To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Kościoły ortodoksyjne - Polacy przestają chodzić do kościoła?

Arius - 2009-11-16, 13:02
Temat postu: Polacy przestają chodzić do kościoła?
Cytat:
"Dziennik Polski": Wstępne dane z tegorocznego liczenia wiernych wskazują, iż spada liczba katolików, którzy uczestniczą w niedzielnych mszach świętych. Tylko w diecezji tarnowskiej utrzymuje się ona na mniej więcej stałym, najwyższym w kraju poziomie - pisze gazeta.
W tym roku badanie praktyk niedzielnych zostało przeprowadzone wcześniej niż zwykle, bo 11 października. Proboszczowie mieli za zadanie przeprowadzić liczenie wiernych obecnych na mszy świętej oraz przystępujących do Komunii św. Badanie przeprowadzono we wszystkich z ponad 10 tysięcy parafii w Polsce. Zebrane dane zostały przekazane do Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC (ISKK).

W ub. roku zaobserwowano wyraźny spadek (o 3, 8 procent w stosunku do roku poprzedniego) liczby wiernych na niedzielnej mszy świętej. O 2, 3 proc. mniej osób przystąpiło do Komunii św. Największym odsetkiem wiernych chodzących w niedzielę na Mszę św. może się poszczycić diecezja tarnowska (67,8 proc.). W archidiecezji krakowskiej na niedzielne msze chodzi 51 proc. wiernych, do Komunii przystępuje ok. 16, 2 proc. obecnych na mszy - podaje "Dziennik Polski".



ŹRÓDŁO

Hardi - 2009-11-16, 13:55

zadna nowosc...
anastasis - 2009-11-16, 19:36

Katolicki kler ma na to już swoją mantrę: "lepiej mniej, a lepsza jakość".
To ja spytam: czemu nie zaczniecie wykluczać tych, którzy nie chodzą? Przecież oni sieją zgorszenie i przysparzają hańbę Kościołowi.

and - 2009-11-16, 21:48

"Katolicki kler ma na to już swoją mantrę: "lepiej mniej, a lepsza jakość". "
tu się pomyliłeś.
Kościół Katolicki zgodnie z nauką Jezusa nie porzuca zbłąkanych owieczek.

ten co bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień.

Bobo - 2009-11-17, 09:16

and napisał/a:
Kościół Katolicki zgodnie z nauką Jezusa nie porzuca zbłąkanych owieczek.


Myślałby kto... Milionami przykładów można potwierdzić, że katolik odchodzący od kościoła nawet nie był odwiedzony przez duchownego. Ileż to razy sam byłem świadkiem że człowiek mający dylematy natury duchowej musiał sam latać na plebanię albo czekał na kolędę aby uzyskać pomoc i stosowne wyjaśnienia.
Myślę nawet, że duchowni pod tym względem 'współpracują' z innymi wyznaniami, gdyż swoją bierną i obojętną postawą wobec parafian skutecznie pomagają takiemu odejść od KK a przejść do innego wyznania. Choć najczęściej stają się... bezwyznaniowi... W setkach domów ludzie się do tego przyznają okraszając swoje powody róznymi historyjkami, gdzie... owszem duchowny był mocno zainteresowany ale tym, by przypomnieć iż należy wpłacić na msze za zmarłego dziadka, a to na kościół (który zawsze ma potrzeby) a to po kolędzie po kopertę itd. itp.
Te 50% obecnych na mszach skądś się bierze...

Yarpen Zirgin - 2009-11-17, 09:44

Bobo napisał/a:
Ileż to razy sam byłem świadkiem że człowiek mający dylematy natury duchowej musiał sam latać na plebanię albo czekał na kolędę aby uzyskać pomoc i stosowne wyjaśnienia.

Księża telepatami nie są i myśli swoich parafian nie znają. Jak się człowiek z dylematami do nich nie zgłosi, to skąd mają wiedzieć, że je posiada?

Bobo - 2009-11-17, 10:48

Yarpen Zirgin napisał/a:
Księża telepatami nie są i myśli swoich parafian nie znają. Jak się człowiek z dylematami do nich nie zgłosi, to skąd mają wiedzieć, że je posiada?


Otóż to. Jeden problem rodzi drugi. Jeśli księży jest niewielu w porownaniu z wiernymi, jesli nie wielu ostatnio chce żyć w celibacie to i duchowni muszą się liczyć z tym, że pewne rzeczy im umykają. Jak np. dylematy wiernych. Iluż to jest takich co faktycznie pójdą i poproszą o pomoc? Niewielu. Większość z tym tkwi aż... przyjdą do nich SJ :-D
Wtedy można im coś wyjaśnić jeśli chcą...

A nawet, jesli i rozmawiają z duchownymi to, jakże często ich odpowiedzi wcale nie satysfakcjonują parafian.
Np. ludzie niekorzystnie odebrali wypowiedź papieża, który odwiedził obóz koncentracyjny w Oświęcimiu i podczas przemowy zapytał: gdzie był Bóg, gdy to się działo?
Ludzie woleliby aby to papież odpowiedział a nie zadawał pytanie. Oni takie pytania też mają, więc skoro sam papież pyta to...

Zawsze zachęcam moich rozmówców aby zapytali księdza np. czy ich bliski ktory zmarł już jest w niebie czy wciąż w czyśćcu. Bo jesli nie wie, to dlaczego prosi o... wpłatę. No i dlaczego nie może się dowiedzieć?

kansyheniek - 2009-11-17, 11:23

To,że ludziska nie odchodzą do kościoła (nie tylko katolickiego) wiadomo.Pomyliłby się ten,który myśli,że wszyscy ci ludzie chodzą teraz do zielonoświątkowców,lub ŚJ na przykład,ci ludzie odchodzą od Boga.
Jest im już tak dobrze,że Go po prostu nie potrzebują.Większosc nie stawia nawet,żadnych pytań.Ich On nie interesuje.

Według mnie to jest tragedia... :-(

Anonymous - 2009-11-17, 11:36

Kansyhenek
słusznie piszesz
wszak pisze też miłość wielu oziębnie
a w innym miejscu jest pytanie -Czy Pan znajdzie wiarę jak przyjdzie ?
pozdrawiam

Bobo - 2009-11-17, 11:56

kansyheniek napisał/a:
Pomyliłby się ten,który myśli,że wszyscy ci ludzie chodzą teraz do zielonoświątkowców,lub ŚJ na przykład,ci ludzie odchodzą od Boga.


Racja. Do SJ odchodzą również gorliwi wyznawcy innych religii. Nie rekrutują się tylko z zagubionych katolików czy zniechęconych ateistów. Jakże często gorliwy katolik staje się potem gorliwym SJ. Albo... gorliwy sintoista w Japoni potem zostaje pionierem u ŚJ. Jakaś zależność...

Ale racja, jesli ktoś zatracił, stłumił w sobie potrzeby duchowe to... zostaje sam we własnym 'sosie'. Choć ja raczej jestem optymistą, potrzeby duchowe się co jakiś czas odzywają. Kwestia tylko aby do takiego człowieka trafić w odpowiednim momencie i miejscu. Ja nawet mam pewną metodę jak to osiągnąć... ;-)

SUB - 2009-11-17, 11:57

Płaskowicki Rys napisał/a:

wszak pisze też miłość wielu oziębnie
a w innym miejscu jest pytanie -Czy Pan znajdzie wiarę jak przyjdzie ?


Wierzę w to z całego serca,
że znajdzie takich, którzy będą na niego czekać, i wierzyć.
Wierzę w to, że będą tacy, którzy poznają Ojca i Syna.

Arius - 2009-11-17, 11:59

Bobo napisał/a:
Kwestia tylko aby do takiego człowieka trafić w odpowiednim momencie i miejscu. Ja nawet mam pewną metodę jak to osiągnąć...


Bobo, aż strach się bać ;-)

Bobo - 2009-11-17, 12:03

Arius napisał/a:
Bobo, aż strach się bać


Czemu?

anastasis - 2009-11-19, 09:01

Cytat:
tu się pomyliłeś.
Kościół Katolicki zgodnie z nauką Jezusa nie porzuca zbłąkanych owieczek.

ten co bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień.


Już 4 lata nie chodzę do kościoła katolickiego. Porzuciłem Kościół a on porzucił mnie. Nie widzę żądnych przejawów troski o mnie ze strony tego Kościoła.

Poza tym należy odróżnić zabłąkaną owieczkę od umyślnie trwającego w grzechu przez dłuższy czas człowieka. Polecam 1 Kor 5. Czy taka praktyka istnieje w Twoim Kościele? Zastanów się, czy jest on tym samym Kościołem, który opisywał Paweł.

Hardi - 2009-11-19, 17:23

Moj wujek ksiadz jak sie dowiedzial ze zarowno ja jak i rodzice odeszlismy od KRK to jego reakcja byla zaskakujaca dla wszystkich, a mianowicie zadna :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group