Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Maria Magdalena
Autor Wiadomość
belizariusz
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:30   

Madelaine
...niestety w tym wypadku wyznawca ma racje. Nigdzie w NT nie jest napisane, ze Maria Magdalena trudniłą sie nierządem
..a propos Łk 7, 36 - 50 - tam jest przypis (BT) mówiacy:
Cytat:
Nie jest nią Maria Magdalena (Łk 8,2), a tym mniej Maria z Betanii (Łk 10,39; J 11,1; J 12,3), jak to połączono dopiero w VI w. i tylko na Zachodzie.


Mt 26, 7-13 - także przypis (BT)
Cytat:
To jest Maria z Betanii, siostra Łazarza i Marty, jak zaznacza św. Jan (J 12,3)


Czyli jak to pisze w przypisie to ta z J 12, 3-8

Zeden z podanych przez Ciebie fragmentów nie opisuje Marii Magdaleny. Pismo Świete nie podaje jaki miała zawód, ani kim dokładnie była.
 
 
Madelaine
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:30   

Belizariusz - nie czytam przypisów do tysiąclatki.
 
 
belizariusz
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:30   

Czasem jednak warto poczytać przypisy :-)
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:31   

yarpen pisze:

Cytat:
A czy ja kiedykolwiek twierdziłem, ze opieram się jedynie na Biblii? Nie, więc nie muszę.
Za to ty tak, wiec mi wykaż, ze Wniebowizięcie NMP jest z nią sprzeczne.


hahaha.. czyli warto powiedziec "nie opieram sie na biblii" i juz mozesz sobie mowic co chcesz? :D :D :D

co do wniebowziecia marii to nie jest to przeciwne biblii ale tez tego w biblii nie ma... mozesz mi podac zrodla gdzie jest i kto to napisal?

madelaine,

w biblii nigdzie nie pisze ze maria, siostra marty to maria magdalena z ktorej Jezus wypedzil 7 zlych duchow (Lukasza 8:3). Owszem sa co do tego pewne spekulacje ze chodzi wlasnie o marie magdalene ale sa one tylko spekulacjami. Imie "maria magdalena" znaczy dokladnie "maria z magdali". magdala to bylo miasto na zachodznim wybrzezu jeziora galilejskiego. maria ktora namscila Jezusa olejkiem z kolei pochodzila z betanii. oczywiscie jest mozliwe ze maria z magdali przemiescila sie do betanii ale to wszystko moga byc tylko spekulacje. tak czy inaczej to czy to byla maria magdalena czy nie nie zmienia faktu ze w biblii nigdzie nie pisze ze byla ona prostytutka. grzesznica i cudzoloznica nie oznacza odrazu prostytutki.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Madelaine
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:31   


Wyznawco
Oczywiście masz rację, że nie oznacza prostytutki. Ja jednak mam takie zdanie, które opieram na osobistym przekonaniu i na tym, że Jezus wypedził z niej 7 demonow. Tak czy owak przekonamy sie o tym, kiedy porozmawiamy sobie z nia w niebie :wink:
Pozdrawiam Madelaine
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:32   

Madelaine napisał/a:

Ja jednak mam takie zdanie, które opieram na osobistym przekonaniu


Skoro na własnym przekonaniu i niczym wiecej, to raczej na niczym niz na czymś.
Ale to ze wielu myslicieli koscioła na siłe próbowało z Magdaleny zrobic prostutytke to niezbity fakt. Jak widac z twojego przekonania, ten wysiłek wydał swoje owoce. Kłamstwo powtarzane 100 razy staje sie prawdą. Zastanwiałas się dlaczego tak bardzo chcieli Magdalenie zaszkodzić, odebrac czesc i godnosc ?
 
 
Madelaine
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:32   

Paulina
Napisałam że opieram również na tym, że Jezus wypędził z niej 7 demonów.
A przekonanie jakie mam, mam na podstawie przytoczonych wyżej wersetów z Biblii. Nie trzeba być od razu prostytutką - wystraczy przespać się z paroma facetami, żeby doznać pohańbienia - zreszta nie musi być ich paru, czasem może byc jeden barbarzyńca. Samarytanka na przyklad - miała kliku mężów, a ten z którym była, kiedy rozmawiała z Jezusem nie był jej mężem. Ona także potrzebowała tego samego, czego potrzebowała Magalena - życia i żywej wody Ducha. Nie powiedziałam, że Magdalena była prostututką, ale z pewnością - dziewicą nie była.
A co do szkodzenia - to nikt nie szkodzi ludziom bardziej - niż faryzeusze!
Czy Biblia szkodzi ludziom mówiąc : "Wszyscy zgrzeszyli, nie ma kto by dobrze czynił, nie ma ani jednego"
"Każdy z nas na swoją drogę zboczył, a Bóg Jezusa dotknął karą za nas wszystkich"
Nikomu bardziej nie zaszkodzono niż Jezsowi - bo to o Nim mowiono, że wypędza demony mocą księcia demonów, bo to Jemu mówiono, że demona ma i szleje...
Paulino
Cześć i godność zabiera każdemu człowiekowi jedynie grzech.
To Jezus przywraca człowiekowi godność. On i nikt inny.
Gdyby nie było na świecie grzeszników - Jezus nie musiałby przychodzić na te ziemię jako Zbawiciel.

Każdy czowiek jest bez godności - kiedy zyje bez Boga. Jest bez godnoci i bez nadziei.
Dopiero Jezus - daje człowiekowi swoja sprawiedliwość, swoją królewska godność, swoje przebaczenie i swoje zbawienia.
Jesli ktoś chce być sprawiedliwy i godny z powodu swojego dobrego postępowania i "godnego " we własnych oczach życia (bo na przyklad nigdy nie trudnił się płatnym nierządem) - To Biblia mówi że:
"Nasza własna sprawiedliwość jest jak szata splugawiona".
Nikt nie jest godny, nikt nie jest sprawiedliwy i nikt nie jest dobry - dopóki nie zostanie oczyszczony we Krwi Jezusa ( nie we krwi kozła).


Paulina napisała
Skoro na własnym przekonaniu i niczym wiecej, to raczej na niczym niz na czymś.

Być może moje przekonanie jest dla Ciebie "niczym" - ale to własnie ono doprowadziło mnie do wiary w Jezusa jako Syna Bożego oraz mojego Pana i Zbawiciela
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:33   

Madelaine napisał/a:
Paulina napisała
Skoro na własnym przekonaniu i niczym wiecej, to raczej na niczym niz na czymś.

Być może moje przekonanie jest dla Ciebie "niczym" - ale to własnie ono doprowadziło mnie do wiary w Jezusa jako Syna Bożego oraz mojego Pana i Zbawiciela


Przepraszam nie chciałam obrazic. Nopisałam zbyt skrótowo. Powinno byc:

...czyli na niczym co jest w Biblli, niz na czyms.

Madelaine napisał/a:

Napisałam że opieram również na tym, że Jezus wypędził z niej 7 demonów. A przekonanie jakie mam, mam na podstawie przytoczonych wyżej wersetów z Biblii.

Czy o pozostałych osobach z których Jezus wygnał demony masz taką sama opinię? Czy ten z którego wygnał az legion demonów był w twoich oczach alfonsem?

A przytoczone prze ciebie wyzej wersety nie mówą wcale o Magdalenie tylko o jakies kobiecie niznanej z imienia.
Cytat:

Nie trzeba być od razu prostytutką - wystraczy przespać się z paroma facetami, żeby doznać pohańbienia - zreszta nie musi być ich paru, czasem może byc jeden barbarzyńca.


Skad wiesz czy Magdalena się wogóle z kims przespała?
Cytat:

Samarytanka na przyklad - miała kliku mężów, a ten z którym była, kiedy rozmawiała z Jezusem nie był jej mężem. Ona także potrzebowała tego samego, czego potrzebowała Magalena - życia i żywej wody Ducha. Nie powiedziałam, że Magdalena była prostututką, ale z pewnością - dziewicą nie była.

A kim była Magdalena? Moze do tego zacznijmy. Poszukaj wersetów które o niej mówią i ja opisują i zobaczymy co znajdziesz.


(1) Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu (2) oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; (3) Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

(Ew. Łukasza 8:1-3, Biblia Tysiąclecia)

Co to były za kobiety które usługiwały Jezusowi ze swojego mienia? Które kobiety posiadały własne mienie? Czy to były kobiety biedne i upadłe czy moze zamozne mężatki?
Zobacz ze Magdalena, jest wymieniona obok żony zarządcy. Czy żona zarządcy z powodu tego ze tak jak Magdalena została uwolniona od złych duchów była takze dziwką zdradzajacą swego męża? Czy tylko Magdanienie przypięto taką łatkę?

Czy przypadkiem one nie zachowywały się raczej jak swojego rodzaju bogate mecenaski utrzymujace Jezusa i apostołów?
A przeciez było 13 mężczyzn do wykarmienia, wiec nie mała grupka.
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:33   

ja rowniez uwazam ze utozsamianie marii magdaleny z prostytutka lub cudzoloznica jest troche dziwne. mi sie caly czas zdaje ze wielu ludziom sie myla Marie.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
hefa
Gość
Wysłany: 2006-06-03, 10:33   

Madelaine napisał/a:
Namaszczenie Jezusa przez grzesznicę w domu faryzeusza
Ewangelia Łukasza 7 ( 36 - 50)
Ewangelia Mateusza 26 (7 - 13)
Ewangelia Jana 12 ( 3 - 8)
Ewangelia Łukasza mówi wyrażnie o grzesznicy, a Mateusza i Jana wskazuje , że chodziło o Marię Magadlenę.

"A oto pewna kobieta z tego miasta, grzesznica, dowiedziawszy się, iz zasiada przy stole w domu faryzeusza, przyniosła alabastrowy słoik olejku. I stanawszy z tyłu u jego nóg, zaplakała, i zaczęła lzami zlewać nogi jego i wlosami swojej glowy wycierać, a całując jego stopy, namaszczała je olejkiem.
Ujrzawszy to faryzeusz, który go zaprosil, mówił sam w sobie: Gdyby ten był prorokiem, wiedziaby, kim i jaka jest ta kobieta, która go dotyka, bo to grzesznica."


Ciekawe skąd faryzeusz wiedział, że ta kobieta jest grzesznicą?
Bardzo możliwe, że był u niej porzedniego dnia, albo on , albo jego koledzy z synagogi?


Witam!!

Wydaje mi się,że nie dokładnie przeczytałas teksty które zacytowałaś.
W Ew.Łukasza 7:36-50 jest zupelnie inny czas i miejsce i osoby.No i nie jest podane imie tej kobiety grzesznej.Oczywiście,że mogła być to jakaś Maria [imie to było bardzo częste w tamtym czasie]
Warto dokładnie przeczytać caly rozdział.Natomiast Ew.Mat. i Ew. Jana wyraźnie mówią o miejscu i czasie. Bylo to przed ukrzyzowaniem Jezusa. w Betani u Śzymona tredowatego [który zreszta juz nie żył] był on ojcem Łazarza Marty i Marii. Własnie to ta miła dla Jezusa Maria która kiedykolwiek on byl w Betani to caly czas sluchała jego słów, pewnie pamietasz,że nawet Marta się denerwowała,że jej nic nie pomaga tylko slucha.Ta Maria wylała ten olejek na głowę Jezusa, w tym czasie przed smiercią. Tamta kobieta z Łukasza też wylała olejek pewnie z radości,że ją obronił przed ukamienowaniem za jej grzechy, ale to nie ten czas.
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-02-10, 22:04   

Historie Marii Magdaleny i jej kontakty z Jezusem słuzyc moga fla poznania stosunku Jezusa do kobiet. Szczególnie dla tych, co wysilaja sie by go we wszystkim nasladować.
A jak Jezus traktował kobiety
Jezus okazywał wszystkim ludziom tkliwe współczucie, co było też widoczne w jego sposobie odnoszenia się do kobiet. Pewnego razu szukała go w tłumie niewiasta, która od 12 lat cierpiała wskutek upływu krwi. Ze względu na swą dolegliwość była nieczysta pod względem ceremonialnym, toteż w ogóle nie powinna się tam znajdować (3 Mojżeszowa 15:25-27). Jednakże ogarnięta rozpaczą niepostrzeżenie podeszła z tyłu do Jezusa.
Kiedy dotknęła jego szat, natychmiast została uleczona!
Jezus szedł wtedy do domu Jaira, którego córka poważnie zachorowała, ale się zatrzymał. Poczuł, iż wyszła z niego moc, i chciał zobaczyć, kto go dotknął. W końcu owa kobieta zbliżyła się z drżeniem i przed nim upadła.
Jak postapił Jezus?
Czy Jezus zganił ją za to, że przebywa w tłumie albo że bez pozwolenia dotknęła jego szat?
Przeciwnie, okazał się dla niej .bardzo serdeczny i życzliwy. Powiedział: Córko twoja wiara cię uzdrowiła.
Był to jedyny przypadek, gdy Jezus, bezpośrednio zwracając się do kobiety, użył określenia „córko". Kiedy usłyszała to słowo, z pewnością kamień spadł jej z serca! (Mateusza 9:18-22; Marka 5:21-34).
Czy nie jest to dla mężczyzn wspaniały przykla? Ilu mężczyznom dzisiaj potrzebny byłby taki wzór, i żeby go nasladowali!
Dlaczego tak postąpil?
Jezus nie trzymał się sztywno litery Prawa. Rozumiał jego ducha oraz potrzebę okazywania drugim miłosierdzia i współczucia.
Widział rozpaczliwe położenie tej schorowanej kobiety oraz uwzględnił fakt, iż do działania pobudziła ją wiara.
W ten sposób dał dobry przykład chrześcijańskim mężczyznom, a zwłaszcza nadzorcom. Jeżeli chrześcijanka boryka się z problemami osobistymi albo z jakąś szczególnie trudną sytuacją, starsi powinni starać się spojrzeć poza bezpośrednie słowa lub czyny i wziąć pod uwagę okoliczności oraz motywy jej postępowania.

Dzięki takiej wnikliwości i roztropności dostrzegą, że zamiast rad i skarcenia być może potrzeba cierpliwości, zrozumienia i współczucia.
Kiedy Jezus przebywał na ziemi, tradycje rabiniczne zabraniały kobietom zeznawać w charakterze świadków.
Książka Palestine in the Time of Christ (Palestyna w czasach Chrystusa) podaje:
„W niektórych sytuacjach kobietę traktowano niemal jak niewolnika. Na przykład nie mogła ona świadczyć w sądzie, z wyjątkiem potwierdzenia śmierci męża".
Nawiązując do Księgi 3 Mojżeszowej 5:1, Miszna wyjaśnia: „[Prawo dotyczące] .przysięgi świadectwa' odnosi się do mężczyzn, ale nie do kobiet" {Szewuot 4:1).

Jednak to, co się zdarzyło wkrótce po zmartwychwstaniu Jezusa, rankiem 16 Nisan 33 roku n.e.
Kto pierwszy zobaczył wskrzeszonego Jezusa i doniósł pozostałym uczniom, że ich Pan powstał z martwych? Niewiasty, które wcześniej widziały, jak Jezus umierał przybity do pala (Mateusza 27:55, 56, 61).
Pierwszego dnia tygodnia skoro świt kilka kobiet, wśród nich Maria Magdalena, przyszło do grobu i przyniosło wonne korzenie, by natrzeć ciało Jezusa.
Zobaczyły, iż grobowiec jest pusty, Maria pobiegła powiadomić o tym Piotra i Jana.
Inne pozostały na miejscu. Wkrótce ukazał się im anioł i oznajmił, że Jezus został wskrzeszony. „Idźcie szybko, i powiedzcie jego ucz¬niom"-polecił. Kiedy śpieszyły przekazać tę informację, zjawił się przed nimi sam Jezus. Rzekł im: „Idźcie, powiedzcie mo¬im braciom" (Mateusza 28:1-10; Marka 16: l, 2; Jana 20:1, 2).
Pogrążona w smutku Maria Magdalena, nie wiedząc nic o pojawieniu się anioła, wróciła do pustego grobu. Tam ukazał się jej Jezus, a gdy go w końcu rozpoznała, rzekł:

Idź do moich braci i powiedz im: .Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego'" (Jana 20: 11-18; porównaj Mateusza 28:9, 10).

Jezus mógł się ukazać najpierw Piotrowi, Janowi lub jakiemuś innemu wiernemu mężczyźnie. Wyróżnił jednak wspomniane kobiety, czyniąc je pierwszymi naocznymi świadkami swego zmartwychwstania.
Nakazał im też, by powiedziały o tym jego naśladowcom.
Jak ci mężczyźni początkowo zareagowali? Sprawozdanie podaje:
Te wypowiedzi wydały im się niedorzecznością i nie wierzyli niewiastom" (Łukasza 24:11).
Czyżby mieli trudności z uwierzeniem owemu świadectwu, bo pochodziło od kobiet? Jeśli tak, to z czasem otrzymali wiele dowodów potwierdzających, iż Je¬zus został wskrzeszony (Łukasza 24:13-46; l Koryntian 15:3-8).
Kolejna nauka dla chrzescijan.
W dobie obecnej chrześcijańscy mężczyźni postępują mądrze, gdy biorą pod uwagę spostrzeżenia swych duchowych sióstr (1 Mojżeszową 21:12).

Przeanalizowanie stosunku Jezusa do kobiet naprawdę jest pokrzepieniem.
Jezus zawsze był współczujący i odnosił się do nich w sposób całkowicie zrównoważony - ani ich przesadnie nie wywyższał, ani nie poniżał (Jana 2:3-5). Odrzucał tradycje rabiniczne, które ograbiały kobiety z godności i unieważniały Słowo Boże (Mateusza 15:3-9).
Jezus szanował i poważał kobiety, czym wyraźnie pokazał, jak na tę sprawę zapatruje się Jehowa Bóg i (Jana 5:19).
To skupienie uwagi na Marii Magdalenie ludzie bez wiary uznali za podstawe do różnych beletrystycznych watków. Wpadli we własne sidła, bo zagubili prawdę.
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10