To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Protestanci - dar mówienia językami w zborach zielonoświątkowych

radek - 2014-01-03, 13:07

Qłeza30 napisał/a:
radek napisał/a:


Ja nie mówię językami, bo trochę skomplikowałem sobie swoją drogę i będę musiał dłużej zabiegać o usprawiedliwienie



Myślisz, że w tym temacie chodzi o wyuczone języki?


Na pewno nie o wyuczone; Duch, ku któremu człowiek powinien się kierować, jest zawsze spontaniczny i nigdy niczego nie gromadzi. Musimy pamiętać, że istnieje Bóg, który jest początkiem i końcem wszystkiego i ostatecznie wszystkich prędzej czy później uświęca. Wg mnie osoba posiadająca dar języków, dzięki uświęceniu przez Ducha swojego umysłu, słysząc obcy język - widzi odpowiednie tłumaczące go obrazy w swojej głowie, adekwatne do zadań jakie musi w życiu wykonać. Jeśli chodzi o wypowiadanie się do kogoś w obcym języku(jako darze Ducha), to również ważna jest świętość umysłu w kierowaniu się ku Duchowi. Podejrzewam, że wtedy Duch kieruje falą akustyczną. Trzeba też pamiętać, iż nawet wśród ludzi mówiących z pozoru tym samym językiem, bez kierownictwa Duchowego, istnieją często ogromne różnice w rozumieniu wypowiadanych nawzajem do siebie słów(stąd spory). Podsumowując Qłeza30, można coś rozumieć mniej lub bardziej optymalnie, zależnie od tego ile z Ducha jesteśmy w stanie udźwignąć. Odpowiadając jeszcze raz na Twoje pytanie: chodzi o wypowiedzi spontaniczne osiągnięte przez wykrystalizowanie swojej osoby dla Ducha

Mk 13:11 nwt-pl "Gdy zaś będą was prowadzić, żeby was wydać, nie zamartwiajcie się przedwcześnie o to, co macie mówić, ale mówcie to, co będzie wam dane w owej godzinie, bo nie wy mówicie, lecz duch święty."

J 15:26 nwt-pl "Kiedy przybędzie wspomożyciel, którego ja wam poślę od Ojca – duch prawdy, który wychodzi od Ojca – ten będzie świadczył o mnie;"

J 16:13 nwt-pl "Kiedy jednak ten przybędzie – duch prawdy – wprowadzi was w całą prawdę, bo nie będzie mówił sam z siebie, lecz będzie mówił to, co słyszy, i oznajmi wam to, co nadchodzi."

Dopiero kiedy człowiek dojdzie do stanu, w którym będzie świadomy, że nie posiada tak na prawdę niczego w obliczu Ducha, którym został obdarowany i podda się Mu, wtedy Duch będzie kolejno zsyłał na niego dary adekwatne do zdarzających się sytuacji. Proces transformacji w osobę podległą Duchowi nie przebiega jednak z dnia na dzień, a właściwie nigdy się nie kończy, tak jak wieczny jest Duch Święty, ku któremu powinniśmy zmierzać; ponieważ pole do działania jest olbrzymie.

Mat 5:3 bt "(3) Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie."

Nasuwa się pytanie po czym poznać człowieka kierującego się Duchem - moim zdaniem każdy mniej lub bardziej świadomie zmierza w kierunku Ducha

Ap 14:15 nwt-pl "A z sanktuarium świątyni wyłonił się inny anioł, wołając donośnym głosem do zasiadającego na obłoku: "Zapuść swój sierp i żnij, ponieważ nadeszła godzina żęcia, bo żniwo ziemi całkowicie dojrzało"."

Uważam, że podkreślony fragment dotyczy gotowości do zmartwychwstania, kiedy to żywi nie są już winni krwi zmarłych - koniec dziedziczenia zgorszenia

Anonymous - 2014-01-03, 19:03

Ja to bym wbil na to spotkanie Zielonoswiatkowcow posmiac sie trochę ;>
Zaraz pewnie zaczna mnie lamac na kole ze z Ducha Świetego Zielonoswiatkowego sie smieje :D

Dobrzy aktorzy, troche Marihuanny, gaz rozwesalajacy, problemy psychiczne plus interwencja demoniczna ;> przepis na dobrą zabawę. Ale najlepsze są te poganskie zwyczaje z Afryki :ello:

leszed - 2014-01-04, 10:17

radek napisał/a:
Duch, ku któremu człowiek powinien się kierować, jest zawsze spontaniczny i nigdy niczego nie gromadzi. Musimy pamiętać, że istnieje Bóg, który jest początkiem i końcem wszystkiego i ostatecznie wszystkich prędzej czy później uświęca. Wg mnie osoba posiadająca dar języków, dzięki uświęceniu przez Ducha swojego umysłu, słysząc obcy język - widzi odpowiednie tłumaczące go obrazy w swojej głowie, adekwatne do zadań jakie musi w życiu wykonać. Jeśli chodzi o wypowiadanie się do kogoś w obcym języku(jako darze Ducha), to również ważna jest świętość umysłu w kierowaniu się ku Duchowi. Podejrzewam, że wtedy Duch kieruje falą akustyczną. Trzeba też pamiętać, iż nawet wśród ludzi mówiących z pozoru tym samym językiem, bez kierownictwa Duchowego, istnieją często ogromne różnice w rozumieniu wypowiadanych nawzajem do siebie słów(stąd spory). Podsumowując Qłeza30, można coś rozumieć mniej lub bardziej optymalnie, zależnie od tego ile z Ducha jesteśmy w stanie udźwignąć. Odpowiadając jeszcze raz na Twoje pytanie: chodzi o wypowiedzi spontaniczne osiągnięte przez wykrystalizowanie swojej osoby dla Ducha

Mk 13:11 nwt-pl "Gdy zaś będą was prowadzić, żeby was wydać, nie zamartwiajcie się przedwcześnie o to, co macie mówić, ale mówcie to, co będzie wam dane w owej godzinie, bo nie wy mówicie, lecz duch święty."

J 15:26 nwt-pl "Kiedy przybędzie wspomożyciel, którego ja wam poślę od Ojca – duch prawdy, który wychodzi od Ojca – ten będzie świadczył o mnie;"

J 16:13 nwt-pl "Kiedy jednak ten przybędzie – duch prawdy – wprowadzi was w całą prawdę, bo nie będzie mówił sam z siebie, lecz będzie mówił to, co słyszy, i oznajmi wam to, co nadchodzi."

Dopiero kiedy człowiek dojdzie do stanu, w którym będzie świadomy, że nie posiada tak na prawdę niczego w obliczu Ducha, którym został obdarowany i podda się Mu, wtedy Duch będzie kolejno zsyłał na niego dary adekwatne do zdarzających się sytuacji. Proces transformacji w osobę podległą Duchowi nie przebiega jednak z dnia na dzień, a właściwie nigdy się nie kończy, tak jak wieczny jest Duch Święty, ku któremu powinniśmy zmierzać; ponieważ pole do działania jest olbrzymie.
Pięknie dotąd opisane. Chciałbym dodać, że Bóg czego chce, tego i dokona.
radek napisał/a:

Nasuwa się pytanie po czym poznać człowieka kierującego się Duchem - moim zdaniem każdy mniej lub bardziej świadomie zmierza w kierunku Ducha
Każdy człowiek? Tutaj musi być moje zdecydowane NIE. Nie każdy chce Boga, zapraszam przy okazji tu: http://biblia.webd.pl/for...p=313110#313110

Czyż Bóg nie pozostawia nam pełnej wolnosci? Wyboru, przyszłej perspektywy, etyki...

radek - 2014-01-04, 13:09

leszed napisał/a:

radek napisał/a:

Nasuwa się pytanie po czym poznać człowieka kierującego się Duchem - moim zdaniem każdy mniej lub bardziej świadomie zmierza w kierunku Ducha
Każdy człowiek? Tutaj musi być moje zdecydowane NIE.

Czyż Bóg nie pozostawia nam pełnej wolnosci? Wyboru, przyszłej perspektywy, etyki...


Mat 18:10-11 bt "(10) Baczcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. (11) Albowiem Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło."

Aniołowie Boży opiekujący się ludzkością w każdym z nas widzą oblicze Boga. Zarówno Bóg jak i Jego Aniołowie wiedzą doskonale co jest najlepsze dla każdego z nas. Jeśli chodzi o zmierzanie w kierunku Ducha to Aniołowie Boży prawdopodobnie zmierzają do Ducha opartego w Bogu; jeśli jednak chodzi o ludzi to nie mamy tak doskonałego oglądu historii jak Aniołowie i często napotykamy na sytuacje lub wypowiedzi innych, które wywołują u nas zgorszenie, zwłaszcza kiedy ktoś zmusza nas do podjęcia rozmowy o problemach biblijnych lub innych równie rozbudowanych filozoficznie. Dlatego też ludzie łatwiej znosili by "lingwistyczne" pojedynki ze światem będąc w Duchowych związkach z osobami płci przeciwnej. Chociaż właściwie powinienem to sformułować troszkę inaczej: z mojej perspektywy - facet powinien kroczyć przez wymagający świat kierując się Duchem Żeńskim, jednak nie do mnie należy ocena czyim Duchem powinna kierować się Kobieta.

"Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło" - wg mnie ogólnie chodzi o pozytywne spojrzenie na rzeczywistość i innych ludzi - przeciwne do spojrzenia charakteryzującego się zgorszeniem patrzącego. I gdybym patrzył gorsząc się, również powiedziałbym zdecydowane NIE, i wcale się Tobie nie dziwię Leszed, nawet Jezus powiedział:

Mt 9:37 bt "(...) Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało."

Berian - 2014-01-04, 22:12

Cytat:
1 Kor. 14:27-28
27. Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada;
28. A jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu.
(BW)

Anonymous - 2014-01-05, 16:00

Nie wiem.... ci ktorzy przesladuja moga byc wyzbyci sumienia, opetani, albo maja problemy psychiczne. Jako psychopaci wykorzystuja luudzi... czy mam ich nienawidziec? Skoro ich poziom wartosci i przeplywu informacjii moze byc taki ze sa skrajnymi manupulantami nie wiedzac o tym lub tak zostali stworzeni bez czatki z Bogiem...

Nie, jakbym ich nienawidzil to zywili by sie tym uczuciem. Gdybym ich kochal wchloneliby to uczucie, gdybym byl im obojetny skakaliby dookola.
Czemu mam kogos nienawidziec, tak smutny jestem z niektorych swoich czy kogos decyzjii. Czy jestem przesladowany? Nie powiedzialbym

Nikt mnie fizycznie nie przesladuje. Psychicznie owszem. Mozna byc przesladowanym psychicznie... to tak jestem. Ta jestem pod atakiem teraz jesli by Cie to interesowalo.

leszed - 2014-01-05, 17:40

Berian napisał/a:
Cytat:
1 Kor. 14:27-28
27. Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada;
28. A jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu.
(BW)
Widzisz, a oni mają taką słabosć...
Anonymous - 2014-01-05, 17:52

Nie milcza rzucaja sie z tymi jezykami jak wąż :->
Jak widzisz Biblii sie nie sluchaja... mowia jakimis jezykami ktore sami wymyslaja albo nie wiem sam sobie odpowiedz. Takie Dary to wiesz co.... ?

Dobra ja wam dziekuje ciesze sie mowcie jezykami tylko nie jak spie... Bawcie sie w te rzeczy mnie to nie interesuje.
Bawcie sie dobrze

Anonymous - 2014-01-05, 17:54

Leszed wykladac to sie co najwyzej na podloge. Jesli uwazasz ze to swiadczy o twojej swietosci ze upadasz bo nie kontrolujesz ciala swojego to gratulacje naprawde ;-)
A teraz pozwol ze wyjde stad bo nie chce miec do czynienia z kims kto mysli o mnie a niewiadomo jaki ma cel zyciowy i w czym sie para.

Queza - 2014-01-06, 12:01

Berian napisał/a:
Cytat:
1 Kor. 14:27-28
27. Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po kolei, a jeden niech wykłada;
28. A jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu.
(BW)



Czyli mowa jest o istniejących językach świata, które podlegają tłumaczeniu a nie o bajdurzenie czy wymyślone języki, tak to rozumiem.

Berian - 2014-01-06, 21:32

Cytat:
Dz.Ap. 2:4,6
4. I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał.
...
6. Gdy więc powstał ten szum, zgromadził się tłum i zatrwożył się, bo każdy słyszał ich mówiących w swoim języku.
(BW)


Każdy dar ducha jest w jakimś celu. Jeśli niema celu to jest to raczej od szatana.

Cytat:
1 Kor. 14:31-33
31. Możecie bowiem kolejno wszyscy prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali.
32. A duchy proroków są poddane prorokom;
33. Albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych
(BW)

ata333 - 2014-01-07, 02:00

Qłeza30 napisał/a:
Czyli mowa jest o istniejących językach świata, które podlegają tłumaczeniu a nie o bajdurzenie czy wymyślone języki, tak to rozumiem.


no wlasnie nie tylko..o takich..ale calosc jest w liscie do koryntian.. ;-)

zreszta posze przeczytac wczesniejsze posty..aby zaoznac sie z naszymi wczesniejszymi wnioskami z czytania tegoz listu..:)

leszed napisał/a:
Widzisz, a oni mają taką słabosć...


dokladnie.. :-D


Radku
...masz piekna dusze... ;-)

podchodzisz do kazdego czlowieka z wielka miloscia...niczym i nikim sie nie gorszac.. :-D

wydajesz owoce godne Ducha Swietego... ;-)


ps: pod Twoim imieniem jest Twoj post...do ktorego sie odnioslam.. ;-)

9RP - 2014-01-07, 11:40

Bóg wie czemu daje dary
wie też komu
jednemu ta wonność służy ku zbawieniu innemu ku potępieniu
deszcz pada na pszenicę i na kąkol
dlatego Jego ludzi mozna poznać po owocach
a nie po darach
pozdrawiam

Anonymous - 2014-01-07, 16:05

Mhm jasne ja tam sie juz dowiedzialem swojego i podziekuje ;>
A takie mowienie o tym ze ktos ma Ducha Swietego bo tak... Przestancie ten teatrzyk. Nikt nie wierzy takim ludziom i koniec tematu.

nesto - 2014-01-07, 21:47

(4) I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. (5) Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. (6) Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group