To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Słowa, które przynoszą życie - Słowa życia dla chorego

Seest - 2009-08-06, 22:58
Temat postu: Słowa życia dla chorego
Witam!

Na swojej drodze spotykam wiele osób które wielokrotnie można przyporządkować do jakiejś kategorii ludzi mających ten sam problem. Ostatnio zastanawiałem się czy może istnieć konkretny model pomocny w nawróceniu takich osób jak cudzołożnicy, alkoholicy, narkomani itp, nie ogólny ale jeden do każdego przypadku.

Niedługo na przykład będę miał okazję rozmawiać z moją znajomą która mimo tego, że (z tego co wiem bo dawno jej już nie widziałem) jest katoliczką to jednak jak większość katolików nigdy nie widziała sprzeczności pomiędzy chrześcijaństwem a wszelkiego rodzaju okultyzmem, magią, wróżbiarstwem i całą resztą tak potępianych przez Pana praktyk. Doszło do tego, że niedawno zachorowała, ma niesprawne nerki i czeka ją przeszczep. Jak przyczyny dopatruje się właśnie w wyżej opisanym problemie.

I tu moja prośba, jak według was podejść do takiej osoby, od czego zacząć, jakie fragmenty pisma cytować by nie przestraszyć, nie prowokować a nawrócić osobę być może nie wiedzącą nic o Piśmie czy swojej religii czy też w skrajnych przypadkach negatywnie kojarzącą chrześcijaństwo.

Fajnie by było jeśli ktoś ma sprawdzone sposoby dla innych trudnych przypadków, takich jak alkoholicy i udało mu się komuś pomóc. Może podzielił by się swoim sposobem :) Nie znalazłem podobnego tematu, więc jeśli był to przepraszam i proszę o link :)

Arius - 2009-08-06, 23:26
Temat postu: Re: Słowa życia dla chorego
Seest napisał/a:
Witam!

Na swojej drodze spotykam wiele osób które wielokrotnie można przyporządkować do jakiejś kategorii ludzi mających ten sam problem. Ostatnio zastanawiałem się czy może istnieć konkretny model pomocny w nawróceniu takich osób jak cudzołożnicy, alkoholicy, narkomani itp, nie ogólny ale jeden do każdego przypadku.

Niedługo na przykład będę miał okazję rozmawiać z moją znajomą która mimo tego, że (z tego co wiem bo dawno jej już nie widziałem) jest katoliczką to jednak jak większość katolików nigdy nie widziała sprzeczności pomiędzy chrześcijaństwem a wszelkiego rodzaju okultyzmem, magią, wróżbiarstwem i całą resztą tak potępianych przez Pana praktyk. Doszło do tego, że niedawno zachorowała, ma niesprawne nerki i czeka ją przeszczep. Jak przyczyny dopatruje się właśnie w wyżej opisanym problemie.

I tu moja prośba, jak według was podejść do takiej osoby, od czego zacząć, jakie fragmenty pisma cytować by nie przestraszyć, nie prowokować a nawrócić osobę być może nie wiedzącą nic o Piśmie czy swojej religii czy też w skrajnych przypadkach negatywnie kojarzącą chrześcijaństwo.

Fajnie by było jeśli ktoś ma sprawdzone sposoby dla innych trudnych przypadków, takich jak alkoholicy i udało mu się komuś pomóc. Może podzielił by się swoim sposobem :) Nie znalazłem podobnego tematu, więc jeśli był to przepraszam i proszę o link :)


Co rozumiesz mówiąc NAWRÓCIĆ? Z czego na co niby ta osoba miała by się NARWÓCIĆ?

Seest - 2009-08-06, 23:47

Jeśli przyczyną problemu jest okultyzm, to powinna zdać sobie sprawę z szkodliwości tych praktyk. Nie wiem do końca jak postrzega ona chrześcijaństwo ale chyba nie jest świadoma, że robi źle. Nawrócenie w sensie ogólnym powrotu do Boga nie zmiany religii.

Może, ktoś miał kiedyś problemy z okultyzmem? Chciał bym się jakoś przygotować na rozmowę z tą osobą, nie chciał bym zaszkodzić, w takim wypadku lepiej milczeć, więc próbuję się przygotować.

nike - 2009-08-06, 23:52

Seest napisał/a:
Fajnie by było jeśli ktoś ma sprawdzone sposoby dla innych trudnych przypadków, takich jak alkoholicy i udało mu się komuś pomóc. Może podzielił by się swoim sposobem :) Nie znalazłem podobnego tematu, więc jeśli był to przepraszam i proszę o link :)


To zależy jak mocno kto jest zaangażowany w swoje wyznanie.

Nie można np. ateiście serwować tekstów z Biblii, bo on w coś takiego nie wierzy i tylko możemy taką osobę do stresu doprowadzić.

Zależy też w co wierzy osoba która, rozmawia z chorym/ą.

Jeżeli ja bym miała pocieszać chorą osobę, obojętnie z jakiej grupy wyznaniowej ona jest. To bym nie cytowała tekstów, tylko opowiadała tej osobie o Bogu, Jezusie i ich wielkim miłosierdziu, dla nas.

Powiedziałabym zgodnie z tym w co ja wierzę, że już niedługo nastanie Królestwo Boże na ziemi, wszyscy ludzie wstaną z grobu i będą mogli żyć wiecznie jeżeli tego będą chcieć.

Jeszcze bym powiedziała,że nie będzie chorób, płaczu, śmierci, wojen itp. :-D

Arius - 2009-08-07, 09:49

Seest napisał/a:
Jeśli przyczyną problemu jest okultyzm, to powinna zdać sobie sprawę z szkodliwości tych praktyk. Nie wiem do końca jak postrzega ona chrześcijaństwo ale chyba nie jest świadoma, że robi źle. Nawrócenie w sensie ogólnym powrotu do Boga nie zmiany religii.

Może, ktoś miał kiedyś problemy z okultyzmem? Chciał bym się jakoś przygotować na rozmowę z tą osobą, nie chciał bym zaszkodzić, w takim wypadku lepiej milczeć, więc próbuję się przygotować.


Nie da się ogólnie powrócić do BOGA, rozumiem twoja chęć pomocy innej osobie, ale powrócić do BOGA JHWH, to odrzucić wszystkie niebiblijne nauki, oraz poznanie i przyjęcie prawdy BIBLIJNEJ, ona nas dopiero wyzwoli z niewoli SZATANA, znając prawdziwego BOGA JHWH, możemy prosić go o pomoc w walce z SZATANEM. Tak więc widzisz, powrót do BOGA, to zmiana sposobu służenia BOGU, potocznie zwana religią, stąd też moje pytanie, co dla ciebie znaczy nawrócenie.

rafalJG - 2009-08-07, 13:32
Temat postu: Re: Słowa życia dla chorego
Seest napisał/a:
Witam!

Na swojej drodze spotykam wiele osób które wielokrotnie można przyporządkować do jakiejś kategorii ludzi mających ten sam problem. Ostatnio zastanawiałem się czy może istnieć konkretny model pomocny w nawróceniu takich osób jak cudzołożnicy, alkoholicy, narkomani itp, nie ogólny ale jeden do każdego przypadku.

Niedługo na przykład będę miał okazję rozmawiać z moją znajomą która mimo tego, że (z tego co wiem bo dawno jej już nie widziałem) jest katoliczką to jednak jak większość katolików nigdy nie widziała sprzeczności pomiędzy chrześcijaństwem a wszelkiego rodzaju okultyzmem, magią, wróżbiarstwem i całą resztą tak potępianych przez Pana praktyk. Doszło do tego, że niedawno zachorowała, ma niesprawne nerki i czeka ją przeszczep. Jak przyczyny dopatruje się właśnie w wyżej opisanym problemie.

I tu moja prośba, jak według was podejść do takiej osoby, od czego zacząć, jakie fragmenty pisma cytować by nie przestraszyć, nie prowokować a nawrócić osobę być może nie wiedzącą nic o Piśmie czy swojej religii czy też w skrajnych przypadkach negatywnie kojarzącą chrześcijaństwo.

Fajnie by było jeśli ktoś ma sprawdzone sposoby dla innych trudnych przypadków, takich jak alkoholicy i udało mu się komuś pomóc. Może podzielił by się swoim sposobem :) Nie znalazłem podobnego tematu, więc jeśli był to przepraszam i proszę o link :)


Ewangelizacja to nie podręcznik sprzedaży używanych samochodów. Mógl się do Boga, by Duch Cię poprowadził i podfaj świadectwo swojego życia z Bogiem. Mamy być świadkami Jeszui, więc świadcz.

Seest - 2009-08-07, 14:15

Również uważam, że należy odrzucić wszystkie niebiblijne praktyki. Faktycznie to chyba najlepsze rozwiązanie, pokazać swoje świadectwo i źródło wiedzy które przynosi wyzwolenie. Zobaczymy jak wyjdzie.
Anonymous - 2009-08-08, 08:38

Myślę ,że modlitwa celnika ze świątyni jest wystarczająca
Bóg nie wzgardza wskruszonym sercem
ja miałem kłopoty tak z alkoholem jak i z psychiką/próby samobójcze/
ale kiedy 20 lat temu na odwyku w nocy gdy kazano mi kopać dół pod budynkiem odwyku by udowodnić że się chcę leczyć
zawołłem/dosłownie/ z tego dołu -Boże jeżeli jest jedna szansa na milion ,że istniejesz -ratuj mnie!!!
On mnie wyratował i odmienił życie zabrał alkohol papierosy uleczył psychikę
nie miałem wtedy całych butów -teraz mogę swiadczyć innym i oddawać Jemu dziesiecinę
Bóg dał mi zupełnie nowego Ducha i wszystko stało się nowe
to trwa już 20 lat
pozdrawiam

Arius - 2009-08-08, 10:12

Płaskowicki Rys napisał/a:
Myślę ,że modlitwa celnika ze świątyni jest wystarczająca
Bóg nie wzgardza wskruszonym sercem
ja miałem kłopoty tak z alkoholem jak i z psychiką/próby samobójcze/
ale kiedy 20 lat temu na odwyku w nocy gdy kazano mi kopać dół pod budynkiem odwyku by udowodnić że się chcę leczyć
zawołłem/dosłownie/ z tego dołu -Boże jeżeli jest jedna szansa na milion ,że istniejesz -ratuj mnie!!!
On mnie wyratował i odmienił życie zabrał alkohol papierosy uleczył psychikę
nie miałem wtedy całych butów -teraz mogę swiadczyć innym i oddawać Jemu dziesiecinę
Bóg dał mi zupełnie nowego Ducha i wszystko stało się nowe
to trwa już 20 lat
pozdrawiam


Godna podziwu chęć zmiany i chęć powrotu do BOGA JHWH, obyś Rysiu nie stanął w miejscu w oczyszczaniu się z niebiblijnych nauk, gdyż jak napisałeś, jest wiele stereotypów, a te niestety często trudno jest odrzucić.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group