione''. Oświadczenie, że ani jedna jota, jedna kreska ma nie być zmieniona, przestroga aby trzymać się zbawiennych słów Pana, czy ostrzeżenie w Apokalipsie przed tym aby nic nie dokładać do słów tam zapisanych, bo Pan dołoży swoich plag.

Natomiast co do wątpliwości RM o pożądaniu owoców dla zdobycia mądrości, to wytłumaczenie jest tutaj proste i podobnie jak inne tego typu opisy w Biblii nie wymaga urabiania do tych paru słów całej ideologii.
To drzewo miało takie owoce, bo samo było drzewem poznania dobra i zła. Poznanie dobra i zła wiązało się jednocześnie z nabyciem mądrości - mądrości polegającej na odróżnianiu dobra od zła.

ShadowLady86 - 2015-11-11, 10:14

Wychodzi na to, że na początku ludzie mogli spożywać z Drzewa Życia.To jakoby zapewniało im nieśmiertelność. Nie mogli jednak spożywać z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Człowiek żył wiecznie,, na wzór Boga, ale nie miał jego wiedzy o dobru i złu.

Gdy ludzie zjedli owoce z Drzewa Poznania Dobra i Zła, tę wiedzę uzyskali. Bogu się to nie spodobało. Wygnał ich z raju między innymi po to, żeby nie sięgnęli po owoce z Drzewa Życia. Wychodzi na to, że wtedy człowiek stał się taki jak Bóg. Mówił o tym wąż.

(5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. [Rodz 2: 5]

Mówił o tym sam Bóg:

(22) Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak My: [Rodz 2: 22]

Wychodzi też na to, że jedną z zasadniczych cech odróżniających Boga od pierwszych ludzi, była właśnie ta możliwość rozróżniania tego, co jest dobre, a co złe. Nie wiadomo, czemu Bóg tak usilnie strzegł tej wiedzy, skoro bez niej Adm i Ewa nawet nie mogli wiedzieć, że nieposłuszeństwo jest złe. Albo że prawidłowo i dobrze jest słuchać Boga, a nie węża.

Później Bóg obawia się, że ludzie zjedzą owoc z Drzewa Życia. Wcześniej najwidoczniej jedli też ten owoc, ale być może gdyby go zjedli ponownie już po zjedzeniu owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła, nastałaby jakaś kumulacja. Na przykład nieśmiertelność byłaby już trwała po jednorazowym zjedzeniu. Tym samym Bóg wygnał pierwszych ludzi z Edenu, żeby przypadkiem niczego już stamtąd nie zjedli. Wychodzi na to że wiedza + nieśmiertelność jeszcze bardziej przybliżyłby ludzi do boskiego stanu.

Stąd też wniosek, że śmierć nie była bezpośrednim skutkiem zjedzenia owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła, ale zaprzestania jedzenia owoców z Drzewa Życia! W kilku miejscach Pisma pisarze mają nadzieje, że kiedyś ludzkości znów dane będzie spożywać z tego Drzewa i uzyskać nieśmiertelność.

(7) Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga. [Ap 2: 7]

(13) Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. (14) Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta. [Ap 22: 14]

Owo Drzewo Życia ma rosnąć w Nowej Jerozolimie (Ap 22: 2). Wszystko ma wrócić do edeńskiego stanu i ludzie mają znów być nieśmiertelni.

W Piśmie Apokryficznym "Życie Adama i Ewy", po zjedzeniu owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła, Adam i Ewa błagają Boga o zjedzenie owocu z Drzewa Życia. Ten im jednak tego odmawia i wygania ich z Raju. To Pismo informuje, że owe cherubiny de facto pilnowały Drzewa Życia, żeby przypadkiem człowiek po nie nie sięgnął (Rozdział 37). W rozdziale 38, Bóg składa pierwszym ludziom obietnicę, że ich potomkowie kiedyś jednak dostąpią możliwość jedzenia z tego Drzewa. W Rozdziale 61 jest znowu informacja, że śmierć to skutek odcięcia ludzi od owoców z Drzewa Życia. Wersja angielska

KobietaZMagdali - 2015-11-11, 11:03

Decydowania o tym co jest dobre a co złe a nie poznania dobra i zła jako takiego
ShadowLady86 - 2015-11-11, 11:16

Z całego opisu rozdziału 3 Genesis wynika, że chodziło o samo poznanie.

(22) Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; [Rodz 3: 22]

Bóg generalnie potwierdził to, co wcześniej mówił wąż.

(5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. [Rodz 3: 5]

Do decydowania o tym co złe i dobre wymagana jest wiedza o samym pojęciu. Decydowanie jest już często relatywne.

BoaDusiciel - 2015-11-11, 12:51

RN napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:


Nie wiem. Ja tego nie wymyśliłem, więc nie muszę wiedzieć.
Skoro Bóg mógł stworzyć wszystko z niczego, to chyba mógł też stworzyć takie owoce.
Uważasz że nie mógł ?
Będę w stanie zaakceptować pogląd o istnieniu metafor w Biblii jak zobaczę logiczną metodę rozpoznawania co jest metaforą, a co nie.
Bo w tej chwili sytuacja jest taka: jak nie można czegoś sensownie wytłumaczyć - to mówicie, że to metafora. A jak można wytłumaczyć - to już nie metafora :lol:


W Biblii jest co prawda wiele anachronizmów np. ''ojciec zrodził syna'', albo Żydzi żyjący w czasach Jezusa nazywają Abrahama, który miał żyć kilkanaście wieków wcześniej ojcem.

Jednak nigdzie w Biblii nie ma polecenia, aby jej treść komentować metaforycznie.
Wręcz przeciwnie. W Biblii można znależć takie sformułowania jak. ''całe pismo jest natchnione''. Oświadczenie, że ani jedna jota, jedna kreska ma nie być zmieniona, przestroga aby trzymać się zbawiennych słów Pana, czy ostrzeżenie w Apokalipsie przed tym aby nic nie dokładać do słów tam zapisanych, bo Pan dołoży swoich plag.


Dokładnie tak.
Tymczasem Kol. RM twierdzi, że co prawda całe Pismo jest natchnione i nie wolno zmienić ani jednej kreski, ale w sumie zmieniać można wszystko, bo wszystko może być metaforą.
Metaforyczne owoce, metaforyczne drzewa itd ...
Pytam więc: skąd wiadomo co jest metaforą, a co nie ?
Jak to zdekodować ?
Dekalog też jest metaforą ?
"Nie kradnij" jest metaforycznym zakazem, a w rzeczywistości znaczy coś innego ?

efroni - 2015-11-11, 16:54

Przed stworzeniami (aniołami i człowiekiem )ich Stwórca ,
położył dwie drogi rozwoju (do wyboru) a symbolem tych dwu dróg są te Dwa Drzewa

Drzewo Życia to droga bezwarunkowej , bezgranicznej
ufności Bogu (wykonamy wszystko co nam każesz a będziemy wiecznie żyć )
tą drogę wybrali aniołowie światłości .
Mieli wolną wolę , ale świadomie się jej zrzekli
( Wykonamy wszystko co nam każesz , Twoja wola będzie naszą wolą )
i stali się bezwolnymi posłańcami i wykonawcami woli Bożej .

Człowieka i innych aniołów zaciekawiła ta druga droga rozwoju ;
droga poznania , droga wiedzy tego co dobre i tego co złe
ale to się wiąże z doświadczeniem na sobie tego co dobre
i tego co złe , gdy doświadczę dobra i zła i poznam co to dobro
i co to zło i będę wiedział co to dobro i co to zło , to wtedy świadomie wybiorę
pomiędzy dobrem a złem - powiedział człowiek

Dobremu Bogu nie pozostało nic innego jak uszanować taki wybór .
W wysokich kręgach niebiańskich nie ma zła , więc ani człowiek
ani aniołowie nie mogli tam doświadczyć i poznać zła ,
więc zostali wygnani do świata materii aby tam doświadczyli
i poznali co to dobro i co to zło .

Dobry Bóg nie pozostawił człowieka samego sobie
i dał mu swoją Torę (wskazówki , pouczenia , naukę )
i swoje Słowo , jako gwarancję , że jeżeli wykorzysta te
wskazówki , pouczenia , naukę to osiągnie doskonałość i życie wieczne

Wierzyć na Słowo dobremu Bogu czy nie wierzyć ?
Ufać Mu na Słowo , czy nie ufać ?

Nie wiesz kiedy mówi wprost a kiedy po przez przenośnie
porównania ,metaforę a kiedy po przez tajemnicę ?

Odpowiedź jest b. prosta .
Założenie , intencja .
Założenie , intencja, że Biblia to wskazówki , pouczenia , nauka
dobrego , kochanego Ojca , troszczącego się o swoje dzieci .


Jeżeli w jakichś fragmentach Biblii trudno się doszukać
troski dobrego Ojca o nas , to wcale nie znaczy , że tego tam nie ma
może źle je interpretujemy a może puki co są jeszcze dla nas zakryte ,
ciągle tajemnicze .

nesto - 2015-11-11, 17:24

efroni napisał/a:
Jeżeli w jakichś fragmentach Biblii trudno się doszukać
troski dobrego Ojca o nas , to wcale nie znaczy , że tego tam nie ma
może źle je interpretujemy a może puki co są jeszcze dla nas zakryte ,
ciągle tajemnicze .


Bzdura.
Wyrżnięcie tysięcy kobiet, starców i dzieci nie jest ojcowska troską, ale zbrodnią ludobójstwa.
Bóg chrześcijan podżegał do popełnienia tej zbrodni (wg Biblii) więc jest winny tej zbrodni.
Próby usprawiedliwienia takiego postępowania są zwyczajnie żenujące.

ps.
Oczywiście taką bajkę (nakaz Boga) wymyślili żydzi, aby usprawiedliwić swoich zbrodniarzy.

efroni - 2015-11-11, 18:07

Odpowiedź jest b. prosta .
Założenie , intencja .
Założenie , intencja, że Biblia to wskazówki , pouczenia , nauka
dobrego , kochanego Ojca , troszczącego się o swoje dzieci .


Bez tego założenia , Stwórca człowieka , Dobry Ojciec , MIŁOŚĆ ,
będzie w oczach nierozumnego stworzenia uchodzić zawsze za tyrana .

Oto stworzenie stało się i sędzią i oskarżycielem swego DOBROCZYŃCY .

RM - 2015-11-11, 18:13

Cytat:
Jednak nigdzie w Biblii nie ma polecenia, aby jej treść komentować metaforycznie.


Ps 49,5
Nakłonię do przypowieści ucho swoje, Rozwiążę przy cytrze zagadkę swoją:

Ps 78,2
Do przypowieści otworzę usta moje, Opowiem zagadkowe dzieje starodawne.

J 16,25
To powiedziałem wam w przypowieściach

Haggady są bardzo ważną częścią przekazu mądrości i wiedzy w tej kulturze, w której był pisany ST. Biblia zawiera treści o znaczeniu duchowym, psychologicznym, społecznym. Jej znaczenie faktograficzne jest całkowicie drugorzędne. Zapis początku Biblii zawiera odpowiedzi na pytanie w jaki sposób rozumieć, a zarazem nie zawiera odpowiedzi na pytanie co się działo. Ja pokazuje jaki jest w tym opisie porządek i jakie wnioski należy z tego opisu wyciągać.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group