Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Paruzja a niewolnik i rok 1914 czyli biorąc to do kupy...
Autor Wiadomość
Matuzalem 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2010-12-22, 12:30   Paruzja a niewolnik i rok 1914 czyli biorąc to do kupy...

Postanowiłem napisać tutaj bo jest szansa że ktoś pomoże logicznie mi to sobie uporządkować. Mam kilka przemyśleń którymi chciałbym się z wami podzielić w nadziei że głos zabiorą też ŚJ. Nie chciałbym natomiast by wątek jak wiele innych odbiegał od tematu a tym bardziej szkalował jakąkolwiek organizację. Chodzi mi tylko o wiedzę a nie o oczernianie.

Cała organizacja ŚJ a właściwie jej dzisiejszy kształt zawdzięcza doktrynie opartej o rok 1914. Z mojej analizy Biblii jednak wynika że nie zawsze wszystko jest takie oczywiste jak jest mi to głoszone. Dlaczego?

1. Do roku 1914 dochodzi się po wielu zmianach od roku 607 pne. Nie interesuje mnie chronologia i to czy był to właściwy rok zburzenia Jerozolimy czy nie bo to też nie jest pewne ale to DLACZEGO w ogóle się do niego dochodzi. SIEDEM CZASÓW z proroctwa Daniela byłoby bardzo dziwnym proroctwem bowiem jak pokazują fakty zostało dane dane gdy Jerozolima już leżała w gruzach a Izraelici byli już w niewoli. Każde inne proroctwo Biblijne było zapowiedzią czegoś co dopiero miało nastąpić (jak to proroctwo) - tymczasem tutaj wygląda na to że zostało podane już w trakcie jego trwania (jeśli przyjąć że te siedem czasów miało być liczonych właśnie od zburzenia Jerozolimy). Czy wobec tego nie należałoby albo poszukać innej daty od której to proroctwo miało być liczone albo przyjąć że jego spełnienie dotyczyło tylko i wyłącznie Nebukadneccara i nie liczyć go ponownie? W obu przypadkach więc nie dojdziemy do roku 1914...

2. Sprawa paruzji. ŚJ łączą siedem czasów z czasami narodów o czym wspomniał Pan Jezus w ew. Łukasza. Dlaczego? Czy wskazał On że tak należy zrobić? Czy Biblia gdziekolwiek to sugeruje? Deptanie Jerozolimy zostało tam powiązane z czasem jaki dano narodom bez konkretnego określenia że chodzi o czas DLA JEROZOLIMY. Po prostu wynika stąd że Jerozolima przestanie kiedyś być deptana ale kiedy nie wiadomo bo nie wiadomo z biblii ile czasu dostały narody. Co do obecności Jezusa na tronie - czy nie zasiadł On na nim w roku 36 ne? Od tamtej pory miał być też cały czas obecny w sposób niewidzialny. Czy miał ponowić swą niewidzialną obecność?

3. Rok 1914 a wybór niewolnika. Biorąc pod uwagę pierwsze dwa punkty - ŚJ utrzymują a właściwie ci którzy im przewodzą utrzymują że w 1260 DNI (3,5 czasu) a nie lat jak w wypadku siedmiu czasów, licząc od 1914 (błędne koło bo skąd to wiadomo że od wtedy trzeba te dni liczyć) Jezus wybrał sobie niewolnika, który miał dawać pokarm. Dlaczego w tym drugim przypadku uważa się że chodzi o dni a nie lata? Czy wybór ten nie powinien być oczywisty jak np. oczywistym było wybranie apostołów którzy potem wybierali starszych? Nawet wybór Jezusa na Pomazańca był spektakularny tak by nikt nie mógł nikomu niczego zarzucić. Tymczasem tutaj opierając się na niepewnej jak na to wskazałem dacie roku 1914 pojawia się jeszcze bardziej kontrowersyjna data 1918 (czy 1919 bo już się pogubiłem) w której NIEWOLNIK dostaje władzę nad całym mieniem. Sporo wskazuje na to że kurczowe trzymanie się tych dat jest li tylko wynikiem walki o utrzymanie dominującej pozycji - o panowanie nad wiarą innych przed czym Biblia przestrzega...

Podsumowując - moje przemyślenia. Z Biblii wynika że obecność Jezusa rozpoczęła się wraz z tym jak objął królestwo w roku 36. Niewolnik został też ustanowiony właśnie w tamtym okresie (po 1260 dniach) co wyraźnie Biblia potwierdza (Jezus zmarł w roku 32 na wiosnę a 3,5 roku później czyli 1260 dni - narody otrzymały możliwość usłyszenia dobrej nowiny choć to muszę sobie jeszcze sprawdzić) - sam apostoł Paweł wielokrotnie wspominał że jest szafarzem. Niewolnik ten dawał pokarm jak najbardziej - dokończono spisywanie Biblii. Wtedy przestał być potrzebny i dlatego dary ducha miały zaniknąć i zanikły.

No dobrze - ktoś zapyta - a co ze znakami opisanymi w Mat. 24 ?

Część dotyczyła tylko Jerozolimy jak to rozumiem. Jezus powiedział że wielki ucisk jaki nastanie (a nastał dla tego miasta straszliwy okres) miał się nigdy nie powtórzyć - jak więc wytłumaczyć iż wedle ŚJ się powtórzy? Ciekawy jest też werset 31 " Podobnie też wy, gdy to wszystko ujrzycie, wiedzcie, że jest on blisko, u drzwi.". Jezus powiedział że znaki te nie będą świadczyć o jego obecności (po roku 1914) o co pytali apostołowie - Jezus powiedział wprost - będzie blisko u drzwi a nie w drzwiach, w progu czy już w domu. Ten sam rozdział jasno pokazuje też że obecność ta miała być wyraźna dla każdego...

Zapraszam do dyskusji tylko błagam - bez wycieczek osobistych.
 
 
Essarts 
Sługa Boży


Wiek: 34
Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 342
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2010-12-22, 13:43   

Matuzalem, Bardzo podobają mi się Twoje przemyślenia zgadzam się właściwie ze wszystkim.Z Darami Ducha także. ;-) Pozdrawiam
_________________
SOLA SCRIPTURA — 1 Kor 4:6 Bracia, abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano(BW)

...Gabriel... :-)
 
 
Matuzalem 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2010-12-22, 13:51   

Miło słyszeć ;)

To tylko wynik czytania Biblii bez klapek na oczach, które mnie też ktoś kiedyś założył. Ostatnio sporo czasu poświęcam analizie właśnie wierzeń ŚJ. Nie są to więc tylko moje patenty - wiedzę zdobywam od dawna i fakt że bez ŚJ do pewnych rzeczy bym nie doszedł. Przed czytaniem Biblii zawsze się modlę bo w sumie najlepiej pytać o zdanie autora a nie recenzenta ;-)

Oczywiście nie twierdzę że te powyższe przemyślenia nie mają luk - dlatego je publikuję bo "gdzie dwóch lub trzech zebranych w imieniu Jezusa..."...
 
 
Anowi 


Pomogła: 121 razy
Dołączyła: 02 Wrz 2007
Posty: 10070
Skąd: Bóg wie
Wysłany: 2010-12-22, 18:56   

mnie również się wydaje, że Jezus w/g swoich słów miał przyjść w czasie pokoju a nie wojny

Lk 17:26 Bw „A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego.”
_________________
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3799
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2010-12-22, 21:30   Re: Paruzja a niewolnik i rok 1914 czyli biorąc to do kupy..

Matuzalem napisał/a:
Podsumowując - moje przemyślenia. Z Biblii wynika że obecność Jezusa rozpoczęła się wraz z tym jak objął królestwo w roku 36. Niewolnik został też ustanowiony właśnie w tamtym okresie (po 1260 dniach) co wyraźnie Biblia potwierdza (Jezus zmarł w roku 32 na wiosnę a 3,5 roku później czyli 1260 dni - narody otrzymały możliwość usłyszenia dobrej nowiny choć to muszę sobie jeszcze sprawdzić) - sam apostoł Paweł wielokrotnie wspominał że jest szafarzem. Niewolnik ten dawał pokarm jak najbardziej - dokończono spisywanie Biblii. Wtedy przestał być potrzebny i dlatego dary ducha miały zaniknąć i zanikły.

No dobrze - ktoś zapyta - a co ze znakami opisanymi w Mat. 24 ?

Część dotyczyła tylko Jerozolimy jak to rozumiem. Jezus powiedział że wielki ucisk jaki nastanie (a nastał dla tego miasta straszliwy okres) miał się nigdy nie powtórzyć - jak więc wytłumaczyć iż wedle ŚJ się powtórzy? Ciekawy jest też werset 31 " Podobnie też wy, gdy to wszystko ujrzycie, wiedzcie, że jest on blisko, u drzwi.". Jezus powiedział że znaki te nie będą świadczyć o jego obecności (po roku 1914) o co pytali apostołowie - Jezus powiedział wprost - będzie blisko u drzwi a nie w drzwiach, w progu czy już w domu. Ten sam rozdział jasno pokazuje też że obecność ta miała być wyraźna dla każdego...
Abstrahując od głównego tematu zainteresowało mnie, jak interpretujesz wersety 29 i 30 z rozdziału 24 Ewangelii wg Mateusza według których przyjście Chrystusa miało mieć miejsce zaraz pod dniach Wielkiego Ucisku. O ile Ciebie dobrze zrozumiałem uważasz, że obecność Chrystusa nastała dobre 30 lat wcześniej przed owym uciskiem, który miał dotknąć mieszkańców Jerozolimy.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Matuzalem 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2010-12-22, 22:47   

Ciekawe pytanie - też mnie to zastanawiało. Jak wspomniałem rozdział 24 mówi o tym co miało dotyczyć Jerozolimy a dopiero później o tym co miało świadczyć o ponownym widzialnym już przyjściu. Najpierw więc Jezus miał być obecny w niebie i za jego tamtej obecności miały dziać się pewne wydarzenia a następnie podobne choć nie identyczne miały świadczyć o jego rychłym przyjściu z powrotem. Wystarczy podzielić sobie ten fragment krechą między wersetami 22 i 23. Od 23-ego moim zdaniem Jezus mówił o swoim ponownym widzialnym przyjściu. Krótko przed mieli się pojawić fałszywi prorocy co dziś np. jest doskonale widoczne - wiele religii uważa że tylko ona jest the best. Ucisk też miał być ale jak powiedziałem - takiego jak był miało już nie być co nie znaczy że nie mogło być mniejszego. W końcu o wojnach w czasie końca mówią i inne fragmenty Biblii a te nie dotyczyły Jerozolimy. Odkąd Jerozolima była niszczona przez Rzymian nikt nie słyszał jednak by np. matki zjadały swe dzieci jak to tam miało miejsce. Zresztą jak czytać Objawienie to wydaje się że ten ucisk zacznie się dla ziemi właśnie od wyrzucenia Szatana z nieba. Wtedy jak mówi Biblia rozpocznie się tysiącletnie panowanie Jezusa (widzialne panowanie) - a na ziemi Armagedon w którym Szatan zostanie związany na 1000 lat... ale to już inna historia...

Coś przeoczyłem?

Mogę dodać tylko że Mateusz pisał ewangelię zdaje się z 10 lat po śmierci Jezusa i niejako połączył oba wątki razem. Zauważcie że dwa razy w tym rozdziale wspomina np. o fałszywych prorokach - po co? Najpierw w wers. 4 co tyczyło się Jerozolimy a potem 23 co dotyczyło już okresu tuż przed przyjściem. Dlatego uważam że trzeba te fragmenty analizować odrębnie mimo iż to jeden rozdział. Pamiętajcie że gdy Biblię pisano nie miał miejsce podział na żadne rozdziały czy wersety. Równie dobrze można by ten fragment więc podzielić właśnie w miejscu o którym napisałem...
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3799
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2010-12-23, 22:09   

Matuzalem napisał/a:
Ciekawe pytanie - też mnie to zastanawiało. Jak wspomniałem rozdział 24 mówi o tym co miało dotyczyć Jerozolimy a dopiero później o tym co miało świadczyć o ponownym widzialnym już przyjściu. Najpierw więc Jezus miał być obecny w niebie i za jego tamtej obecności miały dziać się pewne wydarzenia a następnie podobne choć nie identyczne miały świadczyć o jego rychłym przyjściu z powrotem. Wystarczy podzielić sobie ten fragment krechą między wersetami 22 i 23. Od 23-ego moim zdaniem Jezus mówił o swoim ponownym widzialnym przyjściu. Krótko przed mieli się pojawić fałszywi prorocy co dziś np. jest doskonale widoczne - wiele religii uważa że tylko ona jest the best. Ucisk też miał być ale jak powiedziałem - takiego jak był miało już nie być co nie znaczy że nie mogło być mniejszego. W końcu o wojnach w czasie końca mówią i inne fragmenty Biblii a te nie dotyczyły Jerozolimy. Odkąd Jerozolima była niszczona przez Rzymian nikt nie słyszał jednak by np. matki zjadały swe dzieci jak to tam miało miejsce. Zresztą jak czytać Objawienie to wydaje się że ten ucisk zacznie się dla ziemi właśnie od wyrzucenia Szatana z nieba. Wtedy jak mówi Biblia rozpocznie się tysiącletnie panowanie Jezusa (widzialne panowanie) - a na ziemi Armagedon w którym Szatan zostanie związany na 1000 lat... ale to już inna historia...

Coś przeoczyłem?
Sadzę, że jednak coś przeoczyłeś.
Twoja interpretacja byłaby zgodna z sensem wypowiedzi Jezusa, gdyby uwzględnić, że od 29 wersetu mamy do czynienia z retrospekcją wydarzeń po Wielkim Ucisku, o jakim mowa w wersetach od 15 do 22. Tymczasem konstrukcja całej wypowiedzi Jezusa nie pozwala na wyciągnięcie tego rodzaju wniosku, jaki zaprezentowałeś. Wszystko wskazuje, że gdy Jezus wspomniał o fałszywych prorokach, w tym miejscu odniósł pojawienie się ich akurat w okresie tego ucisku. Owszem, Chrystus mówił wcześniej także o fałszywych prorokach, np. w wersecie 5, jednak ta pierwsza grupa fałszywych proroków miała się pojawić przed okresem Wielkiego Ucisku, natomiast druga grupa miała się pojawić, lub też zwiększyć swoje natężenie w czasie owego Wielkiego Ucisku. Stąd też wersety od 15 do 28 dotyczą najprawdopodobniej całego czasu Wielkiego Ucisku, przy czym pierwsza część tego fragmentu, tj. wersety od 15 do 22 skupia się na poradach, jak należy się zachować w tym czasie ucisku, a druga część, tj. wersety od 23 do 28 dotyczą działalności fałszywych proroków, którzy mieli ogłaszać rzekomą obecność Chrystusa w jednym konkretnym miejscu. Od wersetu 29 mamy natomiast wzmiankę o znaku przyjścia Chrystusa.
Zgodzę się, że mogą być inne uciski, niż ten dotyczący Jerozolimy w I wieku n.e. jednak słowa Jezusa wypowiedziane na Górze Oliwnej krótko przed śmiercią wyraźnie wskazują, że Jezus mówił tylko o tym ucisku z I wieku n.e. a o innych uciskach w tym miejscu nawet nie wspomniał.
Cytat:
Mogę dodać tylko że Mateusz pisał ewangelię zdaje się z 10 lat po śmierci Jezusa i niejako połączył oba wątki razem. Zauważcie że dwa razy w tym rozdziale wspomina np. o fałszywych prorokach - po co? Najpierw w wers. 4 co tyczyło się Jerozolimy a potem 23 co dotyczyło już okresu tuż przed przyjściem. Dlatego uważam że trzeba te fragmenty analizować odrębnie mimo iż to jeden rozdział. Pamiętajcie że gdy Biblię pisano nie miał miejsce podział na żadne rozdziały czy wersety. Równie dobrze można by ten fragment więc podzielić właśnie w miejscu o którym napisałem...
Tak jak wspomniałem powyżej, dwie wzmianki o fałszywych prorokach odnoszą się do dwóch czasów działalności owych proroków. Pierwszy to okres przed Wielkim Uciskiem, a drugi okres w czasie Wielkiego Ucisku.

Przedstawię tu pokrótce, jak widzę chronologię wydarzeń jakie Jezus zapowiedział w rozdziale 24 Ewangelii wg Mateusza.
Pierwsza część tego rozdziału, tj. wersety od 1 do 28 mówią o czasie wojny żydowskiej z lat 66-74 n.e. przy czym tę wojnę należałoby podzielić na dwa okresy, tj. na okres przed zburzeniem świątyni jerozolimskiej w roku 70 n.e. czyli na lata od 66 do 70 n.e. Wtedy też pojawili się fałszywi prorocy i wzmianki o wojach, o czym mowa w wersetach 5 i 6. Również w tym czasie przyszły cesarz Wespazjan poprowadził wyprawę wojenną w ówczesnej Palestynie przeciwko narodowi żydowskiemu. Drugi okres obejmuje wydarzenia po zburzeniu świątyni aż do chwili zakończenia wojny, czyli lata od 70 do 74 n.e. gdy wojska rzymskie dowodzone przez Tytusa, syna cesarza Wespazjana, zdobyły Jerozolimę i zniszczyły świątynię, a następnie zaczął się okres pogromu Żydów, w jakim to okresie zginęło prawdopodobnie około miliona ludzi. W tym też czasie działała druga grupa fałszywych proroków wspomniana w wersetach od 23 do 28.
Dopiero po tym okresie wojny żydowskiej następuje znak obecności Chrystusa, o jakim mowa w wersetach od 29 i 30.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Matuzalem 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2010-12-24, 11:52   

Co do Twojej interpretacji rozdz. 24 nie powiem - jest ciekawa choć nie wszystko zrozumiałem - chyba mam za małą pamięć operacyjną ;)

Ostatnie zdanie zdaje się wskazywać co chciałeś mi przekazać. Piszesz "Dopiero po tym okresie wojny żydowskiej następuje znak obecności Chrystusa, o jakim mowa w wersetach od 29 i 30."
Dla mnie oczywistym jest że to proroctwo jeszcze się nie spełniło bo dotyczy przyjścia widzialnego. Wcześniej pytałeś "O ile Ciebie dobrze zrozumiałem uważasz, że obecność Chrystusa nastała dobre 30 lat wcześniej przed owym uciskiem, który miał dotknąć mieszkańców Jerozolimy."
Osobiście uważam że tak. Dlaczego? Mateusza 28:19,20 - Jezus powiedział że od chwili gdy idzie do Ojca (co wynika z porównania z innymi ewangeliami) otrzymał wszelką władzę czyli objął królowanie w niebie i co mówi dalej "odtąd jest obecny" ze swoimi uczniami... Pierwsza obecność rozpoczęła się więc właśnie te 30 lat przed wydarzeniami opisanymi w Mateusza rozdz. 24. Zresztą wynika to też z faktu zesłania Ducha Świętego na uczniów...

Wybacz prosty sposób pisania - dla mnie prostego człowieka tak to właśnie wygląda. Nadinterpretacja doprowadziła do powstania wielu odłamów chrześcijaństwa które to odłamy prześcigają się w objawianiu niby ukrytych prawd i doszukiwaniu się znaczeń tam gdzie dla mnie osobiście ich nie ma ;)
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3799
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2010-12-24, 16:11   

Matuzalem napisał/a:
Co do Twojej interpretacji rozdz. 24 nie powiem - jest ciekawa choć nie wszystko zrozumiałem - chyba mam za małą pamięć operacyjną ;)

Ostatnie zdanie zdaje się wskazywać co chciałeś mi przekazać. Piszesz "Dopiero po tym okresie wojny żydowskiej następuje znak obecności Chrystusa, o jakim mowa w wersetach od 29 i 30."
Dla mnie oczywistym jest że to proroctwo jeszcze się nie spełniło bo dotyczy przyjścia widzialnego. Wcześniej pytałeś "O ile Ciebie dobrze zrozumiałem uważasz, że obecność Chrystusa nastała dobre 30 lat wcześniej przed owym uciskiem, który miał dotknąć mieszkańców Jerozolimy."
Osobiście uważam że tak. Dlaczego? Mateusza 28:19,20 - Jezus powiedział że od chwili gdy idzie do Ojca (co wynika z porównania z innymi ewangeliami) otrzymał wszelką władzę czyli objął królowanie w niebie i co mówi dalej "odtąd jest obecny" ze swoimi uczniami... Pierwsza obecność rozpoczęła się więc właśnie te 30 lat przed wydarzeniami opisanymi w Mateusza rozdz. 24. Zresztą wynika to też z faktu zesłania Ducha Świętego na uczniów...
Jeżeli rozumieć obecność Chrystusa jako zesłanie Ducha Świętego na pierwszych uczniów w Dniu Pięćdziesiątnicy, to cała sprawa byłaby prosta. Jednak proroctwa i zapowiedzi dotyczą innego wydarzenia, i chodzi o całkowite przyjście Chrystusa, niekoniecznie widzialne. Końcowy fragment z Ewangelii wg Mateusza 28:19,20 w niektórych środowiskach jest sporny, i uważa się, zresztą nie bez podstaw, że brzmiał on inaczej. Nawet na ten temat była już dyskusja na forum. Niemniej jednak uważam, że Chrystus w pełni przyszedł w I wieku, a ściślej w latach siedemdziesiątych n.e. Natomiast na końcu czasów ma nastąpić jego objawienie wobec świata. Innymi słowy, uznaję jakby dwufazowe przyjście Chrystusa, składające się z Jego przyjścia i następującej po nim obecności, oraz z Jego objawienia w chwale, i datuję tę obecność Chrystusa od około 70 roku n.e.
Cytat:
Wybacz prosty sposób pisania - dla mnie prostego człowieka tak to właśnie wygląda. Nadinterpretacja doprowadziła do powstania wielu odłamów chrześcijaństwa które to odłamy prześcigają się w objawianiu niby ukrytych prawd i doszukiwaniu się znaczeń tam gdzie dla mnie osobiście ich nie ma ;)
Nie szkodzi, żeś prosty człowiek, bo i ja również za takiego się uważam. Nawet lepiej, że jesteś prosty, bo przynajmniej nie masz zaśmieconego umysłu niepotrzebnymi rzeczami.
Interpretacja jakichkolwiek tekstów biblijnych podlega ściśle określonym zasadom, i powinna się odbywać z uwzględnieniem w miarę największej ilości równoległych i analogicznych fragmentów. Gdy się odszuka te fragmenty i porówna z kluczowym fragmentem, wtedy zmniejsza się prawdopodobieństwo powstania nadinterpretacji. Ja osobiście uważam, że pogląd o obecności Chrystusa za jakim się opowiadam posiada mocne uzasadnienie w wielu tekstach Pisma.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Matuzalem 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 32
Wysłany: 2010-12-24, 22:53   

No dobra - podpowiesz w takim razie? Chętnie szczerze to zbadam bo jakkolwiek też uważam że Jezus miał przyjść dwa razy (niewidzialnie i widzialnie) to co do Jego obecności na dziś dla mnie moja interpretacja jest jaśniejsza. Dlatego w wolnej chwili podpowiedz co uważasz za dowód poparcia dla Twojego uzasadnienia. Co do 28:19,20 wiem co masz na myśli. Najprawdopodobniej jednak dopisano tam tylko słowa o chrzcie w imię Ducha i Ojca - reszta nie budzi takich kontrowersji.
 
 
wit
Wyznawca Istniejącego


Pomógł: 50 razy
Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 3799
Skąd: grudziądz
Wysłany: 2010-12-25, 21:52   

Matuzalem napisał/a:
No dobra - podpowiesz w takim razie? Chętnie szczerze to zbadam bo jakkolwiek też uważam że Jezus miał przyjść dwa razy (niewidzialnie i widzialnie) to co do Jego obecności na dziś dla mnie moja interpretacja jest jaśniejsza. Dlatego w wolnej chwili podpowiedz co uważasz za dowód poparcia dla Twojego uzasadnienia. Co do 28:19,20 wiem co masz na myśli. Najprawdopodobniej jednak dopisano tam tylko słowa o chrzcie w imię Ducha i Ojca - reszta nie budzi takich kontrowersji.
W końcowym fragmencie Ewangelii wg Mateusza nie tyle chodzi o rzekome zniekształcenie słów Jezusa poprzez dodanie zwrotu w imię Ojca i Ducha, co bardziej o zniekształcenie niemal całej wypowiedzi, i prawdopodobnie pierwotnie nie było w nim wzmianki o chrzcie w imię Jezusa, ale o pozyskiwaniu uczniów w imieniu Jezusa, czego potwierdzeniem może być paralelny fragment z Ewangelii wg Łukasza 24:47. Dodatkowo nie jestem pewien czy w zakończeniu była wzmianka o obecności Chrystusa wśród Jego wyznawców aż do końca świata. Zakładając jednak, że takie zakończenie było oryginalne należy zauważyć, że Chrystus wspomniał tu o zakończeniu świata w znaczeniu zakończenia pewnego wieku, epoki, ery, czy też porządku rzeczy, z racji użycia słowa eon, które to słowo nie oznacza świata fizycznego. To jest to samo słowo, którego użyto, gdy Chrystus pod koniec swego życia wyjaśniał uczniom w jaki sposób zakończy się świat, i wiele wskazuje, że końcowi świata miało towarzyszyć zniszczenie świątyni jerozolimskiej, co wiemy z historii, że stało się w 70 roku n.e. W takim układzie końcem świata byłoby zniszczenie świata żydowskiego wraz z jego religią Starego Przymierza, czyli z judaizmem świątynnym. Wtedy też zakończyła się, a właściwie została przerwana na pewien czas częściowa obecność Chrystusa ze swoimi uczniami. Bóg ustąpił pole antychrystowi, co przepowiedziano w 2 Liście do Tesaloniczan 2:1-12 na jakieś trzy i pół roku. Przez ten czas trzech i pół roku zapowiadany człowiek nieprawości prześladował starożytny Lud Boży. Owe prześladowania ustały w roku 74 n.e. gdy dobiegła końca wojna żydowska i w tym też czasie nastała, tym razem całkowita obecność Chrystusa. Mielibyśmy więc przerwę w obecności Chrystusa wśród swojego ludu w latach od 70 do 74 n.e. a który to okres jest równoległy z czasem Wielkiego Ucisku. Potwierdzenie tego można znaleźć w treści Listu do Hebrajczyków, gdzie najpierw w rozdziale 9 wersetach od 8 do 10 przepowiedziano, że system żydowski miał przestać istnieć wraz z upadkiem świątyni jerozolimskiej, a następnie Chrystus miał przyjść w celu rozpoczęcia Nowego Przymierza, i co za tym idzie ofiarowania zbawienia swojemu ludowi, o czym mowa w rozdziale 10 wersetach od 1 do 18.
_________________
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11