Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Anna01
2013-12-25, 09:59
czy "RETHELIZM " jest niezgodny z LITERA Pisma Sw.
Autor Wiadomość
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 01:33   

BLyy napisał/a:
tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
Cytat:
czy uwazasz,,ze holocaust byl ok..?

a wydarzenia w Jerozolimie w 70 r..byly ok..?
przeciez ponoc stal za nimi sam Bog..On byl ich inicjatorem..

Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. 5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. Rz 13,1-7
- gdy się te słowa przyrówna do Nerona czy Hitlera... chrześcijański paradoks ;-)

Cytat:
zrozumienie duchowe nie podwaza Pisma..

Duchowe rozumienie wcale nie podważa Pisma, to po prostu inne spojrzenie niż literalne. I te i te może być zastosowane w Biblii. A twierdzenie, że tylko literalne spojrzenie jest właściwe, i gdy ktoś podważa dosłowność potopu to stosuje się chwyt psychologiczny, że wtedy podważa się Pismo - jest zwykłym lobbingiem religijnym.

Blyy,nie tak do końca ;-)

pytanie brzmi: „Czy jest jakiś moment, w którym nie powinniśmy przestrzegać prawa?” Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Dziejach Apostolskich 5:27-29: „Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka? Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie.” Z tego możemy jasno wywnioskować, że jeśli prawo najwyższe nie sprzeciwia się, nie zaprzecza prawu Boskiemu, powinniśmy być posłuszni. Jeśli jednak prawo jest sprzeczne z Bożymi przykazaniami, my powinniśmy być posłusznymi w stosunku do prawa Bożego. Jednakże, nawet w tym przypadku, musimy zaakceptować autorytet rządu ponad nami. Jest to uwidocznione poprzez fakt, że Piotr i Jan nie protestowali, kiedy byli chłostani, ale zamiast tego radowali się, że cierpią, bo byli posłuszni Bogu (Dzieje Apostolskie 5:40-42).

A Jezus? Nakazał oddać cesarzowi co cesarskie, jest to więc jedynie rozszerzenie/kontynuacja tej nauki. Jezus nie był mesjaszem, jakiego (pewnie w większości) oczekiwali Żydzi, nie przyszedł poprowadzić powstania przeciwko Rzymowi, czy zrobić społecznej rewolucji. Ważnym pytaniem jakie trzeba by tu postawić byłoby pytanie o sedno Jego nauczania, po co On przyszedł.

Dlaczego by oczekiwać czegoś innego od św. Pawła, w końcu kontynuatora jego nauk?
Gdyby św. Paweł napisał cokolwiek przeciwko tej władzy, gdyby się jej jawnie sprzeciwił to byłby koniec głoszenia Ewangelii w Cesarstwie, a przynajmniej nie można by już tego robić na taką skalę.
Chrześcijanie byli postrzegani jako żydowska sekta, a Żydów kojarzono jako wyczekujących politycznego mesjasza buntowników, z którymi już nie raz Rzymianie mieli kłopoty.

Było więc w interesie pierwszych chrześcijan odciąć się od wizerunku unikających płacenia podatków Żydów, którzy tylko czekali na swój moment by wystąpić przeciw i pozbyć się wieloletniego okupanta. Może był to czas, kiedy bardziej niż zwykle należało być roztropnym jak węże?
Nie można jednak oprzeć się wrażeniu że posłuszeństwo władzy, o którym mówi Paweł nakazane było tylko tam, gdzie było to absolutnie konieczne.
Proszę przeczytać 6 rozdział 1 Listu do Koryntian.


:roll:

Czyli rozumiem, że jak Dawid grzeszył to jest dobry, a jak grzeszył Hitler to jest zły?

Odbiło Ci już całkiem? weź się zajmij Biblią a nie
mitami i apokryfami bo czarną wizje mam przed oczyma..
Żaden grzech w oczach Boga nie jest dobry..
Jak można było wpaść na takie porównanie :crazy:
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-17, 01:47   

tabasz napisał/a:
RN napisał/a:
Oczekuje bowiem wypuszczenia Izraelitów z Egiptu, a jednocześnie zatwardza umysł Faraona

Większość bredni które wypisałeś już
były tu komentowane..ta nie więc się nią
zajmę :-D biblia mówi że to faraon sam
zatwardził/znieczulił swoje serce a nie Bóg

http://www.gotquestions.o...ce-faraona.html

Biblia stwierdza wyraźnie, że:
Wyjaśnienie jest słabo, bo nie ma to znaczenia czy faraon był zły czy dobry skoro Biblia wyraźnie stwierdza, że to z inicjatywy Boga faraon tak postępował a nie inaczej:
Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Wj 7,3
- Tutaj jest inicjatywa Boga a nie bierność. Literalny odczyt jest właśnie taki. Chyba że przyjmiesz duchowy a wtedy idziesz w stron Aty.

Tak samo Bóg prowadził ku złu Saula:
A oto nazajutrz duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu. Dawid tymczasem grał na cytrze, tak jak każdego dnia. Saul trzymał w ręku dzidę. I rzucił Saul dzidą, bo myślał: «Przybiję Dawida do ściany». Lecz Dawid dwukrotnie tego uniknął. Saul bardzo się bał Dawida: bo Pan był z nim, a od Saula odstąpił. 1 Sm 18,10-13

To samo inna historia:
Abimelek sprawował władzę nad Izraelem przez trzy lata. Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem, i możni z Sychem zbuntowali się przeciwko Abimelekowi po to, by pomszczona została zbrodnia dokonana na siedemdziesięciu synach Jerubbaala i aby [odpowiedzialność za] krew ich spadła na Abimeleka, ich brata, który ich wymordował, i na możnych z Sychem, którzy mu pomagali w zabiciu jego braci. Sdz 9,22-24
A finał tego jest taki:
Oto tak Bóg sprawił, że zło, które Abimelek wyrządził swemu ojcu, zabiwszy siedemdziesięciu swych braci, spadło na niego. Również wszystkie złe czyny mężów z Sychem skierował Bóg na ich głowy. Tak wypełniło się przekleństwo Jotama, syna Jerubbaala. Sdz 9,56-57
- literalnie nie da się tego inaczej odczytać. Wyraźnie inicjatorem tutaj jest Bóg, który sprawia, że ludzie wyrządzają złe rzeczy.
Tak samo Bóg postąpił z faraonem, sprawiając, że ten czynił zło, a przynajmniej Bóg je przedłużał aż zginęło tysiące niewinnych ludzi(pierworodnych). Bo co takie niemowne może zrobić ;-) Wyraźnie jest wspomniane, że Bóg zatwardził jego serce. Jest też druga strona medalu, po co Bóg miałby sprawiać, że serce faraona byłoby zatwardziałe skoro niby byłoby już zatwardziałe? Bezsens. Musiało nie być zatwardziałe, ale to Bóg sprawił, że faraon nie chciał wypuścić ludzi z Egiptu i musiało przez to zginąć tysiące ludzi.

Litera...
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-17, 01:50   

tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
Cytat:
czy uwazasz,,ze holocaust byl ok..?

a wydarzenia w Jerozolimie w 70 r..byly ok..?
przeciez ponoc stal za nimi sam Bog..On byl ich inicjatorem..

Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. 5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. Rz 13,1-7
- gdy się te słowa przyrówna do Nerona czy Hitlera... chrześcijański paradoks ;-)

Cytat:
zrozumienie duchowe nie podwaza Pisma..

Duchowe rozumienie wcale nie podważa Pisma, to po prostu inne spojrzenie niż literalne. I te i te może być zastosowane w Biblii. A twierdzenie, że tylko literalne spojrzenie jest właściwe, i gdy ktoś podważa dosłowność potopu to stosuje się chwyt psychologiczny, że wtedy podważa się Pismo - jest zwykłym lobbingiem religijnym.

Blyy,nie tak do końca ;-)

pytanie brzmi: „Czy jest jakiś moment, w którym nie powinniśmy przestrzegać prawa?” Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Dziejach Apostolskich 5:27-29: „Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka? Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie.” Z tego możemy jasno wywnioskować, że jeśli prawo najwyższe nie sprzeciwia się, nie zaprzecza prawu Boskiemu, powinniśmy być posłuszni. Jeśli jednak prawo jest sprzeczne z Bożymi przykazaniami, my powinniśmy być posłusznymi w stosunku do prawa Bożego. Jednakże, nawet w tym przypadku, musimy zaakceptować autorytet rządu ponad nami. Jest to uwidocznione poprzez fakt, że Piotr i Jan nie protestowali, kiedy byli chłostani, ale zamiast tego radowali się, że cierpią, bo byli posłuszni Bogu (Dzieje Apostolskie 5:40-42).

A Jezus? Nakazał oddać cesarzowi co cesarskie, jest to więc jedynie rozszerzenie/kontynuacja tej nauki. Jezus nie był mesjaszem, jakiego (pewnie w większości) oczekiwali Żydzi, nie przyszedł poprowadzić powstania przeciwko Rzymowi, czy zrobić społecznej rewolucji. Ważnym pytaniem jakie trzeba by tu postawić byłoby pytanie o sedno Jego nauczania, po co On przyszedł.

Dlaczego by oczekiwać czegoś innego od św. Pawła, w końcu kontynuatora jego nauk?
Gdyby św. Paweł napisał cokolwiek przeciwko tej władzy, gdyby się jej jawnie sprzeciwił to byłby koniec głoszenia Ewangelii w Cesarstwie, a przynajmniej nie można by już tego robić na taką skalę.
Chrześcijanie byli postrzegani jako żydowska sekta, a Żydów kojarzono jako wyczekujących politycznego mesjasza buntowników, z którymi już nie raz Rzymianie mieli kłopoty.

Było więc w interesie pierwszych chrześcijan odciąć się od wizerunku unikających płacenia podatków Żydów, którzy tylko czekali na swój moment by wystąpić przeciw i pozbyć się wieloletniego okupanta. Może był to czas, kiedy bardziej niż zwykle należało być roztropnym jak węże?
Nie można jednak oprzeć się wrażeniu że posłuszeństwo władzy, o którym mówi Paweł nakazane było tylko tam, gdzie było to absolutnie konieczne.
Proszę przeczytać 6 rozdział 1 Listu do Koryntian.


:roll:

Czyli rozumiem, że jak Dawid grzeszył to jest dobry, a jak grzeszył Hitler to jest zły?

Odbiło Ci już całkiem? weź się zajmij Biblią a nie
mitami i apokryfami bo czarną wizje mam przed oczyma..
Żaden grzech w oczach Boga nie jest dobry..
Jak można było wpaść na takie porównanie :crazy:

Nie masz już żadnych rozsądnych argumentów by już wjeżdżać komuś? Poza tym zajmuje się mitami, bo co jak nie stworzenie człowiek czy potop to właśnie mity sumeryjskie.
Znasz grzechy Dawida? Czy nie doprowadził specjalnie do śmierci męża Batszeby? Ilu on ludzi wymordował? Ile razy sprzeciwił się Bogu choćby cudzołożąc za co była przewidziana kara śmierci oraz za spis ludności? Dawida uznajesz, a Hitlera nie uznajesz? Paradoks. A skąd wiesz, że Hitler był zły w oczach Boga? Biblia pisała o Hitlerze? Biblia nic o Hitlerze nie mówi. A miał władzę daną od Boga, będąc jego prawą reką. Paradoks?
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 02:16   

Blyy, prośba
Nie wykrzywiaj mitów biblijny i nie rób
z nich satanizmów..Że mity unga bunga
w to opływają nie oznacza że masz sprowadzać
wszystko do jednego poziomu ;-)

Cytat:
Biblia stwierdza wyraźnie, że:
Wyjaśnienie jest słabo, bo nie ma to znaczenia czy faraon był zły czy dobry skoro Biblia wyraźnie stwierdza, że to z inicjatywy Boga faraon tak postępował a nie inaczej:
Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Wj 7,3
- Tutaj jest inicjatywa Boga a nie bierność. Literalny odczyt jest właśnie taki. Chyba że przyjmiesz duchowy a wtedy idziesz w stron Aty.


(13) Lecz serce faraona pozostało nieczułe i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział. Księga Wyjścia 7: 3-13
__________________________________________________

(12) Lecz Pan spotęgował upór faraona i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział Mojżeszowi. Księga Wyjścia 9:12
_________________________________________________

(1) Potem rzekł Pan do Mojżesza: Idź do faraona, gdyż to Ja sam przywiodłem do zatwardziałości serce jego i serce sług jego, aby czynić te moje znaki wśród nich

(2) I abyś ty opowiadał dzieciom swoim i wnukom swoim, jak obszedłem się z Egipcjanami, i jakie znaki czyniłem wśród nich, byście poznali, żem Ja Pan.

(3) Poszedł więc Mojżesz z Aaronem do faraona i rzekli do niego: Tak mówi Pan, Bóg Hebrajczyków: Jak długo wzbraniać się będziesz, by się przede mną upokorzyć? Wypuść lud mój, aby mi służył!

(4) Bo jeżeli będziesz się wzbraniał wypuścić lud mój, to Ja jutro sprowadzę szarańczę na twój kraj.

(5) Pokryje ona całą ziemię, tak że nie będzie można zobaczyć ziemi, i pożre resztę tego, co ocalało, co pozostało po gradzie, i obgryzie wszystkie drzewa, które wam rosną na polu.

(6) I napełni domy twoje i domy wszystkich sług twoich, i domy wszystkich Egipcjan, czego nie widzieli ojcowie twoi i ojcowie ojców twoich, odkąd żyją na ziemi aż do dnia dzisiejszego. Potem odwrócił się i wyszedł od faraona.

(7) A słudzy faraona rzekli do niego: Jak długo będzie nam ten człowiek przynosił nieszczęście? Wypuść tych ludzi, aby służyli Panu, Bogu swemu. Czy jeszcze nie rozumiesz, że Egipt ginie?

(Cool Sprowadzono więc z powrotem Mojżesza i Aarona do faraona, a on rzekł do nich: Idźcie, służcie Panu, Bogu waszemu. Lecz którzy to mają iść?

(9) Mojżesz odpowiedział: Pójdziemy z naszą młodzieżą i z naszymi starcami; pójdziemy z naszymi synami i naszymi córkami, z naszymi trzodami i z naszym bydłem, gdyż mamy obchodzić święto Pana.

(10) Wtedy rzekł do nich: Pan niech będzie z wami, jeżeli ja kiedykolwiek wypuszczę was i dzieci wasze. Patrzcie, jak złe macie zamiary.

(11) Nie tak! Idźcie wy, mężczyźni, i służcie Panu, skoro tak tego żądacie! I wypędzono ich od faraona.

(12) I rzekł Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją nad ziemią egipską, by przyszła szarańcza. Niech spadnie na ziemię egipską i pożre wszelką roślinność ziemi, wszystko, co pozostawił grad.

(13) I wyciągnął Mojżesz laskę swoją nad ziemią egipską. A Pan sprowadził wiatr wschodni na kraj i wiał przez cały dzień i całą noc. A gdy nastał poranek, wiatr wschodni przyniósł szarańczę.

(14) I szarańcza przyleciała nad całą ziemię egipską, i osiadła w bardzo wielkiej ilości na całym obszarze Egiptu. Nie było przedtem takiej ilości szarańczy ani już nie będzie.

(15) Pokryła ona całą powierzchnię ziemi, tak że ziemia pociemniała. I pożarła całą roślinność ziemi i wszelki owoc drzew, który pozostawił grad. Nie pozostała żadna zieleń na drzewach ani żadna roślinność w całej ziemi egipskiej.

(16) Wtedy faraon śpiesznie wezwał Mojżesza i Aarona i rzekł: Zgrzeszyłem przeciwko Panu, Bogu waszemu, i przeciwko wam.

(17) Przeto przebaczcie mi jeszcze tym razem mój grzech i wstawcie się do Pana, Boga waszego, by przynajmniej tę zagładę oddalił ode mnie.

(1Cool A gdy wyszedł od faraona, wstawił się do Pana.

(19) Wtedy odwrócił Pan wiatr, który zaczął dąć bardzo mocno od zachodu. A ten uniósł szarańczę i wrzucił ją do Morza Czerwonego, tak że na całym obszarze Egiptu nie pozostała ani jedna szarańcza.

(20) Lecz Pan przywiódł do zatwardziałości serce faraona, tak iż nie wypuścił synów izraelskich.

(21) Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku niebu i nastanie nad całą ziemią egipską ciemność tak gęsta, że będzie można jej dotknąć.

(22) I wyciągnął Mojżesz swą rękę ku niebu, i nastała gęsta ciemność w całej ziemi egipskiej przez trzy dni.

(23) Przez trzy dni nie widział jeden drugiego i nikt nie mógł wstać z miejsca swego; ale wszyscy synowie izraelscy mieli światło w siedzibach swoich.

(24) Faraon zawołał Mojżesza i rzekł: Idźcie, służcie Panu, tylko trzody i bydło wasze niech pozostaną. Także dzieci wasze mogą iść z wami.

(25) A Mojżesz odpowiedział: W takim razie ty dasz nam zwierzęta na ofiary rzeźne i całopalne, byśmy je mogli przygotować Panu, Bogu naszemu.

(26) Więc także bydło nasze pójdzie z nami, a nie pozostanie nawet kopyto. Z niego bowiem weźmiemy na ofiarę Panu, Bogu naszemu, a my nie wiemy, co ofiarować Panu, dopóki tam nie przyjdziemy.

(27) Lecz Pan doprowadził do zatwardziałości serce faraona, tak iż nie chciał ich wypuścić. Księga Wyjścia 10: 1-27

______________________________________________________

(10) A Mojżesz i Aaron dokonali wszystkich tych cudów przed faraonem. Lecz Pan przywiódł do zatwardziałości serce faraona, tak iż nie wypuścił synów izraelskich ze swego kraju. Księga Wyjścia 11:10
_____________________________________________________________
(4) Przywiodę do zatwardziałości serce faraona i będzie ich ścigał. Ja zaś okryję się chwałą kosztem faraona i całego jego wojska i poznają Egipcjanie, żem Ja Pan. I tak uczynili.

(5) A gdy doniesiono królowi Egiptu, że lud uciekł, odmieniło się serce faraona i jego dworzan względem ludu i mówili: Cóżeśmy to uczynili, żeśmy wypuścili Izraelitów, tak że nam już nie służą?

(6) Kazał więc zaprząc wóz swój i wziął ludzi swoich ze sobą.

(7) Wziął też sześćset dobranych wozów i wszystkie inne wozy egipskie, i wybranych wojowników na każdym.

(Cool I przywiódł Pan do zatwardziałości serce faraona, króla Egiptu, tak że ścigał synów izraelskich. A synowie izraelscy wychodzili pod osłoną podniesionej ręki.

(9) Egipcjanie ścigali ich, wszystkie konie i wozy faraona, jego jeźdźcy i jego wojsko, i dogonili ich obozujących nad morzem, koło Pi-Hachirot naprzeciw Baal-Safon.

(10) A gdy faraon się zbliżył, synowie izraelscy podnieśli oczy swoje i ujrzeli, że Egipcjanie ciągną za nimi, i zlękli się bardzo. Wołali tedy synowie izraelscy do Pana,

(11) A do Mojżesza rzekli: Czy dlatego, że w Egipcie nie było grobów, wyciągnąłeś nas, abyśmy pomarli na pustyni? Cóżeś nam to uczynił, wyprowadzając nas z Egiptu?

(12) Czy nie powiedzieliśmy ci tego już w Egipcie, mówiąc: Zostaw nas w spokoju, będziemy służyli Egipcjanom, gdyż lepiej nam służyć Egipcjanom, niż umierać na pustyni?

(13) Na to rzekł Mojżesz do ludu: Nie bójcie się, wytrwajcie, a zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj! Egipcjan, których dzisiaj oglądacie, nie będziecie już nigdy oglądali.

(14) Pan za was walczyć będzie, wy zaś milczcie!

(15) Potem rzekł Pan do Mojżesza: Dlaczego wołasz do mnie? Powiedz synom izraelskim, aby ruszyli.

(16) Ty zaś podnieś laskę swoją i wyciągnij rękę swoją nad morze, i rozdziel je, a synowie izraelscy przejdą środkiem morza po suchym gruncie.

(17) A oto Ja przywiodę do zatwardziałości serce Egipcjan i pójdą za nimi. Wtedy okryję się chwałą kosztem faraona i całego jego wojska, i jego rydwanów, i jego jeźdźców. Księga wyjścia 14:4-17


(15)A faraon, widząc, że nastała ulga, zaciął się w sercu swoim i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział.

(16) I rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz Aaronowi: Wyciągnij laskę swoją i uderz proch ziemi, a zamieni się w komary w całej ziemi egipskiej.

(17) I uczynili tak: Aaron wyciągnął rękę ze swoją laską i uderzył proch ziemi. Wtedy komary opadły ludzi i bydło. Wszystek proch ziemi zamienił się w komary w całej ziemi egipskiej.

(1Cool Czarownicy próbowali uczynić to samo swoimi czarami, by sprowadzić komary, lecz nie potrafili; i były komary na ludziach i na bydle.

(19) Wtedy rzekli czarownicy do faraona: W tym jest palec Boży. Lecz serce faraona pozostało nieczułe i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział.

(20) I rzekł Pan do Mojżesza: Jutro wczesnym rankiem stań przed faraonem, gdy będzie wychodził nad wodę, i powiedz mu: Tak mówi Pan: Wypuść lud mój, aby mi służył.

(21) Bo jeśli nie wypuścisz ludu mojego, to Ja ześlę muchy na ciebie i na sługi twoje, i na lud twój, i na pałace twoje. Domy Egipcjan, a także ziemia, na której mieszkają, napełnią się muchami.

(22) Ale w tym dniu wyróżnię ziemię Goszen, w której przebywa lud mój, i nie będzie tam much, abyś poznał, że Ja, Pan, jestem wpośród tej ziemi.

(23) Uczynię też różnicę między ludem moim i między ludem twoim; jutro ukaże się ten znak.

(24) I tak Pan uczynił. I przedostało się mnóstwo much do pałacu faraona i do domów jego sług w całej ziemi egipskiej. A kraj cierpiał bardzo z powodu tych much.

(25) Wtedy faraon wezwał Mojżesza i Aarona i rzekł: Idźcie, złóżcie Bogu waszemu ofiarę w tym kraju.

(26) Na to odpowiedział Mojżesz: Nie godzi się tak uczynić, bo dla Egipcjan byłoby obrzydliwością to, co my ofiarujemy Panu, Bogu naszemu. Jeżeli więc na oczach Egipcjan ofiarować będziemy to, co jest dla nich obrzydliwością, to czy nas wtedy nie ukamienują?

(27) Chcemy odbyć trzydniową wędrówkę na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, tak jak nam powiedział.

(2Cool Odpowiedział faraon: Wypuszczę was, abyście złożyli Panu, Bogu waszemu, ofiarę na pustyni; lecz nie oddalajcie się zbytnio. Wstawcie się za mną!

(29) Mojżesz odpowiedział: Gdy wyjdę od ciebie, wstawię się do Pana, i jutro oddalą się muchy od faraona, jego sług i jego ludu; tylko niech faraon znowu nas nie oszuka, nie wypuszczając ludu, by złożył ofiarę Panu.

(30) A gdy Mojżesz wyszedł od faraona, wstawił się do Pana.

(31) Pan uczynił według prośby Mojżesza i oddalił muchy od faraona, od jego sług i od jego ludu, tak iż ani jedna nie została.

(32) Lecz faraon i tym razem zaciął się w sercu swoim i ludu nie wypuścił. Księga Wyjścia 8:15-32
___________________________________________________________
(34) Faraon zaś widząc, że deszcz, grad i grzmoty ustały, zaczął grzeszyć na nowo i zaciął się w sercu swoim, on i jego słudzy. Księga Wyjścia 9:34
___________________________________________________________
(6) Dlaczego znieczulacie wasze serca tak, jak Egipcjanie i faraon znieczulili swoje serca? Czyż nie jest tak, że dopiero gdy się z nimi rozprawił, wypuścili ich, więc ci mogli odejść? 1 Księga Samuela 6:6


Parę ciekawych wniosków :-D
Bo twoje literalne bla bla bla do mnie nie przemawia..
a już filozofia miłości miłościującej nie wiadomo co
tym bardziej :-)

Bóg stworzył Faraona, jego powłoke i jego ducha.
Zna go doskonale, wie co nosi w sercu. Zna jego zamiary, wie dokąd zmierza i za kogo się uważa.
Mimo, iż miał wolną wole, wybrał droge w opozycji do Boga.
Bóg doskonale wiedział co Faraon zrobi lub co uczyni. Bóg wiedział też dokładnie jak zmusić Faraona by choć na chwile pochylił swoje kolana w niemocy i uznał przez chwile Wielkość Boga, Mojżesza i Arona.
Wiedział Bóg doskonale, że Faraon się nie ugnie przez pierwsze plagi lecz dalej atakował plagami by pokazać niemoc ich bogów. Bóg "wyśmiał" i zniszczył jakąkolwiek myśl, że ich bóstwa mają choć kawałek tej Mocy co posiada Ten, Który Jest.

Reasumując, Bóg Mógł Załatwić to od "szczału" ale musiał by zaingerować w wolną wole Faraona.
Więc ja bym te wersety czytał jako np.-
"Lecz Ja, nie zmienie woli faraona pozostawię przez to jego serce znieczulone, dzięki temu Uczynię wiele znaków Moich i cudów Moich w ziemi egipskiej,"

next

Myślę, że dobrze wyjaśnił to Scott Hahn. Tu podaję tłumaczenie nagrania jego wykładu Księgi Wyjścia. Uwaga: jest tam kilka cytatów z Pawła, ale wg mojej oceny nie szkodliwych. Bardzo pouczajace i ważne wyjaśnienie osobowości Boga oraz relacji między Bogiem a człowiekiem. Nie jest to tłumaczenie tekstu pisanego, ale jego wykładu na żywo. To tłumaczenie zachowuje ten charakter. Oto ten tekst:

W Wj 4, 21 czytamy: Pan rzekł do Mojżesza: „Gdy będziesz zbliżał się do Egiptu, pamiętaj o władzy czynienia wszelkich cudów, jaką ci dałem do ręki, i okaż ją przed faraonem. Ja zaś uczynię upartym jego serce, że nie zechce zezwolić na wyjście ludu.” To zdanie sprawia, że budzi się w nas pytanie, które nie możemy pozostawić na boku. To pytanie jest następujące: Co to znaczy, że Bóg czyni upartym (dosł. "zatwardza") serce faraona? Wygląda na to, że biedny faraon nie miał szansy przeciwstawienia się Bogu. Jeśli Bóg postanowił uczynić twardym serce faraona, ten facet nie miał tak naprawdę szansy, aby być posłusznym Bogu.
Gdzie indziej w Księdze Wyjścia, kilka razy czytamy o faraonie, że on sam zatwardza swoje serce. Wielu odpowiada na to pytanie: „Jak Bóg zatwardza serce faraona?” Przez to, że pozwala faraonowi, aby zatwardził swoje serce. Ponieważ na wielu miejscach czytamy: „I zatwardził faraon swoje serce przeciwko Panu.” Ale to tylko częściowa odpowiedź i nie wyjaśnia radykalnie, dogłębnie tego, co znaczą słowa Boga mówiącego: „Ja zaś uczynię upartym serce faraona”. Jak można wytłumaczyć to trudne zdanie? Co Pan Bóg miał na myśli mówiąc te słowa? To bowiem wygląda na niesprawiedliwość.
Powiecie mi: „W takim razie, dlaczego Bóg znajduje tu winę? Bo kto może przeciwstawić się Jego woli?" Czy to pytanie ma sens? Jeśli Bóg zatwardza serce, komu chce zatwardzić, i okazuje łaskę, komu chce, to powstaje tu pytanie. I to pytanie zadaje św. Paweł w wersecie 19. Rz 9, 19-20: Powiesz mi na to: Dlaczego więc Bóg czyni jeszcze wyrzuty? Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić? Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: «Dlaczego mnie takim uczyniłeś?» Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny?
"W takim razie jestem jak robot". Nie, nie jesteś tak skomplikowany jak robot, jesteś jak gruda gliny. "Tak?, to w takim razie czuję się poniżony". Nie, nie jesteś pomniejszony, ponieważ On stworzył nas z gliny na swój obraz i podobieństwo. Nosimy w sobie obraz i podobieństwo Boże. Ale tylko ze względu na to, kim jest Bóg; nie ze względu na to, kim my jesteśmy. W Ameryce lubimy myśleć, że jesteśmy mężczyznami i kobietami, którzy kreują samych siebie. Ale to jest logiczna sprzeczność. Bo żeby być stwórcą siebie, musielibyśmy istnieć zanim zaczęliśmy istnieć.

Co więc znaczy, że "Bóg zatwardza serce faraona"? Wróćmy do Rz 1, 18: Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. „Boży gniew”, w oryginale greckim jest: οργη. Jest to bardzo mocny termin. "Boży gniew (η οργη – czyt.: orge) ujawnia się z nieba (αποκαλυπτεαι – czyt.: apokalypeai) przeciwko wszelkiej nieprawości tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta”.
Co jest tą rzeczą, która sprawia, że Bóg nienawidzi nieprawość? To, że popełniający nieprawość mają za dużo przyjemności? Ktoś powiedział, że purytanin to ktoś, kto jest dogłębnie nieszczęśliwy, bo ktoś, gdzieś ma za dużo przyjemności. Tak wiem, to złe określenie purytanina, ale czy Bóg jest jak "purytanin" z tej definicji? Czy dlatego więc Bóg nienawidzi nieprawości, bo ta przynosi za dużo niedozwolonej przyjemności grzeszącym? Nie, tym, co przeszkadza Bogu, jest fakt, że „nieprawość nakłada pęta prawdzie”. (W Księdze Madrości czytamy, że " nieprawość zaślepia": Mdr 2, 21: Tak pomyśleli – i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła.) Potrzebujemy prawdy, aby żyć w zgodzie z rzeczywistością. A jeśli ludzie „nakładają pęta prawdzie”, to w rezultacie kłamią, żyją w kłamstwie.
Co jest tą rzeczą, która sprawia, że Bóg nienawidzi nieprawość? To, że popełniający nieprawość mają za dużo przyjemności? Ktoś powiedział, że purytanin to ktoś, kto jest dogłębnie nieszczęśliwy, bo ktoś, gdzieś ma za dużo przyjemności. Tak wiem, to złe określenie purytanina, ale czy Bóg jest jak "purytanin" z tej definicji? Czy dlatego więc Bóg nienawidzi nieprawości, bo ta przynosi za dużo niedozwolonej przyjemności grzeszącym? Nie, tym, co przeszkadza Bogu, jest fakt, że „nieprawość nakłada pęta prawdzie”. (W Księdze Madrości czytamy, że " nieprawość zaślepia": Mdr 2, 21: Tak pomyśleli – i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła.) Potrzebujemy prawdy, aby żyć w zgodzie z rzeczywistością. A jeśli ludzie „nakładają pęta prawdzie”, to w rezultacie kłamią, żyją w kłamstwie.

Czy słyszeliście przypadkiem o książce M. Scotta Peck „Ludzie kłamstwa” („People of the Lie”)? Inna, wcześniejsza jego książka nosi tytuł „Droga mniej uczęszczana” („The Road Less Traveled”). Autor opisuje w nich swoje doświadczenia jako psychiatry i doradcy. Co odkrył on na temat zła? Dochodzi on do przekonania, że istnieje diabeł. Początkowo nie wierzył w istnienie diabła, ale z czasem zaczął dostrzegać, jak ci ludzi dają się usidlić w pułapką kłamstw; zaczął zdawać sobie z tego sprawę, że tkwią oni w złu, które jest większe od nich samych, i którego sami nie byliby w stanie wyprodukować. I to jest opisem kłamstwa i tego, czym jest grzech w swojej istocie: oszustwem, fałszerstwem, kłamstwem. Nie chodzi tu o to, że popełniający nieprawość mówi: „Bóg nie istnieje, więc piję, kłamię, zdradzam żonę, oszukuję państwo…” itd., ale chodzi o to, że grzesznik kłamie swoimi czynami, samym życiem, nawet jeśli nie przyznaje tego słowami.
. Niewdzięczność. Ludzie nieprawi przestają dziękować i oddawać cześć Bogu, któremu zawdzięczają wszystko. Rz 1, 22-23: Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Co czyni Pan Bóg? W efekcie zatwardza ich serca. Paweł wyraża to takich słowach: Rz 1, 24: Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Mówiąc inaczej: „Nie chcecie Mnie, źródło i przyczynę waszego spełnienia i szczęścia, jedyną na świecie potęgę, która może was doprowadzić do doskonałości i pełni tego, czym możecie być? Dobrze, w takim razie moją karą jest to, że dam wam wszystko, czego pragniecie”. Miłosierdziem Boga jest zesłanie choroby na kogoś, kto wybiera się na party. Bożym gniewem jest, kiedy Bóg mówi: „Ja wiem, co w głębi serca pragniecie czynić. Moim gniewem wobec was jest przyzwolenie: ‘Idźcie i uczyńcie to!’”.

To jest bardziej przerażająca strona Bożego gniewu, ponieważ jesteśmy istotami, które kierują się przyzwyczajeniami. I każda decyzja, którą podejmujemy, sprawia, że kształtują i umacniają się nasze przyzwyczajenia. Im więcej decyzji i czynów, tym silniejszy zwyczaj. (Właśnie to wyraża nasze polskie przysłowie: „Przyzwyczajenie staje się drugą naturą”. – dodatek tłumacza) To jest wyraz Bożego gniewu. Bóg mówi: „Nie chcecie Mnie – w porządku. W takim razie dostaniecie wszystko to, co wy chcecie”. To staje się tym, co pogrąża jednostki i całe narody.

Kiedy Bóg zapał gniewem przeciwko Mojżeszowi (Wj 4, 10-14), powiedział do niego: „Dobrze. Oto Aaron już przychodzi”. Nie możemy słów Boga wypowiedzianych w Wj 4, 14 rozumieć w ten sposób: „No dobrze, Mojżeszu, zobacz, zrobiłeś już tak wiele dla Mnie, dlatego spełniam twoją tchórzliwą prośbę”. Nie, przystanie na prośbę Mojżesza jest wyrazem Bożego gniewu. Wszystko, na co Bóg nam pozwala, a co jest niezgodne z Jego planem wobec nas, wszystko, co „wymuszamy” na Bogu, wszystko to jest wyrazem Bożego gniewu. I to jest przerażające.

W Mt 13 Pan Jezus zaczyna nauczać w przypowieściach. Wcześniej tego nie czynił. Do tego czasu Jego nauczanie było proste i bezpośrednie, zawierające jasne moralne pouczenia. Ale oto nagle następuje zmiana, Pan naucza w przypowieściach. Mt 13, 10-15: Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.
Dlaczego Jezus zaczyna nauczać w przypowieściach? Cytuje On Izajasza 6. Misją proroka było głoszenie Boże Słowo po to, aby … zatwardzić serce Izraela. Jeśli chcesz być pewny, że rzeczywiście uczynisz twardym czyjeś serce, poszukaj kogoś, kto w centrum swego zainteresowania ma tylko siebie, jest przykładem żyjącego kłamstwa, jest pyszny, niesprawiedliwy, itp. i głoś mu całą Ewangelię, i powiedz mu o cudownych Bożych dziełach, o sądzie ostatecznym, i wszystkie inne prawdy Bożego nauczania. Co się stanie? Uczynisz twardym serce tego człowieka.

W Izajaszu 6, po tym, jak prorok został oczyszczony, Bóg pyta w wierszu 8: Iz 6, 8-13: I usłyszałem głos Pana mówiącego: «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?» Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!» I rzekł mi: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony». Wtedy zapytałem: «Jak długo, Panie?» On odrzekł: «Aż runą miasta wyludnione i domy bez ludzi, a pola pozostaną pustkowiem. Pan wyrzuci ludzi daleko, tak że zwiększy się pustynia wewnątrz kraju. A jeśli jeszcze dziesiąta część ludności zostanie, to i ona powtórnie ulegnie zniszczeniu jak terebint lub dąb, z których pień tylko zostaje po zwaleniu. Reszta jego będzie świętym nasieniem».
O co tu chodzi? Izajasz żył w okolicy Jerozolimy w 8 wieku w czasie panowania króla Ezechiasza. Jest to czas panowania idolatrii, ba, nawet czegoś więcej niż idolatria, bo składanie dzieci w ofierze. Wnuczek Ezechiasza zinstytucjonalizował religijne ofiary z izraelskich dzieci, tak że tysiące niewinnych dzieci zostało złożonych w ofierze w ogniu na ołtarzach Jerozolimy – świętym mieście Boga. Izajasz ma wizję tego wszystkiego i głosi sąd Boży, który przyjdzie jako kara na grzeszne miasto. Jeśli masz do czynienia z ludźmi, którzy zabijają swoje dzieci, a ty głosisz im Ewangelię, co się dzieje? Reagują gniewem i nienawiścią. Zdarzają się cuda i ludzie rezygnują z planów zabicia własnych dzieci, nawracają się. Ale najczęstszym, jedynym efektem jest to, że głosząc Ewangelię tym ludziom, czynisz ich serca twardymi i zamkniętymi na Ewangelię.
To właśnie dzieje się z faraonem. Jest on samolubnym człowiekiem, jak ludzie, których znamy, którzy otaczają nas dookoła, i jacy my sami nieraz jesteśmy. Bóg zamierza dokonać ogromne, niewiarygodne cuda na oczach tego człowieka, o którym wiedział, że nie ma w sobie prawdziwej pobożności ani ducha pokuty. Faraon miał szanse uwierzyć, ale wiemy, że tak się nie stało. Widział Boże cuda, ale nie zmienił swego postępowania, nie uwierzył Bożemu Słowu wypowiedzianego do niego przez Mojżesza i Aarona. Mt 11, 21 «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Bóg zatwardza serce faraona, bo pozwolił na to, aby on zobaczył Jego cuda w swoje pysze.
To rozważanie jest także przestroga dla nas...


Cytat:
Tak samo Bóg prowadził ku złu Saula:
A oto nazajutrz duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu. Dawid tymczasem grał na cytrze, tak jak każdego dnia. Saul trzymał w ręku dzidę. I rzucił Saul dzidą, bo myślał: «Przybiję Dawida do ściany». Lecz Dawid dwukrotnie tego uniknął. Saul bardzo się bał Dawida: bo Pan był z nim, a od Saula odstąpił. 1 Sm 18,10-13

To samo inna historia:
Abimelek sprawował władzę nad Izraelem przez trzy lata. Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem, i możni z Sychem zbuntowali się przeciwko Abimelekowi po to, by pomszczona została zbrodnia dokonana na siedemdziesięciu synach Jerubbaala i aby [odpowiedzialność za] krew ich spadła na Abimeleka, ich brata, który ich wymordował, i na możnych z Sychem, którzy mu pomagali w zabiciu jego braci. Sdz 9,22-24
A finał tego jest taki:
Oto tak Bóg sprawił, że zło, które Abimelek wyrządził swemu ojcu, zabiwszy siedemdziesięciu swych braci, spadło na niego. Również wszystkie złe czyny mężów z Sychem skierował Bóg na ich głowy. Tak wypełniło się przekleństwo Jotama, syna Jerubbaala. Sdz 9,56-57
- literalnie nie da się tego inaczej odczytać. Wyraźnie inicjatorem tutaj jest Bóg, który sprawia, że ludzie wyrządzają złe rzeczy.
Tak samo Bóg postąpił z faraonem, sprawiając, że ten czynił zło, a przynajmniej Bóg je przedłużał aż zginęło tysiące niewinnych ludzi(pierworodnych). Bo co takie niemowne może zrobić ;-) Wyraźnie jest wspomniane, że Bóg zatwardził jego serce. Jest też druga strona medalu, po co Bóg miałby sprawiać, że serce faraona byłoby zatwardziałe skoro niby byłoby już zatwardziałe? Bezsens. Musiało nie być zatwardziałe, ale to Bóg sprawił, że faraon nie chciał wypuścić ludzi z Egiptu i musiało przez to zginąć tysiące ludzi.

http://sermons.worldchallenge.org/pl/node/4021
bla bla bla
Zadałem pytanie..
Wystarczyło napisać-tak odbiło mi :roll:
Biedni egipcjanie...biedni hitlerowcy którym się
nie udało dzięki Bogua :-) Blyy nie dość że głosisz
szatanistyczne mity unga bunga,apokryfy,bezprawie..
to teraz jeszcze zacząłeś bredzić całkiem jak Ata :-/
Idę spać bo jeszcze mi odbije od czytania
tych waszych farmazonów :roll:
Dobranoc Mitowcy ;-)
Ostatnio zmieniony przez 2014-02-17, 02:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 02:21   

BLyy napisał/a:
tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
tabasz napisał/a:
BLyy napisał/a:
Cytat:
czy uwazasz,,ze holocaust byl ok..?

a wydarzenia w Jerozolimie w 70 r..byly ok..?
przeciez ponoc stal za nimi sam Bog..On byl ich inicjatorem..

Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę. 4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu, który czyni źle. 5 Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć. Rz 13,1-7
- gdy się te słowa przyrówna do Nerona czy Hitlera... chrześcijański paradoks ;-)

Cytat:
zrozumienie duchowe nie podwaza Pisma..

Duchowe rozumienie wcale nie podważa Pisma, to po prostu inne spojrzenie niż literalne. I te i te może być zastosowane w Biblii. A twierdzenie, że tylko literalne spojrzenie jest właściwe, i gdy ktoś podważa dosłowność potopu to stosuje się chwyt psychologiczny, że wtedy podważa się Pismo - jest zwykłym lobbingiem religijnym.

Blyy,nie tak do końca ;-)

pytanie brzmi: „Czy jest jakiś moment, w którym nie powinniśmy przestrzegać prawa?” Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Dziejach Apostolskich 5:27-29: „Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka? Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie.” Z tego możemy jasno wywnioskować, że jeśli prawo najwyższe nie sprzeciwia się, nie zaprzecza prawu Boskiemu, powinniśmy być posłuszni. Jeśli jednak prawo jest sprzeczne z Bożymi przykazaniami, my powinniśmy być posłusznymi w stosunku do prawa Bożego. Jednakże, nawet w tym przypadku, musimy zaakceptować autorytet rządu ponad nami. Jest to uwidocznione poprzez fakt, że Piotr i Jan nie protestowali, kiedy byli chłostani, ale zamiast tego radowali się, że cierpią, bo byli posłuszni Bogu (Dzieje Apostolskie 5:40-42).

A Jezus? Nakazał oddać cesarzowi co cesarskie, jest to więc jedynie rozszerzenie/kontynuacja tej nauki. Jezus nie był mesjaszem, jakiego (pewnie w większości) oczekiwali Żydzi, nie przyszedł poprowadzić powstania przeciwko Rzymowi, czy zrobić społecznej rewolucji. Ważnym pytaniem jakie trzeba by tu postawić byłoby pytanie o sedno Jego nauczania, po co On przyszedł.

Dlaczego by oczekiwać czegoś innego od św. Pawła, w końcu kontynuatora jego nauk?
Gdyby św. Paweł napisał cokolwiek przeciwko tej władzy, gdyby się jej jawnie sprzeciwił to byłby koniec głoszenia Ewangelii w Cesarstwie, a przynajmniej nie można by już tego robić na taką skalę.
Chrześcijanie byli postrzegani jako żydowska sekta, a Żydów kojarzono jako wyczekujących politycznego mesjasza buntowników, z którymi już nie raz Rzymianie mieli kłopoty.

Było więc w interesie pierwszych chrześcijan odciąć się od wizerunku unikających płacenia podatków Żydów, którzy tylko czekali na swój moment by wystąpić przeciw i pozbyć się wieloletniego okupanta. Może był to czas, kiedy bardziej niż zwykle należało być roztropnym jak węże?
Nie można jednak oprzeć się wrażeniu że posłuszeństwo władzy, o którym mówi Paweł nakazane było tylko tam, gdzie było to absolutnie konieczne.
Proszę przeczytać 6 rozdział 1 Listu do Koryntian.


:roll:

Czyli rozumiem, że jak Dawid grzeszył to jest dobry, a jak grzeszył Hitler to jest zły?

Odbiło Ci już całkiem? weź się zajmij Biblią a nie
mitami i apokryfami bo czarną wizje mam przed oczyma..
Żaden grzech w oczach Boga nie jest dobry..
Jak można było wpaść na takie porównanie :crazy:

Nie masz już żadnych rozsądnych argumentów by już wjeżdżać komuś? Poza tym zajmuje się mitami, bo co jak nie stworzenie człowiek czy potop to właśnie mity sumeryjskie.
Znasz grzechy Dawida? Czy nie doprowadził specjalnie do śmierci męża Batszeby? Ilu on ludzi wymordował? Ile razy sprzeciwił się Bogu choćby cudzołożąc za co była przewidziana kara śmierci oraz za spis ludności? Dawida uznajesz, a Hitlera nie uznajesz? Paradoks. A skąd wiesz, że Hitler był zły w oczach Boga? Biblia pisała o Hitlerze? Biblia nic o Hitlerze nie mówi. A miał władzę daną od Boga, będąc jego prawą reką. Paradoks?

bla bla bla
Że Dawid dał się kilka razy ponieść nie oznacza
że Boga to cieszyło czy mu się to podobało :-/
hitler był wspaniały! do tego wierzący katolik
i zawsze działał na polecenie Boże..Weź się
zastanów co wypisujesz...Że Bóg dopuszcza
zło nie oznacza że jest jego twórca itd.itp
Tak tak święci sumerowie i twoje mity :crazy:
narka
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2014-02-17, 09:28   

tabasz napisał/a:
..ta nie więc nią się tylko
zajmę

Piekny cytat..

Tabaszu- człowieku z ''Końca Świata''posłuchaj.
Z treści Biblii wynika, że do zatwardziałości Faraona doszło za sprawą Boga.
Zanim nastąpiła pierwsza plaga (7.14. Druga Księga Mojżeszowa), w rozdziale 7.2 -3 możemy zapoznać się ze wskazówkami Pana wobec Mojżesza i jego brata.
W 7.3 Bóg stwierdza wprost - znieczulę serce Faraona.
Tak wiec opis z 8.15. mówiący, że Faraon, gdy nastała ulga zaciął się w sercu swoim i 8.19 oraz 8.32 przedstawiające Faraona z sercem nieczułym, należy odbierać jako konsekwencję podjętej decyzji przez Boga, o której wspomniałem na początku. Dodatkowym argumentem na to jest cytat z 9.35. gdzie podkreśla się nieczułe serce Faraona, ale jednocześnie dodaje, że dzieje się to tak , jak zapowiedział Pan przez Mojżesza.


Dalej przy plagach wrzodów, szarańczy, ciemności i przed śmiercią pierworodnych jest już tylko mowa o tym, że to Pan przywiódł do zatwardziałości serce Faraona, a nawet tą zatwardziałość spotęgował
Tak więc, rozpatrując to literalnie, a nawet duchowo :-) , dla postronnego i obiektywnego czytelnika, wnioski stają oczywiste.


ps. Co się stało z tym figlarnym diabełkiem z awatara ? Widzę, że już nie jesteś też apateistą. Pewnie przygotowujesz się do wyznania nowego Boga Peruna :-) W przypadku tego ostatniego, to może to być strzał w dziesiątkę, bowiem Twoje zachowanie, to ciągłe gromy i błyskawice. :-D
_________________
JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY OPOWIEŚCI BIBLIJNE POGODZIŁ
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 10:55   

RN napisał/a:
to proszę wskazać, gdzie Jezus nakazuje lub pochwala postępowanie typu;


Jedyną książką, na którą się powoływał jako na wiążący autorytet była Tanacho-Septuaginta.
Wielokrotnie powoływał się na Pięcioksiąg i traktował go jako prawdziwy i wiążący. Mojżesz
miał inny cel, a Jezus miał inny, działali też w innych warunkach. Poza tym wielokrotnie groził
zagładą tym, którzy go nie będą słuchać. Porównywanie dyplomaty do dowódcy komandosów,
i twierdzenie, że ten pierwszy tylko jest najprawdziwszy, jest po prostu głupotą... Nikt normalny
nie wysyła dyplomaty ani pole walki, ani nie wysyła Rambo na rozmowy czy negocjacje dyplomatyczne...
Każdy z nich ma inne środki i zadania, każdy ma swój cel, ale obaj grają w jednej drużynie...

BLyy napisał/a:
- gdy się te słowa przyrówna do Nerona czy Hitlera... chrześcijański paradoks ;-)


I dlatego Blyysiu, nie można traktować jednego zapisu jako prawdy najwyższej i
niezmiennej. Wszystko zależy od czasu, miejsca, okoliczności - i po to mamy rozum,
rozsądek, logiczne myślenie, wiedzę i sumienie, aby umieć to wszystko zrównoważyć.
Kto nie umie, to wzorem Aty, z przykazania nie zabijaj, wyciągnie wniosek, że nie wolno
brać antybiotyków, bo zabije się żywe organizmy... można i tak, głupki też są potrzebne.

Choćbyś głupiego utarł tłuczkiem w moździerzu pośród
tłuczonego ziarna, jego głupota od niego nie odejdzie.

Jehowa uczynił wszystko z myślą o swoim celu — nawet niegodziwca na dzień zły


Alleluja! :-)

BLyy napisał/a:
Duchowe rozumienie wcale nie podważa Pisma, to po prostu inne spojrzenie niż literalne. I te i te może być zastosowane w Biblii. A twierdzenie, że tylko literalne spojrzenie jest właściwe, i gdy ktoś podważa dosłowność potopu to stosuje się chwyt psychologiczny, że wtedy podważa się Pismo - jest zwykłym lobbingiem religijnym.


Ale nie można pisać, że jak ktoś coś w Biblii zrobił to nie zrobił, albo że dane przez Boga
przykazanie, wcale nie jest dane przez Boga, lecz, że nieznany autor sobie wymyślił.

Co do Potopu - w świecie Biblii, Potop jest faktem.
To, czy ze światem realnym ma coś wspólnego, to
zupełnie inna para kaloszy - być może ma, być może
nie ma, ale nie można zaprzeczać że w Biblii jest.

BLyy napisał/a:
Czyli rozumiem, że jak Dawid grzeszył to jest dobry, a jak grzeszył Hitler to jest zły?


Twój problem Blyysiu jest w tym, że nie wiesz, że Dawid nie grzeszył... :crazy:

BLyy napisał/a:
Litera...


Nie litera a idiom.
Ostatnio zmieniony przez 2014-02-17, 11:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-17, 11:35   

Cytat:
(13) Lecz serce faraona pozostało nieczułe i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział. Księga Wyjścia 7: 3-13
__________________________________________________

(12) Lecz Pan spotęgował upór faraona i nie usłuchał ich, tak jak Pan zapowiedział Mojżeszowi. Księga Wyjścia 9:12
_________________________________________________

(1) Potem rzekł Pan do Mojżesza: Idź do faraona, gdyż to Ja sam przywiodłem do zatwardziałości serce jego i serce sług jego, aby czynić te moje znaki

Hehe. Czytaj co było pierwsze:
Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona Wj 7,3
A później:
Serce faraona jest twarde, wzbrania się wypuścić lud. Wj 7,14
- wszystko jest późniejszym efektem działania Boga na faraona. Jego serce uczynił twardym, a potem już tylko tego opis.
I sam sobie odpowiedz czy nie:
uczynię nieustępliwym serce faraona - faraon nie miał zatwardziałego serca, bo Bóg mu je takim uczynił. Czyli literalnie wychodzi paradoks, wypuścić ale nie wypuszczać... ;-)

Cytat:
bla bla bla
Zadałem pytanie..
Wystarczyło napisać-tak odbiło mi :roll:
Biedni egipcjanie...biedni hitlerowcy którym się
nie udało dzięki Bogua :-) Blyy nie dość że głosisz
szatanistyczne mity unga bunga,apokryfy,bezprawie..
to teraz jeszcze zacząłeś bredzić całkiem jak Ata :-/
Idę spać bo jeszcze mi odbije od czytania
tych waszych farmazonów :roll:
Dobranoc Mitowcy ;-)

bez obrazy ale gadam z kimś mało inteligentnym i to na dodatek któremu brak kultury? Sorry zachowujesz się jak zwykły gówniarz. Ja cię traktuje jak człowieka a nie małpę pisząc ciągle lekceważąca i te blablabla, które nie przystoi dorosłemu człowiekowi. Chyba że naprawdę wyszedłeś dopiero z piaskownicy bo w końcu nie masz własnego zdania tylko ciągłe wklejki. Poza tym gdzie bredze jak Ata? Pismo mówi wyraźnie: uczynię nieustępliwym serce faraona; i teraz się wykręcasz przed odczytaniem tego literalnie, bo literalnie nie da się tego inaczej odczytać jak właśnie, że to przez Boga taki był faraon, czyli jednocześnie wypuść a nie wypuszczaj. Poza tym też nie ustosunkowałeś się do kolejnych moich przykładów gdzie to Bóg wyrządza zło:
- duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał

- Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem
- Oto tak Bóg sprawił, że zło, które Abimelek wyrządził swemu ojcu, zabiwszy siedemdziesięciu swych braci, spadło na niego.
Czytaj literalnie a nie wykręcaj się. Nad biednymi przepiórkami było już mowa Anny i dalej nie dotarło? Kiedyś każdy kto zachorował to traktowano jako boska kara, a dziś wiemy jakie są rzeczywiste przyczyny chorób. Każde nieszczęście czy śmierć często obarczano Bogiem, bo inaczej nie potrafili wielu rzeczy wyjaśnić.

Rethel
Cytat:
I dlatego Blyysiu, nie można traktować jednego zapisu jako prawdy najwyższej i niezmiennej. Wszystko zależy od czasu, miejsca, okoliczności - i po to mamy rozum,
rozsądek, logiczne myślenie, wiedzę i sumienie, aby umieć to wszystko zrównoważyć.

Przecież Paweł nie robi żadnej różnicy między jakąkolwiek władzą. Literalizm właśnie mówi o władzy ogólnie, a nie jakiejś konkretnej. Poza tym Paweł pisał swój list w czasach właśnie Nerona i to jest dopiero paradoks, żeby nie mówić co robił Neron i co uważali o nim chrześcijanie.

Cytat:
Ale nie można pisać, że jak ktoś coś w Biblii zrobił to nie zrobił, albo że dane przez Boga
przykazanie, wcale nie jest dane przez Boga, lecz, że nieznany autor sobie wymyślił.

Co do Potopu - w świecie Biblii, Potop jest faktem.
To, czy ze światem realnym ma coś wspólnego, to
zupełnie inna para kaloszy - być może ma, być może
nie ma, ale nie można zaprzeczać że w Biblii jest.

Można właśnie pisać, że to co jest napisane że zrobił to w rzeczywistości nie zrobił. Posługiwano się zwykłymi mitami jakie były znane każdemu prawie człowiekowi dla zobrazowania pewnych rzeczy bo czytać nie umiał i dosłownie też mógłby nie zrozumieć. Wiele nacji wyjaśniało pewne rzeczy w postaci mitu, sam Jezus nauczał w przypowieściach. Więc takie spojrzenie pozwala czytać niedosłownie, zwłaszcza że są za tym argumenty jak choćby mity starsze od Biblii a są w Biblii.

Cytat:
Twój problem Blyysiu jest w tym, że nie wiesz, że Dawid nie grzeszył... :crazy:

Przecież sam Dawid się przyznał, że zgrzeszył:
Jeszcze raz Pan zapłonął gniewem przeciw Izraelitom. Pobudził przeciw nim Dawida słowami: «Idź i policz Izraela i Judę». 1 Sm 24,1
A później sam się przyznaje:
Bardzo zgrzeszyłem tym, czego dokonałem 1 Sm 24,10
oraz:
To ja zgrzeszyłem, to ja zawiniłem, a te owce cóż uczyniły? 1 Sm 24,17
- poza tym jaki był skutek tego? Bóg zesłał śmierć na 70 tysięcy ludzi.
A to, że z Batszebą nie grzeszył to nie było cudzołóstwo? To może od razu pochwal cudzołożników ;-) I jeszcze tych, którzy robią wszystko by owy ich małżonek umarł.


Cytat:
Nie litera a idiom.

Tak sobie tłumacz by tylko nie wyjść na to, że w pewnych miejscach literalizm jest beznsensowny. Jest opis to czytaj literalnie skoro sam nawołujesz do literalizmu. Bo to samo mogę powiedzieć, że potop to mit, a Ty będziesz pisał fakt. Robisz ten sam chwyt, tylko w drugą stronę by tylko nie patrzeć w absurd literalizmu. Ja to samo mogę powiedzieć, że faraon miał zatwardziałe serce przez Boga jako fakt, a Ty idiom. Wykręcasz się. Sam Paweł zresztą poruszał owy problem:
Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi. A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym Rz 9,17-18 - Paweł nie traktował tego jako żaden idiom. Ludzie zresztą w dawnych czasach wszystko przypisywali bogom i nie jest to nic wyjątkowego bo wtedy musielibyśmy uznać wszystkie opowieści wszystkich ludów za idiom ;-) Hera tak naprawdę nie sprawiła, że Herakles oszalał mordując własną rodzinę, tylko sam oszalał, bo to tylko idiom?
Zacytuję tutaj zresztą Ciebie: Ale nie można pisać, że jak ktoś coś w Biblii zrobił to nie zrobił, albo że dane przez Boga
przykazanie, wcale nie jest dane przez Boga, lecz, że nieznany autor sobie wymyślił.
- więc stosuj się do swoich słów Rethelu ;-)
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
Ostatnio zmieniony przez BLyy 2014-02-17, 11:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2014-02-17, 11:40   

Cytat:
ata333 napisał/
a ja bym tylko doprecyzowala :

starotestamentowemu..literalnemu obrazowi Boga..

ja juz nie mam z tym problemu..gdyz zobaczylam S.T poprzez pryzmat ducha..


Proszę powiedz mi co to znaczy "literalnemu obrazowi Boga?"
Czy, Bóg Jehowa jest też symboliczny?

dalej; Jak wygląda ST poprzez pryzmat ducha w twoim odbiorze? Czy w twoim odbiorze Jehowa Bóg nie wyniszczył 7 narodów w Kanaanie, nie zniszczył całego rodu Korego? i inne różne takie rzeczy? proszę o rzetelna odpowiedź.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 12:39   

BLyy napisał/a:
Przecież Paweł nie robi żadnej różnicy między jakąkolwiek władzą. Literalizm właśnie mówi o władzy ogólnie, a nie jakiejś konkretnej. Poza tym Paweł pisał swój list w czasach właśnie Nerona i to jest dopiero paradoks, żeby nie mówić co robił Neron i co uważali o nim chrześcijanie.


Tak, zgadza się, ale wszystko ma swoje granice.
Posłuszeństwo wobec ludzi nie może kolidować z zasadami bożymi.
Wyciągasz jeden werset pomijając 30.000 innych.
To jest właśnie absolutyzacja jednego zapisu - i to właśnie robi Ata.

Wymyśliła sobie, że jak napisano: Bóg jest miłością, to wszystko inne jest nieprawdą.
To tak jak ja bym się uparł, że skoro napisano, że Bóg jest wojownikiem, to znaczy,
że wszystko inne, wszelkie przejawy miłosierdzia są fałszem, bo jak wojownik to musi
zawsze i wszędzie wszystkich zwalczać, zabijać i grabić. Bezsens do kwadratu by był.


Cytat:
Można właśnie pisać, że to co jest napisane że zrobił to w rzeczywistości nie zrobił. Posługiwano się zwykłymi mitami jakie były znane każdemu prawie człowiekowi dla zobrazowania pewnych rzeczy bo czytać nie umiał i dosłownie też mógłby nie zrozumieć. Wiele nacji wyjaśniało pewne rzeczy w postaci mitu, sam Jezus nauczał w przypowieściach. Więc takie spojrzenie pozwala czytać niedosłownie, zwłaszcza że są za tym argumenty jak choćby mity starsze od Biblii a są w Biblii.


Ale my tu Blyysiu nie zajmujemy się Biblią jako źródłem poznania mitów, lecz Biblią
jako taką - jako książką która ma określoną treść. W dodatku, Ata z Anią powołują
się na nią, jako na źródło jakiejś tam wiary jako na Słowo Boże, a jednocześnie chcą
wciskać, że jak mówi tam Bóg, to nie mówi. Więc albo przyjmuje się tą Biblię jako
źródło poznania Boga, albo nie. Nie ma tu zupełnie Blyysiu znaczenia czy są tam
mity i upiększenia, tylko o logikę. Równie dobrze ktoś może za źródło wiary przyjąć
sobie Gwiezdne Wojny, nic mi do tego. Jednakże przyjmowanie, że Biblia jest źródłem
poznania Boga przy jednoczesnym twierdzeniu, że to co napisano to brednie na jego
temat zakrawa nie tylko na głupotę i brak elementarnej logiki, ale i na schizofrenię...

Cytat:
Przecież sam Dawid się przyznał, że zgrzeszył:


Myślałem, ze chodziło ci o zabijanie ludzi.
Porównałeś go do Hitlera, więc co się dziwisz.

Poza tym, napisałeś że nie grzeszył, a teraz
piszesz, że jednak grzeszył i był karany.
Zdecyduj się wreszcie... :-D
I przestań jeść kurczaki! :-)

Cytat:
Tak sobie tłumacz by tylko nie wyjść na to, że w pewnych miejscach literalizm jest beznsensowny.


Tutaj absolutnie nie jest bezsensowny.
Pan Bóg mógł zatwardzić faraona literalnie.
Nie widzę problemu.

Poza tym pewne miejsca,
to nie wszystkie miejsca.
Wyjątek nie jest regułą.

Cytat:
- więc stosuj się do swoich słów Rethelu ;-)


No to niech ci będzie, że zatwardził.
Tak mówi Biblia i w jej realiach jest to faktem.
Zupełnie nie mam z tym problemu.
Choć może być to i idiom :-P
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-02-17, 13:55   

Rethel napisał/a:
Poza tym wielokrotnie groził
zagładą tym, którzy go nie będą słuchać.


Jezus nie mowil tutaj o zagladzie ludzi..a zagladzie gzrechu..
Jezus nienawidzil grzechu..a nie ludzi.. ;-)

chcial po prostu dac n bardzo ostro do zrozumienia..ze grzech prowadzi do smierci..gdyz tylko Bog jest zrodlem Zycia..

tutaj wkleje fragment zmojejgo postu w watku Abigail "cierpienie"..

ata333 napisał/a:

bardzo wazne jest abysmy zrozumieli ,,ze Jezus walczyl z szatanem..nie niszczac Go..( a iwec nie exterminujac tez grzesznikow)..a zmieniajac Jego bron..czyli ZLo..w DOBRO..
to zrobil na krzyzu..i to robil wsrod gzresznikow..

staral sie Miloscia wszystko przetrawic w ogniu PRAWDY,, ktora sam Jest na DOBRO.. ;-)

Jezus nie uczyl ucieczki przed ZLEM..a wlasnie zmiany tego co Zle na Dobre poprzez uczucie , ktore jak juz pisalam wielokrotnie ma najwiekszy tworczy potencjal ,,czyli Milosc.. :-D

dlatego cierpienie jest wazne ..bo sluzy naszemu wzrostowi duchowemu w Panu Jezusie.. ;-)
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
Ostatnio zmieniony przez ata333 2014-02-17, 15:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 14:23   

Cytat:
Hehe. Czytaj co było pierwsze:
Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona Wj 7,3
A później:
Serce faraona jest twarde, wzbrania się wypuścić lud. Wj 7,14
- wszystko jest późniejszym efektem działania Boga na faraona. Jego serce uczynił twardym, a potem już tylko tego opis.
I sam sobie odpowiedz czy nie:
uczynię nieustępliwym serce faraona - faraon nie miał zatwardziałego serca, bo Bóg mu je takim uczynił. Czyli literalnie wychodzi paradoks, wypuścić ale nie wypuszczać... ;-)

Cytat:
bla bla bla
Zadałem pytanie..
Wystarczyło napisać-tak odbiło mi :roll:
Biedni egipcjanie...biedni hitlerowcy którym się
nie udało dzięki Bogua :-) Blyy nie dość że głosisz
szatanistyczne mity unga bunga,apokryfy,bezprawie..
to teraz jeszcze zacząłeś bredzić całkiem jak Ata :-/
Idę spać bo jeszcze mi odbije od czytania
tych waszych farmazonów :roll:
Dobranoc Mitowcy ;-)

bez obrazy ale gadam z kimś mało inteligentnym i to na dodatek któremu brak kultury? Sorry zachowujesz się jak zwykły gówniarz. Ja cię traktuje jak człowieka a nie małpę pisząc ciągle lekceważąca i te blablabla, które nie przystoi dorosłemu człowiekowi. Chyba że naprawdę wyszedłeś dopiero z piaskownicy bo w końcu nie masz własnego zdania tylko ciągłe wklejki. Poza tym gdzie bredze jak Ata? Pismo mówi wyraźnie: uczynię nieustępliwym serce faraona; i teraz się wykręcasz przed odczytaniem tego literalnie, bo literalnie nie da się tego inaczej odczytać jak właśnie, że to przez Boga taki był faraon, czyli jednocześnie wypuść a nie wypuszczaj. Poza tym też nie ustosunkowałeś się do kolejnych moich przykładów gdzie to Bóg wyrządza zło:
- duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał

- Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem
- Oto tak Bóg sprawił, że zło, które Abimelek wyrządził swemu ojcu, zabiwszy siedemdziesięciu swych braci, spadło na niego.
Czytaj literalnie a nie wykręcaj się. Nad biednymi przepiórkami było już mowa Anny i dalej nie dotarło? Kiedyś każdy kto zachorował to traktowano jako boska kara, a dziś wiemy jakie są rzeczywiste przyczyny chorób. Każde nieszczęście czy śmierć często obarczano Bogiem, bo inaczej nie potrafili wielu rzeczy wyjaśnić.


hehhee weź skończ wciskać swoje literalne
interpretacje bo robisz się mega żałosny..
Wzrok ci odebrało?przecież napisałem na czym polega
zatwardzenie przez Boga...Ja ci głosze Ewangelie ty nie
słuchasz ..to ja ci poniekąd zatwardzam serce!! weź skoncz
bredzić z bogiem okrutnikiem.Unga Bungowcu reszta za moment

32) Lecz faraon i tym razem zaciął się w sercu swoim i ludu nie wypuścił. Księga Wyjścia 8:15-32
___________________________________________________________
(34) Faraon zaś widząc, że deszcz, grad i grzmoty ustały, zaczął grzeszyć na nowo i zaciął się w sercu swoim, on i jego słudzy. Księga Wyjścia 9:34
___________________________________________________________
(6) Dlaczego znieczulacie wasze serca tak, jak Egipcjanie i faraon znieczulili swoje serca? Czyż nie jest tak, że dopiero gdy się z nimi rozprawił, wypuścili ich, więc ci mogli odejść? 1 Księga Samuela 6:6

weź sobie to przeczytaj literalnie :-D
 
 
Rethel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-17, 14:35   

BARDZO BYM PROSIŁ O SKUPIENIE SIĘ NA RETHELIZMIE
A NIE NA INNYCH INTERPRETACJACH BIBLIJNYCH - OD
TEGO SĄ INNE WĄTKI
:prosze:
 
 
Listek 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7850
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2014-02-17, 14:37   

Rethel napisał/a:
Posłuszeństwo wobec ludzi nie może kolidować z zasadami bożymi.


Rethel, czy Twoje zasady boże to tylko miłość ?Czy uwzględnisz też sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Św.?
Jaki jest Twój wyznacznik sprawiedliwości ?
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-02-17, 15:02   

Rethel napisał/a:
Twój problem Blyysiu jest w tym, że nie wiesz, że Dawid nie grzeszył...


wlasnie..Rehelu Dawid w oczach Boga nie grzeszyl... :-D
_________________
"Respekt wynikajacy ze zrozumienia stoi dla mnie zawsze ponad respektem bioracym sie z ignorancji."(D. Adams - "Łosoś zwątpienia")
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15