To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Jezus Chrystus - Czy Bóg opuścił Jezusa?

machabeusz - 2009-07-14, 15:46

Henryk napisał/a:

Dlaczego by ten Duch uciekał od Jezusa?
Zgrzeszył czymś? Zasłużył sobie na niełaskę Ojca?
A jak członkowie Kościoła umierali, to ducha Bożego także nie posiadali?
Dziwne pytania... :-(


Rzeczywiście dziwne pytania... :-/

Quster , pytania które napisałem w poprzednim poście były skierowane do Ciebie , bo interesuje mnie Twoje zdanie na ten temat. Moimi przemyśleniami chętnie też się w przyszłości podzielę. ;-)

Quster - 2009-07-14, 18:41

machabeusz napisał/a:
....słowa Jezusa , który umierając na krzyżu powiedział :"Boże mój , czemuś mnie opuścił". (...)


Jezus umarł jako człowiek , czy jako Bóg?
Pytanie jest tak postawione, że jeśli zacznę sie rozpisywać, to znajdzie sie taki co bedzie mnie za słowa łapał... wiec odpowiem, tak jak mowi Paweł w Koryntian, trochę to zmodyfikuje; Umarło to co fizyczne, a powstało przemienione, chwalebne. Bo wogóle czy Bóg moze umrzeć, a jednak Prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg, Jednorodzony Bóg, Syn Boży umiera na krzyżu.

Czy wtedy gdy umierał , to Duch Święty był w Nim? Jak mógł być , skoro Bóg Go opuścił?
jeżeli tak zinterpretować to wydarzenie i te słowa, i zidentyfikować Ducha z wyrażeniem "Bóg opuścił" to znaczy "Duch opuścił" to można tak odpowiedzieć, ale z drugiej strony mi sie przypomina męczeństwo chrześcijan, czy też Szczepana, oni umierali pełni Ducha.

Zauważ tez że te słowa: "Boże mój , czemuś mnie opuścił" wypowiedziane są o wiele wcześniej niż śmierć na krzyżu. Trzeba by też odpowiedzieć, co one oznaczają, czy to co ty proponujesz i twierdzisz że to opuszczenie maiło miejsce do śmierci, czy też może inaczej ?

Jachu - 2009-07-14, 19:23

Może to się przyda?

http://www.nastrazy.pl/dr.../opuszczony.htm

EMET - 2009-07-15, 11:06

[quote="rafalJG"]Bóg nikogo nie opuścił. Jeszua zaczął recytować mesjański Psalm o Nim:

Ps. 22:1-32
1. Przewodnikowi chóru. Na nutę: "Łania w czasie zorzy porannej..." Psalm Dawidowy.
2. Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił...? Czemuś tak daleki od wybawienia mego, od słów krzyku mojego?



EMET:

Oto pewien komentarz -
"22:2 (Bw) [NŚ: w. 1] — Czy Bóg opuścił Dawida?
Nie, choć mogło się tak wydawać, gdy Dawid został osaczony przez wrogów. Jego reakcja na ciężkie położenie nie świadczyła jednak o braku wiary, gdyż chwilę potem ufnie modlił się o wybawienie z tarapatów (wersety 17-20). Rzecz ciekawa, że słowa tego psalmu przytoczył Jezus przed śmiercią na palu męki. Pytanie „czemuś?” padło z jego ust pod wpływem silnej presji, jakiej go poddano, a zarazem było świadectwem jego niewinności mimo podniesionych zarzutów, które doprowadziły do egzekucji.".
Też --
"22:1, 2 — Dlaczego Dawid sądził, że Jehowa go opuścił? Dawid znalazł się pod silną presją wrogów, toteż jego serce ‛stało się jak wosk; stopniało głęboko w jego wnętrzu’ (Psalm 22:14). Wydawało mu się, że Jehowa go porzucił. Podobnie czuł się Jezus, gdy został przybity do pala męki (Mateusza 27:46). Dawid opisuje naturalną ludzką reakcję na rozpaczliwe położenie. Ale jak wynika z jego modlitwy zapisanej w Psalmie 22:16-21, nie stracił wiary w Boga.".

A także --
"Dlaczego Jezus Chrystus, wisząc na palu, zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”
Pytanie Jezusa było cytatem z pewnego psalmu Dawida (Psalm 22:2). W wypadku Dawida pytanie to odnosiło się do chwilowego stanu opuszczenia. Otoczony przez nieprzyjaciół, Dawid znalazł się w sytuacji, w której się zdawało, że był całkowicie opuszczony przez Jehowę. Wynikające z tego ogromne napięcie skłoniło Dawida do zapytania, dlaczego się tak stało, mimo że on nie poczuwał się do żadnej winy. Ale Dawid nie utracił wiary, gdyż w tym samym psalmie modlił się: „Spiesz mi na ratunek”. — Psalm 22:17-20.
Podobnie też gdy Jezus wypowiadał słowa Psalmu 22:2, do głębi odczuł, że jego Ojciec na chwilę powściągnął swą ochronę i „opuścił” go, czyli oddał w ręce nieprzyjaciół, aby Jezus umarł na palu jak przeklęty przestępca (do Galacjan 3:13). Jezus nie dlatego pytał „czemu”, jakoby dawał do zrozumienia, że nie zna powodu tego opuszczenia; nie czekał też na odpowiedź od swego Ojca. Dla porównania można tu przytoczyć sytuację chrześcijanina, który zna powody cierpień ludzkich, ale pod naporem niezwykłych trudności na głos czy też po cichu skłonny jest pytać: „Dlaczego?” Wyjawia przez to, że nie ma powodu sądzić, iż to cierpienie spotyka go z powodu jakichś jego przewinień. Tak więc okrzyk Jezusa oprócz spełnienia Psalmu 22:2 wyraźnie potwierdzał jego niewinność i zwracał uwagę na rzeczywisty cel jego cierpienia. — wg Mateusza 27:46; porównaj z tym też wg Jana 12:27, 28, 33.".


Stephanos, ps. EMET

rafalJG - 2009-07-15, 11:38

Otóz to.
machabeusz - 2009-07-15, 19:30

quster napisał/a:
machabeusz napisał/a:
....słowa Jezusa , który umierając na krzyżu powiedział :"Boże mój , czemuś mnie opuścił". (...)


Jezus umarł jako człowiek , czy jako Bóg?
Pytanie jest tak postawione, że jeśli zacznę sie rozpisywać, to znajdzie sie taki co bedzie mnie za słowa łapał... wiec odpowiem, tak jak mowi Paweł w Koryntian, trochę to zmodyfikuje; Umarło to co fizyczne, a powstało przemienione, chwalebne. Bo wogóle czy Bóg moze umrzeć, a jednak Prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg, Jednorodzony Bóg, Syn Boży umiera na krzyżu.


Otóż to , bracie.

Na krzyżu umarł człowiek:
Rzym. 5:15-19
15. Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boża i dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa.
16. I nie tak ma się sprawa z darem, jak ze skutkiem grzechu jednego człowieka; albowiem wyrok za jeden upadek przyniósł potępienie, ale dar łaski przynosi usprawiedliwienie z wielu upadków.
17. Albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka śmierć zapanowała przez jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa.
18. A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.
19. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia.
(BW)

Jeden człowiek- Adam zgrzeszył i pogrążył ludzkość w potępieniu. Jeden człowiek - Jezus umarł za grzechy aby wybawić z potępienia.


Quster napisał/a:
Czy wtedy gdy umierał , to Duch Święty był w Nim? Jak mógł być , skoro Bóg Go opuścił?
jeżeli tak zinterpretować to wydarzenie i te słowa, i zidentyfikować Ducha z wyrażeniem "Bóg opuścił" to znaczy "Duch opuścił" to można tak odpowiedzieć, ale z drugiej strony mi sie przypomina męczeństwo chrześcijan, czy też Szczepana, oni umierali pełni Ducha.

Chrześcijanie nie umierali za grzechy innych.

Quster napisał/a:

Zauważ tez że te słowa: "Boże mój , czemuś mnie opuścił" wypowiedziane są o wiele wcześniej niż śmierć na krzyżu. Trzeba by też odpowiedzieć, co one oznaczają, czy to co ty proponujesz i twierdzisz że to opuszczenie maiło miejsce do śmierci, czy też może inaczej ?

Uważam , że stało się dokładnie tak jak Jezus powiedział. Bóg opuścił Go aby umarł doskonały człowiek jako Ten , który gładzi grzechy świata.
Wydaje mi się , że od razu po śmierci Jezus -Syn Boga był tak samo jak wcześniej Jemu współistotny. Być może wtedy na krzyżu Duch Święty opuścił Jezusa-człowieka.
To długi temat ale moim zdaniem współistota Ojca i Syna jest dlatego że łączy Ich Duch. Jan Chrzciciel zapowiadał przyjście na ziemię Boga , prawda ? (Iz.40:3). Dlaczego nie zapowiadał tego przed narodzeniem się Jezusa na ziemi ale tuż przed samych chrztem w Jordanie gdy zstąpił na Jezusa Duch Święty? Wydaje mi się , że właśnie dlatego...

Quster - 2009-07-15, 19:51

machabeusz napisał/a:

Quster napisał/a:
Czy wtedy gdy umierał , to Duch Święty był w Nim? Jak mógł być , skoro Bóg Go opuścił?
jeżeli tak zinterpretować to wydarzenie i te słowa, i zidentyfikować Ducha z wyrażeniem "Bóg opuścił" to znaczy "Duch opuścił" to można tak odpowiedzieć, ale z drugiej strony mi sie przypomina męczeństwo chrześcijan, czy też Szczepana, oni umierali pełni Ducha.

Chrześcijanie nie umierali za grzechy innych.
ale co to zmienia ?

machabeusz napisał/a:
Quster napisał/a:

Zauważ tez że te słowa: "Boże mój , czemuś mnie opuścił" wypowiedziane są o wiele wcześniej niż śmierć na krzyżu. Trzeba by też odpowiedzieć, co one oznaczają, czy to co ty proponujesz i twierdzisz że to opuszczenie maiło miejsce do śmierci, czy też może inaczej ?

Uważam , że stało się dokładnie tak jak Jezus powiedział. Bóg opuścił Go aby umarł doskonały człowiek jako Ten , który gładzi grzechy świata.
Wydaje mi się , że od razu po śmierci Jezus -Syn Boga był tak samo jak wcześniej Jemu współistotny. Być może wtedy na krzyżu Duch Święty opuścił Jezusa-człowieka.
To długi temat ale moim zdaniem współistota Ojca i Syna jest dlatego że łączy Ich Duch. Jan Chrzciciel zapowiadał przyjście na ziemię Boga , prawda ? (Iz.40:3). Dlaczego nie zapowiadał tego przed narodzeniem się Jezusa na ziemi ale tuż przed samych chrztem w Jordanie gdy zstąpił na Jezusa Duch Święty? Wydaje mi się , że właśnie dlatego...

no ale ST to zapowiadał, a Jan dopiero po tym znaku wiedział ze to jest TEN, gdy zobaczysz Ducha zstępującego niczym gołębica... ten jest TYM...

Henryk - 2009-07-16, 07:03

machabeusz napisał/a:
Uważam , że stało się dokładnie tak jak Jezus powiedział. Bóg opuścił Go aby umarł doskonały człowiek jako Ten , który gładzi grzechy świata.

A może tak musiało być, aby Jezus doświadczył także, co znaczy życie bez Boga?
Hbr 4:15 Bw "Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu."
Z drugiej strony, gdyby ta więź nie ustała, to jakże mógłby skonać?
Jemu należało się wieczne życie na ziemi!
Wypełnił Zakon. A to gwarantowało życie!
Ez 33:19 Bw "A jeżeli bezbożny odwróci się od swojej bezbożności i będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość, dzięki nim będzie żył."

Henryk - 2009-07-16, 07:39

quster napisał/a:
Czy wtedy gdy umierał , to Duch Święty był w Nim? Jak mógł być , skoro Bóg Go opuścił?

Ciekawe są wersety:
Hbr 4:12 Bw „Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca;”
1Tes 5:23 BT "Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa."
Co to może oznaczać?
Mamy dwa "duchy"?
Myślę, że posiadamy ducha, gdy żyjemy.
Brak tego ducha oznacza śmierć.
Lecz część z ludzi posiada także Ducha Bożego.

machabeusz - 2009-07-16, 19:35

quster napisał/a:
ale co to zmienia ?

Pisałeś , że oni umierają pełni Ducha. Ja się z tym zgadzam. Nikt z nich przecież nie umierał mówiąc "Boże mój , czemuś mnie opuścił". Różnica jest kolosalna.

quster napisał/a:

no ale ST to zapowiadał, a Jan dopiero po tym znaku wiedział ze to jest TEN, gdy zobaczysz Ducha zstępującego niczym gołębica... ten jest TYM...


Mamy więc to wydarzenie rozpatrywać jako znak , czy jako niezbędny element zstąpienia Boga Jahwe na ziemię?

Bóg opuścił na krzyżu Jezusa. Jezus musiał to odczuć w jakiś sposób. Wydaje mi się , że w podobny sposób jak ochrzczeni Duchem chrześcijanie , którzy czasami mają tzw. "doły" gdy nie czują Ducha , czyli Boga w swoim sercu.

Słowa Jezusa "Boże mój , czemuś mnie opuścił" muszą mieć jakies racjonalne wytłumaczenie. Twierdzenie (jak uważają niektórzy) , że Bóg wcale Jezusa nie opuścił choć On właśnie tak mówił jakoś mnie nie przekonuje. Być może słowa "opuścił" należy też rozumieć jako "wyszedł"...?
Greckie słowo w tym momencie użyte to: "egkateleipo". Oznacza: pozostawić , porzucić , pozostawić w tyle

Na krzyżu przecież umarł człowiek. Bóg nie może umrzeć...

Anonymous - 2009-07-16, 19:40

Tam też pisze w Twoje ręce oddaję ducha mego
to chyba wyjaśnia
pozdrawiam

Quster - 2009-07-16, 19:54

machabeusz napisał/a:
quster napisał/a:
ale co to zmienia ?

Pisałeś , że oni umierają pełni Ducha. Ja się z tym zgadzam. Nikt z nich przecież nie umierał mówiąc "Boże mój , czemuś mnie opuścił". Różnica jest kolosalna.
tylko że Pan Jezus nie umierał z tymi słowami na ustach

machabeusz napisał/a:
Słowa Jezusa "Boże mój , czemuś mnie opuścił" muszą mieć jakies racjonalne wytłumaczenie...

kiedys czytałem wyjaśnienie, ze w aramejskim te słowa oznaczały zupełnie inaczej, ale nie moge sobie przypomnieć gdzie to mam, to było chyba w książce jakiejś..., potem to zarzuciłem, bo w tekście NT jest tłumaczenie na grecki, i tam tak to tłumaczą, ale warto poszperać w tym kierunku.

Cytat:
"Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eli, Eli, lema sabachthani?, to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mt 27,45-46)

Zdanie to jest fragmentem Psalmu 22, będącego lamentacją narodu wybranego w czasie niewoli babilońskiej.

"Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku. Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz, [wołam] i nocą, a nie znajduję pokoju."

arturolczykowski - 2009-07-16, 20:12

Jedno z tlumaczen tego wersetu jest tu:

Czy Bóg rzeczywiście opuścił Jezusa Chrystusa na krzyżu?

MM - 2009-07-16, 21:28

arturolczykowsk napisał/a:
Jedno z tlumaczen tego wersetu jest tu:

Czy Bóg rzeczywiście opuścił Jezusa Chrystusa na krzyżu?

Autor zdaje się pominął komentarze świadków o tym, że woła Eliasza.

arturolczykowski - 2009-07-17, 09:46

Ciekawa teorie przedstawil tez Lamsa, specjalista od aramejskiego. Twierdzi on , ze 'lama' jest bledem kopistow i powinno padac tam slowo 'lemana', co daloby tlumaczenie: Boze moj, Boze moj, dla tego bylem zachowany, albo Boze moj boze moj, dla tego celu wlasnie mnie zachowywales.....


Podaje to tylko jako ciekawostke...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group