To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Słowa, które przynoszą życie - Byłem gangsterem

Hava - 2012-07-31, 20:55
Temat postu: Byłem gangsterem
Nie wiem, czy te linki są już na forum? Jeśli nie to je tu zamieszczam.

Artur Ceroński


http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=SmMaw9ucooA

Dżej - 2012-08-01, 01:59

Hmm... Jeśli wiara pomaga wyjść z tego to oki, lecz chyba nie w przypadku wszystkich. Co z tamtymi? Czemu tamtych Bóg nie wyciąga?
Hava - 2012-08-01, 09:24

Dżej
Pytasz dlaczego tamtych....?
Otóz Bóg TO zrobił dla każdego. To wszystko wykonało się dla wszystkich ludzi na ziemi, którzy kiedykolwiek żyli.
Teraz każdy, kto się o TYM dowie, sam jest odpowiedzialny aby uwierzyć i wziąć swoje zbawienie DZIŚ.
Zobacz, że nic w życiu Artura nie zmieniało się dopóki nie wiedział, co Jezus uczynił dla niego na krzyżu pamiętasz deklarcję? Mówiąc "TO" i "wykonało się", mam na myśli właśnie tę deklarację. O niej mówi cała biblia i Stary Testament i Nowy Testament.

W Ewangelii Jana czytamy:

J 3:16 bw "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny."
Teraz, gdy już ktoś o tym się dowie, powinien zrobić wszystko, aby dowiedzieć się, jak może wziąć swoje zbawienie, jak w nim żyć i jak przyjąć wszystkie Boże obietnice, w tym
życie wieczne i dar sprawiedliwości

Przez wiarę.

:hehe:

Dżej - 2012-08-01, 12:41

Oczywiście jak ktoś chce być zbawiony. Jak na razie swoje życie zmieniam ja sam i widzę raczej świetlaną przyszłość. Nie robię tego z przekory(wchodzę na lepszą ścieżkę życia samemu) a braku wiary i chęci zbawienia. Mam nadzieję, że nikomu to wiary nie zburzy i fajnie jak w ogóle ludzie zmieniają się na korzyść niezależnie od motywacji i wpływu. Byleby potem w imię religii się nie zabijali. ;-)
Hava - 2012-08-01, 14:21

Dżej napisał/a:
Oczywiście jak ktoś chce być zbawiony. Jak na razie swoje życie zmieniam ja sam i widzę raczej świetlaną przyszłość. Nie robię tego z przekory(wchodzę na lepszą ścieżkę życia samemu) a braku wiary i chęci zbawienia. Mam nadzieję, że nikomu to wiary nie zburzy i fajnie jak w ogóle ludzie zmieniają się na korzyść niezależnie od motywacji i wpływu. Byleby potem w imię religii się nie zabijali. ;-)


Dżej, tym co poznali Boga żywego, nic nie zburzy wiary, ponieważ tacy luzie wiedza, że życie jest jedynie w Jezusie.
w Ewangelii Jana czytamy:
J 14:6 bw "Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie."

A więc, Dżej kiedy już dojdziesz do kresu swoich możliwości i wyczerpiesz wszystkie rodzaje samozbawienia, przypomnij sobie wówczas, kto jest prawdziwym zbawicielem. i przyjdź do Niego. :-D


Ps. Poza tym, zapytaj sam siebie, albo lepiej Boga, jakie to światło niesiesz innym.
Ponieważ napisane jest:

" J 12:46 bw "Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie." - mowa tu o Jezusie.

Dz 26:18 bw "aby otworzyć ich oczy, odwrócić od ciemności do światłości i od władzy szatana do Boga, aby dostąpili odpuszczenia grzechów i przez wiarę we mnie współudziału z uświęconymi."

Bez nowego narodzenia z Ducha Bożego, nie możesz nieść światłości

Mt 6:23 bw "A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie!"


Kiedy znajdziesz się w miejscu, że "światłość", o której mówisz w swoim podpisie pod avatarem, okaże się być ciemnością, wtedy przypomnij sobie, o tym, co tu napisane jest.
Powodzenia.

Dżej - 2012-08-01, 15:14

Skoro Jezus nosi światło i noszący światło jest Lucyferem to czy znaczy, że to jedna i ta sama osoba? W powitaniach chyba zresztą wyjaśniłem swój podpis. Dla jednych ciemność, dla drugich światło. Nie wiem, którego boga i który faktycznie jest zbawicielem i od czego? Od własnego wytworu?
Hava - 2012-08-01, 16:59

Dżej napisał/a:
Skoro Jezus nosi światło i noszący światło jest Lucyferem to czy znaczy, że to jedna i ta sama osoba? W powitaniach chyba zresztą wyjaśniłem swój podpis. Dla jednych ciemność, dla drugich światło. Nie wiem, którego boga i który faktycznie jest zbawicielem i od czego? Od własnego wytworu?


Nie wyjaśniłeś. Pisałes tylko o ironicznym zawołaniu z sanskrytu. Nic nie odnosiłeś się do światła, a tym bardziej do "noszącego".
Zatem zadam ci pytanie : czy jesteś satanistą? Pytam poważnie.
Ps. nie śledze innych Twoich postów, więc może coś przegapiłam.

Dżej - 2012-08-01, 22:51

Ironiczny podpis a imię nieironiczne..eh. Taki ze mnie satanista jak.. Ostatnio czytałem komentarz Trelikowskiego na temat Madonny. Z góry twierdzi, że wyznaje ona szatana. Czy księża wyznają szatana skoro jest krzyż w ich świątyni albo zakonnicy jak jest w celi? Poza tym nie każdy patrzy na symbole religijne w kontekście religii. Może wyda się to dziwne, ale bywają grupy młodych ludzi traktujących je jedynie jako znaki ozdobne i nic więcej. Mogą nosić nawet krzyż do góry nogami i co z tego? Od razu sataniści. :-D Określeń na moje poglądy jest tyle, że sam już nie wiem czy jestem ateistą, agnostykiem czy agnostykiem ateistycznym czy ateistą agnostycznym... Dla mnie prawa wydaje się być prosta...w przypadku religii jestem ateistą a poza nią jestem agnostykiem. Czyli nie wykluczam istnienia jakieś siły wyższej(niekoniecznie boga-niańki ludzi i stworzyciela wszystkiego), lecz wykluczam istnienie jakiegokolwiek boga w kontekście religijnym. I w tym wypadku jestem ateista totalnym.
Anonymous - 2012-08-02, 10:18

Dżej napisał/a:
Dla mnie prawa wydaje się być prosta...w przypadku religii jestem ateistą a poza nią jestem agnostykiem. Czyli nie wykluczam istnienia jakieś siły wyższej(niekoniecznie boga-niańki ludzi i stworzyciela wszystkiego), lecz wykluczam istnienie jakiegokolwiek boga w kontekście religijnym. I w tym wypadku jestem ateista totalnym.

A nie mozesz troche przyblizyc swoj poglad odnosnie "sily wyzszej" - gdzie ona Twoim zdaniem moze byc, co robi, jaki ma stosunek do stworzenia, skoro nie stwarzala itp. - cos ogolnie do zrozumienia poprosze :roll:

Hava - 2012-08-02, 11:27

Kod:
 Określeń na moje poglądy jest tyle, że sam już nie wiem czy jestem ateistą, agnostykiem czy agnostykiem ateistycznym czy ateistą agnostycznym.


czyli okreslenie"niosący światło: jest autoironiczne, czy jak?

Bo jak agnostyk itp, może w ogóle jakiekolwiek światło nieść ?

Dżej - 2012-08-02, 19:15

To samo można powiedzieć o misjonarzach w Indiach... Gdzie ludzie znają wiele z tych tematów poruszanych w biblii i interpretują jako prawdę a chrześcijańskie jako z błędami? Czy błędy są światłem? W kontekście religii ze mnie jest ateista.
Tak, to autoironia sugerująca, że dla wierzących jestem niczym Lucyfer(niosący światło).

Hava - 2012-08-02, 20:11

no to w takim razie napisz to w "cudzysłowie"
Dla mnie nie jesteś jak "lucyfer", poza tym "Lucek" już tu jest, na forum biblijnym. :jezyk2:

Dżej - 2012-08-02, 20:17

No tak, uprzedził mnie. Zauważyłem. :-D Cieszę się, że nie jestem choć pewnie przez niektórych będę wysyłany do diabła. I nawiązując do tematu nie potrzebuję boga by przestać być gangsterem. Nigdy bowiem nim się nie stałem. Chociaż fakt, jest coś takiego, że dopiero jak człowiek naogląda się okrucieństw nagle coś zaczyna do niego docierać. To z powodu tego co widzieli oficerowie na froncie wschodnim uznali, że trzeba Hitlera powstrzymać i przyszykowali zamach. A Mahatma Gandhi widząc jak Brytyjczycy traktują tubylców w Afryce zaczął lepiej traktować żonę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group