To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Drzewo Życia w Ogrodzie Eden

Domimika - 2015-12-07, 18:41

ShadowLady86 napisał/a:
Gdybyśmy były razem w lesie na jagodach i bym powiedziała: "Domimika, nie jedz tych czerwonych jagód, bo niechybnie umrzesz", to pomyślałabyś:

Umrę, po pewnie te jagody są trujące

Umrę, bo jak zjem jagody, to pewnie ShadowLady86 wkurzy się i wbije mi nóż w plecy


Nic bym sobie nie pomyślała ;-) Tylko wypaliła pytaniem :
Shadow ,a co z tymi jagodami nie tak?
Zawsze zanim pomyślę już gadam :-) Taka jestem

ShadowLady86 napisał/a:
Tam jest wyraźnie napisane, że dopiero po zjedzeniu wiadomego owocu, Adam i Ewa podobnie jak Bóg poznali, czym jest dobro i zło.


Nie ,nie w momencie zjedzenia owocu lecz po wypowiedzeniu przez Boga kar które za swój czyn poniosą.
Dopiero wtedy Stwórca oświadcza że poznali dobro i zło.

ShadowLady86 - 2015-12-07, 18:53

Domimika napisał/a:
Nic bym sobie nie pomyślała ;-) Tylko wypaliła pytaniem :
Shadow ,a co z tymi jagodami nie tak?
Zawsze zanim pomyślę już gadam :-) Taka jestem


Logiczne oczywiście. Jednak Adam i Ewa albo nie zapytali, albo Bóg im odmówił odpowiedzi. Bowiem z w dialogu z wężem Ewa mówi tylko to, co mówi Bóg. Czyli że po zjedzeniu owoców umrą. Załóżmy więc, że nie mogę lub nie chcę Ci udzielić odpowiedzi na pytanie.

Tym samym gdybyś nie mogła mnie zapytać. Co byś sobie pomyślała, gdybyś usłyszała takie stwierdzenie.

Domimika napisał/a:
Nie ,nie w momencie zjedzenia owocu lecz po wypowiedzeniu przez Boga kar które za swój czyn poniosą.
Dopiero wtedy Stwórca oświadcza że poznali dobro i zło.


Chcesz powiedzieć, że dopiero wtedy poznali zło. Czyli to zło to było działanie Boga?

Przyjrzyj się jeszcze raz zdaniu.

(22) Po czym Pan Bóg rzekł: Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki. [Rodz 3: 22]

Mamy tutaj słowo "także". Czyli Bóg komentuje zerwanie owocu z drzewa życia w kontekście poprzedniego zerwania owocu z drzewa poznania dobra i zła. Zresztą jak myślisz, czy nazwa "drzewo poznania dobra i zła" to taka nazwa dla zmyłki czytelnika, czy może aby czytelnikowi coś zasugerować?

Domimika - 2015-12-07, 19:15

ShadowLady86 napisał/a:
Jednak Adam i Ewa albo nie zapytali, albo Bóg im odmówił odpowiedzi. Bowiem z w dialogu z wężem Ewa mówi tylko to, co mówi Bóg.


Nie wiemy czy nie zapytali i nie wiemy czy Bóg im odmówił odpowiedzi jednak z biblii możemy wywnioskować że wiedzieli co to "śmierć".
Wiedział to wąż skoro na ten temat się wypowiadał ;-) a jak wiemy był istotą nad którą człowiek miał panować

ShadowLady86 napisał/a:
Zresztą jak myślisz, czy nazwa "drzewo poznania dobra i zła" to taka nazwa dla zmyłki czytelnika, czy może aby czytelnikowi coś zasugerować?


Myślę że jak Bóg powiedział tak też się stało ,ludzie po zjedzeniu owocu poznali dobro i zło .
Czy Bóg ukarałby ich w nadmiarze? Nie ,otrzymali tylko to czym groziło zerwanie owocu.
Przecież każda z tych kar to zło "odbierane" w oczach każdego człowieka,gdyby nie one i ich pochodne czym byłoby dla nas owo "zło"?

ShadowLady86 - 2015-12-07, 19:29

Domimika napisał/a:
Nie wiemy czy nie zapytali i nie wiemy czy Bóg im odmówił odpowiedzi jednak z biblii możemy wywnioskować że wiedzieli co to "śmierć".
Wiedział to wąż skoro na ten temat się wypowiadał ;-) a jak wiemy był istotą nad którą człowiek miał panować



Wiemy, ponieważ Ewa o tym, że drzewo pozwala poznać wiedze dowiedziała się dopiero od węża i potem przy obejrzeniu owoców z bliska. Tym samym może i pytali, ale nie uzyskali odpowiedzi.

Skąd mogli wiedzieć co to śmierć, skoro byli nieśmiertelni, tak jak zwierzęta wokół nich? Śmierć to było dla nich puste słowo, abstrakcja. Nie znali jej, tak jak nie znali dobra i zła. Może znali samo pojęcie, ale było ono dla nich niepoznawalne.

Domimika napisał/a:
Myślę że jak Bóg powiedział tak też się stało ,ludzie po zjedzeniu owocu poznali dobro i zło .


Zgadza się, po zjedzeniu owocu ludzie poznali dobro i zło. Jednak z tekstu Genesis nie wynika, że Bóg powiedział im, że po zjedzeniu owocu ludzie poznają dobro i zło. Powiedział im, że umrą. O tym, że poznają wiedzę którą zna Bóg, powiedział im wąż.

Tak więc wracając do pytania. Co byś pomyślała, gdybym Ci powiedziała, być nie jadła jagód, bo umrzesz? Że jagody są np. trujące i umrzesz od trucizny, czy że Cię zabiję?

Domimika napisał/a:
Przecież każda z tych kar to zło "odbierane" w oczach każdego człowieka,gdyby nie one i ich pochodne czym byłoby dla nas owo "zło"?


Tak, zarówno zło jak i dobro ludzie poznali dopiero po zjedzeniu owoców. Bo człowiek poznaje na zasadzie kontrastów. Człowiek nie wiedział, że był w czymś dobrym. Nie znał bowiem dobra. Wszystko zostało poznane dopiero po zjedzeniu owocu. Człowiek wtedy przybliżył się do Boga, stał się pod tym względem taki jak On.

Domimika - 2015-12-07, 20:20

Cytat:
Tak, zarówno zło jak i dobro ludzie poznali dopiero po zjedzeniu owoców. Bo człowiek poznaje na zasadzie kontrastów. Człowiek nie wiedział, że był w czymś dobrym. Nie znał bowiem dobra. Wszystko zostało poznane dopiero po zjedzeniu owocu. Człowiek wtedy przybliżył się do Boga, stał się pod tym względem taki jak On.
_________________


Czy uważasz że Bóg choruje ,wie co to ból ( np.taki jak poród ;-) ),czy On ciężko pracuje na "kawałek chleba" doznaje śmierci tak jak my??
Czy aby na pewno to co oznacza zło dla człowieka jest tym samym złem dla Boga?
Nie uważasz że Bóg wiedział i odróżniał swoje zło i nasze ,nie uważasz że chciał nas przed poznaniem
owego zła uchronić ?
Nie rozumiem jak można myśleć że pod względem poznania dobra i zła staliśmy się tacy sami jak On tym samym przybliżając się do Niego... :->
Czy przypadkiem nie oddaliliśmy się bardziej,myśląc tym samym że Mu w jakiś sposób dorównujemy?
On jest Bogiem naszym Stwórcą my tylko jego dziełem skąd możemy wiedzieć co w Jego odczuciu jest złem ,co to dla Niego oznacza...myślę że właśnie do tego może posłużyć Jego Słowo ,aby Go coraz bardziej poznawać :-)

ShadowLady86 napisał/a:
Skąd mogli wiedzieć co to śmierć, skoro byli nieśmiertelni

Nie byli nieśmiertelni ,to zapewniłoby im dopiero spożycie owocu z drzewa życia

BoaDusiciel - 2015-12-07, 20:37

Domimika napisał/a:


ShadowLady86 napisał/a:
Skąd mogli wiedzieć co to śmierć, skoro byli nieśmiertelni

Nie byli nieśmiertelni ,to zapewniłoby im dopiero spożycie owocu z drzewa życia


To zdanie:
«Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat».
wyraźnie sugeruje, że byli nieśmiertelni.

nesto - 2015-12-07, 21:38

A mi się wydaje, że to zdanie jest podobne do innych bajek tłumaczących pospólstwu konieczność śmierci. Pewnie nawet najstarsi nie dożywali powyżej 120 lat i dlatego podano ten właśnie wiek graniczny.

Narracja rodem z innych mitów :-D

booris - 2015-12-07, 22:09

Domimika,czy czasem nie stworzyl czlowieka na obraz i podobienstwo swoje?Czy nie powiedzial,ze czlowiek sie stal taki jaki on?Nie stwierdzil,czy tez zobaczyl,ze wszystko co stworzyl bylo dobre?Z malym wyjatkiem-Waz byl zly.I to zanim ludzie zjedli owoc i sie o tym przekonali.Potem zreszta byla cala epidemia zla zreszta.Dla mnie osobiscie,podobienstwo Weza i Prometeusza az kluje w oczy.Jednak rola Weza jest zdecydowanie istotniejsza,niz Prometeusza.Prometeusz dal ludziom ogien,Waz-swiadomosc.Obaj zostali uznani za zlych,straceni z piedestalow i dotkliwie ukarani.Tyle,ze Bog Izraela musial byc niezle wkurzony,bo nie dosc,ze wygnal z raju,to potem jeszcze utopil.
Pomysl,Domimiko,jakie zlo musialoby popelnic Twoje dziecko,zebys wywalila je z domu na ulice,a potem za wlasnego dziecka zlo,mscila sie na swoich wnukach i prawnukach?

Henryk - 2015-12-07, 22:45

ShadowLady86 pisze:
Cytat:
Pokazuje, że Twój przykład jakoby tylko Adam i Jezus byli od Boga jest nietrafiony, bo ludzi :bożych" czyli od Boga było wielu.

Jedynie Adam i Jezus pochodzili bezpośrednio od Boga. Mając oczywiście na myśli istoty cielesne!
Rdz 2:7 bg "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą."
Luk 1:35 bug "A anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to święte, co się z ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym."
Nie otrzymali życia od ziemskiego Ojca, lecz bezpośrednio od Boga.
Pozostała ludzkość otrzymuje życie od swych rodziców- potomków Adama i Ewy.
Nie sądzę, abyśmy mieli rożne zdania w tym temacie.

ShadowLady86 napisał/a:
Henryk 2015-12-04, 10:54 napisał/a:
Tak. Boży był jedynie Adam i Jezus. :-D


jest nieprawdziwe. Synów Bożych było wielu.

Reszta Twojego postu o genealogii ma chyba za zadanie tylko odwrócić uwagę od błędu.

To, że kogoś nazwano „Bożym”, (jeśli chodzi o ludzi) może oznaczać jedynie to, że byli kierowani, lub podczas swego życia spłodzeni z Ducha Bożego, choć ich rodzicami w każdym przypadku byli ludzie.

Reszta postu miała zadanie wykazać różnicę pomiędzy rzeczywistym Bożym synostwem Adama, a jedynie przybraniem (uznaniem) za syna Józefa przez Helego- ojca Marii.
Sprawy te reguluje gramatyka grecka.
Adam był (synem) Boga, a Józef nie był (synem) Helego. :roll:
W genealogi nie umieszczano kobiet- w to miejsce wstawiano mężów. - Przykłady takich "zabiegów" podałem w poprzednim poście.
Cytat:
Gdyby nie zerwany owoc, ludzie nie mieliby moralności. Ba, Chrystusa nie byłoby na ziemi.

Zgoda co do tego, że nie był by potrzebny Jezus, gdyby Ewa nie była tak ciekawą, a Adam nie poszedł w jej ślady.
Drzewo rosło sobie już jakiś czas na środku Ogrodu, a w Raju nikomu nie działa się krzywda, czy jakakolwiek niesprawiedliwość, nie wspominając o niemoralności!
Cytat:
Twoje słowa, nie moje. Ja uważam, że człowiekowi przeznaczone było zjedzenie owocu, bo dzięki temu owocowi się udoskonalił. Poznał, czym jest dobro i zło, tym samym się udoskonalił.

I dzięki temu „udoskonaleniu” mamy „moralny” świat z wojnami, wyzyskiem, nienawiścią... Tak uważasz? :aaa:
Cytat:
Ewoluował z istotny bez moralności (całkowicie małe dziecko, instynkt zwierzęcia) do istoty bliżej Bogu.

Znowu Darwin... :-(
Czy człowiek nie może być moralnym nie popełniając zła?
Czy aniołowie- istoty duchowe- są niemoralne bo w niebie panuje zupełna harmonia?

Uważam, że Bóg doskonale przewidział zachowanie pierwszych ludzi.
Człowiek od samego początku posiadał wolną wolę.

Jednak mówienie, że sam ich sprowokował do grzechu poprzez umieszczenie "drzewa" i za ten czyn ukarał śmiercią, jest uwłaczaniem bożej Miłości i Mądrości.
Niemniej poznanie na własnej skórze skutków grzechu, będzie świetną nauką na całą wieczność dla tych, co osiągną życie wieczne w przyszłości.

Jeszcze względem moralności Adama przed grzechem... Posiadał- nie posiadał... :-?

Adam w odróżnieniu od Ewy nie był zwiedziony, lecz zgrzeszył świadomie, czyli dobrowolnie podzielił los swej żony.
Świadomie przekroczył Boże przykazanie, świadomie zgrzeszył Duchowi świętemu, duchowi sprawiedliwości.
Nie tłumaczył się że nie rozumiał co uczynił, że nie był świadomy, lecz usiłował obwinić swym czynem żonę.

BoaDusiciel - 2015-12-08, 08:02

Henryk napisał/a:
Czy człowiek nie może być moralnym nie popełniając zła?


A drzewa są moralne, czy nie ?
Jeśli drzewo przewróci się na samochód i zabije pasażerów, to uznasz że postąpiło niemoralnie ?

ShadowLady86 - 2015-12-08, 09:44

Domimika napisał/a:
Czy uważasz że Bóg choruje ,wie co to ból ( np.taki jak poród ;-) ),czy On ciężko pracuje na "kawałek chleba" doznaje śmierci tak jak my??


Dlatego drzewo nazywa się drzewem poznania dobra i zła, a nie drzewem doświadczenia zła. Poznania w sensie uzyskania wiedzy. Dlatego Bóg mówi, że pod tym względem ludzie stali się tacy jak On, znają dobro i zło. Ty coś wcześniej mówiłaś, że ludzie poznali zło, jak dostali karę...

Domimika napisał/a:
Nie uważasz że Bóg wiedział i odróżniał swoje zło i nasze ,nie uważasz że chciał nas przed poznaniem
owego zła uchronić ?


Przed poznaniem dobra też chciał nas uchronić?

Domimika napisał/a:
Nie rozumiem jak można myśleć że pod względem poznania dobra i zła staliśmy się tacy sami jak On tym samym przybliżając się do Niego... :->


Musisz się zapytać autora Genesis i/ lub Boga, który mówi, że "teraz człowiek stał się taki jak My, zna dobro i zło [...]".

Skoro staliśmy się pod tym względem tacy jak Bóg, to znaczy że się do Niego przybliżyliśmy pod względem danej cechy/umiejętności.

Domimika napisał/a:
Nie byli nieśmiertelni ,to zapewniłoby im dopiero spożycie owocu z drzewa życia


Czyli nie umierali na skutek jedzenia owoców z drzewa życia. Po tym jak Bóg ich odgonił od drzewa życia, zaczęli umierać. Wcześniej nie umierali, czyli nie znali śmierci.

Henryk napisał/a:
Jedynie Adam i Jezus pochodzili bezpośrednio od Boga. Mając oczywiście na myśli istoty cielesne!
Rdz 2:7 bg "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą."
Luk 1:35 bug "A anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to święte, co się z ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym."
Nie otrzymali życia od ziemskiego Ojca, lecz bezpośrednio od Boga.
Pozostała ludzkość otrzymuje życie od swych rodziców- potomków Adama i Ewy.
Nie sądzę, abyśmy mieli rożne zdania w tym temacie.


Mówiłeś wcześniej, że tylko Adam i Jezus byli nazywani "Bożymi", czyli pochodzili od Boga. Ja Ci pokazałam, że dziećmi Bożymi (czyli też synami) nazywani byli też inni ludzie. Cały Kościół był tak nazywany. Ludzie to istoty cielesne.

(4) i to tak, że my sami w Kościołach Bożych chlubimy się wami z powodu waszej cierpliwości i wiary we wszystkich waszych prześladowaniach i uciskach, które znosicie. [2 Tes 1: 4]

ὥστε αὐτοὺς ἡμᾶς ἐν ὑμῖν ἐγκαυχᾶσθαι ἐν ταῖς ἐκκλησίαις τοῦ θεοῦ ὑπὲρ τῆς ὑπομονῆς ὑμῶν καὶ πίστεως ἐν πᾶσιν τοῖς διωγμοῖς ὑμῶν καὶ ταῖς θλίψεσιν αἷς ἀνέχεσθε

Mamy tu tą samą konstrukcję co w Łk 3: 38, gdzie mowa że Adam był Boży/ od Boga/ synem Bożym.

Teraz dorabiasz już filozofię do tego, że to słowo w innym miejscu nie oznacza tego samego co w innym miejscu. Może tak, może nie. Ważne jest, że nie tylko Adam i Jezus zwani byli "Bożymi".

Henryk napisał/a:
Adam był (synem) Boga, a Józef nie był (synem) Helego. :roll:


Konstrukcja gramatyczna przed imieniem "Heli" jest taka sama. Po prostu w rodowodzie jest dodana fraza "był jak mniemano". A rodzajnik jest opuszczony przed imieniem Józef, a nie przed imieniem Heli. Józef więc był jak mniemano synem Helego, ale brak rodzajnika przed jego imieniem wydzielił go z genealogii. Tak pisze np. Stern.

Henryk napisał/a:
Zgoda co do tego, że nie był by potrzebny Jezus, gdyby Ewa nie była tak ciekawą, a Adam nie poszedł w jej ślady.
Drzewo rosło sobie już jakiś czas na środku Ogrodu, a w Raju nikomu nie działa się krzywda, czy jakakolwiek niesprawiedliwość, nie wspominając o niemoralności!


I człowiek nigdy nie poznałby, czym jest dobro. Nie wiedziałby, że znajduje się w stanie, który jego Stwórca określa jako dobry. Po prostu by sobie ładnie egzystował. Jak zwierzątko hodowane w ogrodzie.

Henryk napisał/a:
dzięki temu „udoskonaleniu” mamy „moralny” świat z wojnami, wyzyskiem, nienawiścią... Tak uważasz? :aaa:


Dzięki tej umiejętności Henryk może powiedzieć, że świat z wojnami jest zły. Tak by mu było wszystko jedno. Dzięki temu, Henryk może działaś i przeciwstawiać się złu. Tak byłby to dla niego neutralny widok.

Zjedzenie owocu z wiadomego drzewa czyniło człowieka moralnym w sensie, że umiał odróżnić dobro od zła. A co z tym zrobił, to już widać było po Kainie i Ablu. Człowiek po dokonaniu zła może przynajmniej odczuwać wyrzuty sumienia. Tak, byłby to dla niego moralnie neutralny czyn.

Henryk napisał/a:
Znowu Darwin... :-(
Czy człowiek nie może być moralnym nie popełniając zła?
Czy aniołowie- istoty duchowe- są niemoralne bo w niebie panuje zupełna harmonia?


Człowiek nie może być istotą moralną nie znając dobra i zła. Może nie popełniać tego, co ktoś inny uważa za zło, ale będzie to raczej przypadek, a nie działanie z własnej woli i z własnego przekonania.

Podobno i anioły się kiedyś zbuntowały. Przynajmniej ich część.

Henryk napisał/a:
Uważam, że Bóg doskonale przewidział zachowanie pierwszych ludzi.
Człowiek od samego początku posiadał wolną wolę.


To, że przewidział, w to nie wątpię. Jak się zostawia dzieci same ze sprytnym wężem, a zabawkę której rzekomo nie wolno dotykać czyni wyjątkowo kuszącą, nie trudno przewidzieć, co się stanie.

Natomiast wolna wolna bez umiejętności rozróżnienia dobra i zła jest mocno wątpliwa.

Henryk napisał/a:
Jednak mówienie, że sam ich sprowokował do grzechu poprzez umieszczenie "drzewa" i za ten czyn ukarał śmiercią, jest uwłaczaniem bożej Miłości i Mądrości.


Znowu najpierw dogmat, a potem cała otoczka wokół niego. To mówienie to tylko i wyłącznie cytowanie Genesis. Drzewo sobie stało bez ochrony? Stało. Owoce były kuszące? Były. Wąż miał swobodny dostęp do ludzi?. Miał. Bóg sobie w trakcie kuszenia gdzieś poszedł? Poszedł. Ludzie nie odróżniali dobra od zła? Nie odróżniali. I teraz Henryku z ręką na sercu odpowiedz sobie na pytanie, czy tak postępuje Ojciec wobec swoich dzieci, jeśli naprawdę bardzo nie chce, by dzieci się nieodwracalnie skrzywdziły. Nawet jak daje zakaz, to raczej nie zezwala, by dzieci były namawiane do czegoś odwrotnego przez złego, mądrzejszego od nich człowieka.

Henryk napisał/a:
Adam w odróżnieniu od Ewy nie był zwiedziony, lecz zgrzeszył świadomie, czyli dobrowolnie podzielił los swej żony.


(5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. (6) Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. [Rodz 3: 5-6]

Gdy wąż rozmawiał z Ewą, Adam przy tym wszystkim był. Czyli słyszał, co mówił wąż. Widać po prostu, kto był głosem decydującym w tym małżeństwie i kto się wypowiadał za nich dwoje. :->

Ewa też próbowała obwinić węża. Ostatecznie cała trójka otrzymała jakąś karę. Ciekawe tylko, czy wąż był wygnany z Edenu, bo jakoś cicho na ten temat w Genesis.

efroni - 2015-12-08, 10:45

Drzewo poznania dobra i zła to Drzewo Wiedzy a tematem
jest Drzewo Życia , tym-czsem obracamy się cały czas wokół Drzewa Wiedzy .

Czyli co ? Po przez Drzewo Wiedzy do Drzewa Życia ?
To jest nauka gnostyków a ja myślę że Wiara i Wiedza
wiedzie do Życia w świecie Nieskończoności .

(dlaczego nie mam "wężyka" podpowiadającego , że zle napisane ?)

Cała ta dyskusja w tym temacie wskazuje że ciągle bazujemy
na starożytnej wiedzy .
Przecież interpretacje które są tutaj przedstawiane
bazują na starożytnej nauce , na starożytnej filozofii
a co z osiągnięciami wspólczesnej nauki ?
Starożytna filozofia to biblijna alfa i omega nawet dla deistów tego forum ?

Zgodnie z chronologią biblijną Człowiek pojawił się na Ziemi
jakieś 6000 mlat temu (kalendarz hebrajski bardziej to precyzuje)
a przecież nauka dowodzi że było to znacznie wcześniej
jakieś 200 tyś. lat temu .
I co ? Mamy olać współczesną naukę , bo tak (wydarzenia w Gen Eden) , wieki temu ,
czlowiek tak sobie to ułożył , obmyslił ?

Wiedza podana w nieodpowiednim czsie wiedzie do zła .
Wystarczy przypomnieć choćby odkrycie naukowe Koprnika .

Gdyby Copperfield żył w średniowieczu i tam organizował swoje
występy to pewnie spalono by go na stosie a przecież wiemy
że wykozystuje on wiedzę o tym że nasze zmysły są niedoskonałe
i że łatwo mozna je oszukać

Więc ponawiam pytanie .
Mamy olać współczesną naukę gdy chodzi o interpretację Biblii ?

(bez tych "podpowiedzi" że zle napisane , zle się pisze
to też znamienne w kontekście Biblii ,
dobrze gdy ktoś madżejszy podpowiada , prawda ? )

Domimika - 2015-12-08, 11:04

booris napisał/a:
Domimika,czy czasem nie stworzyl czlowieka na obraz i podobienstwo swoje?


Lecz to tylko obraz i podobieństwo stworzone z prochu ziemi nie z "natury" samego Boga.

booris napisał/a:
Prometeusz dal ludziom ogien,Waz-swiadomosc


Świadomość zła dał ludziom Bóg nie wąż ...

booris napisał/a:
Pomysl,Domimiko,jakie zlo musialoby popelnic Twoje dziecko,zebys wywalila je z domu na ulice,a potem za wlasnego dziecka zlo,mscila sie na swoich wnukach i prawnukach?


Po pierwsze jesteśmy stworzeni przez Boga a nie z Niego zrodzeni,więc pozostajemy tylko stworzeniem nic ponad to ;-)
Po drugie Bóg tylko dał człowiekowi to czego on chciał a więc aby sam mógł decydować co dla niego
dobre a co złe ..uszanował ich wybór
Czy powinien ich zignorować i zaaplikować im coś na "przeczyszczenie"?(by owoc wydalili?) :-)
Bóg postąpił sprawiedliwie i dał to co wybrali, nie chciał nikogo za wszelką cenę zamknąć i przetrzymywać w Edenie dlatego zgodnie ze swoją wolą ofiarował im wolność .
To nie mściwość z Jego strony,a wola ludzi by poznać zło.

Domimika - 2015-12-08, 11:20

ShadowLady86 napisał/a:
Ty coś wcześniej mówiłaś, że ludzie poznali zło, jak dostali karę...


Uważasz inaczej ,myślisz że bez tych kar by wiedzieli, odróżniali?
Ja myślę że zdawali sobie sprawę z zakazu ponieważ to Bóg im powiedział że to byłoby dla nich niewłaściwe.
Ich pierwsza moralność to właśnie posłuszeństwo lub nie temu zakazowi(Słowu Bożemu)
Człowiek tego nie chciał ,nie chciał by Bóg decydował za niego to było pragnienie odłączenia się spod tej władzy aby samemu ją objąć i samemu stanowić co "dla siebie" dobre i złe.
Tacy pozostajemy do dzisiaj sami wybierając i rozważając co dla nas dobre ignorując posłuszeństwo
Słowu Bożemu,w którym często na swój ludzki sposób dostrzegamy coś złego(zawsze patrząc naszymi oczami jako tymi ważniejszymi)a to przecież z tego powodu został stworzony człowiek
dla Jego Słowa.

Anna01 - 2015-12-08, 14:02

Domimika napisał/a:
Po drugie Bóg tylko dał człowiekowi to czego on chciał a więc aby sam mógł decydować co dla niego
dobre a co złe ..uszanował ich wybór

Bóg nie dał człowiekowi tego CO CZŁOWIEK CHCIAŁ, tylko to co Bóg uważał za dobre dla niego.
Człowiek nie miał rozeznania co jest DOBRE, a co ZŁE, bo gdyby miał, w życiu nie zerwałby owocu !
Wiedziałby, że to co mówi (ostrzega) Bóg jest dla nich dobre i nie należy słuchać podszeptów złego, przebiegłego węża.
I Bóg wcale "nie uszanował" - ich wyboru, tylko ich wywalił za to z Raju.
Cytat:
Czy powinien ich zignorować i zaaplikować im coś na "przeczyszczenie"?(by owoc wydalili?)
Bóg postąpił sprawiedliwie i dał to co wybrali, nie chciał nikogo za wszelką cenę zamknąć i przetrzymywać w Edenie dlatego zgodnie ze swoją wolą ofiarował im wolność .
To nie mściwość z Jego strony,a wola ludzi by poznać zło.

To nie było ofiarowanie wolności ludziom, tylko OCHRONA owoców z drzewa życia, poprzez ograniczenie Adamowi i Ewie dostępu do niego !

A co by było gdyby najpierw zjedli z Drzewa Życia ? Żyli by wiecznie ...... nie znając takich pojęć jak dobro i zło ? Żyli by wiecznie w Raju ? Chyba nie, bo trzeba by było chronić owoce "poznania dobra i zła".

Człowiek miał żyć w raju, bez wiedzy co jest dobre, a co złe - takie było zamierzenie Boga, tak wynika z wersetów biblijnych.

"Domimika, dobrze przeczytałam ? Napisałaś, że Bóg ofiarował ludziom ... wolność wyrzucając ich z Raju ???
Jeśli dobrze przeczytałam, to cała Twoja filozofia "kupy się nie trzyma". :-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group