To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Postacie - Czy św. był w Rzymie?

Jachu - 2016-10-07, 17:25

Jerozolimę zburzono w 70-tym roku n.e. A Jan pisał Apokalipsę ok 95 roku n.e. na Patmos.
Henryk - 2016-10-07, 17:52

ShadowLady86 napisał/a:
W czasie, gdy zabito Jezusa, który był Mesjaszem i Prorokiem, świątynia istniała. I kto go wydał? Kto zabił Szczepana? Kapłani i arcykapłani.

Już nie pamiętam który raz powtarzam. :-(
Nie jest to trudne do zrozumienia: Jan przekazał nam słowa uwielbionego Chrystusa, które On sam otrzymał od Ojca.
Rev 1:1-2 bug " Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać swoim sługom to, co ma się stać wkrótce, a [on to] ukazał i posłał przez swojego anioła swemu słudze Janowi; (2) Który poświadczył słowo Boże i świadectwo Jezusa Chrystusa, i wszystko, co widział."
Słowa te ukazywały rzeczy które dopiero miały nastąpić, a nie opisywały czasów i wydarzeń minionych. Więc nie pisz nam o Jerozolimie, świątyni, kapłanach Żydowskich- których zwyczajnie już nie było!

Proroctwo mówi nam o innym symbolicznym Babilonie- pomieszaniu Prawdy z błędem.
Babilonie, który zwodził i dalej zwodzi narody, osiągając niebotyczne profity z duchowego cudzołóstwa.
Ci odziani w purpurę, szarłat, złoto, do dziś mieszkają w pałacach, ogłaszając wszem i wobec- jacy to oni biedni i prześladowani.

ShadowLady86 - 2016-10-07, 18:02

I ja nie wiem, który raz to pisze. To, że Henryk pojedzie za tydzień na wakacje nie oznacza, że Henryk dopiero za tydzień będzie Henrykiem.

Jerozolima nazywana jest Babilonem, a nie będzie nazywana Babilonem. Wydarzenia mają się zdarzyć, ale nazwy określające dane podmioty już istniały. Nierządnica jest nazywana nierządnicą, bo już nierząd uprawiała. Jakby dopiero mała zacząć uprawiać, to nikt nie byłby uprawniony nazywaniem ją nierządnicą już teraz.

Gdzie nie spojrzysz, tam Biblia podkreśla że Babilonem jest Jerozolima. Jeśli chodzi o ubiór arcykapłana oraz tych, co się ubieraja w purpurę i szkarłat, LXX używa nawet takich samych greckich słów.

Jachu - 2016-10-07, 18:10

Dla Henryka

http://www.nastrazy.pl/archiwum/1977_4_06.htm#gora

ShadowLady86 - 2016-10-08, 15:00

tropiciel napisał/a:
natomiast według Wulgaty :

quomodo cecidisti de caelo Lucifer qui mane oriebaris corruisti in terram qui vulnerabas gentes


Wulgata nie ma słowa lucifer z dużej litery. Lucifer po łacinie znaczy gwiazda poranna i w Wulgacie słowo to używane jest wielokrotnie. Nie tylko w osławionym wersecie Izajasza (który mówi o królu Babilońskim, ale chociażby tu.

(19) Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach. [2 P 1: 19]

Greka:

καὶ ἔχομεν βεβαιότερον τὸν προφητικὸν λόγον, ᾧ καλῶς ποιεῖτε προσέχοντες ὡς λύχνῳ φαίνοντι ἐν αὐχμηρῷ τόπῳ, ἕως οὗ ἡμέρα διαυγάσῃ καὶ φωσφόρος ἀνατείλῃ ἐν ταῖς καρδίαις ὑμῶν·

Wulgata:

et habemus firmiorem propheticum sermonem cui bene facitis adtendentes quasi lucernae lucenti in caliginoso loco donec dies inlucescat et lucifer oriatur in cordibus vestris [2 P 1: 19]

Czy autor Listu Piotra chciał, aby w sercach ludzi wszedł Lucyfer, z którego często błędnie robi się jakieś dziwne imię szatana? Nie. Autor mówi tutaj o Jezusie!

A u Izajasza 14: 12 masz to samo słowo.

12 πῶς ἐξέπεσεν ἐκ τοῦ οὐρανοῦ ὁ ἑωσφόρος ὁ πρωΐ ἀνατέλλων; συνετρίβη εἰς τὴν γῆν ὁ ἀποστέλλων πρὸς πάντα τὰ ἔθνη.

Oba słowa, φωσφόρος (fosforos) i ἑωσφόρος (heosforos) w języku greckim oznaczało to samo - gwiazdę poranną/ jutrzenkę, czyli planetę Wenus. Słowa pochodzą po prostu z innych dialektów. Dlatego Wulgata przetłumaczyła oba prawidłowo jako lucifer.

Joh Groves. A Greek and English Dictionary: Comprising All the Words in the Writings of the Most Popular Greek Authors. Strona 17

bringing day: φωσφόρος, ἑωσφόρος

Źródło 1


Simon Hornblower and Antony Spawforth . The Oxford Classical Dictionary.

(Φωσφόρος=Ἑωσφόρος; Lucifer), son of Eos, the Dawn, and Astraeus, a Titan (Hesiod Theogonia 381); personification of the morning ...

Źródło 2

Katolicy więc nie modlą się do żadnego Lucyfera (z dużej litery, rzekome imię szatana), a śpiewają o Jezusie w nawiązaniu do 2 P 1: 19. Który to również został w tym wersecie nazwany Gwiazdą Poranną, co po łacinie tłumaczy się jako lucifer.

Dalsze próby pisania, że katolicy modlą się do Lucyfera (w domyśle do Szatana) będą skutkować warnem.

Henryk - 2016-10-08, 16:21

Jachu napisał/a:
Dla Henryka

http://www.nastrazy.pl/archiwum/1977_4_06.htm#gora

Ciekawe zestawienie i wielce prawdopodobne.
Dziękuję! :-D

Henryk - 2016-10-08, 16:25

ShadowLady86 napisał/a:
Dalsze próby pisania, że katolicy modlą się do Lucyfera (w domyśle do Szatana) będą skutkować warnem.

To już za czyjeś domysły chcesz karać? :aaa: :xhehe:
Czy aby władza nie odbiera rozumu? ;-)

ShadowLady86 - 2016-10-08, 17:06

Henryk napisał/a:
To już za czyjeś domysły chcesz karać? :aaa: :xhehe:
Czy aby władza nie odbiera rozumu? ;-)


Henryku, zamiast robić za biuro spraw wewnętrznych, "czytnij" sobie post tropiciela z poprzedniej strony.

Jako że zapewne nie czytałeś jego długich postów, zrobię Ci grzeczność i zacytuje kluczowy fragment.

tropiciel napisał/a:
Ale to nie oznacza, że Jezus jest Lucyferem opisanym w proroctwie Izajasza 14 : 12, bo nigdy nie był i nie będzie zrzucony z niebios ! Słowa te dotyczą przeciwnika Bożego, którym jest szatan.
Uczniowie Jezusa nie mają nic wspólnego z kultem satanistycznym ani lucyferiańskim kultem planety Wenus. Apokalipsa 2 : 28 oznacza wyniesienie do chwały tych, którzy zostali zrodzeni z ducha Bożego - Jana 1 : 12-13; Jana 3 : 3; 2 Kor. 6 : 16 - 18; Jana 17 : 22.

Natomiast jeśli katolicy śpiewają o Lucyferze i wraz ze swym błędnym tłumaczeniem Biblii - jego uważają za tego, który wschodzi w ich sercach - to można tylko współczuć. Ujawniają tym samym kto jest ich bogiem zgodnie z 2 Kor. 4 : 3-4.
]

Zrobię Ci kolejną uprzejmość, i zacytuje 2 Kor 4: 3-4

(3) A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, (4) dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewnagelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. [2 Kor 4: 3-4]


Jeszcze jakieś pytania? Problemy? Pretensje?

Jachu - 2016-10-08, 17:38

Może sugestie,aby poczytać:

http://www.nastrazy.pl/we...lik=hist_pewnej

Henryk - 2016-10-08, 17:47

ShadowLady86 napisał/a:
Jako że zapewne nie czytałeś jego długich postów, zrobię Ci grzeczność i zacytuje kluczowy fragment.

Faktycznie. Nie czytam żadnych długich postów.
Niemniej, jeśli ktoś klęcząc na kolanach przed obrazem mężczyzny mającego wyobrażać Jezusa- to modli się do kogo lub do czego?
Żeby było wyraźniej: czczenie jakichkolwiek wizerunków jest grzechem i ukłonem w stronę Szatana!
Tak bardzo Tropiciel nie "przerysował"... :-D

tropiciel - 2016-10-08, 22:14

ShadowLady86

Cytat:
Dalsze próby pisania, że katolicy modlą się do Lucyfera (w domyśle do Szatana) będą skutkować warnem.


Jeśli to twój jedyny argument - to BARDZO, BARDZO KIEPSKI !

_______________________

karol210 - 2016-10-09, 00:36

ŚJ podważają Pismo.np.

,,To czyńcie na Moją Pamiątkę''Ostatnia wieczerza i nie czynią tego nakazanego w NT.

Wspomnę tylko że prawdziwi Katolicy oddają Cześć Krzyżowi a modlą się sercem do Jezusa a nie do Krzyża tak samo jak Izraelici.

Pamiętajmy że Arka, podobnie jak zdobiące ją wizerunki, mimo ogromnej czci jaką otaczali ją Żydzi, nie była dla nich Bogiem, ani mu równoważnym symbolem.
Zwyczaj obnoszenia w czasie procesji Bożego Ciała sztandarów, obrazów i figurek po ulicach miast i wiosek także nie szkodzi Bogu, o czym może świadczyć chociażby kolejny fragment dotyczący Arki:
„Gdy ujrzycie Arkę Przymierza Pana, Boga waszego, i niosących ją kapłanów-lewitów, wyruszcie i wy z waszego postoju i postępujcie za nią. Zostawcie jednak przestrzeń około dwu tysięcy łokci między sobą a arką i nie zbliżajcie się do niej! Tak więc poznacie drogę, którą macie iść, bo nigdy nią nie szliście. Wtedy rzekł Jozue do ludu: Oczyśćcie się, gdyż jutro Pan sprawi cuda wśród was. Następnie powiedział Jozue do kapłanów: Weźcie Arkę Przymierza i idźcie na czele ludu. Ci wzięli Arkę Przymierza i wyszli na czoło pochodu. Pan oznajmił Jozuemu: Dziś pocznę wywyższać cię w oczach całego Izraela, aby poznano, że jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą.” (Joz 3, 3-7)

Sposobem przeciwdziałania bałwochwalstwu był zakaz sporządzania wyobrażeń Boga (Wj 20, 4-5; 20,23; Pwt 27,15), natomiast Żydzi nieraz tworzyli podobizny istot niebieskich (1 Kr 6, 23-30; Lb 21,8), ale oburzenie Boga spotkało ich wtedy gdy sporządzili złotego cielca mającego przestawiać Boga samego (Wyj 32, 21-27). W Nowym Testamencie istnienie innych bóstw jest negowane (1 Kor 8,4; Ga 4,8), a oddawanie im czci jest w istocie kultem demonów (1 Kor 10, 19-21)

tropiciel - 2016-10-09, 06:11

karol210

Cytat:
ŚJ podważają Pismo.np.

,,To czyńcie na Moją Pamiątkę''Ostatnia wieczerza i nie czynią tego nakazanego w NT.


Kto podważa Pismo Święte bardziej od katolików, którzy zmienili Przykazania Bożego Dekalogu i trwają we własnym kłamstwie, bo zamiast Słowu Bożemu zaufali autorytetowi swoich biskupów z papiestwem na czele.

Cytat:
Wspomnę tylko że prawdziwi Katolicy oddają Cześć Krzyżowi a modlą się sercem do Jezusa a nie do Krzyża tak samo jak Izraelici.


Wszelka cześć jakimkolwiek przedmiotom lub symbolom jest sprzeczna z Dekalogiem Bożym ! Uczniowie Jezusa nigdy się do niego nie modlili i takich wersetów nigdzie w Biblii nie ma. Izraelici również nigdy nie oddawali czci żadnym przedmiotom, bo było to uważane za bałwochwalstwo.

Cytat:
Pamiętajmy że Arka, podobnie jak zdobiące ją wizerunki, mimo ogromnej czci jaką otaczali ją Żydzi, nie była dla nich Bogiem, ani mu równoważnym symbolem.


Znajdź werset, że Izraelici modlili się do arki, albo że modlili się do cherubów lub do ludzi uznanych za świętych !

Argumentacja teologii katolickiej dotycząca Przykazania Dekalogu zakazującego bałwochwalstwa, przypomina paranoiczne bredzenie jak to słusznie ujął autor artykułu pt. Katolicyzm a paranoja - Wiesław Henryk Lipski. A dlaczego ?

Otóż, według katechizmu kościoła katolickiego: ( kanon 2132 )" Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru" i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia" . Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią", nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu."

Wprawdzie nieco wcześniej napisano :
" IV. "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby..." ( kanon 2129 ) Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków Boga. Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia: "Skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej…" (Pwt 4,15-16). "

ale zaraz potem dodano : " kanon 2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo Wcielone, jak wąż miedziany , arka Przymierza i cherubiny ".

Krótko mówiąc według rozumowania katolickiej teologii w Starym Przymierzu był zakaz wykonywania i czczenia obrazów i figur i Nowe Przymierze nie odwołało tego zakazu, ale Jezus, był żywą ikoną i tym samym uzasadnił wykonywanie i czczenie obrazów.
Jeśli więc ktoś nie widzi tutaj petitio principii to najwyraźniej z jego logiką coś nie jest w porządku, a to kwalifikuje się tylko do klasyfikacji IDC-10 jako zaburzenia zwane paranoją.

W dodatku w katechizmie kłamliwie przedstawiono usprawiedliwiając kult figur i obrazów w kościołach, by sam Bóg zezwolił na wykonywanie węża miedzianego, arki Przymierza i cherubinów. Takie tłumaczenie jest ewidentnym oszustwem, gdyż nikt z wiernych sług Bożych nie czcił węża miedzianego, ani cherubów ani Arki. Nikt nie traktował tych przedmiotów jako pomocy do wielbienia Boga. Gdy Izraelici zaczęli oddawać cześć miedzianemu wężowi - Ezechiasz polecił go zniszczyć - 2 Królewska 18 : 4.
Ponadto sporządzenie tych przedmiotów było na wyraźne i konkretne polecenie Boga i nie w celu ich czczenia. Nikt nie miał prawa samowolnie robić sobie co zechce. Arka zaś znajdywała się w Miejscu Najświętszym i przez nią przemawiał sam Bóg dlatego Jozue padł na twarz ( Joz. 7 : 6 ). Z kontekstu, który w katechizmie katolickim jest pomijany wynika, że Jozue i starsi Izraela oczekiwali odpowiedzi od Boga co też się stało ( Joz. 7 : 10 - 15 ). Leżenie więc przed Arką nie było w żadnym wypadku czczeniem arki, ani modleniem się do arki. Również nikt nie modlił się w Izraelu do cherubów znajdujących się po obu krawędziach wieka Arki i nikt ich nigdy nie całował.
Natomiast biskupi i papieże razem ze swoimi parafianami klękają przed figurami i obrazami i je adorują. Już samo nazywanie ich "świętymi obrazami" jest naganne w najwyższym stopniu
.








Komentarz do kanonu 2132 mówi że " Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają. " Tego typu tłumaczenie zupełnie pomija, to co apostoł Paweł napisał w liście do 2 Koryntian 6 : 14 - 16 " Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierny z niewiernym? Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami ? "

Żadne obrazy i figury nie prowadzą do Boga, bo są sprzeczne z Jego wolą !


Również dowodzenie, iż „Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową ekonomię obrazów” (kanon. 2131) i że można używać Jego obrazów i figur, stawia ludzki rozum ponad Słowo Boże. Argumentacja, że „cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru” (kanon. 2132) skrywa w istocie założenie rodem z pogańskiej myśli platońskiej w tym wypadku całkowicie zwodnicze i zniekształcające sens zakazu danego przez Boga. Biblia natomiast podkreśla po prostu, że Bóg to nie człowiek i stąd nie wolno czynić Jego podobizn ( 5 Moj. 4 : 15 - 16 ). Uzasadnienie więc jakiegokolwiek kultu obrazów jakie pojawiło się na soborze w Nicei w 787 r. jest fikcją. Powoływanie się na argumentację soborową niczego nie dowodzi.

W taki właśnie sposób unieważniono bezwzględny zakaz tworzenia jakichkolwiek ilustracji przedstawiających Boga czy też tworzenia Jego podobizn - 5 Moj.4 : 15 - 16 Rzymian.1 : 22 - 23. Unieważniono też bezwzględny zakaz jakiegokolwiek kultu obrazów i figur - 5 Moj. 5 : 8 - 9.
Nie jest tu istotne jak ktoś traktuje takie przedmioty. Sam fakt ich sporządzania, posiadania i traktowania jako czegoś służącego do kultu jest naganne w myśl Przykazania Dekalogu ( 2 Moj. 20 : 4 - 5 ; 5 Moj. 5 : 8 - 9 ) oraz zakazu danego jeszcze przed Dekalogiem - 5 Moj. 4 : 15 - 18 - co zostało potwierdzone jako obowiązujące chrześcijan przez apostoła Pawła w liście do Rzymian. 1 : 22 : 25.

Najlepszym dowodem matactwa teologów katolickich jest t.zw. Konstytucja Kościoła o Liturgii Świętej która zaleca używanie wizerunków
:
" Należy stanowczo zachować zwyczaj umieszczania w kościołach wizerunków Świętych dla oddawania im czci przez wiernych, w ilości wszakże umiarkowanej i we właściwym porządku, aby nie budziły zdziwienia ludu chrześcijańskiego i nie hołdowały mniej właściwej pobożności./KL 12. "

Zachęcam do przeczytania artykułu pt. Katolicyzm a paranoja - Wiesława Henryka Lipskiego :
http://www.eioba.pl/a/350p/katolicyzm-a-paranoja


Cytat:
Zwyczaj obnoszenia w czasie procesji Bożego Ciała sztandarów, obrazów i figurek po ulicach miast i wiosek także nie szkodzi Bogu, o czym może świadczyć chociażby kolejny fragment dotyczący Arki:
„Gdy ujrzycie Arkę Przymierza Pana, Boga waszego, i niosących ją kapłanów-lewitów, wyruszcie i wy z waszego postoju i postępujcie za nią. Zostawcie jednak przestrzeń około dwu tysięcy łokci między sobą a arką i nie zbliżajcie się do niej! Tak więc poznacie drogę, którą macie iść, bo nigdy nią nie szliście. Wtedy rzekł Jozue do ludu: Oczyśćcie się, gdyż jutro Pan sprawi cuda wśród was. Następnie powiedział Jozue do kapłanów: Weźcie Arkę Przymierza i idźcie na czele ludu. Ci wzięli Arkę Przymierza i wyszli na czoło pochodu. Pan oznajmił Jozuemu: Dziś pocznę wywyższać cię w oczach całego Izraela, aby poznano, że jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą.” (Joz 3, 3-7)

Sposobem przeciwdziałania bałwochwalstwu był zakaz sporządzania wyobrażeń Boga (Wj 20, 4-5; 20,23; Pwt 27,15),


nie widać poszanowania tego Przykazania Dekalogu przez katolików. Tu dowód :

http://www.pokochajmilosc...z_boga_ojca.jpg
https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2012/07/ojciec.jpg
http://cudaswiata.archeow...008/05/god.jpeg
http://img684.imageshack.us/img684/2804/182299.jpg

Pismo Święte natomiast ostrzegało i cały czas ostrzega jednoznacznie :

" i strzeżcie bardzo dusz waszych, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy mówił JEHOWAH do was na Horebie spośród ognia, abyście się nie skazili i nie uczynili sobie rzeźby, ani podobizny jakiegokolwiek obrazu o kształcie mężczyzny czy kobiety , … . "- 5 Moj. 4 : 15 - 17

Cytat:
natomiast Żydzi nieraz tworzyli podobizny istot niebieskich (1 Kr 6, 23-30; Lb 21,8), ale oburzenie Boga spotkało ich wtedy gdy sporządzili złotego cielca mającego przestawiać Boga samego (Wyj 32, 21-27).


tworzenie bałwochwalczych figur zawsze spotykało się z potępieniem i surową karą ze strony Boga !

Cytat:
W Nowym Testamencie istnienie innych bóstw jest negowane (1 Kor 8,4; Ga 4,8), a oddawanie im czci jest w istocie kultem demonów (1 Kor 10, 19-21)


W rzeczy samej. Dlatego katolicy powinni starannie przeanalizować z Biblią w ręku swój katechizm, do którego stosowanie się zamiast do Słowa Bożego pozbawia ich łaski Bożej, i skazuje ich na wieczne potępienie.

____________________________________________________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com

Henryk - 2016-10-09, 07:37

karol210 napisał/a:
Zwyczaj obnoszenia w czasie procesji Bożego Ciała sztandarów, obrazów i figurek po ulicach miast i wiosek także nie szkodzi Bogu,

Bogu nie szkodziło nawet składanie dzieci w ofierze Molochowi.
Bogu nic i nikt nie zaszkodzi.
Czczenie przedmiotów wyobrażających ludzi, czy nawet samego krzyża szkodzi jedynie ludziom.

Bóg wyraźnie powiedział:
Exo 20:4-5 pau " Nie zrobisz sobie bożka. I żadnej podobiźnie przedstawiającej to, co najwyżej na niebie, nisko na ziemi i w głębinach wód, (5) nie będziesz oddawał czci ani nie oddasz się w niewolę. Ja jestem Panem, twoim Bogiem, Bogiem zazdrosnym. Za grzechy tych, którzy Mnie nienawidzą, wymierzam karę ich potomkom, nawet w trzecim i czwartym pokoleniu."
Karol210 jest mądrzejszy od Boga i mówi nam: Bogini Maryja nie jest bóstwem!
Taka wszechmocna, jedyna (?) najlepiej przekazująca prośby do Syna, a trzeba ją obnosić, bo sama nie potrafi chodzić.
Święte obrazy nie są otaczane kultem, tylko jedynie chodzimy na kolanach aby je obejrzeć.
Krzyż, figurki nie są święte, ale należy je otaczać szczególną czcią.

Karolu210- choć sam grzeszysz, to nie namawiaj innych do grzechu!
Dla Twej wiadomości: to nazywa się BAŁWOCHWALSTWO!.

ShadowLady86 - 2016-10-09, 08:25

tropiciel napisał/a:
Jeśli to twój jedyny argument - to BARDZO, BARDZO KIEPSKI !


Nie jedyny. Wskazałam Ci także za pomocą słowników (źródeł, do których w przeciwieństwie do Ciebie posiadam linki), że φωσφόρος (fosforos) i ἑωσφόρος (heosforos) w języku greckim oznaczało to samo - gwiazdę poranną/ jutrzenkę, czyli planetę Wenus. Twój post więc był błędny. Jezus jest określany w 2 P 1: 19 także jako gwiazda poranna, co w języku łacińskim tłumaczy się jako lucifer. Katolicy nie modlą się więc do lucifera. Dalsze próby wmawiania tego innym, będą skutkować warnem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group