Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Apostoł Paweł
Autor Wiadomość
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:14   Apostoł Paweł

Paweł, pierwotnie zwany Szawłem, czyli Saulem, urodził się w Tarsie w Cylicji około 8 roku n.e. Pochodził z ortodoksyjnej rodziny żydowskiej, należącej do pokolenia Beniamina. Kształcił się w Jerozolimie u rabina Gamaliela starszego. Początkowo był wrogiem nauki Chrystusa i prześladował jego wyznawców. Uczestniczył jako świadek męczeństwa Szczepana. Około roku 35, pod Damaszkiem ukazał mu się Jezus i nakazał głosić ewangelię. Pod wpływem tego wydarzenia, Paweł nawrócił się i przyjął chrzest. Później zaangażował się w działalność Kościoła w Antiochii, skąd też odbył wiele podróży misyjnych.
Pierwsza podróż misyjna prowadziła z Antiochii statkiem na Cypr i stamtąd do dzisiejszej Turcji. Po drodze apostoł odwiedził Attalię, Pergę, Antiochię Pizydyjską, Ikonium, Derbe i Listrę, a następnie wrócił tą samą drogą i popłynął do Antiochii. Działo się to w latach 45-49.
Po powrocie, dokładnie 14 lat od chwili nawrócenia, a więc około roku 49, udał się Paweł do Jerozolimy na tzw. sobór apostołów, w wyniku którego Prawo Mojżeszowe oficjalnie przestało obowiązywać chrześcijan nawróconych z pogaństwa.
Druga podróż misyjna Pawła, przypadła na lata 50-52. Apostoł udał się lądem z Antiochii do Troady, po drodze odwiedzając założone przez siebie zbory. Następnie z Troady dostał sie do Filippi, Tesalonik, Berei, Aten i Koryntu. Wrócił statkiem z Koryntu przez Efez i Cezareę do Antiochii.
Trzecia podróż misyjna trwała najdłużej i obejmowała lata 53-58. Paweł udał się lądem do Galacji i Frygii w dzisiejszej Turcji. Przez 2 lata przebywał w Efezie, skąd dostał się do Filippi i Koryntu, a potem wrócił statkiem, płynąc wzdłuż brzegu i zawijając do Troady, Assos, Mityleny, Miletu, Rodos i Patary, dalej zaś do Tyru, Ptolemaidy i Cezarei, w końcu trafił do Jerozolimy.
W Jerozolimie apostoł został aresztowany i przewieziony do więzienia w Cezarei, w którym spędził około 2 lat. Odesłany pod strażą z Krety, statek, którym płynął Paweł, uległ rozbiciu u wybrzeży Malty. Wreszcie około roku 60, apostoł trafił do Rzymu, i tam w areszcie domowym przebywał przez następne 2 lata, oczekując na proces przed trybunałem cesarskim.
Dalsze losy apostoła Pawła nie są jasne. Niektóre źródła podają, że po procesie, w którm został uniewinniony, udał się do Hiszpanii, następnie odwiedził Kretę, Efez i Macedonię. Prawdopodobnie zginął około roku 67, w wyniku prześladowań, jakie miały miejsce za cesarza Nerona.
 
 
agneess 


Wyznanie: Protestantka(KBWCH)
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 652
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2006-05-25, 19:15   

Z pewnością Paweł był bardzo dobrym mówcą (zapraszano go do synagog i tłumnie przybywano na jego wystąpienia - Dz 13,44 - oraz słuchano czasem przez cały wieczór, do północy - Dz 19,27). Był też człowiekiem nie tylko doskonale znającym Prawo (np. Dz 22,3), ale też inteligentnym i sprytnym (Dz 23,6n.). Był odważny i śmiały: nie wahał się składać świadectwo zarówno przed swoimi wrogami (Dz 22, Dz 23), jak i przed namiestnikami i królami (Dz 24-26).Paweł był człowiekiem prawdziwie oddanym Bogu i Kościołowi i wszystko co czynił, oceniał w świetle przydatności dla Boga. Dlatego właśnie mógł powiedzieć "Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i postępujcie według wzoru, jaki w nas macie" (Flp 3, 17).
_________________
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...

 
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:15   

Jak tak dobrze znał Pawł Pismo to dlaczego napisał:

Galacjan 4:22 Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej.
Galacjan 4:23 Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej - na skutek obietnicy.
Galacjan 4:24 Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażają dwa przymierza; jedno, zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar:
Galacjan 4:25 Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli.
Galacjan 4:26 Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką.

Czy Abraham miał tylko 2 synów ? Skad u Pawła takie braki w wiedzy. No na przykład ja wiem na ten temat troche wiecej od Pawła Smile

Rodzaju 25:1 Abraham poślubił jeszcze drugą kobietę, imieniem Ketura.
Rodzaju 25:2 Ona to urodziła mu Zimrana, Jokszana, Medana, Midiana, Jiszbaka i Szuacha.

Tak wiec Abraham miał 8 synów z nie 2. Jaki sens alegoryczny posiadało narodzenie się pozostałych 6 synów ?

Czy Paweł mógłby cos takiego opowiadać Żydom obeznanym w Piśmie, którzy od razu wyłapaliby jego błędy?
Czy mógł opowiadać takie rzeczy wyłącznie tym którzy na Piśmie się nie znali i łykali to co mówi za szczere złoto?
_________________
Paulina_____
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:16   

Widocznie Paulina , urodzenie się tych dwoch synów bylo bardziej znaczące niz pozostalych.
Tak jak Adam i Ewa mieli sporo dzieci a tylko w Biblii opisane sa losy Kaina i Abla.
Wiele rzeczy sie dzialo na swiecie co nie jest odnotowane w Biblii.
A to co jest ma byc ku naszemu pouczeniu!!!!

Tak więc Bog powiedzial cos o Izaaku i cos o Ismaelu, a do pozostalych dzieci Abrahama nie wypowiedzial zadnych znaczacych slow.

Boze slowa o Izaaku :
1 Mojz 15:5
1 Mojż 17:19, 21

Boze słowo o Ismaelu:
1 Mojż 16: 10- 12
1 Mojz 17:18

A o synach Abrahama z Ketury Bog w sumie nic specjalnego nie powiedzial
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-25, 19:16   

To ze nie powiedział nic o pozostałych synach to nie znaczy ze Abraham miał ich 2 jak napisał Paweł. Mimo wszystko miał ich 8.
_________________
Paulina_____
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:16   

Ale sie czepilas Paulina.
Pawel chcial cos powiedziec i nie pisal specjalnie :
"No wiecie Abraham mial dwoch synów, ale potem z Ketury mial jeszcze szesciu synów, ale ja wam chce powiedziec o tych dwoch tylko......."

Jego intencją bylo cos przekazac, ze mial dwoch synów- jednego z HAgar, drugiego z Sary... Nie widzisz kontynuacji wypowiedzi?
Nie pisal ze mial jescze szesciu z Ketury, bo chodzilo mu o co innego w tym liscie. Tamtych szesciu nie bylo tak istotnych...
Chcial pisac o przymierzach między Bogiem a Izraelem, a nie liczebności potomków Abrahama...
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-25, 19:16   

sylka napisał:

Chcial pisac o przymierzach między Bogiem a Izraelem, a nie liczebności potomków Abrahama...


O jakich przymierzach chciał pisac Paweł?
Jak argumentuje?
Więc zobaczmy co napisał dalej:

Galacjan 4:27 Wszak napisane jest: Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo więcej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z mężem.
Galacjan 4:28 Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy.
Galacjan 4:29 Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz.

To mam pytanie zwiazane z tym fragmentem:
kiedy to Izmael prześladował Izaaka? Co Paweł wiedział i skad o tych przesladowaniach?
_________________
Paulina_____
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:16   

Ismael mogł mieć czternascie lat kiedy urodził sie Izaak.
Mieszkając razem z nim pod jednym dachem widoczniemu dokuczal, gdyz takim byl, jak powiedzial Bog:
" Będzie to człowiek dziki, reka jego będzie przeciwko wszystkim, a reka wszystkich będzie przeciwko niemu, I BEDZIE NASTAWAŁ NA WSZYSTKICH POBRATYMCÓW SWOICH " 1 Mojz 16: 12

A Pawel mowiąc o Ismaelu mowi tez o jego potomkach, ktorzy jak wówczas tak po dzis dzien Żydów nienawidzą .
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

To, że w całej historii Izaaka, opisanej w Biblii, nie ma ani jednego przykładu mówiącego o tym aby go w jakikolwiek sposób Ismael przesladował, widać ci nie przeszkadza.

Cytat który podałaś raczej mówi o charakterze i osobowości Ismaela.

Biblia Warszawsko-Praska tak to oddaje:
Rodzaju 16:12 Będzie twój syn niczym dziko żyjące zwierzę. Będzie walczył z wszystkimi, a wszyscy z nim; i wszystkim jego braciom obrzydnie jego oblicze.

Za to Tysiąclatka tak:
Rodzaju 16:12 A będzie to człowiek dziki jak onager: będzie on walczył przeciwko wszystkim i wszyscy - przeciwko niemu; będzie on utrapieniem swych pobratymców.


Cytat:
A Pawel mowiąc o Ismaelu mowi tez o jego potomkach, ktorzy jak wówczas tak po dzis dzien Żydów nienawidzą .


Nie do końca, Paweł cytował Księgę Rodzaju odnosząc się do niewolnicy Hagar i wcale nie nawiązywał do żadnych potomków ale do niższego statusu społecznego niewolnicy.

Galacjan 4:30 Lecz oto, co mówi Pismo: Wyrzuć niewolnicę i jej syna, bo dziecko niewolnicy nie może mieć udziału w dobrach ojcowskich razem z synem wolnej.

Na tym opiera się przecież Paweł i to cytuje. Co swoja drogą w dzisjeszych czasach brzmi mocno amoralnie, przynajmniej dla mnie.
Hagar była żoną Abrahama i to nie z własnej woli, lecz z woli swej właścielki, na dodatek kobietą w ciąży. Od czasów Abrahama do Pawła mineło wiele lat, ale jak widać niewiele w moralności ówczesnych Żydów.

Ciekawe, że Jezus nie natchnął Pawła miłością do bliźniego na tyle by w tym postępku widzec coś nagannego a nie chwalebnego i godnego dawania jako przykład.

A może mimo wszystko Paweł był przywiazany do Zakonu bardziej niż myślał i ciagle przemycał stare Prawo i stare Przymierze w swych naukach?

Jezus stanąłby po stronie wypędzonej kobiety czy po stronie jej włascicieli ? A ty po czyjej stronie byś stanęła ?
_________________
Paulina_____
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

Co powiedział Bog wobec Hagar to dokladnie jest opisane w Biblii.

1 Mojz 21:12,13

Abraham nie chcial wypędzac Hagar, ale Bog powiedzial ze ma to zrobic.
Widzisz ty Paulino, masz chyba wrazliwosc jak u Abrahama. On mial miekkie serce.
Ale Bog ma swoje plany i swoje zamysly.

A kimze my jestesmy, zeby Boga krytykowac?

Bozy zamysł byl taki ,zeby to Izaak był dziedzicem po Abrahamie, a nie Ismael.

Wierzacy staja sie dziedzicami w Jezusie Chrystusie - a nie w Mojzeszu...

Hagar jest OBRAZEM - niewoli grzechu.

Nie moga być dziedzicami wszechrzeczy niewolnicy grzechu.czyli innymi slowy nie wejda do Krolestwa Bozego.

Natomiast Sara to ta wolna - i wolni od grzechu jestesmy tylko w Jezusie Chrystusie. Kto wytrwa w wierze w NIego odziedziczy Krolestwo Boze.

Bog ma swoje zamysly i sa one glebokie i nie nam krytykować Boga.

Sorki, trochę skrotow myslowych tutaj napisalam, ale jesli chcesz uzasadnie to w Biblii, po prostu jest poźna pora.



A jeszcze taka mała moja dygresja.... Bóg nie jest humanistą....
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

Niejednokrotnie w rozmowie, gdy są poruszane sprawy rodzinne, podkreślam, że mam brata i ten mój brat zrobił to i tamto. Czy to znaczy, że mam tylko jednego brata? Stanowczo nie, bo mam także drugiego brata o którym w rozmowie nie wspomniałem... Podobnie zrobił Paweł! Napisał tylko o tych synach, którzy mieli jakiekolwiek znaczenie w rozpatrywanej sprawie przez apostoła.

Paulina_____ napisał:

kiedy to Izmael prześladował Izaaka? Co Paweł wiedział i skad o tych przesladowaniach?


1 Mojżeszowa 21:9:
"A gdy Sara ujrzała, że syn Hagar, Egipcjanki, którego ta urodziła Abrahamowi, szydzi z jej syna Izaaka"
I jeszcze krótka definicja prześladowania.
Prześladować- gnębić, uciskać, szykanować, niepokoić, dręczyć, dokuczać.
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

Dzieki wit, nie pogrzebałam sie tego wersetu.
Pozdro.
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

wit napisał:
1 Mojżeszowa 21:9:
"A gdy Sara ujrzała, że syn Hagar, Egipcjanki, którego ta urodziła Abrahamowi, szydzi z jej syna Izaaka"
I jeszcze krótka definicja prześladowania.
Prześladować- gnębić, uciskać, szykanować, niepokoić, dręczyć, dokuczać.


Szydził czyli co ? Prześladował ?
_________________
Paulina_____
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:17   

Tak , Paulina.
 
 
Paulina_____
Gość
Wysłany: 2006-05-25, 19:18   

[quote="sylka"]


Hagar jest OBRAZEM - niewoli grzechu.

[quote]

Jakiego to grzechu obrazem jest Hagar ?

Rodzaju 16:1 A Saraj, żona Abrama, nie urodziła mu dzieci, lecz miała niewolnicę, Egipcjankę, imieniem Hagar.
2 Rzekła więc Saraj do Abrama: Oto Pan odmówił mi potomstwa, obcuj, proszę, z niewolnicą moją, może z niej będę miała dzieci. I usłuchał Abram rady Saraj.
3 Wzięła więc Saraj, żona Abrama, niewolnicę swą Hagar, Egipcjankę - było to po dziesięciu latach pobytu Abrama w ziemi kanaanejskiej - i dała ją za żonę mężowi swemu, Abramowi.
4 A on obcował z Hagar, i poczęła. Lecz gdy spostrzegła, że poczęła, zaczęła pogardzać panią swoją.
5 Wtedy rzekła Saraj do Abrama: Krzywdy mojej tyś winien! Ja sama dałam niewolnicę moją tobie za żonę, a ona, gdy spostrzegła, że poczęła, zaczęła mną pogardzać! Niech Pan będzie sędzią między mną a tobą.
6 Na to rzekł Abram do Saraj: Oto niewolnica twoja jest w ręku twoim, zrób z nią, co ci się podoba! A gdy ją Saraj chciała upokorzyć, uciekła od niej.


Czy obie tak Saraj jak i Hagar nie próbowały upokorzyć jedna drugą ?
Czy nie są sobie równe ?

Cytat:
A jeszcze taka mała moja dygresja.... Bóg nie jest humanistą....


Czyli ?
_________________
Paulina_____
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11