Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Spożywanie ciała i krwi dosłowne czy symboliczne? Jana 6;54
Autor Wiadomość
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2006-10-10, 14:47   

Emet

cieszy mnie ze tak konkretnie napisałeś na temat języka hebr.

Ja co prawda nie znam Tego świętego języka ,ale posiłkuje sie nim podobnie jak ś,J.
Kiedyś uczyłam sie/z TelAwivu przysłalimi samoouczek -taki stary pozółkły/ i mogłam sie z tego cieszyc ,ale diabeł znalazł takich ludzi i przeszłam przez ucisk ,ze odechciało mi sie wiele i na dłuzszy czas A pozostawienie na kilka miesiecy zniecheciło mnie. Teraz ,tylko czasami,kiedy jest spór dobrze jest zobaczyc do hebr.
>>>>>>>
o róznicy miedzy logosem a Dabar-Słowo ,ze logos jest statyczny
a Dabar dynamiczny


>>>>>>>>
Cytat:

Skoro już o 'Logosie', to np. Delitzsch - znany hebraista - w swojej wersji tak oddał wg Jana 1:1, 2 --
< bere'szith haja(h) haddawar vehaddawar haja(h) 'eth ha'elohim ve'lohim haja(h)
haddawar
hu' haja(h) be'reszith 'ecel ha'elohim >.
Zwraca uwagę rozróżnienie między <ha'elohim > a < 'elohim > [odnoszące się do < haddawar >, czyli: 'tego Słowa']. Werset 2 wyraźnie mówi 'u kogo' [przy kim, obok kogo,
hebr. < 'ecel >] było owo "haddawar".
"Słowo - Logos - Dawar [hebr. < haddawar > = "To Słowo"]" = < 'elohim >
"Ten, u Którego było" = < ha'elohim >.


Czy zechcesz ten wers przełozyc na mowe zrozumiała?



Pozwolisz ,ze ponizszy temat z Łuk i Imienia wstawie do tematu Imienia?
>>>>>

lucy

to jest temat o spozywaniu krwi i ciała i my właśnie to robimy .Spozywamy.
a co twoim zdaniem znaczy spozywać?
 
 
Lucyfer
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-10, 17:47   

[quote="kesja"]
lucy
Cytat:



to jest temat o spozywaniu krwi i ciała i my właśnie to robimy .Spozywamy.
a co twoim zdaniem znaczy spozywać?
Dokładnie to znaczy co znaczy słowo spożywać.
A spożywając ten chleb i to wino wspominamy naszego Mistrza i nauczyciela wprowadzając w czyn jego słowa. Już samo spożywanie jest czynem, a nie słuchanie religii które to zbraniają lub zamieniają na coś innego.
Słuchając religii nie słuchamy Jezusa. Jezus i religia to nie to samo.
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-10-28, 14:21   

Chrystus jest najpełniej obecny w Eucharystii. Trudno mówić o głodzie, gdy przyjmuje się Chrystusa do swego serca w Eucharystii, gdy "On trwa w nas, a my w Nim" (J 6:56 "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.")

Dla mnie głód jest tam, gdzie nie ma Chrystusa obecnego w Eucharystii.
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2006-10-28, 15:02   

meritus napisał/a:
Chrystus jest najpełniej obecny w Eucharystii. Trudno mówić o głodzie, gdy przyjmuje się Chrystusa do swego serca


Raczej przyjmujesz komunikat do żołądka nie do serca.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-10-28, 15:04   

Nie wiem na jakiej podstawie oceniasz sposób w jaki przeżywam Eucharystię. Możesz kwestionować, ale po chrześcijaninie nie spodziewałem się materialistycznego myślenia. Mogłeś równie dobrze powiedzieć, że przyjmuję do jelita cienkiego - i co z tego?
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2006-10-28, 15:07   

Nic groźnego, wszystko co wchodzi do żołądka i jelit jest wydalane.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11203
Wysłany: 2006-10-28, 21:43   

Rekabita napisał/a:
Eucharystia? Od tego trzeba zacząć, że nie ma czegoś takiego w Biblii, gdyby eucharystia faktycznie miała meijsce Jezus nie musiałby umierać na krzyżu (przecież jest to ofiara za grzech)
A czy to ma jakiekolwiek znaczenie i sprawia że człowiek wzrasta w wierze? Przecież tak samo przystępują do niej obłudnicy, ludzie, którzy chcą pokazać swoja religijność. Ale ani jedna z tych osób nie wzrasta duchowo. Prawdziwym duchowym okarmem jest Boże słowo. Nawet apostoł Piotr pisał " jak niedawno narodzone niemowlęta pragnijcie duchowego, niesfałszowanego mleka, abyście dzięki niemu wzrastali ku zbawieniu"

1 List Piotra 2:2


Co do kościoła to nei tylko jest społeczność, ale także zbiór wierzących. Dla mnie nie jest trudny budynek, ale ta społeczność :D





EMET:
Kojarzy się nam teologicznie, lecz termin "eucharystia"... występuje w Biblii.
Jest to termin grecki < eucharistia > [rdzenny też] i oznacza po prostu "dziękczynienie".
Mamy np. w Objawieniu danym Janowi 7:12 --
"mówiąc: Amen. -- Błogosławieństwo i -- chwała i -- mądrość i -- dziękczynienie [gr. < eucharistia >] i -- szacunek i -- moc i -- siła -- Bogu naszemu na -- wieki -- wieków. Amen."
-- Interlinia Vocatio.
Morfologicznie mamy --
Dzieje Ap 24:3 - "z wszelką wdzięcznością" [BW];
1 do Koryntian 14:16 - "na twoje dziękczynienie" [BW];
2 do Koryntian 4:15 - "tym bardziej obfitowało dziękczynienie ku chwale Bożej" [BW];
2 do Koryntian 9:11 - "'pobudza do dziękczynienia Bogu." [BW];
2 do Koryntian 9:12 - "w licznych dziękczynieniach składanych Bogu." [BW];
do Efezjan 5:4 - "lecz raczej dziekczynienie." [BW];
do Filippian 4:6 - "w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu." [BW];
do Kolossan 2:7 - "składając nieustannie dziękczynienie." [BW];
do Kolossan 4:2 - "W modlitwie bądźcie wytrwali i czujni z dziękczynieniem" [BW];
1 do Tessaloniczan 3:9 - "Albowiem jakże możemy dość dziękować Bogu za was" [BW];
1 do Tymoteusza 2:1 - "aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi." [BW];
1 do Tymoteusza 4:3 - "aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem." [BW];
1 do Tymoteusza 4:4 - "i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem";
Objawienie dane Janowi 4:9 - "i złożą dziękczynienie temu, który siedzi na tronie, który żyje na wieki wieków." [BW];
Objawienie dane Janowi 7:12 - "Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen." [BW]; tekst wyjściowy.

Sam termin zatem nie jakiś znowu nadzwyczajny; z czasem przybrał formę teologicznego podbarwienia.

Wnioskowanie ku teologicznym odniesieniem bardziej bierze się z podobnego terminu,
mianowicie rdzennego < eucharisteo >.
Mamy np. w Dz Ap 27:35 --
"A gdy to powiedział [Paweł], wziął chleb, podziękował [gr. < eucharistesen >] Bogu wobec wszystkich, łamał i zaczął jeść."
Wg rdzennego - morfologicznie - mamy w:
wg Mateusza 15:36; 26:27;
wg Marka 8:6; 14:23;
wg Łukasza 17:16; 18:11; 22:17, 19;
wg Jana 6:11, 23; 11:41;
Dzieje Ap 27:35; 28:15;
do Rzymian 1:8, 21; 14:6[2x]; 16:4;
1 do Koryntian 1:4, 14; 10:30; 11:24; 14:17, 18;
2 do Koryntian 1:11;
do Efezjan 1:16; 5:20;
do Filippian 1:3;
do Kolossan 1:3, 12; 3:17;
1 do Tessaloniczan 1:2; 2:13; 5:18;
2 do Tessaloniczan 1:3; 2:13;
do Filemona 1:4;
Objawienie dane Janowi 11:17.

Zachęcam do przejrzenia zapodanych wersetów; zwłaszcza tam, gdzie są 'dziękczynienia' przy posiłkach.



Stephanos, ps. EMET
 
 
Teofil
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-28, 22:27   

Cytat:
Eucharystia? Od tego trzeba zacząć, że nie ma czegoś takiego w Biblii, gdyby eucharystia faktycznie miała meijsce Jezus nie musiałby umierać na krzyżu (przecież jest to ofiara za grzech)

Jak napisał EMET Eucharystia nie oznacza ofiar, ale dziękczynienie. Przyjmując ciało i krew Chrystusa dziękujemy za to, że umarł za nas na krzyżu.
Wiadomo, że są różne rodzaje ofiar, np. ofiary za grzechy (albo przebłaglne), pojednania (albo biesiadne) oraz dziękczynne. Mówi o tym 2 księga Mojżeszowa, czyli księga Leviticus. List do Hebrajczyków mówi: "lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej" (Hebr. 10,12; Bw). Dlatego też reformacja odrzuciła pojmowanie Mszy jako powtórzenie ofiary krzyżowej. Ofiara krzyżowa była też ofiarę pojednania, gdyż Pismo Święte mówi: "i żeby przez niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża jego." (Kol 1,20). Jednak nie ma mowy o ofiarach dziękczynnych. A apostoł Piotr mówi o ludzie Bożym: "I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa." Skoro Jezus złożył ofiarę za grzechy i ofiarę pojednania, to widać, że pozostały nam ofiary dziękczynne, a o dziękczynieniu wielokrotnie mówi Pismo Święte. A jak można składać dziękczynienie za łaskę Bożą okazaną przez śmierć Jezusa Chrystusa? Przez wiarę, ktora objawia się spełnianiem dobrych uczynków i unikaniem złego, modlitwą, osobistą i zbiorową podczas nabożeństw, czytaniem Pisma Świętego i wprowadzaniem jego zasad w życie i uczestnictwem w Wieczerzy Pańskiej.
 
 
Rekabita
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-28, 23:34   

Ta ofiara jednak nie ma żadnego wpływu na odpuszczenie rgzechu. Jest to ofiara bezkrwawa a o niej jednoznacznie mówi Biblia:

"Bez przelania krwi nie ma odpuszczenia (grzechu)" (Hebr.9,22)

I reformacja miała racje gdyż Rzymski katolicyzm naucza:

Gdyby ktoś powiedział, że msza święta nie jest prawdziwą i dosłowną ofiarą składaną Bogu... niech będzie przeklęty. Gdyby ktoś powiedział, że wypowiadając słowa 'Czyńcie to na moją pamiątkę', Chrystus nie uczynił apostołów kapłanami, i nie wyznaczył ich oraz innych kapłanów do ofiarowania Jego własnej krwi i ciała, niech będzie przeklęty".
Dogmatic Canons and Decrees, Rockford, Illinois: TAN, 1977, s. 142-143.

Biblia mówi, że Chrystus "przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie" (Hbr 9,12). Sobór watykański II przeczy temu, deklarując, że:

"w ofierze mszy... ciało, które wydane jest za nas, i krew przelana na odpuszczenie grzechów są przez Kościół składane Bogu na rzecz zbawienia całego świata".

Nie wszyscy z katolików zdają sobie sprawę, że według nauk Kościoła rzymskiego w czasie mszy ofiaruje się (w teorii) prawdziwe ciało i prawdziwą krew Chrystusa, a nie symbol czy pamiątkę, jak w większości Kościołów protestanckich. Uchwała soboru w tej sprawie mówi:

"Jeśliby ktoś zaprzeczył, że w sakramencie Eucharystii świętej zawiera się prawdziwe, rzeczywiste i materialne ciało i krew z duszą i bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc w konsekwencji cały Chrystus, lecz powiedział, że Jezus jest w nim tylko jako pamiątka, przenośnia lub symbol, niech będzie przeklęty".

Koncept, że hostia to literalne ciało Chrystusa, a konsekrowane wino to prawdziwa krew Chrystusa nosi miano transsubstancjacji, czyli przeistoczenia. W chlebie i winie nie zachodzi żadna zmiana, którą można byłoby zaobserwować czy stwierdzić empirycznie. Jedynym jej uzasadnieniem jest powyższy dogmat. Święty Augustyn (354-430), największy z katolickich ojców Kościoła, uważał, że spożywany podczas komunii chleb jest symbolem Chrystusa, a nie literalnym Jego ciałem, dlatego człowiek nie może wziąć Chrystusa do siebie w opłatku. Napisał on: "Przyjmujemy symbol, który po spożyciu znika, ale czy ciało Chrystusa może zniknąć, czy Kościół Chrystusa może zniknąć, czy członkowie Ciała Chrystusa mogą zniknąć? Bynajmniej".

Wielu duchownych katolickich byłoby zafrapowanych konkluzją F. van der Meera, katolickiego badacza pism Augustyna, który po przeanalizowaniu setek jego eucharystycznych kazań niechętnie przyznał, że św. Augustyn ani razu "nie mówi o prawdziwej obecności Chrystusa" w chlebie i winie. Z taką teorią wystąpił dopiero w IX wieku pewien mnich imieniem Radbertus Paschasius (800-865), który spotkał się wtedy ze sprzeciwem większości teologów katolickich. Dopiero sobór laterański IV w 1215 roku zatwierdził transsubstancjację jako dogmat. Kardynał Alphonsus Liguori napisał w podręczniku dla duchownych katolickich:
 
 
Teofil
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-29, 01:13   

Cytat:
Ta ofiara jednak nie ma żadnego wpływu na odpuszczenie rgzechu. Jest to ofiara bezkrwawa a o niej jednoznacznie mówi Biblia:

Nie całkiem. Ofiara ta nie może nas zbawić, bo zbawieni jesteśmy wyłącznie dzięki ofierze krzyżowej Chrystusa. Jednak owa "duchowa ofiara" to po prostu całe chrześcijańskie życie, prawdziwa, żywa, owocna wiara, z której dostępujemy usprawiedliwienia dzięki Bożej łasce.

Cytat:
I reformacja miała racje gdyż Rzymski katolicyzm naucza:

W istocie nigdy nie uważałem inaczej, stwierdziłem jedynie, że bezzasadnym jest w ogóle odrzucenia w obecnym chrześcijaństwie samego pojęcia ofiary. Ona dalej istnieje, choć nie są nią już całopalenia ani nie jest nią Msza, jest nią oddanie samego siebie Chrystusowi, dźwiganie własnego krzyża.

Cytat:
Z taką teorią wystąpił dopiero w IX wieku pewien mnich imieniem Radbertus Paschasius (800-865), który spotkał się wtedy ze sprzeciwem większości teologów katolickich. Dopiero sobór laterański IV w 1215 roku zatwierdził transsubstancjację jako dogmat.

O realnej obecności ciała i krwi w Komunii Świętej, poza oczywiście Pismem świętym, choćby 1 Kor 11,27.29 [Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej. (...) Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije.] mówią dziła Ignacego Antiocheńskiego i Justyna [„W naszym bowiem przekonaniu nie jest to zwyczajny chleb i napój, lecz utrzymujemy, zgodnie z tym, czego nas nauczono, że jak niegdyś Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus, wcielony Logos Boży, przybrał swą mocą dla naszego zbawienia ciało i krew, tak teraz znów tenże Logos, zesłany na skutek naszej modlitwy, przemienia - po odprawionym przez nas dziękczynieniu - pokarm odżywiający nasze ciało i naszą krew w Ciało i Krew samego wcielonego Jezusa”] z II wieku, Ireneusza, Tertuliana, Orygenesa i Cypriana z III wieku i Cyryla Jerozolimskiego z IV wieku. Niektórzy z nich pisali, że realnej obecności ciała i krwi nie uznawali jedynie dokotyści, twierdzący, że ciało Jezusa było tylko iluzją i był tylko istotą duchową. Biblijne nieuzasadnione są natomiast: udzielanie sakramentu pod tylko jedną postacią, adoracja sakramentu, no i wreszcie nauka o transubstancjaji, gdy Biblia mowi wyraźnie, że spożywamy chleb i wino, a nie ciało i krew pod postaciami chleba i wina. Dlatego też luteranie uważają, że w Komunii Świętej wpółobecne są chleb i wino oraz, prawdziwe i materialne, ciało i krew Chrystusa. Jest to jasna nauka biblijna poparta autorytetem Ojców Kościoła, której niestety nie podzielają inne niż Ewangelicko-Augsburskie wyznania.
 
 
meritus 
meritus

Pomógł: 6 razy
Wiek: 36
Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 4350
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-10-29, 14:39   

Rakabita

Cytat:
Eucharystia? Od tego trzeba zacząć, że nie ma czegoś takiego w Biblii

:crazy:

Eucharystia uobecnia wszystko to, co wydarzyło się od Wieczernika, po krzyż. Całą ofiarę Chrystusa, która rozpoczęła się właśnie w Wieczerniku.

Cytat:
A czy to ma jakiekolwiek znaczenie i sprawia że człowiek wzrasta w wierze?

Oczywiście, że ma. Wystarczy poczytać świadectwa, albo najważniejsze świadectwo jakie dał Chrystus w Mowie Eucharystycznej (Ew. św. Jana 6 rozdział).

Cytat:
przystępują do niej obłudnicy, ludzie, którzy chcą pokazać swoja religijność

A jaki to ma wpływ na to, że Chrystus jest prawdziwie obecny w Eucharystii?

Teofil

Cytat:
Jak napisał EMET Eucharystia nie oznacza ofiar, ale dziękczynienie.

Także oznacza Ofiarę, bo nie tylko dziękujemy za Ofiarę, ale w niej uczestniczymy, jesteśmy jej świadkami, gdy podczas Eucharystii zostaje uobecniona.

Rekabita
Cytat:
Gdyby ktoś powiedział, że msza święta nie jest prawdziwą i dosłowną ofiarą składaną Bogu... niech będzie przeklęty. Gdyby ktoś powiedział, że wypowiadając słowa 'Czyńcie to na moją pamiątkę', Chrystus nie uczynił apostołów kapłanami, i nie wyznaczył ich oraz innych kapłanów do ofiarowania Jego własnej krwi i ciała, niech będzie przeklęty


Zgadzam się z tą nauką w zupełności. Eucharystia aktualizuje i uobecnia jedyną Ofiarę Chrystusa na krzyżu na odpuszczenie naszych grzechów.

Cytat:
Biblia mówi, że Chrystus "przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie" (Hbr 9,12). Sobór watykański II przeczy temu, deklarując, że:

"w ofierze mszy... ciało, które wydane jest za nas, i krew przelana na odpuszczenie grzechów są przez Kościół składane Bogu na rzecz zbawienia całego świata".

Sobór mówi o tej samym Ciele i tej samej Krwi, co Pismo Święte i o tej samej ofierze, tak więc Sobór nie przeczy Pismu Świętemu.

Cytat:
Nie wszyscy z katolików zdają sobie sprawę, że według nauk Kościoła rzymskiego w czasie mszy ofiaruje się (w teorii) prawdziwe ciało i prawdziwą krew Chrystusa, a nie symbol czy pamiątkę, jak w większości Kościołów protestanckich.

Owszem, część katolików może nie wiedzieć, że niektórzy bardziej reformowani protestanci (mniejsze wyznania, anglikanie i luteranie wierzą w konsubstancjację) odrzucili prawdę o realnej obecności Chrystusa w Eucharystii w Ciele i Krwi. Ale, taka wiedza nie każdemu jest potrzebna do szczęścia.

Cytat:
W chlebie i winie nie zachodzi żadna zmiana, którą można byłoby zaobserwować czy stwierdzić empirycznie. Jedynym jej uzasadnieniem jest powyższy dogmat.

Co do pierwszego -zgadzam się. Co do drugiego - nauczanie katolickie - ów dogmat - jest oparty na Biblii i Tradycji. Bardziej reformowani protestanci zaś stosują wygibasy interpretacyjne aby temu zaprzeczyć.

Co do św. Augustyna - ja bym wnioskował inaczej z tego zdania - kontekst w jaki wstawiasz ten cytat nie jest właściwy.

Teofil

Cytat:
Ofiara ta nie może nas zbawić, bo zbawieni jesteśmy wyłącznie dzięki ofierze krzyżowej Chrystusa.

Eucharystia uobecnia jedyną zbawczą ofiarę Chrystusa na krzyżu, tak więc ma charakter zbawczy.
 
 
 
Teofil
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-29, 16:18   

Cytat:
Cytat:
Jak napisał EMET Eucharystia nie oznacza ofiar, ale dziękczynienie.

Także oznacza Ofiarę, bo nie tylko dziękujemy za Ofiarę, ale w niej uczestniczymy, jesteśmy jej świadkami, gdy podczas Eucharystii zostaje uobecniona.



Chodziło mi o samo znaczenia słowa Eucharystia, pochodzącego z języka greckiego i oznaczające dziękczynienie, nie ofiarę. Była to odpowiedź na twierdzenie, że eucharystia jest niebliblijna, gdy tymczasme o dziękczynieniu wielkokrotnie jest mowa.

Cytat:
Zgadzam się z tą nauką w zupełności. Eucharystia aktualizuje i uobecnia jedyną Ofiarę Chrystusa na krzyżu na odpuszczenie naszych grzechów.


Cytat:
Eucharystia uobecnia jedyną zbawczą ofiarę Chrystusa na krzyżu, tak więc ma charakter zbawczy.


Wyraziłaś w ten sposób pogląd starokatolicki oraz prawosławny (który nie jest sprzeczny z wiarą luterańską, jednak Kościoły Ewangelicko-Augsburskie nie nauczają tak z powodu braku podstaw biblijnych), ale według soboru trydenckiego Msza jest nie tylko uobecnieniem, ale i powtórzeniem ofiary Chrystusa, co jest sprzeczne z Pismem Świętym. Katoliccy hierarchowie wiedzą o tym i wolą o tym nie mówić, żeby nie zanegować nieomylności soboru (zresztą wogóle starają się nie mówić o wielu artykułach soboru trydenckiego, bo są dość niewygodne).

Cytat:
(mniejsze wyznania, anglikanie i luteranie wierzą w konsubstancjację)

Luteranie, co do anglikanów to oni nie mają jasno wyrażonych prawd wiary, w Kościele Anglii można znaleść parafie zbliżone do wielu odłamów chrześcijaństwa (z początku był to tylko schizmatycki Kościół o wyznaniu katolickim, a pierwszy wybrany po schiźmie arcybiskup Canterburry był luteraninem). Część na pewno uznaje nawet transubstancjację, a część tylko symboliczną obecność.

Cytat:
Co do pierwszego -zgadzam się. Co do drugiego - nauczanie katolickie - ów dogmat - jest oparty na Biblii i Tradycji. Bardziej reformowani protestanci zaś stosują wygibasy interpretacyjne aby temu zaprzeczyć.

Dokładnie. Co ciekawe ewangelikałowie, którzy szczycą się oparciem tylko na Piśmie Świętym odrzucają transubstancjację, która co prawda z Pisma Świętego nie wynika, ale i nie można jej zaprzeczyć przyjmując, że chleb oznacza ciało o właściwościach chleba, a sami odrzucając realną obecność muszą uciekać się do niepopartych Pismem Świętym, mataforycznych interpretacji. Luteranie uznają natomiast prawdę prostą - spożywamy ciało Chrystusa - chleb staje się prawdzwym ciałem Chrystusa; spożywamy chleb (łamiemy się chlebem) - chleb pozostaje chlebem, nie znika. Jest to w jasna, biblijna nauka, a nie relikt katolicyzmu jak niektórzy ewangelikałowie zarzucają.
 
 
Rekabita
[Usunięty]

Wysłany: 2006-10-30, 13:11   

Wyraźnie jest napisane w Biblii, ze "czyńcie to na pamiątkę moją" To słowa Jezusa

"Eucharystia jest również ofiara Kościoła (rzymskokatolickiego). Kościół, który jest Ciałem Chrystusa, uczestniczy w ofierze swojej Głowy. Razem z Chrystusem ofiaruje się cały i łączy się z Jego wstawiennictwem u Ojca za wszystkich ludzi" KKK #1368 (wyróżnienie oryginalne)

"Pamiętając o tym, ze w tajemnicy Ofiary eucharystycznej dokonuje się ustawicznie dzieło zbawienia, kapłani powinni często odprawiać, a zaleca się usilnie codzienne odprawianie..." KPK, kanon 904.

A wiec jednak decyduje, gdzie to pisze w Biblii?
 
 
tessa

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 4116
Wysłany: 2006-10-30, 15:03   

Rekabita napisał/a:
Wyraźnie jest napisane w Biblii, ze "czyńcie to na pamiątkę moją" To słowa Jezusa

Czynić coś na czyjąś pamiątkę oznacza upamiętniać jakieś wydarzenie z czyjegoś życia.Na przykład Żydzi upamiętniali wyjście z Egiptu w ten sposób,że raz do roku na pmiątkę tego wydarzenia obchodzili Paschę.
Co ciekawe ,Jezus słowa te powiedział podczas żydowskiej paschy ,gdy spożył wieczerzę paschalną ze swoimi uczniami.Dopiero póżniej połamał chleb i nalał wino ustanawiając nową uroczystośc :Wieczerzę Pańską.
Pierwsi chrześcijanie obchodzili tą uroczystość Wieczerzy Pańskiej raz w roku,a nie codziennie.
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2006-10-30, 22:24   

tessa napisał/a:
Rekabita napisał/a:
Wyraźnie jest napisane w Biblii, ze "czyńcie to na pamiątkę moją" To słowa Jezusa

Czynić coś na czyjąś pamiątkę oznacza upamiętniać jakieś wydarzenie z czyjegoś życia.


Tak? To wskaż mi słownik, który jako znaczenie słowa "moje" poda "wydażenie z mojego życia".
Hm.. A może jednak "na moją pamiątkę" oznacza wspominanie Chrystusa? Przecież jak powiem do brata: pamiętaj o mnie, to nie będę go prosił, aby pamiętał o tym jak odbierałem dyplom magisterski, tylko zeby pamiętał o mnie jako osobie i wszystkim co dokonałem.

Cytat:
Co ciekawe ,Jezus słowa te powiedział podczas żydowskiej paschy ,gdy spożył wieczerzę paschalną ze swoimi uczniami.Dopiero póżniej połamał chleb i nalał wino ustanawiając nową uroczystośc :Wieczerzę Pańską.
Pierwsi chrześcijanie obchodzili tą uroczystość Wieczerzy Pańskiej raz w roku,a nie codziennie.


Obchodzili co tydzień. Dz 20:8
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen Zirgin 2006-10-30, 22:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11