Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kosciół Katolicki
Autor Wiadomość
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2014-02-28, 09:28   

KobietaZMagdali,


Cytat:

Wierzę,że było tak jak Tertulian pisał w rozdziale V, nie chce mi się kopiować.



Tyle że rozum który był w Bogu jak to określa Tertulian nie był osobą , a to bardzo subtelna różnica :-D . Każde zaś wypowiedziane słowo bierze swój początek w autorze , powstaje one dopiero w chwili wypowiedzi ,więc i tutaj w tym przypadku słowo ma swój początek ...

przed zrodzeniem z Ojca Logos nie był jeszcze Synem.

Przeciw Prakseaszowi 7,1-3

Zrodzenie syna świadczy o tym że wcześniej nie istniał on jako osoba przed swoim zrodzeniem , po drugie czyż by Bóg dosłownie zrodził swego Syna ? Analizując w biblii określenie ,, zrodził '' jest zawsze położony akcent że ktoś dla zrodzonego jest jego życiodawcą że ten ktoś przyczynił się do zaistnienia kogoś kto został zrodzony .

1 Moj 25: 24-26

"A gdy nadszedł czas porodu, okazało się, że w jej [Rebeki] łonie były bliźnięta. I wyszedł pierwszy, rudy, cały jak płaszcz włochaty; i nazwano go Ezaw. Następnie wyszedł brat jego, a ręką swą trzymał za piętę Ezawa; i nazwano go Jakub. Izaak zaś miał sześćdziesiąt lat, gdy ich zrodził."

W powyższym fragmencie napisane jest, iż Izaak zrodził Ezawa i Jakuba. Nie znaczy to wcale, że Izaak osobiście urodził swych synów. Wyrażenie "Izaak zrodził Ezawa i Jakuba" oznacza, że synowie Ezaw i Jakub otrzymali życie za sprawą swego ojca Izaaka. Podobnie przedstawia się kwestia zrodzenia Chrystusa przez Boga.Syn zaistniał, otrzymał życie, za sprawą swego Ojca
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
bartek212701 


Pomógł: 160 razy
Wiek: 27
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9246
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-02-28, 11:25   

Cytat:
Merkaba
Piszesz , ze Łukasz to malował . A gdzie to w Piśmie Świętym wyczytałeś, w którym miejscu
bo ja nigdy czegoś takiego nie spotkałam .
Śmiech na sali :-D :-D
Wierzenie to pochodzi z tradycji bizantyjskiej[miałem o tym na zajęciach z Historii literatury] Łukasz Ewangelista [podobno-wg. tej tradycji] namalował 3 obrazy Matki Bożej za życia. Jednym z nich jest Matka Boża w formie Eleus-'miłosierna', a dwa inne w formie Hodegetria-'ta, która jest przewodniczką w drodze' :-)
W Biblii o tym nie przeczytamy, z tradycji jednak wiemy jeszcze, że Łukasz był lekarzem, ale i malarzem. Jesli w tym wypadku odrzucamy tradycje to powinniśmy też odrzucić kanon utworzony na soborach, bo to też tradycja :-)
Tyle ode mnie ;-)
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 70 razy
Wiek: 46
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 3270
Wysłany: 2014-02-28, 12:15   

merkaba napisał/a:
a Św. Łukasz Ewengelista namalował obraz Matki Boskiej na stoliku cyprysowym. ktury jest na jasne górze


bo Łukasz, był zapewne przyjacielem domu Józefa i Marii i w wolnych chwilach ich malował :-P
_________________
http://dyskusjebiblijne.info.pl/index.php
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-28, 13:07   

Cytat:
Co jest godne podziwu! :-D
Skomentowałbym grubiej ale...obawiam się o moje HP
już mi go wiele nie zostało :-)
====

Oczywiście że hitler współdziałał z watykanem...
Himler nazywany był drugim loyolą :-D

Hitler nie współdziałał z Watykanem. Podpisano konkordat, który był dla wiernych wewnątrz Rzeszy, a nie by bratać się z Hitlerem. A gdy wojna się już kończyła to uciekać do Ameryki to pomagali zwykle jacyś kardynałowie i inni mniejsi hierarchią przedstawiciele, jednak była to raczej ich samowola, a nie pod dyktando papieża, czyli tego kto reprezentuje Kościół jako jego głowa. Inne zdjęcia to też z okazji świąt, które obchodził, niegdyś z pewnością z wiary, ale im później tym bardziej było to tylko by się pokazać publicznie. Bardziej go kusiło w stronę wierzeń starożytnych Germanów, jako przyszła rasa panów.
A to, że Hitler wzorował się na określonych zwyczajach w Kościele Katolickim to nic nowego, bo na wielu się wzorował, między innymi też na islamie, który podziwiał jak agresywną ekspansję połączono z religią jako nakazem tego, także dlatego, że wielu muzułmanów walczyło będąc w amoku religijnym, bo tak Allah chce. To imponowało mu i chciał coś stworzyć podobnego, albo nawiązując do dawnych Germanów, albo stwarzając własną wersję chrześcijaństwa. Z jakich lat w ogóle pochodzą te zdjęcia? Ta starsza pani, zakonnica, co stoi obok Hitlera, to myślisz że ona wiedziała jakie potworności dzieją się na Wschodzie?
Jakkolwiek miał swoich szeregach katolików, którzy bardzo nieprzychylnie zapisali się w historii. Ale czy inne odłamy niby lepsze? Przecież na procesie w Norymberdzie kogo najwięcej siedziało? Większość tych grubych ryb było protestantami. Więc jakim być najlepiej chrześcijaninem w Europie? Chyba bezwyznaniowcem, ewentualnie może prawosławnym.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 70 razy
Wiek: 46
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 3270
Wysłany: 2014-02-28, 13:34   

BLyy napisał/a:
Więc jakim być najlepiej chrześcijaninem w Europie?


Jeśli chodzi o chrześcijańską neutralność to zdecydowanie Świadkiem Jehowy.
_________________
http://dyskusjebiblijne.info.pl/index.php
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-28, 13:43   

Krystian napisał/a:
BLyy napisał/a:
Więc jakim być najlepiej chrześcijaninem w Europie?


Jeśli chodzi o chrześcijańską neutralność to zdecydowanie Świadkiem Jehowy.

No między innymi, jeśli mamy oceniać przez pryzmat krwi jaką pozostawiła po sobie dana religia.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-28, 15:40   

BLyy :-)
Nawet tutaj mnie znalazłeś :-D
Ty też mnie chyba polubiłeś :-)
Proszę tylko bez mitów tutaj..Manna podała pare faktów
które są niezaprzeczalne..Watykan nie podisał konkordatu
ze starożytnymi Germanami :-) Co do protestantów zgadzam się
nie zachowali się wcale lepiej..ale nie o tym mowa :roll:
Nie jestem fachowcem ani historykiem anu specem od teori
ty też nie..Jednak pewne źródła i fakty przeczą jakoby
niemiecki wariat nie miał nic wspólnego z watykańczykami :-)
Krwawi mi serce i muszę uwazać więc nie będe tutaj mędrkował
o zbrodniarzach bo jeszcze przypadkiem dostane trzecią strzałe
w serce ;-) Hitler od początki do końca uważał się za katolika
a co tam kombinowali okultystycznie to Bóg jeden wie.
Watykan sam ma trochę z tym wspólnego więc sie pokrywa :-D
Ich dobre kontakty nie podlegają dyskusji jak to że watykan
maczał swoje paluchy od początku do końca.
Podam kilka linków i sam wyciągnij sobie wnioski..
Jesli dalej będziesz miał wątpliwości napisz do Pprawdy on ten
temam ma rozpracowany :-) albo Tropiciela..
Heheh przez włochów Papa był fajnie nazywany..takie fajne przezwisko :-)
I nie sądze że przylgneło do niego na podstawie mitów ;-)

Polecam zacząć od tego wykładu
Jest bdb i obiektywny :-)
http://www.youtube.com/watch?v=KizF8YIoa9Q
http://www.youtube.com/watch?v=CqlaTskrMdI

nastepnie
http://www.racjonalista.p...tkhsmlppdmodpn1
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5584

W czasie II wojny światowej Watykan usiłował zachowywać się neutralnie. Ale równocześnie szły błogosławieństwa walczącym na Wschodzie „Krzyżowcom”. Padły takie słowa: „Wzniosły heroizm w obronie zasad kultury chrześcijańskiej” czy też „wyprawa krzyżowa, która pozwoli Europie swobodnie oddychać i obiecuje narodom nową przyszłość”. Te słowa obecnie przerażają!
http://www.przeglad-socja...gie/948-kantoch
hehehe ;-)

Polecam zapoznać się z artykulami z tej strony
na początek sprawa Polski!!!
http://katolik.tetragram.pl/?p=111

Czas na suchara
Cytat:
II Wojna Światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
- Halt! Dokumenty!
- Nie mam.
- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!
- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już!
- Naprawdę zapomniałem!
SSman wk***iony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SSmana:
- Oszczędź tego dobrego człowieka. On będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym.
SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:
- No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Że ja będę papieżem zaraz po nim..

http://www.sadistic.pl/na...kan-vt23970.htm
;-)

dobra dalej
http://www.himavanti.org/...ycja-katolicyzm
http://www.rumburak.friko...zizm/hitler.php
http://www.eioba.pl/a/2jzh/haniebna-wspolpraca
http://3obieg.pl/demony-n...i-watykan-a-nwo


Piusa XII.


"Ojciec Święty zwany >papieżem Hitlera< nazajutrz po krwawej wojnie rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję ratowania czołowych hitlerowskich
zbrodniarzy. W orędziu wigilijnym 1945 r, stanął w obronie głównych oskarżonych interweniując w sprawie ułaskawienia 200 przestępców wojennych,
w tym m.in. katów Polaków, Hansa Franka i Arthura Greisera".

"Ludobójca Oswald Pohl, twórca gazowych komór i pieców krematoryjnych, skazany na karę śmierci przez powieszenie otrzymał depeszę z Watykanu, w
której napisano: >Ojciec święty w ojcowskiej miłości udziela Oswaldowi Pohlowi na łożu boleści uproszonego błogosławieństwa apostolskiego, jako
najwyższej gwarancji niebiańskiej pociechy<. Nie wiadomo czy obergruppenführer SS podziękował zwyczajowym: >Bóg zapłać<, ale wspierający
oddech papieża na pewno czuł za plecami".

Z wypowiedzi L. Millera w polemice z Głodziem.



Według mnie powinien siedzieć z resztą zbrodniarzy...
Widać gołym okiem co to był za typ ;-)
Kurczę kończe bo zielona strzała mnie dorwie :-(

W świetle powyższych faktów, Hitler jawi się jako makiaweliczny polityk, który znakomicie potrafił wykorzystać Kościół do swoich celów politycznych. Był wrogiem chrześcijaństwa, które nazywał protobolszewizmem, ale nie miał nic przeciwko przynależności do Kościoła rzymskokatolickiego — do końca swego życia uważał się za katolika. Natomiast Watykan, mając na uwadze wyłącznie swoje interesy polityczne, stał się dobrowolnym narzędziem wodza Trzeciej Rzeszy w jego antyhumanitarnej polityce eksterminacyjnej germanizacji. I tym, nie odpokutowanym dotąd, grzechem obciążony jest nie tylko Episkopat Niemiec, ale i najważniejsze sfery kościelne, z papieżem Piusem XI i Piusem XII włącznie.
http://chomikuj.pl/Markow...82,78971199.doc

Green arrow :-)

EOT
Ostatnio zmieniony przez Anna01 2014-03-01, 12:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-28, 18:03   

Cytat:
Proszę tylko bez mitów tutaj..Manna podała pare faktów

Żadnych faktów nie podała, które by oznaczały sojusz Watykanu z Hitlerem. I odnoszę się tylko do jej argumentów, a nie do innych grzeszków kogokolwiek.

Cytat:
Watykan nie podisał konkordatu
ze starożytnymi Germanami :-)

Konkordat to nie żaden sojusz ani przyznanie do popierania czegokolwiek. Dowiedz się, co oznacza konkordat a co sojusz czy poparcie czegoś. Konkordat miał regulować sprawy katolików, zapewniając im pewne prawa i swobody wewnątrz danego kraju, a nie jako sojusz z danym krajem. Kościół musi się opiekować wiernymi w każdym kraju, niezależnie od tego kto rządzi.

Cytat:
Co do protestantów zgadzam się
nie zachowali się wcale lepiej..ale nie o tym mowa :roll:

Ależ też jest mowa. Większość głosujących na Hitlera to wbrew pozorom nie katolicy, lecz protestanci, którzy zapewnili Hitlerowi władzę. Katolicy mniej chętnie szli na niego głosować. Hitler bardzo lubował się w Marcinie Lutrze.

Cytat:
Nie jestem fachowcem ani historykiem anu specem od teori
ty też nie..

Tak się składa, że jestem historykiem.

Cytat:
Hitler od początki do końca uważał się za katolika
a co tam kombinowali okultystycznie to Bóg jeden wie.

To skąd książki historyków, którzy głoszą, że katolicyzm traktował tylko i wyłącznie jako element polityczny a sam nie miał poważania do katolicyzmu? To skąd takie wypowiedzi też:
"Wiarę w Boga – powtarzał – powinno się tracić tak jak pierwsze zęby" - Lech Z. Niekrasz, Czerwone i brunatne, Gdańsk 1991, s. 31
czy wypowiedzi tych, którzy go znali:
„Hitler nie był przywiązany do Kościoła. Uważał religię chrześcijańską za przeżytek, obłudny wynalazek służący do uzależniania ludzi. Jego religią były prawa natury” - Christa Schroeder, Byłam sekretarką Adolfa Hitlera, Warszawa 1990, s. 60
Hitler chciał stworzyć własną wersję chrześcijaństwa, uznając nawet Jezusa za Germanina, syna germańskiego żołnierza i Marii żydówki. Protestantyzm o tyle był dla Hitlera lepszy, bo był bardziej skory do reinterpretacji Biblii, podczas gdy reinterpretować Biblię w katolicyzmie to musiało wystąpić z inicjatywy papiestwa.

Cytat:
Watykan sam ma trochę z tym wspólnego więc sie pokrywa :-D

Watykan ma na pewno coś na sumieniu w tej kwestii, tak samo jak Anglia, Francja i inne kraje. Ale odnosiłem się tylko do tego co pisała Manna, a to nie były żadne konkrety. Poza tym jest też różnica, bo to co zrobi dany biskup to nie jest papiestwo, bo papiestwo to musi ktoś zrobić papież i pod jego dyktando. A ta zakonnica na fotce czy biskupi nie są papieżami, więc nie był to Watykan tylko ich "samowola", bo wszyscy kościelni w danym kraju popierają dążenia własnego kraju co jest normalne. Biskup niemiecki błogosławi niemieckim żołnierzom, a polski biskup polskim żołnierzom, i tak można każdy kraj wymienić.

Cytat:
Polecam zacząć od tego wykładu
Jest bdb i obiektywny :-)
http://www.youtube.com/watch?v=KizF8YIoa9Q
http://www.youtube.com/watch?v=CqlaTskrMdI

Nie mam czasu oglądać tych filmików, które tyle trwają. Niestety mam inne zajęcia. Rozumiem, że jeśli Ty oglądałeś, więc na pewno nie sprawi Ci problemu przedstawienia jakiegoś faktu z tych wykładów co zrobił Watykan, czyli papież, a nie jakiś niemiecki biskup. Jakkolwiek papież na pewno miał coś na sumieniu, tak jak niejeden przywódca europejski względem Hitlera, ale to co podawała Manna nie są żadnymi dowodami na jakikolwiek sojusz Hitlera z papiestwem.

Cytat:
nastepnie
http://www.racjonalista.p...tkhsmlppdmodpn1
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5584

Pierwszy link to albo jestem ślepy albo nie ma w ogóle przygotowanej bibliografii i przypisów. A drugi link sam wspomina, że traktował religię wybiórczo i był wrogi chrześcijaństwu, którego bardziej pociągały wierzenia germańskie i islam, który uważał za idealny dla Niemców.

Cytat:
W czasie II wojny światowej Watykan usiłował zachowywać się neutralnie. Ale równocześnie szły błogosławieństwa walczącym na Wschodzie „Krzyżowcom”. Padły takie słowa: „Wzniosły heroizm w obronie zasad kultury chrześcijańskiej” czy też „wyprawa krzyżowa, która pozwoli Europie swobodnie oddychać i obiecuje narodom nową przyszłość”. Te słowa obecnie przerażają!
http://www.przeglad-socja...gie/948-kantoch

Pytanie wydają się być proste dla Ciebie to mi odpowiedz:
- jakim roku wydano owe błogosławieństwo?
- Czy papież wiedział w tym czasie o holocauście(o ile data błogosławieństwa jest na te czasy) i o tym co się wyprawiano z miejscową ludnością słowiańską? Czy tylko, że jest wojna i tyle?
- Błogosławieństwo dotyczyło wojny z Polską czy ZSRR?
- Jeśli te drugie, to Stalin był ateistą, jak i jego ugrupowanie, które niszczyło wierzących, a także terror. Z tego punktu widzenia walka z ZSRR mogła się niektórym podobać, nie wiedząc o tym co się dzieje na wschodzie.

Cytat:
Polecam zapoznać się z artykulami z tej strony
na początek sprawa Polski!!!
http://katolik.tetragram.pl/?p=111

To jest konkretny link i temu można zarzucić traktowanie przez papieża ataku na Polskę. I to jest w porządku. Natomiast to co podawała Manna ma niewiele wspólnego z sojuszem między Watykanem a Rzeszą, bo konkordat to nie sojusz, tylko regulacja prawne wobec wiernych i nic więcej. Tak samo zdjęcia gdzie nie zna się daty, miejsca i konktekstu. To że jakaś zakonnica coś tam usługuje Hitlerowi to o czym niby ma świadczyć? Że popierała Holocaust, podczas gdy nawet sam Hitler mógł nie wiedzieć nic o holocauście a co dopiero starsza pani zakonnica, która wie tylko tyle na ile jej media pozwolą.

I tych rzeczy się czepiałem co pisała Manna, a nie że Watykan ma zero na sumieniu w związku z IIWŚ. Nigdzie nie rozgrzeszam Piusa, ani nigdzie nie twierdze że papiestwo nic złego nie zrobiło podczas IIWŚ. Odniosłem się tylko do postów Manny, które nie były żadnymi konkretami, bo konkordat też obowiązywał w czasach gdy komuniści mieli wpływ na władzę, ale sami się z niego wypisali, strzelając sobie w stopę.

Cytat:
Piusa XII.


"Ojciec Święty zwany >papieżem Hitlera< nazajutrz po krwawej wojnie rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę akcję ratowania czołowych hitlerowskich
zbrodniarzy. W orędziu wigilijnym 1945 r, stanął w obronie głównych oskarżonych interweniując w sprawie ułaskawienia 200 przestępców wojennych,
w tym m.in. katów Polaków, Hansa Franka i Arthura Greisera".

"Ludobójca Oswald Pohl, twórca gazowych komór i pieców krematoryjnych, skazany na karę śmierci przez powieszenie otrzymał depeszę z Watykanu, w
której napisano: >Ojciec święty w ojcowskiej miłości udziela Oswaldowi Pohlowi na łożu boleści uproszonego błogosławieństwa apostolskiego, jako
najwyższej gwarancji niebiańskiej pociechy<. Nie wiadomo czy obergruppenführer SS podziękował zwyczajowym: >Bóg zapłać<, ale wspierający
oddech papieża na pewno czuł za plecami".

Z wypowiedzi L. Millera w polemice z Głodziem.

Każdy kościół ma obowiązek dbać o swoich wiernych, nawet jeśli to kompletne świnie moralne, bo nawet na łożu śmierci może żałować wszystkiego i skierować się ku Bogu i to Bóg go osądzi. Sam Jezus mówił by człowiek nie osądzał, by sam nie był sądzony, tylko robił swoje. I tak też w tej kwestii zachował się Watykan, tak jak powinien postąpić każdy kościół wobec swoich wiernych, kimkolwiek by oni nie byli, bo sąd pozostawiono Bogu, bo nie wiadomo co by czuł w momencie śmierci.
Takie rzeczy mogą szokować, ale tylko z perspektywy osoby niewierzącej, kogoś kto wyznaje inną religią a tej nauki tam niema, lub kogoś kto tylko myśli że jest wiernym chrześcijaninem.

Cytat:
W świetle powyższych faktów, Hitler jawi się jako makiaweliczny polityk, który znakomicie potrafił wykorzystać Kościół do swoich celów politycznych. Był wrogiem chrześcijaństwa, które nazywał protobolszewizmem, ale nie miał nic przeciwko przynależności do Kościoła rzymskokatolickiego — do końca swego życia uważał się za katolika. Natomiast Watykan, mając na uwadze wyłącznie swoje interesy polityczne, stał się dobrowolnym narzędziem wodza Trzeciej Rzeszy w jego antyhumanitarnej polityce eksterminacyjnej germanizacji. I tym, nie odpokutowanym dotąd, grzechem obciążony jest nie tylko Episkopat Niemiec, ale i najważniejsze sfery kościelne, z papieżem Piusem XI i Piusem XII włącznie.
http://chomikuj.pl/Markow...82,78971199.doc

Green arrow :-)

Sam sobie odpowiedziałeś czy z Hitlera był taki katolik. Ja sam jestem ateistą a nie poddałem się apostazji tak jak Hitler. Dlaczego? Bo nie widzę takiej potrzeby, i to nie dlatego by pozostawić sobie furtkę na przyszłość, tylko dlatego że nie wypisuje się z czegoś do czego się nie zapisałem. Poza tym Hitlerowi jako politykowi byłoby nie na rękę poddać się apostazji gdy wielu Niemców to katolicy, a każdy żołnierz się liczy.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-28, 18:19   

BLyy i ty myślisz że ja będę sie bawił z Tobą w jakieś
nazistowsko watykanosko prostestanckie przeciaganie liny :-D
Nie przeczytałeś wszystkiego tylko chcesz filozofować i coś tam
trochę naszkrobać na protestantów co mnie akurat nie rusza...
BLyy ja się nie uważam za protestanta ;-) O jesteś historykiem :-D
Nie wiedziałem ;-) Spoko.. Ale to co wypisujesz jest trochę nie teges
ale nie zamierzam się w bawić.Jeśli dla Ciebie usprawidliwianie zbrodniarzy
wojenych to jest spoko itd. To nie mam pytań.Wybielasz oj wybielasz...
Oj BLyy Ty myślisz że ja pamiętam każdy argument z wykładu 4 godzinnego?
Mi się też nie chce bawić w takie smirdum dyrdum :-) Tym bardziej że strzały latają.
Watykan z ludobójcy potrafił zrobić kardynała!!!!
Pisałem eot więc powtórze EOT
Nie wiedziałem że jesteś ateista !!!! to mnie zaskoczyłeś
teraz wszystko układa mi się w jedną całość
Ostatnio zmieniony przez Anna01 2014-03-01, 12:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krystian 


Wyznanie: Chrystianin
Pomógł: 70 razy
Wiek: 46
Dołączył: 17 Gru 2011
Posty: 3270
Wysłany: 2014-02-28, 19:09   

BLyy napisał/a:
bo wszyscy kościelni w danym kraju popierają dążenia własnego kraju co jest normalne.


To nie jest normalne z punktu widzenia chrześcijańskiego.
Jezus ani Jego uczniowie nie popierali dążeń niepodległościowych swoich rodaków, ponieważ musieli by wtedy zacząć mordować bliźnich.

BLyy napisał/a:
tylko dlatego że nie wypisuje się z czegoś do czego się nie zapisałem.


Z tym się w pełni zgadzam, dlatego też nie dokonałem apostazji
_________________
http://dyskusjebiblijne.info.pl/index.php
 
 
BLyy 


Pomógł: 176 razy
Dołączył: 27 Lip 2009
Posty: 2989
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2014-02-28, 20:11   

Tabasz
Cytat:
Bilusiu i ty myślisz że ja będę sie bawił z Tobą w jakieś
nazistowsko watykanosko prostestanckie przeciaganie liny :-D

Tabasz, czy Ty naprawdę nie widzisz, że przyznaje Ci rację? ;-) Watykan miał swoje grzechy i się z tym nie sprzeczam. Ustosunkowałem się tylko do tego co pisała Manna, bo niby dlaczego nawet naziści mieliby nie brać ślubu kościelnego skoro żaden człowiek nie powinien osądzać innych by samemu nie być sądzonym, tylko robić swoje? Konkordat dawał dużą wolność katolikom, i wielu nazistów nie musiało brać ślubu kościelnego i cywilnego osobno, wystarczył tylko kościelny. Jeśli z tego korzystali, mieli do tego prawo, bo kościół nie jest od osądzania ludzi. Kościół nie miał prawa zabronić im ślubu kościelnego. Chcieli sobie wziąć kościelny, i tyle, nie chcieli cywilnego ok. Nie nawiązywała Manna wprawdzie wprost do konkordatu, tylko do niektórych zapisów, a wiele fotek w internecie jest z okazji różnych świąt, rocznic, czy też z okazji podpisania konkordatu, a fotki które podała Manna są bez kontekstu, co raczej uniemożliwia interpretacje. Nie znam tych zdjęć.


Krystian
Cytat:
To nie jest normalne z punktu widzenia chrześcijańskiego.
Jezus ani Jego uczniowie nie popierali dążeń niepodległościowych swoich rodaków, ponieważ musieli by wtedy zacząć mordować bliźnich.

Jak najbardziej. To może burzyć jako chrześcijanina, jednak gdy spojrze się świecko, takie zachowanie nie dziwi bo niezależnie od preferowanych zawodów takie rzeczy miały miejsce.
_________________
"Poznajcie, co macie przed oczyma, a odkryjecie wszelkie tajemnice. Albowiem nie ma rzeczy ukrytej, która odkryta by? nie mo?e" Ewangelia Tomasza 5
 
 
 
KobietaZMagdali 


Wyznanie: katoliczka
Pomogła: 235 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 2129
Skąd: ze wsi :)
Wysłany: 2014-02-28, 20:20   

David77 napisał/a:
KobietaZMagdali,


Cytat:

Wierzę,że było tak jak Tertulian pisał w rozdziale V, nie chce mi się kopiować.



Tyle że rozum który był w Bogu jak to określa Tertulian nie był osobą , a to bardzo subtelna różnica :-D . Każde zaś wypowiedziane słowo bierze swój początek w autorze , powstaje one dopiero w chwili wypowiedzi ,więc i tutaj w tym przypadku słowo ma swój początek ...

przed zrodzeniem z Ojca Logos nie był jeszcze Synem.

Przeciw Prakseaszowi 7,1-3

Przeciw Prakseaszowi 7,1-3

1. Wtedy więc samo Słowo przybrało swą postać i piękno, brzmienie i głos, gdy rzekł Bóg: Niech się stanie światłość. Tak dopełniły się narodziny Słowa, gdy wyszło z Boga. Ustanowione przez niego najpierw w myślach, pod imieniem MądrościPan ustanowił mnie przed podjęciem swych dzieł, potem zrodzone rzeczywiście – Gdy przygotowywał niebo, byłam z nim, uczyniło swym Ojcem Tego, z którego wyszedłszy stało się Synem, pierworodnym, bo zrodzonym przed wszystkim, i jednorodzonym, bo tylko ono zrodziło się z Boga, bezpośrednio z wnętrzności jego serca, jak sam Ojciec zaświadczył: Serce moje wydało z siebie słowo najlepsze. 2. Zaraz więc okazał mu swą radość, gdy ono radowało się w Jego obecności: Tyś jest Synem moim, jam cię dziś zrodził i: Przed jutrzenką cię zrodziłem. 3. Podobnie i Syn we własnej osobie (pod imieniem Mądrości) świadczy o Ojcu: Pan ustanowił mnie początkiem swych dzieł, przed wszystkimi wzgórzami mnie zrodził. Z kolei jeśli w tym miejscu widać, że właśnie mądrość mówi, iż została ustanowiona przez Pana dla jego zamierzonych dzieł, na innym pokazuje się, że wszystko zostało stworzone przez słowo, a bez niego nic nie zostało stworzone, podobnie jak i gdzie indziej: Przez jego słowo utwierdzone zostały niebiosa, a przez jego ducha wszystkie ich moce (najpewniej tego Ducha, który był w słowie), przedstawia się jasno, iż czy to pod imieniem Mądrości, czy to pod nazwą Słowa, jest to ta sama moc, która stała się początkiem zamierzeń stwórczych Boga i która umacniała niebiosa, przez którą wszystko zostało stworzone, a bez której nic nie zostało stworzone.

A.Słowo przybrało swoją postać wraz z początkiem stworzenia. Przed wszystkim innym.
B. Przed przybraniem postaci zostało ustanowione w myślach pod imieniem Mądrości
C. Bóg stał się Ojcem w chwili, Słowo przybrało postać. uczyniło swym Ojcem Tego, z którego wyszedłszy stało się Synem


David77 napisał/a:


Zrodzenie syna świadczy o tym że wcześniej nie istniał on jako osoba przed swoim zrodzeniem , po drugie czyż by Bóg dosłownie zrodził swego Syna ? Analizując w biblii określenie ,, zrodził '' jest zawsze położony akcent że ktoś dla zrodzonego jest jego życiodawcą że ten ktoś przyczynił się do zaistnienia kogoś kto został zrodzony .

1 Moj 25: 24-26

"A gdy nadszedł czas porodu, okazało się, że w jej [Rebeki] łonie były bliźnięta. I wyszedł pierwszy, rudy, cały jak płaszcz włochaty; i nazwano go Ezaw. Następnie wyszedł brat jego, a ręką swą trzymał za piętę Ezawa; i nazwano go Jakub. Izaak zaś miał sześćdziesiąt lat, gdy ich zrodził."

W powyższym fragmencie napisane jest, iż Izaak zrodził Ezawa i Jakuba. Nie znaczy to wcale, że Izaak osobiście urodził swych synów. Wyrażenie "Izaak zrodził Ezawa i Jakuba" oznacza, że synowie Ezaw i Jakub otrzymali życie za sprawą swego ojca Izaaka. Podobnie przedstawia się kwestia zrodzenia Chrystusa przez Boga.Syn zaistniał, otrzymał życie, za sprawą swego Ojca


Czy coś to zmienia. Tertuliusz tłumaczył tą zależność używając metafory krzaka. Ojciec jest korzeniem, Syn krzakiem, a duch owocem. (Przeciw Prakseaszowi 8, 5-7)
_________________
„Odpędzanie wilków, zagrażających Bożej owczarni, jest na pewno czymś chwalebnym, ale czyni się to modlitwą, przykładem życia, głoszeniem słowa Bożego i przekonywaniem -- a nie poprzez zadawanie gwałtu. Gwałt zadawany w obronie prawdy nie tylko krzywdzi konkretnych ludzi, ale kompromituje prawdę, ci zaś, którzy się do niego uciekają, choć ich intencją było odpędzenie wilków, sami się w wilków przemieniają.”

http://www.youtube.com/watch?v=l_lp-owKS6E
 
 
tabasz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-01, 00:51   

BLyy napisał/a:
Tabasz, czy Ty naprawdę nie widzisz, że przyznaje Ci rację? ;-) Watykan miał swoje grzechy i

No i gitara ;-)
Ja też nie osądzam jako całokształt :-)
Ostatnio zmieniony przez Anna01 2014-03-01, 12:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dżej 
Niosący światło.


Wyznanie: brak
Pomógł: 97 razy
Wiek: 36
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 2148
Skąd: Warszawa a potem tu i tam.
Wysłany: 2014-03-01, 03:21   

Po pierwszym wpisie aż korci mnie spytać a co jeśli to nie wiara w Jezusa zbawia a np. Zeusa?
Trudno o zbawienie u Jahwe bo jak będziesz czcił na zapas wszystkich bogów to może się pogniewać jeśli to on jest prawdziwy i jedyny.
Ale może jak nie będziesz czcił Kryszny to też się ten pogniewa i nie da zbawienia jeśli to jest właściwy Bóg.
Tymczasem ja w nic nie wierzę. Przynajmniej się nie pogniewa żaden, że czciłem innego. Ale może się jednak gniewać, że Go nie czciłem.
Tak więc mam wrażenie, że szanse na piekło i niebo mamy podobne jeśli istnieją.
50/50
Chyba, że nie istnieją tak jak i jakikolwiek Bóg, w takim razie wszelka cześć i obrzędy to strata czasu.
_________________
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.
 
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2014-03-01, 09:12   

KobietaZMagdali,



Cytat:
Przeciw Prakseaszowi 7,1-3

1. Wtedy więc samo Słowo przybrało swą postać i piękno, brzmienie i głos, gdy rzekł Bóg: Niech się stanie światłość. Tak dopełniły się narodziny Słowa, gdy wyszło z Boga. Ustanowione przez niego najpierw w myślach, pod imieniem Mądrości – Pan ustanowił mnie przed podjęciem swych dzieł, potem zrodzone rzeczywiście – Gdy przygotowywał niebo, byłam z nim, uczyniło swym Ojcem Tego, z którego wyszedłszy stało się Synem, pierworodnym, bo zrodzonym przed wszystkim, i jednorodzonym, bo tylko ono zrodziło się z Boga, bezpośrednio z wnętrzności jego serca, jak sam Ojciec zaświadczył: Serce moje wydało z siebie słowo najlepsze. 2. Zaraz więc okazał mu swą radość, gdy ono radowało się w Jego obecności: Tyś jest Synem moim, jam cię dziś zrodził i: Przed jutrzenką cię zrodziłem. 3. Podobnie i Syn we własnej osobie (pod imieniem Mądrości) świadczy o Ojcu: Pan ustanowił mnie początkiem swych dzieł, przed wszystkimi wzgórzami mnie zrodził. Z kolei jeśli w tym miejscu widać, że właśnie mądrość mówi, iż została ustanowiona przez Pana dla jego zamierzonych dzieł, na innym pokazuje się, że wszystko zostało stworzone przez słowo, a bez niego nic nie zostało stworzone, podobnie jak i gdzie indziej: Przez jego słowo utwierdzone zostały niebiosa, a przez jego ducha wszystkie ich moce (najpewniej tego Ducha, który był w słowie), przedstawia się jasno, iż czy to pod imieniem Mądrości, czy to pod nazwą Słowa, jest to ta sama moc, która stała się początkiem zamierzeń stwórczych Boga i która umacniała niebiosa, przez którą wszystko zostało stworzone, a bez której nic nie zostało stworzone.

A.Słowo przybrało swoją postać wraz z początkiem stworzenia
. Przed wszystkim innym.
B. Przed przybraniem postaci zostało ustanowione w myślach pod imieniem Mądrości
C. Bóg stał się Ojcem w chwili, Słowo przybrało postać. uczyniło swym Ojcem Tego, z którego wyszedłszy stało się Synem


Z tego fragmentu jasno widać że Syn przed swoim zaistnieniem nie był jeszcze Synem co już całkowicie przeczy temu jakoby Bóg był Trójosobowym Bogiem

Bóg stał się dopiero wtedy Ojcem kiedy zaistniał Syn , jeżeli więc tak jak to ujmuje Tertulian Syn przed swym zaistnieniem najpierw został ustanowiony w myślach to czy można twierdzić że istniał on zawsze czy też od momentu zaistnienia ?

W Przeciw Hermogenesowi rozd 6 Tertulian argumentuje, że Bóg nie zawsze był "Panem" nad czymś, tak jak nie zawsze był "Sędzią" czy "Ojcem", bo był okres kiedy nie było grzechu ani kiedy nie było Syna.

Tę władzę i właściwość Boskiego umysłu przedstawia się w Piśmie również pod nazwą Mądrości. Cóż bowiem może być mądrzejszego od rozumu albo słowa Boga? Słyszałem więc Mądrość mówiącą o sobie jako uczynionej drugą osobą: «Najpierw Bóg stworzył mnie jako początek swych dzieł, zanim stworzył ziemię, zanim rozmieszczone zostały góry, przed wszystkimi wzgórzami mnie zrodził» – naturalnie w swym umyśle tworząc i rodząc. Uznaj na tej podstawie, że towarzyszyła mu ona w akcie twórczym” (Przeciw Prakseaszowi, 6,1-2).
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13