To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Post piątkowy po Bożym Ciele

Marius Bienius - 2019-06-22, 11:09

Yarpen Zirgin napisał/a:

Nie ma żadnych podwójnych standardów, a jedynie ma miejsce to, iż nie potrafisz przyjąć do wiadomości tego, że istnieje coś takiego jak dyspensa od przepisów prawa kościelnego.

Przecież napisałem, że rozumiem, że takie coś istnieje.
Problem tkwi w niedorzeczności tego przepisu.

Yarpen Zirgin - 2019-06-22, 11:16

Nie ma niedorzeczności. Problem jest w tym, że kolejny raz* stworzyłeś sobie własną wizję i w oparciu o nią tworzysz cały temat próbując nas przekonać, że mamy przyjąć Twój punkt widzenia jako obraz rzeczywistości.







*Wcześniej w kwestii natchnienia Biblii przez Boga.

Marius Bienius - 2019-06-22, 21:46

Yarpen Zirgin napisał/a:
*Wcześniej w kwestii natchnienia Biblii przez Boga.

To jest jakiś merytoryczny argument w tym temacie? Brawo :shock:
Jeśli masz zamiar robić jakieś odnośniki, to zamiast wygłupiać się, załóż osobny temat.
Ale niech będzie… odpowiem Ci.
Nie mam żadnego problemu z przyznaniem się do tego, że nie do końca rozumiałem o co chodzi w tzw. „natchnieniu” w rozumieniu katolickim.
Byłem w błędzie… rozumiem już co KRK rozumie pod pojęciem natchnienia – co nie znaczy, że to natchnienie jest zgodne z rzeczywistością.
Natchnienie starożytnych ksiąg jest tylko i wyłącznie jakimś założeniem – wiarą w to, że jakiś (ponoć istniejący) Duch natchnął starożytnych pisarzy.
To po prostu wiara w to, że akurat ta kompilacja ksiąg jest prawdziwa, a wszystkie inne nie. I Ty akurat w to wierzysz… możesz sobie w to wierzyć, nic mi do tego.

W odniesieniu do tego, co napisałeś… nie, nie stworzyłem swojej wizji, a jedynie podważyłem sensowność katolickiego, „jedynego, słusznego” punktu widzenia.
Zarzucasz mi własną wizję… tymczasem sam nie masz własnego zdania, a występujesz jedynie z pozycji katolika, który wierzy, że jego wizja rzeczywistości, to wizja prawdziwa i słuszna.
Pamiętaj tylko, że to wizja bardzo subiektywna. I tyle.

A jak chcesz jeszcze coś pisać w temacie „katolickiej komedii spożywczej”, to trzymaj się tematu.
A najlepiej jakbyś już nic nie pisał – nie ma potrzeby żebyś się wciąż kompromitował.

Yarpen Zirgin - 2019-06-22, 22:06

Powiedz mi: Jak Cię w Czechach ukarzą mandatem za to, że miałeś 0,1 promila alkoholu we krwi, to też będziesz twierdził, iż jest to bez sensu, bo przecież w Polsce dozwolona jest jazda poziomem alkoholu nieprzekraczającym 0,2 promila?
Marius Bienius - 2019-06-22, 22:14

Yarpen Zirgin napisał/a:
Powiedz mi: Jak Cię w Czechach ukarzą mandatem za to, że miałeś 0,1 promila alkoholu we krwi, to też będziesz twierdził, iż jest to bez sensu, bo przecież w Polsce dozwolona jest jazda poziomem alkoholu nieprzekraczającym 0,2 promila?

Problem bezpieczeństwa na drodze nie jest tożsamym problem z jedzeniem lub nie jedzeniem mięsa w określone dni, w określonej lokalizacji geograficznej.

Yarpen Zirgin - 2019-06-23, 07:36

Przeciwnie. Jest identycznym "problemem", ponieważ to, z jaką ilością alkoholu we krwi możesz prowadzić samochód, jest związane z lokalizacją geograficzną: W Czechach jest to 0 promili, w Polsce do 0,2, w Niemczech 0,5, a w Wielkiej Brytanii 0,8 promila.
Idąc Twoją logiką jest to bez sensu.

Marius Bienius - 2019-06-24, 09:42

Yarpen Zirgin napisał/a:
Przeciwnie. Jest identycznym "problemem", ponieważ to, z jaką ilością alkoholu we krwi możesz prowadzić samochód, jest związane z lokalizacją geograficzną: W Czechach jest to 0 promili, w Polsce do 0,2, w Niemczech 0,5, a w Wielkiej Brytanii 0,8 promila.
Idąc Twoją logiką jest to bez sensu.


Patrząc na to w tak powierzchowny sposób, rzeczywiście może wysnuć taki wniosek – tylko, że błędny.
Normy ustala się na podstawie badań klinicznych, badań w symulatorach, na podstawie dowodów empirycznych, cech indywidualnych organizmu, uwarunkowań kulturowych.
Nie wszystko tutaj jest jednoznaczne i łatwe do określenia – stąd różnice w wartościach w różnych krajach. Wartości te nie są związanie z kaprysem lokalnego urzędnika, tylko oparte na poważnych badaniach.
Do tego nikt nie udziela nikomu od tego dyspensy. Kto nadużył alkoholu i prowadzi pojazd, jest przestępcą.
Dlatego w żaden sposób nie można postawić znaku równości pomiędzy tymi dwoma przypadkami.

Yarpen Zirgin - 2019-06-24, 10:12

Kombinujesz jak koń pod górę, panie Marius. Faktem pozostaje, że wystarczy metr różnicy w położeniu, a ludzka decyzja sprawia, że za tę samą ilość alkoholu we krwi dostaniesz mandat albo sprawę w sądzie, albo nie będzie z tego powodu jakichkolwiek sankcji. Tyle, że z tym się zgadzasz, bo uznajesz prawo danego państwa do decydowania o tym, jaką zawartość alkoholu będzie uznawać za dopuszczalną, ale prawa Kościoła do ustanowienia okresów wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych i udzielania od nich dyspensy, już nie akceptujesz i jest to dla Ciebie bez sensu.
Marius Bienius - 2019-06-24, 10:44

Yarpen Zirgin napisał/a:
Kombinujesz jak koń pod górę, panie Marius. Faktem pozostaje, że wystarczy metr różnicy w położeniu, a ludzka decyzja sprawia, że za tę samą ilość alkoholu we krwi dostaniesz mandat albo sprawę w sądzie, albo nie będzie z tego powodu jakichkolwiek sankcji. Tyle, że z tym się zgadzasz, bo uznajesz prawo danego państwa do decydowania o tym, jaką zawartość alkoholu będzie uznawać za dopuszczalną, ale prawa Kościoła do ustanowienia okresów wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych i udzielania od nich dyspensy, już nie akceptujesz i jest to dla Ciebie bez sensu.



Tak, to prawda, że wystarczy przekroczyć granicę i prawo wygląda inaczej, ale cały czas to dwie różne sprawy. Nikt nigdzie nie da Ci od tego dyspensy.
Ludzka decyzja – ale podparta badaniami naukowymi, a nie kaprysem miejscowego urzędnika.
I jak już wcześniej napisałem, związana z bardzo wieloma czynnikami.

A na marginesie, również nie akceptuję tego, że ustala się taką normę. Poza normą 0.
Uważam, że takie ustalenia nie powinny mieć miejsca, bo dopuszczają prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu. I na to nie mogę się zgodzić.

wuka - 2019-06-24, 10:57

Marius i tak nie przegadasz. A może należałoby się zastanowić, czym jest post według Biblii? Bo to zupełnie coś innego niż naucza KrK.
Ten fragment, to wypisz wymaluj praktyki stosowane do dziś,:"3 "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś?
Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"
Otóż w dzień waszego postu
wy znajdujecie sobie zajęcie
i uciskacie wszystkich waszych robotników.
4 Otóż pościcie wśród waśni i sporów,
i wśród bicia niegodziwą pięścią.
Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie,
żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
5 Czyż to jest post, jaki Ja uznaję,
dzień, w którym się człowiek umartwia?
Czy zwieszanie głowy jak sitowie
i użycie woru z popiołem za posłanie -
czyż to nazwiesz postem
i dniem miłym Panu?
6 Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram:
rozerwać kajdany zła,
rozwiązać więzy niewoli,
wypuścić wolno uciśnionych
i wszelkie jarzmo połamać;
7 dzielić swój chleb z głodnym,
wprowadzić w dom biednych tułaczy,
nagiego, którego ujrzysz, przyodziać
i nie odwrócić się od współziomków. "Iz.58,3-10

Yarpen Zirgin - 2019-06-24, 14:50

Wuka, poczytaj sobie wreszcie nauczanie KK na temat postu, bo znowu odnosisz się do swoich przekonań.
wuka - 2019-06-24, 14:54

Cytat z Biblii Tysiąclecia to są moje przekonania? Pewnie też moje urojenia? Coraz lepiej.
Tak zachęcasz wielu do odwiedzenia psychiatry, ale mam wrażenie, że to ty powinieneś jak najszybciej zapytac swojego, czy ci się nie pogorszyło.
Poza tym, już pisałam w innym temacie: z tobą skończyłam i nie zagaduj mnie.

Yarpen Zirgin - 2019-06-24, 15:09

Marius Bienius napisał/a:
ak, to prawda, że wystarczy przekroczyć granicę i prawo wygląda inaczej, ale cały czas to dwie różne sprawy. Nikt nigdzie nie da Ci od tego dyspensy.

Owszem. Jednak nie zmienia to faktu, że w Kościele katolickim taka możliwość istnieje i pora się z tym pogodzić i zaakceptować to rozwiązanie prawne, tak samo jak akceptujesz to, że każde państwo może po swojemu ustalać dozwolony poziom alkoholu we krwi.

Marius Bienius napisał/a:
Ludzka decyzja – ale podparta badaniami naukowymi, a nie kaprysem miejscowego urzędnika.

Tak. I metr odległości sprawia, że tolerancja na alkohol zmienia się o np. 0,5 promila. :-D
Bądźmy poważni, Marius.

Marius Bienius - 2019-06-24, 17:29

Yarpen Zirgin napisał/a:

Owszem. Jednak nie zmienia to faktu, że w Kościele katolickim taka możliwość istnieje i pora się z tym pogodzić i zaakceptować to rozwiązanie prawne, tak samo jak akceptujesz to, że każde państwo może po swojemu ustalać dozwolony poziom alkoholu we krwi.

Ależ ja akceptuję to, że takie rozwiązanie istnieje – co nie znaczy, że muszę się z nim zgadzać i uznawać je za mądre. Tak samo, jak nie zgadzam się z ustalaniem norm na dopuszczalny poziom alkoholu we krwi kierowcy. Ale tak jest i nie mogę tego zmienić.

Yarpen Zirgin napisał/a:

Tak. I metr odległości sprawia, że tolerancja na alkohol zmienia się o np. 0,5 promila. :-D
Bądźmy poważni, Marius.

Nie rozumiesz jednak…
Po pierwsze – jest bardzo wiele czynników, które wpływają na to, że te normy są różne, już Ci o tym pisałem. Jeśli Ci to nie wystarczy, to sam poszukaj w stosownych źródłach.
Po drugie – tolerancja na alkohol polega na zmniejszaniu się wrażliwości organizmu na alkohol. Jest indywidualną adaptacją organizmu do tej substancji.
Tak, tolerancja na alkohol się zmienia – ale to coś innego niż napisałeś. Odsyłam do literatury fachowej.
Po trzecie – nie pisz więcej w tym temacie, bo najwyraźniej nie bardzo jesteś z nim obeznany.
Tyle. Dziękuję za rozmowę.

Yarpen Zirgin - 2019-06-24, 18:12

Marius Bienius napisał/a:
Yarpen Zirgin napisał/a:

Owszem. Jednak nie zmienia to faktu, że w Kościele katolickim taka możliwość istnieje i pora się z tym pogodzić i zaakceptować to rozwiązanie prawne, tak samo jak akceptujesz to, że każde państwo może po swojemu ustalać dozwolony poziom alkoholu we krwi.

Ależ ja akceptuję to, że takie rozwiązanie istnieje – co nie znaczy, że muszę się z nim zgadzać i uznawać je za mądre.

To już Twój problem, a nie mój.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group