To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Postacie - Archanioł Michał

Zwiastun - 2015-12-12, 11:30

tropiciel napisał/a:

Zarówno więc jedna jak i druga doktryna zaprzecza najważniejszej nauce Chrystiańskiej - czyli nauce o okupie


Coś ci się pochachmęciło, bo mimo że Jezus może być archaniołem co już zostało po części udowodnione na podstawie biblii już na 1 stronie tego tematu, to wcale to nie wyklucza nauki o okupie. Pytanie czy tego nie wiedziałeś czy celowo wprowadzasz ludzi w błąd.

Tak Paweł ostrzegał ... ale przed ludźmi którzy chcieliby być nauczycielami ale sami nie zrozumieli czego nauczają, sami jeszcze wielu spraw nie pojęli. :roll:

Obserwator - 2015-12-12, 11:39

[quote="Zwiastun"]
tropiciel napisał/a:

Coś ci się pochachmęciło, bo mimo że Jezus może być archaniołem co już zostało po części udowodnione na podstawie biblii już na 1 stronie tego tematu,

A który to tekst udowodnił?
Ten co podaje, że Michał to tylko "jeden z pierwszych książąt"? :!:

Toć Jezus to Król królów i Pan panów, a nie jakiś jeden z wielu. :!:

daglezja77 - 2015-12-12, 13:45

Zwiastun napisał/a:
tropiciel napisał/a:

Zarówno więc jedna jak i druga doktryna zaprzecza najważniejszej nauce Chrystiańskiej - czyli nauce o okupie


Coś ci się pochachmęciło, bo mimo że Jezus może być archaniołem co już zostało po części udowodnione na podstawie biblii już na 1 stronie tego tematu, to wcale to nie wyklucza nauki o okupie. Pytanie czy tego nie wiedziałeś czy celowo wprowadzasz ludzi w błąd.

Tak Paweł ostrzegał ... ale przed ludźmi którzy chcieliby być nauczycielami ale sami nie zrozumieli czego nauczają, sami jeszcze wielu spraw nie pojęli. :roll:


Udowodnione? Śmieszny jesteś.. :crazy:

tropiciel - 2015-12-12, 14:39

Pytanie powstaje GDZIE i w którym momencie zostało udowodnione i co najważniejsze - jakie wersety Biblijne na to wskazują ???

polecam wykład na ten temat :

https://www.youtube.com/watch?v=QnQNZbbDSuE
________________________________________

http://focusonthekingdom.org/Polish.pdf

Obserwator - 2015-12-12, 15:00

Ty się wykładem nie zasłaniaj. :crazy:
Ja tez wykład o tym napisałem i to nie jeden:

CHRYSTUS I ARCHANIOŁ MICHAŁ
"Jezus Chrystus a archanioł Michał i "Wnikliwe poznawanie Pism" (cz.1)"
"Jezus Chrystus a archanioł Michał i "Wnikliwe poznawanie Pism" (cz.2)"
Archaniołowie czy jeden archanioł według Towarzystwa Strażnica?
Aniołowie z Apokalipsy w interpretacji Towarzystwa Strażnica (cz. 1)
Aniołowie z Apokalipsy w interpretacji Towarzystwa Strażnica (cz. 2)
Aniołowie z Apokalipsy w interpretacji Towarzystwa Strażnica (cz. 3)

http://www.piotrandryszcz..._aniolowie.html

Eutychus - 2015-12-12, 19:24

tropiciel napisał/a:
Jeśli cokolwiek z Archanioła Michała, byłoby przeniesione do łona Marii przy wykorzystaniu jej genów - to tak powstały Jezus nie byłby dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama. Gdyby życie Jezusa było kontynuacją życia Michała - to nie ma mowy o równowartości tak rozumianego Jezusa z życiem Adama.

Podążając tym tokiem rozumowania, należałoby m. innymi przyjąć że:

1. Jeśli cokolwiek z Adama (stworzonego z prochu ziemi), było przeniesione do łona Ewy przy wykorzystaniu jej genów - to tak powstały potomek Adama nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama, bo nie powstał z prochu ziemi tylko został urodzony przez Ewę...

2. Jeśli cokolwiek z każdego z potomków Adama (ogólnie mężczyzn), było przenoszone do łona ich małżonek (ogólnie kobiet), przy wykorzystaniu ich genów - to żaden tak powstały człowiek nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama i nikt z nas nie jest, bo nikt nie został ukształtowany z prochu ziemi, tylko przy wykorzystaniu kobiecych genów...

Innymi słowy, jako nie będący "dokładnymi odpowiednikami pierwszego człowieka Adama", bo urodzeni z kobiet a nie ukształtowani z prochu ziemi bezpośrednio przez Pana Boga, nie podlegamy pod złożony przez Pana Jezusa Okup :roll:

3. I wreszcie, ponieważ Adam został stworzony przez Pana Boga z prochu ziemi i tchnięcie weń Bożego Ducha żywota, a Pan Jezus, cieleśnie, z ciała Marii poprzez jej "zacienienie" Świętym Duchem Bożym, to niestety, ale zgodnie z przyjętym tokiem rozumowania Tropiciela, "Nie ma mowy o równowartości życia Pana Jezusa z życiem Adama" :roll:

To tylko przykładowe paradoksy wynikające z tego typu rozumowania.

Można uniknąć takich paradoksów przyjmując oczywistą dla mnie prawdę, że wszelkie życie pochodzi od Pana Boga. To życie to Duch Boży, tchnienie życia od Pana Boga. Dzięki tym tchnieniom żyją wszystkie istoty, zarówno niebiańskie jak i ziemskie. Takie tchnienie na poziomie niebiańskim miał Jednorodzony Umiłowany Syn Boży. Dobrowolnie oddał je Ojcu "wyniszczając samego siebie", przestając istnieć jako Istota Duchowa. Zaistniał ponownie, z Woli Pana Boga, zrodzony z Marii jako człowiek. CZŁOWIEK jak wszyscy inni, tylko że doskonały i nieobarczony grzechem Adamowym. Podobnie jak Adam przed zgrzeszeniem. Poddany jednak wszystkim ludzkim niedolom i słabościom z wyjątkiem grzechu. Wypełniwszy w tej sytuacji co do "joty i przecinka" Zakon Boży, miał prawo żyć wiecznie, ale dobrowolnie oddał to życie, dostarczając w ten sposób Okupu za WSZYSTKICH ludzi. (np. 1 Tym 2:6)

tropiciel napisał/a:
Podbnie sprawa wygląda w przypadku poglądów tych denominacji, które wprawdzie odrzucają dogmat trynitarny, ale przyjmują preegzystencję Jezusa jako mniejszego Boga czy anioła.

Nie "mniejszego Boga czy anioła", tylko Syna Bożego, Logosa, "Początek Stworzenia Bożego" (Obj 3:14), który jest "obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol 1:15-17), itp.

Jednorodzonego Umiłowanego Syna Bożego, który "zgłosił się na ochotnika" do dzieła wypełnienia Planu Bożego (Iz 6:8-10), a potem "wyniszczył samego siebie, przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom; I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię" (Filipian 2:7-9)

Powątpiewanie że Pan Bóg może Swojego Ducha (tchnienie żywota), przenieść z jednej istoty do drugiej, jest w istocie powątpiewaniem w Moc Pana Boga.
Jest zaprzeczaniem, że Pan Bóg Swoją Wszechmocą, był w stanie umożliwić Swemu Synowi wykonanie Dzieła, które Syn chciał dobrowolnie i ochotnie dla Ojca wykonać.

Negowanie preegzystencji Syna Bożego, jest w istocie bardzo poważnym umniejszaniem zasług Pana Jezusa, w wypełnieniu Planu Bożego i Dzieła Okupu. De-facto nie różniącym się wiele od umniejszania tych zasług poprzez twierdzenia niektórych, że tak naprawdę to Pan Jezus nie cierpiał, ba nie umarł, bo cierpiała i umarła tylko jego cząstka, ciało, jedna z jego natur, ta niby ludzka natura...
Ale ON UMARŁ, NIE ISTNIAŁ przez trzy dni JAKO CIAŁO i DUCH, którego w ostatnim tchnieniu oddał Panu Bogu. I ZMARTWYCHWSTAŁ MOCĄ PANA BOGA, wrócił do Ojca, Który "nader Go wywyższył", dając Mu nieśmiertelność, Imię ponad wszelkie imię i "Posadził" po Prawicy Swojej. Ale za ziemskiego życia cierpiał i duchowo i cieleśnie bo był tu na ziemi człowiekiem jak każdy z nas, tyle że bezgrzesznym i doskonałym, co tylko te cierpienia czyniło bez porównania większymi w porównaniu z naszymi. A kto wie, czy najbardziej nie cierpiał, dobrowolnie rezygnując z Niebiańskiej Chwały, której się zrzekł "wyniszczając samego siebie, przyjmując kształt niewolnika, stając się podobny ludziom"...

Nic mi do wierzeń Tropiciela i podzielających jego poglądy, ale proszę aby i moje uszanować i agresywnymi tekstami nie straszyć i nie deprecjonować, zawsze mając w pamięci, że

"Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany." (1 Kor 13:12)

daglezja77 - 2015-12-12, 20:39

Eutychus napisał/a:
tropiciel napisał/a:
Jeśli cokolwiek z Archanioła Michała, byłoby przeniesione do łona Marii przy wykorzystaniu jej genów - to tak powstały Jezus nie byłby dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama. Gdyby życie Jezusa było kontynuacją życia Michała - to nie ma mowy o równowartości tak rozumianego Jezusa z życiem Adama.

Podążając tym tokiem rozumowania, należałoby m. innymi przyjąć że:

1. Jeśli cokolwiek z Adama (stworzonego z prochu ziemi), było przeniesione do łona Ewy przy wykorzystaniu jej genów - to tak powstały potomek Adama nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama, bo nie powstał z prochu ziemi tylko został urodzony przez Ewę...

2. Jeśli cokolwiek z każdego z potomków Adama (ogólnie mężczyzn), było przenoszone do łona ich małżonek (ogólnie kobiet), przy wykorzystaniu ich genów - to żaden tak powstały człowiek nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama i nikt z nas nie jest, bo nikt nie został ukształtowany z prochu ziemi, tylko przy wykorzystaniu kobiecych genów...

Innymi słowy, jako nie będący "dokładnymi odpowiednikami pierwszego człowieka Adama", bo urodzeni z kobiet a nie ukształtowani z prochu ziemi bezpośrednio przez Pana Boga, nie podlegamy pod złożony przez Pana Jezusa Okup :roll:

3. I wreszcie, ponieważ Adam został stworzony przez Pana Boga z prochu ziemi i tchnięcie weń Bożego Ducha żywota, a Pan Jezus, cieleśnie, z ciała Marii poprzez jej "zacienienie" Świętym Duchem Bożym, to niestety, ale zgodnie z przyjętym tokiem rozumowania Tropiciela, "Nie ma mowy o równowartości życia Pana Jezusa z życiem Adama" :roll:

To tylko przykładowe paradoksy wynikające z tego typu rozumowania.

Można uniknąć takich paradoksów przyjmując oczywistą dla mnie prawdę, że wszelkie życie pochodzi od Pana Boga. To życie to Duch Boży, tchnienie życia od Pana Boga. Dzięki tym tchnieniom żyją wszystkie istoty, zarówno niebiańskie jak i ziemskie. Takie tchnienie na poziomie niebiańskim miał Jednorodzony Umiłowany Syn Boży. Dobrowolnie oddał je Ojcu "wyniszczając samego siebie", przestając istnieć jako Istota Duchowa. Zaistniał ponownie, z Woli Pana Boga, zrodzony z Marii jako człowiek. CZŁOWIEK jak wszyscy inni, tylko że doskonały i nieobarczony grzechem Adamowym. Podobnie jak Adam przed zgrzeszeniem. Poddany jednak wszystkim ludzkim niedolom i słabościom z wyjątkiem grzechu. Wypełniwszy w tej sytuacji co do "joty i przecinka" Zakon Boży, miał prawo żyć wiecznie, ale dobrowolnie oddał to życie, dostarczając w ten sposób Okupu za WSZYSTKICH ludzi. (np. 1 Tym 2:6)

tropiciel napisał/a:
Podbnie sprawa wygląda w przypadku poglądów tych denominacji, które wprawdzie odrzucają dogmat trynitarny, ale przyjmują preegzystencję Jezusa jako mniejszego Boga czy anioła.

Nie "mniejszego Boga czy anioła", tylko Syna Bożego, Logosa, "Początek Stworzenia Bożego" (Obj 3:14), który jest "obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia" (Kol 1:15-17), itp.

Jednorodzonego Umiłowanego Syna Bożego, który "zgłosił się na ochotnika" do dzieła wypełnienia Planu Bożego (Iz 6:8-10), a potem "wyniszczył samego siebie, przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom; I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię" (Filipian 2:7-9)

Powątpiewanie że Pan Bóg może Swojego Ducha (tchnienie żywota), przenieść z jednej istoty do drugiej, jest w istocie powątpiewaniem w Moc Pana Boga.
Jest zaprzeczaniem, że Pan Bóg Swoją Wszechmocą, był w stanie umożliwić Swemu Synowi wykonanie Dzieła, które Syn chciał dobrowolnie i ochotnie dla Ojca wykonać.

Negowanie preegzystencji Syna Bożego, jest w istocie bardzo poważnym umniejszaniem zasług Pana Jezusa, w wypełnieniu Planu Bożego i Dzieła Okupu. De-facto nie różniącym się wiele od umniejszania tych zasług poprzez twierdzenia niektórych, że tak naprawdę to Pan Jezus nie cierpiał, ba nie umarł, bo cierpiała i umarła tylko jego cząstka, ciało, jedna z jego natur, ta niby ludzka natura...
Ale ON UMARŁ, NIE ISTNIAŁ przez trzy dni JAKO CIAŁO i DUCH, którego w ostatnim tchnieniu oddał Panu Bogu. I ZMARTWYCHWSTAŁ MOCĄ PANA BOGA, wrócił do Ojca, Który "nader Go wywyższył", dając Mu nieśmiertelność, Imię ponad wszelkie imię i "Posadził" po Prawicy Swojej. Ale za ziemskiego życia cierpiał i duchowo i cieleśnie bo był tu na ziemi człowiekiem jak każdy z nas, tyle że bezgrzesznym i doskonałym, co tylko te cierpienia czyniło bez porównania większymi w porównaniu z naszymi. A kto wie, czy najbardziej nie cierpiał, dobrowolnie rezygnując z Niebiańskiej Chwały, której się zrzekł "wyniszczając samego siebie, przyjmując kształt niewolnika, stając się podobny ludziom"...

Nic mi do wierzeń Tropiciela i podzielających jego poglądy, ale proszę aby i moje uszanować i agresywnymi tekstami nie straszyć i nie deprecjonować, zawsze mając w pamięci, że

"Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany." (1 Kor 13:12)


Nie uwazasz ze gdyby preegzystencja była faktem byla by o niej wzmianka w rodowodzie Jezusa? Skoro jej nie ma to jaki jest powód jej pominięcia?
Od kiedy zaczyna sie życie człowieka? Czy zjawisko preegzystencji zaistniało kiedykolwiek oprócz wyimaginowanego przypadku Jezusa?

Obj. 3:15, oraz Kol 1:15 opisuje nowe stworzenie, a nie stare z księgi Rodzaju. To zasadnicza różnica.

Jezus nawet jako nowe, pierworodne stworzenie(po zmartwychwstaniu) pozostaje w niebie człowiekiem (Dz.Ap. 17:31)

tropiciel - 2015-12-12, 20:43

Cytat:
Podążając tym tokiem rozumowania, należałoby m. innymi przyjąć że:

1. Jeśli cokolwiek z Adama (stworzonego z prochu ziemi), było przeniesione do łona Ewy przy wykorzystaniu jej genów - to tak powstały potomek Adama nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama, bo nie powstał z prochu ziemi tylko został urodzony przez Ewę...

2. Jeśli cokolwiek z każdego z potomków Adama (ogólnie mężczyzn), było przenoszone do łona ich małżonek (ogólnie kobiet), przy wykorzystaniu ich genów - to żaden tak powstały człowiek nie był dokładnym odpowiednikiem pierwszego człowieka Adama i nikt z nas nie jest, bo nikt nie został ukształtowany z prochu ziemi, tylko przy wykorzystaniu kobiecych genów...

Innymi słowy, jako nie będący "dokładnymi odpowiednikami pierwszego człowieka Adama", bo urodzeni z kobiet a nie ukształtowani z prochu ziemi bezpośrednio przez Pana Boga, nie podlegamy pod złożony przez Pana Jezusa Okup :roll:

3. I wreszcie, ponieważ Adam został stworzony przez Pana Boga z prochu ziemi i tchnięcie weń Bożego Ducha żywota, a Pan Jezus, cieleśnie, z ciała Marii poprzez jej "zacienienie" Świętym Duchem Bożym, to niestety, ale zgodnie z przyjętym tokiem rozumowania Tropiciela, "Nie ma mowy o równowartości życia Pana Jezusa z życiem Adama"

To tylko przykładowe paradoksy wynikające z tego typu rozumowania.


Niestety te paradoksy widać w rozumowaniu użytkownika Eutychus, który nie widzi różnicy między pierwszym człowiekiem, a jego potomkami, którzy zostali urodzeni w skażeniu i w niedoskonałości po buncie Adama.
Porównania więc użytkownika - to strzał w płot !


Cytat:
Można uniknąć takich paradoksów przyjmując oczywistą dla mnie prawdę, że wszelkie życie pochodzi od Pana Boga. To życie to Duch Boży, tchnienie życia od Pana Boga. Dzięki tym tchnieniom żyją wszystkie istoty, zarówno niebiańskie jak i ziemskie. Takie tchnienie na poziomie niebiańskim miał Jednorodzony Umiłowany Syn Boży.


A GDZIE w Biblii jest o tym poziomie niebiańskim napisane ???

Cytat:
Dobrowolnie oddał je Ojcu "wyniszczając samego siebie", przestając istnieć jako Istota Duchowa. Zaistniał ponownie, z Woli Pana Boga, zrodzony z Marii jako człowiek


Niestety tego nigdzie w Biblii NIE MA !

Cytat:
CZŁOWIEK jak wszyscy inni, tylko że doskonały i nieobarczony grzechem Adamowym. Podobnie jak Adam przed zgrzeszeniem. Poddany jednak wszystkim ludzkim niedolom i słabościom z wyjątkiem grzechu. Wypełniwszy w tej sytuacji co do "joty i przecinka" Zakon Boży, miał prawo żyć wiecznie, ale dobrowolnie oddał to życie, dostarczając w ten sposób Okupu za WSZYSTKICH ludzi. (np. 1 Tym 2:6)


Szkoda, że użytkownik opuścił werset 1 Tym. 2 : 5 gdzie napisano, że między Bogiem a ludźmi - jeden pośrednik CZŁOWIEK JEZUS CHRYSTUS !

Cytat:
Powątpiewanie że Pan Bóg może Swojego Ducha (tchnienie żywota), przenieść z jednej istoty do drugiej, jest w istocie powątpiewaniem w Moc Pana Boga.
Jest zaprzeczaniem, że Pan Bóg Swoją Wszechmocą, był w stanie umożliwić Swemu Synowi wykonanie Dzieła, które Syn chciał dobrowolnie i ochotnie dla Ojca wykonać.


Bóg nie stwarza bytów sprzecznych ! jest Wszechmocny i takie jest znaczenie hebrajskiego El-Szaddaj ! Nie jest Bogiem Wszechmogącym !

Cytat:
Negowanie preegzystencji Syna Bożego, jest w istocie bardzo poważnym umniejszaniem zasług Pana Jezusa, w wypełnieniu Planu Bożego i Dzieła Okupu.


Wręcz przeciwnie ! Doktryna mówiąca o preegzystencji ZAPRZECZA OKUPOWI JAKO RÓWNOWARTOŚCI ZGODNIE ZE ZNACZENIEM TEGO SŁOWA W JĘZYKU HEBRAJSKIM !

Cytat:
Ale ON UMARŁ, NIE ISTNIAŁ przez trzy dni JAKO CIAŁO i DUCH, którego w ostatnim tchnieniu oddał Panu Bogu. I ZMARTWYCHWSTAŁ MOCĄ PANA BOGA, wrócił do Ojca, Który "nader Go wywyższył", dając Mu nieśmiertelność, Imię ponad wszelkie imię i "Posadził" po Prawicy Swojej.


Użytkownik sam sobie zaprzecza ! Gdyby Jezus istniał przed swoimi narodzinami w Betlejem jako Archanioł Michał - to NA JAKIE JESZCZE WYŻSZE STANOWISKO BYŁBY WYNIESIONY skoro był drugi po Bogu ??? !!!

____________________________________________________

http://focusonthekingdom.org/Polish.pdf

Jachu - 2015-12-12, 21:33

tropiciel napisał/a:
Szkoda, że użytkownik opuścił werset 1 Tym. 2 : 5 gdzie napisano, że między Bogiem a ludźmi - jeden pośrednik CZŁOWIEK JEZUS CHRYSTUS !


A skąd się wziął ten Człowiek Chrystus Jezus??? Czy nastąpiło drugie stworzenie człowieka na wzór Adama???
Przecież nigdzie nie pisze o ponownym stworzeniu doskonałego człowieka i ofiarowaniu go za grzech Adama.
Pisze natomiast o "zrodzeniu" przez Marię. A kogo i skąd On ?
Myślenie logiczne + znajomość Biblii naprawdę nie boli. Bolą uprzedzenia i zadufanie w sobie.
Bo "moja racja jest najmojsza".

chryzolit - 2015-12-12, 21:39

Tropiciel-
Swoim postem po raz kolejny zdradzasz swój stosunek do innych forumowiczów.
Twoje argumenty to gramatyka-która nią nie jest,tylko jest sposobem podważenia jasnych przekazów Biblijnych,po to aby osiagnąć swoje cele interpretacji.
Jest to dla mnie dziwne,ze raz krytykujesz innych kiedy nie zachowują autorytetu Biblii,po czym sam to lekceważąco czynisz.
Proszę podaj takie miejsce w Biblii,że Jezus nie istniał w niebie przed przyjściem na ziemię.
Ponieważ tych które uczą że istniał jest bardzo wiele i to te miejsca usiłujesz zdyskredytować,ale one istnieją i istnieć będą niezależnie od tego czy Tobie sie to podoba czy nie.Nie jest dla mnie istotne to czego bronisz,istotne dla mnie jest to że podważasz autorytet Biblii i to jest smutne.
Pozdrawiam.
P.S.
Tropiciel-napisał.
Cytat:
Użytkownik sam sobie zaprzecza ! Gdyby Jezus istniał przed swoimi narodzinami w Betlejem jako Archanioł Michał - to NA JAKIE JESZCZE WYŻSZE STANOWISKO BYŁBY WYNIESIONY skoro był drugi po Bogu ??? !!!

Myślę,że bez przypominania znasz naukę o nieśmiertelności,Jezus wczesniej jej nie miał,ponieważ umarł,ale otrzymał zgodnie z nauczaniem Jana coś więcej niż miał,otrzymał nieśmiertelność-to jest stan nie podlegający śmierci.

daglezja77 - 2015-12-12, 21:49

chryzolit napisał/a:
Tropiciel-
Swoim postem po raz kolejny zdradzasz swój stosunek do innych forumowiczów.
Twoje argumenty to gramatyka-która nią nie jest,tylko jest sposobem podważenia jasnych przekazów Biblijnych,po to aby osiagnąć swoje cele interpretacji.
Jest to dla mnie dziwne,ze raz krytykujesz innych kiedy nie zachowują autorytetu Biblii,po czym sam to lekceważąco czynisz.
Proszę podaj takie miejsce w Biblii,że Jezus nie istniał w niebie przed przyjściem na ziemię.
Ponieważ tych które uczą że istniał jest bardzo wiele i to te miejsca usiłujesz zdyskredytować,ale one istnieją i istnieć będą niezależnie od tego czy Tobie sie to podoba czy nie.Nie jest dla mnie istotne to czego bronisz,istotne dla mnie jest to że podważasz autorytet Biblii i to jest smutne.
Pozdrawiam.


Jezus istniał wyłącznie w planie Stwórcy.
Zajrzyj do rodowodu Jezusa..

Ma Ci udowodnić ze coś nie istnieje..Masz pomysły. Na trzeźwo piszesz?

tropiciel - 2015-12-12, 21:57

użytkownik Jachu napisał :

A skąd się wziął ten Człowiek Chrystus Jezus???

Biblia o tym mówi - Ewangelia Łukasza 1 : 34 - 35. Mówi też kiedy Jezus stał się Synem Bożym. Nic nie mówi o tym, że Jezus preegzystował w niebie. Rodowód Jezusa przedstawiony w rozdziale 4 : 12 - 38 nie wybiega poza rodzaj ludzki.

Cytat:
Czy nastąpiło drugie stworzenie człowieka na wzór Adama???


Sam sobie odpowiedz. Biblia nigdzie nie mówi, że życie Archanioła Michała zostało przeniesione do łona Marii

Cytat:
Przecież nigdzie nie pisze o ponownym stworzeniu doskonałego człowieka i ofiarowaniu go za grzech Adama.


to kiepsko widać znasz Biblię - ale takich elementarnych nauk uczyć tu nie zamierzam

Cytat:
Pisze natomiast o "zrodzeniu" przez Marię. A kogo i skąd On ?


Sam reż sobie odpowiedz, bo nie pytasz tylko sobie kpiny robisz. Nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę. Wybór należy do każdego człowieka ! Nie będę przekonywać kogoś kto nie potrafi docenić Słowa Bożego i na przekór wszystkiemu wypisuje swoje !

Cytat:
Myślenie logiczne + znajomość Biblii naprawdę nie boli. Bolą uprzedzenia i zadufanie w sobie.
Bo "moja racja jest najmojsza".


Zastosuj to poczynając od siebie ! I na tym bym z tobą definitywnie dyskusję zakończył !

___________________________________________

chryzolit - 2015-12-12, 21:58

daglezja77.czemu Ty ciagle o rodowodzie.
Biblia nie podaje rodowodów istot duchowych,[duchowy rodowód to ten że jest Synem Stwórcy-Boga]- [ziemskie]w przypadku Jezusa podaje te w które sie wpisuje swoim ziemskim pochodzeniem,linie z której sie wywodzi Jego matka.Nie myslę,że jest to skomplikowane.W tym przypadku rodowód niczego nie udowadnia.
Pozdrawiam.

daglezja77 - 2015-12-12, 22:01

chryzolit napisał/a:
daglezja77.czemu Ty ciagle o rodowodzie.
Biblia nie podaje rodowodów istot duchowych,w przypadku Jezusa podaje te w które sie wpisuje swoim ziemskim pochodzeniem,linie z której sie wywodzi Jego matka.Nie myslę,że jest to skomplikowane.W tym przypadku rodowód niczego nie udowadnia.
Pozdrawiam.


Dlatego pytam o rodowód człowieka, wg. biblii Jezus jest człowiekiem a nie istota duchowa.

Czegoś nie ogarniasz? Pokazać Ci w biblii gdzie o tym pisze?

chryzolit - 2015-12-12, 22:14

Daglezja77-napisał.
Cytat:
Dlatego pytam o rodowód człowieka, wg. biblii Jezus jest człowiekiem a nie istota duchowa.

Czegoś nie ogarniasz? Pokazać Ci w biblii gdzie o tym pisze?
Tak,kiedy opuścił niebo,''wyniszczył samego siebie''i stał się człowiekiem,od czasu kiedy stał się nim urodzony z Marii,to rodowody ziemskie Go dotyczą,i ten tytuł ''Syn Człowieczy''-zabiera z sobą,kiedy opuszcza ziemski stan i idzie do Ojca,dokonawszy pojednania w ziemskim ciele ludzkości z Bogiem,przez cofnięcie wyroku śmierci wiecznej i zamienienie jej na sen z której jest zmartwychwstanie,o którym uczył.
Pozdrawiam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group