To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Świadectwa działania Boga - Wyznanie

Anowi - 2013-03-31, 14:46

ratao napisał/a:
opuszczenie martwego ciała przez naszego ducha lub zamieszkanie w fizycznym ciele,przy jego narodzinach.

wierzysz w reinkarnację czy słowo Szatana - nie umrzecie?

nietak - 2013-03-31, 14:59

Wcześniej byłem za jednością i chciałem wznosić się zrozumieniem ponad podziały wszelakie oraz przemóc liczne różnice...
Miałem kilka mocnych momentów o których mogę tylko obrazowo rzec, że umysł mój się zatrzymał, a wszystko stało się jednością i miłością - cóż za błogość ale i przejrzystość widzenia w tych chwilach się ujawniała... byłem jakby w domu, a wszyscy mieli przebaczone i odzwierciedlali sobą to samo istnienie... ale jaki był tego owoc ? bardzo gorzki...
jednak... gdy uruchamiam w swoich zwojach mózgowych wszystkie dostępne dane, gdy robię przegląd historyczno-religijno-naukowy gdy spoglądam na własne doświadczenia i gdy patrzę na trendy światowe, na ogłupienie i ślepy zaułek, to tropy wiodą mnie ku tej głupiej ewangelii i "królestwu nie z tego świata"... tak w zgodzie z samym sobą postrzegam i wnioskuję... natomiast czym innym jest to, że wyraźnie odczuwam odpowiedź z drugiej strony tej historii, którą odbieram jako osobową i gdyby nie ta odpowiedź wówczas pomimo własnych wniosków nie byłbym sam z siebie realizować tego o czym piszę i mówię, że wierzę...
powyższe sprawia też, że nie wierzę w namiastkę jedności, która zapomina o sprawiedliwości i wszystko chce przykryć tolerancją... ten świat chce pokoju i bezpieczeństwa ale na własnych warunkach "pokojowego" zamordyzmu... oczekuję więc, że nadejdzie w końcu Ogrodnik i zrealizuje te słuszne pragnienia ale na swój sprawiedliwy sposób... uważam też, że ktoś kto mówi: "błogosławieni którzy nie widzieli, a uwierzyli" musi być albo marzycielem albo kimś totalnie niezwykłym... jestem wciąż poruszony głębią i prostotą tych słów... a jedyny dowód jaki mam to właśnie wiara w wiarę, która dla mnie działa od przeszło dwóch miesięcy i wynosi mnie wyżej niż wszystko co do tej pory poznałem w tym świecie... obiektem i źródłem tej wiary jest "piszący palcem po ziemi", który dyskretnie stał się człowiekiem i powiedział "kto chce niech przyjdzie do mnie i pije..." spróbowałem i widzę, że to nie jest tylko ładna alegoria ale pewna rzeczywistość, nie pojęta dla normalnego człowieka...

Wiarę można przyrównać do choroby... albo się zarazisz albo nie... ja się zaraziłem i choruję i bredzę w gorączce, a na dodatek uważam, że właśnie jestem zdrowy !
Pod wpływem tej choroby mam wyraźne odczucia obecności kogoś o kim sądzę, że jest osobą, która zmarła 2000 lat temu... nasila się to wieczorami... choroba sprawia też, że rozpoznaję zarazki podobnych chorób ale z innego szczepu bakterii i nie chcę się z nimi mieszać bo nie dają takiej gorączki jak moja haha... chciałbym jak najbardziej gorączkować i aby nic nie uśmierzyło tej gorączki... niestety spostrzegam, że dookoła pełno jest lekarstw na moją dolegliwość ale nie działają...

nietak - 2013-03-31, 15:19

ratao, gdybyś mi powiedział w jakim zborze protestanckim jestem to poszedłbym tam sprawdzić czy mnie tam nie ma...

wrzuciłeś "To jest słowo moje" oraz "ewangelię życia doskonałego" , a dla mnie to jeden pies więc czy się pomyliłem mieszając Gabi z SaintGermim to nie ma znaczenia... (i nie muszę Ci udowadniać, że to czytałem)...

widzę też, że nie masz nic w sobie z poety i nie "czytasz między wierszami" dlatego jak już wspomniałem Twoje koła ratunkowe w postaci "nowych ewangelii" są dla mnie trutką i niczym więcej, a tłuc w "cymbały brzmiące" mi się nie chce...

ratao weź sobie to do serca co niżej napisałem i nie naprzykrzaj mi się swoimi wpisami...
Choćby ludzie zmieniali słowa w Biblii, to nie są w stanie zmienić Ducha Biblii - którego Ty szukasz w literze, a ja znalazłem Go wpierw pomiędzy literami... dlatego Twoje literalne dywagacje łechcą mnie tylko po piętach... szukaj dotknięcia żywej litery - królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będziesz miał dodane, a nie wydedukowane o własnych tylko skromnych siłach...

amiko - 2013-03-31, 15:24

Anowi napisał/a:
ratao napisał/a:
opuszczenie martwego ciała przez naszego ducha lub zamieszkanie w fizycznym ciele,przy jego narodzinach.

wierzysz w reinkarnację czy słowo Szatana - nie umrzecie?

O istnieniu reinkarnacji pisze w tych wersetach NT,które podałem w moim poście na poprzedniej stronie.Umiera człowiek ziemski,nie umieramy my jako duchy,dzieci Boże.BLyy podał LINK do bardzo ciekawego filmiku o reinkarnacji w temacie :"Chłopak,który przeżył reinkarnację".

nietak - 2013-03-31, 15:47

reinkarnacja... wspomnienia, fałszywe wspomnienia, zainfekowanie "pasażerem na gapę" - duchem, który wrzuca swoje wspomnienia, a ich nosiciel myśli, że to jego własne wspomnienia z poprzedniego życia...

Owszem istnieje przyczyna i skutek, a pojęcie reinkarnacji wskazuje tylko i wyłącznie na sytuację upadłych istot (upadłe anioły) - teraz tylko duchów, które mogą/muszą krążyć w zamkniętym obiegu aż do czasu gdy nadejdzie ostateczne rozliczenie... chcą one aby człowiek uwierzył w to krążenie...

Dżej - 2013-03-31, 16:15

Po co ma wierzyć w to krążenie?
nietak - 2013-03-31, 16:26

Aby nie rozpoznać "ciasnej bramy i wąskiej drogi", aby nie wierzyć w sąd i konieczność rozliczenia się ze Stwórcą... aby wierzyć, że ma się czas wieczny...
Anowi - 2013-03-31, 16:29

czy to nie ma służyć zwiedzeniu? dlaczego "pamiętających" jest tak niewielu?
nietak - 2013-03-31, 16:32

"Pamiętających" jest niewielu ale wierzących w reinkarnację wielu - cel osiągnięty.
amiko - 2013-04-01, 10:14

Anowi napisał/a:
czy to nie ma służyć zwiedzeniu? dlaczego "pamiętających" jest tak niewielu?

Nasze grzechy powstały w duchowych obszarach.Ziemia jest miejscem,gdzie my jako duchy możemy najłatwiej oczyścić się z naszych grzechów.Zwłaszcza,że z Nowym Przymierzem Ducha,Chrystus jest w nas wszystkich obecny,aby za nim iść do zbawienia i z Jego pomocą osiągnąć narodzenie na nowo przy pomocy żywej wody.Ci co nie wierzą w reinkarnację i w obecnego w nas wszystkich Chrystusa jak np.nietak,dostąpili w swoich protestanckich zborach innego,łatwiejszego zborowego narodzenia na nowo przez obmycie we krwi Baranka.

Na YouTube możesz zobaczyć bardzo dużo przykładów przykładów potwierdzających istnienie reinkarnacji.Wszystkie poprzednie żywoty każdy ma zapisane w Podświadomości.Najlepiej je pamiętają małe dzieci w wieku 2-7 lat,potem te wspomnienia zanikają,ąle nie u wszystkich.Każdy może się poddać regresji hipnotyczne i poznać niektóre swoje poprzednie życia.W temacie o reinkarnacji zamieściłem kilka takich wspomnień osób,które w poprzednich wcieleniach żyły na Atlantydzie.

nietak - 2013-04-01, 12:04

ratao, jak powiesz w jakim jestem zborze to pójdę zobaczyć czy mnie tam nie ma...

Niektórzy mają wspomnienia z Atlantydy... ja też mam wspomnienia z Atlantydy:
na Atlantydzie było forum podobne do tego... miałem tam swój wątek w którym udzielał się pewien wielbiciel Boga "Ra" i tajemniczego "Tao", miał on nick "ra-tao" - już wtedy miał w sobie Chrystusa... słyszałem też w tle wyliczankę - jak się okazało - pochodzącą z Atlantydy:"Siedzi baba na cmentarzu, trzyma nogi w kałamarzu. Przyszedł duch, babę buch, baba fik, a duch znikł"...
dalej nie pamiętam bo sesja regresji hipnotycznej została przerwana moim niespodziewanym śmiechem... szkoda bo blask i duchowa siła Atlantydzkiego "ra-tao" nie miała sobie równych.

Anowi - 2013-04-01, 15:32

Przyjaciółka opowiedziała mi kiedyś, że miała sen powracający, że chodzi po jakimś mieście i czegoś szuka. I pojechała do Lublina i znalazła mostek ze snu, i pałacyk ze snu - czy to dowodzi, że już je kiedyś widziała?
Henryk - 2013-04-01, 16:33

Anowi napisał/a:
- czy to dowodzi, że już je kiedyś widziała?

Nie.
Nasz mózg ma zadziwiające właściwości.
Potrafi „dorysować” to, czego nie ma.

Mnie samemu przydarzały się podobne historie. :-D
Nie mogły to być miejsca z moich poprzednich wcieleń( :aaa: ) ponieważ kiedyś nie było współczesnych samochodów, samolotów... :-D

amiko - 2013-04-01, 17:19

Henryk napisał/a:
Anowi napisał/a:
- czy to dowodzi, że już je kiedyś widziała?

Nie.
Nasz mózg ma zadziwiające właściwości.
Potrafi „dorysować” to, czego nie ma.

Tu masz naukowe dowody na istnienie reinkarnacji:LINK

Henryk - 2013-04-01, 17:31

ratao napisał/a:
Tu masz naukowe dowody na istnienie reinkarnacji:

Nie ma "naukowych" dowodów na reinkarnację.
Pozostaje to jedynie w sferze wiary, podobnie jak krasnoludki. :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group