To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Postacie - Bliźni

wybrana - 2020-07-08, 15:33

efroni napisał/a:
wybrana napisał/a:
Teraz nie piszemy o miłowaniu, ale o tym, kto jest naszym bliźnim. Miłować owszem mamy. To miłowanie okazujemy przez to, że nie wyrządzamy krzywdy, ale to nie znaczy, że jak nieprzyjaciel podpali ci dom, to masz go przytulić i powiedzieć - kocham cię - podpal jeszcze i mnie.


Czy da się dyskutować o bliźnim w oderwaniu od uczuć ?
Jeżeli tak , to będzie to filozoficzne filozofowanie , coś jak sztuka dla sztuki .

Takie pojmowanie miłości, to chore pojmowanie .
Tak istnieje chore pojmowanie miłości. Każda dobrze okazywana miłość daje dobro i kształci dobro. Miłość nie służy złu. Okazujemy drugiemu człowiekowi miłość, gdy jesteśmy wobec niego dobrzy i nie czynimy mu zła. A w razie potrzeby służymy mu pomocą. Nie oceniami kogoś źle przez swoją pychę i manię wyższości. Jeżeli ktoś przeprosi i poprosi o wybaczenie, to wybaczmy. Nie okazujemy miłości przez to, że pozwalamy się zniszczyć i pokroić na kawałki. Mamy prawo do obrony, jeżeli ktoś staje się wrogiem i chce nas zniszczyć. Mamy prawo stanąć w obronie swojego życia i swoich najbliższych. Człowiek, który chce nas skrzywdzić, nie jest naszym bliźnim, bo jest człowiekiem złym - jest naszym wrogiem. Miłość jest piękna i owocna, ale na pewno nie jest nierozumna i ślepa. Miłość posiada swoją mądrość, by wydawała dobre owoce. Nie usciskasz swojego sąsiada, gdy ci zamorduje dziecko, ale, gdy będzie żałował, przeprosi i poprosi o wybaczenie, to możesz starać wybaczyć.
Korn - 2020-10-03, 21:09

wybrana napisał/a:
efroni napisał/a:
wybrana napisał/a:
Teraz nie piszemy o miłowaniu, ale o tym, kto jest naszym bliźnim. Miłować owszem mamy. To miłowanie okazujemy przez to, że nie wyrządzamy krzywdy, ale to nie znaczy, że jak nieprzyjaciel podpali ci dom, to masz go przytulić i powiedzieć - kocham cię - podpal jeszcze i mnie.


Czy da się dyskutować o bliźnim w oderwaniu od uczuć ?
Jeżeli tak , to będzie to filozoficzne filozofowanie , coś jak sztuka dla sztuki .

Takie pojmowanie miłości, to chore pojmowanie .
Tak istnieje chore pojmowanie miłości. Każda dobrze okazywana miłość daje dobro i kształci dobro. Miłość nie służy złu. Okazujemy drugiemu człowiekowi miłość, gdy jesteśmy wobec niego dobrzy i nie czynimy mu zła. A w razie potrzeby służymy mu pomocą. Nie oceniami kogoś źle przez swoją pychę i manię wyższości. Jeżeli ktoś przeprosi i poprosi o wybaczenie, to wybaczmy. Nie okazujemy miłości przez to, że pozwalamy się zniszczyć i pokroić na kawałki. Mamy prawo do obrony, jeżeli ktoś staje się wrogiem i chce nas zniszczyć. Mamy prawo stanąć w obronie swojego życia i swoich najbliższych. Człowiek, który chce nas skrzywdzić, nie jest naszym bliźnim, bo jest człowiekiem złym - jest naszym wrogiem. Miłość jest piękna i owocna, ale na pewno nie jest nierozumna i ślepa. Miłość posiada swoją mądrość, by wydawała dobre owoce. Nie usciskasz swojego sąsiada, gdy ci zamorduje dziecko, ale, gdy będzie żałował, przeprosi i poprosi o wybaczenie, to możesz starać wybaczyć.


Wybrana, to co piszesz, wydaje mi się takie proste i pobieżne. Ale tak nie jest. Życie jest bardziej skomplikowane i aksjomaty miłości są inne. Nie wybaczę mordercy, który wie co to dobro i zło, jego złych czynów.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group