Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pozabiblijne Źródła wiary chrześcijańskiej od I do III wieku
Autor Wiadomość
wiesia

Wyznanie: brak denominacji/kiedyś katoliczka
Pomógł: 32 razy
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 1901
Wysłany: 2013-06-23, 14:24   

Dezerter napisał/a:

tyle wikipedia - nie mam niestety mimo moich starań żadnego listu Ignacego

Te listy są w książce "Pierwsi świadkowie" i są określone jako "wołanie o jedność". Ignacy pisze do Efezu,Magnezji,Tralleis,Rzymu,Filadelfii i Smyrny, a także jest list do Polikarpa.
Ja też dziwię się dlaczego nie ma Klemensa Rzymskiego w kanonie. Jego list i Homilia /najstarsze zachowane/ są naprawdę bardzo wartościowe.Ale co ja tam wiem...
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-23, 15:03   

wiesia napisał/a:
Ja też dziwię się dlaczego nie ma Klemensa Rzymskiego w kanonie. Jego list i Homilia /najstarsze zachowane/ są naprawdę bardzo wartościowe.Ale co ja tam wiem...


Szukajta a znajdzieta... :-)
http://www.parafiaklement...sw_klemensa.pdf
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-06-23, 22:17   

wiesia napisał/a:
Dezerter napisał/a:

tyle wikipedia - nie mam niestety mimo moich starań żadnego listu Ignacego

Te listy są w książce "Pierwsi świadkowie" i są określone jako "wołanie o jedność". Ignacy pisze do Efezu,Magnezji,Tralleis,Rzymu,Filadelfii i Smyrny, a także jest list do Polikarpa.
Ja też dziwię się dlaczego nie ma Klemensa Rzymskiego w kanonie. Jego list i Homilia /najstarsze zachowane/ są naprawdę bardzo wartościowe.Ale co ja tam wiem...

Ponieważ pozabiblijne źródła wiary są wartościowe jest ten wątek w którym się nimi dzielimy i o nich rozmawiamy - wszystkich zapraszam

Rethel - dzięki za link - do samego Listu Klemensa do Koryntian już podałem na poprzedniej stronie, ale w linku twoim jest ciekawszy wstęp i omówienie
A wracając do Polikarpa i jego Listu do Koryntian:
Cytat:
Po prostu to kwestia interpunkcji, której nie znał Polikarp.
Gdyby postawił po Pana i Boga dwukropek, nie byłoby problemu :-)

Apeluję o opinie innych a najlepiej biegłych w stylistyce i gramatyce
- ciekawe jak go Koryntianie zrozumieli?
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-23, 23:35   

Dezerter napisał/a:
Apeluję o opinie innych a najlepiej biegłych w stylistyce i gramatyce
- ciekawe jak go Koryntianie zrozumieli?


Gdy jest jeden zwrot niejasny, to trzeba patrzeć na całość tekstu.
Z reszty tekstu wynika jasno, kto jest Panem a kto Bogiem.

Ale jak i to czasami nie pomaga, to należy podstawić coś spoza ideologii:

którzy mają uwierzyć [jeszcze] w naszego Pana i Boga: Jezusa Pomazańca oraz w Jego Ojca, który Go wzbudził z martwych.
(tu dostawiłem dwukropek)

w:

którzy mają poprzeć [jeszcze] naszego Premiera i Prezydenta, Jarosława Kaczyńskiego oraz jego brata, który Go poklepał po ramieniu... ;-)
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-04, 20:39   

Pozwoliłem sobie wkleić poniżej fragment z wątku Blyy - Historia religii Abrahamowych by Blyy
polecam go :idea: :
http://biblia.webd.pl/for...p=307080#307080


4) List do Laodyjczyków i List do Aleksandryjczyków (Opis + treść)
Ks. Starowieyski, Apokryfy Nowego Testamentu, List i Apokalipsy chrześcijańskie
, str. 51-55

LIST DO LAODYCEJCZYKÓW: W Liścice św. Pawła do Kolosan czytamy: A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei; a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei (4,16). Słowa te nasunęły przypuszczenie, że mógł istnieć list napisany przez św. Pawła do wiernych w Laodycei, wiernych Laodycei do Pawła albo ogólny list Pawła, który po przeczytaniu w Laodycei miał być przeczytany także w Kolosach. Sprawa jednak nie jest prosta, bo być może chodzi tu o znany nam List. Św. Pawła do Efezjan (tak uważał Tertulian). W każdym razie według Fragmentu Muratoriego (II w.) List do Laodycejczyków był dziełem zwolenników heretyka Marcjona. Jeżeli jest przedmiotem dyskusji, czy nasz apokryf jest identyczny z tekstem cytowanym przez Kanon Muratoriego, to wydaje się rzeczą niemal pewną, że tekst pochodzi z kręgu zwolenników Marcjona (brak w nim cytatów ze ST, podobnie jak Marcjon akcentuje rolę św. Pawła, a odrzuca tradycję apostolską, podkreśla czystość życia). Językiem oryginalnym tego listu był prawdopodobnie język łaciński, a w średniowieczu przełożono go na języki orientalne (np. arabski). Na Wschodzie był znany od VIII w. i uważany za utwór heretyckie. Występuje czasami w kodeksach Nowego Testamentu. Przypuszcza się, że List do Laodycejczyków powstał między II a IV w. W VI w. wprowadzono do Wulgaty Codex Fuldensis (najważniejszy rękopis). W okresie renesansnu niektórzy uczeni przyjmowali jego autentyczność (Lefebre d’Etaples), inni ja odrzucali, np. Erazm z Rotterdamu. W Kościele Wschodnim List do Laodycejczyków nie był prawdopodobnie znany, natomiast na Zachodzie był uważany za autentyczny Pawła, tyle że nie kanoniczny. Zachowany w licznych rękopisach słowiańskich List do Laodycejczyków to zupełnie inny utwór.
O Liście do Laodycejczyków wspominają Tertulian (Adv. Marcionem, 5, 11-17, PSP 68, 288, 304 – nazywa on List do Efezjan Listem do Laodycejczyków), Kanon Muratoriego (dzieło Marcjona), Epifaniusz (Haereses 42, 9, 4 i 42,12, PG 41, 709 i 812n.) Pryscylian (Tract. 3, CSEL 18, 1899), Teodor z Mopsuestii (Komentarz do Kol. Ed. H. B. Sweete 1, 1880, 310), Filastriusz z Bresci (Haer. 89 PL 12, 1201), Hieronim (De Iris ill. 5,PSP 6, 32), Traktat De Scripturis sive speculum (50, CSEL 12, 516), Grzegorz Wielki (Moralia In Hiob 35, 20, PL 76, 778), II Sobór Nicejski (can. 2, Mansi 5, 294) oraz świadectwa średniowieczne, które podaje Pink (Bibliografia).

Do Laodycejczyków
1. Paweł, apostoł wybrany nie przez ludzi ani przez poszczególnego człowieka, ale przez Jezusa Chrystusa, do braci w Laodycei:
2. Łaska wam i pokój od Boga Ojca i Pana Jezusa Chrystusa.
3. W każdej mojej modlitwie dziękuje Chrystusowi za to, że trwacie w Nim i za wytrwałość w Jego dziełach, w oczekiwaniu obietnicy dnia sądu.
4. Niech was nie odwodzą puste słowa pewnych ludzi, którzy zamierzają oddalić was od prawdy Ewangelii przeze mnie głoszonej.
5. Teraz niech Bóg sprawi, aby to, co ode mnie pochodzi, przyczyniło się do wzrostu prawdy Ewangelii [...] służąc i praktykując dobroć dzieł zbawczych życia wiecznego.
6. Więzy, które znoszę w Chrystusie i z powodu których cieszę się i weselę, sa teraz widoczne wszystkim.
7. To przyczynia się do mojego wiecznego zbawienia, co jest spełnione dzięki waszym modlitwom i opiece Ducha Świętego, czy to w życiu, czy w śmierci.
8. Moje życie jest w Chrystusie, a śmierć jest radością
9. To sprawi w was Jego miłosierdzie, abyście mieli tę samą miłość i abyście byli jednomyślni.
10. Dlatego, najdrożsi, zachowujcie wytrwale wszystko, co usłyszeliście, gdy byłem obecny; jak przypominacie sobie, tak postepujcie w bojaźni Bożej, i w ten sposób osiągniecie życie wieczne,
11. ponieważ Bóg jest tym, który działa w was,
12. wszystko, co czynicie, czyńcie bez wycofywania się.
13. Zresztą, najdrożsi, radujcie się w Panu i strzeżcie się tych, którzy szukają brudnego zysku.
14. Wszystkie wasze modlitwy niech będą jawne przed Bogiem i trwajcie w myśli Chrystusa.
15. Czyńcie wszystko, co jest nieskazitelne, prawdziwe, wstydlitwe, słuszne, uprzejme.
16. Zachowujcie w waszym sercu to, co usłyszeliście i otrzymaliście a pokój będzie z wami.
17. [Pozdrówcie wszystkich braci swietym pocałunkiem].
18. Pozdrawiają was święci.
19. Łaska Pana Jezusa niech będzie z waszym duchem.
20. Sprawcie, aby ten list przeczytali mieszkańcy Kolosów [wy natomiast przeczytajcie list do Kolosan].



LIST DO ALEKSANDRYJCZYKÓW: List do Aleksandryjczyków (ListAleks) wspomniany jest, podobnie jak List do Laodycejczyków, w Kanonie Muratoriego jako dzieło marcjonistów. Nie zachował się jednak ani po grecku, ani po łacinie. T. Zahn uważa, że jest on zawarty w sakramentarzu i lekcjonarzu z Bobbio z VII w. jako lekcja (I czytanie) we mszy wotywnej. Przyjmując tę opinię, trudno jednak wyjaśnić brak elementów marcjonistycznych w tym teście. Według przeciwników opinii Zahna jest to fragment homilii. Dyskusja na temat ListAleks trwa. Tekst krótki, pisany bardzo złą łaciną, prawdopodobnie przełożony z języka greckiego. Podajemy przekład na podstawie wydania T. Zahna.

List Pawła Apostoła do Kolosan
1. Bracia, my, którzy jesteśmy pod władzą Pana, powinniśmy zachowywać i naśladować nakaz Pana.
2. Ci, co przestrzegają nakazów Pana, mają życie wieczne, ci zaś, którzy je odrzucają, ściągną na siebie upadek, i na tym polega druga śmierć.
3. Taki jest nakaz Pana: Nie będziesz fałszywie przysięgał, nie będziesz popełniał kradzieży, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz dawał fałszywego świadectwa, nie będziesz przyjmował podarków przeciw prawdzie ani dzięki swojemu stanowisku.
4. Temu, kto ma władzę i przeczy prawdzie, zostanie odmówione królestwo i będzie wrzucony do piekła; skąd się nie wychodzi dwa razy.
5. Jak słabi i wiarołomni jesteśmy, gdy popełniamy grzechy!
6. Nie czynimy pokuty codziennie, ale za to codziennie dorzucamy grzechu do grzechów.
7. Wiedzcie to, drodzy bracia, że dzieła nasze [...] napisano w tej księdze: "W dniu sadu będziesz o nas pamiętał".
8. Tam nic nie znaczy ani świadek, ani towarzysz, ani nie będzie się osądzanym przy pomocy podarków, bo nie jest lepsze od wiary, od prawdy, od czystości, od postu i od jałmużny, które gładzą wszystkie grzechy.
9. I tego, czego sam nie pragniesz, nie pragnij też dla innego.
10. Staraj się osiągnąć Królestwo Boże, a otrzymasz nagrodę, która jest w Jezusie Chrystusie, Panu naszym.
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Olaf 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 603
Wysłany: 2013-12-04, 22:58   

Rethel napisał/a:

którzy mają uwierzyć [jeszcze] w naszego Pana i Boga: Jezusa Pomazańca oraz w Jego Ojca, który Go wzbudził z martwych.
(tu dostawiłem dwukropek)

W grece owych czasów nie było interpunkcji. Więc nie w tym problem. Natomiast najprostsze odczytanie słów Polikarpa jakoby nazwał Jezusa Bogiem jest zgodne z tym co napisał Ignacy z Antiochii w tych czasch. Oczywiscie Polikarp i Ignacy znali sie bo spotkali w Smyrnie okolo 107r. Byli braćmi w wierze i przyjaciółmi. A Ignacy pisał:

"Bóg nasz Jezus Chrystus, będąc w łonie Ojca, bardziej daje się widzieć" ("Do Kościoła w Rzymie" 3:3).

"Jeden jest Lekarz cielesny i zarazem duchowy, zrodzony i niezrodzony, przychodzący w ciele Bóg, w śmierci życie prawdziwe, zrodzony z Maryi i zrodzony z Boga, najpierw podległy cierpieniu, a teraz mu już nie podlegający, Jezus Chrystus, nasz Pan" ("Do Kościoła w Efezie" 7:2).

"Bóg nasz bowiem, Jezus Chrystus, począł się w łonie Maryi zgodnie z planem Bożym, z rodu Dawida i z Ducha Świętego" ("List do Kościoła w Efezie" 18:2).

Zarówno Polikarp jak i Ignacy znali apostoła Jana, a przecież to on napisał słowa Tomasza wypowiedziane do Jezusa "Pan mój i Bog moj" Jn 20:28 Wszystko to zapewne może rzutować na Jn 1:1

Pisze to nie będąc tryitarianinem, ani unitarianinem.
Pozdrawiam.
 
 
Olaf 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 603
Wysłany: 2013-12-05, 07:44   

Dezerter napisał/a:
"wieczny Kapłan Syn Boga, Jezus Pomazaniec"
"którzy mają uwierzyć w naszego Pana i Boga, Jezusa Pomazańca oraz w jego Ojca, który go wzbudził z martwych"
strona 10 rozdział 12 "Modlitwa"
no nie ma to tamto - Syn Boga, Pan i Bóg, Jezus Pomazaniec
i zobacz co pisze o modlitwie "za wszystkich świętych" - jestem zbudowany jako katolik, że takie prawie identyczne modlitwy słyszę co tydzień na Eucharystii w moim kościele

Podsumowując - bardzo dziękuję, za namiary na List Polikarpa do Filipian
http://oblubienica.eu/fil...zoom=auto,0,734
nigdy nie trafiłem na tą stronę
jestem zbudowany treścią Listu, który przeczytałem po raz pierwszy- Polikarp w pełni potwierdza w nim, że jest prawdziwym chrześcijaninem, powołującym się na Biblię i apostołów, zachowującym wiarę w czystości i nawołującym do tego innych

Jestem również zbudowany postawą jego i biskupa Rzymu, bo mimo iż nie ustalili wspólnej daty obchodzenia Wielkanocy i każdy z nich pozostał przy .... właśnie - nie przy swoim zdaniu czy widzimisię, wymyśle czy nowej tradycji, lecz przy własnej mimo, że różnej Tradycji Ojców, którzy przekazali im wiarę od apostołów lub tych którzy z nimi chodzili i ich znali
Co do samej wypowiedzi Polikarpa to jest sprawą dyskusyjną czy w ogóle używa w tym wresecie slowa Bóg. Ponieważ rozdziały X do XII zaginęły i jest nam znana tylko późniejsza wresja łacińska. Tak że nawet trynitarze nie powołują sie na ten werset. Jeśli ktoś będzie mial dalsze informacje na jego temat to chętnie poczytam.
http://pl.wikipedia.org/w...rpa_do_Filipian
http://www.ccel.org/l/lak...philippians.htm

I tak. Katolicki apologeta Włodzimierz Bednarski w artykule "Didache, Klemens Rzymski, Polikarp ze Smyrny i Hermas o Jezusie Bogu" podaje werset w wersji bez slowa Bóg.

„Niech da wam On udział w dziedzictwie świętych swoich, a razem z wami i nam i wszystkim ludziom, jacy tylko żyjąc pod niebem uwierzą w Pana naszego Jezusa Chrystusa i Jego Ojca, który wskrzesił Go z martwych” („List do Kościoła w Filippi” 12:2).

A czyni tak na podstawie „Ojcowie Apostolscy” z serii ‘Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy’ Tom XLV, tłum. A. Świderkówna, Warszawa 1990.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-07, 23:06   

Dzięki Olafie za twój wkład - może zaproponujesz jakiś wartościowy (w miarę ortodoksyjnie chrześcijański :-) ) tekst z II wieku, bo u mnie z czasem cieniutko a chcę trzymać poziom wątku 8-) i nie wrzucać byle czego, bez przeczytania i dobrego opracowania
zachęcam i zapraszam wszystkich innych poważnych forumowiczów
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Anna01 


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 286 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4488
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-08, 00:17   

Olaf napisał/a:
I tak. Katolicki apologeta Włodzimierz Bednarski w artykule "Didache, Klemens Rzymski, Polikarp ze Smyrny i Hermas o Jezusie Bogu" podaje werset w wersji bez slowa Bóg.

Mam na forum tego apologetę. :mrgreen:
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-09, 23:02   

To teraz przekrojowo nieco - temat bardzo ważny wręcz podstawowy
Wyznanie Wiary czyli Credo

Najwcześniejsze teksty wyznań wiary służyły jako rodzaj osobistej deklaracji wiary w to, co przyjmowało się wraz ze chrztem. Treść oczywiście nie była dowolnie dobierana przez osobę chrzczoną, lecz była odpowiedzią na apostolski kerygmat, zwiastujący tajemnice Chrystusa i Kościoła. Teksty wyznań w poszczególnych wspólnotach lokalnych, zazwyczaj bardzo krótkie by były łatwe do zapamiętania dla ludzi niewykształconych, wyrażały wspólną wiarę całej wspólnoty Kościoła powszechnego.
Wraz z pojawieniem się wśród ochrzczonych poważnych heterodoksalnych poglądów w odniesieniu do najważniejszych prawd chrześcijaństwa, formuły wyznania wiary zaczęły być używane jako narzędzie obrony przeciw błędom.] Dlatego w ciągu pierwszych stuleci, oprócz pełnienia ważnej roli w przygotowaniu do chrztu, stały się one także zasadą wiary, kartą wspólnoty Kościoła, mającą strzec ortodoksji jej członków.[/b
Wraz z krzepnięciem życia pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, wyznanie wiary szybko nabrało charakteru streszczenia katechezy przedchrzcielnej. Wtedy też - z powodów praktycznych - formuły wyznań zaczęły mieć postać pytań. Kandydat-katechumen wyznawał wobec Kościoła wiarę, którą od tegoż Kościoła otrzymał i z jaką zamierzał przyjąć chrzest. Powiązanie wyznania wiary ze chrztem widać u [b]Św. Cypriana ( zm. 258). Mówił on o udzielaniu chrztu za pomocą symbolu i odnosił formułę wyznania do pytań chrzcielnych.Wyznania wiary były ustalonymi formułami słownymi, obejmującymi najważniejsze prawdy wiary, potwierdzone autorytetem Kościoła.
Najczęściej były one przeznaczone do publicznego wyznawania wiary.

Oto najstarsze oczywiści pozabiblijne Wyznania wiary Kościoła Starożytnego Przednicejskiego a więc przedpaństwowego


1. LIST APOSTOŁÓW (wersja etiopska)
Dzieło to jest zaliczane do utworów apokryficznych. Powstało w Azji Mniejszej ok. 160-170 r.

W Ojca, Władcę nad wszystkim, i w Jezusa Chrystusa (naszego Zbawiciela), i w Ducha Świętego (Parakleta), i w Kościół święty, i w odpuszczenie grzechów.


2. Formuła wyznania wiary z Der-Balizeh w Egipcie, najprawdopodobniej z II w., mogła stanowić część rytuału liturgicznego. Znajduje się ona na jednym z papirusów odnalezionych w tej miejscowości w Górnym Egipcie:

Wierzę w Boga Ojca wszechwładcę i w jednorodzonego Syna Jego Pana naszego Jezusa Chrystusa, i w Ducha Świętego,i w ciała zmartwychwstanie, [jak wierzy] święty Kościół katolicki.



3. Hipolit Rzymski, (ur. przed 170, zm. w 235 na Sardynii[1]) – pisarz wczesnego Kościoła, prezbiter, męczennik, ojciec i święty Kościoła katolickiego oraz prawosławnego[2]; antypapież w latach 217-235. Hipolit urodził się prawdopodobnie w Azji Mniejszej w drugiej połowie II wieku3]. Focjusz opisuje go w swej księdze „Bilioteka” (kod. 121) jako ucznia Ireneusza z Lyonu, który miał być uczniem Polikarpa[2].
Formuła Hipolita z początku trzeciego stulecia, zbudowana na zasadzie pytań:

„Czy wierzysz w Boga Ojca, Wszechmogącego? Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który narodził się za sprawą Ducha Świętego z Maryi Dziewicy, który został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, i trzeciego dnia powstał z martwych żywy, który wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych? Czy wierzysz w Ducha Świętego, święty Kościół i zmartwychwstanie ciała?”



4. EUZEBIUSZ Z CEZAREI, LIST DO DIECEZJAN
Euzebiusz z Cezarei (ur. ok. 264, zm. ok. 340
) – pisarz, teolog i historyk chrześcijański, biskup Cezarei w Palestynie od 313. Uczeń Pamfila z Cezarei, obrońcy twórczości Orygenesa – jako wyraz oddania dla swego mistrza, przyjął przydomek syn Pamfila
Oprócz rozpowszechnionych na terenach cesarstwa rzymskiego formuł wiary istniały również wyznania o zakresie lokalnym. Istotne jest tu, że przedstawiają one przed nicejską formułę wiary, w odniesieniu do relacji Ojciec —Syn, chociaż świadkowie tekstu nie są starsi niż Sobór Nicejski (325).
Euzebiusz, biskup Cezarei, twierdził, że on sam został ochrzczony z użyciem tej formuły. Można więc przyjąć, że tekst tego wyznania wiary mógł powstać nawet w połowie III w. Euzebiusz przedłożył tekst wyznania wiary Soborowi Nicejskiemu do zatwierdzenia. Ojcowie tego soboru przejęli niektóre jego elementy, formułując soborowe wyznanie wiary tego pierwszego soboru ekumenicznego:

„Bóg z Boga, światłość ze światłości", „Syn jednorodzony", „zrodzony z Ojca".

Nie ma tu jeszcze kluczowego terminu nicejskiego: „homoousios" (współistotny).

Wierzymy w jednego Boga, Ojca, wszechmogącego, Stworzyciela wszystkiego, co widzialne i niewidzialne
I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Słowo Boga, Boga z Boga, światłość ze światłości, Syna jednorodzonego, pierworodnego wszelkiego stworzenia, zrodzonego z Ojca przed wszystkimi wiekami, przez którego także wszystko się stało, który stał się ciałem dla naszego zbawienia, żył wśród ludzi, został umęczony, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił do Ojca i powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych.
Wierzymy także w Ducha Świętego.


Jeśli ktoś posiada tekst jakiegoś innego wyznania wiary z pierwszych 3 wieków to niech się podzieli i uzupełni
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Olaf 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 603
Wysłany: 2013-12-11, 08:52   

Czytywałem wiele pism wczesnochrześcijańskich i z mojego punktu widzenia, o ile są ciekawe, to moga też być zwodnicze poprzez selekcje jaką dokonano w przeszłości. Pisma niewygodne były niszczone. Na przykład niedługo po soborze w Nicei cesarz Konstantyn nakazał pod karą śmierci spalić wszystkie pisma Ariusza (256-336r) i zaliczył go nawet do grona jakim był przeciwnik chrześcijan Porfiriusz (232-305r). Cały list Konstantyna zawarł Sokrates Scholastyk (380-450r) w swej Historii Kościoła.


LIST KONSTANTYNA

Zwycięzca Konstantyn, Najpotężniejszy, August do biskupów
i ludu.

Ponieważ Ariusz poszedł w ślady niegodziwych i bezbożnych,
zasłużył sobie na tę samą utratę czci, co i tamci. Podobnie
tedy jak godną zapłatę otrzymał głośny wróg pobożności
Porfiriusz, który opublikował swe przewrotne księgi przeciwko
wierze, i to taką zapłatę, że z tą chwilą okrył się
hańbą na wieczne czasy i jak nikt splamił swe imię, a bezbożne
jego pisma pochłonął mrok niepamięci — tak samo i teraz
zapadła uchwała, by Ariusza oraz zwolenników jego nauki
nazywać porfirianami, z tą myślą, aby nosili również nazwę
tych, których obyczaje przyjęli za wzór do naśladowania.
Uchwalono ponadto, że jeśliby gdzie znaleziono jakieś dzieło
napisane przez Ariusza, książkę taką należy wrzucić w ogień,
po to mianowicie, żeby nie tylko przepadły ze szczętem złe
ziarna jego nauczania, ale żeby także nie pozostał nawet
ślad wspomnienia o nim samym.
Bezwzględnie zatem zapowiadam, że jeśli się okaże, iż ktoś ukrył dzieło napisane przez
Ariusza, zamiast je wydobyć i zniszczyć w ogniu, człowiek taki
poniesie karę śmierci; bo skoro tylko zostanie na tym przestępstwie
schwytany, otrzyma najwyższy wymiar kary.
Niechże
Bóg was strzeże i zachowa!

Sokrates Scholastyk "Historia Kościoła" księga I rozdział 9 według numeracji
stąd http://www.newadvent.org/fathers/2601.htm

Inną sprawą jest to,żze często slowa i pijecia mialy inne znaczenie niż obecnie im przypisujemy. Moim zdaniem krytyka Biblii i sama biblistyka jest tak rozwnieta, że to jest najpewniejsze źródlo informacji o pierwszych chrześcijanach. A poza tym jest slowem Boga, czego nie można powiedziec o innych pismach.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-11, 18:57   

Olaf napisał/a:
zytywałem wiele pism wczesnochrześcijańskich i z mojego punktu widzenia, o ile są ciekawe, to moga też być zwodnicze poprzez selekcje jaką dokonano w przeszłości. Pisma niewygodne były niszczone. Na przykład niedługo po soborze w Nicei cesarz Konstantyn nakazał pod karą śmierci spalić wszystkie pisma Ariusza (256-336r) i zaliczył go nawet do grona jakim był przeciwnik chrześcijan Porfiriusz (232-305r). Cały list Konstantyna zawarł Sokrates Scholastyk (380-450r) w swej Historii Kościoła.

Podałeś tekst z IV wieku a watek jest o pierwszych 3 wiekach :idea:
podany przez ciebie tekst został omówiony w temacie
http://biblia.webd.pl/for...ight=konstantyn ¤ Niszczenie, palenie ksiąg przeciwników, heretyków itp?
Czyżby? jakieś dowody, źródła tej popularnej "prawdy" - Starożytne chrześcijaństwo

zapraszam tam do dyskusji
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Olaf 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 603
Wysłany: 2013-12-11, 19:50   

Podałem z IV wieku, ale tylko jako dowód w sprawie pism wcześniejszych. Bo rozważając i komentując pisma z II/III wieku należy wziąć pod uwagę fakt, że opozycyjne pisma były niszczone. A ten fragment tego dowodzi.
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-14, 19:37   

WPROWADZENIE DO APOLOGII JUSTYNA MĘCZENNIKA
Napisał: KS. JÓZEF NAUMOWICZ skrótów dokonał Dezerter, za co przeprasza ks. Józefa i dziękuję za dokonana pracę w celu popularyzacji naszych starożytnych braci w wierze

Justyn, „filozof i męczennik”, który należy bez wątpienia do największych pisarzy chrześcijańskich II wieku, urodził się ok. 100 r. we Flavia Neapolis, dzisiejsze Nablus. Był, jak to sam określał, synem niejakiego Priskosa i wnukiem Bakchusa (1 Apol I,1), osadników, którzy przybyli po zakończeniu wojny żydowskiej (66-70) do miasta założonego przez Wespazjana na ruinach antycznego Sychem.
W Dialogu 2-8 opisywał swoje filozoficzne poszukiwania wśród przedstawicieli stoików, perypatetyków i pitagorejczyków3.
Wtedy też spotkał tajemniczego starca, który wzbudzał w nim wątpliwości do platonizmu i przekonał do chrześcijaństwa, jedynej prawdziwej filozofii zapowiedzianej przez proroków Starego Testamentu. Ostatecznie jednak do chrześcijaństwa rozumianego jako rodzaj nowej filozofii przekonała go nie lektura Starego Testamentu, ale odważna postawa chrześcijan, którzy nie zapierali się swojej wiary nawet w obliczu prześladowań i śmierci. Koherencja nauczania i postawy stała się dla Justyna ostatecznym potwierdzeniem prawdziwości wyznawanych poglądów.

Choć Euzebiusz określał Justyna jako tego, który na całym świecie „w płaszczu filozofa głosił słowo Boże, a w swoich pismach stawał w obronie wiary”7, to jednak tak naprawdę jego podróże pozostają nam nieznane. Wiemy tylko, że przebywał jakiś czas w Efezie, prowadząc dialog właśnie z Żydem Tryfonem8, i dwukrotnie w Rzymie. W Rzymie natomiast Justyn w okolicach term tymotejskich (aktualna via Nomentana) założył swoją szkołę filozoficzną, jedną z pierwszych szkół chrześcijańskich9. Potwierdzają to zarówno Akta męczeńskie św. Justyna i towarzyszy, jak też jego uczeń Tacjan w Mowie do Greków10. Szkoła Justyna funkcjonowała prawdopodobnie na sposób innych szkół tamtej epoki i była otwarta dla wszystkich, a prowadzono w niej otwarte dysputy na różne tematy filozoficzne. Justyn wykorzystywał więc ją do głoszenia Ewangelii językiem filozoficznym zrozumiałym dla ludzi epoki. Musiał chyba odnosić niemałe sukcesy, skoro owe publiczne debaty nastawiły do niego wrogo rzymskiego filozofa cynika, niejakiego Krescensa. On to właśnie, nie radząc sobie zapewne z argumentacją filozoficzną Justyna, użył zabiegu zdecydowanie najmniej godnego filozofa, a mianowicie oskarżył Justyna przed władzami o wyznawanie wiary chrześcijańskiej. To wystarczyło, by odbył się proces, podczas którego Justyn i jego towarzysze, nie chcąc wypełnić nakazu prefekta Urbikusa, który domagał się od nich wyparcia się wiary chrześcijańskiej i oddania czci bogom rzymskim, zostali skazani na śmierć. Działo się to wszystko za prefektury Urbikusa w Rzymie, czyli pomiędzy 163 a 167 r. Justyn jako obywatel rzymski został więc ścięty w Rzymie.

Pisma

Z tekstów Justyna wzmiankowanych przez Euzebiusza do naszych czasów dotrwały jedynie trzy dzieła: 1 Apologia, 2 Apologia i Dialog z Żydem Tryfonem16
, fragmenty pism przypisywanych Justynowi17 oraz Akta męczeńskie św. Justyna i towarzyszy18, które choć nie są autorstwa apologety, to jednak przekazują nam syntetycznie jego refleksję na niektóre tematy.
Należy się zgodzić z tym, że dwie Apologie Justyna tworzą pewną logiczną całość i druga powinna być czytana razem z pierwszą, obydwa pisma były adresowane do tych samych osób, tzn. cesarza Antonina Piusa (1 Apol 1,1; 2 Apol 2,22.47) i jego adoptowanego syna Marka Aureliusza (1 Apol 1,2; 2 Apol 2,48).
Justyn domagał się uznania chrześcijaństwa za dopuszczalną i w pewnym sensie alternatywną formę pobożności wobec religii rzymskiej i nową formę filozofii wobec filozofii antycznej. 1 Apologia była swego rodzaju ogólną obroną chrześcijan, natomiast druga to typowy libellus (2 Apol 14,1) napisany przez osobę prywatną z prośbą o interwencję w konkretnej sprawie – niesłusznego skazania trójki chrześcijan rzymskich. Przy okazji Justyn pisał również o innych oskarżeniach pod adresem chrześcijan.
W 1 i 2 Apologii znajdziemy kilka wskazówek chronologicznych, które mogą pomóc nam w określeniu czasu ich powstania. W 1 Apol 46,2-3 Justyn wspominał o narodzinach Chrystusa za rządów Kwiryniusza „sto pięćdziesiąt lat temu”. Jest to oczywiście okres jeszcze przed błędem chronologicznym Dionizego Małego, ale nawet już chronologia ewangelisty Łukasza zawierała, jak wiadomo, nieścisłości ok. sześciu – ośmiu lat. Tak więc określenie Justyna o stu pięćdziesięciu latach od narodzin Chrystusa mogło stanowić w rzeczywistości lata pomiędzy 147-154 r. Apologeta domagał się zaprzestania prześladowania chrześcijan w całym cesarstwie. Jeśli przyjęłoby się lata 138-139 jako czas powstania 1 Apologii, to nie można wykluczyć jakiegoś prześladowania w Rzymie w tym okresie. Pasterz Hermasa, napisany mniej więcej właśnie w tym czasie, nawiązuje do prześladowania, podczas którego niektórzy chrześcijanie, w tym jego własne dzieci, zaparli się wiary. Natomiast 2 Apologia powstała z okazji skazania trójki chrześcijan w Rzymie w 152 lub 153 r.

Jeśli chodzi natomiast o miejsce powstania 1 i 2 Apologii, to zarówno świadectwa zewnętrzne, jak i wewnętrzne wskazują wyraźnie na Rzym.

Kontekst historyczny powstania 1 i 2 Apologii


II wiek to okres znaczących zmian w życiu wspólnot chrześcijańskich zarówno ad intra, jak też ad extra. Wiązało się to oczywiście z poszukiwaniem nowych form literackich do opisania nowej sytuacji Kościoła. Adresatami pism II wieku nie są już tylko członkowie wspólnot chrześcijańskich, jak to miało miejsce dotychczas, ale stają się nimi także poganie, a zwłaszcza władze różnego szczebla w Imperium Romanum. Początki konfrontacji pomiędzy rodzącą się refleksją chrześcijańską a kulturą świata grecko-rzymskiego były na tyle znaczące, iż niektórzy badacze tego okresu definiują je jako wydarzenie, które legło u podstaw późniejszej cywilizacji euroatlantyckiej, opartej właśnie na ciągłym dialogu pomiędzy wiarą i rozumem. Sytuacja chrześcijan w cesarstwie nie była w tym czasie łatwa. Od dawna już przedstawiciele władzy w Imperium odróżniali ich wyraźnie od Żydów, a Żydzi oskarżali ich o zdradę religii ojców, w konsekwencji chrześcijanie nie mogli więc już dłużej korzystać z przywilejów nadanych wyznawcom judaizmu. Pamiętajmy, że II wiek to okres, w którym nie istniało jeszcze żadne szczegółowe prawodawstwo cesarskie przeciw chrześcijanom. Próżno więc byłoby się doszukiwać jakiejś wielkiej fali prześladowań chrześcijan za panowania Antonina Piusa albo dekretów regulujących postępowanie władz wobec nich. Ze źródeł nam dostępnych dowiadujemy się tylko o lokalnych prześladowaniach w II wieku za panowania Trajana w Bitynii, Hadriana w Azji Mniejszej i Antonina Piusa w Rzymie. Pasterz Hermasa28, tekst powstały w Rzymie w latach czterdziestych II wieku, informuje nas o prześladowaniu chrześcijan rzymskich w tym właśnie okresie. Nie znamy, niestety, ani zasięgu tego prześladowania, ani liczby ewentualnych ofiar. Pasterz wspomina tylko o chrześcijanach apostatach, którzy w obliczu śmierci zapierali się swojej wiary, a po zakończeniu prześladowań pragnęli powrócić do wspólnoty, stawiając ją przed niełatwym pytaniem: grzech apostazji może być przebaczony czy też nie? Być może, choć niezmiernie trudno to zweryfikować, Justyn napisał swoją 1 Apologię właśnie po fali prześladowań, które miały miejsce w latach trzydziestych II wieku, a do których nawiązuje Pasterz Hermasa. Kolejnym prześladowaniem byłoby opisane właśnie przez Justyna w 2 Apologii skazanie Ptolemeusza, Lucjusza i jeszcze kogoś trzeciego na śmierć przez prefekta Rzymu Urbikusa prawdopodobnie w 152 lub 153 r. Poza tymi trzema osobami nie było, jak się wydaje, w tym okresie innych ofiar. W latach sześćdziesiątych II wieku poniósł śmierć w Rzymie Justyn i uczniowie jego rzymskiej szkoły filozoficznej, ale był to już okres panowania Marka Aureliusza.

Cele Apologii Justyna
Apologetyka wczesnochrześcijańska nie miała bowiem charakteru jedynie defensywnego, ale stawiała sobie trzy zasadnicze cele: konfrontację z cesarstwem rzymskim (domaganie się zaprzestania prześladowań i zmiany polityki religijnej Imperium wobec chrześcijan oraz żądanie prawa do istnienia), konfrontację z kulturą grecko-rzymską (krytyka politeizmu i obyczajów pogańskich oraz podkreślanie niewystarczalności różnych szkół filozoficznych), a także prezentację treści wiary chrześcijańskiej (Logosologia, wypełnienie się proroctw Starego Testamentu, opis celebracji chrztu i Eucharystii). Teksty Justyna i innych apologetów greckich II wieku musiały odnosić niemały sukces, skoro sprowokowały antychrześcijańskie reakcje pisarzy pogańskich II wieku, jak choćby Frontona czy Celsusa

Plan 1 i 2 Apologii

1 Apologia Justyna jest dziełem pisanym przez rozpalonego polemistę, próżno więc byłoby się w niej doszukiwać jakiejś systematycznej struktury. Autor zmieniał często temat, potem powracając do poprzednich, zdawałoby się już zamkniętych, wątków. Niełatwo więc uchwycić jakąś logiczną ciągłość i spójność argumentacji Justyna. Treść dzieła możemy podzielić na pięć zasadniczych części.

Część I – rozdziały 1-12: adresaci, prawdziwa pobożność oznacza pójście za prawdą, chrześcijanie są skazywani niesłusznie tylko na podstawie nomen christianum, prześladowanie jest zemstą demonów, „karzcie zbrodnię, nie imię”, chrześcijanie jako prawdziwi czciciele Boga są prześladowani zgodnie z zapowiedzią.

Część II – rozdziały 13-22: Trójca Święta, Chrystus prawdziwym Synem Boga, poganie są niewolnikami demonów, podobieństwa pomiędzy filozofami greckimi a chrześcijaństwem.

Część III – rozdziały 23-29: nauka dyskryminowanych chrześcijan, Bóg prawdziwy nie jest niemoralny jak Szymon Mag i Meander, wzniosłość moralności chrześcijan.

Część IV – rozdziały 30-53: Chrystus nie był magiem, lecz wypełniły się w Jego życiu proroctwa żydowskie (Jego przyjście, miejsce urodzenia, odrzucenie, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie, przyszłe królowanie), Chrystus – odwieczny Logos.

Część V – rozdziały 54-68: greckie mity imitują proroctwa, symbol krzyża we wszechświecie, Platon przejął swoją naukę od Mojżesza, opis chrztu, demony imitują Mojżesza i chrzest, opis Eucharystii.

2 Apologia natomiast zawiera następujące tematy: opis męczeństwa chrześcijan za Urbikusa, knowania cynika Krescensa, odpowiedź na pytanie: „dlaczego chrześcijanie nie popełniają samobójstw, by szybciej dostać się do nieba?”, źli aniołowie, imię chrześcijan, koniec świata i kara dla złych, Logos spermatikos i pełny Logos w Chrystusie, cnoty i wady, chrześcijanie oskarżeni o przestępstwa, które popełniali bogowie rzymscy.

cd nastąpi
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3642
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2013-12-15, 22:45   

część druga tekstu o apologii
Cele Apologii Justyna

1. Konfrontacja z cesarstwem rzymskim

1.1. Justyn domagał się zaprzestania prześladowań i zmiany polityki religijnej Imperium wobec chrześcijan


Jeśli Antonin Pius nie wydał rzeczywiście żadnych nowych dekretów dotyczących chrześcijan, to polityka religijna cesarstwa wobec nowej religii w tym okresie opierała się na reskryptach Trajana i Hadriana. Przypomnijmy więc, że Trajan z jednej strony zabronił Pliniuszowi wyszukiwać chrześcijan, nakazał przyjmować jedynie udokumentowane oskarżenia, z drugiej zaś polecał karać tych chrześcijan, którzy odmawiali spełnienia swoich obowiązków i oddania czci bogom rzymskim. Trajan nie wydawał sprzecznych decyzji, jak mu to zarzucił później Tertulian, ani też nie polecał karać tylko na podstawie nomen christianum, ale za odmowę oddawania czci bogom rzymski. Rzeczywistą podstawą do skazania kogoś na śmierć nie był więc fakt bycia chrześcijaninem, ale odmowa oddawania czci bogom rzymskim i złożenia przysięgi na geniusz cesarza.
Według Justyna bowiem można być lojalnym obywatelem Imperium, płacić podatki itp., a jednocześnie wyznawać inną religię. Rzymianie częściowo zgadzali się z tym stwierdzeniem, wymagali jednak oddawania czci bogom rzymskim i składania przysięgi na geniusz cesarza. Na to zaś chrześcijanie nie mogli i nie chcieli się zgodzić – stąd oskarżenia o ateizm. Każdy więc, kto nie czcił bogów rzymskich „odpowiedzialnych” przecież za salus populi Romani, był wrogiem Imperium.

1.2. Oskarżenia o ateizm

Podczas gdy inni chrześcijańscy pisarze greccy II wieku zasadniczo odrzucali oskarżenia chrześcijan o ateizm bez głębszego wdawania się w dyskusję, to argumentacja Justyna była bardziej organiczna i przemyślana. Starał się on zaraz na początku, na sposób zresztą typowo retoryczny, podać definicję ateizmu. Nie była nim jego zdaniem odmowa oddawania czci bogom rzymskim, ale brak wiary w prawdziwego Boga. Odwracał więc argumentację i atakował politeizm Rzymian. Uzasadniał, że „ateizm” rozumiany jako odrzucanie politeizmu nie był przestępstwem wobec prawa, ale wymogiem zdrowego rozsądku i nawet filozofowie greccy, którzy tego właśnie nauczali, nie byli skazywani na śmierć. Z drugiej zaś strony przedstawiał prześladowania chrześcijan, którzy odrzucali politeizm, jako swego rodzaju zemstę zdemaskowanych demonów podających się za bogów (1 Apol 6,9; 13,41,1n).

Chrześcijanie, którzy dzięki objawieniu Jezusa Chrystusa odrzucali kult demonów, byli poprzez ich zemstę skazywani na śmierć wskutek pośrednictwa złych ludzi. „I przyznaję, że jesteśmy niewierzącymi, jeśli chodzi o tych tzw. bogów, ale nigdy w przypadku najprawdziwszego Boga, Ojca sprawiedliwości, mądrości i wszystkich innych cnót, wolnego od wszelkiego zła” – pisał Justyn w 1 Apol 6,1. Nieprzypadkowo więc rozpoczynał swoją ekspozycję od refleksji na temat wiary chrześcijańskiej i politeizmu, gdyż konflikt zarówno pomiędzy cesarstwem i chrześcijaństwem, jak również pomiędzy chrześcijaństwem a kulturą grecką w swej istocie był właśnie religijny. Dla Justyna odrzucanie kultu bogów rzymskich, którzy tak naprawdę nie istnieją, lecz są demonami podającymi się za bogów, nie było tak naprawdę żadnym przestępstwem, ale wymogiem prawdy rozumu i Objawienia. Apologeta z Flavia Neapolis wykorzystywał w swojej argumentacji nie tylko casus Sokratesa, ale również elementy antycznej apologetyki żydowskiej, która broniła kultu jedynego i prawdziwego Boga wbrew oskarżeniom o ateizm. Jako chrześcijanin, który akceptował również objawienie Starego Testamentu, przekonywał, podobnie zresztą jak inni apologeci II wieku, że nauka Mojżesza i proroków jest starsza niż filozofów i poetów greckich.

Justyn nie tylko jednak bronił chrześcijan przed oskarżeniami o ateizm, lecz oskarżał wyznawców politeizmu o brak poznania prawdziwego Boga i praktykowanie fałszywego kultu demonów. Nie było to już więc tylko poddanie w wątpliwość takiego czy innego aspektu religii pogańskiej, ale zakwestionowanie sensowności politeizmu en bloc. Justyn czynił tak nie tylko w stosunku do mas pogańskich, ale również w odniesieniu do cesarza, który od czasów Augusta wraz z tytułem Pontifex Maximus był najwyższym autorytetem religijnym w państwie. I gdy z jednej strony podziwiamy jego odwagę, to z drugiej strony trudno dziwić się masom i poszczególnym imperatorom, którzy nie mogli wybaczyć chrześcijanom zakwestionowania ich universum religijnego. Dla Justyna to właśnie poganie są ateistami i bezbożnikami, gdyż nie znają prawdziwego Boga, ich kult jest zaś tak naprawdę oddawaniem czci demonom, a mitologiczne wyobrażenia o życiu bogów są niegodne człowieka myślącego (1 Apol 12,5-8; 14,1; 25,3; 44,12). Chrześcijanie są jedynymi, którzy czczą jedynego i prawdziwego Boga, Ojca i Stwórcę wszechrzeczy, Jego Syna Jezusa Chrystusa i Ducha prorockiego. Nie tylko czczą, ale potwierdzają tę wiarę również swoim życiem. Chrześcijanie są lojalnymi obywatelami państwa (1 Apol 17) i pracują dla dobra wspólnego (1 Apol 12,1-5). Nie są wrogami Imperium, gdyż królestwo, jakiego oczekują, nie jest z tego świata. W przeciwnym bowiem razie nie oddawaliby tak łatwo swego życia za wiarę (1 Apol 11; 39,5; 57,3; 2 Apol 11,8; 12). Chrześcijanie podążają w kierunku królestwa niebieskiego, ale kultywują także cnoty niezbędne w życiu każdej wspólnoty, jak gościnność, odwaga, bezinteresowność, pokój, zgoda, przebaczenie, miłość bliźnich, a nawet nieprzyjaciół, i w ten sposób zmieniają obyczaje społeczne. Ideałem życia chrześcijan jest engkrateia, czyli samoopanowanie (1 Apol 15,1-7; 29,1-4). Domagają się od swoich wyznawców wierności małżeńskiej, raczej mało rozpowszechnionej w kulturze grecko-rzymskiej, odrzucenia sztucznego spędzania płodu lub porzucania dzieci. Justyn potępiał również państwową praktykę czerpania korzyści z prostytucji (1 Apol 27,1-3).

2. Chrześcijaństwo i filozofia


Justyn był bez wątpienia jednym z pierwszych myślicieli chrześcijańskich, którzy oprócz domagania się od władz przestrzegania zasad sprawiedliwości w traktowaniu chrześcijan, starali się również przekonać swoich interlokutorów do uznania prawdziwości nauki chrześcijańskiej, która przewyższa wszelką filozofię.

2.1. Elementy wspólne chrześcijaństwa i filozofii antycznej

Filozofia dla Justyna to nie tyle jakiś konkretny system filozoficzny, ale swego rodzaju ars vitae, poszukiwanie cnoty, mądrości życia oraz prawdy o człowieku i Bogu. W takiej perspektywie nietrudno było zaprezentować naukę chrześcijańską właśnie jako filozofię. Dobrym punktem wyjścia była dla Justyna, jak już wspomniałem, sprawa Sokratesa (1 Apol 1,5), który jako filozof – symbol koherencji w poszukiwaniu prawdy o Bogu i człowieku – był, powiedzielibyśmy dzisiaj, anonimowym chrześcijaninem. Sokrates i inni filozofowie i poeci greccy, którzy dochodzili do stwierdzenia, że prawdziwy Bóg, Stwórca wszechświata, jest jeden, a człowiek, jeśli będzie przestrzegał Jego prawa, wezwany jest do życia z Nim po śmierci, wyznawali bowiem już wtedy, nawet o tym nie wiedząc, naukę chrześcijańską (1 Apol 20,3; 59,6; 2 Apol 10,1; 13,2).
Justyn, co ciekawe, rozpoczął swoją refleksję na ten temat od prezentacji nauki chrześcijańskiej, nie od krytyki filozofii pogańskiej. Chrześcijanie, którzy otrzymali objawienie prawdziwego Boga, Ojca wszechświata, poprzez naukę Jego boskiego Logosu wcielonego, zostali wyrwani z mocy demonów i obdarzeni łaską do prowadzenia życia cnotliwego i ostatecznego osiągnięcia po śmierci życia wiecznego (1 Apol 8,2-4; 18-19). Chrześcijańska nauka objawiona stała się więc dla Justyna miarą oceny wszelkiej filozofii, a nie odwrotnie. Na jej podstawie odrzucił filozofię cyników i epikurejczyków (2 Apol 3,7; 12,5; 15,3), doktrynę Arystotelesa i Pitagorasa (Dial. 3) oraz wszelkie filozofie głoszące determinizm materialistyczny z wykluczeniem indywidualnej odpowiedzialności człowieka. Jednocześnie dostrzegł zgodność filozofii Platona z nauką chrześcijańską, zwłaszcza z jego nauką o Bogu transcendentnym (2 Apol 10,6), stworzeniu świata z bezkształtnej materii (1 Apol 20,4; 59,4), wolności i odpowiedzialności człowieka przed Bogiem (1 Apol 44,8), przyszłym sądzie (1 Apol 8,4; 18,5; 20,4), „odkryciu” obecności Logosu (1 Apol 60,1) i Ducha Bożego we wszechświecie (1 Apol 60,7), a także ze stoicką naukę etyczną (2 Apol 8,1) z jej przepowiednią o ostatecznej konflagracji (spłonięciu) świata (2 Apol 7,3). Justyn nie pozostawał jednak zupełnie bezkrytyczny nawet wobec platonizmu, a ściślej mówiąc medioplatonizmu epoki, czyli swego rodzaju eklektycznego systemu filozoficznego zbudowanego na bazie doktryny Platona32, ani też wobec stoicyzmu33. Krytykował więc platońską teorię o preegzystencji dusz i, paradoksalnie, jej naturalną nieśmiertelność oraz czasowość kar dla ludzi złych (Dial. 4-6), a także stoicką naukę, która pojmuje ostateczne spłonięcie świata (ekpyrosis) jako proces naturalny, nie zaś, jak Justyn, jako efekt sądu Bożego (1 Apol 20,2; 2 Apol 7,3). Justyn więc, pokazując punkty wspólne chrześcijaństwa i filozofii epoki, prezentował je najpierw jako jedną z filozofii, by ostatecznie uzasadnić, że chrześcijaństwo jest jedyną prawdziwą filozofią, „najlepszą ze wszystkich, która przewyższa wszelką ludzką filozofię” (2 Apol 15,3), podczas gdy pozostałe są tylko częściowym odkryciem prawdy.

2.2. Nauka chrześcijan przewyższa wszystkie filozofie pogańskie

Chcąc ukazać chrześcijaństwo jako filozofię zdolną do rzeczywistego odkrycia prawdy intelektualnej i moralnej oraz jego wyższość nad wszelkimi innymi filozofiami, apologeta odwoływał się do trzech dodatkowych elementów: antycznej apologetyki żydowskiej, by wykazać starożytność chrześcijaństwa zgodnie z zasadą starożytnych antiquior-potior (starsze-lepsze), ukazywania sprzeczności pomiędzy naukami poszczególnych filozofów greckich, którą traktował jako dowód fałszywości lub przynajmniej braku pełni poznania z ich strony, oraz do doktryny o Logosie preegzystującym w czasach Starego Testamentu (praeparatio evangelica biblica), który objawił ziarna prawdy o sobie (Logos spermatikos) niektórym filozofom (praeparatio evangelica filosofica), natomiast w pełni objawił się dopiero w osobie Jezusa z Nazaretu, Mesjasza, Syna Bożego.

Logos spermatikos, czyli Logos rozsiany, jest jedną z tych genialnych intuicji Justyna, dzięki której był zdolny znaleźć wspólny język nie tylko z filozofią swego czasu, ale włączyć również do chrześcijańskiej refleksji filozoficznej objawienie starotestamentowe34. Nawet więcej – kategoria ta, która po raz pierwszy pojawia się właśnie w pismach Justyna, stała się podstawą refleksji teologicznej Kościoła różnych epok, czasami, co prawda, zapomnianej, o ziarnach prawdy obecnych w innych religiach i kulturach. W naszych czasach idea ta powróciła wraz z nauczaniem Soboru Watykańskiego II. Istotą tej koncepcji jest przekonanie, że od początku istnienia wszechświata ziarna prawdy zostały rozsiane przez boski Logos wśród wszystkich ludzi i w ten sposób wszyscy w różnym stopniu odkrywają prawdę i w różnym stopniu mają udział w boskim Logosie. Dzięki Objawieniu się całego Logosu w osobie Chrystusa pełnię prawdy o Bogu i człowieku oraz pełne uczestnictwo w mocy boskiego Logosu mają oczywiście tylko chrześcijanie. Natomiast zarówno objawienie starotestamentowe, jak też filozofia są tylko częściowym odkryciem prawdy. Dla niego pełnia prawdy znajdowała się tylko w chrześcijaństwie, zaś w pozostałych religiach czy kulturach obecne były jedynie ziarna Logosu (semina Verbi), elementy prawdy. Pomimo charakteru apologetycznego 1 i 2 Apologii sercem myśli teologicznej Justyna jest właśnie jego bardzo osobista i oryginalna doktryna o Logosie. Nauka chrześcijan jest więc nauką przewyższającą nie tylko wszelką ludzką filozofię, ale również objawienie starotestamentowe i staje się w ten sposób propozycją dla całej ludzkości. Pełne objawienie się Logosu w Jezusie Chrystusie przewyższa zarówno starotestamentowe, jak też filozoficzne praeparatio evangelica.

Na podstawie nauki o Logosie rozsianym Justyn opracował również swoją teologię historii zbawienia35. Według apologety istnieje tylko jedna historia zbawienia ludzkości, zarówno Żydów, Greków, jak i barbarzyńców, i jest ona historią świętą, gdyż kieruje nią Bóg objawiający się na różne sposoby, a ostatecznie w osobie swojego Syna. Ponieważ to właśnie w historii dokonuje się zbawienie człowieka, każdy jest więc zaproszony do prowadzenia życia zgodnie z zasadami Logosu, które mogą być poznane poprzez wiarę, jak w przypadku chrześcijan, albo za pomocą naturalnego światła rozumu ludzkiego36. Zbawczy plan Boga jest więc propozycją dla wszystkich ludzi. Do Żydów Bóg przemawiał przez proroków, do pogan poprzez prawdę „objawienia naturalnego”, przeznaczoną do odkrycia rozumem, natomiast do wszystkich poprzez Ewangelię swego wcielonego Syna.

3. Teologia Justyna
3.1. Metoda teologiczna

Justyn słusznie bywa określany mianem pierwszego teologa chrześcijańskiego, gdyż właśnie jako pierwszy stworzył nie tylko teologię chrześcijańską rozumianą jako refleksję rozumową nad Objawieniem, ale także metodę teologiczną. Metoda teologiczna Justyna jest bardzo prosta i w swojej istocie pozostała niezmieniona w ciągu wieków życia Kościoła. Polega ona na przyjęciu wiarą w punkcie wyjścia prawdy objawionej i próbie zgłębienia rozumem jej treści. Natomiast jako teolog, dzięki swojej formacji filozoficznej, Justyn jako pierwszy pokazał, że prawdy wiary chrześcijańskiej mogą być nie tylko poznane, ale również uzasadnione rozumowo.
Uczynił tak niejako przynaglony filozoficznym kontekstem epoki, dając w ten sposób początek całej późniejszej apologetyce chrześcijańskiej, która właśnie na podstawie argumentów rozumowych uzasadnia wiarygodność wiary chrześcijańskiej37. Justyn był bez wątpienia najważniejszym autorem II wieku, który podjął wysiłek rozumowego uzasadnienia i obrony nowej wiary. Justyn odrzucał więc najpierw zarzuty przeciw chrześcijanom, iż domagają się od swoich wyznawców wiary ślepej, i starał się uzasadnić sensowność przekonań chrześcijan o wolności i odpowiedzialności moralnej (1 Apol 43,4; 2 Apol 9,4), ich wierze w zmartwychwstanie ciał (1 Apol 19) i sąd ostateczny (1 Apol 17,4).

3.2. Bóg Ojciec, Syn Boży-Logos i Duch Święty

Bóg Ojciec pozostaje jego zdaniem zupełnie poza światem i nigdy nie objawia się ludziom bezpośrednio, lecz zawsze za pośrednictwem swojego Logosu. Bóg Ojciec to więc Deus absconditus. To właśnie w pismach Justyna możemy dopatrywać się początków późniejszej teologii apofatycznej Boga w chrześcijańskiej refleksji teologicznej. Justyn często przywoływał tzw. określenia negatywne na opisanie Boga Ojca: niezrodzony (2 Apol 13,4), niewysłowiony (1 Apol 9,3; 61,11), niewidzialny (1 Apol 10,1; 61,11; 2 Apol 6,1), nienazywalny (1 Apol 63,1). Terminy te, zdaniem apologety, nie opisują jednak natury Boga Ojca, lecz jedynie Jego przymioty. Prawdziwa natura Boga pozostaje bowiem dla człowieka niepoznawalna i może On być poznany jedynie dzięki swemu działaniu i tym przymiotom, które zechce objawić. Nawet termin „Ojciec”, który Justyn przejął zresztą od Platona38, nie opisuje natury Boga, lecz Jego przymioty, czyli fakt bycia Stwórcą i Rządcą wszechświata39.

Drugą Osobę Trójcy Świętej, ową Moc Rozumną Ojca, Justyn, zwłaszcza w Dialogu, określa różnymi terminami biblijnymi zaczerpniętymi ze Starego Testamentu: Chwała Pańska (Wj 16,7), Syn (Ps 2,7) Mądrość Boża (Prz 8), Anioł, Pan, Logos (Słowo) (Ps 32,6; 106,20) albo Wódz Naczelny (Joz 5,13-14). Dzięki tym określeniom biblijnym apologeta bardzo łatwo mógł uzasadnić preegzystencję Mesjasza, Syna Bożego-Logosu. Preegzystencję tę Justyn rozumiał w podwójnym znaczeniu: jako Jego istnienie przed stworzeniem wszechświata albo jako objawianie się w historii Starego Testamentu, czyli przed wcieleniem. By uzasadnić istnienie Syna Bożego-Logosu przed stworzeniem wszechświata, Justyn podkreślał, że był On narzędziem w ręku Boga Ojca i współtwórcą wraz z Nim dzieła stworzenia, a zwłaszcza człowieka. Argumentem biblijnym za taką prezentacją roli Logosu były zdaniem Justyna liczba mnoga czasownika „uczyńmy” w Rdz 1,26; 3,3 oraz określenie Logosu zasadą (arche, principium) stworzenia w Rdz 1,1 oraz Panem i Namaszczonym w Ps 110,1 i 45,7-8. Skoro Logos uczestniczył z Bogiem w stwarzaniu świata i człowieka, to oznacza, że istniał wcześniej i został zrodzony przed istnieniem świata.. Druga preegzystencja Logosu według apologety polegała na przyjęciu ludzkiej postaci, czyli objawianiu się Logosu w historii narodu wybranego, np. przez ukazywanie się w postaci jednego z posłańców, którzy przybyli do Abrahama (Rdz 18-19), do Jakuba w Betel (Rdz 28,10-19), Aram (Rdz 31,10-13), Penuel (Rdz 32,23-32) i Luz (Rdz 35,6-15) oraz w krzewie gorejącym Mojżeszowi (Wj 3)40.

Często zarzuca się Justynowi i poniekąd całej chrystologii przednicejskiej tzw. subordynacjonizm chrystologiczny, tzn. pogląd uznający, że Chrystus jako Syn Boży jest niższy od Boga Ojca, a także niezbyt wyraźne podkreślanie odwiecznego istnienia i zrodzenia Syna-Logosu. Tego typu hipotezy moim zdaniem nie interpretują niektórych sformułowań Justyna w kontekście epoki, w której powstały. Justyn nie stawiał sobie za cel opisanie relacji pomiędzy Synem Bożym-Logosem a Bogiem Ojcem. W swojej Logoschristologie inspirował się, jak wiemy, filozofią średniego platonizmu, według której Najwyższa Istota jest absolutnie transcendentna, a w kontakt ze światem wchodzą tylko byty pośrednie. Dla Justyna więc to Chrystus, Syn Boży, Logos i Mądrość jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem Ojcem a światem stworzonym. A jeśli jest pośrednikiem, to znaczy, że jest w jakiś sposób podporządkowany Ojcu. Podporządkowany jednak w taki sposób, w jaki posłany jest poddany posyłającemu, co przecież nie wyklucza tożsamości natury pomiędzy nimi. Justyn nie miał na myśli niższości Syna co do natury, ale pisał raczej o „podporządkowaniu” osobowym Syna Ojcu. Mają niewątpliwie rację ci badacze starożytności chrześcijańskiej, którzy proponują odróżnić subordynacjonizm ortodoksyjny od heterodoksyjnego42. W pismach Justyna mielibyśmy do czynienia właśnie z tym pierwszym, który potwierdzał pierwszeństwo Ojca jako źródła i przyczyny bóstwa Syna i Ducha. Pierwszeństwo to byłoby więc odniesione do istnienia osobowego Osób Boskich, a nie do natury Boga, mówiąc językiem późniejszej chrystologii. Tego typu subordynacjonizm jest już obecny w niektórych tekstach Nowego Testamentu, jak np. J 14,28; 17,1; Mk 10,18; 13,32, gdzie sam Chrystus podkreśla swoją niższość wobec Ojca43. Natomiast subordynacjonizm heterodoksyjny traktował Syna i Ducha praktycznie jako stworzenia, ale takich poglądów nie znajdziemy w pismach Justyna. Nie jest również wystarczającym dowodem na subordynacjonizm chrystologii Justyna fakt, że nie określa on wyraźnie istnienia i zrodzenia Syna-Logosu z Boga Ojca jako odwieczne. Apologeta po prostu tą kwestią się nie zajmował i czynienie mu z tego powodu zarzutu jest niesłuszne, a za zupełnie błędne należy uznać wyciąganie wniosków z milczenia na ten temat. Argument milczenia sam z siebie bowiem jeszcze o niczym nie świadczy.

Jeśli chodzi natomiast o rozumienie Ducha Świętego, to Justyn raczej podkreślał Jego rolę jako Ducha proroczego, czyli tego, który inspirował proroków. Warto jednakże pamiętać, że w 1 Apol 13,1-3 wyraźnie zrównał Ojca, Syna i Ducha proroczego: „Nie jesteśmy bezbożnikami, gdyż czcimy przecież Stwórcę wszechświata. […] Wykażemy wam także, że słusznie czcimy Nauczyciela, który nas o tym pouczył i po to się narodził, Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego pod Poncjuszem Piłatem, prokuratorem Judei w czasach cezara Tyberiusza, jak również uznajemy Go za Syna Boga prawdziwego i na drugim miejscu umieszczamy, na trzecim zaś Ducha proroczego”.

3.3. Pismo Święte w dziełach Justyna

Justyn cytował Stary Testament najczęściej w wersji Septuaginty44. Nie zawsze cytował jednak tekst Starego Testamentu z tej wersji, ale z tzw. Testimonia, czyli zbioru mesjanistycznych proroctw starotestamentowych traktowanych przez chrześcijan jako dicta probantia w argumentacji za mesjańskością i bóstwem Jezusa Chrystusa. Justyn nie był autorem tego zbioru, lecz przejął go najprawdopodobniej od judeochrześcijan, co tłumaczyłoby obecność również w jego interpretacji Starego Testamentu elementów antycznej egzegezy żydowskiej45.
Chrystologiczna interpretacja Psalmu 21(22) w Dialogu wraz z podkreśleniem realności cierpień Jezusa jest przywołana w kontekście polemiki z judaizmem, nie zaś gnostycyzmem.

3.4. Chrzest i Eucharystia

W 1 Apol 65 i 67 znajdujemy również bezcenne, najstarsze opisy chrześcijańskiej celebracji chrztu św. i Eucharystii. Warto zauważyć, iż skoro Justyn przytaczał tego typu opisy, możemy stąd wnioskować, że w Kościele II wieku nie funkcjonowała najprawdopodobniej jeszcze zasada dotycząca arcanafidei. Ponieważ są to fragmenty powszechnie znane, nie będę więc tutaj dłużej o nich pisał. Zatrzymam się tylko nad jedną kwestią, a mianowicie nad dwoma opisami celebracji Eucharystii, o których badacze pism Justyna od lat zaciekle dyskutują. Dlaczego opisy są dwa? Jakie znaczenie mają różnice w poszczególnych opisach? Rozpocznijmy jednak od przytoczenia samych tekstów. W 1 Apol 65-66 czytamy:

„My zaś po udzieleniu obmycia temu, kto uwierzył i dołączył do nas, prowadzimy go na spotkanie z tzw. braćmi, aby tam wspólnie modlić się za samych siebie, za nowo ochrzczonego50 i za wszystkich, gdziekolwiek są obecni, abyśmy zasłużyli na poznanie prawdy, wypełnianie dobrych uczynków i zachowywanie przykazań, a przez to osiągnęli wieczne zbawienie. Na zakończenie zaś modlitw pozdrawiamy się wzajemnie pocałunkiem pokoju51. Następnie przynoszą przełożonemu braci chleb i kielich napełniony wodą zmieszaną z winem52. On, wznosząc je, chwali53 i uwielbia Ojca wszechrzeczy przez imię Syna i Ducha Świętego, a także składa długie dziękczynienie za to, że uczynił nas godnymi tego daru. Gdy przełożony zakończy modlitwy i dziękczynienie cały obecny lud odpowiada z radością, mówiąc: «Amen». («Amen» oznacza w języku hebrajskim «Niech się tak stanie»). Gdy zaś przełożony zakończy obrzęd dziękczynienia i cały lud odpowie radośnie, wtedy ci, którzy są zwani przez nas diakonami, rozdzielają każdemu z obecnych eucharystyczny chleb, wino i wodę, a także roznoszą je nieobecnym.

Pokarm zaś ten nazywany jest przez nas Eucharystią i nikt inny nie może go przyjmować jak tylko ten, kto wierzy, że to, czego nauczamy, jest prawdą, kto przyjął chrzest na odpuszczenie grzechów i odrodzenie oraz żyje tak, jak Chrystus nakazał. Nie spożywamy go jednak jako zwykłego chleba i zwykłego napoju. Jak bowiem za sprawą Logosu Bożego, nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, wcielił się i dla naszego zbawienia przyjął ciało i krew, tak samo również i ten pokarm, który dzięki modlitwie przez Niego ustanowionej staje się Eucharystią, karmi, przemieniając nasze ciało i krew. Zostaliśmy także pouczeni, że ten pokarm jest Ciałem i Krwią właśnie wcielonego Jezusa. Apostołowie bowiem w napisanych przez siebie Pamiętnikach, zwanych także Ewangeliami, przekazali nam, że właśnie tak zostało im nakazane: Jezus, wziąwszy chleb, dzięki składał, mówiąc: «To czyńcie na Moją pamiątkę, to jest Ciało Moje». Podobnie wziąwszy kielich, dzięki składał i mówił: «To jest Krew Moja»54. I tylko im samym rozdawał. Złe demony podrobiły jednak i to, nauczając, że w przekazanych misteriach Mitry dzieje się to samo. W rytach inicjacji ofiarowuje się bowiem chleb i kielich z wodą, wymawiając przy tym określone formuły, które znacie lub możecie poznać”.


Jest to tzw. pierwszy opis celebracji Eucharystii, podczas której, jak zaznaczał Justyn, udzielano również chrztu św. Nie wiemy dokładnie, kiedy to miało miejsce, ale kontekst zdaje się wskazywać, że odbywało się to rzadko, być może nawet raz w roku w czasie celebracji Paschy. W 1 Apol 67 Justyn podkreślał natomiast, że podczas kolejnych spotkań liturgicznych odnawiana jest pamięć o tym wszystkim, co może wskazywać właśnie na rozumienie Mszy św. celebrowanej co tydzień jako pamiątka Paschy. Oto drugi opis:

„My zaś od tego momentu zawsze podczas naszych spotkań odnawiamy pamięć o tym. Zamożniejsi zaś pośród nas wspierają wszystkich, którzy cierpią niedostatek, i zawsze wzajemnie sobie pomagamy. Za wszelkie dary błogosławimy Stwórcę wszechświata przez jego Syna Jezusa Chrystusa i przez Ducha Świętego. W dniu zaś zwanym Dniem Słońca odbywa się w jednym miejscu spotkanie wszystkich mieszkających w miastach i wsiach. Czyta się wtedy Pamiętniki Apostolskie albo Pisma prorockie, dopóki czas na to pozwala. Potem, gdy lektor skończy czytać, przełożony wspólnoty słowem upomina i zachęca nas do naśladowania tych pięknych nauk. Następnie wszyscy wspólnie powstajemy z miejsc i modlimy się. Dalej, jak już zostało powiedziane, gdy zakończymy nasze modlitwy, przynoszony jest chleb, wino i woda, a przełożony zanosi podobne modlitwy i dziękczynienia najlepiej, jak potrafi, lud zaś odpowiada z radością: «Amen». Wreszcie następuje rozdanie i rozdzielenie każdemu tego, co stało się Eucharystią, nieobecnym zaś zanoszą ją diakoni. Ci, którzy są zamożni i chcą, każdy według własnej woli daje to, co chce, a wszystko, co się zbierze, składa się przełożonemu. On zaś wspomaga sieroty, wdowy, chorych lub z innej przyczyny cierpiących niedostatek, więźniów, obcych, gości, krótko mówiąc wszystkich potrzebujących bez wyjątku. Gromadzimy się zaś na naszym wspólnym spotkaniu w Dniu Słońca, ponieważ jest to pierwszy dzień, w którym Bóg, przetwarzając ciemności i materię, uczynił wszechświat, zaś Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia zmartwychwstał. W przeddzień bowiem Dnia Saturna został ukrzyżowany, a następnego dnia po Dniu Saturna, to znaczy w Dniu Słońca, ukazał się apostołom i uczniom, przekazując im tę naukę, którą tutaj przedłożyliśmy waszej ocenie”.

W dziele Justyna znajdujemy więc bardzo ważne świadectwa z połowy II wieku, dotyczące celebracji chrztu św. raz w roku, prawdopodobnie w uroczystość Paschy, oraz świadectwo celebracji cotygodniowej Eucharystii w niedzielę.

Zwracam szczególną uwagę na opis Eucharystii i chrztu i na powołanie się Justyna na to, że:
Zostaliśmy także pouczeni, że ten pokarm jest Ciałem i Krwią właśnie wcielonego Jezusa. Apostołowie bowiem w napisanych przez siebie Pamiętnikach, zwanych także Ewangeliami, przekazali nam, że właśnie tak zostało im nakazane:
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11