To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe wyznania i ruchy chrześcijańskie - kościół domowy i komórkowy

Teresa - 2012-11-19, 11:11

Cenię Twoje wypowiedzi, bieżące i te które byłam w stanie przeczytać( jest ich b. dużo na różne tematy). Mamy mniej więcej podobny sposób postrzegania wartości biblijnych. Masz dużą wiedzę Biblijną i poza Biblijną. Ta poza jest mi czasami obca, bo nigdy nie zagłębiałam się w nią.
Bardzo cenię samą Biblię, która posiada w sobie naprawę wszystko, co jest potrzebne do zbawienia, gdy Bóg obdarza czytającego swoim Duchem.

Życie ze Słowem Bożym nauczyło mnie prostoty w myśleniu i postępowaniu. Przyjęłam, że Boża droga jest prosta i jak Jan Chrzciciel nawoływał ( 3R Ew. Mat) do prostowania, tego chcę używać w moim życiu. Czynić, aby było proste.

Kiedy czytałam i rozmyślałam o Izraelitach , widziałam wyraźnie tych, co byli szczerzy i wierni Słowom Boga i tych, co przez różne związki i zwyczaje, nie dane przez Boga , odchodzili od obecności i opieki Bożej.

Piękne są przykłady wierności Daniela i jego towarzyszy. W 1R Ks. Daniela pierwszą rzeczą, na którą nie pozwolili sobie Daniel, Ananiasz, Miszael i Azariasz ,to spożywanie tych potraw ze stołu królewskiego, które były w zwyczaju króla, u którego byli w niewoli.
Napisane jest, że Bóg im w tym pomagał.

9W „ A Bóg zjednał Danielowi łaskę i miłosierdzie przełożonego nad sługami dworskimi.”
Daniel wyprosił, aby przełożony pozwolił na próbę, dzięki której udowodnił, że to, co jedli było dla nich wystarczające i zdrowe. Nie kalali się pokarmem ich ciemiężyciela. Te kilka b. cennych przykładów wierności Bogu z życia Daniela i jego towarzyszy, pokazuje Bożą opiekę nad nimi.

Bóg wychowuje swoje dzieci i daje im swój pokarm( swoje Słowo), które jest całkowicie wystarczające i ja ten pokarm b. cenię, bo jest wystarczający i najzdrowszy.

Inne pokarmy zatruwają, tak jak to robili Izraelici przyjmując zwyczaje ludów zamieszkujących, zasiedlając ziemię obiecaną.

Ludzie mają różne myśli i różne upodobania. Mądrość a zarazem nauki ludzie, wprowadzane do wiary w Boga oddalają od Boga. O czym przestrzegał Paweł w

1L do Kor. 2R 5W „aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.”

Znamy dobrze przykłady mocy Słowa Bożego, więc nic z naszego cielesnego, ludzkiego sposobu myślenia, nie jest zdrowym pokarmem.Bardzo ładna wypowiedź Pawła , pełena duchowego przekazu do duchowego rozwoju i służenia Bogu w duchu i prawdzie.

Co do naszego tematu 1L Kor. 11R od 23W wyraźnie mówi jak symbolicznie powinno się obchodzić pamiątkę .

25W Podobnie i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to nowe przymierze we krwi mojej; to czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją.
26W Albowiem, ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie.”


Pomoc , misja, pojednanie musi odbywać się w mądrości Bożej, która prowadzi do pokoju i pojednania z Bogiem, tak jak tego uczy Słowo Boże.

L Jak. 3R Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością.
14W Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie.
15W Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna.
16W Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn.
17W Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna.
18W A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.

leszed - 2012-11-19, 19:25

mam to:

Nauka
Wspólnota
Łamanie chleba
Modlitwa
Śpiew
Objawienie
Pomoc
Misja
Pojednanie
(Szczerość a czujność) czyli Mądrość

Teresa napisał/a:
Cenię Twoje wypowiedzi, bieżące i te które byłam w stanie przeczytać( jest ich b. dużo na różne tematy). Mamy mniej więcej podobny sposób postrzegania wartości biblijnych
Dziękuję. Nie chcę zawalać tym forum co moje ale widać nie umiem powstrzymać. Muszę uważać. Jak wiesz poznanie nadyma, a ja jeszcze nie poznałem jak powinienem.
Teresa napisał/a:
Przyjęłam, że Boża droga jest prosta i jak Jan Chrzciciel nawoływał ( 3R Ew. Mat) do prostowania, tego chcę używać w moim życiu. Czynić, aby było proste.
Mat. 3:3
3. Albowiem ten ci to jest, o którym Izajasz prorok mówił, wypowiadając te słowa: Głos wołającego na pustyni: Gotujcie drogę Pańską, Prostujcie ścieżki jego
(BW)


Wiele o tym myślałem. Pan przychodzi do nas szybciej jeśli nasze dojście do Niego jest skrócone. Nie taranuje naszych porozrzucanych zabawek, nic nie zabiera, sami musimy dbać o swój zakres robót. Oczywiście Bóg po swojej stronie czyni więcej niż my. A Jego wskazówki są najtrafniejsze.

Co do pokarmów, Jezus wiele oczyścił. W Nim trudniej o zatrucie, to niesamowite jak Jego łaska zmienia funkcjonowanie człowieka. Lepiej też rozróżnia się odtąd dobre owoce od złych, a po tym poznaje się drzewo. Musimy być takimi dobrymi drzewami zasadzonymi przez Ojca w niebie korzystając z drzewa życia.

Tu jest próba oddania z całym kontekstem Wierzerzy: http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=5195

będzie mi bardzo miło jeśli zechcesz tam wyrazić opinię (bo jesteś już dla mnie "biblistką").

Co było potem wiemy:

Dz.Ap. 2:41-47
41. Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz.
42. I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.
43. A dusze wszystkich ogarnięte były bojaźnią, albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków.
44. Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne,
45. I sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba.
46. Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca,
47. Chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością całego ludu.
Pan zaś codziennie pomnażał liczbę tych, którzy mieli być zbawieni.
(BW)


chodziło o dzielenie chleba, na to zwrócono uwagę. Gdzie indziej po prostu pisze inaczej, że jedli chleb np. nie umytymi rękami. Druga sprawa, przyjmowali pokarm, to się robi gdy ktoś obdarowuje i jest się wdzięcznym po prostu, to jest radość. Przemiana o zasięgu społecznym. Takimi byli znani.

Teresa - 2012-11-21, 07:05

leszed napisał/a:
mam to:

Nauka
Wspólnota
Łamanie chleba
Modlitwa
Śpiew
Objawienie
Pomoc
Misja
Pojednanie
(Szczerość a czujność) czyli Mądrość

W teorii i praktyce? W taki sposób w jaki głosił Jezus?
leszed napisał/a:
Mat. 3:3
3. Albowiem ten ci to jest, o którym Izajasz prorok mówił, wypowiadając te słowa: Głos wołającego na pustyni: Gotujcie drogę Pańską, Prostujcie ścieżki jego
(BW)

Wiele o tym myślałem. Pan przychodzi do nas szybciej jeśli nasze dojście do Niego jest skrócone. Nie taranuje naszych porozrzucanych zabawek, nic nie zabiera, sami musimy dbać o swój zakres robót. Oczywiście Bóg po swojej stronie czyni więcej niż my. A Jego wskazówki są najtrafniejsze.

Co do pokarmów, Jezus wiele oczyścił. W Nim trudniej o zatrucie, to niesamowite jak Jego łaska zmienia funkcjonowanie człowieka. Lepiej też rozróżnia się odtąd dobre owoce od złych, a po tym poznaje się drzewo. Musimy być takimi dobrymi drzewami zasadzonymi przez Ojca w niebie korzystając z drzewa życia.

Ten werset jest dla mnie również b. wartościowy, czytając w ST o przygotowaniu drogi Pańskiej można widzieć więcej.

Ks. Iz.40 3WGłos się odzywa: Przygotujcie na pustyni drogę Pańską, wyprostujcie na stepie ścieżkę dla Boga naszego!
4W Każda dolina niech będzie podniesiona, a każda góra i pagórek obniżone; co nierówne, niech będzie wyrównane, a strome zbocza niech się staną doliną! .


Doliny, góry i pagórki na pustyni. Podobnie jak w usposobieniu człowieka, jego emocje i myśli. Dolina( kompleks niższości ), góra( pycha), pagórek ( mniemanie wyższości) . I co mówi Słowo Boże. To wszystko musi zostać wyprostowane. Doliny podniesione góry i wzgórza uniżone, i wtedy
5W I objawi się chwała Pańska,

leszed napisał/a:
Co do pokarmów, Jezus wiele oczyścił. W Nim trudniej o zatrucie, to niesamowite jak Jego łaska zmienia funkcjonowanie człowieka. Lepiej też rozróżnia się odtąd dobre owoce od złych, a po tym poznaje się drzewo. Musimy być takimi dobrymi drzewami zasadzonymi przez Ojca w niebie korzystając z drzewa życia.

To prawda, ale ja myślałam o pokarmie dla naszego ducha, że najczystszym i najbardziej wartościowym jest pokarm z nieba, jak manna na pustyni. Jedynie Słowo Boże objawione Duchem Św. nie ma w sobie trucizn, jednak należy pamiętać, że litera zabija, Duch ożywia.
leszed napisał/a:
Tu jest próba oddania z całym kontekstem Wierzerzy: http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=5195

Zacytowłeś <<<I zapytali: gdzie chcesz abyśmy poszli i przygotowali ci wieczerzę paschalną?>>>>>

Ja widzę w niej gotowość uczniów i wydane polecenie Jzusa

Dalej <<<< I posłał (dwóch) uczniów swoich, i rzekł im: Idźcie do miasta, gdy wchodzić będziecie spotka się z wami (wiadomy nam) człowiek, niosący dzban wody; za nim idźcie do domu, do którego wejdzie. A gdziekolwiek by wszedł, powiedzcie gospodarzowi tego domu (? wiadomemu nam): Nauczyciel mówi (każe ci powiedzieć): Czas mój bliski, u ciebie urządzę Paschę; gdzie jest [mój pokój], w którym mógłbym spożyć wieczerzę paschalną (baranka wielkanocnego) z uczniami moimi? A on pokaże wam przestronną jadalnię, przygotowaną i przystrojoną; tam nam przygotujcie. I oni odeszli i uczynili tak, jak im polecił Jezus. Przyszli do miasta, i znaleźli, jak im powiedział, i przygotowali wieczerzę paschalną.>>>>

Wydane uczniom polecenie ilu ma iść i na co mają zwracać uwagę szukając odpowiedniego miejsca do spożycia wieczerzy i dokładne wykonane przez uczniów polecenia Jezusa.
Wcześniej widzimy takie same wysyłanie i wykonanie poleceń Jezusa.( Łuk. 10R 1W )

Nie chcę się za dużo rozpisywać, ale to, co poruszyłeś w swoim poście , to najważniejsze sprawy, pytanie jak i wykonanie zgodnie z otrzymaną odpowiedzią, [b][i]by służyć Bogu, a nie bogu. [/b][/i]

Wiara w Jezusa, która jest wiarą w Boga, światłość, która jest w Nim i Jego naukach , sąd i zbawienie przez głoszone Słowo, odpowiednia postawa uczniów( uniżenie i usługiwanie), złe myśli w sercu Judasza i nieznajomość samego siebie(zapowiedź zaparcia Piotra), wskazanie przez Jezusa jedynej możliwości zbawienia( Jezus jako droga i prawda), trwanie i w Jezusie i owocowanie( krzew winny), pomoc od Boga( Duch Prawdy, Pocieszyciel) itd. itd.

Bardzo wartościowe i budujące wersety dające obraz posłuszeństwa i wykonywania woli Bożej. Kto jest z Jezusem w Jego woli jest z w woli Boga i kto ma uszy niechaj słucha, co mówi Duch Św. w Słowie Bożym.
Pozdrawiam.

wiesia - 2012-11-21, 17:12

ZAMOS napisał/a:
Wyjdźcie z niego, ludu mój

Ten fragment raczej wielu /protestantów/ tłumaczy jako wyjście z KrK. ...
ZAMOS napisał/a:
Może jednak najlepiej w samotności i ciszy prosić jak nauczał:

Z uwagą przeczytałam ten cały wpis i doskonale rozumiem rozterki,które cię dotykają. Dlaczego? Bo mam podobne doświadczenia. Z tym,że ja już się poddałam :cry: Że tak powiem-nieźle mi było z baptystami.Ale los skieropwał mnie w miejsce pozbawione dostępu do takiej zdrowej i prawdziwej społeczności. Z desperacją szukałam zboru, ale tu jest po prostu pustynia.Jeszcze inne niezależne czynniki spowodowały,że już kilka lat oprtócz Internetu nie mam kontaktów z protestantami.Jasne,że się modliłam o pokazanie mi drogi wyjścia, nawet miałam moment powrotu do krk, ale to mnie przerosło.Nie mogę tam być i już.Chociaż kocham moją samotnośc,ale w niedziele jest mi smutno.No i Wieczerzy Pańskiej bardzo brakuje...
leszed napisał/a:
kościół domowy internetowy

Grunt to pomysł :mysli:

ZAMOS - 2012-11-22, 11:41

Wiele ostatnio czytam i rozmyślam o tym gdzie jest prawda i wiara. Dochodzę do wniosku, że w większości zmarnowałem swoje życie na niepotrzebną naukę, wyczerpującą, ale przyjemną pracę i w ogóle na przyjemności. Teraz, choć bardzo, ale to bardzo zwolniłem to i tak na nic nie mam czasu. Podobnie maja wszyscy moi znajomi. Prawie nikt się nie modli i nie czyta Pisma Świętego, choć prawie każdy ma tą Świętą Księgę, oraz teoretycznie w Pana Boga wierzy, ale to takie odległe, iluzoryczne, kiedyś gdzieś tam było, lub będzie, ale dzisiaj? Nawet w domu jest ciężko. Łapię się, że też taki jestem i martwi mnie to tym bardziej, że ja zdaję sobie z tego sprawę i że nie mogę powiedzieć, iż nie wiedziałem, jak już teraz wiem o Piśmie Świętym i z niego płynących nauk i praw więcej niż inni moi znajomi i rodzina. W tej chwili nie porywam się na spotkania kilka razy w tygodniu. Cieszyłbym się ze spotkań raz w miesiącu, lub chociaż w święta, ale musiałoby to być coś, co spodobałoby się Jezusowi i Panu Bogu. Żebym poczuł tą wzniosłą więź, poprzez radość z takiego spotkania z prawdziwymi przyjaciółmi. Wymienić się doświadczeniami i sposobami na życie w zgodzie z naukami Zbawiciela Jezusa. Np. każdy z przyjaciół ma szczególnie ulubiony i mądry kawałek PŚ, który go poruszył i jakoś pobudził do wiary. Można by po kolei w takim gronie to omówić i tak po kolei całe Pismo Święte, które myślę zostało nam dane byśmy uwierzyli skąd jesteśmy, jak i dokąd mamy zdążać. Wielu mi mówi, że przesadzam, że za daleko idę stronę pesymistyczną i że Pan Bóg w swej Wielkiej Sprawiedliwości nie zabije na końcu czasu, aż tylu ludzi, ale Biblia naucza, że już raz potop był i przeżyło tylko 8 osób, więc, po co by Bogu było brać do swojego Królestwa ludzi, którzy nie spełniają Jego oczekiwań. Wystarczy, że wybierze garstkę sprawiedliwych i powoli z nich wszystko odbuduje, albo poprzestanie na tych, co już sprawdził, a oni wytrwali w wierze i sprawiedliwości. Nie ilość, a jakość się liczy. Dostaliśmy nieprawdopodobną szansę na ocalenie i zmazanie naszych grzechów, ale jak ją wykorzystać? Jak wytrwać i nie dać się znów ponieść w grzechu i nie zmarnować tej szansy? Bardzo mądrze Pan Bóg nas testuje i uczy. Mając doświadczenie życia i co robi z ludźmi grzech, a nieprzestrzeganie Praw Boga zawsze prowadzi do nieszczęścia, więc jak już nasz Pan pozbiera wszystkich, którzy to zrozumieli to jest szansa, że w Królestwie Bożym naprawdę będzie się żyło w permanentnym stanie szczęśliwości. Czytałem kiedyś nauki i teorie „o szczęściu” Tatarkiewicza i Aureliusza, którym wyszło, iż taki stan trwa chwilę, albo nawet nigdy się nie zdarza, a właściwie to nie wiedzą co to jest szczęście. Ci dwaj panowie nie napisali, dlaczego, ponieważ oni nie brali pod uwagę nauk Pana Boga. Teraz nastały dziwne i niebezpieczne czasy. Ludzie żyli w kłamstwie przez tysiące lat. Tak jakoś nieznacznie krok po kroku odchodziliśmy od Pana Boga i mamy, co mamy. Nikt Go już nie stawia na pierwszym miejscu z powodu ignorancji, która już tak zagnieździła się w naszej świadomości, że niezwykle trudno się jej pozbyć. Jest tyle pracy, że człowiek po całym dniu jest tak styrany i wykończony, że na Boga nie ma już sił, a i te wszystkie mimochodem podrzucane nam pokusy i kłamstewka już tak nam namieszały w umysłach, że każdy myśli jak przetrwać jeszcze jeden dzień nawet o tym nie wiedząc. Gdzie by nie popatrzył tam sex i niezdrowe pokusy konsumpcyjne. Kult pożądania coraz to młodszych ładniejszych partnerek, zabawy i posiadania jak największej ilości pieniędzy, a napisane jest, że jak w:
Mateusza- 18/6. Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza. 7. Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia musza przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi. 8. Jeżeli wiec ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie;
lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż. mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego. 9. A jeśli cie oko twoje gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie z jednym okiem wejść do żywota, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego. 10. Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo powiadam wam, ze aniołowie
ich w niebie ustawicznie patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. 11. Przyszedł, bowiem Syn Człowieczy, aby zbawić to, co zginęło.

Jak bez pomocy mamy sobie radzić w tym naporze pokus i z nich wynikających niby niewielkich, a z czasem w ogóle nie grzechów? Źle zrozumiałe słowa np.
Jana, 3/18 Kto wierzy w Niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony, dlatego, że nie uwierzył w imię jedno rodzonego Syna Bożego.
Wielu naucza na tym krótkim cytacie, więc wystarczy wierzyć i jest ok., ale dalej jest:
19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. 20 Każdy, bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. 21 Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.
U katolików i adwentystów cytuje się tutaj Pawła, a on jeszcze dalej idzie w tym, że wystarczy wiara, więc można hulać na maksa, a na koniec dni wyznać szczerze wiarę, przeprosić za grzechy i już mamy zbawienie. Ja jednak myślę, że tak łatwo nie będzie. Prawie cały zachód wierzy w Jezusa i nie przenosi się to na jego wiarę i w niej uczynki miłe Panu. Wystarczy włączyć tv, lub Internet, a nawet spacer po mieście pokazuje, co innego. Wszystko, aż krzyczy żyj i daj żyć innym na maksa. Grzechu nie ma, ale jak byś przypadkiem troszkę nagrzeszył, to wiara i tak cię zbawi!!! Czy jednak tak będzie? Nie lubię np. muzułmanów, ale jak widzę, co z nimi robią teraz Żydzi to, aż mi się coś w środku rozrywa, a Polacy? Niby przez wieki nigdy nikogo nie napadaliśmy, a teraz Irak, Afganistan i inne. Po co, dlaczego, w imię, jakiej prawdy się to dzieje, czy nam wolno osądzać i zabijać, nawet muzułmanów? Chyba nie, ale jest z nimi ksiądz i błogosławi tej wojnie.


Jana list 2/1 7. Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, ze Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Taki jest zwodzicielem i antychrystem. 8. Miejcie się na baczności, abyście nie
utracili tego, nad czym pracowaliśmy, lecz abyście pełna zapłatę otrzymali. 9. Kto sie za daleko zapędza i nie trzyma sie nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna.

List Judy
1/ 4. Wkradli sie, bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają sie naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa.


Jak się bronić przed tym wszystkim? Jak pozbawić się oczu, rąk i nóg, ponieważ inaczej się człowiek nie oprze tej wszędobylskiej propagandzie zabawy, rozkoszy, a w jej obronie nawet wojna z całym swym okrucieństwem. Każdy chce opływać w luksusie i brylować na salonach w otoczeniu gwiazd sukcesu, a nawet im przewodzić. Gdzie znaleźć ludzi, z którymi można by się zaprzyjaźnić i definitywnie odciąć się nawet na chwilę od tego całego kolorowego plugastwa i dziwnych nowych świeckich praw, które to promują. Zabrania się nawet umiarkowanej krytyki świata opanowanego przez homoseksualistów, bankierów, media i gloryfikowaną przemoc. Mamy być poprawni politycznie, obyczajowo, kulturowo i moralnie. Ja się już dawno poddałem. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego i na razie jakoś sobie radzę. Jak długo dam radę sam nie wiem. Właściwie dużo mi życia nie pozostało, nawet jak pan Bóg tego nie zakończy wcześniej niż skończy się mój czas. Dobrze, że jest Internet i możliwość kontaktu i wymiany myśli z ludźmi takimi jak wy tutaj. Jakoś lepiej mi się żyje wiedząc, że gdzieś tam w świecie są ludzie, którzy jeszcze myślą nie tylko o używaniu świata, ale i o Tym, co nas wyzwoli z jego ohydy.

Chyba trochę za długo, a tyle jeszcze mam wątpliwości i lęku o to czy dobrze myślę i gdzie idę, których jeszcze nigdzie nie poruszyłem. Może to wynika z moich dawnych przekonań i szeroko pojętej nauki ezoterycznej, której nie potrafię się pozbyć. Wszędzie widzę magię i kłamstwo. Czy jest to możliwe? Czy już na maksa mi się wszystko odkleiło?

Z nadzieją
Pozdrawiam

Teresa - 2012-11-23, 08:12

ZAMOS napisał/a:
Wiele ostatnio czytam i rozmyślam o tym gdzie jest prawda i wiara. Dochodzę do wniosku, że w większości zmarnowałem swoje życie na niepotrzebną naukę, wyczerpującą, ale przyjemną pracę i w ogóle na przyjemności.


Milo mi czytać, , że jeszcze gdzieś są serca szczerze pragnące Prawdy.
Zgorszenia i prześladowania, były są i będą. Nikt tego nie uniknie. Napisane są w Biblii b. przykre słowa pod adresem Jana Chrzciciela i Jezusa.

Mat.11R 18W Albowiem przyszedł Jan, nie jadł i nie pił, a mówią: Demona ma.
19W „ Przyszedł Syn Człowieczy, jadł i pił, a mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników.”

Bardzo często spotyka się i dzisiaj pocałunek Judasza.
Słowa Jezusa są cały czas nieprzemijające, bo są Słowami Boga.

Jezus powiedział:
Ew. Łuk 10R 3W „ Idźcie! Oto posyłam was jako jagnięta między wilki.”

Dlatego prześladowania będą do końca. Były są i będą wilki w odzieniach owczych wdzierających się do stada owiec i czyniący w nim szkody. Trzeba o tym zawsze pamiętać i być czujnym.( pod tym hasłem można odnaleźć w Konkordancji Biblijnej miejsca mówiące o czujności).
ZAMOS napisał/a:
Cieszyłbym się ze spotkań raz w miesiącu, lub chociaż w święta, ale musiałoby to być coś, co spodobałoby się Jezusowi i Panu Bogu. Żebym poczuł tą wzniosłą więź, poprzez radość z takiego spotkania z prawdziwymi przyjaciółmi. Wymienić się doświadczeniami i sposobami na życie w zgodzie z naukami Zbawiciela Jezusa. Np. każdy z przyjaciół ma szczególnie ulubiony i mądry kawałek PŚ, który go poruszył i jakoś pobudził do wiary. Można by po kolei w takim gronie to omówić i tak po kolei całe Pismo Święte, które myślę zostało nam dane byśmy uwierzyli skąd jesteśmy, jak i dokąd mamy zdążać.


Mam propozycję , aby raz w tygodniu( może być np. niedziela wieczorem) wkleić napisane myśli z miejsc, które poruszyły nasze serca podczas czytania Biblii w ciągu tygodnia.

Nie mogą to być kazania, ani referaty, ale po prostu cytat i kila zdań tego, co w nich poruszyło nasze serce. Coś, co będzie służyło do zbudowania, dalszego szukania Prawdy Bożej.
Wiem, że dzielenie się Słowem Bożym jest najlepszym pokarmem i zachętą do poznawania Boga.

Bardzo podoba mi się to, co uczynił Jezus po zmartwychwstaniu.
Ew. Jana 21R 1W „ Potem ukazał się znowu Jezus uczniom nad Morzem Tyberiadzkim, a ukazał się tak:
2W Byli razem: Szymon Piotr i Tomasz zwany Bliźniakiem, i Natanael z Kany Galilejskiej, i synowie Zebedeusza, i dwaj inni z uczniów jego.
2W Powiedział do nich Szymon Piotr: Idę łowić ryby. Rzekli mu: Pójdziemy i my z tobą. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
(5) Rzekł im więc Jezus: Dzieci! Macie co do jedzenia? Odpowiedzieli mu: Nie.
(6) A On im rzekł: Zapuśćcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zapuścili więc i nie mogli jej już wyciągnąć z powodu mnóstwa ryb.”


Uczniowie po śmierci Jezusa, aby żyć( mieć pokarm) powrócili do swoje pracy. Plon wód był ich źródłem życia i tam go poszukiwali. Starali się tak jak umieli, kierując się intuicją. Widzieli powierzchnię wody, ale nie widzieli zawartości jej głębi, co doskonale widział Jezus. Gdy wykonali Jego polecenie zdobyli wiele pokarmu, więcej niż potrzebowali.

To, co Jezus pokazał jest mocą Słowa Bożego, dla tych, co się modlą i trwają w czystości nauk Jezusa.
Każde wypowiedziane przez Jezusa Słowo, ma swój obraz nie tylko w literze, ale w duchu( w głębi).
Pozdrawiam Teresa

ZAMOS - 2012-11-25, 11:57

Teresa napisał/a:
Mam propozycję , aby raz w tygodniu( może być np. niedziela wieczorem) wkleić napisane myśli z miejsc, które poruszyły nasze serca podczas czytania Biblii w ciągu tygodnia.


Witam
Na razie to całkiem dobry pomysł i warty zachowania nawet wtedy jak by się udało rozwinąć kościół domowy w realu, ponieważ zawsze przydają się szczere i czyste myśli, oraz odczucia głęboko i bezinteresownie wierzących w Boga. Nie wiem, który już raz czytam Ewangelię Marka, ale dzisiaj poruszył mnie werset:

Marka 9/38. Kto bowiem wstydzi się mnie i słów moich przed tym cudzołożnym i grzesznym rodem, tego i Syn Człowieczy wstydzić sie będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami świętymi.

Wydaje mi się, że czasami bywając w towarzystwie brakuje mi odwagi w pełnym jak myślę wyrażeniu mojej wiary. Brakuje mi słów, a właściwie to słowa znajduję, jednak by mnie nie wrzucono do jednego wora z zacietrzewionymi katolikami, skrajnymi ortodoksami i zwykłym ośmieszeniem to nic nie mówię. Przegrywam tym swoje oddanie i wiarę w naszego Odkupiciela Jezusa i Pana Boga nie dając odpowiedniego świadectwa. Wiem, dlaczego tak się ze mną dzieje, ale to długi wywód, więc nie dzisiaj.

Natomiast drugi werset, który mnie ostatnio podbudował to też z Ewangelii Marka 12/ 22.
A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga! 23. Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś sie i rzuć sie w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, ze stanie sie to, co mówi, spełni mu się. 24. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście sie modlili się i prosili, tylko
wierzcie, ze otrzymacie, a spełni się wam. 25. A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś, przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie,
odpuścił wam wasze przewinienia. 26. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinię waszych.

Tyle, co dzisiaj mam do przemyślenia w sprawie, kd i w umacnianiu swojej wiary,
Pozdrawiam Z.

Queza - 2012-11-25, 14:36

ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?

Teresa - 2012-11-25, 16:21

ZAMOS napisał/a:


Witam
Na razie to całkiem dobry pomysł i warty zachowania nawet wtedy jak by się udało rozwinąć kościół domowy w realu, ponieważ zawsze przydają się szczere i czyste myśli, oraz odczucia głęboko i bezinteresownie wierzących w Boga. Nie wiem, który już raz czytam Ewangelię Marka, ale dzisiaj poruszył mnie werset:

Marka 9/38. Kto bowiem wstydzi się mnie i słów moich przed tym cudzołożnym i grzesznym rodem, tego i Syn Człowieczy wstydzić sie będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami świętymi.

Wydaje mi się, że czasami bywając w towarzystwie brakuje mi odwagi w pełnym jak myślę wyrażeniu mojej wiary. Brakuje mi słów, a właściwie to słowa znajduję, jednak by mnie nie wrzucono do jednego wora z zacietrzewionymi katolikami, skrajnymi ortodoksami i zwykłym ośmieszeniem to nic nie mówię. Przegrywam tym swoje oddanie i wiarę w naszego Odkupiciela Jezusa i Pana Boga nie dając odpowiedniego świadectwa. Wiem, dlaczego tak się ze mną dzieje, ale to długi wywód, więc nie dzisiaj.

Natomiast drugi werset, który mnie ostatnio podbudował to też z Ewangelii Marka 12/ 22.
A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga! 23. Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś sie i rzuć sie w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, ze stanie sie to, co mówi, spełni mu się. 24. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście sie modlili się i prosili, tylko
wierzcie, ze otrzymacie, a spełni się wam. 25. A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś, przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie,
odpuścił wam wasze przewinienia. 26. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinię waszych.

Tyle, co dzisiaj mam do przemyślenia w sprawie, kd i w umacnianiu swojej wiary,
Pozdrawiam Z.


ZAMOSIE
Jezus jest światłością, jeśli Jego słowa stają się ciałem tzn. są odzwierciedleniem naszego postępowania, to widoczna jest w nas Jego światłość i tego nie należy się wstydzić.

Przeczytaj i przemyśl Ks. Izaj. 39R to mi pomogło w rozmowach z osobami nie zainteresowanymi żywym Słowem Boga, a może tylko literą i wywyższaniem swojego ja.

To, co otrzymujemy osobiście od Boga jest skarbem, Jego Świątyni. Szczerość nie jest naiwnością. Ale, oczywiście na ten temat możesz mieć inne zdanie.
-------------------------------------------

W moim rozważaniu, było życie i stosunek Boga do postępowania Abrahama.

Czytamy, że Abraham miał społeczność z Bogiem. Bóg do niego mówił, a on wypełniał Boże polecenia. Miał do Boga pełne zaufanie. Gdy Bóg powiedział wyjdź z domu ojca swego Abraham wyszedł.
Mimo, że nie był doskonałym człowiekiem Bóg uznał go za sprawiedliwego. Nie było wtedy jeszcze przepisów, ani prawa Mojżeszowego, a Abraham nie znając uczynków płynących z przepisów prawa był przez Boga usprawiedliwiony. W L do Rzym. 4R Paweł wyjaśnia na czym polegała sprawiedliwość Abrahama.

2W Bo jeśli Abraham z uczynków został usprawiedliwiony, ma się z czego chlubić, ale nie przed Bogiem.
3W „Bo co mówi Pismo? Uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało za sprawiedliwość.”


Niezachwiana wiara w Słowo Boga była poczytana mu za sprawiedliwość.

Bóg dał obietnicę Abrahamowi, mijały lata i obietnica się nie wypełniała. Nic się nie zmieniało, oprócz obumierania jego ciała i ciała Sary. Ale Abraham nie zwątpił.

20W i nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu,
21W mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić.

22W I dlatego poczytane mu to zostało za sprawiedliwość
.”


Wiara Abrahama wzmacniała go.

Brak zwątpienia, w obietnicę Boga, było oddaniem chwały Bogu.

Bóg widzi szczerość serca i w zamian obdarza swą łaską.

16W „Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich.”
Pozdrawiam

ZAMOS - 2012-11-25, 16:47

Queza30 napisał/a:
ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?


Znam, jednak uczył cię nie będę. Porzuciłem tą profesję bezpowrotnie. Mogę ci tylko wyjaśnić, co i dlaczego, jednak, jak niestety nikogo uczył nie będę, ponieważ to zła i niebezpieczna droga. Więcej napisałem ci, w pw.

Queza - 2012-11-25, 17:07

ZAMOS napisał/a:
Queza30 napisał/a:
ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?


Znam, jednak uczył cię nie będę. Porzuciłem tą profesję bezpowrotnie. Mogę ci tylko wyjaśnić, co i dlaczego, jednak, jak niestety nikogo uczył nie będę, ponieważ to zła i niebezpieczna droga. Więcej napisałem ci, w pw.


ZAMOS ale ja nie mam nic na pw. Możesz wyjaśnić dlaczego?

Anna01 - 2012-11-25, 22:39

ZAMOS napisał/a:
Queza30 napisał/a:
ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?


Znam, jednak uczył cię nie będę. Porzuciłem tą profesję bezpowrotnie. Mogę ci tylko wyjaśnić, co i dlaczego, jednak, jak niestety nikogo uczył nie będę, ponieważ to zła i niebezpieczna droga. Więcej napisałem ci, w pw.

Quezuś, słusznie ZAMOS prawi. Nie można zajmować się kartami ! :evil:
Nawet na PW ! :evil:

Queza - 2012-11-25, 22:57

Anna01 napisał/a:
ZAMOS napisał/a:
Queza30 napisał/a:
ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?


Znam, jednak uczył cię nie będę. Porzuciłem tą profesję bezpowrotnie. Mogę ci tylko wyjaśnić, co i dlaczego, jednak, jak niestety nikogo uczył nie będę, ponieważ to zła i niebezpieczna droga. Więcej napisałem ci, w pw.

Quezuś, słusznie ZAMOS prawi. Nie można zajmować się kartami ! :evil:
Nawet na PW ! :evil:


Ale jakim PRAWEM moje pw jest kasowane?!

Anna01 - 2012-11-25, 23:52

Queza30 napisał/a:
Anna01 napisał/a:
ZAMOS napisał/a:
Queza30 napisał/a:
ZAMOS mam do Ciebie pytanie z ezoteryki.
Mam nadzieję, że nie urażę tym tutaj piszących.
Jest metoda rozkładu Tarota na 12 domów, umiesz ją?


Znam, jednak uczył cię nie będę. Porzuciłem tą profesję bezpowrotnie. Mogę ci tylko wyjaśnić, co i dlaczego, jednak, jak niestety nikogo uczył nie będę, ponieważ to zła i niebezpieczna droga. Więcej napisałem ci, w pw.

Quezuś, słusznie ZAMOS prawi. Nie można zajmować się kartami ! :evil:
Nawet na PW ! :evil:


Ale jakim PRAWEM moje pw jest kasowane?!

Quezuś, nikt poza ZAMOSEM nie mógł skasować. Może napisał, wysłał, a potem się rozmyślił. W e-mailu miałaś powiadomienie, a jak weszłaś na PW już wiadomości nie było.
Nie denerwuj się, poczekaj, aż przyjdzie ZAMOS i na pewno wszystko się wyjaśni. :xcalus:

Queza - 2012-11-26, 07:48

Nic z tych rzeczy, nie mam żadnego powiadomienia, miłego dnia życzę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group