To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Ogólnie o Biblii - wyznaczanie dat---------- har-megiddo

pprawda - 2013-06-26, 19:53
Temat postu: wyznaczanie dat---------- har-megiddo
Jeszcze raz przypomnę słowa, które wypowiedział Bóg :
5 Moj. 18 : 21 - 22
" A jeśli powiesz w sercu swoim: jak poznam słowo, którego nie powiedział Jehowa ? Jeżeli przepowiadał prorok w imię Jehowy i nie stanie się to, ani nie spełni się, - to jest słowem, którego nie powiedział Jehowa. W zuchwalstwie wypowiedział je prorok "...
------------------------------------------------------------------------------------------
1.t.zw. św. Ambroży - " zbliżamy się do końca czasów " - napisał w 386 r.

2.Hilary z Poitiers - ogłosił, że koniec stanie się w tym roku - t.zn. 365 r.

3.Marcin z Tours - stwierdził, że świat skończy się przed 400 r . napisał m.in. " nie ma wątpliwości, że Antychryst już się urodził/…./po osiągnięciu dojrzałości, sięgnie po najwyższą władzę. "

4.Ireneusz - przepowiadal powrót Jezusa przed 500 r. Przewidywania oparto na wymiarach Arki Noego

5. Beatus z Liebana - hiszpański mnich - przewidywał powrót Jezusa i koniec świata 6 kwietnia 793 r.

6. Sekstus Juliusz Afrykanski zaktualizował datę Dnia Sądu Ostatecznego do 800 r.

7.Grzegorz z Tours - obliczył koniec pomiędzy 799 r. i 806 r.

8. Sylwester II papież - 1 styczeń 1000 r . Również wielu innych katolickich duchownych przepowiadało koniec w tym dniu.

9. Jan z Toledo - opat cystersów i kardynał - przewidywał koniec świata w oparciu o dostosowanie się wielu planet na 1186 r.

10. Joachim z Fiore - mistyk, teolog, założyciel zakonu San Giovani - mówil, że Millenium zacznie się między 1200 i 1260 r.

11. Innocenty III - papież - przewidywał, że świat skończy się 666 lat po powstaniu islamu - w 1284 r. Jego zwolennicy przełożyli potem datę na rok 1290 , a następnie na rok 1335, gdy przepowiednia się nie spełnila

12. Jean de Roquetaillade - franciszkanin - stwierdził, że Antychryst ma przyjść w 1336 r i Millenium rozpocznie się w 1368 lub 1370 r.

13. Pierre d'Ailly - kardynał - wyliczył, że upłynęło 6845 lat ludzkiej historii i spodziewał się końca ok. 1400 r. w związku z upłynięciem 7000 lat

14. Mikolaj z Kuzy - kardynał i wikariusz generalny Państwa Kościelnego - koniec nastąpi między 1700 a 1734 r.

15.James Ussher - prymas Irlandii przewidywał , że 6000 lat istnienia ludzkości skończy się 23 października 1997 r.
staroobrzędowcy ( starowiercy ) : Spiridion Potiemkin, Zachariasz Kopysteński - Antychryst pojawi się w 1660 r. sześć lat później czyli w 1666 r. nastąpi koniec świata

Tomasz Muntzer - anabaptysta - 1525 r. początek Millenium

Hans Hut - anabaptysta - nadejście Królestwa Bożego 27 maja 1528 r.

Michael Stiel - luteranin - wyznaczył Dzień Sądu na 19 października 1533 r.

Melchior Hoffman - anabaptysta - drugie przyjście Jezusa w 1533 r.

Jan Matthys -anabaptysta - 5 kwiecień 1534 r. rozpocznie się Apokalipsa i tylko Munster będzie oszczędzone

Marcin Luter - koniec świata nastąpi nie później niż w 1600 r.

John Mason - kalwiński duchowny - Millenium rozpocznie się w 1694 r.

Johann Heinrich Alsted - kalwiński minister - początek Millenium w 1694 r.

Cotton Mather - purytański minister - koniec świata nastąpi w 1697 r. , potem zmienił datę na 1716 r. i ostatecznie na 1736 r.

Shakers ( United Society of Believers in Christ's Second Appearing ) - koniec świata nastąpi w 1792 r, a potem w 1794 r.

Charles Wesley - metodysta - koniec świata w 1794 r.

John Wesley - metodysta - 1836 r. początek Millenium i powrót Chrystusa

Anowi - 2013-06-26, 22:13

wniosek - każdy gorąco oczekuje tego dnia.

mój armagedon wybije za trzy lata

bartek212701 - 2013-06-27, 17:21

pprawda, świetny post ! Nie wiedziałem o tym :-) a to święci 'fałszywi prorocy' hehe
ShadowLady86 - 2013-06-27, 17:29

Co by daleko szukać. Sam Paweł z Tarsu uważał, że Chrystus nadejdzie za Jego życia. ;-) Dlatego zalecał odbiorcom swoich listów niezmienianie swojego statusu społecznego.
Bobo - 2013-06-27, 19:56

ShadowLady86 napisał/a:
Sam Paweł z Tarsu uważał, że Chrystus nadejdzie za Jego życia


Gdzie tak się wyraził?

David77 - 2013-06-27, 20:32

ShadowLady86,

Witaj dawno cię nie było :)

pprawda - 2013-06-27, 21:08

bartek212701 napisał/a:
pprawda, świetny post ! Nie wiedziałem o tym :-) a to święci 'fałszywi prorocy' hehe


,,,,,,,,,warto znać historię i sprawdzać jak berejczycy czy tak się rzeczy mają ,,,
,,,,,,,,,cieszę się , że te informacje się przydały,,,,,

ShadowLady86 - 2013-06-28, 13:01

Bobo napisał/a:
Gdzie tak się wyraził?


Bezpośrednio nigdzie, natomiast wynika to z szerszego kontekstu biblijnego i historycznego.
Otóż pierwsi Chrześcijanie także wierzyli, że żyją w czasach ostatecznych i że Jezus wróci jeszcze za ich życia.
W Ewangelii Mateusza mamy takie oto zdanie:

Cytat:
(27) Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (28) Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą. (29) Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. (30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. (31) Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego. (32) A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. (33) Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. (34) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. [Mt 24: 27-34


Teraz owy ostatni werset interpretuje się współcześnie w kontekście zburzenia Jerozolimy. Jednak w tradycji pierwszych Chrześcijan widoczne było wyczekiwanie na Mesjasza za ich życia. Choćby w 1 Liście do Tesaloniczan Paweł mówi do nich w sposób, jakby to właśnie oni doczekali przyjścia Mesjasza jeszcze za życia.

Cytat:
(18) Dlatego chcieliśmy przybyć do was, zwłaszcza ja, Paweł, jeden raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan. (19) Ale jakaż jest nasza nadzieja albo radość, albo wieniec chwały? Czyż nie wy nią będziecie przed Panem naszym, Jezusem Chrystusem, w chwili Jego przyjścia? (20) Wy bowiem jesteście dla nas chwałą i radością. [1 Tes 2; 18-20]


Cytat:
(12) A Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, jaką i my mamy dla was; (13) aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa wraz ze wszystkimi Jego świętymi. [1 Tes 3: 12-13]


Cytat:
15) To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. (16) Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. (17) Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. (18) Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!
[1 Tes 4: 15-18]



Widać więc, że zmarli w Chrystusie zmartwychwstaną i będą zabrani przez Chrystusa, natomiast żywi (w tym Paweł) będą go oczekiwać właśnie za życia.

Oczekiwanie Pawła na nadejście Mesjasza jeszcze za Jego życia widać także w 1 Liście do Koryntian. Paweł zaleca, by każdy pozostawał w takim stanie, w jakim został powołany. Można się zapytać: Dlaczego w zasadzie? Otóż jedna z koncepcji mówi właśnie o tym, że w związku z przeświadczeniem, że powrót Jezusa nastąpi już za życia pierwszych Chrześcijan, nie ma co interesować się zmienianiem swojego ziemskiego statusu, a raczej skupić się na życiu duchowym.

David77 napisał/a:
ShadowLady86,

Witaj dawno cię nie było :)


Witaj ;-)
Tak, jako że zmienił mi się ostatnio status cywilno-duchowy, miałam wiele obowiązków (i przyjemności :-P ) związanych ze ślubem. Teraz nadrabiam zaległości na forum.

BLyy - 2013-06-29, 13:47

Cytat:
Teraz owy ostatni werset interpretuje się współcześnie w kontekście zburzenia Jerozolimy. Jednak w tradycji pierwszych Chrześcijan widoczne było wyczekiwanie na Mesjasza za ich życia. Choćby w 1 Liście do Tesaloniczan Paweł mówi do nich w sposób, jakby to właśnie oni doczekali przyjścia Mesjasza jeszcze za życia.

Natomist z drugiego listu do Tesalowiczan można wywnioskować, że Jezus nadejdzie w jakiejś niesprecyzowanej przyszłości, niekoniecznie za życia. List zapewne ten powstał gdzieś na przełomie pierwszego i drugiego wieku by wyjaśnić jakim cudem jeszcze Jezus nie przyszedł, bo miał przyjść za życia. List ten prawdopodobnie nie jest więc pawłowy, tylko jest próbą podpięcia się pod autorytet Pawła i pierwszego listu podważając jego naukę.

wit - 2013-06-30, 06:34

ShadowLady86 napisał/a:
Bezpośrednio nigdzie, natomiast wynika to z szerszego kontekstu biblijnego i historycznego.
Otóż pierwsi Chrześcijanie także wierzyli, że żyją w czasach ostatecznych i że Jezus wróci jeszcze za ich życia.
W Ewangelii Mateusza mamy takie oto zdanie:

Cytat:
(27) Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (28) Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą. (29) Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. (30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. (31) Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego. (32) A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. (33) Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. (34) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. [Mt 24: 27-34


Można stwierdzić, że są bezpośrednie takie teksty, chociażby fragment z 1 Listu do Tesaloniczan 4:15,17, gdzie Paweł stwierdza, że spośród nadawców i adresatów listu będą takie osoby, które dożyją tego wydarzenia. Gdyby Paweł uważał, że przyjście Chrystusa nastanie wiele wieków później zapewne o ludziach, którzy mają dożyć przyjścia wypowiedziałby się jako o osobach trzecich.
Wiara, że przyjście Chrystusa nastanie za pokolenia pierwszych chrześcijan była powszechna w pierwszym wieku, a my obecnie wracamy do tej zapomnianej przez setki lat nauki.
http://www.eschatology.org/

RM - 2013-06-30, 07:14

Pprawda,
Twój post uzmysławia mi coś niezwykle istotnego. W powszechnym, chrześcijańskim myśleniu tkwi błąd, który ciągnie się już od początku istnienia chrześcijaństwa - oczekiwanie końca.

Ja sam, kiedy jeszcze funkcjonowałem w kościele, wielokrotnie bylem indoktrynowany takimi właśnie koncepcjami o nadchodzącym końcu.

Ten błąd ma konsekwencje. Ludzie przestają myśleć o rozwoju, o ciągłości pokoleniowej, o szeroko pojmowanej odpowiedzialności za przyszłość. W to miejsce przychodzi świadomość tymczasowości, porzucania odpowiedzialności za rzeczy nazywane doczesnymi i skupiania się na tzw duchowości. Nie chodzi mi o deprecjonowanie duchowości, tylko chcę wskazać, że zupełnie niesłusznie wiele bardzo ważnych tematów trafia do szufladki z napisem rzeczy doczesne, którą to szufladkę chrześcijanie lekceważą. Często trafiają tam tak ważne tematy jak np. małżeństwo.

ShadowLady86 - 2013-06-30, 08:00

W każdym pokoleniu Chrześcijan, od samego początku, znajdowały się grupy, wyczekujące (często z utęsknieniem) końca świata i powtórnego przyjścia Chrystusa. I dzisiaj znam ludzi, którzy we wszelkich klęskach żywiołowych upatrują rychłego końca ziemskiego życia.
Cutie21 - 2013-06-30, 08:03

ShadowLady86 napisał/a:
W każdym pokoleniu Chrześcijan, od samego początku, znajdowały się grupy, wyczekujące (często z utęsknieniem) końca świata i powtórnego przyjścia Chrystusa. I dzisiaj znam ludzi, którzy we wszelkich klęskach żywiołowych upatrują rychłego końca ziemskiego życia.

A szczególnie wtedy, gdy taka klęska nawiedzi obszar jego zamieszkania.

Henryk - 2013-06-30, 08:04

RM napisał/a:
Ten błąd ma konsekwencje. Ludzie przestają myśleć o rozwoju, o ciągłości pokoleniowej, o szeroko pojmowanej odpowiedzialności za przyszłość. W to miejsce przychodzi świadomość tymczasowości, porzucania odpowiedzialności za rzeczy nazywane doczesnymi i skupiania się na tzw duchowości.

Nic na to nie poczniesz.
Tacy byli święci, którzy oczekiwali lepszej stolicy.
Hbr 11:13 kow "Wszyscy ci poumierali z wiarą, nie doczekawszy spełnienia się danych im obietnic. Ujrzeli je tylko i powitali z daleka; a siebie nazwali pielgrzymami i gośćmi na ziemi."
Zaniedbywali teraźniejszość?

Jeśli takie postępowanie nazywasz błędem, to znaczy że nie zrozumiałeś jeszcze co oznacza „świętość”.
Kiedyś pisałeś, że nazywano Cię heretykiem.
Niektóre twe myśli, w/g mnie podlegają temu określeniu.
Cytat:
Nie chodzi mi o deprecjonowanie duchowości, tylko chcę wskazać, że zupełnie niesłusznie wiele bardzo ważnych tematów trafia do szufladki z napisem rzeczy doczesne, którą to szufladkę chrześcijanie lekceważą. Często trafiają tam tak ważne tematy jak np. małżeństwo.


To jakaś fobia.
Małżeństwo, jedność w nagości...
Czyżbyś był jedynie teoretykiem? :aaa:
To jest zwykły egoizm!

A gdzie rodzina? Rodzicielstwo?
Gdzie odpowiedzialność za słabsze istoty- dzieci, a także niedołężnych rodziców?
Trud, ale i radość z wychowywania.
Doskonałość tworzy kompletna rodzina, nie małżeństwo.

wit - 2013-06-30, 08:42

ShadowLady86 napisał/a:
W każdym pokoleniu Chrześcijan, od samego początku, znajdowały się grupy, wyczekujące (często z utęsknieniem) końca świata i powtórnego przyjścia Chrystusa. I dzisiaj znam ludzi, którzy we wszelkich klęskach żywiołowych upatrują rychłego końca ziemskiego życia.
Takie przeświadczenia mają to do siebie, że posiadają wątłe podstawy biblijne i kierują się przede wszystkim subiektywnymi przesłankami. Wspomniane wcześniej fragmenty biblijne jak i gro innych tekstów wskazują jednak, że przyjście miało miejsce za pierwszego pokolenia chrześcijan, więc istnieją podstawy, aby wierzyć w obecność Chrystusa od prawie dwóch tysięcy lat.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group