To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Postacie - TOŻSAMOŚĆ DOBREGO SAMARYTANINA

nike - 2012-06-11, 17:56
Temat postu: TOŻSAMOŚĆ DOBREGO SAMARYTANINA
Czego uczy przypowieść o dobrym
Samarytaninie i co symbolizuje oprócz wskazania, iż
wszyscy ludzie są bliźnimi (Łuk. 10:30—37)?


Zapraszam do dyskusji :-D

Bobo - 2012-06-11, 18:16

nike napisał/a:
Czego uczy przypowieść


Hmm... choćby tego, że wino niekoniecznie służy tylko do konsumpcji (Łuk 10:34) :-D

Eliot - 2012-06-11, 20:16

nike napisał/a:
wskazania, iż
wszyscy ludzie są bliźnimi


Hehe...
Ponieważ znacie mnie już trochę, więc zapewne nie zaskoczy Was, że widzę różne wypowiedzi inaczej niż pozostali.

Otóż:
Luk 10:36 nwt-pl "(36) Jak ci się wydaje, który z tych trzech okazał się bliźnim tego, co wpadł między zbójców?""

Czy rzeczywiście każda z postaci występująca w tej przypowieści okazała się bliźnim?
Czy zatem wszyscy jesteśmy bliźnimi? :-P

Batszeba2010 - 2012-06-11, 21:05

Eliot napisał/a:

Czy zatem wszyscy jesteśmy bliźnimi? :-P


Okazuje się że nie wszyscy chcą nimi być....i ta przypowieść na to wskazuje

Na uwagę natomiast zwraca fakt ,że pomocy Izraelicie udzielił , Samarytanin..
A wiadomo że Samarytanie w owym czasie byli ludźmi ,których Żydzi mieli w pogardzie i nie uważali ich za współwyznawców.
Odpowiedź Jezusa ,który powiedział "Idź i czyń tak samo” świadczy ,że okazywanie miłosierdzia i miłości do drugiego człowieka nie powinny ograniczać żadne zapory narodowościowe, religijne czy kulturowe.

Eliot - 2012-06-11, 21:35

Batszeba2010 napisał/a:
Eliot napisał/a:

Czy zatem wszyscy jesteśmy bliźnimi? :-P


Okazuje się że nie wszyscy chcą nimi być....i ta przypowieść na to wskazuje

Na uwagę natomiast zwraca fakt ,że pomocy Izraelicie udzielił , Samarytanin..
A wiadomo że Samarytanie w owym czasie byli ludźmi ,których Żydzi mieli w pogardzie i nie uważali ich za współwyznawców.
Odpowiedź Jezusa ,który powiedział "Idź i czyń tak samo” świadczy ,że okazywanie miłosierdzia i miłości do drugiego człowieka nie powinny ograniczać żadne zapory narodowościowe, religijne czy kulturowe.


Brawo!
Ale... czy młody łysy człowiek, który okłada mnie pięściami tudzież trąca butem z wrodzoną sobie delikatnością będzie... moim bliźnim?

ShadowLady86 - 2012-06-11, 21:37

Myślę że ta przypowieść uczy nas, że nie pochodzenie się liczy, a czyny człowieka. Wiadomo, że Żydzi mieli raczej negatywny stosunek do Samarytan, wręcz unikali rozmów i przebywania wśród nich. Jezus pokazał, że nie pochodzenie etniczne świadczy o człowieku, ale jego czyny. I często bliźnim i przyjacielem okazuje się nie ten, na kogo liczymy, ale ktoś najmniej spodziewany.
Eliot - 2012-06-11, 21:41

ShadowLady86 napisał/a:
Myślę że ta przypowieść uczy nas, że nie pochodzenie się liczy, a czyny człowieka. Wiadomo, że Żydzi mieli raczej negatywny stosunek do Samarytan, wręcz unikali rozmów i przebywania wśród nich. Jezus pokazał, że nie pochodzenie etniczne świadczy o człowieku, ale jego czyny. I często bliźnim i przyjacielem okazuje się nie ten, na kogo liczymy, ale ktoś najmniej spodziewany.


Zaznaczenie moje... i na dodatek się z tym zgadzam :-)
Nie wszyscy jesteśmy bliźnimi ale każdy może się nim okazać.

Batszeba2010 - 2012-06-11, 22:00

Eliot napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Myślę że ta przypowieść uczy nas, że nie pochodzenie się liczy, a czyny człowieka. Wiadomo, że Żydzi mieli raczej negatywny stosunek do Samarytan, wręcz unikali rozmów i przebywania wśród nich. Jezus pokazał, że nie pochodzenie etniczne świadczy o człowieku, ale jego czyny. I często bliźnim i przyjacielem okazuje się nie ten, na kogo liczymy, ale ktoś najmniej spodziewany.


Zaznaczenie moje... i na dodatek się z tym zgadzam :-)
Nie wszyscy jesteśmy bliźnimi ale każdy może się nim okazać.


Otóż, wniosek sam się nasunął ..przypowieść o dobrym Samarytaninie wskazuje nam ,
że miłosierdzie należy okazywać i kochać nie tylko tych , co z nami jedzą i piją...
Natomiast bliźnim może okazać się ktoś ,kogo się najmniej spodziewamy ..jak to określił ShadowiLady86
..nie zawsze ten od „ wspólnego stołu”

Eutychus - 2012-06-12, 17:16

A ja, z całkiem innej beczki :-D
Wychodząc z tego, co
Jana 8: napisał/a:
46 Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie wierzycie mi?
47 Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.
48 Odpowiadając, Żydzi rzekli do niego: Czyż nie mówimy słusznie, że jesteś Samarytaninem i masz demona?
49 Jezus odpowiedział: Ja nie mam demona, ale czczę Ojca mego, a wy mnie znieważacie.
50 Ja zaś nie szukam własnej chwały. Jest taki, kto jej szuka i sądzi.
51 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli kto zachowa słowo moje, śmierci nie ujrzy na wieki.

Ale to nie całe uzasadnienie, a tylko pewne moje przypuszczenie, dlaczego Pan Jezus w przypowieści posłużył się akurat Samarytaninem.

Jednak są i inne tropy, które podam hasłowo i w największym skrócie:

Jerozolima: "Miasto Pokoju", położone 830 m nad p.m.
Jerycho: miasto położone w głębokiej depresji, 270 m poniżej p.m.

Poszkodowany wędrowiec z wyżyn Miasta Pokoju, dobrowolnie udaje się do miasta położonego w głębokiej depresji.
Widzę tu Adama, opuszczającego Eden, okradzionego ze społeczności z Panem Bogiem i pobitego na śmierć przez szatana.

Kapłani i Lewici nie byli w stanie odwrócić słusznego wyroku Pana Boga i ocalić kogokolwiek ze stanu umierania.

Mógł tego dokonać i dokonał tylko jeden Człowiek, Syn Człowieczy, Umiłowany, Jednorodzony Syn Pana Boga Logos,
w swojej ziemskiej Misji - Pan Jezus, w przypowieści, Dobry Samarytanin.

nike - 2012-06-12, 17:41

Ja skłaniam się do takiej wykładni tej przypowieści że.

Podróżnik idący z Jerozolimy do Jerycha przedstawia rodzaj ludzki.
Fakt napadnięcia go przez złodziei, którzy go pobili i zrabowali przedstawia ludzkość, która wpadła w okrutne szpony grzechu, błędu, śmierci i grobu.
Kapłan reprezentuje judaizm. Przejście obok rannego człowieka bez udzielenia mu pomocy przedstawia, że judaizm pozostawił ludzkość pod przekleństwem bez podniesienia jej. Lewita przedstawia kościelnictwo, które też nie podniosło duchowo rasy ludzkiej. Samarytanin przedstawia Chrystusa, głowę i ciało. Wylanie przez niego oleju i wina na rany
przedstawia posługę Chrystusa spełnianą wówczas, gdy był w ciele jako sól ziemi niosąc upadłej ludzkości w pewnej mierze pomoc w postaci Prawdy i ducha Prawdy.

Eutychus - 2012-06-12, 18:01

nike napisał/a:
Podróżnik idący z Jerozolimy do Jerycha przedstawia rodzaj ludzki.

A więc nie różnimy się :-D
O Adamie napisałem hasłowo, mając na myśli właśnie całą ludzkość "będącą w jego biodrach"

nike - 2012-06-12, 18:06

Jeszcze dopisze trochę poczekam na reakcję. To jest przepiękna przypowieść Jezusa Pana.
Fajnie że jesteś :-D

Bobo - 2012-06-12, 21:45

A co powiecie na taką interpretację?
Kapłan wyobraża kler katolicki z papiestwem - nie pomaga.
Lewita - protestanci, przechodzą obok człowieka.
Samarytanin - Świadków Jehowy :-D
A dlaczego? Po pierwsze, gdyż są w opinii środowiska wzgardzeni a po drugie, samarytanin zapowiedział, że jak wróci, to zapłaci, za dodatkowe koszty leczenia... a przecież wszyscy na świecie wiedzą, że SJ... wracają! :mrgreen:

Eutychus - 2012-06-12, 22:13

Bobo napisał/a:
A co powiecie na taką interpretację?
Kapłan wyobraża kler katolicki z papiestwem - nie pomaga.
Lewita - protestanci, przechodzą obok człowieka.
Samarytanin - Świadków Jehowy :-D
A dlaczego? Po pierwsze, gdyż są w opinii środowiska wzgardzeni a po drugie, samarytanin zapowiedział, że jak wróci, to zapłaci, za dodatkowe koszty leczenia... a przecież wszyscy na świecie wiedzą, że SJ... wracają! :mrgreen:

Jak to było?...
Aa, Dobry żart, tynfa wart - masz tynfa, kup sobie loda :mrgreen:

Queza - 2012-06-12, 22:34

To Ci się udało Bobo.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group