Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Biblijne zmiany
Autor Wiadomość
Artur97

Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 39
Wysłany: 2013-11-19, 21:13   

Dzięki że wpadłeś Obserwator. Myślę że pora zamknąć rozmowę bo dowiedziałem się tego czego chciałem. Z twoich wypowiedzi wynika że musisz mocno wierzyć przy tym nie pozbywając się trzeźwego myślenia i analizowania informacji. Brawo. Dzięki wszystkim za to że pisaliście i wyszła z tego fajna dyskusja. ^^ hehe. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy a to się ceni i wymaga od takiego forum.

PS: Jeśli będę miał jakieś inne pytania to się udam na tą też stronę. Jeszcze raz wielkie dzięki.
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-19, 22:10   

Cytat:
Znam wielu pogan, ale zwracających się do Zeusa nie widziałem. Chyba że siebie wliczasz. :crazy:

Jasne, że nie widziałeś bo ich nie ma. Chociaż w Grecji odradza się wiara grecka, tak jak w Polsce rodzimowierstwo(więc mógłbyś spotkać jakbyś naprawdę głęboko szukał), choć mało ma to wspólnego ze starożytnością. W starożytności byli tacy co wyznawali Zeusa, i też czyniono mu posągi i jakoś nikt nie wierzył, że posąg jest Zeusem, tylko modlono się do Zeusa przez posąg, tak jak to robią dzisiejsi chrześcijanie. Tak samo wyznawcy Baala modlili się do niego mając przed sobą posąg. Egipcjanie też nie uważali posągu za Amona, tylko za jego podobiznę i modląc się modlono się do Amona a nie posągu. Nie ma więc żadnej różnicy między praktykami pogańskimi a tymi występującymi dziś w Kościele Katolickim i Prawosławnym. To, że jakiś kamień czy drzewo jest dosłownie bogiem, to musiałbyś szukać wśród prymitywnym plemion.

Cytat:
Co za głupoty wypisujesz. Opamiętaj się.
Paplasz aby paplać.
Ojciec nie zna godziny?
Na dodatek kłamiesz, bo wiele przekładów ma inaczej niż piszesz.
Zresztą nawet w przekładach, gdzie podają że "tylko Ojciec" to chyba jest to jednoznaczne, co?

Powinieneś się czepiać tego co autor, czyli ja, chciałem przekazać i jakie wnioski przedstawiam, a nie czepiać się błędu, który każdy na forum dostrzegł, że to błąd w pisaniu, a nie w niewiedzy.
Poza tym nie kłamie bo wiele przekładów nie uwzględnia słów "ANI SYN" w Ewangelii Mateusza. Choćby Biblia Tysiąclecia dostępna w internecie - chyba że jest nowsza wersja, której nie ma w internecie a to uwzględnia. Poza tym nie uwzględnia Biblia Gdańska, Biblia Brzeska, więc troche ich jest. Nie pisalem, że wszystkie polskie przekłady tej frazy nie zawierają, więc trudno posądzić o kłamstwo, bo wiem że są takie co owe słowa zawierają.
Cytat:

Historia nie jest tak prosta jak gościu piszesz.
Jak ktoś bierze się za krytykę to to nie powinien pocieszać sam siebie kilkoma zdawkowymi ogólnikami. Sztaby największych biblistów wiodą spory, do dziś. A tu forumowicz na "100 procent" obala wszystko.
Śmiechu warte. :crazy:

Potrafisz tylko odpowiadać w stylu "nie bo nie" lub "nie masz racji bo nie masz racji a ja mam rację", co nie jest żadnym argumentem w dyskusji. Większość uczonych jest zgodna, że to jest późniejszy dodatek i nic więcej, skąd chrześcijanie zaczerpnęli wiedze o tej historii od judeochrześcijan. Tylko betonowa mniejszość tego nie uznaje. Niby który z manuskryptów wczesnych ma go zapisanego?
Papirus Bodmer II, Papirus Bodmer XIV-XV, Kodeks Synajski, Kodeks Watykański, Kodeks Aleksandryjski? Gdyby była to pierwotna część Ewangelii Jana to ową historie zawierałyby wszystkie manuskrypty, bo to dość niepojęcie by tak duży kawałek wyciąć przez tyle manuskryptów, i to przez wszystkie wczesne.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-19, 22:47   

meritus napisał/a:
BLly - czy mógłbyś podać jakieś wskazówki co do źródeł naukowych podanej przez ciebie tezy o dodaniu fragmentu o cudzołożnicy do Ewangelii wg św. Jana?

Postaram się znaleźć coś dodatkowego poza tym co zacytowałem ShadolLady86, ponieważ jutro idę do biblioteki uniwersyteckiej. Ale nie obiecuje, że coś znajdę. Pozdrawiam
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-11-20, 09:30   

Ciekawie o historii z kobietą cudzołożną wypowiada się właśnie Bart D. Ehrman. Nie mam książki pod ręką, ale zwrócił on uwagę na fakt, że autor owego fragmentu o cudzołożnicy nie znał do końca prawa żydowskiego. Kobieta zamężna była w większości w Judaizmie postrzegana jako własność mężczyzny. Tak więc mężczyzna który cudzołożył z żoną swojego bliźniego sięgał po "nieswoją własność" i także, a może przede wszystkim, podlegał każe śmierci.

Cytat:
(22) Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela. [Deut 22: 22]


W owym agrafonie do Jezusa przyprowadzają tylko kobietę cudzołożną, bez mężczyzny, który z nią cudzołożył. On również według Prawa powinien być ukarany śmiercią.
Owa kobieta musiała być kobietą zamężną. Gdyby była panną, wróciłaby do ojca zhańbiona, ale nie groziłaby jej kara śmierci.
 
 
Eliot 


Pomógł: 360 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 4174
Wysłany: 2013-11-20, 09:50   

ShadowLady86 napisał/a:
Ciekawie o historii z kobietą cudzołożną wypowiada się właśnie Bart D. Ehrman. Nie mam książki pod ręką, ale zwrócił on uwagę na fakt, że autor owego fragmentu o cudzołożnicy nie znał do końca prawa żydowskiego. Kobieta zamężna była w większości w Judaizmie postrzegana jako własność mężczyzny. Tak więc mężczyzna który cudzołożył z żoną swojego bliźniego sięgał po "nieswoją własność" i także, a może przede wszystkim, podlegał każe śmierci.

Cytat:
(22) Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela. [Deut 22: 22]


W owym agrafonie do Jezusa przyprowadzają tylko kobietę cudzołożną, bez mężczyzny, który z nią cudzołożył. On również według Prawa powinien być ukarany śmiercią.
Owa kobieta musiała być kobietą zamężną. Gdyby była panną, wróciłaby do ojca zhańbiona, ale nie groziłaby jej kara śmierci.



Bardzo ciekawa uwaga :idea:
_________________
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-11-20, 11:14   

Zaś poruszając temat reinkarnacji, to przynajmniej kilku ojców kościoła wierzyło w reinkarnację lub ją dopuszczało jako prawdopodobną. Tutaj fragment Dialogu z Żydem Tryfonem Justyna Męczennika. Konkretnie rozdział IV: Dusza sama z siebie nie może ujrzeć Boga.

[Tryfon] „Powiedz mi jednak, czy dusza może zobaczyć Boga wtedy, kiedy jest w ciele, czy dopiero, gdy to ciało opuści?”

[Justyn] „Dopóki istnieje w ludzkim kształcie, jest dla niej możliwe – ciągnąłem dalej – osiągnięcie tego za pomocą umysłu, a szczególnie, gdy zostaje od ciała uwolniona, gdy sama istnieje osobno, otrzymuje w posiadanie to, co zwykła całą sobą nieustannie kochać”.

[Tryfon] „Czy będzie ona o tym pamiętać, o tym oglądaniu Boga, gdy znajdzie się znów w człowieku?”

[Justyn] „Nie tak to widzę” – odrzekłem.

[Tryfon] „Jakaż więc korzyść dla tych, którzy zobaczyli Boga? Albo co zyskuje ten, który zobaczył więcej w porównaniu z tym, który nie zobaczył, chyba, że pamięta on to, co zobaczył?”

[Justyn] „Nie umiem powiedzieć” –odpowiedziałem.

[Tryfon] „A na czym polega cierpienie tych, którzy nie stali się godni takiego widzenia?” –
powiedział on.

[Justyn] „Oni zostają uwięzieni w ciałach pewnych dzikich zwierząt, i to jest ich karą”.

[Tryfon] „Czy zdają oni sobie sprawę z tego, że właśnie z takiego powodu żyją w takiej formie i że popełnili jakiś grzech?”

[Justyn] „Nie sądzę”.

[Tryfon] „Wobec tego kara, którą ponoszą, jak się zdaje, nie przyniesie żadnego pożytku, co więcej, powiedziałbym nawet, że nie są oni ukarani, skoro kary nie są świadomi”.

[Justyn] „Niezupełnie”.

[Tryfon] „W takim razie dusze ani nie mogą zobaczyć Boga, ani nie przechodzą do innych Ciał; gdyby bowiem wiedziały, że ponoszą karę, lękałyby się później popełnić nawet najmniejszy grzech. Mogą jednak dostrzec, że Bóg istnieje i wtedy zdobywać zasługi swą prawością i pobożnością, co do tego, całkowicie się z tobą zgadzam” – powiedział on.

[Justyn] „Masz rację” – odpowiedziałem.


Tłumaczenie według ks. Jarosława Brylowskiego.

Zarówno Justyn jak i inni ortodoksi piszący o reinkarnacji powołują się na Platona. Widocznie więc grecka filozofia przeszła w jakiś sposób do Chrześcijaństwa. Może niedługo wstawię jeszcze kilka innych cytatów.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2013-11-20, 14:14   

Jeszcze kilka przykładów do zastanowienia:


To dzieciństwo moje dawno już umarło, a ja żyję. Ty zaś, Panie, żyjesz zawsze i nigdy w Tobie nic nie umiera. Przed początkami wieków, przed wszystkim, o czym można powiedzieć, że się stało wcześniej — Ty jesteś. I Bogiem jesteś, Panem wszystkiego, co stworzyłeś. W Tobie istnieją przyczyny wszystkiego, co niestałe, trwają niezmienne podstawy wszystkich rzeczy zmiennych, żyją wieczne uzasadnienia wszystkiego, co nieobliczalne i co przemija w czasie. Ulituj się, Panie, nade mną biednym; racz mnie oświecić. Czy niemowlęctwo nastąpiło u mnie po jakimś okresie już umarłym? Czy tym poprzednim okresem był czas, gdy przebywałem w łonie matki? I o tym nieco się dowiedziałem; widzę też przecież kobiety w ciąży. A jeszcze przed tym okresem, jeszcze wcześniej? Panie mój, Panie umiłowany! Czy byłem już gdziekolwiek? Czy byłem — już wtedy — kimś?

Augustyn z Hippony: Wyznania Księga I: 6: 9

A i w Biblii jest jeden fragment warty zastanowienia:

Cytat:
(1) /Jezus/ przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. (2) Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice? [J 9:1-2]


Skoro człowiek jest niewidomy od urodzenia, to jak owa ślepota hipotetycznie mogła być winą za grzechy, które on popełnił?
 
 
Obserwator 
Forum exŚwiadków


Wyznanie: https://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php
Pomógł: 62 razy
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 6548
Wysłany: 2013-11-20, 17:17   

ShadowLady86 napisał/a:
Ciekawie o historii z kobietą cudzołożną wypowiada się właśnie Bart D. Ehrman. Nie mam książki pod ręką, ale zwrócił on uwagę na fakt, że autor owego fragmentu o cudzołożnicy nie znał do końca prawa żydowskiego. Kobieta zamężna była w większości w Judaizmie postrzegana jako własność mężczyzny. Tak więc mężczyzna który cudzołożył z żoną swojego bliźniego sięgał po "nieswoją własność" i także, a może przede wszystkim, podlegał każe śmierci.

Cytat:
(22) Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela. [Deut 22: 22]


W owym agrafonie do Jezusa przyprowadzają tylko kobietę cudzołożną, bez mężczyzny, który z nią cudzołożył. On również według Prawa powinien być ukarany śmiercią.
Owa kobieta musiała być kobietą zamężną. Gdyby była panną, wróciłaby do ojca zhańbiona, ale nie groziłaby jej kara śmierci.


A faryzeusze i uczeni znali super Prawo, co?
Zgodnie z nim sądzili Jezusa, Szczepana. :!:

Kolejna osoba dla swej niewiary wyciąga króliki z rękawa.
Wystarczy poczytać ateistyczne opracowania to się dowiemy, że żaden fragment nie pasuje do żadnej Ewangelii. :crazy:
 
 
Artur97

Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 39
Wysłany: 2013-11-20, 18:07   

A więc wy czcijcie obrazy a my z Obserwatorem pomodlimy się do osób. Dla mnie to bez różnicy czy modlę się do obrazu czy do Boga bo bóg jest wszędzie. Taką myślą się kieruję.
Przestańcie wreszcie się kłócić o coś takiego... to kwestia poglądów. W zamian za to pragnę stwierdzić fakty o reinkarnacji:

Więc to domysły znanego filozofa znalazły się w Piśmie ? lub innych filozofów z tamtych czasów ? No ok. Ale to jest całkowicie rozbieżne od tego co jest napisane w Biblii. Możliwe że też niektóre części religii Hinduskiej mogły przeniknąć do pierwszych Chrześcijan, bo jak wiadomo religie zawsze lubiły się mieszać a wtedy szczególnie. Więc reinkarnacja, bardzo prawdopodobne, jest po prostu metodą rozumienia jej treści zapożyczoną od innych wierzeń i *złotych myśli* wielkich filozofów. Kara piekła a zamiana w zwierzaka nie ma nic ze sobą wspólnego... :-D No i całe kilka milionów lat ewolucji poszło się za przeproszeniem *******... :-D
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-11-20, 18:15   

Artur97 napisał/a:
Więc to domysły znanego filozofa znalazły się w Piśmie ? lub innych filozofów z tamtych czasów ? No ok. Ale to jest całkowicie rozbieżne od tego co jest napisane w Biblii.

Domysły filozofa znalazły się w Piśmie a jest to rozbieżne od tego co jest napisane w Biblii.
Jaka jest różnica między Pismem a Biblią?
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Artur97

Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 39
Wysłany: 2013-11-20, 18:20   

Znaczy... Przepraszam. Zle to sformułowałem. Chodzi o to że po prostu jego domysły miały wpływ na interpretacje tego tekstu w taki a nie inny sposób w tamtych czasach.
 
 
Artur97

Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 39
Wysłany: 2013-11-20, 18:28   

Zwraca ktoś wgl. uwagę na to co napisałem... ? Czy może ktoś jeszcze chce się z kimś pospierać ?
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-11-20, 18:28   

Artur97 napisał/a:
Chodzi o to że po prostu jego domysły miały wpływ na interpretacje tego tekstu w taki a nie inny sposób w tamtych czasach.

A czy nie wydaje się prawdopodobnym, że to zakładana doktryna nowo kształtującej się religii (analogia do domysłów), nie mówiąc o własnym interesie, miała wpływ na interpretację tego tekstu w taki a nie inny sposób w tamtych czasach? I drogą chociażby tradycji i wpajanie przez wieki takiego właśnie poglądu, jest on dziś uważany za prawdziwy?
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Artur97

Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 39
Wysłany: 2013-11-20, 18:38   

No tak. Bo kiedyś reinkarnacja była czymś normalnym w Chrześcijaństwie. Ta doktryna jak już zdążyłeś napisać trwała sobie i trwała i nie wiadomo czy nie była by do dzisiaj gdyby nie obrady i zmiany KK. Ale wtedy naród był ciemny... Filozof powiedział słowo i wszystkie tłumy przytakiwały bez chęci nawet zastanowienia się czy to ma sens. Aż do soborów i zmian w kościele, które moim zdaniem był poprawne bo wreszcie odeszliśmy od błędnych interpretacji... I tu właśnie to pytanie czy tej reinkarnacji w Piśmie nie było więcej niż jest teraz ? Moim zdaniem nie. A fragmenty rzekomo na to wskazujące o niczym nie świadczą. Co o tym myślisz ?
 
 
Parmenides


Pomógł: 73 razy
Dołączył: 10 Sie 2011
Posty: 2012
Wysłany: 2013-11-20, 18:56   

Artur97 napisał/a:
Bo kiedyś reinkarnacja była czymś normalnym w Chrześcijaństwie.

Nie. Pisma zarówno Starego jak i Nowego Testamentu powstawały przed ukonstytuowaniem się chrześcijaństwa, jakoś często się o tym zapomina.
Były odłamy chrześcijaństwa, które wyznawały te doktrynę, ale były takie. które jej zaprzeczały. Te drugie wygrały. Przypomina się niepodważalną zasada ekonomii: gorszy pieniądz wypiera lepszy.
Cytat:
Ta doktryna jak już zdążyłeś napisać trwała sobie i trwała i nie wiadomo czy nie była by do dzisiaj gdyby nie obrady i zmiany KK.

Tak. Tylko te zmiany dotyczą interpretacji tego samego tekstu, który dziś posiadamy. Kościół niczego nie wyrzucił w tym temacie na zasadzie nożyczek; tego nie dałoby się ukryć.
Artur97 napisał/a:
Filozof powiedział słowo i wszystkie tłumy przytakiwały bez chęci nawet zastanowienia się czy to ma sens.

Żaden filozof w dzisiejszym rozumieniu nie ingerował w powstanie Pisma. A tłumy nigdy nie przytakiwały filozofom. Tym bardziej nurty stricte religijne.
Artur97 napisał/a:
I tu właśnie to pytanie czy tej reinkarnacji w Piśmie nie było więcej niż jest teraz ?

W sensie słów czy zdań - nie.
Artur97 napisał/a:
A fragmenty rzekomo na to wskazujące o niczym nie świadczą.

Świadczą.
_________________
http://chomikuj.pl/LittoStrumienski
http://wydaje.pl/e/genesi...ersja-pogladowa
http://wydaje.pl/e/genesi...rzeszlosci-cz-2
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11