To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Pozostałe dyskusje - W jak żywego Boga wierzysz?

Anna01 - 2014-04-28, 00:51

Bobo napisał/a:
Też mnie to zastanawiało. Co to znaczy: w jak żywego? Bardziej żywego? Mniej żywego a trochę martwego? Albo jest żywy albo martwy!

Albo .... "w ledwo żywego". :lol:
Przyznam, że to moje pierwsze myśli na tak zadane pytanie :lol:

Henryk - 2014-04-28, 07:23

leszed napisał/a:
Henryk, a Ty jak widzisz żywego Boga na skali tej ankiety? Proste pytanie.

Wybacz, ale ja tam nie widzę Boga.
Żywy może być człowiek, pies, żaba. Stworzenie, nie Stwórca.
Bóg może być co najmniej "trwający", "egzystujący", "niezmienny". Po prostu "Jest"!
Pytania mogą jedynie sugerować, jak "żywa" jest nasza wiara.

Dla jednych umarł, bo był już stary, dla innych jakoś ledwo i od święta "dycha"...
Dla innego jeszcze wiśli jako jakiś martwy chuderlak na krzyżyku, którego to całuje się...
Może Jachu odezwie się, i wytłumaczy Tobie lepiej?

Jachu - 2014-04-28, 12:06

http://www.nastrazy.pl/archiwum/2002_6_08.htm

http://www.nastrazy.pl/dr...Imiona_Boga.htm

http://www.nastrazy.pl/bi...1958&nr=8&art=4

Bóg jest Sam Egzystujący,- wieczny. Nie ma początku,ani końca,dlatego cała ta ankieta nie ma racji bytu,jest bezzasadna,pozbawiona elementu zrozumienia istoty Boga.

viktor - 2014-04-28, 14:32

Witam.
W tej ankiecie mogłoby się znaleźć słowo " konający" Bóg.
Jakże wiele by to uproscilo w rozumieniu.

Pozdrawiam
Viktor

leszed - 2014-04-28, 19:47

Wiem, wiem. Super zabawa. :-D

Czesć spółko, czesć ateisto. Oceny wystawione, wakacje :lol:

Anonymous - 2014-04-28, 21:25

Jeśli miałbym wyjść poza te wszystkie określenia i swoimi słowami określić to tak:
Bóg jest we wszystkim i jest żywy , dynamiczny, niezmienny tylko w sensie swoich zasad. szatan mu przeszkadza ale tak naprawde mimo pozornej mocy jest dla niego pyłkiem.
My nie musimy grać w gry szatana, wystarczy ze uwierzymy w moc Ducha Bożego
I wtedy to ludzie od nas mogą się uczyć jak go pokonać.
Baza jest : Chrystus.
Jego linia jego upodobania i nie chodzi wcale o gusta muzyczne czy rodzaj alkoholu (ze niby wino) I nie smiejscie sie ze mnie bo to nie ja twierdze tylko niektorzy tak bredzą...poważnie.

Chodzi o coś innego o jego patrzenie na świat , o jego patrzenie na Boga Ojca, wogóle to ze Bóg Ojciec jest dla niektorych taką martwą materią i dyrektywą przepisową to dowodzi temu ze patrza na niego jakby był martwy. Oburzają sie np jak Syna nie nazywa się dyrektywą. Bo widzą dyrektywę a nie Boga żywego.

Mozna by sie rozwodzić jeszcze długo ale na dziś wystarczy

leszed - 2014-04-29, 07:48
Temat postu: dyrektywy ;) KC, CK, KKK, CCC... :)
jfs300 napisał/a:
Jeśli miałbym wyjść poza te wszystkie określenia i swoimi słowami określić

W porządku. Ja nie rozmawiam ze strażami czy strażnikami, choć być może taka wiedza byłaby budująca, nie zastąpi to jednak dialogu, wszystko jedno czy wg punktów ankiety "w jak żywego Boga wierzysz" czy po wyborze "inne".
jfs300 napisał/a:
Bóg jest we wszystkim
Twoje stwierdzenie budziło we mnie obiekcje. Prawdopodobnie nie masz na mysli, że znajduje się również w smietniku pani Zosi ;-) . Z tego pkt-u widzenia byłaby to dyrektywa nie do przyjęcia.
jfs300 napisał/a:
wogóle to ze Bóg Ojciec jest dla niektorych taką martwą materią

i to mogłaby pomóc wyłuskać tak zbudowana ankieta. Być może nie dokładnie wg scisle mojego opisu/podpowiedzi, jednak jakos to można ułożyć. Ja ułożyłem to od strony ludzkich postaw w tej dziedzinie. Najprosciej zacząć od ludzi odległych, np. hindusów. Żywy bóg to może być dla niektórych tam także ktos nieodróżnialny w swojej jaźni. Czy to jest zły pogląd, to już inna sprawa. Podobnie skrajny duch satanizmu (z końca ankiety) jest po prostu jednym ze sposobów okreslania Boga pod względem Jego zaangażowania i znaczenia w życie człowieka powiązane z postawą ludzką, która m.in. na tym się kształtuje.

Poza tym oczywiscie, człowiek istota zmienna. Nie zdziwiłoby mnie, iż ktos pod wpływem rozważań nad funkcjonowaniem Boga w życiu człowieka nagle zmienia poglądy. Są też tacy, co zawsze się uczą a do poznania prawdy nie dojdą. :-)

leszed - 2014-05-01, 00:48

mitryl napisał/a:
Ja zaznaczyłem 2 sam nie wiem czemu . Jednak wolał bym: Bardziej żywy niż ja, bo to on jest źródłem czystym a ja zaledwie brudną kałużą. Wszędzie dokoła widzę jego rękę, i zachwycam sie piękną przyrodą. Zaraz potem dociera do mnie, że to tylko cień tego co ma nadejść i tu moja wyobraźnia pasuje:) Objawienia hmm jak najbardziej w sercu co prawda, ale gdy z nim mówię to czuję że jest i słyszy. Kiedy jednak nie czuję WIEŻĘ. Dużo by można pisać a tak naprawdę powinienem zaznaczyć INNE.


Witam. Zgadzam się z tym. Bóg w swojej (obiektywnej) rzeczywistosci taki jest, jest bardziej żywy od człowieka, jesli przyjmiemy kryterium pierwsze z brzegu- np. dłużej żyje lub też jest niesmiertelny itp. Kryteria mogą być inne, np. B. jest bardziej aktywny, kreatywny. Tylko chciałem do tego napomknąć tyle.
Co do tego jednak, jak my się w praktyce życia swojego odnosimy do super-hiper-żywego Boga, no to powstaje szereg różnych opcji. Jak pisał ostatnio jfs, niektórzy by go zostawili na półce, takiego trochę przykurzonego. Ja zbudowałem wokół tej kwestii całą ankietę, bo każdy z nas jest inny, poza tym w jakims stopniu potrafimy się utożsamić z jakąs grupą.
Okresliłem mało popularnym terminem wybór dwójki. Chodziło mi o skojarzenie odpowiedzi nr dwa z czyms jaskrawym. Takim czyms może być szaman, ale i nie tylko. Rozumiem, że bez dookreslenia które stworzyłem w pierwszym poscie i potem gdzies jeszcze pokomentowałem, B. żywy jak Ty i ja, nie bardzo uswiadomiony [w tej sferze], to Bóg - a ja jako bardzo atrakcyjny wybór w ankiecie. Albo raczej powinienem mówić: ja - a Bóg. Relacja do B. jest bardzo różna. Niekiedy grupy swiatopoglądowe i religijne bardziej swiadomie okreslają te sprawy od szamanów czy ludzi, którzy jeszcze nie mają wiedzy na tyle rozwiniętej nt. Boga czy bogów.

Podoba mi się Twoja wypowiedź. Jutro być może wypraktykujemy przyrodę, być może też komus przyjdzie do głowy Pan B., który gdzies tam, cos tam, czyli w mniej lub bardziej jasny dla nas sposób działa, żyje.

To co nam przyjdzie do głowy, może warto będzie przedyskutować, rozważyć, jak bardzo Jego żywosć, żywa jest we mnie, a kto chce, może odnosić sobie ten pogląd do jakiejs swojej grupy gdzie podobnie myslą.

Powtórzę swoje 3 grosze. Bóg wg mnie por. pkt 7 ankiety, nie ogranicza się dzisiaj do jedynie wprawienia pięknego i złożonego swiata w ruch bysmy teraz mogli cofać się jedynie w historii do początków swiata. Nie skończył też swojego dzieła w roku 30 n.e. Mało tego, żyje dzisiaj w sercach większej liczy osób na ziemi niż w owym roku historycznym, gdy przebywał wsród uczniów na wiele sposobów. Ani też nie ograniczył te sposoby poza jednym- nie objawia się drugi raz w Jezusie ziemskim, na ziemi żyjąc w niedostatku. Stąd wieloma sposobami... Bóg dociera, teraz mamy Biblię- wtedy jeszcze nie mieli w takiej postaci. Poza tym dzięki technologiom, misjom i przeróżnym działaniom chrzescijan, Bóg zanoszony jest do prawie wszystkich zakątków ziemi. Potencjalnie wszędzie tam może działać bardziej niż w dotychczasowej historii swiata. A na koniec (akurat w to wierzę ja), Jezus przyjdzie do każdego człowieka za jego życia lub po jego smierci by dotrzeć co najmniej z ewangelią (jesli nie jeszcze z ukoronowaniem dążenia wierzącego i ufającego człowieka). Jezus żyje tak, jak objawił po zmartwychwstaniu. Był ludzki a zarazem "łączeniem" do Ojca.

Oczekuję podobnych objawień i przekraczania przez Niego barier, które stawia zło. Nie oczekuję natomiast na sposób chciejstwa, nie polecam egoistycznego podejscia do B. typu "daj", "daj, bo mi się należy" itp.

EMET - 2014-05-01, 09:34

EMET:
Taki interesujący tekst biblijny
„Po to bowiem ciężko pracujemy i wytężamy siły, gdyż oparliśmy nadzieję na żywym Bogu, który jest Wybawcą ludzi wszelkiego pokroju, zwłaszcza tych, co są wierni." – 1 [List] do Tymoteusza 4:10, PNŚ.
Fragment z 'Interlinii Vocatio': „bo nabyliśmy_nadzieję z_powodu Boga żyjącego,” - praca zbiorowa, wyd. 2.
Boga żyjącego” – w grece: θεῷ ζῶντι – < theō dzōnti >.

Proszę też o wgląd do tekstów: 1 [List] do Tessaloniczan 1:9; [List] do Hebrajczyków 9:14; Objawienie dane Janowi 4:9, 10; 10:6.


Stephanos, ps. EMET

viktor - 2014-05-27, 18:50

Witam.
O Boże jaki cymes mnie prawie ominął.
A mowię o tym ze 21% respondentów ma objawienia.
Iluminacja, luminescencja, olśnienie i czerwony telefon za....łóżkiem?
Proszę, no proszę.... coś chciałbym usłyszeć.
Naprawdę.... jestem zainteresowanym.
Śmiało.

Pozdrawiam.
Viktor

leszed - 2014-08-01, 21:12

U mnie potrzeba było objawienia się żywego Boga w kontrascie do martwego czy 'konającego' o ile taki istnieje. Martwy czy pogański bożek z drewna jest źródłem jakiejstam kultury, a tym zajmą antropolodzy. Czytałem ostatnio b. ciekawą książkę o tym, jak badacze odkrywają rozwój religii i kultury swiata. Konkretnie to Rene Girard w książce "Rzeczy ukryte od założenia swiata", we fragmencie tłumaczonym, a potem odnosi swoje spostrzeżenia do Biblii. To nie jest książka przypadkowa.

Biblia opisuje Boga żywego, i taki jest opisany przez ludzi, którzy wiedzieli o bogach-atrapach (o tym pisze w Biblii wprost). Poza tym Pan B. nie robi w niej za kosmitę ani nie pojawiają się tam herosi, pół-bogowie jak w mitach greckich i wszystkich innych. O wiele łatwiej zrozumieć człowiekowi Biblię dzisiaj niż mity sumeryjskie, chyba, że jest uprzedzenie.

W moim przypadku, mimo objawień, nacisk pada na prawdę, dobro i miłosć które są wartosciami kulminacyjnymi w Biblii- u Jezusa i w efekcie w Nowym Testamencie. Istnieją więc długie okresy życia bez objawień, albo też całe życia- skoro to Bóg jest żywy... a nie jest automatem.

Manna z nieba - 2014-08-01, 21:54

Anna01 napisał/a:
Zaznaczyłam "Inne", bo wierzę w Boga wiecznie żywego.
Zresztą jak zwykle ..... nie rozumiem tytułu + wyjaśnień :-?


Ja też Inne wybieram, czyli odpowiedz ostatnia. :-)
I też nie rozumiem.

leszed - 2014-08-01, 23:37
Temat postu: kwita
Manna z nieba napisał/a:
też nie rozumiem.
nie rozumiem. Powiedzieć tyle każdy umie. :-)

Cos jeszcze w temacie?

viktor - 2014-08-07, 20:49

Witam.
Zacytuję to co Leszed napisał:.......Czytałem ostatnio b. ciekawą książkę o tym, jak badacze odkrywają rozwój religii i kultury swiata.......

Warto zatrzymać sie nad tym stwierdzeniem i zapytać:
Czym się mogą różnic bożki od Bogów?
W samej Biblii jest interesujący przykład Boga Jakuba i Boga Izraela i jest jeszcze Bóg teścia Jakuba.
Korzenie rodzinne obaj maja te same, z tego samego pnia tez pochodzi ich religia.
Tylko dlaczego jest napisane ,,bóg Izraela i bóg Jakuba?
Czy bóg Jakuba to ten sam Bóg Izraela?
Dla Jakuba bożkiem staje sie stary ,,niedziałający,, bóg.
Nakazuje wyrzucić wszystkie bogi ze swojego domu obu żonom.
Izrael nie akceptuje Boga Jakuba. Jakub ze swoim bogiem jest obcy dla Izraela.

Wniosek jest prosty: Gdy Bóg nie działa jest tylko bożkiem.
Jest starą formą religii tracącą życie i moc.
Tak potraktował Izrael bogi którymi żył wcześniej.
Tak samo nakazuje pózniej traktować bogi Biblia.

Ale czy dzisiaj nie zachodzi konieczność zweryfikowania Boga?
Czy nie trzeba iść śladem Izraela i powiedzieć ze stary Bóg Jahwe i Jezus Chrystus zestarzał się tak samo?
Czy dzisiaj nie tkwią ludzie w takim samym złudzeniu jak Jakub i jego teść?
Czy Izraelem był Jakub gdy porzucił starą formę Boga?

Pozdrawiam.
Viktor

leszed - 2014-08-08, 21:52

viktor napisał/a:
Warto zatrzymać sie nad tym stwierdzeniem i zapytać:
Czym się mogą różnic bożki od Bogów?
nie sposób mi odpowiedzieć na tak postawione pytanie bez pytania: a ile jest Bogów? Z mojego stwierdzenia nie wynika tak inne to cos.
viktor napisał/a:
dlaczego jest napisane ,,bóg Izraela i bóg Jakuba?

Ciekawi mnie skąd to wziąłes. Możesz zapodać dokładnie o co chodziło?
viktor napisał/a:
Dla Jakuba bożkiem staje sie stary ,,niedziałający,, bóg.
Nakazuje wyrzucić wszystkie bogi ze swojego domu obu żonom.
Izrael nie akceptuje Boga Jakuba. Jakub ze swoim bogiem jest obcy dla Izraela.
Gwoli wyjasnienia: Bóg Jakubowi nadał imię Izrael, które odtąd ma wieloznaczne konotacje. Raz to będzie jeden patriarcha, syn Izaaka, raz to będzie naród wywodzący się od niego, jeszcze inaczej to będzie co innego.
viktor napisał/a:
Wniosek jest prosty: Gdy Bóg nie działa jest tylko bożkiem.
Jest starą formą religii tracącą życie i moc.
Tak potraktował Izrael bogi którymi żył wcześniej.
Tak samo nakazuje pózniej traktować bogi Biblia.
Ok. Tylko zdefiniujmy co to znaczy "nie działa". Biblia ma konkretne odpowiedzi, dodam, różne na ten temat. Odrzuca wszystkie bożki z drewna do kłaniania się im, z drugiej strony wielokrotnie milczy czy dokładniej, czasem nie objawia się, mimo to wskazana jest wiara na podst. wczesniejszych swiadectw czy przeżyć.

viktor napisał/a:
Ale czy dzisiaj nie zachodzi konieczność zweryfikowania Boga?
Na typowo ateistyczne pytania rozpoczynające się od tego odpowiem tak: a po co Ci jakas "koniecznosć" co do Boga? Po co Ci zajmowanie się tymi sprawami?
viktor napisał/a:
Czy nie trzeba iść śladem Izraela i powiedzieć ze stary Bóg Jahwe i Jezus Chrystus zestarzał się tak samo?
Czytałes Nietzschego "Wiedza radosna"? Ciekawy motyw.
Nie trzeba, skoro Izrael wg Biblii miał odrzucić nieistniejących bogów na rzecz prawdziwego. Nie istnieje dwóch Izraelów, chociaż rozumiem co masz na mysli, nie musisz mi tego tłumaczyć. Jakub-Izrael tak przy okazji popełniał mnóstwo błędów, ale zrodził Józefa... :-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group