To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - Kącik tylko dla MĘŻCZYZN

Queza - 2012-08-01, 19:37

Podobnego koloru autko wyprzedzało nas i ciąg innych aut wczoraj na drodze i za jakimś kilometrem było już w rowie, uderzenie od strony kierowcy w drzewo, auto rozwalone, tego, którego widziałam na noszach mrugał oczyma, młody człowiek, tylko nie pohamował pokusę prędkości. Być może samochód terenowy byłby lepszy.
Hardi - 2012-08-04, 12:29

bartek212701 napisał/a:
Hardi, Co to jest w tej Norwegii,że faceci mają tam fazy na stare samochody :mrgreen: często to widze właśnie jak patrze na Norwegie na fotkach i filmiki z YouTube?

Tutaj są bardzo popularne stare amerykańskie auta, nie wiem dlaczego tak jest, ale mi to bardzo odpowiada bo od zawsze lubiłem takie 8-)

Parmenides napisał/a:
Legenda amerykańskiej motoryzacji. Na pewno piękny wóz. Ale ceny moim zdaniem strasznie wyśrubowali, koszty utrzymania również będą wysokie, bez wątpienia bieżące remonty, chyba olbrzymie trudności z częściami, no i korozja, bo swoje lata mają. A w kabriolecie to jeszcze zmarzniesz pod tym swoim kołem podbiegunowym :-P . Ładne to to jest, ale niepraktyczne.

Gdy kupi się takie auto już wyremontowane to nie trzeba nic robić przez lata, to zupełnie inna klasa części itd. niż w dzisiejszych np. francuzach itd. W dodatku naprawy jestem w stanie sam sobie zrobić, a co do korozji to zapomnij o niej to ocynkowana blacha 8-) Oczywiście to auto tylko na lato, zimą terenówka :->

Qeza30 napisał/a:
Podobnego koloru autko wyprzedzało nas i ciąg innych aut wczoraj na drodze i za jakimś kilometrem było już w rowie, uderzenie od strony kierowcy w drzewo, auto rozwalone, tego, którego widziałam na noszach mrugał oczyma, młody człowiek, tylko nie pohamował pokusę prędkości. Być może samochód terenowy byłby lepszy.

Ja akurat nie mam z tym problemu, nigdy nie pociągała mnie super szybka jazda, lubię stare samochody i motory typu chopper, żadne bzyczące ścigacze, silnik ma mruczeć i warczeć, a nie bzyczeć i gdy jadę to chce zwiedzać tereny, a nie żeby mi krajobraz migał przed oczami w ułamku sekundy. Ja jestem bardziej vintage, lubię też technologię analogową, stare wzmacniacze lampowe itd., i meble antyczne 8-) Komputer, komórka, GPS to bardziej dla mnie konieczność niż przyjemność, a nowoczesnych mebli typu połączenie metalu ze szkłem nigdy nie zaakceptuję. Zbieram też płyty winylowe 8-) Zamiast nowoczesnej wieży w salonie to http://www.hyundai-electr...cc-411-rip.aspx a w kuchni to http://www.hyundai-electr...dai-ra-302.aspx :->

Queza - 2012-08-04, 20:22

Hardi napisał/a:
...lubię stare samochody i motory typu chopper, żadne bzyczące ścigacze, silnik ma mruczeć i warczeć, a nie bzyczeć i gdy jadę to chce zwiedzać tereny, a nie żeby mi krajobraz migał przed oczami w ułamku sekundy.


Ja lubię jadać w karczmie:

Autem też jeżdżę dosyć spokojnie, nie przekraczam raczej setki bo trzymam zazwyczaj lekko kierownice i wolę tak jak mówisz... pozwiedzać. :-)


Hardi napisał/a:
Ja jestem bardziej vintage, lubię też technologię analogową, stare wzmacniacze lampowe itd., i meble antyczne 8-) Komputer, komórka, GPS to bardziej dla mnie konieczność niż przyjemność, a nowoczesnych mebli typu połączenie metalu ze szkłem nigdy nie zaakceptuję. Zbieram też płyty winylowe 8-) Zamiast nowoczesnej wieży w salonie to http://www.hyundai-electr...cc-411-rip.aspx a w kuchni to http://www.hyundai-electr...dai-ra-302.aspx :->


Nie wiem co to technologia analogiczna, ale z tego co piszesz to "stara dusza" z Ciebie. Ja mam w domu bardzo dużo drewna: meble, stoły, krzesła... dom z zewnątrz jest przynajmniej w 1/3 z kamienia i nie zamieniłabym się na inny z nikim w mojej okolicy.

Hardi - 2012-08-06, 01:04

technologia analogowo to przeciwieństwo technologi cyfrowej 8-)
Queza - 2012-08-06, 19:46

Czyli liczenie na piechote? W bankach ciężko by im było.
Berian - 2012-08-06, 21:27

Hardi napisał/a:
technologia analogowo to przeciwieństwo technologi cyfrowej 8-)

Nie, technologia cyfrowa to zubożenie technologi analogowej ;-)

Henryk - 2012-08-06, 21:54

Berian napisał/a:
Nie, technologia cyfrowa to zubożenie technologi analogowej ;-)

W przypadku przetwarzania dźwięku to bardzo zubożono...
Choć słyszy się głosy powrotu do wzmacniaczy lampowych.
Ta "miękkość" dźwięku, te harmoniczne- choć nie słyszalne- to mające wpływ na całość brzmienia...
Ale... dzisiejsza muzyka"łubu- dubu"... co za różnica! :-(
Byle głośno!

Hardi - 2012-10-14, 00:39

napaliłem się na tą gitarę... tylko proszę się nie śmiać 8-)






bartek212701 - 2012-10-14, 00:43

wooooooooooooooow świetna ! :-D serio mi sie mega podoba,kupuj
Hardi - 2012-10-15, 00:57

no jeszcze zobaczę, bo to jest spory wydatek, około 4000$ bo to bardzo dobra marka, gitara z najwyższej półki :-) i nie wiem czy takie szaleństwo kolorystyczne będzie dobre, czy się szybko nie znudzi :-P

bo z poważniejszej kolorystyki to strasznie rajcuje mnie ta



więcej tam http://www.andersonguitar...elList=10,11,62

lub ta



więcej na http://www.andersonguitar...elList=10,11,62

Queza - 2012-10-15, 13:09

Trudno się nie śmiać... te dwie ostatnie jeszcze jeszcze.
ZAMOS - 2012-12-24, 19:40

Ja w samczej kwestii aut.
Drogie części do francuzów to kłamliwy mit niemieckich parowców np. klocki do XM-a najtańsze to zł, a najdroższe 140, zestaw naprawczy do hydrauliki 18, 5 zł w salonie + robota i można jeździć około 300 000 kilometrów, a końcówki drążków z robotą to około 100 zł i to wszystko, co mi się zepsuło przez 288 000 kilometrów przebiegu 11 lat jazdy. Jeździłem chyba wszystkim, czym warto jeździć tak pod względem wygody jak szybkości i najwygodniejsze to auta amerykańskie i francuskie, a niemieckie, włoskie, i japońskie to nieporozumienie i totalna porażka, awaryjne i toporne. W 2000 roku kupiłem na wystawie Citroena XM V6 3000 exclusive fabrycznie podrasowany na 270 KM 5, 1 sek do setki. Wszystko było ok. do roku 2008, kiedy to jakoś tak dziwnie miałem pecha i 8 razy zabrali mi prawko. Ostatni raz w listopadzie w związku ze zbyt szybką jazdą potrąciłem motocyklistę. Przeżył, ale ja teraz już bez mandatu do dzisiaj. Cytryna sprawuje się rewelacyjnie, jest dostojna i niewiarygodnie wygodna, więc nigdy jej nie sprzedam, ale ma już swoje lata. Byłem w salonie i widziałem następcę XM-a, Citroen DS8, wprawdzie nie dali mi się przejechać, ponieważ prezes tego salonu nie wierzy, że już nie jestem piratem. Posiedziałem tylko chwilę i jestem pod dużym wrażeniem tego w każdym calu cacka. Mercedes 600 SL nie powinien nawet stawać obok by popaść w totalne kompleksy francuskiej wygody i mocy. Chciałem go kupić, ale nie wiem, czy to nie przegięcie.
http://www.larevueautomob...DS6_image-5#DS6
Drugą moją pasją jest jedzenie i żeby dobrze jeść nauczyłem się to jedzenie przyrządzać samemu, więc jak ktoś ma jakiś problem z kuchnią włoską, francuską, tajską, meksykańską czy naszą słowiańską to proszę o pytania. Zadziwicie swoje kobiety, a ich mamuśki popadną w kompleksy. Najdziwniejsze jest to, iż to wcale nie jest trudne i drogie, więc na dobre jedzenie stać każdego. Należy tylko zrezygnować całkowicie z półproduktów z przyprawami gotowymi łącznie. Na parapetach w doniczkach zioła i trochę cierpliwości, a doznania smakowe wynagrodzą cały początkowy trud.
Pozdrawiam
ZAMOS

Queza - 2012-12-24, 20:49

Kupuj, nawet się nie zastanawiaj. :-P Spoko jest. 8-)
Dżej - 2013-02-02, 17:06

Na przyprawy niegotowe trzeba mieć chyba czas by np. pieprz zmielić.
:-D
Samo robienie 9 kotletów to zabawa na 1-2 godziny.
Co do ziół to u mnie by nie dały rady, nawet kaktusy zdychają.
:-/

Co do gitar fajnie byłoby mieć tą:

A ja wolałbym japońskie auto.
Wszystko co niemieckie jest "solidne bo to mit z czasów Hitlera.
Niestety sterowiec okazał się niesolidny.
Amerykańskie, zwłaszcza stare sporo palą bo oni lubili(nie wiem jak teraz) ogromne samochody.
O francuskich najwyżej słyszałem.

Anna01 - 2013-03-02, 19:33

Cześć Chłopaki :-)
Wpadłam do Was na chwilkę, żeby podrzucić Wam przepis na super łatwe ciasto. Zbliża się Dzień Kobiet, to możecie swoje kobiety mile zaskoczyć. :-)
Robi się łatwo, ale jeszcze nie wiem czy jest dobre, bo "siedzi" w piecu.
Do zrobienia ciasta nie potrzebujecie, ani jajek, ani mleka i wody, ani śmietany, sera czy drożdży, nie ma mąki ziemniaczanej. Nie ma w nim cacao, wiórek kokosowych, rodzynek, maku, budyniu, marmolady.
Spytacie ..... a co jest ?! Już Wam odpowiadam :-)
1 szkl. mąki
1 szkl. cukru
1 szkl. kaszy manny/nej :mysli:
kostka masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia.
cynamon
5 jabłek.

Mąkę, cukier, kaszę i proszek do pieczenia wsypujecie do miski i dokładnie mieszacie.
Wsypujecie do wysmarowanej tortownicy. Ścieracie jabłka na tarce jarzynowej i dodajecie cynamon. Jabłka lądują na tej mieszaninie co ją wsypaliście. Na jabłka ścieracie na tarce masło (oczywiście trzeba je najpierw włożyć do zamrażalnika).
Piec 1 godz. w temp 180-200 st.C.
Za godzinę powiem Wam czy ciasto jest dobre. :-P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group