To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Biblijne studium - Dlaczego zachęcam zbawionych do wypełniania przykazań.

Listek - 2014-01-27, 12:43
Temat postu: Dlaczego zachęcam zbawionych do wypełniania przykazań.
Prawo nie było w stanie doprowadzić człowieka do sprawiedliwości z powodu ludzkiej cielesności, z powodu ciała,które nie poddaje się Prawu Bożemu.
Dlatego Bóg potępił grzech w ciele w ofierze Jezusa,a my otrzymaliśmy moc z wysoka, Ducha Św,który pomaga nam mieć upodobanie w Prawie Bożym.

Ezechiel 36, (27) Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.

To wspaniałe gdy możemy powiedzieć jak ao.Paweł:
Rz 7:22 bt "Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym."
Jezus uwolnił nas od wiecznego potępienia. Jednak konsekwencje naszych grzechów musimy ponieść sami.

Jezus mówi:
J 5:14 bpd "Potem Jezus spotkał go w świątyni i powiedział do niego: Oto wyzdrowiałeś; nie grzesz więcej, aby nie stało ci się coś gorszego."



Rz.8,3) Co bowiem było niemożliwe dla Prawa, ponieważ ciało czyniło je bezsilnym, [tego dokonał Bóg]. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla [usunięcia] grzechu wydał w tym ciele wyrok potępiający grzech, (4) aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. (5) Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch. (6) Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha - do życia i pokoju.

Zachęcam do rozważania wszystkich przykazań naszego Boga,gdyż ich wypełnianie ma nie tylko znaczenie w procesie uświęcania zbawionego ale też niesie błogosławieństwo Boże.

9RP - 2014-01-27, 13:55

ludzi odrodzonych w Duchu nie trzeba zachęcać do wykonywania przykazań Bożych
kto bowiem Boga miłuje przykazania Jego wykonuje i nie są one mu uciążliwe
Duch Sw objawia przez swoje dary jakie przykazania są na ten czas
by człek Boży mógł w wykonywaniu ich wzrastać do pełni wymiarów Chrystusowych
pozdrawiam

RN - 2014-01-27, 14:02
Temat postu: Re: Dlaczego zachęcam zbawionych do wypełniania przykazań.
Listek napisał/a:


Zachęcam do rozważania wszystkich przykazań naszego Boga,gdyż ich wypełnianie ma nie tylko znaczenie w procesie uświęcania zbawionego ale też niesie błogosławieństwo Boże.


Zgodnie z Twoją sugestią LISTEK, rozważyłem jedno z przykazań.

Druga Księga Mojżeszowa 20.12. BIZTB.

''Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan ,Bóg twój, da tobie.''

Ewangelia Łukasza 14.26. BIZTB.

''Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki ....... ......., nie może być uczniem moim''.

Listek - 2014-01-27, 14:37

9RP napisał/a:
udzi odrodzonych w Duchu nie trzeba zachęcać do wykonywania przykazań Bożych
kto bowiem Boga miłuje przykazania Jego wykonuje i nie są one mu uciążliwe


z 8:22 bt "Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia."

Ga 4:19 bt "Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje."

O co chodzi w tych wersetach?

Listek - 2014-01-27, 14:40

RN napisał/a:
Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki ....... ......., nie może być uczniem moim''.


A jakie stąd wnioski?

leszed - 2014-01-27, 18:00

Wniosek 1: Przykazania mogą się wykluczać.

Liczy się ostatni apgrejd, jaki by nie był (a na pewno jakiś był).

Wn. 2.: przykazanie może nie mieć sensu; przykład- jeśli Cię kto prosi iść z nim milę, idź dwie- gdy pierwsza mila kończy się dokładnie w miejscu urwiska... i proszący idzie dalej.

Wn. 3. przykazania B. nie dawał bezmyślnie dla bezmyślnych. Warto więc przestrzegać przykazań.

RN - 2014-01-27, 20:49

Listek napisał/a:
RN napisał/a:
Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki ....... ......., nie może być uczniem moim''.


A jakie stąd wnioski?


Wniosek jest taki, że prawodawca sam namawia do nieprzestrzegania prawa.

Pietnas - 2014-01-27, 21:30
Temat postu: Re: Dlaczego zachęcam zbawionych do wypełniania przykazań.
Wiesz RN, też wydaje mi się to niemożliwe do czego zachęca Listek. Ale zauważ, on kieruje to do zbawionych.
Ja kiedyś miałem problem ze Zmartwychwstaniem. Dziś problemu tego już nie mam. Kiedyś miałem problem, czy Biblia jest całkowicie prawdziwa;
http://www.pozdrowienie.d....php?page_id=95
dziś już go nie mam. Ja, dziś jestem zbawiony, odrodzony w Duchu. I rozumiem Listka.
Dobrze napisał 9Rp, że ""ludzi odrodzonych w Duchu nie trzeba zachęcać do wykonywania przykazań Bożych""

Teraz odnośnie Twojej wypowiedzi.
RN napisał/a:

''Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan ,Bóg twój, da tobie.''
Ewangelia Łukasza 14.26. BIZTB.
''Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki ....... ......., nie może być uczniem moim''.


RN Zajrzyj proszę na moją stronkę www.pozdrowienie.dbv.pl
Zapoznaj się tam bliżej z tym co tam jest; głównie polecam filmiki pt. Byłem gangsterem. Nie pożałujesz poświęconego tam czasu. Potem, jak zapoznasz się, z jakich problemów wychodzą ludzie dzięki ofierze naszego P. Jezusa - gwarantuję, zniknie z Twojego życia wiele wiele nie takich problemów jak ten, bo to też tylko pozorna sprzeczność.
Czy życie P. Jezusa potwierdza, że ON tak czynił? Że czynił źle?
Czy wiesz o tym, że do dzisiaj są "ojce i matki", które są śmiertelnie przeciwne Idei, nauce i ofierze P. Jezusa?
Werset poprzedni (Łuk 14:25) mówi: "A szły za Nim liczne tłumy".
P. Jezus wiedział kim są "ojce i matki tych oto tutaj tłumów", znał/zna "wiare naszych ojców" (1Pio1/18)
Tam, P. Jezus miał nadzieję, że jeżeli teraz na Jego słowo, nawróci się ktoś w tych tłumach, wtedy dopiero przez taką osobę będzie mogła się przelać prawdziwa miłość na "ojca i matkę"; nie wcześniej!
Bo tak naprawdę, i wtedy i dziś - nasz Pan kocha wszystkich.
Nasz Pan ""nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania"" (2Pio2/9)
Sela.

ata333 - 2014-01-28, 00:39

Pietnas napisał/a:
Tam, P. Jezus miał nadzieję, że jeżeli teraz na Jego słowo, nawróci się ktoś w tych tłumach, wtedy dopiero przez taką osobę będzie mogła się przelać prawdziwa miłość na "ojca i matkę"; nie wcześniej!


tak..dokladnie.. ;-)

pisalam tez o tym.. :-D

9RP napisał/a:
Duch Sw objawia przez swoje dary jakie przykazania są na ten czas
by człek Boży mógł w wykonywaniu ich wzrastać do pełni wymiarów Chrystusowych
pozdrawiam


tak..najwazniejsza jest Milosc bo w niej streszcza i wypelnia sie caly Zakon..i kazde Boze przykazanie jak mowi nam Pawel w liscie do rzym.13:8-10..

i te Milosc musimy pzrepracowywac razem z Mistrzem..dzieki osobistym z Nim relacjom..

kazdy z nas jest inny..i ma inne niedomagania..
Bog osobiscie jest z nami w stanie te niedomagania przepracowac.. ;-)

i nie chodzi wcale o to...zeby stac sie doskonalym..bo tego jako ludzie nie osiagniemy..

ale zeby calym sercem pragnac dorownac Mistrzowi..a wiec podobac sie Bogu ;-)

RN - 2014-01-28, 12:30

ata333 napisał/a:
Pietnas napisał/a:
Tam, P. Jezus miał nadzieję, że jeżeli teraz na Jego słowo, nawróci się ktoś w tych tłumach, wtedy dopiero przez taką osobę będzie mogła się przelać prawdziwa miłość na "ojca i matkę"; nie wcześniej!


tak..dokladnie.. ;-)


Zaiste niezmierzone jest miłosierdzie Boże :mrgreen:

Koleżanki i koledzy, Wy oczywiście macie prawo do takiego lawirowania :-) , ale dla mnie słowo nienawiść ma jednoznaczną wymowę i w żadnym wypadku nie może być ono synonimem czci i szacunku.
Nie dalej jak wczoraj, miałem okazję nasłuchać się w mediach słowa nienawiść. Ale ono nie było przytaczane celem spotęgowania miłości( tak jakby wynikało z Waszego wywodu :-) ), lecz odnoszone było do poczynań hitlerowców w obozie Auschwitz-Birkenau.
Dla mnie słowa, jakie rzekomo miał wypowiedzieć Jezus, są w kontekście dekalogu wysoce niefortunne. Jeśli rzeczywiście w ten sposób przemawiał Jezus, to wcale się nie dziwię, że żydzi Go nie posłuchali.
Ta feralna wypowiedż ciągnie dalsze niekonsekwencje. Skoro bowiem, aby zostać uczniem Jezusa, to trzeba tak się zdegradować, by nienawiść mieć nawet do swoich rodziców, to można zadać pytanie o sens nauki ''kto się wywyższa, będzie poniżony''. W dodatku należałoby je zadać nie komu innemu, tylko samemu Jezusowi.

ata333 - 2014-01-28, 13:41

RN napisał/a:

Koleżanki i koledzy, Wy oczywiście macie prawo do takiego lawirowania , ale dla mnie słowo nienawiść ma jednoznaczną wymowę i w żadnym wypadku nie może być ono synonimem czci i szacunku.
Nie dalej jak wczoraj, miałem okazję nasłuchać się w mediach słowa nienawiść. Ale ono nie było przytaczane celem spotęgowania miłości( tak jakby wynikało z Waszego wywodu ), lecz odnoszone było do poczynań hitlerowców w obozie Auschwitz-Birkenau.
Dla mnie słowa, jakie rzekomo miał wypowiedzieć Jezus, są w kontekście dekalogu wysoce niefortunne. Jeśli rzeczywiście w ten sposób przemawiał Jezus, to wcale się nie dziwię, że żydzi Go nie posłuchali.
Ta feralna wypowiedż ciągnie dalsze niekonsekwencje. Skoro bowiem, aby zostać uczniem Jezusa, to trzeba tak się zdegradować, by nienawiść mieć nawet do swoich rodziców, to można zadać pytanie o sens nauki ''kto się wywyższa, będzie poniżony''. W dodatku należałoby je zadać nie komu innemu, tylko samemu Jezusowi.


Chrystus jest Miloscia..czego dowiodl i Slowem i czynami..

najbardziej czynami.. ;-)

czy w Jego czynach odnalazles nienawisc..?... ;-)

nawet tym co Go zamordowali przebaczyl ..co widac w prosbie do Ojca.. :-D

cale napotkane ZLO "przerabial" w DOBRO..wiec gdzie tu miejsce na nienawisc..?.. ;-)

RN - 2014-01-28, 13:50

Ja nie twierdzę, że Jezus miał w sobie nienawiść, tylko zwróciłem uwagę na to, iż Jego potencjalni wyznawcy muszą się do niej posunąć. I to posunąć w stosunku do swoich rodziców, co jest ewidentnie sprzeczne z przykazaniem dekalogu.
Dochodzi w tym momencie do jakiegoś absurdu, gdzie prawodawca nakłania do nieprzestrzegania swojego prawa.

ata333 - 2014-01-28, 14:17

RN napisał/a:
Ja nie twierdzę, że Jezus miał w sobie nienawiść, tylko zwróciłem uwagę na to, iż Jego potencjalni wyznawcy muszą się do niej posunąć. I to posunąć w stosunku do swoich rodziców, co jest ewidentnie sprzeczne z przykazaniem dekalogu.
Dochodzi w tym momencie do jakiegoś absurdu, gdzie prawodawca nakłania do nieprzestrzegania swojego prawa.


jesli podejdziesz literalnie czyli doslownie do tych slow..to tak mozna je odczytac..

ale gubisz kontekst..i glebie przekazu.. ;-)

jednym slowem..czytasz..przestajac myslec.. :-D

a tak to i moja prawie 5-cioletnia corcia potrafi... :-P

RN - 2014-01-28, 15:04

ata333 napisał/a:
RN napisał/a:
Ja nie twierdzę, że Jezus miał w sobie nienawiść, tylko zwróciłem uwagę na to, iż Jego potencjalni wyznawcy muszą się do niej posunąć. I to posunąć w stosunku do swoich rodziców, co jest ewidentnie sprzeczne z przykazaniem dekalogu.
Dochodzi w tym momencie do jakiegoś absurdu, gdzie prawodawca nakłania do nieprzestrzegania swojego prawa.


jesli podejdziesz literalnie czyli doslownie do tych slow..to tak mozna je odczytac..

ale gubisz kontekst..i glebie przekazu.. ;-)

jednym slowem..czytasz..przestajac myslec.. :-D

a tak to i moja prawie 5-cioletnia corcia potrafi... :-P


Gratuluję tak roztropnej córci ....
Ja pewnie jestem człowiekiem wielce ograniczonym, bo w przeciwieństwie do wielu wierzących nigdy specjalnie nie przejawiałem inklinacji do wytworów fantazji, która jakże pomocna staje się dla tych, co uprawiają lawirancką apologetykę.
Ata czy Ty naprawdę wierzysz, że ci żydzi, chodzący boso lub w sandałach ,mieszkający w namiotach lub pod gołym niebem, interpretujący świat w kategorii złych lub dobrych duchów, byli w stanie zrozumieć tak pokrętną naukę ?

Henryk - 2014-01-28, 15:34

Listku.
A ja zastanawiam się, po cóż wypełniać przykazania, skoro jestem już zbawionym?
Teraz to już hulaj dusza... :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group