To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Dusza - Co to jest świętość i jak ją osiagnąć?

Parmenides - 2013-04-27, 20:38

Dezerter napisał/a:
Wydaje się, że spartaczył - też tak często mam, ale...
dopuszczam taką możliwość, że nasze poznanie, wiedza i zrozumienie jest niepełne i błędne .. i stąd nasz błędny/niesprawiedliwy osąd

To też trzeba wziąć pod uwagę.

Dezerter - 2013-04-27, 20:45

Cytat:
E, jak potencjalnie a nie na 100% to ta śmierć była bez sensu.

źle rozumiesz, a raczej nie rozumiesz znaczenia słowa "potencjalnie" - potencjalnie dla 100% populacji, tylko nie całe 100% zechce ją przyjąć.
teraz jasne
zawsze możesz liczyć na miłosierdzie,
ja uważam na podstawie wiary chrześcijańskiej, że większość ludzi będzie zbawiona, wierze w miłosierdzie boże, że będzie oceniał nasze serca/intencje i uczynki/życie
a nie tylko wiarę
ale lepiej nie opieraj się na moich przekonaniach i przyjmij Jezusa za swego Pana

Dżej - 2013-04-27, 20:55

Heh, a nie lepiej samemu być sobie Panem, sterem i okrętem?
Nawet nie mogę mieć pewności, czy Jezus jako Mesjasz nie jest jedynie wytworem wyobraźni.
A co do słów...nie mogę mieć pewności, że na pewno są Jego, no i w Biblii jest tylko o misji jaką wykonywał - Jego samego jako takiego w ogóle nie znam.
Potencjalnie czyli, że istnieje możliwość a nie, że na pewno wszystkich zbawił.
Jeżeli nie będzie oceniał tylko wiary to jakieś szanse mam?
Hmm... no miło.

Listek - 2013-04-27, 22:30

Od Boga oddziela nas grzech. A jak mamy odwrócić się od grzechu, kiedy tysiące teologów co innego przedstawia jako grzech? Pragnę dokładnie wiedzieć ,co jest grzechem.
-jedzenie kaszanki,bo zawiera krew,
-kłanianie się figurom i obrazom, co dalej?
Co konkretnie jest grzechem? Jak mam pokutować jeśli tego nie wiem?
Przykazania miłości to dla mnie abstrakcja.

Dżej - 2013-04-27, 22:42

Na to pytanie tu masz odpowiedzi:
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2663
Swoją drogą...
Yarpen Zirgin napisał/a:

KKK 1849 Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, ...

Jeżeli tak to kościół-instytucja i kapłani grzeszą prawie non stop.
;-)

Listek - 2013-04-28, 09:09

Nie chodzi mi o definicję grzechu ale o to co konkretnie jest grzechem.
- związki kazirodcze,homoseksualne,sodomia,co jeszcze?


wiesia - 2013-04-28, 11:57

Ja mam też wątpliwości co do pierworodnego grzechu. Dlaczego zjedzenie jakiegoś jabłka ;-) skutkuje potępieniem milionów pokoleń? Tak,wiem tu chodzi o nieposłuszeństwo, ale z drugiej strony gdyby nie działanie na własne ryzyko i ciekawość /jak sądzę zaszczepiona przy stworzeniu prze Boga/ to nadal siedzieliby w tym ogrodzie pod jabłonką i pielili grządki ;-)
To dociekliwość sprawia,że się rozwijamy,poznajemy, odkrywamy nowości, a stale nam się wmawia,że to złe,grzeszne itd. Już samo stwierdzenie chyba Pawła żeby nie wnikać a poprzestawać na tym co się ma /rozumiem,że nie chodzi tylko o wartości materialne, ale np.o naukę,poznawanie,wiedzę/ hamuje i otępia ludzi. Bo skoro nie stosujemy się do tego, szukamy na własną rękę i co gorsza znajdujemy, a to jest już przestępstwo nakazów bożych. Klapa tak czy owak.
Parmenides napisał/a:
Dezerter napisał/a:
Wydaje się, że spartaczył - też tak często mam, ale...
dopuszczam taką możliwość, że nasze poznanie, wiedza i zrozumienie jest niepełne i błędne .. i stąd nasz błędny/niesprawiedliwy osąd

To też trzeba wziąć pod uwagę.

Tak,też uważam,że jest taka opcja, ale równie dobrze może być sto innych.
Listek napisał/a:
co konkretnie jest grzechem.

To zależy do jakiego kościołą należysz :s_oczko: :xhehe:
A tak poważnie, to myślę,że wszystko w czym sumienie woła ci:NIE.
No i na pewno Dekalog jest tu wyznacznikiem. :-D

Dżej - 2013-04-28, 12:44

Nie tylko od kościoła, lecz również od religii zależy co jest uznawane za grzech.
Z dekalogu jak już pisałem usunąłbym głównie to o Bogu bo to indywidualna sprawa, albo zmienił interpretację.
Tak samo wydaje mi się, że każdy dzień życia warto celebrować/święcić bo nikt nie zna dnia ni godziny.
A jest napisane by żyć jakby każdy dzień miał być ostatnim.
Tymczasem przygotowania do świąt kojarzą mi się z twierdzeniem, że kolejny dzień na pewno nastąpi.
Chodzi o dzień życia.
Niektórym nawet wydaje się, że są wieczni.
Listek - skoro związki kazirodcze są grzechem to znaczy, że cała ludzkość na okrągło grzeszy bo wszyscy pochodzą od Adama i Ewy a zatem są siostrami i braćmi.
No i Bóg nic nie miał przeciw temu by córki przespały się ze swym ojcem - Lotem.

wit - 2013-04-28, 17:54

wiesia napisał/a:
Ja mam po prostu dość.Nie protestowałam dziesiątki lat. I myślę,że tylko zmarnowałam czas zawracając sobie głowę czymś czego może wcale nie ma.Generalnie mam dość pustych i niejasnych bożych obietnic i własnej bezsilności.
Sprzeciw wobec Bożego planu zbawienia, którego człowiek nie rozumie, lub rozumie go tylko częściowo, nie jest skutkiem Bożej niesprawiedliwości, ale właśnie ludzkiej buntowniczej natury odziedziczonej po prarodzicach. To, że każdy z nas mniej lub bardziej przejawia postawę buntu (nawet sporadycznie) w postaci zwątpienia ma na celu uzmysłowienie czym jest wybór człowieka, który sam chce ustanawiać co jest słuszne, a co złe. Boży plan od samego początku jest nieprzejednany, i dobrem jest to co się podoba Bogu, a złem to czego Bóg nie akceptuje. W ludzkim rozumieniu można być dobrym człowiekiem, będąc niewierzącym, niekoniecznie jednak w oczach Bożych taka postawa uchodzi za dobro. Przede wszystkim Bóg oczekuje od człowieka wiary w Boże obietnice, stąd przyzwolenie na istnienie zła z Jego strony często skutkujące duchowymi upadkami jest wyrazem Bożej cierpliwości wobec osób, którym dane jest uwierzyć w Boże obietnice, jak to zostało powiedziane w 2 Liście Piotra 3:9; por. List do Rzymian 2:4 i 2 List do Tymoteusza 2:25. Wzloty i upadki to codzienność, nawet wśród osób wierzących, i dopóki trwa obecny okres przyzwolenia na zło, nikt od nich nie będzie wolny. I jeszcze istotna kwestia sprowadza się do tego, że buntownicza postawa , której wyrazem jest nieprzychylność człowieka wobec niezmiennego planu zbawienia przyczynia się do chwały Bożej z jednej strony ukazując sprawiedliwość i prawdomówność Boga, który systematycznie trzyma się tego co postanowił, a z drugiej strony bezsilność człowieka wobec grzechu.
Anowi - 2013-04-28, 18:20

wiesia napisał/a:
Ja mam też wątpliwości co do pierworodnego grzechu.


a brak wiary w słowo Ojca? - to nie grzech?

Listek - 2013-04-29, 12:23

Ap. Paweł w Rzymian 7,7 pisze ,że poznanie grzechu jedynie przez zakon . A psalm 119,142 podaje, że zakon jest PRAWDĄ
To jeżeli dla mnie słowo Boże jest autorytetem, a nie żaden kościół czy religia ,to wykładnią grzechów jest zakon Boży/ według zaleceń ap. Pawła/


Molden - 2013-05-02, 22:00

Właściwie w Ewangelii jest wszystko, co potrzebujemy wiedzieć o świętości.

Święty to ktoś, kto odda życie za drugiego. Przede wszystkim dosłownie - polecam polski film "Sęp", najbardziej chrześcijańskie kino świata. Ale także w przenośni - święty poświęca się dla innych, od rana do nocy haruje dla pożytku innych. Jezus był tym zaabsorbowany, od rana do nocy służył, jego ciało było wykończone do tego stopnia, że usnął podczas sztormu.

Więc nie ma stabilnej świętości, nie istnieje świętość, która przynosi spokój. Zawsze niesie przygodę.

Dżej - 2013-05-02, 22:52

Czyli...jestem święty?
;-)

Listek - 2013-05-05, 09:07

Dżej napisał/a:
Czyli...jestem święty?
;-)


To osądzi Bóg w swoim czasie.

Zmieniono wielkość liter i usunięto kolor. Naruszenie pkt 14 Regulaminu Forum. Proszę na przyszłość nie pisać w ten sposób.

chryzolit - 2013-05-23, 20:16

Wiesia.
Poczytałem trochę Twoich postów,ja jestem zadowolony ze piszesz.Nie będę podawał Ci ani jednego miejsca PismaŚw. Myślę że jesteś na takim etapie własnego duchowego rozwoju i poznania Boga że będziesz dokładnie wiedzieć co robić, aby osiągnąć jeszcze większe odpocznienie w Chrystusie. Często wewnętrzny bunt wręcz spieranie się z Bogiem,jest drogą do lepszego poznania cech Bożych,czy osiągnięcia większego zaufania do Niego,jako Ojca.

Droga do pełni Królestwa Bożego wymaga od nas prowadzenia ciągłej wewnętrznej walki,wszyscy o tym wiemy i robimy to,ale czasem są sytuacje że coś zmieniamy w sobie czy wokół siebie,aby uzyskać lepszy lub na nowo pokój w Chrystusie. Wiele pięknych rzeczy jest przed Tobą.

Serdecznie pozdrawiam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group