Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Cudzołóstwo duchowe
Autor Wiadomość
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-04-12, 20:28   

kesja napisał/a:
NO gratuluje ci KATOLICKIEGO MYSLENIA - Obliczen i rozwagi :-D

Jaszua powiedział -ZNAK- TRZY DNI - TRZY NOCE .
brawo brawo

Katolicy nie wzięli tego co robia na Wiekanoc i w poszczególne dni z powietrza.
Jedna fakt, iz dla nich nie ma znaczenia data 14 NISAN świadczy dobitnie, że im chodzi o inne wydarzenie i inne święto wcale nie zwiazane z Jezusem i nauką o okupie.
Czynią tak jak chcą, ze względu na swe rozumienie. Jednak jest to dalekie od przekazu biblijnego i dalekie od tego co Jezus nakazał.
Dowód?
W tym roku 14 NISAN - to 2 kwietnia.
Katolicka Wielkanoc to od 5 kwietnia wielki czwartek do 9 kwietnia lany poniedzialek-
nawet ich duchowi przywódcy nie umieja tego wyjaśnic i wskazać na podstawy biblijne takiego układu. Zupełnie nie ma powiązania z datą 14 NISAN.
Ważniejsze są dni tygodnia. :mrgreen:
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
explorer 
explorer


Wiek: 62
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 54
Wysłany: 2007-05-28, 13:55   

mirek napisał/a:
Jezus bowiem umarł w roku 30 ne (...), a nie 33 ne.

To twierdzenie jest skutkiem przedkładania źródeł pozabiblijnych nad informacje ze Słowa Bożego.

Jan Chrzciciel rozpoczął swą misję w 15 roku panowania Tyberiusza (Łukasza 3:1-2).
Tyberiusz rozpoczął swe panowanie w 14 r. n.e. (vide )
Jan Chrzciciel więc rozpoczął swą działalność na początku kwietnia 29 r. n.e.
Jezus był młodszy od Jana o pół roku (Łukasza 1:36),
zaczął więc swoją działalność pół roku później niż Jan,
- gdy osiągnął wiek 30 lat (Łukasza 3:21-23) dał się ochrzcić i przystąpił do działania,
co miało miejsce na początku października 29 r. n.e. (urodził się więc w 2 r. p.n.e.).

Służba Jezusa trwała 3,5 roku, zatem Jego śmierć miała miejsce w roku 33 n.e. w dniu 14 Nisan.


--
explorer
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-05-29, 19:23   

TEMAT: "cudzołóstwo duchowe"
To sprzeniewierzenie sie przymierzu zawartemu z Jehową.
Biblia pokazuje tego przykłady.
Pokazuje jak dopuszczali się tego rodowici Izraelici, gdyż naruszając przymierze Prawa, parali się religią fałszywą, której obrzędy łamały siódme przykazanie i były związane z kultem płci.
Zresztą Jezus z podobnych powodów nazwał współczesnych sobie Żydów 'pokoleniem cudzołożnym'.
Podobnie dzisiaj oddani Jehowie chrześcijanie objęci nowym przymierzem dopuszczaliby się cudzołóstwa duchowego, gdyby się kalali przyjaźnią z teraźniejszym systemem rzeczy.
"Nie wolno ci cudzołożyc" - jedno z dekalogu.
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
adelfos


Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 351
Wysłany: 2007-05-30, 12:57   

Biblia mówi, że małżonkowie mają nie unikać wzajemnego pożycia, gdyż to prowadzi do códzołostwa. Ja tak sobie myślę, że skutkiem odrzucenia przez świadków Jehowy modlitwy do Jezusa (na początku badacze modlili się-i dziś też to czynią) jest popadniecie w przesadne obliczanie, wykręcanie Pism..aby udowodnic, a to drugą klase, a to to...zacytuje tylko jeden fragment, który mam nadzieje, że wstrząśnie tymi, którymi wstrząsnąć ma

i nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary 1 Tym 1:4
_________________
Nie cofaj się przed wyzwaniami życia.
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13741
Wysłany: 2007-05-30, 13:25   

adelfosie... czyzbyś pomylił tematy? Tu mowa o cudzołóstwie duchowym.
Nie każ mi dostrzegać w twoich postach postawy anty-ŚJ. mamy tu takich kilku. Witaj w ich klubie :mrgreen:
Moja dygresja... ktoś zacznie o 'cudzołustwie' a ty skończysz na ŚJ. Ktoś poruszy temat zbawienia - ty dorzucisz coś o ŚJ. Inny toczą dyskusję o Bogu - ty wtrącisz, jak to ŚJ źle Go postrzegają...
Pragniesz wstrząsać nimi i przyprowadzać ich chcesz do upamietania?
Kolejny...
(w temacie Modlitwa ŚJ, wyjaśnij więc, jakie konsekwencje grożą mi z tytułu tego, że nie modlę się do Jezusa tylko poprzez niego, powołując się na jego imię?)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
adelfos


Dołączył: 29 Maj 2007
Posty: 351
Wysłany: 2007-05-30, 14:30   

Upomnij swojego brata Miłującego Prawdę, a mi pozwól się wypowiadać tak, jak chcę. Tym, że coś dopowiem o śJ nie łamie regulaminu, ale owszem, jeżeli robie to zbyt często i zbyt napastliwie-przepraszam. Ja nie jestem anty-śJ. Dawniej taki byłem. Teraz dopiero widzę, jak bardzo kłamie się o śJ, aby przedstawić ich w jak najgorszym świetle. Choć nie znam Cię dobrze, darzę Cię sympatią, nie licz jednak, że przez to zacznę nie reagować na głoszenie czegoś, co jest przeciwne Pismom

Pozdrawiam
_________________
Nie cofaj się przed wyzwaniami życia.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2007-05-30, 15:16   

Miłujący prawdę napisał/a:
TEMAT: "cudzołóstwo duchowe"
To sprzeniewierzenie sie przymierzu zawartemu z Jehową.
Biblia pokazuje tego przykłady.
Pokazuje jak dopuszczali się tego rodowici Izraelici, gdyż naruszając przymierze Prawa, parali się religią fałszywą, której obrzędy łamały siódme przykazanie i były związane z kultem płci.
Zresztą Jezus z podobnych powodów nazwał współczesnych sobie Żydów 'pokoleniem cudzołożnym'.
Podobnie dzisiaj oddani Jehowie chrześcijanie objęci nowym przymierzem dopuszczaliby się cudzołóstwa duchowego, gdyby się kalali przyjaźnią z teraźniejszym systemem rzeczy.
"Nie wolno ci cudzołożyc" - jedno z dekalogu.



EMET:
Jak wiele pojęć w Biblii, tak pojęcie "cudzołóstwo" posiada wymiar pozaliteralny, że tak powiem.

I tak w [Liście] Jakuba 4: czytamy ---
"Cudzołożnicy, czyż nie wiecie, że przyjaźń świata jest wrogiem Boga? Kto więc chciałby być przyjacielem świata, staje się wrogiem Boga." -- Przekład z edycji KUL-Pallttinum. ks. F. Gryglewicz, ed. z roku 1959.
Oto przykładowy komentarz tegoż translatora i komentatora ---
"4. "Cudzołożnicy" (< moichalides > /zapis w książce po grecku; E./), dosłownie: cudzołożnice /jak np. w NŚ, E./). Pisarze niektórych kodeksów wyrażenie to rozumieli dosłownie. Wydawało im się, że św. Jakub niesłusznie się zwraca tylko do niewiast, a pomija mężczyzn, i dlatego sformułowali pierwsze słowa: < moichoi kai moichalides > /zapis po grecku, E./. Cudzołożnicy jest tutaj słowem mającym przenośne znaczenie. Forma żeńska jest użyta właśnie ze względu na przenośnię wziętą ze Starego Testamentu. Związek pomiędzy wybranym narodem a Bogiem wielokrotnie był przedstawiany w Starym Testamencie jako związek małżeński, przy czym naród był przedstawiany jako oblubienica. Oddawanie kultu bożkom pogańskim przez ten naród uważano za cudzołóstwo wobec Boga prawdziwego (Oz/easza/ 2, 2; 9, 1 itp.). Metafora małżeństwa w Nowym Testamencie również występuje (2 Kor/yntian/ 11, 2; Ef/ezjan/ 5, 22-24; Rz/ymian/ 7, 3 n; Apok/alipsa/ 19, 7; 21, 9), a ci ludzie, którzy nie chcą słuchać nauk Chrystusa Pana, nazwani są generacją cudzołożną (Mt/Mateusza/ 12, 39; 16, 4; Mk/Marka/ 8, 38). Św. Jakub zatem -- nawiązując do tej metafory -- tych, którzy nie z Bogiem szukają związku, ale ze światem, nazywa cudzołożnicami.
Słowa "czyż nie wiecie" nawiązują do katechezy, w czasie której wszystkich wiernych pouczano, jak się należy ustosunkować do do świata (zob. 1, 27). Wyrażenie "przyjaźń świata" mówi o nieodpowiednim przywiązaniu do dóbr materialnych i do tego, co w poglądach ludzi jest przeciwne nauce Chrystusa pana. "Jest wrogiem Boga" w Wulgacie zostało przetłumaczone: inimica est Dei." -- strona 112, lewa i prawa kolumna.

Ów - sygnalizowany - werset Jakuba 1:27 jest oddany przez Gryglewicza tak --
"Pobożność czysta i dziewicza wobec Boga i Ojca jest taka: nieść pomoc sierotom i wdowom w ich utrapieniach, nieskalnym się zachować od świata."
W przypisie do tego tekstu komentator pisze: " Świat", podobnie jak u św. Jana, oznacza nie wszechświat, ale tych ludzi, którzy, którzy wrogo byli ustosunkowani do Chrystusa Pana i jego nauki. To negatywne określenie zwracało specjalną uwagę na ich niski stan moralny, przed którym Apostoł broni swoich wiernych." -- str. 76, prawa kolumna.

Ciekawy jest też tekst 1 [Listu] Jana 2:15 --
"Nie miłujcie świata ani tego, co na świecie. Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości do Ojca;" [NŚ]
Tenże sam F. Gryglewicz tak komentuje w przypisie --
"Wyrażenie "to, co jest na świecie" wskazuje nie na stworzenia Boże żyjące na świecie, które same w sobie są dobre, ale na wyliczone w następnym wierszu /w. 17, 1 Jana, r. 2; E./ pożądliwości. Nie można pogodzić miłości świata i związanych z nią pożądliwości z miłowaniem Boga (Jak/uba/ 4, 4; Mt/Mateusza/ 6, 24). Mówił o tym już Chrystus Pan: "nikt nie może dwom panom służyć" (Mt/Mateusza/ 6, 24; Łk/Łukasza/ 16, 13), a temat ten powtarzano w pierwotnej katechezie (1 Kor/yntian/ 2, 12; 3, 19; Jak/uba/ 1, 27; 4, 4; por. 2 Kor/yntian/ 6, 15).
W ostrzeżeniach przed miłowaniem świata Apostoł bierze pod uwagę życie wiernych z jego praktycznej strony. Nie zakazuje więc życia na świecie, gdyż wierni znajdują się pomiędzy poganami i muszą z nimi współżyć. Nie zakazuje również korzystania z tego, co jest dobre na świecie. Daleki jest od tego, aby polecać porzucenie świata dla pustelniczego życia, jak to robili anachoreci, a przed nimi członkowie sekty znad Morza Martwego. Zakazuje tylko miłości do świata, gdyż miłość Boga-Ojca musi objąć całe serce każdego wiernego." -- str. 372 u dołu i 373, lewa i prawa kolumna.
Edycja KUL-Pallottinum, Tom XI, "Listy katolickie", edycja 1959.



Stephanos., ps. EMET
 
 
Miłujący prawdę 

Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 1134
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-05-31, 11:45   

adelfos napisał/a:
Upomnij swojego brata Miłującego Prawdę

Dlaczego chcesz mnie upomniec?
Bardzo proszę nie koncentrujmy się na sobie ale na temacie.
Jednak tym najważniejszym tematem zawsze będzie "prawda".
Każdy ma i może mie swoje zdanie. Jednego zdanie zgodne jest z tym przekazam inne z innym.
Czy jednak ktokolwiek z nas będzie trzymał się swego poglądu od chwili w której stwierdzi iż nie jest on prawdziwy?
Problem jest więc w zrozumieniu, w poznaniu.
Jednak z poznaniem Boga sprawa wygląda inaczej.
Jak?
Mówi o tym ten werset:
"Jana 6:44:"Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie posłał, go nie pociągnie; a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim".
I ten:
"Jana 8:31,32: "I przemówił Jezus do Żydów, którzy mu uwierzyli: "Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"".

Tym czynnikiem blokującym poznanie Boga jest "cudzołóstwo duchowe".
"Wiara bez uczynków jest martwa"
_________________
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 10