To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY biblia.webd.pl

Pozostałe dyskusje - Drzewo Życia w Ogrodzie Eden

nesto - 2015-11-18, 10:14

RM, więcej dystansu - mniej emocji :-D i tak wszyscy zginiemy w zupie ;-)
BoaDusiciel - 2015-11-18, 19:00

RM napisał/a:
Każdy może decydować o swoim życiu i postępować drogami, jakie mu odpowiadają.
To co piszę i mówię, kieruję do osób, które mają umysły otwarte w stopniu wystarczającym, aby to przyjąć.


Racja.
Dlatego uważnie wysłuchałem odc. 1 kwadransa biblijnego i zadałem 4 pytania.
Dopóki nie dostanę sensownych odpowiedzi, to nie będę oglądał kolejnych odcinków.
A odnośnie otwartych umysłów, to mogą one przyjąć wartości istniejące realnie, do których nie należą jałowe pogawędki.
Gdybym chciał oglądać wszystkich ekshibicjonistów na YT, to doba musiałaby liczyć 48h :lol:

efroni - 2015-11-18, 19:02

Najmłodsza nasza wnusia skończyła 9 miesięcy .
Raczkuje jak piesek ; na dłoniach i kolankach .
Zosia jest na kanapie , ale zauważyła na podłodze zabawkę
"idzie " po nią , ja wiem co się za chwilę stanie (poleci na podłogę
główką do dołu) ona nie wie , daję jej tą zabawkę ale to nie to
zrzuca ją na podłogę i "idzie" po nią więc sadzam ją na podłodze
w jakiejś odległości od zabawki i gdy ją sama weźmie to to jest to .

Nie dajemy jej telefonu , bo wiemy co się za chwilę stanie ona nie wie
(weźmie do buzi a jak to nie ten smak to potrząśnie uderzy
-może to coś wyda jakiś głos a jak nie to na ziemię
więc mówimy tylko "nie wolno", no bo co powiedzieć takiemu dziecku ,
jak wytłumaczyć , dlaczego nie wolno ?) .

Zawsze chce najbardziej tego co jest zakazane , co nie wolno
np. urywać liście kwiatkom

W kuchni w piekarniku coś się piecze , szyba ciemna ale świeci światełko
i ona chce to światełko ale "nie wolno" jak wytłumaczyć jej dlaczego nie wolno ?

Pozwalam Zosi "wziąć" to światełko mówiąc że "nie wolno" bo wiem że szyba nie jest aż tak gorąca żeby Zosia się poparzyła
ale jest na tyle gorąca żeby zadziałał odruch bezwarunkowy i Zosia cofa rączkę bo gorące .
Trzeba było widzieć wyraz jej twarzy ; zdziwienie , zaskoczenie , strach , łzy , płacz
.... i nasze łzy , bo po raz pierwszy ta dziecina doświadczyła cierpienia i bólu
a efekt tej nauki jest taki że "przechodząc" obok kuchenki kreci główką że nie wolno i "idzie"dalej

Świat Zosi to taki Gen Eden , to świat bez odpowiedzialności
ale i bez wiedzy , jest tylko "nie wolno" , ale nie wiadomo co to znaczy
"nie wolno" , to my jesteśmy dla niej bogami , odpowiedzialni za nią i za jej poznawanie świata .

Te drzewa w Edenie są dla ludzi (te dwa też) ale to jeszcze nie czas i nie pora by z
drzewa wiedzy korzystać , Ewa skorzystała prawidłowo i nie powiedziano o niej że zgrzeszyła
a jej prawidłowość polegała na tym że otrzymaną wiedzę (od Nachasz ) przekazała Adamowi
a Adam co zrobił ? Zachował tą wiedzę w sobie , nie miał jeszcze potomka
by mu tą wiedzę przekazać .
I tak to Adaś stał się skończonym egoistą , to grzech trzymać wiedzę tylko dla
siebie , dlatego potem tak gorączkowo się starał o potomka
ale to już była "musztarda po obiedzie"

(sami nie wchodzą [ do królestwa Bożego]ale i innym wejść nie pozwalają
[skąd to znamy ?] i zachowują się w tym jak przysłowiowy pies ogrodnika)

http://www.gnosis.art.pl/...tory_mowi01.htm

http://www.gnosis.art.pl/...ory_mowi01_.htm

BoaDusiciel - 2015-11-19, 09:05

Jeżeli chciałeś przekazać, że Adam i Ewa nie rozumieli dlaczego Bóg stawia im jakieś wymagania, to zgoda.
Powstaje pytanie dlaczego Bóg stworzył ludzi o świadomości małych dzieci.

efroni - 2015-11-19, 18:55

To jest Pierwszy Człowiek , językiem technicznym powiedzielibyśmy Prototyp Człowieka .

Gdyby tego Człowieka (czytaj Adama) Konstruktor wyposażył z góry w coś tam ,
w jakieś z góry ustalone i nadane mu właściwości to czyja to by była wola ,
czyj wybór ?

Ten Pierwszy Człowiek był tabula rasa (niezapisana tablica )
dokładnie tak jak ta maleńka Zosia
Twórca Człowieka wyposaża go w rozum (zdolność uczenia się )
by ucząc się , nabywając wiedzę i od innych i samemu po przez doświadczenia ,
dokonane wybory , zapisywał tą czystą tablicę sam
Tylko tak może powstać coś co jest nazwane JA
Tylko tak można zachować to co nazywamy wolnym wyborem
wolną wolą .

My (dziadkowie , rodzice) jesteśmy dla tej Zosi
jak bogowie , znamy co dobre a co złe , co właściwe a co nie ,
jak prorocy , wiemy co się za chwilę wydarzy
jeżeli Zosia , nieświadoma niczego , dojdzie na skraj kanapy
dlatego interweniujemy .

Mama płacze bo Zosia się zachodzi od płaczu , bo Zosia się
potłukła , to dobrze że mama płacze bo to znaczy że mama ma serce
na swoim miejscu , ale ten płacz nie ustrzeże Zosi przed
całym złem tego świata w którym przyjdzie żyć Zosi .
Rolą rodzica jest przygotować to dziecko do życia w tym świecie
tak by jak najmniej doznało tu cierpień i jeżeli jesteśmy
dobrymi ludźmi by też wyrosło na dobrego człowieka
podobnego do nas .

Jak możemy to dziecko przygotować ?
Przede wszystkim bardzo kochać to dziecko
i okazywać mu to i dawać dobre rady , nauki , wskazówki .

Jak reagują dzieci na te wskazówki rodziców ?
Jedne przyjmują je , inne kiwają głowami ze
zrozumieniem ale i tak robią po swojemu
a jeszcze inne są wręcz wrogie dla starego zgreda
że truje farmazony i dokładnie jest tak w przypadku Boga i jego
pouczeń , wskazówek dawanych ludziom ;
jedni je przyjmują , inni kiwają głowami ze zrozumieniem
ale ponieważ wiedzą lepiej żyją wg. swego widzimisię ,
a jeszcze inni wręcz drwią i szydzą z Rodzica i z jego wskazówek
i w tym świeci i na tym forum mamy pełną gamę takich postaw .

Jako rodzic nie widziałem tego co widzę teraz jako dziadek
(to też jest warte zastanowienia)
najdziwniejsze jest jednak to , że mimo iż wzrok jest coraz gorszy
to widzę teraz dalej i lepiej i wyraźniej .

Henryk - 2015-11-21, 10:58

efroni napisał/a:
Ten Pierwszy Człowiek był tabula rasa (niezapisana tablica )
dokładnie tak jak ta maleńka Zosia
Twórca Człowieka wyposaża go w rozum (zdolność uczenia się )
by ucząc się , nabywając wiedzę i od innych i samemu po przez doświadczenia ,
dokonane wybory , zapisywał tą czystą tablicę sam

Ciekawe i prawdziwe przemyślenia.
Bóg stworzył człowieka doskonałym jedynie w ciele.
Umysł, sumienie, charakter, etc. dopiero kształtował się.
Tak samo jak u malutkiej Zosi, czy innego Krzysia.
Zosia, czy Krzyś nie byli by zdolni do samodzielnego życia, gdyby nie zebrali doświadczeń.
Tych prowadzących do dobrego jak i złego.
Na tym przecież polega wolna wola!

Człowiek dopiero poznawszy także i złe, stał się jak Bóg.
Rdz 3:22 bw "I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!"
Rodzą się pytania:
Czy Bóg wiedział, że człowiek zgrzeszy?
Dlaczego drzewo wiadomości dobrego i złego rosło w centralnym, najbardziej widocznym miejscu Edenu?
Dlaczego owoce tego „drzewa” były bardzo kuszące z wyglądu?
Czy Bóg chciał, aby... człowiek zgrzeszył- poznał także skutki nieposłuszeństwa?
Pewne jest, że przewidział traki scenariusz jeszcze "przed założeniem, stworzeniem, świata".
Czy człowiek nie doświadczony grzechem byłby zdolny do wiecznego życia?

efroni - 2015-11-21, 16:39

Henryk napisał/a:


Rodzą się pytania:
Czy Bóg wiedział, że człowiek zgrzeszy?
Dlaczego drzewo wiadomości dobrego i złego rosło w centralnym, najbardziej widocznym miejscu Edenu?
Dlaczego owoce tego „drzewa” były bardzo kuszące z wyglądu?
Czy Bóg chciał, aby... człowiek zgrzeszył- poznał także skutki nieposłuszeństwa?
Pewne jest, że przewidział traki scenariusz jeszcze "przed założeniem, stworzeniem, świata".
Czy człowiek nie doświadczony grzechem byłby zdolny do wiecznego życia?


Jeżeli nieposłuszeństwo to grzech , to Bóg wiedział
że Człowiek ( po hebrajsku Adam ) zgrzeszy , ale na pewno nie chciał
by człowiek tak grzeszył (nieposłuszeństwem)
tak jak i my wiemy że mała Zosia zgrzeszy nieposłuszeństwem i to nieraz
(a przecież chcemy żeby była posłuszna a tzn. żeby nie grzeszyła )
Mała Zosia już grzeszy nieposłuszeństwem
tyle że nieświadomie ( nie ma świadomości co dobre a co złe ,
co wolno a co niewolno i w tym miejscu można powołać się na Pawła i powiedzieć ,
że mała Zosia jeszcze nie zna Prawa więc grzechu nie ma
i dlatego w judaizmie nie istnieje coś takiego jak "grzech pierworodny" Adama)

"Dlaczego drzewo wiadomości dobrego i złego rosło w centralnym, najbardziej widocznym miejscu Edenu?"

Drzewo wiedzy jest w centrum ( tak jak i nasz mózg jest centrum ,
jest centralą zarządzająca wszystkimi częściami ciała) ,
wiedza to i centrum mądrości i droga rozwoju człowieka
i człowieczeństwa i klucz do poznania Boga ,ale i ..... "potęgi klucz"
Z wiedzy trzeba umiejętnie korzystać bo ma ona dwie strony ;
dobrą i złą (stąd drzewo wiedzy jako drzewo dobra i zła) .

Rozszczepienie atomu - dlaczego pierwszą myślą nie jest
by tą potężną energię wykorzystać dla dobra drugiego człowieka
tylko pierwsze co się robi to konstruuje się bombę zagłady ,
by zabić jak największą ilość ludzi
Laser - pierwsza myśl to jak to wykorzystać do zabijania
i tak jest z wszystkimi "wynalazkami" - jak to wykorzystać
do zabijania i mordowania a "cywilne " zastosowanie to margines ,na potem , odpady .

Wiedza to centrum jestestwa człowieka , dzięki wiedzy , poznaniu
człowiek może dokonywać dobrych i słusznych wyborów
ale wiedza przede wszystkim ma służyć wierze
poznaniu Boga (drzewu życia), dzięki poznaniu i wiedzy człowiek umacnia wiarę tak że nikt i nic ,
nawet anioł z Nieba , nie jest w stanie zachwiać taką wiarą
a taka wiara daje życie wieczne (drzewo życia)
dlatego te drzewa są razem , w centrum Ogrodu

"Pewne jest, że przewidział traki scenariusz jeszcze "przed założeniem, stworzeniem, świata".
Tak , Bóg przewidział wszystko i w swej mądrości na każdą okoliczność znalazł rozwiązanie

Czy człowiek nie doświadczony grzechem ( czyli posłuszny we wszystkim Bogu ) byłby zdolny do życia wiecznego ?
Przypadek Jeszui ( po naszemu "zbawienie" ) którego zwą HaMasziach
(po naszemu "pomazaniec" , "namaszczony" w domyśle ,
pomazany namaszczony Duchem Bożym) jest przykładem , że tak .
I to jest szansa dla nas , dla wierzących , że jeżeli będziemy go(Jezusa) w tym naśladować
to osiągniemy "zbawienie",wybawienie od naszych grzechów (nieposłuszeństwa)
i osiągniemy to co i On osiągnął .

Henryk - 2015-11-22, 08:33

efroni napisał/a:
Jeżeli nieposłuszeństwo to grzech , to Bóg wiedział
że Człowiek ( po hebrajsku Adam ) zgrzeszy , ale na pewno nie chciał
by człowiek tak grzeszył (nieposłuszeństwem)

Też tak myślę, że Bóg wiedział, tak samo jak i my mamy pewność, że Krzyś włoży do buzi znalezionego guzika, lub złapie szklankę z gorącą herbatą- o ile dosięgnie do niej.
Nie chcemy tego, więc bezustannie pilnujemy go, odbierając mu tym sposobem wolną wolę.
Bez wolnej woli Zosia nie będzie wiedziała dlaczego nie wolno „złapać” światełka w piekarniku, dlaczego nie chodzi się „na wprost” z łóżka na podłogę, dlaczego nie wolno wkładać gwoździa do gniazdka. :shock: (Choć to ostanie, może być ostatnią jej czynnością w tym życiu...)

Cytat:
że mała Zosia jeszcze nie zna Prawa więc grzechu nie ma
i dlatego w judaizmie nie istnieje coś takiego jak "grzech pierworodny" Adama)

Mała Zosia nie zna Prawa. Jednak Adam doskonale znał wolę Bożą! Miał ją „zapisaną w sercu”.
Nie był zwiedzonym- zgrzeszył będąc tego w pełni świadomym.

Piszesz także, że Jezus nie był doświadczony własnym grzechem.
To prawda.
Jednak doskonale znał grzech i jego skutki.
Tą „wiedzą” przewyższał Adama, choć i sam musiał uczyć się...
Luk 2:52 bp "Jezus zaś wzrastał w mądrości i w latach, i w łasce u Boga i u ludzi."
...nawet posłuszeństwa w niesprzyjających warunkach.
Hbr 5:8 bpd "i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa dzięki temu, co wycierpiał,"

Dopiero po tym dana była Mu "wszelka moc na Niebie i Ziemi"...


Pozostaje ważna kwestia: dlaczego pierwsze nieposłuszeństwo skutkowało utratą wiecznego życia???

efroni - 2015-11-22, 11:12

Cytat:

Pozostaje ważna kwestia: dlaczego pierwsze nieposłuszeństwo skutkowało utratą wiecznego życia???


Wierzący śmiertelnicy wierzą , że jeżeli wypełnią posłusznie
wszystkie wskazówki , naukę i pouczenia Boże to znajdą się
w "krainie wiecznej rozkoszy" w biblijnym raju ,
w Królestwie Bożym i będą żyć wiecznie zażywając niebiańskich rozkoszy .

Podobnie było z Pierwszym Człowiekiem , który został wzięty z ziemi ,
z krainy życia i śmierci i umieszczony w Gan Eden,
po naszemu „ogród rozkoszy” , tam gdzie nie ma śmierci
Gdy opuścił Gen Eden ( ogród wiecznej rozkoszy ) znowu znalazł się
w krainie życia i śmierci .

Biblia nie mówi o ciele człowieka , ciało nic nie znaczy
("ciało na nic się nie przyda" )
Biblia mówi o człowieku jako duszy .
Jeżeli dusza (człowiek) wznosi się ponad świat materialny
"ucieka" spod władzy śmierci a jeżeli tkwi w świecie materii ,
tkwi w krainie życia i śmierci .

nesto - 2015-11-22, 11:54

efroni napisał/a:
ciało nic nie znaczy

Tak. Ciało jest istotne dla nas, gdy żyjemy. Potem umieramy, a ciało wraca do prochu.
Jeśli coś pozostaje, to na pewno nie jest to ciało.

ShadowLady86 - 2015-11-22, 18:17

Henryk napisał/a:
Też tak myślę, że Bóg wiedział, tak samo jak i my mamy pewność, że Krzyś włoży do buzi znalezionego guzika, lub złapie szklankę z gorącą herbatą- o ile dosięgnie do niej.
Nie chcemy tego, więc bezustannie pilnujemy go, odbierając mu tym sposobem wolną wolę.


Masz pewność, że Krzyś lubi swoją niebieską piłkę. Bardzo ją lubi. Dlatego też stawiasz tą piłkę na środku ruchliwej ulicy i mówisz - Krzysiu, nie wolno Ci wchodzić na ulicę, bo potrąci Cię auto i zostaniesz sparaliżowany do końca życia. Co więcej, każdy Twój potomek też będzie sparaliżowany. Krzyś za bardzo nie rozumiem co do niego mówisz, bo nie odróżnia dobra od zła. Nie wie, że posłuszeństwo Tobie jest dobre. Wie, że na środku znajduje się jego ulubiona piłka, którą specjalnie postawiłeś na jego oczach i uczyniłeś przepiękną. Co gorsza wiesz, że po tak odpicowaną piłkę Krzyś sięgnie i czeka go trwałe kalectwo. Wiesz, że potrąci go samochód. Ale nic z tym nie robisz jako rodzic. Siedzisz i się patrzysz.

Czy Ty jako rodzic Henryku rzuciłbyś piękną, kuszącą zabawkę swojego syna do jeziora wiedząc, że syn za nią pójdzie. I nic nie robił patrząc z oddali jak syn wchodzi do jeziora i się topi? Jakim rodzicem byłbyś wtedy?

nesto - 2015-11-22, 18:26

ShadowLady86, bardzo dobre porównanie.
Henryk - 2015-11-22, 20:07

ShadowLady86 napisał/a:
Czy Ty jako rodzic Henryku rzuciłbyś piękną, kuszącą zabawkę swojego syna do jeziora wiedząc, że syn za nią pójdzie. I nic nie robił patrząc z oddali jak syn wchodzi do jeziora i się topi? Jakim rodzicem byłbyś wtedy?

Odezwała się dusza Deistki? :mrgreen:

Gdyby to rzucenie piłki miałoby na celu naukę pływania, (bo musiał by być w mym zachowaniu jakiś wyższy cel) jako rodzic ubrałbym synka w kapok, oraz asekurował go, aby w potrzebie wyciągnąć go z wody.
Oczywiście dopuściłbym do zamoczenia! :-D
Nie nauczy pływać się, od samego tłumaczenia, jak należy to robić.
Podobnie postąpił Bóg. Przygotował Odkupiciela już na długo przed narodzinami Adama.

Musisz wymyślić inne porównanie... :-P

nesto - 2015-11-22, 21:47

Henryk, wydaje się jednak, że porównanie było dobre, a ty musisz zacząć myśleć. Religia niestety ci na razie nie pozwala jak widzę...
ShadowLady86 - 2015-11-22, 23:57

Henryk napisał/a:
Musisz wymyślić inne porównanie... :-P


Bardzo dobre porównanie. Pokazałeś, że podczas nauki, nie dopuściłbyś do utonięcia swojego dziecka. Bóg zostawił swoje dzieci bez opieki, za to ze sprytnym wężem. To tak jakbyś Ty wrzucił zabawkę na środek jeziora zakazując wchodzenia do wody, ale zostawił swoje dziecko z człowiekiem namawiającym go do wskoczenia do tej wody, gdy Ciebie nie ma. Owy człowiek wiedząc, że dziecko nie umie pływać, namawiałby go do popłynięcia po zabawkę mówiąc, że na pewno się nie utopi.

Ty byś dziecko nie zostawił. To dobrze. Bóg zostawił Adama i Ewę z wężem. Adam i Ewa nie znali dobra i zła, byli jak dzieci, których Ojciec zostawił z obcym człowiekiem na pewną śmierć. Celem nauki jest to, żeby następnym razem zrobić coś dobrze. Adam i Ewa tej szansy nie dostali. Umarli, choć mieli być nieśmiertelni.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group