Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Anna01
2016-05-24, 09:36
Kilka zdań
Autor Wiadomość
Jaques

Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 31
Wysłany: 2016-05-23, 14:33   Kilka zdań

Zapiszę tu kilka zdań, które mam nadzieję nie ulecą:-) Ale to już nie ode mnie zależy. Jeżeli znajdą się czytelnicy, będę tu umieszczał co jakiś czas kilka moich przemyśleń...

Symbolika Nowego Testamentu

Biblii nie można odczytywać tylko w sposób dosłowny. A jak odczytywać? Część zapisów to niewątpliwie symbole.
W Ewangelii mamy opis zdarzeń oraz wypowiedzi Jezusa i innych osób. Zdarzenia można podzielić na zwykłe (np. Jezus podróżuje) i niezwykłe (cuda). Wypowiedzi też można podzielić na zwykłe (np. Jezus mówi przygotujcie wieczerzę) i niezwykłe (przypowieści). Wypunktuję to może:

a) opis zdarzeń
- zwykłe
- niezwykłe
b) wypowiedzi
- Jezusa
* zwykłe
* niezwykłe
- innych osób

Kwestia cudów to kwestia wiary. Czy to mogą być symbole? Moim zdaniem nie. To na co zwracam uwagę to symbole pojawiające się w wypowiedziach Jezusa. W Ewangelii jest kilkanaście czy kilkadziesiąt przypowieści. Innymi słowy są to porównania (metafory).

Podobnie symbolicznie można odczytywać inne niezwykłe wypowiedzi Jezusa. To do indywidualnej oceny, czy to ma sens. A jak odczytywać? Moim zdaniem wystarczy wybrać najprostszą interpretację.

Oczywiście, wiele osób nadal traktuje symbole dosłownie. To kwestia tego, że takie osoby nie wiedzą o innej możliwości. Od czasu do czasu pojawia się opisu współczesnego cudu, kiedy to eucharystia zamieniła się w ciało. To bardzo dosłowna interpretacja tego, że chleb to ciało Jezusa. Ja bym się tu mocno zastanowił, co to za cud.

Idee chrześcijańskie nie mogą być interpretowane "na szybko" i "normalnie". W Ewangelii jest wiele symboli i jeśli je zinterpretujesz wprost, to dojdziesz do mylnych wniosków.

Przykładowo: pojęcia "życia" i "śmierci". Naturalna konotacja tych pojęć wiąże się ze zjawiskami biologicznymi. A w Ewangelii, gdy się tego używa, chodzi o coś zupełnie innego. Wręcz odwrotnego. Tam się uczy w ten sposób:
- człowiek może żyć (biologicznie) i jednocześnie być martwy (jego duch jest martwy - bo np. nie czuje współczucia).
- trzeba się zatem narodzić na nowo (ale nie biologicznie, tylko duchowo). I co wtedy? Wtedy człowiek jest nieśmiertelny, bo już umrzeć nie może (duchowo).

Jak widać, to inne znaczenie tych słów, inny wymiar doświadczania rzeczywistości. Inne priorytety.
 
 
Jaques

Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 31
Wysłany: 2016-05-24, 15:10   

Dlaczego przypowieści?

Dlaczego Jezus mówi w przypowieściach?

Po pierwsze przekazuje naukę, która jest nieoczywista. Wielu jego słuchaczy nie rozumie tych wykładów. Nauka moralna wyprzedza swoje czasy.

Drugi powód jest taki, że jest to dobry sposób, by zakodować informację. Nie chodzi o kodowanie, by coś ukryć. Symbole są doskonałym środkiem, by informacja była utrwalona i przechowała się w możliwie najmniej zmienionej formie. Dlaczego tak się dzieje?

Wyobraźmy sobie, że zapisujemy tekst zwykłymi słowami. Oczywiście, trzeba to zrobić w konkretnym języku. Ewangelia została spisana po grecku. Przez wieki jej tekst był tłumaczony. Mamy więc kopie po łacinie, niemiecku, francusku i po angielsku. Niejednokrotnie zdarzało się, że jedno tłumaczenie było podstawą kolejnego. Przez stulecia język się zmieniał, zmieniała się również sytuacja społeczna, polityczna, historyczna i techniczna. W takim łańcuszku tłumaczeń nietrudno byłoby zgubić pierwotny sens wypowiedzi. Niektóre wyrazy wyszłyby z użycia. Błąd kopisty mógłby całkowicie zniekształcić sens. A brak pojedynczego słowa uniemożliwiłby odtworzenie tego co było na początku.

Symbole są zaś uniwersalne. Przypowieść można zapisać innymi słowami. Kolejność słów czy nawet całych zdań nie ma znaczenia. Język, postać alfabetu czy reguły fonetyczne stosowane w danym regionie geograficznym nie mają znaczenia. Przypowieść symboliczną można przyrównać do algorytmu zabezpieczającego wypowiedź przed przekłamaniem.


Symbol chleba

Większość symboli jest bardzo prosta. Tak prosta, że aż trudno wpaść na to, że to symbole.

Na przykład w całej Ewangelii przewija się symbol chleba.
a) Jezus mówi: Ja jestem chlebem.
b) Rozmnożenie chleba i nakarmienie tłumów, które słuchały nauczania
c) Podział chleba przy ostatniej wieczerzy i stwierdzenie: To ciało moje. To czyńcie na moją pamiątkę.

Na pierwsze stwierdzenie już współcześni Jezusowi drapali się po głowie i mówi: Cóż to za trudna mowa i kto zdoła ją pojąć. Otóż, wcale nie taka trudna.

Z czym nam się kojarzy chleb? Mnie z jedzeniem. Jeśli ktoś mówi, że jest chlebem, to znaczy że jest jak pokarm. Czyli że Jezus chce kogoś nakarmić.

Przechodząc do b) widać, kogo chce nakarmić - ludzi. I w jaki sposób - nauczając.

To samo robi w punkcie c). I znów porównuje się do chleba. Mówi: to samo róbcie. W ten sposób przekazuje im, żeby nauczali ludzi.

W Bibli zawarty jest więc przekaz. Jak go odczytać? Odcyfrowywanie typu kabalistycznego jest zbędne. To nie żaden szyfr, wręcz przeciwnie - wygląda to tak, jakby autorowi tych porównań chodziło o łatwość zrozumienia.

Wspomnę jeszcze o jednym ważnym miejscu, w którym występuje pojęcie chleba:
d) w Ojcze Nasz: "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj"

Jako dziecko zastanawiałem się, co to znaczy. Czy to modlitwa o dostatek - żeby jedzenia nie zabrakło? Ostatnio, czytając o tzw. Ewangelii Hebrajczyków, odnalazłem taki fragment:

Hieronim (419 r.) pisze: zamiast „Chleba nadziemskiego” [ac. supersubstantialis] czytamy mahar, co znaczy „jutrzejszy”, tak że sens brzmi: „Chleba naszego jutrzejszego” – to jest przyszłego – „daj nam dzisiaj”.

Ewangelia Hebrajczyków nie zachowała się do naszych czasów. Istnieją tylko nieliczne notatki o niej i cytowania, m.in. powyższa. Możliwe więc, że pierwotnie było tam słowo "jutrzejszego", a nie "powszedniego". Łącząc te informacje z tym, co pisałem poprzednio, wychodzi, że modlitwa Ojcze Nasz to prośba o jakąś przyszłą naukę.

I jeszcze na marginesie: słowo Betlejem znaczy "dom chleba".
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 254 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 4462
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2016-05-24, 17:33   

Jaques napisał/a:


Hieronim (419 r.) pisze: zamiast „Chleba nadziemskiego” [ac. supersubstantialis] czytamy mahar, co znaczy „jutrzejszy”, tak że sens brzmi: „Chleba naszego jutrzejszego” – to jest przyszłego – „daj nam dzisiaj”.

Ewangelia Hebrajczyków nie zachowała się do naszych czasów. Istnieją tylko nieliczne notatki o niej i cytowania, m.in. powyższa. Możliwe więc, że pierwotnie było tam słowo "jutrzejszego", a nie "powszedniego". .


Czyli prawidłowo powinno być:

''daj nam chleba jutrzejszego dzisiaj'' :?:

No, a co będziemy jedli jutro :?:
_________________
NATURA, ROZUM, DOŚWIADCZANIE - OTO '' SŁOWO '' BOŻE.
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2016-05-24, 21:07   

''daj nam chleba jutrzejszego dzisiaj''. - Chleb <<pokarm,a jutrzejszy chleb znaczy tylko o porzucenie troski o o jutro,a jeśli dodamy ,,daj" chodzi o pożytek o jaki prosimy żeby był z nas jutro,żeby mieć siłę w dziele zbawienia >>
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 254 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 4462
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2016-05-24, 21:26   

karol210 napisał/a:
''daj nam chleba jutrzejszego dzisiaj''. - Chleb <<pokarm,a jutrzejszy chleb znaczy tylko o porzucenie troski o o jutro,a jeśli dodamy ,,daj" chodzi o pożytek o jaki prosimy żeby był z nas jutro,żeby mieć siłę w dziele zbawienia >>


To tutaj nie chodzi o zwykły chleb uczyniony z trzech miar mąki, drożdży, wody, soli i regulatora kwasowości E 330 :?:
_________________
NATURA, ROZUM, DOŚWIADCZANIE - OTO '' SŁOWO '' BOŻE.
 
 
Jaques

Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 31
Wysłany: 2016-05-29, 14:40   

Czy prawidłowo jest "powszedniego" czy "jutrzejszego" to nie wiem. Każdy sam może wybrać. E330 :-)

Co do porzucenia troski to skłania ku temu inny fragment. W samym Ojcze Nasz nie widzę takich przesłanek.

Symbole owoców, latorośli, chrztu

Symbol owocu pojawia się już na samym początku Biblii. W części o stworzeniu świata i raju czytamy o owocach dobrych, które Bóg pozwolił spożywać człowiekowi, jak i o owocu złym. Ten zły owoc, to jabłko, którym wąż skusił Ewę, a Ewa Adama.
Odczytując to symbolicznie, można stwierdzić, że mowa o dobrym i złym postępowaniu.
W Nowym Testamencie również pojawiają się owoce. Ich symboliczna interpretacja nie budzi żadnych wątpliwości i nikogo nie dziwi.

Mt 7
17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a bezużyteczne drzewo wydaje złe owoce.
18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani bezużyteczne drzewo wydać dobrych owoców.
19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.


Dobre owoce to dobre uczynki, złe owoce to złe uczynki. Dzieląc owoce na dobre i złe osiąga się Boga.

W jaki sposób? Jeśli zaczniesz odróżniać dobre postępowanie od złego, to jesteś na drodze, by samemu zachowywać się dobrze. A jeśli zachowasz się dobrze, to zrobisz to samo, co podpowiada Bóg.

Sceptyk mógłby powiedzieć, że Biblia istotnie ma alegoryczny charakter i zapytać, czy ma jednak jakieś potwierdzenie w rzeczywistości?

Otóż ta alegoria (spisana 2000 lat temu) dziś okazuje się prawdą. Jak to się stało, że zaczynając od jednego człowieka nauka chrześcijańska rozeszła się na cały świat, tak jak to zapisano w tej alegorii? Czy to nie zastanawiające?

Tu pasuje taki fragment, J 15:

01 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest ogrodnikiem.
02 Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi
owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.
03 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.
04 Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić
owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie
trwać nie będziecie.
05 Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten
przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
06 Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Takie
zbiera się i wrzuca do ognia, który je strawi.
07 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a
to wam się spełni.
08 Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi
uczniami.
09 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej!
10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak
Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
11 Powiedziałem wam to po to, aby radość moja w was była i aby radość wasza była
pełna.


Latoroślami są uczniowie Jezusa, a krzew winny to Kościół. Owoce to grona rosnące na tym krzewie, a te owoce to dobre uczynki ludzi.

Inny przykład – Jan Chrzciciel przemawia do tłumów, które przybyły oby się ochrzcić:

Łk 3
07 Mówił więc do tłumów, które wychodziły, żeby przyjąć chrzest od niego: Plemię
żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem?
08 Wydajcie więc owoce godne nawrócenia; i nie próbujcie sobie mówić: Abrahama mamy
za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi.
09 Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje
dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.


Znowu symbol owocu. A czym jest sam chrzest? To zanurzenie w wodzie:

05 Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz mieszkańcy Jerozolimy i byli zanurzani w
rzece Jordan wszyscy ci, którzy wyznawali swe grzechy.


To zanurzenie i obmycie w wodzie ma symbolizować obmycie/oczyszczenie z grzechów.

Na koniec przypomnę ostrzeżenia przed fałszywymi prorokami, w którym znów pojawia się owoc, Mt 7:

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?
17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a bezużyteczne drzewo wydaje złe owoce.
18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani bezużyteczne drzewo wydać dobrych owoców.
19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.
20 A więc: poznacie ich po ich owocach.


Jeśli ktoś głosi dobro i sprawiedliwość, a czyni zło, to jest tym drzewem złym. W ten sposób można poznać fałszywego proroka i ogólnie ludzi fałszywych.
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 254 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 4462
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2016-05-29, 16:48   

Jaques napisał/a:
Ten zły owoc, to jabłko, którym wąż skusił Ewę, a Ewa Adama.


Biblia nie podaje jaki to był owoc.
_________________
NATURA, ROZUM, DOŚWIADCZANIE - OTO '' SŁOWO '' BOŻE.
 
 
Jaques

Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 31
Wysłany: 2016-06-03, 13:47   

Rodzaj owocu jest bez znaczenia, nie zmienia przesłania.

Symbole soli, światła i miasta – czyli o Kościele

Chrześcijaństwo to nie tylko Ewangelia. Ewangelia jest jednak jak plan, a religia jak jego wykonanie. Ludzie są przywiązani do jej tekstu, cenią jej niezmienność, więc taki plan prowadzi do realizacji tego, co w niej zapisano.

Popatrzmy na fragment rozpoczynający Kazanie na górze:

Mt 5
13 Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraciłaby swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na rozrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Tak zwraca się Jezus do słuchaczy, czyli swoich uczniów. Obecnie tymi uczniami są chrześcijanie. Porównuje ich do przyprawy, której choć jest niewiele, to nadaje smak (sens) życiu.
Sól bez smaku nadaje się do wyrzucenia. To porównanie powinno trafiać do nas i dziś, kiedy kiepską sól wyrzucamy na chodniki zimą.

14 Wy jesteście światłem świata.
Łk 11,33 Nikt bowiem nie zapala lampy i nie stawia jej pod korcem, ani nie stawia jej w miejscu ukrytym, lecz zwykle stawia ją na świeczniku, aby każdy wchodzący i wychodzący widział jej światło.


Porównanie do światła jest dość oczywiste. Można się zastanowić, czy przykładem mają świecić wszyscy chrześcijanie, czy Jezus zwraca się tylko do najbliższych uczniów (obecnie duchowieństwa).

14 nie może się ukryć miasto położone na górze.
16 Tak niech i wasze światło świeci wobec ludzi, żeby mogli zobaczyć wasze dobre czyny i oddać chwałę waszemu Ojcu, który jest w niebiosach.


Miasto na górze oznacza Kościół. Nie wystarczy przynależeć do Kościoła, należy jeszcze postępować dobrze, bowiem i w Kościele zdarzają się uchybienia i tego nie da się ukryć.

Kościół oznacza wszystkich ludzi zgromadzonych pod sztandarem Ewangelii.



Ewangelia Tomasza

Ewangelia Tomasza to starożytne pismo zaliczane do apokryfów Nowego Testamentu, powstałe prawdopodobnie przed końcem II wieku n.e. i znane dziś przede wszystkim w przekładzie na dialekt saidzki języka koptyjskiego. Tekst grecki zachował się we fragmentach; wskazuje się, że językiem oryginału mógł być syryjski. Dzieło znane było starożytnym Ojcom Kościoła, zaginęło i odkryte zostało ponownie w XX wieku. Tekst apokryfu zawiera 114 powiedzeń (logiów) Jezusa Chrystusa, które miał zapisać apostoł Tomasz.

Inaczej niż w Ewangeliach kanonicznych, w Ewangelii Tomasza nie jest zachowana kolejność chronologiczna. Tekst to dość krótkie wypowiedzi, wyrwane z szerszego kontekstu i co ciekawsze nie zawsze podane wprost. Do części z nich można znaleźć analogie w tekstach kanonicznych, inne zaś stanowią metofory, skonstruowane podobnie jak przypowieści z Ewangelii św. Mateusza. Niejednokrotnie porównania są tak enigmatyczne, że sprawiają wrażenie absurdalnych. Gdy jednak potraktować je jak symbole, stają się oczywiste.

Poniżej kilka przykładów:

Tm 23
Wybiorę was jednego z tysiąca i dwu z dziesięciu tysięcy, pozostaną jedną jednością

Warto zwrócić uwagę na symbolikę: „jednego” i „dwu” to 12, a „jedną jednością” to 11. Można to odczytać tak, że Jezus wybiera Dwunastu, ale Judasz będzie zdrajcą, więc pozostanie Jedenastu. Te słowa mogły paść tuż przed powołaniem apostołów.

Tm 32
Miasto zbudowane na wysokiej górze jest umocnione. Nie może upaść ani nie będzie się mogło ukryć.

Miasto symbolizuje Kościół, o czym była już mowa. To fragment analogiczny do tego znanego z tesktów kanonicznych.

7 Szczęśliwy lew, którego zje człowiek. I lew stanie się człowiekiem. Przeklęty człowiek, którego zje lew. I człowiek stanie się lwem.

W tej lew oznacza człowieka niedoskonałego, który swoje życie opiera na agresji wobec innych; człowieka prawego nazywa się tu po prostu człowiekiem; pożeranie zaś oznacza walkę dobra ze złem i zwycięstwo jednego lub drugiego. Człowiek, który wyrzeknie się agresji, stanie się łagodny, „pożre” dzikie zwierzę, które ma w sobie. W drugą zaś stronę: jeśli człowiek wybierze agresję, wówczas to lew „pożre” jego.

47 Niemożliwe, aby człowiek dosiadał dwu koni, aby napinał dwa łuki.

W Ewangelii kanonicznej czytamy:

24 Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i bogactwu.

Porównanie do dosiadania dwóch koni i napinania dwóch łuków służy przekazaniu tej samej wiedzy.

45 Nie zbiera się winogron z cierni ani nie zbiera się fig z ostu. Nie dają one bowiem owocu. Dobry człowiek zwykle przynosi dobro ze swego skarbca, zły człowiek zwykle przynosi zło ze swego skarbca, który jest w jego sercu, i mówi zło, bowiem z obfitości serca przynosi zło.

Powyższy fragment też wygląda znajomo. To symbolika owoców.

Gdy czytamy taki tekst:

40 Krzew winny zasadzono poza Ojcem, a ponieważ nie jest mocny, wyrwą go z korzeniami i zniszczeje.

na myśl przychodzi taki fragment:

31 Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie.

A kolejny kojarzy się z pouczeniem, które daje Jezus swoim uczniom, uprzedzając o swojej ofierze. Jezus jako baranek wydany na rzeź to znany symbol chrześcijański:

60 O Samarytaninie, który niósł jagnię i szedł do Judei, rzekł do swych uczniów: [Widzicie tego] z jagnięciem? Odrzekli Mu: [Niesie je] aby je zabić i zjeść.
Rzekł im: Jak długo ono żyje, on nie zje go; dopiero, gdy je zabije i [jagnię] stanie się martwe. Powiedzieli Mu: Nie może tego zrobić inaczej.
Rzekł im: Wy sami szukajcie dla siebie miejsca spokojnego, abyście nie stali się martwi i nie pożarto was.


Gdy Jezus woła:

74 Panie, wielu jest wokół studni, a w studni nie ma nikogo!

porównuje się do studni, źródła życia, z którego powinno się czerpać. Być może te słowa można umieścić w sytuacji, gdy rozmawia z faryzeuszami? A może pasuje i do czasów współczesnych, niestety?

Popatrzmy na taką przypowieść:

97 Rzekł Jezus: Królestwo Ojca podobne jest do kobiety niosącej dzban pełen mąki. Gdy szła daleką drogą, ucho dzbana oderwało się i mąka sypała się za nią na drogę. Nie widziała tego, nie zauważyła straty. Gdy wróciła do domu, postawiła dzban na ziemi i stwierdziła, że jest pusty.

Co ona oznacza? Dzban pełen mąki to symbol źródła pokarmu, nauki, choć jeszcze nie chleb, ten trzeba by dopiero upiec. Czy długa droga to droga chrześcijaństwa przez wieki? A pusty dzban – z pozoru niewiele różniący się od pełnego - symbolizuje formalne ramy współczesnej religijności? Nie ma pewności, czy ta smutna interpretacja jest właściwa.

Są też bardziej zagadkowe fragmenty:

84 Rzekł Jezus: Gdy widzicie własne odbicie, sprawia wam to radość. Jednak gdy oglądacie wasze wyobrażenia, które powstały przed waszym narodzeniem, które nie giną ani się nie tworzą – [zastanawiacie się] w jakim stopniu będzie to zależeć od was.

106 Gdy uczynicie dwa jednością, staniecie się Synami Człowieczymi.

24 Rzekli Mu uczniowie Jego: Poucz nas o miejscu, w którym Ty jesteś, ponieważ trzeba nam, abyśmy go szukali.
Rzekł im: Kto ma uszy, niech słucha. Światłość istnieje w człowieku światłości - on oświetla cały świat. Jeżeli on nie jaśnieje, jest ciemność.


Ostatni być może wskazuje, że światłość należy nosić w sobie i że to jest droga do osiągnięcia Boga.
 
 
Jaques

Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 31
Wysłany: 2016-06-30, 15:48   

Imię Dawid

Czy Jezus jest synem Dawida? To imię króla żydowskiego, które w języku hebrajskim oznacza „umiłowany”. Zobaczmy co sam Jezus o tym sądzi:

Mt 22,41-46 (Mk 12,35-37; Łk 20,41-44)
41 [Innym razem] gdy faryzeusze byli zebrani, Jezus zadał im takie pytanie:
42 Co sądzicie o Mesjaszu? Czyim jest synem? Odpowiedzieli Mu: Dawida.
43 Wtedy rzekł do nich: Jakżeż więc Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go
Panem, gdy mówi:
44 Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod
stopy Twoje.
45 Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak [Mesjasz] może być jego synem?
46 I żaden z nich nie mógł Mu odpowiedzieć. Nikt też od owego dnia nie ośmielił się
więcej Go pytać.


To jednoznaczne odrzucenie tezy, że Jezus będzie z rodu króla Dawida i to odrzucenie przez samego Jezusa.
Jezus jest synem Umiłowanym, to znaczy umiłowanym dzieckiem Boga.

W innym fragmencie czytamy, jak Zachariasz prorokował po narodzeniu Jana Chrzciciela:

Łk 1,67-80
67 Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:
68 Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że wejrzał na swój lud i uratował go,
69 i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida


Dosłowanie jest napisane: „chłopca swego, Dawida”, co można przetłumaczyć:

69 i moc zbawczą nam wzbudził w domu dziecka swego umiłowanego

Oczywiście z kontekstu wiemy, o co chodzi. Nie o dom jako budynek, ale o cały naród, w którym powstał wielki prorok. Umiłowanym dzieckiem Boga jest Izrael.

W obu fragmentach słowo Dawid nie oznacza imienia jakiejś konkretnej osoby, ale jest użyte na określenie „umiłowania”.

Władza królewska

Czy Jezus jest królem? Odpowiedzi poszukajmy podczas rozmowy z Piłatem. W Ewangelii św. Marka czytamy, że tak – Jezus potwierdza:

Mk 15
01 Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi.
02 Piłat zapytał Go: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Odpowiedział mu: Tak, Ja nim jestem.
03 Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy.


Ta Ewangelia jest najbardziej lakoniczna. Dużo w niej opisów wydarzeń, brak zaś przypowieści, a mowy są krótkie. Popatrzmy jak rozmową z Piłatem relacjonuje Mateusz:

Mt 27
11 Jezus zaś został postawiony przed namiestnikiem. Namiestnik
zapytał Go: Czy Ty jesteś królem Żydów? Jezus odpowiedział:
Ty [sam to] mówisz. 12 A gdy arcykapłani i starsi oskarżali Go,
nic nie odpowiedział. 13 Wówczas Piłat zapytał Go: Czy nie
słyszysz, jak wiele przeciw Tobie świadczą? 14 On jednak nie
odpowiedział mu na ani jedno słowo, tak że namiestnik bardzo
się dziwił.


Tu już nie ma potwierdzenia, ale stwierdzenie, że Piłat sam to powiedział. Podobnie relacjonuje Łukasz:

Łk 23
1 Wtedy cały ich tłum powstał i zaprowadzili Go do Piłata.
2 Tam tak Go zaczęli oskarżać: Stwierdziliśmy, że ten sieje zamęt
w naszym narodzie, zabrania płacić podatek Cezarowi i podaje się
za Chrystusa — króla. 3 Piłat zatem zadał Mu pytanie: Czy Ty
jesteś królem Żydów? Odpowiedział: Sam mówisz. 4 Wówczas
Piłat powiedział arcykapłanom i tłumowi: Nie znajduję w tym
człowieku żadnej winy.


W Ewangeli św. Jana opis jest najpełniejszy:

J 18
33 Piłat wszedł więc znów do pretorium, przywołał Jezusa i zapytał
Go: Czy Ty jesteś królem Żydów? 34 Jezus odpowiedział: Czy
sam od siebie to mówisz, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?
35 Piłat na to: Czy ja jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani
wydali mi Ciebie; co zrobiłeś? 36 Wtedy Jezus powiedział: Moje
Królestwo nie jest z tego świata; gdyby moje Królestwo było z
tego świata, moi słudzy walczyliby, abym nie został wydany Żydom;
teraz jednak moje Królestwo nie jest stąd. 37 Piłat zauważył:
A zatem jesteś królem? Jezus na to: Ty mówisz, że jestem królem.
Ja po to się urodziłem i po to przyszedłem na świat, aby
złożyć świadectwo prawdzie; każdy, kto jest z prawdy, słucha
mojego głosu. 38 Wtedy Piłat powiedział: Co to jest prawda? Po
tych słowach znowu wyszedł do Żydów i stwierdził: Ja w Nim nie
znajduję żadnej winy.


Misja Jezusa jest inna niż królowanie - „aby złożyć świadectwo prawdzie”. Pozakanoniczna Ewangelia Nikodema relacjonuje bardzo podobnie, dodając kilka zdań do tej wypowiedzi:

Nk III
2 I wszedł znowu Piłat do pretorium i odwołał Jezusa na bok i rzekł do Niego: Czy Ty jesteś królem Żydów? Odpowiedział Jezus do Piłata: Od samego siebie to mówisz, czy też inni ci to powiedzieli o Mnie? Odrzekł Piłat do Jezusa: Alboż ja jestem Żydem? Twój naród i arcykapłani wydali mi Ciebie: cóż uczyniłeś? Rzekł Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; jeśliby bowiem królestwo moje było z tego świata, słudzy moi walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz jednak królestwo moje nie jest stąd. Rzekł doń Piłat: Czyż więc Ty jesteś królem? Odpowiedział mu Jezus: Ty mówisz, że Ja jestem królem: na to się narodziłem i przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha głosu mego. Mówi doń Piłat: Cóż to jest prawda? Mówi doń Jezus: Prawda jest z nieba. Mówi Piłat: Czyż nie ma prawdy na ziemi? Mówi Jezus do Piłata: Patrz, jak ci, co głoszą prawdę, są sądzeni przez tych, którzy mają władzę na ziemi.

Idea królewskości Jezusa nie znajduje również potwierdzenia w nauce ewengelicznej. Ten będzie największy, kto się najbardziej uniży:

Mk 9
33 Przybywszy do Kafarnaum, gdy znalazł się w domu, zapytał ich: O czym to
rozprawialiście w drodze?
34 Lecz oni milczeli, w drodze bowiem rozmawiali o tym, kto z nich jest większy.
35 On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech
będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!


Również samo zachowanie Jezusa wskazuje, że nie chce On być obwołany królem:

J 6,15 Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Jak to więc pogodzić z przypowieściami o królestwie? Do kogo należy królestwo?

Łk 12,32 Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

My otrzymujemy królestwo. To świat bez króla, należący do wszystkich ludzi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11