Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Krew Chrystusa
Autor Wiadomość
Pawełekr 
Pawciu

Wyznanie: Katolik
Wiek: 23
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-13, 13:12   Krew Chrystusa

Czym tak naprawdę jest? Jakie jest jej znaczenie w życiu człowieka? Jaką ma wartość i jak zrozumieć jej działanie?

http://myslipawelka.wordp...krew-chrystusa/

Zapraszam do poczytania o cenie naszego odkupienia.
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-14, 10:40   

Widzę że szczerze jesteś oddany ale niestety nie samemu Jezusowi Chrystusowi... Piszę te słowa zgodnie z zachęta jaką zamieszczasz w zakładce pt. „o mnie”.

Cytujesz mnóstwo myśli ludzkich, podczas gdy jedynie żywe i prawdziwe jakie są w Biblii, tak jakoś oszczędnie.

Zadajesz waszkie pytania odnośnie Krwi Syna Bożego, lecz brakuje mi aspektu osobistego. Więc ja go przytoczę\zadam.
CZY MOC KRWI JEZUSA CHRYSTUSA PRZEJAWIA SIĘ W TWOIM OSOBISTYM ŻYCIU ?

ps. to tak na początek
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
Pawełekr 
Pawciu

Wyznanie: Katolik
Wiek: 23
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-14, 13:09   

Tak, przejawia się w moim życiu osobistym.
To, że cytuje mnóstwo myśli ludzkich, nie oznacza, że nie zostały natchnione przez samego Boga.
Uważam, że te, które przytoczyłem są mądre i głębokie, warte uwagi i refleksji.
A odnośnie tego jak skonstruowałem myśl, to jest mój styl i czepianie się go nie ma najmniejszego sensu, bo nie tędy droga.
ps. A to tak na koniec :)
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-14, 17:27   

Pawełekr napisał/a:
Tak, przejawia się w moim życiu osobistym.
To, że cytuje mnóstwo myśli ludzkich, nie oznacza, że nie zostały natchnione przez samego Boga.
Uważam, że te, które przytoczyłem są mądre i głębokie, warte uwagi i refleksji.
A odnośnie tego jak skonstruowałem myśl, to jest mój styl i czepianie się go nie ma najmniejszego sensu, bo nie tędy droga.
ps. A to tak na koniec :)


Z tym natchnieniem opowiadasz ciekawostkę, gdyż ja cały czas myślałem i myślę że natchniona Duchem Świętym jest tyko Biblia !!!

Skupmy się jednak nad tematem wątku który jest niezmiernie ważny. Skoro zamieściłeś tyle przemyśleń odnośnie Eucharystii, to powiedz czy człowiek dorosły który autentycznie uwierzył w ofiarę Syna Bożego. Wkrótce po przyjęciu całym sercem, ginie w nieszczęśliwym wypadku i nie ma okazji przyjąć opłatka w kRk, lub wieczerzy protestanckiej. Czy sama wiara w oczyszczającą moc Krwi Syna Bożego, może go zbawić ?
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
bartek212701 


Pomógł: 158 razy
Wiek: 27
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 9245
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-06-14, 17:43   

Mieć swoje przemyslenia i się ich nie wstydzić to wspaniała sprawa. Trzeba mieć odwagę, by mówić czasami coś co innym może się nie spodobac :-)
Pozdrawiam
_________________
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
 
 
Pawełekr 
Pawciu

Wyznanie: Katolik
Wiek: 23
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-14, 21:49   

krecik napisał/a:
Pawełekr napisał/a:
Tak, przejawia się w moim życiu osobistym.
To, że cytuje mnóstwo myśli ludzkich, nie oznacza, że nie zostały natchnione przez samego Boga.
Uważam, że te, które przytoczyłem są mądre i głębokie, warte uwagi i refleksji.
A odnośnie tego jak skonstruowałem myśl, to jest mój styl i czepianie się go nie ma najmniejszego sensu, bo nie tędy droga.
ps. A to tak na koniec :)


Z tym natchnieniem opowiadasz ciekawostkę, gdyż ja cały czas myślałem i myślę że natchniona Duchem Świętym jest tyko Biblia !!!

Skupmy się jednak nad tematem wątku który jest niezmiernie ważny. Skoro zamieściłeś tyle przemyśleń odnośnie Eucharystii, to powiedz czy człowiek dorosły który autentycznie uwierzył w ofiarę Syna Bożego. Wkrótce po przyjęciu całym sercem, ginie w nieszczęśliwym wypadku i nie ma okazji przyjąć opłatka w kRk, lub wieczerzy protestanckiej. Czy sama wiara w oczyszczającą moc Krwi Syna Bożego, może go zbawić ?



Nie zrozumiałeś tego co chciałem przekazać. Domyślałem się pisząc to, że tak to odbierzesz, ale cóż, postanowiłem i tak to uczynić mimo Twoich insynuacji, których się spodziewałem. Niestety muszę rozwinąć, nie lubię dyskutować, a Ty jak widać tak, no cóż, inne podejście.
Oczywiście, że Biblia to Słowo samego Boga. Ja tego nie kwestionuję ani nie neguję.
Jednak wszystkie dobre słowa, które wypowiadamy, to są natchnione przez Ducha Świętego. Różnica między tym, a Biblią jest taka, że w Biblii nie trzeba spodziewać się fałszu, nie trzeba rozeznawać, czy pochodzą Słowa w niej zawarte od złego czy od Boga, bo całe Pismo Święte to Słowa Boga, Słowa życia.
------------------------

Odnośnie Najświętszej Eucharystii.
Nie martw się, nie umniejszaj Boga, gdyż mimo iż ma ograniczone pole działania (stworzone przez człowieka), w Kościele Protestanckim czy np. u Świadków Jehowy, to i tak działa! Kościół Katolicki jest prawdziwym Kościołem, przez który Bóg upodobał sobie działać w pełni i tam jesteśmy bezpieczni, jest on niejako stabilnym okrętem na drodze do zbawienia. Jednakże zbawienie zostało dane każdemu żyjącemu na Ziemi człowiekowi. Kwestia tego, czy tenże człowiek chce je przyjąć, czy nie. Tak samo mógłbyś powiedzieć o ludziach, którzy wychowali się w dzikich plemionach i mowy nie było żeby o Bogu usłyszeli i jak Bóg takich ludzi może zbawić? Jeżeli bawić się będziesz w takie gdybania, możesz ciekawie żyć, ale nikomu to niczego dobrego nie przyniesie - bynajmniej nie Tobie.

Sam Pan Jezus powiedział, że: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki" (J 6,53-58)

Nie uważam, że trwanie w Kościele Katolickim jest gwarantem zbawienia człowieka. Gdyż można być w nim, a w ogóle nie być blisko Boga. Można przyjmować Ciało Chrystusa, ale samego Jezusa nie zapraszać do swego serca. Do tego potrzebne jest otwarte serce, ufność i wiara, relacja z Bogiem, który bez tego, nie jest w stanie działać, nawet jeżeli czynisz nie wiadomo ile zewnętrznych znaków.

Do czego prowadzi ta niepotrzebna dyskusja? Do niczego, ponieważ ona nie buduje, tworzy tylko podziały. Możesz na swój sposób interpretować Pismo Święte, jednak nie zawsze możesz być bliski prawdy.

Zastanawiam się.. Ponieważ to Kościół Katolicki ustalił kanon Pisma Świętego. Czemu nie sięgacie po inne ewangelie i tym podobne. Przecież "może" Kościół Katolicki się "pomylił", bo przecież to nie jest prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa waszym zdaniem i może to nie są te, które są od Boga. Ciekawe, ciekawe, dla mnie intrygujące.
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-15, 13:07   

Pawełekr napisał/a:
Jednak wszystkie dobre słowa, które wypowiadamy, to są natchnione przez Ducha Świętego. Różnica między tym, a Biblią jest taka, że w Biblii nie trzeba spodziewać się fałszu, nie trzeba rozeznawać, czy pochodzą Słowa w niej zawarte od złego czy od Boga, bo całe Pismo Święte to Słowa Boga, Słowa życia.


Na jakiej podstawie tak uważasz . Gdyż Biblia podaje że wszystko co pochodzi z naszego wnętrza jest złe. A dobre słowa jakie ludzie wypowiadają są z pewnością z głębi serca ?
Skoro jak sam piszesz (podkreślenie) że w tych dobrych ludzkich słowach możemy spodziewać się fałszu, że mogą pochodzić od złego. To więc jak mogą być natchnione. Przecież taka teza jest sama w sobie sprzeczna ?
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-15, 13:16   

Pawełekr napisał/a:
Odnośnie Najświętszej Eucharystii.
Nie martw się, nie umniejszaj Boga, gdyż mimo iż ma ograniczone pole działania (stworzone przez człowieka), w Kościele Protestanckim czy np. u Świadków Jehowy, to i tak działa! Kościół Katolicki jest prawdziwym Kościołem, przez który Bóg upodobał sobie działać w pełni i tam jesteśmy bezpieczni, jest on niejako stabilnym okrętem na drodze do zbawienia. Jednakże zbawienie zostało dane każdemu żyjącemu na Ziemi człowiekowi. Kwestia tego, czy tenże człowiek chce je przyjąć, czy nie. Tak samo mógłbyś powiedzieć o ludziach, którzy wychowali się w dzikich plemionach i mowy nie było żeby o Bogu usłyszeli i jak Bóg takich ludzi może zbawić? Jeżeli bawić się będziesz w takie gdybania, możesz ciekawie żyć, ale nikomu to niczego dobrego nie przyniesie - bynajmniej nie Tobie.

Sam Pan Jezus powiedział, że: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki" (J 6,53-58)

Nie uważam, że trwanie w Kościele Katolickim jest gwarantem zbawienia człowieka. Gdyż można być w nim, a w ogóle nie być blisko Boga. Można przyjmować Ciało Chrystusa, ale samego Jezusa nie zapraszać do swego serca. Do tego potrzebne jest otwarte serce, ufność i wiara, relacja z Bogiem, który bez tego, nie jest w stanie działać, nawet jeżeli czynisz nie wiadomo ile zewnętrznych znaków.

Do czego prowadzi ta niepotrzebna dyskusja? Do niczego, ponieważ ona nie buduje, tworzy tylko podziały. Możesz na swój sposób interpretować Pismo Święte, jednak nie zawsze możesz być bliski prawdy.

Zastanawiam się.. Ponieważ to Kościół Katolicki ustalił kanon Pisma Świętego. Czemu nie sięgacie po inne ewangelie i tym podobne. Przecież "może" Kościół Katolicki się "pomylił", bo przecież to nie jest prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa waszym zdaniem i może to nie są te, które są od Boga. Ciekawe, ciekawe, dla mnie intrygujące.


Proszę rozważ na spokojnie te dwie Twoje tezy (podkreślenia). Powiedz czy w ogóle bycie w Ciele Jezusa Chrystusa jest gwarantem zbawienia, Jest to pytanie retoryczne, bo wiem że odpowiesz TAK. Twierdzisz że denominacja Rzymsko katolicka JEST Kościołem\Ciałem \Oblubienicą. Nie uważasz też że przynależenie do religii Rzymsko katolickiej jest gwarantem zbawienia.
Ja tutaj widzę wyraźną sprzeczność. O co więc chodzi ?


Pawełku zadałem Ci proste pytanie, nie znowu takie hipotetyczne, życie pełne jest niespodzianek. Wyartykułuję je jeszcze raz.
Czy zbawieni jesteś jedynie przez wiarę w oczyszczającą moc Krwi Jezusa Chrystusa, czy do tego coś jeszcze powinniśmy dołożyć ??? Bo przecież łotr ukrzyżowany razem z Jezusem usłyszał zapewnienie o zbawieniu, a wiemy że nie mógł nawet się ochrzcić.


ps. o tekście z Ewangelii Jana i kanonie może później
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
Pawełekr 
Pawciu

Wyznanie: Katolik
Wiek: 23
Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 5
Wysłany: 2014-06-15, 14:28   

Tak, zbawieni jesteśmy przez wiarę oczyszczeni przez moc Krwi Chrystusa.
Jednakże co to jest wiara? Czy jest nią pojedyncza decyzja, że chcę być z Bogiem z Niebie i tyle? Nie. To jest życie w bliskiej relacji z Panem, to jest przestrzeganie Jego praw, których celem jest ukształtowanie w nas Bożego obrazu, który utraciliśmy po grzechu pierworodnym.

Tak. Jeśli przyjmiesz chrzest, nie oznacza to, że automatycznie jesteś zbawiony, bo w późniejszym życiu możesz zbawienie to odrzucić, gdyż jest to wybór człowieka czy tego chce czy nie. Chrzest pieczętuje nas. Dzięki niemu otrzymujemy łaski, które wyjednała nam Święta Męka naszego Pana i Zbawiciela. Przyjmujemy Ducha Świętego, który od tego momentu w nas mieszka.
Jeżeli chodzi o łotra, dobrego łotra na krzyżu, Twoje insynuacje, jakoby chrzest jest rzeczą nieważną, bo przecież w Twoim mniemaniu nie potrzebny jest nam do zbawienia, to ja Ci powiem, że Bóg nie ograniczony jest, by przez akt zewnętrzny nie przyjąć człowieka, który chce być z Nim w Niebie, aczkolwiek to musisz Boga zapytać, czemu przez ten znak zechciał działać i przychodzić do nas. To Jego musisz zapytać, czemu stworzył Kościół i przez niego chce do nas przychodzić, działać.

Tak. Bycie w Kościele nie gwarantuje zbawienia, ponieważ w Kościół służy ku temu, by budować relację miłości między Bogiem a człowiekiem, Bóg działa w pełni przez Kościół, ale nie działa bez współpracy człowieka. To w Kościele człowiek ma pełne możliwości wzrastania w wierze, ma sakramenty przez które Bóg upodobał sobie działać. Pytaj o to Boga, czemu tak zechciał, nie mnie, bo ja nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć dlaczego, nie mój pomysł, nie mój plan na zbawienie ludzi.

Podam przykład, żebyś znowu nie wysnuł błędnych wniosków.
Bycie w szkole, bycie uczniem nie gwarantuje Ci, że zdobędziesz wiedzę. To od ucznia zależy czy wykorzysta warunki jakie tam panują, by przybliżyć się do wiedzy.

Tak samo w Kościele. Bóg przez Kościół działa, działa przez ludzi, którzy są w Kościele.

Jak już wcześniej napisałem, nie ogranicza się do tego, gdyż działa nawet u ludzi niewierzących, ale tam to zupełnie co innego niż tutaj.

Pozdrawiam Paweł.

PS: Nie mam ochoty z Tobą dyskutować. Jest to zupełnie zbędne, jak dla mnie. Masz swoje interpretacje, swoje "racje" i jeżeli chcesz, trwaj w nich, Twoja decyzja.
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-15, 21:28   

Pawełekr napisał/a:
Tak, zbawieni jesteśmy przez wiarę oczyszczeni przez moc Krwi Chrystusa.
Jednakże co to jest wiara? Czy jest nią pojedyncza decyzja, że chcę być z Bogiem z Niebie i tyle? Nie. To jest życie w bliskiej relacji z Panem, to jest przestrzeganie Jego praw, których celem jest ukształtowanie w nas Bożego obrazu, który utraciliśmy po grzechu pierworodnym.

Tak. Jeśli przyjmiesz chrzest, nie oznacza to, że automatycznie jesteś zbawiony, bo w późniejszym życiu możesz zbawienie to odrzucić, gdyż jest to wybór człowieka czy tego chce czy nie. Chrzest pieczętuje nas. Dzięki niemu otrzymujemy łaski, które wyjednała nam Święta Męka naszego Pana i Zbawiciela. Przyjmujemy Ducha Świętego, który od tego momentu w nas mieszka.


Wyżej poruszyłeś tak wiele wątków że tylko dodałem to „ps.”. Lecz jeśli nie życzysz Sobie wymiany poglądów w tych tematach, to spoko. Podobnie i tutaj piszesz tak wiele niebiblijnych myśli że nie wiem od czego zacząć.

Szkoda że nie odnosisz się KONKRETNIE do moich myśli i pytań.

Wybór drogi za Bogiem, nawrócenie jest decyzją, zmianą myślenia. I jest to jednorazowa decyzja, chociaż jest stale potwierdzana poprzez przeróżne okoliczności życiowe. Lecz na tym się nie może kończyć. Tak więc w zupełności zgadzam się z tym co dalej po tej myśli piszesz.

Do zbawienia wymagana jest JEDYNIE wiara człowieka. Twoja wypowiedz sugeruje że chociaż nie z automatu to jednak chrzest jest niezbędny. Chociaż ten poniższy tekst używa słowa „tylko przez wiarę” to wiemy z innych miejsc że wiara sama bez uczynków jest martwa,
wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, „
[Ga 2;16 BW]

Załóżmy pesymistyczny scenariusz. Pogardził ktoś zbawczą Łaską, przeszedł na Buddyzm, znam osobiście taki przypadek. Ten ktoś uwierzył, w wyniku tego przyjął chrzest wiary - wodny przez zanurzenie, przez kilka lat był w społeczności chrześcijan a następnie zmienił poglądy. Czy może jeszcze powrócić do wiary w Jezusa ???

Powiadasz że dzięki niemu (kontekst Twojej wypowiedzi wyraźnie mówi że masz na uwadze chrzest) otrzymujemy łaski ogólnie, ale chodzi też o Łaskę zbawczą. Biblia jednak poucza że Dar zbawienia otrzymujemy wyłącznie przez WIARĘ .
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
krecik 

Pomógł: 41 razy
Wiek: 55
Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 1190
Skąd: Pszczółki
Wysłany: 2014-06-16, 08:44   

Pawełekr napisał/a:
Jeżeli chodzi o łotra, dobrego łotra na krzyżu, Twoje insynuacje, jakoby chrzest jest rzeczą nieważną, bo przecież w Twoim mniemaniu nie potrzebny jest nam do zbawienia, to ja Ci powiem, że Bóg nie ograniczony jest, by przez akt zewnętrzny nie przyjąć człowieka, który chce być z Nim w Niebie, aczkolwiek to musisz Boga zapytać, czemu przez ten znak zechciał działać i przychodzić do nas. To Jego musisz zapytać, czemu stworzył Kościół i przez niego chce do nas przychodzić, działać.

Tak. Bycie w Kościele nie gwarantuje zbawienia, ponieważ w Kościół służy ku temu, by budować relację miłości między Bogiem a człowiekiem, Bóg działa w pełni przez Kościół, ale nie działa bez współpracy człowieka. To w Kościele człowiek ma pełne możliwości wzrastania w wierze, ma sakramenty przez które Bóg upodobał sobie działać. Pytaj o to Boga, czemu tak zechciał, nie mnie, bo ja nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć dlaczego, nie mój pomysł, nie mój plan na zbawienie ludzi.

Podam przykład, żebyś znowu nie wysnuł błędnych wniosków.
Bycie w szkole, bycie uczniem nie gwarantuje Ci, że zdobędziesz wiedzę. To od ucznia zależy czy wykorzysta warunki jakie tam panują, by przybliżyć się do wiedzy.

Tak samo w Kościele. Bóg przez Kościół działa, działa przez ludzi, którzy są w Kościele.

.


Kościołem\Ciałem Chrystusa są wszyscy wierzący z różnych denominacji, Oblubienicę Jezusa Chrystusa tworzą zarówno niewiasty jak i mężczyźni. Najistotniejszą rzeczą jest bycie gotowym na Jego Powrót. Czuwać i zachować siebie niesplamionym przez świat.

Sakramenty o których wspominasz, są tworem ludzkim ( mam na myśli rytuały). I Twoje przemyślenia są oparte nie jedynie na czystym, nieskazitelnym, nieomylnym, życiodajnym Słowie Bożym, lecz w głównej mierze na nauce ludzkiej. Aczkolwiek są tam elementy Pisma Świętego. Jednak jest to wymieszane, podobnie jak trutka na gryzonie. Jest tam przynajmniej 95% prawdziwego ziarna i troszeczkę trucizny. Biblia poucza że powinniśmy mówić\pisać jak Słowo Boże. Niestety ale w Twoich wywodach, ( tak ogólnie) nie widzę tego.

Oczyszcza nas z grzechu JEDYNIE Krew Pana Jezusa...
_________________
Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. OBJ.19:9
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11