To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Dusza - Pytanie do wierzących w duszę (jakoby), nieśmiertelną

dako - 2011-05-23, 23:34

Anowi napisał/a:

ze strachu

przed czym ?

Anowi - 2011-05-23, 23:55

ze strachu przed nieznanym - gdy Bóg powiedział "gdy zjecie - umrzecie" - nie wiedzieli co to znaczy - w Raju nie było śmierci, a jeszcze "kolega z podwórka" powiedział, że Ojciec tak tylko straszy, że tak naprawdę o co innego chodzi - o wiedzę, która daje władzę. I nie umarli, choć w trudzie i pocie dnia żyli - śmierć syna była tylko snem - bowiem krew jego z ziemi wołała - a więc gdzieś tam nadal żył. Bardzo biblijna nauka.
Nabuko - 2011-05-24, 00:45

dako napisał/a:
Cytat:
Który Cię najbardziej interesuje i od którego zacząć?

interesuje mnie raczej temat skąd się bierze grupowa wiara w ten nie biblijny i nie racjonalny pogląd na temat nieśmiertelności duszy ..


Jak pisałem wcześniej jestem trochę zajęty i cieszę się, że nie zechciałeś mnie rozliczyć z tego co obiecałem się zrobić.
Natomiast sprawa przyczyny tak powszechnej wiary w tę naukę jest dość prosta i oczywista.
Po pierwsze kasa i władza. Nauka o duszy pozwala utrzymywać masy w poddaństwie. Przywódców religijnych przecież nic nie kosztuje, nobilitować wszystkich prowadzących najbardziej nawet nędzny żywot, wmawiając im, że przecież mają nieśmiertelną duszę, co czyni ich równymi bogaczom i władcom i że wszystkie cierpienia i krzywdy jakie doznają teraz, odbiją sobie po śmierci. A w zamian za takie slogany mogą nieustannie czerpać kasę od owieczek na wszelkie "modlitwy za dusze zmarłych" i straszyć ludzi tym co to się niby stanie z ich duszą jeśli będą postępować nie tak jak oni ich nauczają.
W takich religiach jak Hinduizm, bez wiary w duszę upadła by nauka o reinkarnacji, a z nią cała "mitologia o wędrówce dusz".
Po drugie to najlepsza droga do ukrycia prawdy o istotach duchowych, które stale egzystują w naszym otoczeniu
Wystarczy poczytać pierwszą z brzegu Ewangelię Mateusza, by się przekonać, że Jezus na równi poważnie z leczeniem chorych traktował usuwanie z ciał ludzkich "demonów". Nie mamy podstaw twierdzić, że dostęp tych istot do umysłów i ciał ludzkich w naszych czasach został jakoś zablokowany. Tylko gdy ich poczynania przypiszemy jakimś tam duszom zmarłych osób, można udawać że te istoty nie istnieją i nie przebywają wśród nas.
Zatem wiara w nieśmiertelną duszę ludzką jest najważniejsza dla istot duchowych, które dzięki temu ukrywają swoje uczynki i wpływ na ludzi. Trudno się więc dziwić, że doprowadziły naukę o nieśmiertelnej duszy na piedestały myśli teologicznej. Zysk jest obopulny, zarówno dla "duchów", jak i dla "pasterzy".

To tak w skrócie, bo oczywiście to można znowu na wiele sposobów tłumaczyć, to są tylko dwa główne powody.

Anowi - 2011-05-24, 00:55

Nabuko napisał/a:

Zatem wiara w nieśmiertelną duszę ludzką jest najważniejsza dla istot duchowych, które dzięki temu ukrywają swoje uczynki i wpływ na ludzi. Trudno się więc dziwić, że doprowadziły naukę o nieśmiertelnej duszy na piedestały myśli teologicznej. Zysk jest obopólny, zarówno dla "duchów", jak i dla "pasterzy".

To tak w skrócie, bo oczywiście to można znowu na wiele sposobów tłumaczyć, to są tylko dwa główne powody.


a gdy poślubiali córki ziemskie - rodziły im herosów, półbogów, silnych, nieśmiertelnych mocarzy

Hardi - 2011-05-24, 20:37

Anowi napisał/a:
I nie umarli

umarli umarli, nie od razu, ale umarli, w końcu Bóg nie powiedział kiedy dokładnie umrą, powiedział tylko, że umrą i się stało

dako - 2011-05-24, 21:57

Nabuko napisał/a:
To tak w skrócie, bo oczywiście to można znowu na wiele sposobów tłumaczyć, to są tylko dwa główne powody.

nie mogę się nie zgodzić ...

Nabuko - 2011-05-24, 22:02

dako napisał/a:
Nabuko napisał/a:
To tak w skrócie, bo oczywiście to można znowu na wiele sposobów tłumaczyć, to są tylko dwa główne powody.

nie mogę się nie zgodzić ...


A czy mógłbyś szerzej wyjaśnić z czym się nie zgadzasz i dlaczego?

EDIT:
Przepraszam, z rozpędu źle przeczytałem :)

Prośba więc nieaktualna. Ale chętnie bym poczytał co myślisz w tym temacie. Lub może masz jakieś głębsze przemyślenia w temacie który próbowałem rozwijać wcześniej. Czyli jeśli nie dusza nieśmiertelna, to co i jak, nas tak naprawdę łączy ze Stwórcą?

dako - 2011-05-24, 22:16

co masz konkretnie na myśli ? co nas pcha w stronę Boga ? czy jaką wspólną cechą się charakteryzujemy ?
Nabuko - 2011-05-24, 22:22

dako napisał/a:
co masz konkretnie na myśli ? co nas pcha w stronę Boga ? czy jaką wspólną cechą się charakteryzujemy ?


Chodzi mi o rodzaj "monitoringu", który zgodnie ze zdrowym rozsądkiem musi mieć Stwórca by znać nasze działania i mieć możliwość kontroli. Myślałeś nad tym?

dako - 2011-05-24, 22:40

Nabuko napisał/a:
Myślałeś nad tym?

myślałem .. i nieraz kiedy znalazłem się w wielkim tłumie ludzi zastanawiałem się jak Bóg się każdemu przygląda .. trochę światła rzuca tu wszechświat ..
i ilość gwiazd we wszystkich galaktykach . jeśli Bóg zna je po imieniu , to takie przyglądane się ludziom to już raczej mały pryszcz :)
pisze nawet że ptak nie spada bez wiedzy Boga ..
zresztą tak potężna inteligencja która jet w stanie zaprojektować taką różnorodność na naszym świecie , skonstruować najlepszy nośnik pamięci jakim jest dna . to raczej prześwietlenie nas i ocena naszej osoby to dla Boga nie problem .. tak mi wie wydaję ..
a z drugiej strony nie sądzę ze jesteśmy kontrolowani ...raczej obserwowani ...

Eutychus - 2011-05-24, 22:47

Nabuko napisał/a:
Jak pisałem wcześniej jestem trochę zajęty i cieszę się, że nie zechciałeś mnie rozliczyć z tego co obiecałem się zrobić.
Natomiast sprawa przyczyny tak powszechnej wiary w tę naukę jest dość prosta i oczywista.
Po pierwsze kasa i władza. Nauka o duszy pozwala utrzymywać masy w poddaństwie. Przywódców religijnych przecież nic nie kosztuje, nobilitować wszystkich prowadzących najbardziej nawet nędzny żywot, wmawiając im, że przecież mają nieśmiertelną duszę, co czyni ich równymi bogaczom i władcom i że wszystkie cierpienia i krzywdy jakie doznają teraz, odbiją sobie po śmierci. A w zamian za takie slogany mogą nieustannie czerpać kasę od owieczek na wszelkie "modlitwy za dusze zmarłych" i straszyć ludzi tym co to się niby stanie z ich duszą jeśli będą postępować nie tak jak oni ich nauczają.
W takich religiach jak Hinduizm, bez wiary w duszę upadła by nauka o reinkarnacji, a z nią cała "mitologia o wędrówce dusz".
Po drugie to najlepsza droga do ukrycia prawdy o istotach duchowych, które stale egzystują w naszym otoczeniu
Wystarczy poczytać pierwszą z brzegu Ewangelię Mateusza, by się przekonać, że Jezus na równi poważnie z leczeniem chorych traktował usuwanie z ciał ludzkich "demonów". Nie mamy podstaw twierdzić, że dostęp tych istot do umysłów i ciał ludzkich w naszych czasach został jakoś zablokowany. Tylko gdy ich poczynania przypiszemy jakimś tam duszom zmarłych osób, można udawać że te istoty nie istnieją i nie przebywają wśród nas.
Zatem wiara w nieśmiertelną duszę ludzką jest najważniejsza dla istot duchowych, które dzięki temu ukrywają swoje uczynki i wpływ na ludzi. Trudno się więc dziwić, że doprowadziły naukę o nieśmiertelnej duszy na piedestały myśli teologicznej. Zysk jest obopulny, zarówno dla "duchów", jak i dla "pasterzy".

Wobec głębi tych przemyśleń, przedstawionych przez Ciebie tez i wniosków, walę się w cherlawą pierś i przyznaję, że moje pytania inicjujące ten wątek, były faktycznie bardzo prymitywne... :roll:

Nabuko - 2011-05-24, 23:05

[quote="Eutychus"]
Nabuko napisał/a:

Wobec głębi tych przemyśleń, przedstawionych przez Ciebie tez i wniosków, walę się w cherlawą pierś i przyznaję, że moje pytania inicjujące ten wątek, były faktycznie bardzo prymitywne... :roll:


Jeśli Ty na poważnie to dziękuję za uznanie. Ale znowu używasz tego słowa "prymitywne". To był przypadek, że wtedy go użyłem. Równie dobrze mogłem napisać "prostych", lub "krótkich" pytań. Nie miałem naprawdę nic do Ciebie i Twoje oburzenie było niepotrzebne.

Eutychus - 2011-05-24, 23:10

Nabuko napisał/a:
Jeśli Ty na poważnie to dziękuję za uznanie. Ale znowu używasz tego słowa "prymitywne". To był przypadek, że wtedy go użyłem. Równie dobrze mogłem napisać "prostych", lub "krótkich" pytań. Nie miałem naprawdę nic do Ciebie i Twoje oburzenie było niepotrzebne.

Ok.
Nie było i nie ma sprawy - Szufla? :-D

Eutychus - 2011-05-24, 23:14

PostScriptum: Zauważ, że na te "proste", "krótkie" pytania, zagorzali zwolennicy nieśmiertelności duszy,
nie zdołali wyartykuować dotąd, żadnych merytorycznych odpowiedzi... 8-)

dako - 2011-05-24, 23:22

nie wywołuj wYlka z lasu


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group