To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Dyskusje teologiczne - REFLEKSJE NA TEMAT OBLUBIEŃCÓW

RN - 2020-05-28, 21:23

wuka napisał/a:
wybrana napisał/a:
W żadnym nie pisze, że złożył okup dla Boga, że dla Boga był zapłatą. Piszę natomiast, że złożył z siebie okup dla wielu. Komu złożył z siebie ofiarę ze swojego życia?

Takie zrozumienie ma jakiś sens. Dobrze wyjaśniasz.
Henryk napisał/a:
samego siebie wydał za nas jako dar i ofiarę dla Boga, jako miłą woń."

To teraz zastanówmy się co z tego wynika.
Łatwiej mi będzie,jeśli posłużę się taką analogią.
- Jestem władczynią i nadaję prawa, które obowiązują w mojej krainie. Ktoś popełnił przeciwko mnie ciężki występek, skazałam go na śmierć (zgodnie z prawem przez siebie ustanowionym). Mam też syna jedynego, który ma odziedziczyć wszystko i jest moją nadzieją i dumą. Syn przychodzi i mówi, abym cofnął karę śmierci, bo bardzo mu żal tego człwieka. Ja nie wyrażam zgody. Więc syn proponuje mi, że on umrze za tego człowieka i czy wtedy mnie zadowoli i przebaczy temu człowiekowi.
No i tu zaczyna się dżes przez dwa s. Jako matka oczywiście z radością i w podskokach powiem: super, idź na męki i na krzyż, to może foch mi minie i wybacze temu człowiekowi anawet więcej. W bonusie, wybacze tez tym ludziom, którzy uwierzą w twoje poświęcenie.
Czy raczej powiem: synku, kocham cię ponad wszystko. Nie ma takiej potrzeby, abyś cierpiał za kogokolwiek. Nigdy nie pozwolę cię skrzywdzić. Raczej zmienię prawo, które nadałam i cofnę swój gniew, złagodze kare temu winnemu i dam mu szansę na poprawe.
Jak mogłabym żyć mając twoją krew na rękach?

Tak to wygląda w moich oczach. A Paweł i wasze wygibasy usprawiedliwiające, że wasz Błg to sama miłość, że dał się ugłaskac ofiarą z własnego syna, że w dodatku była to dla niego wonność i przyjemność... :-/
Cóż. Brawa wielkie, że macie takiego pana, bo widocznie lubujecie się w :oops: ...lepiej się domyslcie.


Teraz widzisz jak to wygląda :-)

Na forum podnoszą się głosy, że niektórzy obrażaja Boga, Jezusa, Biblie, bo na światło dzienne wyciągają kłopotliwe cytaty.
Jednak to własnie ci ludzie nie są kpiarzami i szydercami, jak im się chce wmówić, lecz obrońcami dobrego imienia Boga.
Obrońcami na takiej zasadzie, że przez wytykanie różnych spraw będących na bakier choćby ze sprawiedliwością, sygnalizują, że takie działania nie są godne Bóstwa.

Z kolei sama Biblia, która uznawana jest za Słowo Boże zamiast trzymać poziom i emanować świętością, zestawiona w całość, paradoksalnie tą świętość - mówiąc delikatnie - stawia pod znakiem zapytania.
Taki Paweł, który z jednej strony piszę piękny list o miłości i ogólnie daje wiele dobrych rad, od strony teologicznej tworzy naukę, która z punktu widzenia dnia dzisiejszego, wcale nauką pochlebną dla imienia Bożego nie jest.
Jego tłumaczenie o zatwardziałości, motanie się pomiędzy usprawiedliwieniem z uczynków czy z wiary, tworzenie klimatu szybkiej paruzji, wreszcie nauka na podstawie której powstał dogmat o grzechu pierworodnym, wcale w korzystnym świetle nie przedstawiają Boga.

booris - 2020-05-28, 21:41

Henryk napisał/a:
Według mnie jest to bluźnierstwo Bogu.

A co na to Bog?

wybrana - 2020-05-28, 21:45

RN napisał/a:

Teraz widzisz jak to wygląda :-)

Na forum podnoszą się głosy, że niektórzy obrażaja Boga, Jezusa, Biblie, bo na światło dzienne wyciągają kłopotliwe cytaty.
Jednak to własnie ci ludzie nie są kpiarzami i szydercami, jak im się chce wmówić, lecz obrońcami dobrego imienia Boga.
Obrońcami na takiej zasadzie, że przez wytykanie różnych spraw będących na bakier choćby ze sprawiedliwością, sygnalizują, że takie działania nie są godne Bóstwa.

Z kolei sama Biblia, która uznawana jest za Słowo Boże zamiast trzymać poziom i emanować świętością, zestawiona w całość, paradoksalnie tą świętość - mówiąc delikatnie - stawia pod znakiem zapytania.
Taki Paweł, który z jednej strony piszę piękny list o miłości i ogólnie daje wiele dobrych rad, od strony teologicznej tworzy naukę, która z punktu widzenia dnia dzisiejszego, wcale nauką pochlebną dla imienia Bożego nie jest.
Jego tłumaczenie o zatwardziałości, motanie się pomiędzy usprawiedliwieniem z uczynków czy z wiary, tworzenie klimatu szybkiej paruzji, wreszcie nauka na podstawie której powstał dogmat o grzechu pierworodnym, wcale w korzystnym świetle nie przedstawiają Boga.
Bo widzisz w Biblii ujęte są dwie przeciwstawne prawdy. Jest ujęta historia ciemności jaka panowała nad ludźmi, o której czytamy w Starym Testamencie i jest również ujęta do niej przeciwstawna prawda, która otrzymaliśmy w darze od samego Boga. Jeżeli łączy się te dwie przeciwstawne prawdy i łączy w jedną usprawiedliwiając przy tym wszystkie niegodziwosc człowieka wolą Bożą, chociaż, to łączy się w jedno działanie niegodziwca z obrazem Boga. Nie uznano prawdy Bogu o której zaświadczył Syn Boży, a dziejowe kłamstwo nadal ma się dobrze. Borys spytał - co na to Bóg? Bóg od początku dał człowiekowi wolną i już na pewno poraz drugi nie zstapi na ziemię, by po raz drugi dać się ukrzyzowac. To człowiek wybiera - światło lub ciemność. Co zasieje w zimnie(w życiu ziemskim), to zbierze w lecie(w Nowym życiu).
RN - 2020-05-28, 21:49

wybrana napisał/a:
RN napisał/a:

Teraz widzisz jak to wygląda :-)

Na forum podnoszą się głosy, że niektórzy obrażaja Boga, Jezusa, Biblie, bo na światło dzienne wyciągają kłopotliwe cytaty.
Jednak to własnie ci ludzie nie są kpiarzami i szydercami, jak im się chce wmówić, lecz obrońcami dobrego imienia Boga.
Obrońcami na takiej zasadzie, że przez wytykanie różnych spraw będących na bakier choćby ze sprawiedliwością, sygnalizują, że takie działania nie są godne Bóstwa.

Z kolei sama Biblia, która uznawana jest za Słowo Boże zamiast trzymać poziom i emanować świętością, zestawiona w całość, paradoksalnie tą świętość - mówiąc delikatnie - stawia pod znakiem zapytania.
Taki Paweł, który z jednej strony piszę piękny list o miłości i ogólnie daje wiele dobrych rad, od strony teologicznej tworzy naukę, która z punktu widzenia dnia dzisiejszego, wcale nauką pochlebną dla imienia Bożego nie jest.
Jego tłumaczenie o zatwardziałości, motanie się pomiędzy usprawiedliwieniem z uczynków czy z wiary, tworzenie klimatu szybkiej paruzji, wreszcie nauka na podstawie której powstał dogmat o grzechu pierworodnym, wcale w korzystnym świetle nie przedstawiają Boga.
Bo widzisz w Biblii ujęte są dwie przeciwstawne prawdy. Jest ujęta historia ciemności jaka panowała nad ludźmi, o której czytamy w Starym Testamencie i jest również ujęta do niej przeciwstawna prawda, która otrzymaliśmy w darze od samego Boga. Jeżeli łączy się te dwie przeciwstawne prawdy i łączy w jedną usprawiedliwiając przy tym wszystkie niegodziwosc człowieka wolą Bożą, chociaż, to łączy się w jedno działanie niegodziwca z obrazem Boga. Nie uznano prawdy Bogu o której zaświadczył Syn Boży, a dziejowe kłamstwo nadal ma się dobrze.


Czyli co ...Bóg tak chciał, aby były zawarte dwie przeciwstawne prawdy :?:

wybrana - 2020-05-28, 21:53

RN napisał/a:
wybrana napisał/a:
RN napisał/a:

Teraz widzisz jak to wygląda :-)

Na forum podnoszą się głosy, że niektórzy obrażaja Boga, Jezusa, Biblie, bo na światło dzienne wyciągają kłopotliwe cytaty.
Jednak to własnie ci ludzie nie są kpiarzami i szydercami, jak im się chce wmówić, lecz obrońcami dobrego imienia Boga.
Obrońcami na takiej zasadzie, że przez wytykanie różnych spraw będących na bakier choćby ze sprawiedliwością, sygnalizują, że takie działania nie są godne Bóstwa.

Z kolei sama Biblia, która uznawana jest za Słowo Boże zamiast trzymać poziom i emanować świętością, zestawiona w całość, paradoksalnie tą świętość - mówiąc delikatnie - stawia pod znakiem zapytania.
Taki Paweł, który z jednej strony piszę piękny list o miłości i ogólnie daje wiele dobrych rad, od strony teologicznej tworzy naukę, która z punktu widzenia dnia dzisiejszego, wcale nauką pochlebną dla imienia Bożego nie jest.
Jego tłumaczenie o zatwardziałości, motanie się pomiędzy usprawiedliwieniem z uczynków czy z wiary, tworzenie klimatu szybkiej paruzji, wreszcie nauka na podstawie której powstał dogmat o grzechu pierworodnym, wcale w korzystnym świetle nie przedstawiają Boga.
Bo widzisz w Biblii ujęte są dwie przeciwstawne prawdy. Jest ujęta historia ciemności jaka panowała nad ludźmi, o której czytamy w Starym Testamencie i jest również ujęta do niej przeciwstawna prawda, która otrzymaliśmy w darze od samego Boga. Jeżeli łączy się te dwie przeciwstawne prawdy i łączy w jedną usprawiedliwiając przy tym wszystkie niegodziwosc człowieka wolą Bożą, chociaż, to łączy się w jedno działanie niegodziwca z obrazem Boga. Nie uznano prawdy Bogu o której zaświadczył Syn Boży, a dziejowe kłamstwo nadal ma się dobrze.


Czyli co ...Bóg tak chciał, aby były zawarte dwie przeciwstawne prawdy :?:
To człowiek tak chce - prawo wyboru.
RN - 2020-05-28, 21:59

wybrana napisał/a:
To człowiek tak chce - prawo wyboru.


Człowiek stworzył dwie prawdy w Biblii :?:
A co z Bożym patronatem :?:

wybrana - 2020-05-28, 22:10

RN napisał/a:


Człowiek stworzył dwie prawdy w Biblii :?:
A co z Bożym patronatem :?:
Stary Testament nie kłamie. Jest on historia narodu, który uważał się za bardzo religijny i wszystko co czynił usprawiedliwiał wola Boga. Prawdą jest, że nie wypełniał woli Bożej, ale słuchał podszeptów niegodziwca - władcy tego świata, który swoim kłamstwem zniewolil świat. Dlatego Jezus powiedział, że nie przyszedł sądzić, ale po to by dać prawdę i wyzwolić z szatańskich mocy. Dlatego powiedział - gdybyście mnie nie poznali, nie mielibyście grzechu, ale teraz już mnie znacie i otrzymujecie prawdę, kto w nią nie uwierzy - to będzie sądzony, bo jest wam dana. Bóg przemawiał wielokrotnie przez Proroków i przemawia teraz bezpośrednio do człowieka, ale nie każdy chce słyszeć ten głos. Ma wolna wolę.
RN - 2020-05-28, 22:43

wybrana napisał/a:


Stary Testament nie kłamie.

:shock:
Chyba już dzisiaj pójdę spać. Jak dla mnie to zbyt szybkie zwroty akcji.

Marius Bienius - 2020-05-29, 06:49

Henryk napisał/a:
wuka napisał/a:
Cóż. Brawa wielkie, że macie takiego pana, bo widocznie lubujecie się w :oops: ...lepiej się domyslcie.

Według mnie jest to bluźnierstwo Bogu.
Wiem, że robisz to z niewiedzy.
Obiecałem, że tego nie będę tolerował.

A co to tak właściwie oznacza?
Czy Bóg czuje się jakoś urażony? Jeśli tak, to chyba może wyrazić swoje niezadowolenie, nie?
Czy może to raczej dotyka Ciebie, i czujesz się w obowiązku wyrazić swoje niezadowolenie, bo ktoś powiedział coś, co nie jest zgodne z Twoim obrazem tego konkretnego bóstwa?

amiko - 2020-05-29, 09:22

Marius Bienius

Nie ma takich możliwości, aby człowiek mógł obrazić Boga. Człowiek może się czuć obrażony,że się obraża jego bóstwo.

Marius Bienius - 2020-05-29, 09:45

amiko napisał/a:
Marius Bienius

Nie ma takich możliwości, aby człowiek mógł obrazić Boga. Człowiek może się czuć obrażony,że się obraża jego bóstwo.

Czyli tak naprawdę całe to obrażanie, bluźnierstwa, uczucia religijne są mocno zależne od wyobrażeń o danym bóstwie, od kultury w której żyjemy, środowiska w którym się wychowujemy… itd.
W końcu przecież nawet Jezus bluźnił, według wyobrażeń współczesnych mu kapłanów.

BoaDusiciel - 2020-05-29, 10:02

wybrana napisał/a:
RN napisał/a:


Człowiek stworzył dwie prawdy w Biblii :?:
A co z Bożym patronatem :?:
Stary Testament nie kłamie. Jest on historia narodu, który uważał się za bardzo religijny i wszystko co czynił usprawiedliwiał wola Boga. Prawdą jest, że nie wypełniał woli Bożej, ale słuchał podszeptów niegodziwca - władcy tego świata, który swoim kłamstwem zniewolil świat. Dlatego Jezus powiedział, że nie przyszedł sądzić, ale po to by dać prawdę i wyzwolić z szatańskich mocy. Dlatego powiedział - gdybyście mnie nie poznali, nie mielibyście grzechu, ale teraz już mnie znacie i otrzymujecie prawdę, kto w nią nie uwierzy - to będzie sądzony, bo jest wam dana. Bóg przemawiał wieldrówkiokrotnie przez Proroków i przemawia teraz bezpośrednio do człowieka, ale nie każdy chce słyszeć ten głos. Ma wolna wolę.


Ponownie wiec pytam: W którym momencie w ST pojawia się ten "niegodziwiec" ?
Adama i Ewę wygnał niegodziwiec, czy ten dobry Bóg ?
Kain i Abel składali ofiarę Bogu, czy niegodziwcowi ?
Plagi egipskie kto zesłał ?
Podczas wędrówki przez pustynię kto wspomagał Izraelitów ?

wuka - 2020-05-29, 10:05

Marius Bienius napisał/a:
Czyli tak naprawdę całe to obrażanie, bluźnierstwa, uczucia religijne są mocno zależne od wyobrażeń o danym bóstwie, od kultury w której żyjemy, środowiska w którym się wychowujemy… itd.

Myślę, że tak własnie jest.
Nie potrafię oddać własciwymi słowami, więc posłużę się cytatem z książki, gdyż lepiej nie oddałabym tego, co chce napisać.
"...'matką"był Bóg, Stwórca, Źródło odpowiedzialne za stworzenie wszechświata i wszystkiego, co w nim istnieje. Znalazłem się bardzo blisko tego Bytu. Miałem wręcz wrażenie, że nie dzieli nas żadna odległość. Jednocześnie czułem jednak ogrom nieskończoności Stwórcy, widziałem, jak maleńką drobiną jestem w porównaniu z nim. Niekiedy będę używał słowa OM jako zaimka odnoszącego się do Boga, ponieważ użyłem go po raz pierwszy w notatkach, które zacząłem sporządzać po wybudzeniu się ze śpiączki. Zapamiętałem jego związek z wszechwiedzącym, wszechmocnym i bezwarunkowo kochającym Bogiem, lecz, jak wczesniej wspomniałem, nie dysponuję słowami, które mogłyby go opisać bardziej precyzyjnie".
źródło: str71-72 "Dowód"E.Alexander

Marius Bienius - 2020-05-29, 10:19

Wygląda to tak, że bluźnierstwo uderza po prostu w jakiś utarty ład, w poukładane schematy w danej grupie.
Z czasem to się może zmienić i bluźnierstwo przestaje być bluźnierstwem.
Dla jednych posąg Buddy to bluźnierstwo i trzeba je wysadzić w powietrze, dla innych to sztuka i dziedzictwo kulturowe.
A Bóg najwyraźniej ma to gdzieś, skoro nie można Go obrazić.

wuka - 2020-05-29, 10:25

Marius Bienius napisał/a:
Wygląda to tak, że bluźnierstwo uderza po prostu w jakiś utarty ład, w poukładane schematy w danej grupie.
Z czasem to się może zmienić i bluźnierstwo przestaje być bluźnierstwem.
Dla jednych posąg Buddy to bluźnierstwo i trzeba je wysadzić w powietrze, dla innych to sztuka i dziedzictwo kulturowe.
A Bóg najwyraźniej ma to gdzieś, skoro nie można Go obrazić.

Też dokłądnie tak uważam.
Bóg, jest tak WIELKI, że gdyby chciał się obrażać na nasze rozmowy to nie mógłby być Bogiem.


"Otacza cię miłośc i czuła opieka.
Nie masz się czego lękać.
Nie możesz zrobić nic złego."
str.102 xródła j.w.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group