Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Monoteizm hebrajski wyklucza trynitaryzm
Autor Wiadomość
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3258
Wysłany: 2016-04-05, 21:17   

Monoteizm hebrajski.
Postanowiłem napisać swoje przemyślenia w temacie. W tym poście opiszę genezę monoteizmu hebrajskiego z biblijnej perspektywy i postaram się uzasadnić dlaczego jest to błędna koncepcja oraz wielce szkodliwa dla osób poważnie traktujących Boga. Niestety post będzie długi i wymagający. Osoby z deficytem koncentracji powinny wspomóc się kawą.

W wielu środowiskach chrześcijańskich panuje bezmyślne przekonanie o tym, jakoby żydowskie koncepcje i żydowskie dogmaty religijne były aksjomatem duchowym, a judaizm był wykładnią prawd wiary. Tak myślącym przypomnę, że wierzenia religijne Żydów doprowadziły ich do odrzucenia Pomazańca, a ich religia została ostatecznie wdeptana w ziemię przez Tytusa. To co teraz znamy pod nazwą judaizmu (poprawnie judaizmu rabinicznego), to religijno-filozoficzna formacja oparta na Talmudzie, z wątpliwymi odniesieniami do Tory. Formacja zdecydowanie młodsza od chrześcijaństwa i chrześcijaństwu zdecydowanie wroga. To powinien wiedzieć każdy chrześcijanin, zanim zdecyduje się konfrontować swoją duchowość z judaizmem, lub z judaizmu czerpać inspirację.

Zanim o monoteizmie, wpierw napiszę skąd się wziął żydowski Jahwe (ew. Jehowa). Otóż zanim w 2 rozdziale Gen. czytamy o zakazie poznawania dobra, w 1 rozdziale zostajemy zaznajomieni z pojęciem dobra. Przede wszystkim dowiadujemy się, że dobro jest atrybutem Boga, występującego w 1 rozdziale jako Elohim-Władca. Tylko On zna je w sposób pełny i potrafi się nim posługiwać w sposób twórczy i poprawny. Dobro jest dla człowieka nieosiągalne, a on sam posiada zdolność poznawania dobra jedynie w sposób cząstkowy, niepełny – co jest określone jako zło.

Bóg dla człowieka wydzielił ogród, i co ważne, a czego nie ma w naszych tłumaczeniach, wydzielając ogród, Bóg odłożył swoje atrybuty Elohim i sięgnął po atrybuty mieszczące się w pojęciu Haszem, czyli imieniu zawierającym miłosierdzie, łaskę i wybaczanie. Zatem w ogrodzie spotykał się z człowiekiem Bóg Haszem, nie Elohim. I właśnie w oparciu o to imię, Bóg chciał budować relację z człowiekiem i trwać z nim w społeczności.

Jednak człowiek sięgnął po poznanie dobra i wraz z tym poznał Boga Elohim, znającego dobro. Dobrem można się kierować tylko wówczas, gdy się je zna w sposób pełny i kompletny. Każdy kto kieruje się dobrem, mając tylko jego cząstkowe poznanie, doświadcza zła i czyni zło. Dlatego zakaz poznawania dobra, był obwarowany przestrogą śmierci. Jak czytamy, kiedy człowiek poznał dobro, ukrył się przed Bogiem i zaczął się go lękać. Dlaczego? M. in. dlatego, ponieważ poznał żywioły i ich nieokiełznaną siłę, ale ponad tymi żywiołami był Elohim, a te były mu podległe. W ten sposób człowiek uświadomił sobie potęgę Boga i grozę jego majestatu. Wobec siły, poczucia zagrożenia, lęku oraz świadomości własnej małości, bezsilności i zagubienia, człowiek utracił kontakt z Haszem, a całą swoją uwagę skoncentrował na Elohim. Zaczął celebrować Elohim, tego potężnego i nieprzewidywanego Boga, którego zjednywał sobie celebrą i ofiarami. Skupił się na przebłagiwaniu go i pozyskiwaniu jego życzliwości. Uznał go za zazdrosnego i wymagającego wyłączności, ponieważ takie poznanie niosło ze sobą zetknięcie się z potęgą i władzą.

Relacja z Elohim jest niszcząca i Bóg nigdy nie chciał społeczności z człowiekiem jako Elohim. Jednak Bóg jest Elohim i w tej części jego atrybutów mieści się to, co podtrzymuje wszystko słowem jego mocy. To człowiek pobłądził i przerażony potęgą Elohim utracił związek z Haszem. To ciągle jest ten sam, jeden Bóg, tylko za każdym razem inne jego atrybuty. Teraz coś bardzo ważnego. Człowiek poznał imię tego Boga – NISZCZYCIEL. To jest podstawowy wymiar imienia Boga ze ST. Dlaczego Niszczyciel? Czyż nie było wpierw ostrzeżenia: na pewno umrzesz? Z powodu zbłądzenia, człowiek poznał Boga z niebezpiecznie niewłaściwej strony, czyli te jego atryb uty, które są oparte na sile, władzy i bezwzględnym egzekwowaniu ustalonych praw, a utracił świadomość tych atrybutów Boga, w oparciu o które Bóg chciał budować społeczność z człowiekiem, czyli miłosierdzia, łaski i wybaczania. Żeby było jasne, to człowiek odszedł i to człowiek musi powrócić.

Co to jest monoteizm hebrajski?
To jest celebracja Boga Elohim. To jest wielbienie Jahwe- Niszczyciela. To jest właśnie to, od czego my chrześcijanie mamy się trzymać z daleka. To jest religijny skutek zbłądzenia. To jest sposób myślenia, który prowadzi człowieka do konfliktu z Jezusem. To myślenie oparte na odwecie, na przestrzeganiu prawa.

W drugiej części napiszę o tym, co jest kontrastem do monoteizmu hebrajskiego, czyli o Haszem, czyli o Bogu Ojcu z NT. Kontrast pozwoli lepiej zrozumieć, ten – jak sądzę – trudny post.
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 180 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 3073
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2016-04-06, 01:07   

RM napisał/a:
Jak czytamy, kiedy człowiek poznał dobro, ukrył się przed Bogiem i zaczął się go lękać. Dlaczego? M. in. dlatego, ponieważ poznał żywioły i ich nieokiełznaną siłę, ale ponad tymi żywiołami był Elohim, a te były mu podległe.

Troche nadinterpretujesz,RM.Jakos nie potrafie "wyczytac" nic o tym,ze przyczyna leku prarodzicow byla nieokielznana sila zywiolow.W Ksiedze Rodzaju napisane jest wyraznie,czego lekal sie czlowiek.Rozni sie to znaczaco od twojej wersji.
Pozwolisz ze zacytuje:
Genesis 3:7-10 (7) A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. (8) Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. (9) Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? (10) On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3258
Wysłany: 2016-04-06, 05:50   

Booris,
jednym z głównych znaczeń nagości jest bezbronność. Nie należy owej nagosci pojmować jako braku odzienia, czyli w sensie scticte dosłownym.
Pojecie dobra w 1 rozdziale jest ukazywane w kontekście stwarzania żywiłów: ziemi, wody, powietrza i Boga stojącego ponad nimi. Takie opisy znajdujemy również później w psalmach, czy ks. Hioba. Człowiek poznając dobro (zrywając owoc), poznał m.in. moc i potęgę Boga Elohim stojącego ponad żywiołami. Nie powinniśmy wątpić, że człowiek bał się żywiołów, bo i współcześnie ten strach nam towarzyszy. Tym bardziej więc bał się Boga Elohim,jak zacytowałeś: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się.
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 180 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 3073
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2016-04-06, 10:52   

Widzisz,wszystko byloby moze tak jak piszesz,gdyby nie jeden maly szczegol.Adam ukryl sie nie dlatego,ze poznal moc zywiolow.Powodem byla nagosc i jest to wyraznie powiedziane.Nie zgodze sie tez z teza,ze nagosc to bezbronnosc.Czy nagie dziecko jest bardziej bezbronne niz ubrane?Czy bedac nagi jestem mniej grozny dla potencjalnego przeciwnika?Nagosc nie jest niczym zlym.To dopiero pozniej czlowiek uznal,ze nagosc jest czyms nieprzyzwoitym i dlatego znalazles taki zapis w Biblii.Nie widze tez zwiazku pomiedzy stwarzaniem zywiolow a pojeciem dobra,jak sugerujesz.Tym bardziej,ze pierwszy czlowiek pojawia sie wtedy,gdy one juz istnieja.Zywioly nie sa ani dobre,ani tez zle.Po prostu sa.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4962
Wysłany: 2016-04-06, 11:46   

RM

twoja czcza filozofia ubliżająca Bogu nikogo tu nie interesuje ! To jest forum Biblijne a nie filozoficzne i zajmujemy się tekstem biblijnym, a nie czyjąś prywatną filozofią. Piszesz ponadto nie na temat !


______________________________
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 180 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 3073
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2016-04-07, 00:44   

tropiciel napisał/a:
RM

twoja czcza filozofia ubliżająca Bogu nikogo tu nie interesuje ! To jest forum Biblijne a nie filozoficzne i zajmujemy się tekstem biblijnym, a nie czyjąś prywatną filozofią. Piszesz ponadto nie na temat !


______________________________

Jezeli cie to nie interesuje,to po co zabierasz glos?Nie widze tez w twoim poscie zadnego zwiazku z tematem,a jedynie chec wywolania kolejnej dramy.A jesli ublizylem Bogu w jakikolwiek sposob,to jest to sprawa pomiedzy Bogiem a mna.Tobie nic do tego.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4962
Wysłany: 2016-04-07, 07:17   

booris

a mnie do tego to, że zaśmiecasz mój temat, swoimi bezwartościowymi wpisami, i tyle !

_____________________________________

http://vaticannewworldorder.blogspot.com
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 180 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 3073
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2016-04-07, 11:20   

Sam sobie robisz smietnik swoimi bezpodstawnymi oskarzeniami.Poza tym rozbawiles mnie do lez,wlascicielu tematu. :-D
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song

https://www.youtube.com/watch?v=Hbq5UyaM8sk
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4962
Wysłany: 2016-04-07, 18:43   

booris

o nie ! to nie ja robię śmietnik, lecz ty userze ! Jak masz tylko tyle do powiedzenia, to nie wiem co tu jeszcze robisz !


_________________________
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3258
Wysłany: 2016-04-07, 19:00   

Booris,
istota sprawy jest taka, że niezależnie od tego, co było przyczyną lęku, człowiek po spożyciu owocu zaczął bać się Boga i ukrywał się przed nim. Zatem chodzi o to, że po spożyciu owocu, percepcja Boga zmieniła się w bardzo znaczącym i negatywnym kierunku.
Dziwi mnie, że nie łączysz nagości z bezbronnością, a Twoja argumentacja mnie nie przekonuje. Niemniej, niezależnie od nagości, biblijnym faktem jest, że poznanie dobra zmieniło percepcję Boga w taki sposób, że pojawił się lęk przed nim, a człowiek „wydłużył” dystans do Boga.

Monoteizm cd.
Jak napisałem wcześniej, w 2 pierwszych rozdziałach autor ukazuje dwie różne emanacje Boga: Elohim i Haszem.

Pod emanacją Elohim, Bóg stwarza świat, ustala prawa rządzące tą rzeczywistością, sankcjonuje mechanizmy sądzenia i eliminacji tego co jest słabe i co ma ograniczoną sprawność. Wśród praw rządzących tą rzeczywistością, należy wymienić znaczenie siły i władzy. Istota funkcjonowania tej rzeczywistości jest oparta na przekazywaniu biologicznie i społecznie najkorzystniejszych cech (siła, szybkość, odwaga, umiejętność pokonania przeciwnika, zdolność do podporządkowania słabszych itd.). Dokonuje się to poprzez eliminację słabych, niepełnowartościowych, wolnych. To pozwala zrozumieć, dlaczego Żydzi po poznaniu Elohim, składali mu w ofierze ofiary pozbawione wad i braków. Z emanacją Elohim łączą się takie pojęcia jak: prawo, odwet, sąd, potępienie, składania ofiar, przebłaganie, doskonałość i doskonalenie, kontrola i poczucie wszechobecnej inwigilacji., wieczne potępienie, eliminacja wrogów oraz dążenie do władzy i podporządkowania innych. To bezpośrednio przekłada się na wyobrażenia Żydów o mającym nadejść Królu i jego królestwie.

Pod emanacją Haszem, Bóg wydziela z całej przestrzeni ogród i umieszcza w nim stworzonego pod tą że emanacją człowieka. Zatem oddziela człowieka od emanacji Elohim i dodatkowo zakazuje mu poznawania atrybutów emanacji Elohim, ostrzegając, że to poprowadzi człowieka do śmierci. Wprowadza człowieka w podstawową wiedzę dotyczącą funkcjonowania w ogrodzie, która to wiedza na tym etapie zawiera kilka podstawowych zasad: pełny dostęp do drzewa życia (tutaj natychmiastowe skojarzenie do Jezusa), świadomość o wyższości człowieka nad innymi istotami biologicznie pokrewnymi, i ukoronowanie ogrodu, czyli połączenie mężczyzny i kobiety w trwały, monogamiczny, heteroseksualny związek, tak ścisły, że nazwany jednym ciałem.
Emanację Haszem cechują: miłosierdzie, łaska, wybaczanie, uniżenie połączone z usługiwaniem (byciem sługą).
Haszem jest emanacją Najwyższego skierowaną jedynie do człowieka i ograniczoną jedynie do ogrodu. Emanacja Haszem nie jest dla człowieka dostępna poza ogrodem (chodzi o tego cheruba z mieczem ognistym). Poza ogrodem Najwyższy jest dostępny poprzez emanacje Elohim. To trudne może być do zrozumienia. Postaram się wyjaśnić najlepiej jak zdołam.
Emanacja Haszem byłaby niszcząca dla tego porządku rzeczy, który Najwyższy utrzymuje w równowadze i rozwoju poprzez emanację Elohim. Gdyby rzeczywistość podtrzymywana przez Elohim została „skażona” miłosierdziem i łaską, nastąpiła by szybka i nieodwracalna degradacja świata i jego unicestwienie, gdyż porządek tego systemu jest utrzymywany poprzez bezwzględne przestrzeganie prawa i eliminowanie uchybień i słabych ogniw. Słowem nie może być tak, aby lew litował się nad antylopą. Dobrze jest wówczas, kiedy dopędzi i zabije najwolniejszą i najsłabszą sztukę. Ale też emanacja Elohim nie sięga na teren ogrodu, bo ten jest całkowicie podporządkowany emanacji Haszem. Pamiętacie fragmenty mówiące o tym, że ci którzy idą za Jezusem przechodzą ze śmierci do życia i nie podlegają prawu, sądowi, oskarżeniu? Pamiętacie fragmenty o dwóch rodzajach sprawiedliwości: tej z zakonu i tej z wiary w Chrystusa?

Aby budować relację z Najwyższym poprzez jego emanację Haszem (Bóg Ojciec), trzeba powrócić do ogrodu (wejść do Królestwa Bożego) i odejść od szukania relacji z Najwyższym poprzez emanację Elohim. Jezus mówił, że jego Królestwo nie jest z tego świata, nie z tego systemu rzeczy.
Uwaga ,nie istnieją dwa światy! Nie ma dwóch Bogów! Opuszczając rzeczywistość zarządzaną przez Elohim i meldując się w rzeczywistości pozostającej pod jurysdykcją Haszem, pozostajemy w tej samej rzeczywistości fizycznej. Zmiana dokonuje się w głowie, w myśleniu.

Spróbuję za pomocą przykładu. Rodzina. Mąż wieczorem przeistacza się w romantycznego kochanka wobec żony i doprowadza ją do miłosnej ekstazy. To jest bardzo dobre, to pomnaża radość i szczęście oraz promieniuje pozytywnie na całą rodzinę. Ale jeśli ten mąż, będący także ojcem wejdzie w rolę kochanka wobec córki, to będzie to bardzo złe i zaleje toksycznym jadem całą tą rodzinę. Tak to działa, jeśli zbliżamy się do Boga z właściwej lub niewłaściwej strony.
Tak więc to nie jest wszystko jedno, z którą emanacją Najwyższego chcemy wejść w bliską i intymną relację. Elohim nie jest przyjacielem, nie kieruje się miłosierdziem oraz wybaczaniem i tak musi być, bo tak jest dobrze. Powinniśmy być wdzięczni Elohim, gdyż ta emanacja podtrzymuje cały ten świat, który jest bazą naszego istnienia. Ale zbliżanie się do Elohim jest samobójstwem (Mojżesz nie mógł oglądać Boga na górze). Do Boga zbliżamy się poprzez jego emanację Haszem, a drogę wyznaczył Jezus. Przypomnę tylko, jak ważne w zbliżaniu się do Boga i poznawaniu jego emanacji Haszem (Boga Ojca) jest małżeństwo!!!

Monoteizm hebrajski – celebracja emanacji Elohim, to duchowe samobójstwo. Czy teraz staje się jasne, jakie wzory myślenia i postępowania są charakterystyczne dla osób angażujących się w ten rodzaj celebracji. Czy staje się również jasne dlaczego prawo jest dobre, a zarazem prowadzi do śmierci? Jezus jest z innej rzeczywistości i Jezus nigdy nie był częścią porządku opisaną poprzez monoteizm hebrajski. Jezus prowadzi nas do zbliżenia z Haszem, tą emanacją Najwyższego, która w NT objawiona została, jako Bóg Ojciec. Ta emanacja Najwyższego jest miłością, a jej bogactwem jest miłosierdzie, łaska i wybaczanie. Zaś największym szczęściem i radością Elohim będzie, jeśli zabierzemy swoje tyłki z rzeczywistości przez niego zarządzanej i nie będziemy mu się naprzykrzać, tylko skupimy się na Haszem.

Teraz także powinno stać się bardziej oczywiste, skąd wziął się w NT Bóg Ojciec, pełen miłości i łaski, skoro Jahwe w ST jest krwawy i mściwy. Może ktoś chciałby wiedzieć gdzie w ST podział się Haszem? Może ktoś jest zainteresowany, jak rozumieć sens spotkania Eliasza z Bogiem na górze Karmel? Co tak gnębiło Jonasza?

To jest bardzo trudne, ale trudne głównie z powodu mentalnego bałaganu spowodowanego przez religie i kościoły, które po prostu nie rozróżniają prawego od lewego. Wszystko to staje się prostsze, kiedy mąż i żona zdecydują się na budowanie relacji na fundamencie zapoczątkowanym w Raju i wyklarowanym przez Jezusa.
 
 
tropiciel 


Pomógł: 63 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4962
Wysłany: 2016-04-08, 05:54   

Drodzy forumowicze !

Jak widać są tacy użytkownicy na tym forum, którzy celowo wprowadzają chaos i dezinformację. Jest to robione po to, by ukryć prawdę na ważne biblijne tematy, które dyskredytują teologię trynitarną.
Jednym z takich chwytów jest bluźniercze przedstawianie Boga opisanego w Biblii - określonego Tetragramem i nazywanego dzisiaj przez Żydów HaSzem - jako krwawego i mściwego, i jako kogoś innego od Boga zwanego Elohim. Na tym błędnym rozdzieleniu Boga budowane są różne spekulacje nie mające żadnego poparcia w Piśmie Świętym. Takie filozofie wyrządzają wiele szkody ludziom szukającym Boga, bo podważają ich wiarę w Pismo Święte zamiast w autorytet takiego lub innego człowieka.

Rozdzielenie Boga na tego, który nazwany jest HaSzem oraz Elohim jest oczywiście kompletną bzdurą i zniewagą Najwyższego. Bóg Najwyższy JEHOWAH wielokrotnie określony jest jako Elohim ( t.zn. Bóg ). Wystarczy poczytać tekst hebrajski Pisma Świętego, który jest pełen takich właśnie określeń. Kto tego nie wie lub twierdzi coś innego, to znaczy, że w życiu nie miał w ręku Biblii w języku hebrajskim. Nie ma żadnego podziału na HaSzem i Elohim. Warto też wiedzieć, że doktryna taka pojawiła się już dawno w herezji Marcjona z Synopy na przełomie II/III wieku skażonego gnostycyzmem. Ich doktryna opisywała dwóch Bogów, istniejących obok siebie i niezależnie od siebie. "Sprawiedliwy" Bóg Izraela i "dobry" Bóg Ewangelii byli istotami przeciwstawionymi sobie.

Nie ma też żadnej emanacji HaSzem ani emanacji Elohim. To JEHOWAH-Elohim stworzył cały wszechświat i człowieka - o czym informuje tekst hebrajski np. Genesis 2 : 4; 2 : 7 już na samym początku Biblii. Ponadto filozofia emanacjonizmu wywodzi się nie z kultury Hebrajczyków, lecz z kosmogonii egipskiej, fenickiej, a także helleńskiej ( neoplatońskiej ). pojęcie emanacjonizmu jest ponadto sprzeczne samo w sobie, gdyż świat wyłoniony z Boga powinien być samowystarczalny i samoistny jak Bóg, tymczasem nie jest ani samowystarczalny, ani samoistny.

Jedynie JEHOWAH Bóg jest Stwórcą wszystkiego co istnieje (z wyjątkiem zła) i Jego Święte Imię (hebr. HaSzem) odnoszące się wyłącznie do Ojca Niebiańskiego Jezusa pozwala zrozumieć, że doktryna trynitarna jest oszustwem i prawdy w niej nie ma !
_______________________________________

http://biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3258
Wysłany: 2016-04-08, 07:35   

Łabędzi śpiew Tropicielu, ale masz zadatki na papieża, Twoje wystąpienia ex cathedra są imponujące.
 
 
Listek 


Pomógł: 551 razy
Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 7853
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2016-04-08, 12:13   

RM napisał/a:
Elohim nie jest przyjacielem, nie kieruje się miłosierdziem oraz wybaczaniem i tak musi być, bo tak jest dobrze


Ale filozofujesz.

Lepiej naśladujmy Jezusa.

Rz 15:5 bw "A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa,"


Pozdrawiam
_________________
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
 
 
David77 


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 19 Mar 2011
Posty: 3818
Skąd: MÜNCHEN
Wysłany: 2016-04-08, 12:41   

Rm .Co oznacza określenie ,,ha Szem" czym jest owe ,,ha" a czy słowo Szem ? .Moja wskazówka najpierw zaglądnij do ciotki ,,Wiki" w razie wądpliwości wpisz sobie w Google ,, Iwrit pl. :prosze:
_________________
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן
 
 
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3258
Wysłany: 2016-04-08, 13:28   

David,
mam nadzieję, że pozwolisz mi jako analfabecie hebrajskiemu posługiwać się spolszczoną formą Haszem.
W tym co piszę nie ma wielkiego znaczenia, że ha Szem jest formą zastępczą wobec JHWH i oznacza to imię.

Chodzi o treść jaką niesie owo Haszem oraz treść jaką niesie Elohim.
Czy zaprzeczasz, że treść zawarta w Haszem łączy się ściśle z miłosierdziem, a treść zawarta w Elohim łączy się ściśle z władzą, byciem sędzią? Czy jest różnica pomiędzy terminami Haszem i Elohim? Czy użycie tych terminów wobec Boga wskazuje na jakieś konkretne jego cechy, czy też te zwroty są używane w Biblii przypadkowo i wymiennie?
Napisz, tylko na temat.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10