Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
I Jana 5:20 Kto jest jedynym prawdziwym Bogiem?
Autor Wiadomość
pawelm 
Czytam

Wyznanie: Świadek J.
Wiek: 50
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 965
Wysłany: 2009-01-12, 09:25   

kansyheniek,
Otóż wyjaśnienie jakie podał Emet jest bardzo staranne i mnie się podoba. Trzymanie się tylko jednego tekstu w jednym przekładzie jest bardzo nieprofesjonalne. Co do ciężkich zarzutów itp. To czytając starannie przygotowaną pracę np. historyczną można bardzo często przeczytać o 'nieprawdzie' 'spłyceniu' 'absurdzie' i chociążby o bełkocie. Czytając aktualnie 'Europę' N. Davisa, który jest pierwszym z brzegu dowodem na to, że nawet największe tuzy w jakieś dziedzinie 'plotą głupstwa'. Wracając do 1 Jana 5:20 to ten tekst mnie powalił w przekładzie BW kilkanaście lat temu. A ponieważ w tym czasie moja osobista droga doprowadziła do odrzucenia dogmatu o Trójcy Św. więc wziołem pięć przekładów, większość katolickich, rozrysowałem sobie kto o kim i wyszło mi, żę z tego przeładu nic a nic nie można zrozumieć. Dla mnie ten werset w tym przekładzie to 'polskie obozy koncetracyjne' dla młodego hiszpana czy anglika ;-0.
kansyheniek napisał/a:
Wszystkie przekłady to dla niego pewnie jest bełkot prócz oczywiście NŚ.Pawelm przyznaje,że NŚ jest do poprawy,ale nie ma tam "takiego bełkotu".

Tu się na Tobie zawiodłem. Napisałem, że jeden werset w jednym przekładzie jest bełkotem. Podałem też inne, w których przekładu NŚ nie było, a tu proszę genialne stwierdzenie że 'wszystkie przekłady to pewnie bełkot' Takim sposobem myślenia posługiwali się raczej komuniści niż poważni oponenci w dyspucie. Niech więc Ci będzie wiadome, że cenię różne przekłady i jak prześledzisz moje posty to nie zauważysz nigdzie ataku na jakiś przekład ani jego gloryfikacji. Ale w 1Jana 5;20 to oczywista oczywistość.
Pozdr
 
 
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2009-01-12, 09:59   

ewa

Cytat:
>>> I.Jan. 5:20 (NŚ)
20. My zaś wiemy, Że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością umysłu, żebyśmy mogli poznać Prawdziwego. I jesteśmy w jedności z tym prawdziwym poprzez jego Syna, Jezusa Chrystusa. To jest prawdziwy Bóg i życie wieczne. <<<

Nie ma tu nic mowy o Ojcu. Ok, ale jest wskazanie na kogoś, kto byłby poza istotą Jezusa, a który tylko prowadzi do Prawdziwego. A może chodzi tu o doprowadzenie wszystkiego do Boga,


Według mnie w tym wersecie jest mowa o Ojcu.

1J 5:20 NS „My zaś wiemy, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością umysłu, żebyśmy mogli poznać prawdziwego. I jesteśmy w jedności z tym prawdziwym poprzez jego Syna, Jezusa Chrystusa. To jest prawdziwy Bóg i życie wieczne.”

Aż trzy razy wspomniano tego prawdziwego,którego Jezus nazwał swym Ojcem.

J 17:3

J 17:3 NS „To znaczy życie wieczne; ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa.”

Zaś Jezusa nazwano Jego Synem.

"I jesteśmy w jedności z tym prawdziwym poprzez jego Syna, Jezusa Chrystusa."

Gdyby to Jezus był prawdziwym to zdanie to nie miałoby sensu.
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3796
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2009-01-12, 11:22   

pawelm napisał/a:
Wracając do 1 Jana 5:20 to ten tekst mnie powalił w przekładzie BW kilkanaście lat temu. A ponieważ w tym czasie moja osobista droga doprowadziła do odrzucenia dogmatu o Trójcy Św. więc wziołem pięć przekładów, większość katolickich, rozrysowałem sobie kto o kim i wyszło mi, żę z tego przeładu nic a nic nie można zrozumieć.

Można sobie radzić z najgorszymi przekładami. Najlepsza metoda na tego typu niedoskonałości, to odszukanie całego konkretnego wątku. I na ten przykład, list Jana to nie tylko 1 Jana 5:20, ale cały 1 Jana, a jego przesłanie w zasadzie sprowadza się do jednego tematu:- SPOŁECZNOŚĆ Z BOGIEM OJCEM I JEGO SYNEM JEZUSEM CHRYSTUSEM (1 Jana 1:3). Przez całą treść Listu Apostolskiego przewija się wątek o przebywaniu wierzących w Bogu i Chrystusie, przy czym w pierwszej jego części przeważają wypowiedzi o zamieszkiwaniu w Synu, natomiast w drugiej częściej spotykamy wzmianki o trwaniu w Ojcu, a przedostatni werset listu, czyli 1 Jana 5:20 niejako jest podsumowaniem całego przesłania (por. 1 Jana 2:24). Jako, że autor listu Bogiem określa tylko Ojca, więc w samym jego zakończeniu nie może być mowy o nagłym przeniesieniu akcentu z Ojca na Syna. W związku z powyższym, nawet najgorsze przekłady Pisma nie powinny nas zbić z tropu.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
pawelm 
Czytam

Wyznanie: Świadek J.
Wiek: 50
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 965
Wysłany: 2009-01-12, 11:33   

wit, Zgadza się ;-)
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-01-12, 12:48   

wit napisał/a:
pawelm napisał/a:
Wracając do 1 Jana 5:20 to ten tekst mnie powalił w przekładzie BW kilkanaście lat temu. A ponieważ w tym czasie moja osobista droga doprowadziła do odrzucenia dogmatu o Trójcy Św. więc wziołem pięć przekładów, większość katolickich, rozrysowałem sobie kto o kim i wyszło mi, żę z tego przeładu nic a nic nie można zrozumieć.

Można sobie radzić nawet z najgorszymi przekładami. Najlepsza metoda na tego typu niedoskonałości, to odszukanie całego konkretnego wątku. List Jana to nie tylko 1 Jana 5:20, ale cały 1 Jana, a jego przesłanie w zasadzie sprowadza się do jednego tematu:- SPOŁECZNOŚĆ Z BOGIEM OJCEM I JEGO SYNEM JEZUSEM CHRYSTUSEM (1 Jana 1:3). Przez całą treść Listu Apostolskiego przewija się wątek o przebywaniu wierzących w Bogu i Chrystusie, przy czym w pierwszej jego części przeważają wypowiedzi o zamieszkiwaniu w Synu, natomiast w drugiej częściej spotykamy wzmianki o trwaniu w Ojcu, a przedostatni werset listu, czyli 1 Jana 5:20 niejako jest podsumowaniem całego przesłania (por. 1 Jana 2:24). Jako, że autor listu Bogiem określa tylko Ojca, więc w samym jego zakończeniu nie powinno być mowy o nagłym przeniesieniu akcentu z Ojca na Syna.



EMET:
Podobnie też w Psalmie 45 wariant "o Boże" w wersecie 7/NŚ: w. 6/ też jakoś tak nagle jest wplatany. Owszem: gdyby odnosił się do Boga, ale przecież jest odnoszony do króla ludzkiego, jak i kontekst.
W. 8/NŚ: w.7/ tym bardziej to podkresla, gdyż mowi o tym, iż ów 'bohater-wojownik' ma 'Boga, swojego Boga'.

Czyż nie stosowniej, jak i w Przekładzie Miłosza --
"[w. 2.] Wezbrało moje serce słowem wdzięcznym, mówię moją pieśń królowi, język mój jest jak rylec pisarza biegłego.
[w. 3.] Urodziwy jesteś nad synów ludzkich, łaskawość na wargach twoich, dlatego pobłogosławił ciebie Bóg na wieki.
[w. 4.] Przypasz do biodra twój miecz, mocarzu, w chwale swojej i sławie.
[w. 5.] W majestacie swoim wystąp, broniąc prawdy i uciśnionej sprawiedliwości, niechaj twoja prawica wielkich czynów ciebie nauczy.
[w. 6.] Strzały twoje ostre, ugodzą w serce wrogów króla, ludy padają do twych stóp.
[w. 7.] Tron twój: Bóg na wieki wieków, berłem prawości jest berło twego królowania.
[w. 8.] Miłujesz sprawiedliwość a nienawidzisz zła. Dlatego Bóg, twój Bóg, pomazał ciebie olejem wesela, ponad rówieśników twoich.".

W. 6 i 7 [inni: 7 i 8] w NŚ oddano:
"[w. 6.] Bóg jest twoim tronem po czas niezmierzony, na zawsze; berło twej władzy królewskiej jest berłem prostolinijności
[w. 7.] Umiłowałeś prawość, a nienawidzisz niegodziwości. Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił cię olejkiem radosnego uniesienia bardziej niż twoich towarzyszy."

Ks. Romaniuk oddał:
"[w. 7.] Twój tron, o Boże, będzie trwał na wieki, a berło Twojego królowania jest berłem prawości.
[w. 8.] Ty kochasz prawdę, a nieprawości nienawidzisz, dlatego Bóg, Twój Bóg, pomazał Cię olejkiem wesela i postawił ponad wszystkimi braćmi Twymi.".
Nawiasem: tłumacz ten do Hebrajczyków 1:9 oddał w części tak: "i dlatego Bóg - właśnie Twój Bóg -".

A więc --
Te nagłe "o Boże" w Psalmie 45:7/NŚ: w. 6/ wyraźnie wprowadzone nie jednak do Boga postaci z całego Psalmu jest jakby dysonansem...

I jeszcze ta uwaga marginesowa u Romaniuka:
"45,7 "O Boże" - Bóg jest to termin w Starym Testamencie bardzo wieloznaczny. Oznacza, rzecz jasna, jak tu przede wszystkim Boga, ale także Jego aniołów (Ps 8,6), sędziów i przywódców ludu (Ps 58(57),2). Mojżesza (Wj 4,16; 7,1), cały dom Dawida (Za 12,8), Mesjasza (Iz 9,5).".

Zdania są zatem podzielone, gdyż termin < 'elohim > z w. 7/6/ jest odnoszony bądź to do samego Boga, bądź do króla [o czym kontekst całego Psalmu].
Literalnie dosłownie: "Tron twój Bóg".
Np. w komentarzu edycji KUL-Pallottinum pisze, że jednak tyczy 'króla', nie zaś Boga [jak i w w. 3, 8/NŚ: 2, 7/].

כִּסְאֲךָ אֱלֹהִים
Człon pierwszy - < kis(ə)’ªchā > znaczy: "tron twój", jak i w: 2 Samuela 7:16; 1 Królów 5:19; Psalm 89:5/NŚ; 4/, 15/NŚ: 14/; 93:2; Narzekania [ew. Treny, Lamentacje] 5:19.
Natomiast człon drugi - < ’ĕlōhîm > w formie wołacza...?


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3796
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2009-01-12, 13:39   

Emet
Sądzę, że problem leży na innej płaszczyźnie. Prawdą jest, że Apostołowie, czyli autorzy pism NT, gdy cytowali fragmenty ksiąg ST, nierzadko zmieniali ich treść. I zakładając, że słowo BÓG odnosili do Chrystusa, to jednak nie robili tego bez wyjaśnienia. Zauważmy, że gdy w jakimkolwiek tekście określono Chrystusa Bogiem, to jednak w tym samym fragmencie można znaleźć wyjaśnienie, co autorzy przez to rozumieli. I tak np. Bóstwo Chrystusa z Ewangelii wg Jana 1:1 zostało wyjaśnione w dalszej części Ewangelii wg Jana 1:18. Natomiast Bóstwo z Listu do Hebrajczyków 1:8,9 ma swoje wyjaśnienie kilka wersetów wcześniej, tzn. w Liście do Hebrajczyków 1:3. Gdyby Chrystus rzeczywiście był Bogiem Wszechmogącym, wówczas treść ksiąg NT powinna być zapełniona bezpośrednimi odniesieniami do jego Bóstwa i Wszechmocy. A w rzeczywistości mamy do czynienia tylko z dwuznacznymi i niejasnymi przesłankami.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Sivis Amariama 

Dołączył: 10 Cze 2008
Posty: 753
Wysłany: 2009-01-12, 14:03   

EMET napisał/a:
Natomiast człon drugi - < ’ĕlōhîm > w formie wołacza...?

Czyli jednak "Boże", jak w BT?
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-01-12, 14:20   

Sivis Amariama napisał/a:
EMET napisał/a:
Natomiast człon drugi - < ’ĕlōhîm > w formie wołacza...?

Czyli jednak "Boże", jak w BT?



EMET:
Są różne 'szkoły' w tym względzie; są oddania "Bóg", są oddania "Boże" [ew. "o Boże"].

Zasadniczo < 'elohim > znaczy "Bóg", "bóg", nie zaś "Boże", ew. "o Boże".

A dlaczego nie miałoby być tak jak Miłosz i NŚ?
Czyżby dlatego, że Bóg nie mógłby 'być czyimś tronem'?
Określenia tego typu nie dziwią. Były o tym też post/y/ na Forum.

Zatem: 'Bóg byłby tronem króla'; o czym cały kontekst Psalmu 45.
Dosłownie literalnie: "Tron twój Bóg", ew. "Twój tron Bóg" - w. 7/NŚ: 6/ [świadomie nie dałem dwukropka ":"].


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
kwant 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 1213
Wysłany: 2010-02-06, 11:32   

Esther napisał/a:
ciekawe wnioski.. szkoda ze poparte Pismami wyrwanymi z kontekstu..

wiecie ze można napisać ładną bajkę wyrywając Pisma z kontekstu?


... taką, jak ta, że 1Jana 5:20 dowodzi iż Pan Jezus jest równy, co do Bóstwa swemu Bogu Ojcu. Tymczasem Werset ten z uwzględnieniem kontekstu całego 5 rozdziału oddziela "tego prawdziwego Boga" od Jezusa Chrystusa.
1 Jn 5:10. Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu.
11. A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu.
(BT)
_________________
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2010-02-07, 01:14   

1Krl 1:32-48 Br „Wtedy powiedział król: Przywołajcie mi tu kapłana Sadoka, proroka Natana i Benajasza, syna Jojady. Gdy wszyscy stanęli przed królem,(33) ten zwrócił się do nich ze słowami: Weźcie ze sobą sługi waszego pana, posadźcie Salomona, syna mojego, na mojej mulicy i zaprowadźcie go do Gichonu.(34) Tam kapłan Sadok i prorok Natan namaszczą go na króla izraelskiego. A wy zaczniecie dąć w rogi, wołając: Niech żyje król Salomon!(35) Potem pójdziecie za nim, on zaś zasiądzie na moim tronie i po mnie będzie sprawował władzę królewską. To jego bowiem ustanowiłem głową Izraela i Judy.(36) Benajasz zaś, syn Jojady, powiedział do króla: Amen! Obyż taka była wola Jahwe, Boga mojego pana i króla!(37) Jak był Jahwe z moim panem i królem, tak niech też będzie z Salomonem i niech jego tron wywyższy ponad tron Dawida, mojego pana i króla.(38) Poszli tedy: kapłan Sadok i prorok Natan, Benajasz, syn Jojady, oraz Keretyci i Peletyci, pomogli Salomonowi wsiąść na mulicę króla Dawida i zaprowadzili go do Gichonu.(39) Kapłan Sadok wziął z przybytku róg napełniony oliwą i namaścił Salomona. Kiedy zabrzmiały trąby, cały lud zawołał: Niech żyje król Salomon!(40) Potem wszyscy ludzie udali się za Salomonem. Grano na fletach i radowano się tak bardzo, że aż ziemia drżała.(41) Do Adoniasza i do tych, którzy z nim biesiadowali, odgłosy te doszły, kiedy kończyli swoją ucztę. Usłyszawszy głos trąby, odezwał się [jako pierwszy] Joab: Co to za krzyki słychać z miasta?(42) Kiedy on jeszcze mówił, nadbiegł Jonatan, syn kapłana Abiatara. Powiedział do niego Adoniasz: Chodź no tu! Jesteś dzielny i zawsze przynosisz dobre wieści. Jonatan odpowiedział Adoniaszowi:(43) Niestety! Oto nasz pan i król, Dawid, ustanowił królem Salomona.(44) Wysłał król z nim kapłana Sadoka, proroka Natana, Benajasza, syna Jojady, Keretytów oraz Peletytów. Oni to posadzili Salomona na mulicy królewskiej,(45) a kapłan Sadok i prorok Natan namaścili go na króla w Gichonie. Odeszli stamtąd radując się, tak że całe miasto zostało poruszone. Stąd te odgłosy dochodzące aż do was.(46) Salomon zasiadł już na królewskim tronie.(47) Przybyli także słudzy królewscy, którzy wychwalali naszego pana i króla, Dawida, mówiąc: Niech Bóg twój uczyni imię Salomona sławniejszym od twojego imienia, a tron jego niech będzie wyższy od twojego tronu! A król skłonił się głęboko na swoim [królewskim] łożu.(48) I przemówił w te słowa: Niech będzie błogosławiony Jahwe, Bóg Izraela, za to, że mi dziś ustanowił następcę na moim tronie, abym go mógł oglądać własnymi oczyma.

Dlaczego Bóg zaakceptował dwóch króli na swoim tronie? Ponieważ dokładnie to samo uczynił ze swoim Synem.
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
kwant 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 1213
Wysłany: 2010-02-07, 19:52   

Anowi napisał/a:
Dlaczego Bóg zaakceptował dwóch króli na swoim tronie? Ponieważ dokładnie to samo uczynił ze swoim Synem.

(Mała dygrezja. Bardziej gramatycznie będzie - "królów", bo "króli" się wsadza do klatki, by jadły zielone i obrastały w futerko.)
Jest w tym, co twierdzisz, pewna idea, ale wystąpił tam miszmasz czasowy. Bóg zaakceptował wcześniej obu królów na swym tronie, a długo potem dopiero ustanowił Jezusa Chrystusa królem w swoim królestwie. Na dodatek będą z nim królować jeszcze wzięci z ziemi ludzie w liczbie 144 000 tysięcy, jak podaje Księga Objawienia.
_________________
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
 
 
celorum 

Wiek: 37
Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 13
Wysłany: 2010-06-16, 04:54   

1 Jan. 5:20 "Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym."

Prawdziwym Bogiem jest tu oczywiście Ojciec Pana Jezusa. Pan Jezus jest natomiast przedstawiony jako ten co nas do Boga przybliża.
Równie dobrze mogło by tu być wspomniane o miłości, o wierze czy biblii. Nie znaczyło by wtedy że np. biblia jest prawdziwym Bogiem.
To jest po prostu ciąg dalszy myśli o Ojcu, tj. że tylko on jest Bogiem, a innych mamy się wystrzegać.

Podobnie jest w Rzymian 9:1-5.
Paweł mówi o Izraelitach co w nich wyjątkowego. O Jezusie tylko wspomina że się od nich wywodzi, ale myśl się nie zmienia.
Zdanie 9:5 dosłownie można oddać :
"jest nade wszystko Bóg błogosławiony na wieki".
"Ten" pominąłem, bo jest tu tylko rodzajnik "ò" którego nie trzeba go tłumaczyć
np. ò λòγος (słowo), ò θεòν (Bóg) czy ò βασιλευς (król).

I jeszcze jest podobnie w 2 Tes. 2:8-9
"A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów"
Temat jest o antychryście, ale werset 8 wspomina o przyjściu Pana Jezusa.
Logiczne jest jednak, że w 9 wersecie chodzi o pojawienie niegodziwca a nie Jezusa.

Znaczenia poruszanych przeze tu wersetów jest nie jednoznaczne, nie mogą więc służyć za poparcie poglądów o boskości Syna Bożego.
Jest wiele innych równie wieloznacznych miejsc w NT jak choćby Jan 1:1 czy heb. 1:8-9 gdzie tłumacze biblijni wybierają zwykle wersję zgodną z ich przekonaniami, mimo że powstają przez to czasami zdania pozbawione logiki.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2010-06-16, 12:22   

celorum napisał/a:
1 Jan. 5:20 "Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym."

Prawdziwym Bogiem jest tu oczywiście Ojciec Pana Jezusa. Pan Jezus jest natomiast przedstawiony jako ten co nas do Boga przybliża.
Równie dobrze mogło by tu być wspomniane o miłości, o wierze czy biblii. Nie znaczyło by wtedy że np. biblia jest prawdziwym Bogiem.
To jest po prostu ciąg dalszy myśli o Ojcu, tj. że tylko on jest Bogiem, a innych mamy się wystrzegać.

Podobnie jest w Rzymian 9:1-5.
Paweł mówi o Izraelitach co w nich wyjątkowego. O Jezusie tylko wspomina że się od nich wywodzi, ale myśl się nie zmienia.
Zdanie 9:5 dosłownie można oddać :
"jest nade wszystko Bóg błogosławiony na wieki".
"Ten" pominąłem, bo jest tu tylko rodzajnik "ò" którego nie trzeba go tłumaczyć
np. ò λòγος (słowo), ò θεòν (Bóg) czy ò βασιλευς (król).

I jeszcze jest podobnie w 2 Tes. 2:8-9
"A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów"
Temat jest o antychryście, ale werset 8 wspomina o przyjściu Pana Jezusa.
Logiczne jest jednak, że w 9 wersecie chodzi o pojawienie niegodziwca a nie Jezusa.

Znaczenia poruszanych przeze tu wersetów jest nie jednoznaczne, nie mogą więc służyć za poparcie poglądów o boskości Syna Bożego.
Jest wiele innych równie wieloznacznych miejsc w NT jak choćby Jan 1:1 czy heb. 1:8-9 gdzie tłumacze biblijni wybierają zwykle wersję zgodną z ich przekonaniami, mimo że powstają przez to czasami zdania pozbawione logiki.



EMET:
Wersety typu: wg Jana 1:1, 18; 20:28; do Rzymian 9:5; do Tytusa 2:13; 1 Jana 5:20 -- zowię często "interpretowane", jako, że nie są jednoznaczne nawet już w warstwie filologicznej i są, jak z nazwy, różnie - właśnie - interpretowane.
Owe wersety stanowią tzw. "żelazny repertuar" argumentacyjny, np. wierzących w doktrynalnie pojętą Trójcę.

Dla przykładu --
Ileż "kopii nakruszono" - nawet na tym tutaj Forum - odnośnie np. oddania wariantowego Psalmu 45:7/6 - NŚ/...
Jak ganiono oddanie w Przekładzie NŚ i Miłosza [np.]...
I co się okazało?
Otóż wyszedł Tom PISMA w Oficynie Vocatio i werset Psalmu 45:7 oddano tam w stylu... ŚJ' ['probrooklyńsko', że tak powiem]; o zgrozo :!:

Oto oddanie Psalmu 45:7a: "Tronem_twoim Bóg (na)_wieki i_(na) zawsze,".

A tak atakowano mnie w moich post/ach/ na Forum, kiedy przedkładałem jak najbardziej poprawność niewołaczowego oddania...


Jak zawsze twierdzę, iż --
Prawdy o Bogu Najwyższym oraz Jego Synu Jezusie Chrystusie -- należy dowiadywać się poprzez lekturę całego tekstu Biblii, nie zaś poprzez skrzętne wyszukiwanie tekstów typu "interpretowane", o czym powyżej piszę.

Podobnie też i np. kwestia <Ducha Świętego> [inni: <ducha świętego>]...

Zawsze proponuję metodę taką --
Czytamy Biblię od Rodzaju 1:1 do Objawienia danego Janowi 22:21 i zwracamy uwagę na wszystko, co dotyczy interesującego nas zagadnienia; następnie wynotowujemy przydatne wersety. Po zakończeniu: wyprowadzamy wnioski - finalne łączne.
Pomocne bywają - jak najbardziej! - konkordancje: zwłaszcza do zapisu w językach oryginału [są takie: zarówno w wersjach książkowych, jak i w komputerowych programach specjalistycznych].

Jeśli natomiast ktoś ma podejście typu: <zakładam bezdyskusyjnie prawdziwość takiej to a takiej doktryny i następnie szukam skrzętnie tekstów, które ową - założoną z góry przeze mnie za bezdyskusyjnie poprawną - wykładnię i interpretację popierają [moim zdaniem - popierają...]>, to: czyż jest to poprawne podejście czy jak takowe podejście określić???

I wtedy, gdy zechcemy nie pominąć całościowego oglądu tekstu Biblii - wersety pasujące nam i takie, które niekoniecznie nam pasują - to wówczas należałoby jednak postarać się o jakiś 'consensus i koncyliacyjność' w celu ujednolicenia wykładni tak, żeby nie kłóciła się wyraziście z wymową tekstu całej Biblii.

Nie można niejako 'doginać interpretacyjnie' tekstu, aby zadość uczynić naszym oczekiwaniom czy też utwierdzać się samemu w sobie: w podtrzymaniu tezy o nadrzędności tego, co my uznaliśmy uważać za P[p]rawdę.
Wówczas stwierdzenie z 2 do Tymoteusza 3:16: "Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania [po grecku: < pros epanorthosin >; rdzenny: < epanorthosis >], do karcenia w prawości" [NŚ] -- nabierze głębokiego sensu.

Frazę "do prostowania" w innych Przekładach Biblii oddano --
"do poprawiania" - BT
"ku naprawie" - BGd
"ku prostowaniu" - Prz. ks. Kowalskiego
"do poprawiania" - B. Poznańska; ks. Popowski

Termin rdzenny oznacza: "korekta, poprawa, ulepszenie, polepszenie; dokonywać ulepszeń; poprawiać" itp.

Jeśli zatem mamy nastawienie na ew. korektę naszych dotychczasowych przekonań po lekturze całości Biblii - to dobrze.

Musimy mieć po prostu nastawienie poddania się skorygowaniu [czy wręcz skarceniu...] przez Boga JHVH i Jego spisane Słowo - Biblię.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
ewa.lipka 


Wiek: 46
Dołączyła: 22 Gru 2008
Posty: 245
Skąd: Anglia/bez angielskiego
Wysłany: 2010-06-16, 14:51   

EMET napisał/a:
Termin rdzenny oznacza: "korekta, poprawa, ulepszenie, polepszenie; dokonywać ulepszeń; poprawiać" itp.

Jeśli zatem mamy nastawienie na ew. korektę naszych dotychczasowych przekonań po lekturze całości Biblii - to dobrze.

Musimy mieć po prostu nastawienie poddania się skorygowaniu [czy wręcz skarceniu...] przez Boga JHVH i Jego spisane Słowo - Biblię.

Stephanos, ps. EMET
"EMET" świetnie piszesz, jednak Rys patrząc na całość Pisma powie, że tym Jedynym Prawdziwym Bogiem jest Jezus, YZ patrząc na tą samą całość powie, że jest to Trójca, bo słowo oddane jako jeden Bóg, nie oznacza jedyny.

Żeby dojść do porozumienia trzeba byłoby zapomnieć o swych wierzeniach i obiektywnie pisać argumenty co do tego i każdego tematu.
Dalej patrząc, skoro "Wielcy Ojcowie" Kościoła nie mogli się z tymi rzeczami uporać, a którzy całe swoje życie spędzili tylko na studiowaniu Słowa Bożego, to co my, którzy tylko w między czasie za nie się zabieramy (?).
Tu tylko można sobie bardziej lub mniej obiektywnie porozmawiać, wymienić swoje poglądy. Bo i tak nie dojdziemy do wspólnych wniosków.

A co do wersetu, który podałeś ze słowem:
Cytat:
"korekta, poprawa, ulepszenie, polepszenie; dokonywać ulepszeń; poprawiać" itp.

--- To w jakim kierunku pójście będzie naszą poprawą/korektą z Bożego punktu widzenia?
Twoim zdaniem, jeśli inni zrozumieją jak Ty. Rys-a zdaniem jeśli inni zrozumieją jak on, YZ-a zdaniem jeśli inni zrozumieją jak on. :idea:
I tu dochodzimy do punktu wyjścia zaczynającego tworzyć z nas obiektywnych.
Ja poszukuję prawdy, czyli Jezusa?
Poszukuję światłości, czyli Jezusa?
Nie Boga Ojca, tylko Jezusa?
Chyba wolę poszukiwać niż tworzyć swoje zrozumienie.
_________________
Pozdrowionka. :-D

Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa L.
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 43
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2010-06-16, 15:03   

ewa.lipka napisał/a:
YZ patrząc na tą samą całość powie, że jest to Trójca, bo słowo oddane jako jeden Bóg, nie oznacza jedyny.

YZ skoryguje Twoje przekonanie, że wierzy w "trzech Bogów" i napisze, że tamten wers nie przekreśla Trójcy ponieważ wiara w Trójcę jest wiarą w JEDNEGO Boga. :-)
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10