Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy ŚJ zrywają kontakty z byłymi współwyznawcami
Autor Wiadomość
parasin 
Były SJ


Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 307
Skąd: Dolina Parasin
Wysłany: 2015-07-21, 13:19   

Robertus napisał/a:
Przepraszam, że się wtrącam, wydaje się że parasin więcej emocji niż rozsądku przekazuje. Jeśli ktoś nie chce być świadkiem to po co się tak w wyżywać. Klasy brak?

Cieszę się, że się wtrąciłeś.
Zwróć uwagę że to posty Bobo są bardziej emocjonalne, ja już emocje dawno zostawiłem za sobą. Jestem ciągle atakowany personalnie przez ŚJ, tylko dlatego, że ośmieliłem się skrytykować nauki organizacji. Spójrz na posty Abigail i Bobo, tych ludzi ktoś przekonał, że wśród kilkudziesięciu tysięcy wykluczeń rocznie (z tego co kiedyś podawano 40 tyś) nie zdarzyło się ani jedno niesłuszne. Zawsze jest to wina tych osób nigdy organizacji ani starszych zboru. Czy Twoim zdaniem jest to rozsądne? Ich zdaniem tak, bo wierzą, że to organizacja, którą kieruje Bóg.

Czy Ty również się do tego skłaniasz?
Jeśli tak? Dlaczego?
Jest to naprawdę wspaniała organizacja, to wywiera ogromne wrażenie, na obserwatorach, można wiele dobrego powiedzieć o tej religii i jej członkach. Jeśli zostaniesz jednym z nich czeka Cię wiele wspaniałych przeżyć, poznasz fantastycznych ludzi, zyskasz wspaniałą nadzieję na przyszłość i wielokrotnie będziesz czuł się szczęśliwy. Ludzie którzy mają jakieś problemy, często znajdują tam potężną grupę wsparcia.

Nad czym więc się tu zastanawiać?

Otóż wszystko to ma sens i pięknie działa jeśli założysz, że jest to organizacja boża.
I nad tym chciałbym, byś się zastanowił. Jeśli jest, to powinna ściśle trzymać się Biblii. Zwróć uwagę, że na mój zarzut, że komitety sądownicze są niebiblijne Bobo nie podał żadnego wersetu bym się zamknął. Na to jak zacytowałem wzmiankę o Badaczach podał przykład o dziecku które nie umie chodzić ale nie podał żadnych wersetów, że istnienie tajnych komitetów ma poparcie w Biblii. Widzisz to są niuanse o których nie dyskutuje się z nowymi zainteresowanymi, którzy nabierają przekonania, że to Boża organizacja, bo nie znają dokładnie Biblii. Tak było ze mną.

Ktoś chce zostać ŚJ? Nie mam nic przeciwko, ale nich zrobi to będąc świadomy pewnych manipulacji, jakie stosuje ta religia.

Polecam posty kluczowe dlaczego organizacja w ogóle mogła się tak rozwinąć
http://biblia.webd.pl/for...p=366087#366087
i Dalsze
http://biblia.webd.pl/for...p=364817#364817
i Dalsze
Przeanalizuj odpowiedzi Bobo

Zwróć uwagę jakie konkretnie dowody Biblijne przytacza Bobo i zwróć uwagę na Jego znamienną odpowiedź z którą w 100% się zgadzam

http://biblia.webd.pl/for...p=365328#365328
Bobo napisał/a:

parasin napisał/a:
Serio to spróbuj mi pogłosić

Za późno, panie dzieju. Za późno. Masz wystarczającą, jak widać świadomość.


To jest cała kwintesencja głoszenia. Dlatego nie wolno im rozmawiać z wykluczonymi i tzw odstępcami. Oczywiście podają odpowiednie wersety, tyle że one nie mają tu przeważnie żadnego zastosowania, gdyż tzw odstępcy, atakują organizację, która uznała się za bożą. Nie nauki Jezusa, lecz wypaczone ich interpretację na podstawie których ona łączy, to z krytykowaniem nauk bożych. Sprytne?

Świadkowie Jehowy? Czemu nie? Ale najpierw zapoznaj się dokładnie z umową zanim ją podpiszesz Szukaj gwiazdek i drobnych druczków, które ich przedstawiciele handlowi, chcieliby przed Tobą ukryć a często sami o nich nie wiedzą.
Życzę powodzenia. Pozdrawiam


BoaDusiciel napisał/a:
To kwestia napięcia - mówiąc oględnie - emocjonalnego.
Tu o tym napięciu:
http://biblia.webd.pl/for...der=asc&start=0
Kol. parasin chciałby być Świadkiem Jehowy, ale pod warunkiem że nie będzie musiał respektować zasad obowiązujących Świadków.


Bardzo chciałbym być ŚJ ale tylko pod warunkiem, że to co głoszą jest prawdą.
Myślisz że co? Że ja pijak? rozpustnik? Modlę się do świętych bałwanów? Jem krew? Nie doceniasz mocy środków piorących mózg produkowanych na farmach Strażnicy, chociaż niby już możesz robić co chcesz, to i tak coś cię powstrzymuje. Jasny gwint człowiek chciałby se pogrzeszyć. a tu lipa. :D
_________________
Moja Historia
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5443
Wysłany: 2015-07-21, 13:48   

No cóż ...
Wydaje mi się, że Twoja niewiara cię uzdrowiła.
Idź i grzesz więcej :mrgreen:
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-21, 16:36   

Parasinie, napisze jedno, znasz wypowiedź 'źle drzewo nie może dać dobrych owocow' i na odwrót.
Jeśli wymieniasz twoim zdaniem takie zalety jak te powyżej, trudno uznać że drzewem jest coś nie tak.
Przemysł to dokładnie. Jeśli wytykasz SJ ich niedoskonałość a mimo tego wymieniasza takie zalety raczej nie spotykane gdzie indziej to co powoduje że te owoce są takie dobre?
Moim zdaniem mylisz się. Brak logiki. Sorry za szczerość, tak to widzę.
 
 
ZAMOS 
Lach

Pomógł: 76 razy
Wiek: 64
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2104
Skąd: Wieś pod Warszawą
Wysłany: 2015-07-21, 17:05   

parasin napisał/a:
Nie doceniasz mocy środków piorących mózg produkowanych na farmach Strażnicy, chociaż niby już możesz robić co chcesz, to i tak coś cię powstrzymuje. Jasny gwint człowiek chciałby se pogrzeszyć. a tu lipa. :D

Nie wyzwolisz się od tej sekty jak nie odrzucisz wszystkiego co ci tam do głowy nawkładali. Naprawdę można tak zrobić. Mam kolegę byłego śj. Wydalono go ponieważ nie chciał już więcej chodzić po domach. Miał piekło w domu. Mieszkał z teściami i żoną. Przestali się do niego odzywać. Był bliski popełnienia samobójstwa. Pomogłem mu dostać pracę i wysłaliśmy go do pracy we Francji. Rozmawialiśmy z nim codziennie, aż się wyciszył. Znalazł nową normalną dziewczynę, kupił sobie własne mieszkanie i skończył studia. Jest teraz kierownikiem budowy, doskonale zarabia, a ostatnio urodził mu się syn. Już nic o Jehowie nie mówi i wprawdzie w Boga wierzy to, że uwolnił się od Jehowy i Strażnicy zrobiło z niego normalnego człowieka. Dobrego pracownika, troskliwego ojca i kochającego męża. Powiedział mi jak byłem go odwiedzić w nowym mieszkaniu, że świat mu się zawalił, ale podniósł się dzięki pracy i kolegom, którzy go nie opuścili jak ŚJ i Strażnica, która poniosła klęskę.Skrzywdzeni przez Strażnicę moim zdaniem powinni przestać o tej organizacji myśleć. trzeba wyrzucić wszystko na śmietnik co im ten dziwny twór przypomina, łącznie z Jehową, a wszystko się unormuje samo. Naprawdę można być porządnym człowiekiem bez nachodzenia ludzi w niedzielne poranki ze śmiesznym w Polsce strażnicowym Armagedonem.

Jakkolwiek historia tutaj opisana jest pokrzepiająca, to jednak muszę zaprotestować przeciwko "wyrzucaniu Boga na śmietnik". Naprawdę ZAMOSie, stać Cię przecież na wypowiedzi bez tych "ozdobników".
Ostatnio zmieniony przez ShadowLady86 2015-07-21, 18:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-07-21, 20:22   

SL86 napisał/a:
Jakkolwiek historia tutaj opisana jest pokrzepiająca, (...)


Jaka pokrzepiająca? Kogo i kiedy?
Takie historie tworzę w trzy sekundy na kolanie. Proszę bardzo:

Mam sąsiada, który regularnie chodził do kościoła. Kiedyś w podskokach podbiegł do mnie i poinformował, że jego córka idzie do komunii. Zapraszał mnie, bo żyliśmy (nasze rodziny) w dobrej komitywie. Czasem pomagałem mu w koszeniu trawnika, nawet mu kiedyś pożyczyłem pieniądze. Niewielka kwota, ale był wdzięczny i oddał co do grosza.
Pewnego razu, wracałem do domu z pracy i widzę jak sąsiad, siedzi na schodach przed swoim domem. Minę ma tak ponurą, że zastanawiałem się czy w ogóle podejść, bo czułem, że coś się stało... Mimo wszystko podszedłem. Pytam, czy coś się stało? Machnął tylko ręką i... się chłop rozpłakał. Usiadłem obok i milczę. Jak sam nie zacznie mówić, nic sam nie wyciągnę, a człowieka żal mi się zrobiło bo poczciwy. Więc ja milczę a on chlipie.
W końcu wyjąkał: to już koniec...
Z czym? - pytam.
Z moja rodziną...
Co masz na myśli? - drążę.
Moja żona... - i rozkleił się na całego.
Pomyślałem, że może jakiś wypadek, albo cholera wie co innego, diagnoza lekarska!
W szpitalu? - rzuciłem.
Gorzej... u księdza... - wyjąkał.
Zamurowało mnie. Co u licha ona ma wspólnego z księdzem?
Potem się dowiedziałem wszystkiego. Żona pomagała proboszczowi na plebani. Coraz częściej. Aż w końcu i ksiądz do niej zawitał. EWyszlo na to, że zona zakochala się w proboszczu i ze swoim mężem chce rozwodu.
Chciałem z nią pogadać, ale nie chciała. Moglem już tylko ratować jego. Zalamany, zawiedzony kościołem, chciał popełnić samobujstwo. Udało mu się to wyperswadować z głowy.
Pomogłem mu w się z tego pozbierać. Mimo wszytsko przestał chodzić do kościoła, ale w Boga wciąż wierzył. Nie raz prowadziliśmy długie rozmowy na temat religii, sensu życia i Biblii.
W końcu sie otrzasnął. Zaczął przychodzić na zebrania ŚJ. Odnalazłe sens w życiu. Małżeństwa nie uratował, ale za to dzięki ŚJ nie zgorzkniał. Potem sam zostal ŚJ. Bracia przygarnęli go, jakby był członkiem ich rodziny. Dziś ma nową, lepszą żonę, która jest SJ. Mówi, że odnalazł sens życia; nie wierzy w katolicką moralność. Zrozumiał, że pieniądze to nie wszystko.
Dziś jest szczęśliwym ŚJ.

Jak myśicie ile w tej historii jest prawdy?
Mogę napisać takich setki.
ZAMOS pewnie też będzie baaaaardzo się starał. Tylko KTO to zweryfikuje? A brednie pozostaną.
Niech administracja to przemyśli... bo w historii ZAMOSA jest kilka rzeczy o których pewnie nawet On sam nie wie, jeśli w ogóle coś takiego miało miejsce.
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
parasin 
Były SJ


Pomógł: 10 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 307
Skąd: Dolina Parasin
Wysłany: 2015-07-21, 23:29   

Robertus napisał/a:
Parasinie, napisze jedno, znasz wypowiedź 'źle drzewo nie może dać dobrych owocow' i na odwrót.
Jeśli wymieniasz twoim zdaniem takie zalety jak te powyżej, trudno uznać że drzewem jest coś nie tak.
Przemysł to dokładnie. Jeśli wytykasz SJ ich niedoskonałość a mimo tego wymieniasza takie zalety raczej nie spotykane gdzie indziej to co powoduje że te owoce są takie dobre?
Moim zdaniem mylisz się. Brak logiki. Sorry za szczerość, tak to widzę.


Wcześniej Jezus mówił o fałszywych prorokach, którzy przychodzą w owczym odzieniu. Z tego wynika że nie będzie łatwo rozpoznać te owoce. To o czym mówiłem to tylko wierzch Jeśli zajrzysz pod skórę głębiej zobaczysz, że nie jest tak pięknie jak się wydaje.
Złe owoce organizacja układa na dnie, a gdy ktoś je odkryje, twierdzi, że to niedoskonałości innych. Dlatego początkowo i nie tylko bardzo to trudno zebrać.
_________________
Moja Historia
 
 
Robertus 

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 120
Wysłany: 2015-07-22, 16:09   

Myślę, że teorię spiskowe są modne. Chcesz być jakimś odkrywca. Co oni konkretnie tobie zrobili?
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-07-22, 16:36   

Bobo napisał/a:
Jak myśicie ile w tej historii jest prawdy?
Mogę napisać takich setki.
ZAMOS pewnie też będzie baaaaardzo się starał. Tylko KTO to zweryfikuje? A brednie pozostaną.


Osobiście z góry nie zakładam, że ktoś kłamie. Zwłaszcza w temacie, którego i tak nie zweryfikuję. Nie nadużywam też słowa "bzdura".
 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-07-22, 17:36   

ShadowLady86 napisał/a:
Osobiście z góry nie zakładam, że ktoś kłamie. Zwłaszcza w temacie, którego i tak nie zweryfikuję.


Ja ZAMOS-owe twierdzenia o ŚJ łatwo mogę zweryfikować. Np. dziwne twierdzenia, że przestaliśmy być chrześcijanami bo... w nazwie nie ma już słowa: chrześcijański :-D
Albo, że ŚJ to jakaś banda samobójców i że lepiej byłoby odebrać sobie życie :-D
Może nie czytasz zbyt uważnie ZAMOSA, ale... to bzdury :mrgreen:
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-07-22, 18:08   

Czytam Was wszystkich regularnie Bobo. I oczy czasem bolą. :-> I jeszcze raz (miło) proszę - nie nadużywaj słowa bzdura. Nie wiesz, czy historia była nieprawdziwa.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-07-22, 18:43   

Cytat:
Nie wiesz, czy historia była nieprawdziwa.


Nie rozumiemy się chyba... ZAMOS chce wywołać wrażenie ogólne, że ŚJ TACY SĄ jak nam wmawia. Taki obraz SJ jaki przedstawia jest subiektywny, nawet, gdy powołuje się na jakieś przykłady nieweryfikowalne. Pewnie Ty czy ja, ten sam przypadek moglibyśmy ocenić zupełnie inaczej. ZAMOS w ten sposób chce zdyskredytować WSZYSTKICH ŚJ, całą społeczność. A to nie jest prawdą. Po prostu pisze... (no nie użyję tego słowa!) ... ale jakoś mu się NIC nie mówi ani nie koryguje, gdy robi z Forum TUBĘ ANTYSJ. Takie wnioski śmiało nazywam KŁAMSTWAMI.
Forum jest społecznościowe, a nie anty religijne. Można się ustosunkować TYLKO do adwersarza, z którym się rozmawia, ewentualnie do ogólnych/oficjalnych nauk a nie jakiś przypadków nie wiadomo skąd/gdzie/kiedy/komu. Bobo może ZAMOS-a 'zatłuc' takimi 'przykładami'.
Proponuję poważniej potraktować pkt. 5 regulaminu:

Apelujemy o powściągliwość co do ocen dyskutantów i o koncentrację swojej uwagi na dyskutowanym problemie

ZAMOS już dawno przekroczył tą granicę, mam podać przykłady? :-)
Shadow... bądź rozsądna... :-P
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4441
Wysłany: 2015-07-22, 18:46   

Owy punkt o "powściągliwości" tyczy się także powstrzymywania się od nazywania wszystkiego, z czym się nie zgadzamy, bzdurą. Proponuję więc, żebyście razem z ZAMOSem trochę ochłonęli. Powiedziałabym coś też o Wnikliwym, ale on już chyba ochłonął, bo go nie ma ;-)
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Bobo 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 13739
Wysłany: 2015-07-23, 07:49   

Mogę to nazywać kłamstwem, wszak ZAMOS zwykle oczernia.
Jaką masz propozycję innego nazywania kłamliwych twierdzeń? :-)
_________________
Oszołomstwu mówię NIE!
 
 
ZAMOS 
Lach

Pomógł: 76 razy
Wiek: 64
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2104
Skąd: Wieś pod Warszawą
Wysłany: 2015-07-23, 11:07   

ShadowLady86 napisał/a:
Owy punkt o "powściągliwości" tyczy się także powstrzymywania się od nazywania wszystkiego, z czym się nie zgadzamy, bzdurą. Proponuję więc, żebyście razem z ZAMOSem trochę ochłonęli. Powiedziałabym coś też o Wnikliwym, ale on już chyba ochłonął, bo go nie ma ;-)

Ja tam trochę odpuściłem, ponieważ trudno się rozmawia ze ścianą, nawet jak ta jest ściana płaczu też nic nie przyjmuje, więc już personalnie odnosić się mi nie wypada. Nic to nie daje, a tylko człowiek się nakręca. Starą prawdą socjologiczną jest to, że jak adwersarz nic nie ma na swoją obronę to atakuje agresją. Daje się w pysk, lub jak siły brak to się pluje. Tak zachowują się ŚJ na wszystkich forach na jakich coś kiedyś pisałem nie tylko w stosunku do mnie. Wzniosłymi słowy piszą o miłości i innych tego typu uczuciach w stosunku do innych ludzi i też Boga. Czy jednak są w stanie kochać? Czy w ogóle wiedzą co to jest miłość i jak w takim stanie uniesienia człowiek się zachowuje? Warto by każdy z nich oprócz Strażnicy też coś o miłości poczytał. Podaję dwóch autorów na początek to Władysław Tatarkiewicz i Marek Aureliusz. Przestali by tak się okropnie zachowywać w stosunku do swych niedawnych współbraci i ich rodzin. O ludziach jak to oni mówią ze świata już nie wspomnę ani słowem.
 
 
BoaDusiciel 

Wyznanie: Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
Pomógł: 216 razy
Dołączył: 04 Lis 2013
Posty: 5443
Wysłany: 2015-07-23, 12:21   

ZAMOS napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Owy punkt o "powściągliwości" tyczy się także powstrzymywania się od nazywania wszystkiego, z czym się nie zgadzamy, bzdurą. Proponuję więc, żebyście razem z ZAMOSem trochę ochłonęli. Powiedziałabym coś też o Wnikliwym, ale on już chyba ochłonął, bo go nie ma ;-)

Ja tam trochę odpuściłem, ponieważ trudno się rozmawia ze ścianą, nawet jak ta jest ściana płaczu też nic nie przyjmuje, więc już personalnie odnosić się mi nie wypada. Nic to nie daje, a tylko człowiek się nakręca. Starą prawdą socjologiczną jest to, że jak adwersarz nic nie ma na swoją obronę to atakuje agresją. Daje się w pysk, lub jak siły brak to się pluje. Tak zachowują się ŚJ na wszystkich forach na jakich coś kiedyś pisałem nie tylko w stosunku do mnie. Wzniosłymi słowy piszą o miłości i innych tego typu uczuciach w stosunku do innych ludzi i też Boga. Czy jednak są w stanie kochać? Czy w ogóle wiedzą co to jest miłość i jak w takim stanie uniesienia człowiek się zachowuje? Warto by każdy z nich oprócz Strażnicy też coś o miłości poczytał. Podaję dwóch autorów na początek to Władysław Tatarkiewicz i Marek Aureliusz. Przestali by tak się okropnie zachowywać w stosunku do swych niedawnych współbraci i ich rodzin. O ludziach jak to oni mówią ze świata już nie wspomnę ani słowem.


Czyli - ogólnie rzecz biorąc - uważasz, że Świadkowie postępują okrutnie, trzymając się wytycznych biblijnych ?
Czy może uważasz, że postępują okrutnie, ale ich okrucieństwo nie wynika z biblijnych wytycznych ?
Mi się zdaje, że jednak wynika, przynajmniej w stosunku do odstępców.
Natomiast nie wydaje mi się, żeby wiara koniecznie musiała być lekka i przyjemna dla wyznającego.
Całe szczęście, że nie ma obowiązku bycia wierzącym :smok:
_________________
Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11