Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Lutra droga do swietosci
Autor Wiadomość
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 2826
Wysłany: 2017-01-22, 12:38   Lutra droga do swietosci

Lutra droga do swietosci
Vittorio Messori to jeden z niewielu wloskich wspolczesnych pisarzy i publicystow doskonale znanych rowniez Polakom. Od czasu kiedy wydal slynna rozmowe-rzeke z owczesnym prefektem Kongregacji Nauki Wiary, Josephem Ratzingerem „Raport o stanie wiary”, a nastepnie ksiazke-wywiad z papiezem Janem Pawlem II „Przekroczyc prog nadziei” stal sie glownym autorytetem w sprawach wspolczesnego Kosciola. Umial stawiac wazne pytania, nie dawal sie zbyc ogolnikami, dlatego to co potrafil wydobyc ze swych rozmowcow i co sam przekazywal bylo nie tylko zapisem glebokiej wiary, ale tez swiadczylo o wyczuciu rzeczy.

Messori napisal tez kilka wspanialych ksiazek o poczatkach religii chrzescijanskiej, o tym, kim byl Jezus z Nazaretu, o jego smierci, o zmartwychwstaniu. Zajmowal sie badaniem slynnych cudow, znanych swietych, glosnych objawien, jak w Lourdes czy Fatimie. Nie tylko doskonale wlada piorem, ale tez umie trafnie rozumowac, a przede wszystkim pokazywac, ze wiara i rozum, to nie pojecia sprzeczne i wykluczajace sie, ale sobie bliskie, wzajemnie ze soba zwiazane. Nic dziwnego, ze dzieki tym wszystkim zaletom jego dziela doskonale sie sprzedaja, wiele okazalo sie bestsellerami, a on sam cieszy sie nieslabnaca popularnoscia nie tylko polskich katolikow.


Wloski pisarz ostatnio zabiera glos rzadko, tak jakby nie chcial wprost oceniac poczynan papieza Franciszka. Jakby jeszcze sie ludzil, ze moze sie myli i ze to co coraz czesciej przypomina rewolucje lub jak kto woli destrukcje Kosciola jednak skrywa w sobie glebszy, nie do konca rozpoznany zamysl. Jednak nawet Messori ostatnio nie wytrzymal, kiedy przeczytal, ze oficjalna poczta watykanska zamierza w tym roku, 2017 wydac specjalny okolicznosciowy znaczek z okazji piecsetlecia Reformacji, znaczek, na ktorym znajdzie sie podobizna Marcina Lutra. Wloski pisarz zauwazyl, ze ten pomysl „zdumial” laicka prase i komentatorow. Tyle, ze po tym co mowil i robil papiez Bergoglio w Szwecji w pazdzierniku 2016 roku juz nic zdumiewac nie moze – chociaz tam wlasnie, zauwaza Messori, luteranizm wprowadzono sila, lamiac opor wiernych, z powodow ekonomicznych, aby zdobyc dobra koscielne.

Wloski pisarz sporzadzil nawet cos w rodzaju katalogu sadow i opinii Lutra na temat papieza, ktore to wyjal z pism XVI-wiecznego reformatora. Otoz, zauwaza Messori, papiez to dla Lutra „swinia, Antychryst, ten, ktory strzyze owce, rozlewca krwi, wilk, pies, oszukanczy nauczyciel Pisma, bezbozny i perwersyjny bluznierca, wrog Chrystusa, ten, ktory znieksztalcil Jezusa, ten, ktory ukrzyzowal Pana, diabel, szatan, swietokradca, ignorant, pysk dziwki, tworca wszelkiej bezboznosci, bluznierca, hipokryta, mistrz oszustwa i zlodziejstwa, lajdak, szerzyciel zarazy, lapowkarz”. Te litanie mozna by ciagnac bez konca – wie to kazdy czytelnik pism reformatora, ba, ich obrazliwosc i wulgarnosc nie tylko, ze nie malala z wiekiem, ale przeciwnie, jeszcze rosla. Przy czym owe tyrady nie byly skierowane przeciw konkretnym biskupom Rzymu, z ktorymi spieral sie Luter. Nie chodzilo tylko o Leona X, Hadriana VI lub Klemensa VII. „Jest czyms waznym, pisze Messori, ze ta kaskada wyzwisk i zniewag Lutra (tak jak on to sam wyraznie zaznaczyl) nie miala odnosic sie do znienawidzonych papiezy panujacych w jego czasach, ale do kazdego – w przeszlosci, obecnie i w przyszlosci – kto zajmowal lub bedzie zajmowal tron papieski”. Radykalne odrzucenie zasady autorytetu i wszelkie postaci Urzedu Nauczycielskiego to nie wszystko. Luter, zauwaza dalej wloski pisarz, byl z zasady takze przeciwnikiem rozumu, uwazal, ze wszelkie rozumowanie w kwestiach wiary, wszelka proba racjonalnego dowodzenia i logicznego rozumowania co sie tyczy istnienia Boga i chrzescijanstwa jest dzielem diabla. Dlatego Messori przypomina to, co o Lutrze pisal francuski filozof, Jacques Maritain. Luter „przyniosl ludzkosci wielkie wyzwolenie. Wyzwolil nas wszystkich od rozumu i refleksji. Uwolnil nas od tej nieustannej, meczacej koniecznosci myslenia, myslenia zgodnego, ostatecznie, z logika”.

Teraz ten sam Luter ma byc, jak twierdzi Franciszek, swiadkiem wiary, nauczycielem Ewangelii, jeszcze troche, a moze nawet zostanie wyniesiony na oltarze. Nie jest to wcale nie do wyobrazenia. Na znaczkach wydawanych przez poczte watykanska sa bowiem zazwyczaj umieszczane portrety swietych – ostatnio byly to podobizny Matki Teresy z Kalkuty, Jana Pawla II, Jana XXIII. Warto tez pamietac, ze 13 pazdziernika 2016 roku papiez Franciszek przyjal w Rzymie grupe luteran i oddal czesc figurze wielkiego herezjarchy. Wiec moze przyszedl czas na ostateczny krok?

Jaki z tego wszystkiego plynie wniosek? Po pierwsze jesli Marcin Luter mialby sie okazac obecnie „swiadkiem Ewangelii” oznaczaloby to nie tylko przyznanie sie Kosciola do bledu w przeszlosci ale tez, faktycznie, niszczyloby w ogole, obawiam sie, sens pojecia Urzedu Nauczycielskiego. To wlasnie przeciw niemu tak gwaltownie wystepowal Luter. To wlasnie dlatego odrzucal Tradycje, Soboru, Urzad Piotra. Nie atakowal poszczegolnych papiezy, ale zasade papiestwa jako taka. Wiec jak mozna uznawac te postawe za wlasciwa dla katolika?

Poza tym jak moze istniec instancja nauczycielska, ktora tak bardzo sie skompromitowala? Jesli przez kilka wiekow kolejni papieze, zaczynajac od Leona X, ktory ekskomunikowal Lutra bulla z 1521 roku „Decet Romanum Pontificem” tak bardzo mylili sie w swych ocenach, i widzieli w Lutrze nie nauczyciela wiary i swiadka Ewangelii, lecz groznego i zwodniczego heretyka, odstepce i falszerza, to i ich obecni nastepcy, z Franciszkiem moga tkwic w bledzie oceniajac co jest, a co nie jest sluszne. Cokolwiek moglby myslec o logice teolog z Wittembergi ta jest nieublagana: papiez wynoszacy Lutra na piedestal ryzykuje utrate autorytetu. Jesli Leon X tak bardzo pomylil sie w sprawach wiary, jesli tak bardzo pomylili sie ojcowie soboru Trydenckiego, to skad pewnosc, ze obecny biskup Rzymu ma racje? Katolikowi pozostawalby tylko prywatny osad i swobodny wybor miedzy sprzecznymi naukami roznych papiezy. Tylko, ze to wlasnie stanowisko Lutra, ktory przyparty do muru przez swoich przeciwnikow przyznawal, ze w sprawach wiary omylne sa wszystkie zewnetrzne instancje – sobory i papieze – a liczy sie tylko jego wewnetrzny glos wiary.

Wreszcie zas doceniajac Lutra, Franciszek faktycznie zdaje sie uznawac i potwierdzac zasade buntu. Skoro Luter za swego zycia nigdy nie odwolal ostrych i radykalnych ocen papiestwa, podobnie tez na taki czyn nie zdecydowali sie luteranie – co zauwaza Messori – to cale to wspolczesne swietowanie i celebrowanie zdaje sie byc aktem obustronnej hipokryzji.

No chyba, ze poczta watykanska i papiez Bergoglio czcza Lutra niezaleznie od tego co zrobil, co mowil i w co wierzyl. Za co w takim razie u licha?

http://www.msn.com/pl-pl/...K7&ocid=SK2MDHP
_________________
tom68
 
 
tropiciel 


Pomógł: 58 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4307
Wysłany: 2017-01-23, 08:06   



Warto przypomnieć w związku z tym stosunek Lutra do anabaptyzmu !
Luter w komentarzu na psalm 82-gi tak pisał: "Są heretykami ci, którzy głoszą fałszywe dogmaty przeciwko artykułowi wiary, który się wyraźnie opiera na Piśmie Św., w który wierzą chrześcijanie na całym świecie, który zawiera się w Credo, jakiego dzieci uczymy, np. gdyby ktoś mówił, że Chrystus nie jest Bogiem, ale zwykłym człowiekiem, podobnym do innych proroków, jak tego uczą turcy i anabaptyści; takich nie można tolerować, ale trzeba karać jak publicznych bluźnierców, ponieważ są nie tylko heretykami, ale i bluźniercami. Mojżesz rozkazuje kamienować bluźnierców i głoszących fałszywą naukę. Nie należy zatem z nimi rozprawiać, lecz przeciwnie, potępić bez zwłoki i bez skrupułu".

Już w 1533 r. anabaptyści szli na szafot. Pierwszego skazańca uwolnił od śmierci landgraf Filip; zatrzymano go atoli w więzieniu aż do śmierci, choć dowiedziono jego niewinności. Obrońcy Lutra utrzymują, że reformator żądał śmierci na anabaptystów, tylko jako na buntowników i wichrzycieli. Mylą się jednak. Co prawda, pisma wittenberskie czynią różnicę między anabaptystami, jako buntownikami, a zwykłymi heretykami, wszystkich atoli posyłają do kata. Wappler wykazuje, że w oczach Lutra sama herezja na śmierć zasługiwała. Mówiono chętniej o bluźnierstwie, niż o herezji, poczytując za bluźnierstwo każde zaprzeczenie artykułu wiary. Melanchton 1536 r. tak pisze: "Wiara pochodzi ze słuchania, czyli z przepowiadania albo ze słowa. Pogarda słowa jest bluźnierstwem, które władza świecka powinna karać na zasadzie drugiego przykazania, nakazującego karać bluźnierców".

Prześladowani byli nie tylko anabaptyści, również mennonici i unitarianie. Wielu anabaptystów zamordowano w okrutny sposób.

W tym wypadku Luter niczym się nie różnił od katów katolickiej inkwizycji. Jedna przewaga katolickiej inkwizycji tkwi w nieporównalnie wyższej ilości ofiar.

_____________________________________

http://Biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
tropiciel 


Pomógł: 58 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4307
Wysłany: 2017-01-23, 09:00   

A jakim Luter był reformatorem i czy rzeczywiście nim był ?

Luter po wydaniu tłumaczenia Nowego Testamentu pysznił się, że jako pierwszy „wydobył Biblię spod ławy szkolnej”. Ulrich Zwingli, reformator szwajcarski, pisał do Lutra: „Jesteś niesprawiedliwy chwaląc się podobnie, gdyż zapominasz o tych którzy nam dali poznać Pismo św. przez swoje tłumaczenie; jak o Erazmie, za naszych czasów, Valla przed kilku laty i pobożnym Reuchlinie i Pelikanie, bez których ani ty ani inni, niewiele dokazać by mogli. Oszczędzam Ciebie drogi Lutrze, gdyż zasługiwałbyś na surowsze napomnienia za wszystkie przechwałki zawarte w twoich książkach, listach i mowach. Wiadomo Ci dobrze, ale się tak chełpisz, że przed tobą było wielu uczonych i filozofów zdolniejszych w wielu względach od Ciebie”.

W piśmie skierowanym przeciw Erazmowi z Rotterdamu O niewolnej woli i późniejszym dziele De homine z 1536 r. Luter swój wywód kończy wyraźnym stwierdzeniem, iż nic, co zawarł w wygłoszonych tezach nie jest sprzeczne z nauką Świętego Kościoła Katolickiego.
Tak więc Luter poza uwolnieniem się od władzy papieskiej i niektórych dogmatów katolickich okazał się pseudo-reformatorem. Niewiele w poglądach różnił się ów były mnich augustiański od katolików. Od teologii katolickiego świętego - Augustyna nie wyzwolił się do końca życia.

________________________________________

http://Biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
tropiciel 


Pomógł: 58 razy
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 4307
Wysłany: 2017-01-23, 09:36   

Ponadto Luter był antysemitą. Ileż jadu on wylał ! Napisał on m.in. pamflety pt. List do dobrego przyjaciela przeciw tym, co obchodzą szabat; O Żydach i ich kłamstwach; Szem Hamforas i in. Powtarza w nich całą niemal gamę wcześniejszych bajek katolickich o zatruwaniu studni, mordach rytualnych i in.
Niektóre fragmenty jego dzieł: "Ci Żydzi, którzy od 1400 lat są naszą plagą, zarazą, sprawcami wszelkich nieszczęść, to ludzie przywodzący do rozpaczy, przesiąknięci złem, pełni jadu, ludzie, którzy pozostają pod wpływem szatana. W sumie mamy w nich najprawdziwsze diabły"; w innym miejscu pisze :
"Bierzcie się do całowania ! Szatan znowu się wypróżnił, znowu nasrał wportki. Oto prawdziwa świętość, którą Żydzi i ci, co za żydów chcą uchodzić, niechaj całują, pożerają, piją i obdarzają czcią (...) Teraz szatan z angielskim ryjem zajada się tym, co wychodzi z dolnej i górnej gęby Żyda".

Zcałą pewnością trudno byłoby hitlerowcom wymyślić coś bardziej zelżywego i przykrego dla uszu. Dzieli się też obrazkami które można było widzieć w Wittenberdze: "Mamy tu w Wittenberdze przy farze kamienny posążek maciory; pod nią leżą ssące prosięta i ssący Żydzi; za maciorą stoi rabin, podnosi jej prawą nogę, potem swoją lewą ręką unosi ogon maciory, pochyla się i bardzo pilnie wpatruje się pod jej ogonem w Talmud" - przeszedł tym samym poczynania papieskie, które poprzestawały na nieco mniej obraźliwych gestach. Nikt bodaj przed największym zdziczeniem nazistowskiej polityki antyżydowskiej nie skomponował tak dobitnego hejnału antysemickiego jak właśnie Luter, w roku kiedy Kopernik wydał swoje słynne dzieło O obrotach sfer niebieskich. Domagał się ów uzdrowiciel chrześcijaństwa, aby "wszystkie synagogi czy szkoły podpalono, a co będzie się źle palić, trzeba przysypać ziemią, iżby żaden człowiek nie zobaczył już nigdy choćby jednego kamienia ani popiołu po nich. I niech to się dzieje na chwałę naszego Pana, na chwałę chrześcijaństwa, aby Bóg wiedział, że jesteśmy chrześcijanami i że nie ścierpieliśmy i nie pozwoliliśmy, aby otwarcie wypowiadano kłamstwa o jego synu i o chrześcijanach, aby jego i nas przeklinano i obsypywano bluźnierstwami… Trzeba takoż zniszczyć, wyburzyć ich domy. Bo tam czynią oni to samo, co w swoich szkołach. Niechby za to umieszczono ich wszystkich pod jednym dachem, w jakiejś stajni, niczym Cyganów... Trzeba im odebrać wszystkie modlitewniki i objaśnienia Talmudu, w których jest tyle bałwochwalstwa, kłamstw, przekleństw i bluźnierczych nauk... Trzeba ich rabinom zagrozić śmiercią, jeśliby dalej nauczali… Trzeba im pod groźbą pozbawienia życia zakazać, by wśród nas jawnie chwalili Boga, dziękowali mu, modlili się do niego, i by nauczali".
Tak więc " najpierw powinny zostać podpalone ich synagogi, a cokolwiek się ostoi, powinno być zakopane w ziemi, tak aby nikt nigdy nie zobaczył ocalałego kamienia, czy popiołu. Ponadto, żydowskie modlitewniki powinny zostać zniszczone, a rabinom należy zabronić nauczania. Jeśli chodzi o wszystkich Żydów to należy „zburzyć i zniszczyć ich domy, a mieszkańców umieścić pod jednym dachem albo w stajniach jak Cyganów, pokazać im że nie są panami naszej ziemi”. Żydzi powinni zostać usunięci z dróg i rynków, ich własność skonfiskowana. Następnie to „jadowite robactwo” powinno zostać odesłane do przymusowej pracy i zarabiać na swój chleb, „aż im pot będzie kapał z nosa”. Na koniec Żydzi powinni zostać wypędzeni „po wsze czasy[/i]”.

Początkowo Luter wydawał się odnosić życzliwie wobec Żydów. Opublikował w 1523 roku tekst o znaczącym tytule: Dass Jesus Christus ein geborener Jude sei (Jezus Chrystus urodził się Żydem), w którym pisze: "Nasi imbecyle, papiści i biskupi, sofiści i mnisi, używali sobie z Żydami tak, że dobry chrześcijanin powinien stać się Żydem. Gdybym był Żydem wolałbym raczej zostać wieprzem niźli chrześcijaninem, wiedząc, jak te gamonie i skończone osły nauczają wiary chrześcijańskiej. Traktowali Żydów, jakby byli psami, a nie ludźmi; umieli ich tylko prześladować. Żydzi są podle krwi krewnymi, kuzynami i braćmi Naszego Pana: jeżeli można chlubić się jego krwią i Jego ciałem, należą oni bardziej niż my do Jezusa Chrystusa. Upraszam przeto mych drogich papistów, aby mnie traktowali jak Żyda, gdy zmęczą się traktowaniem mnie jako heretyka...
Dlatego też radzę traktować ich z uprzejmością: dopóki będziemy stosować gwałt i oskarżać ich o używanie krwi chrześcijańskiej do usunięcia złego zapachu i nie wiem o jeszcze jakie inne bzdury, będziemy im przeszkadzać żyć i pracować wśród nas w naszej społeczności, będziemy ich zmuszać do uprawiania lichwiarstwa, jakżeż mogą wyjść ku nam? Jeśli pragniemy im pomóc, koniecznie trzeba stosować wobec nich prawo miłości chrześcijańskiej, a nie prawo papistów. Trzeba nam przyjąć ich jak przyjaciół, dać żyć i pracować z nami, wtedy ich serca będą z nami..
."

Tekst ten zdawał się świadczyć o pragnieniu radykalnych zmian w stosunku do Żydów... Ale o to w 1542 roku w pamflecie zatytułowanym Garen die Juden und ihre Lügen ( Przeciwko Żydom i ich kłamstwom ) Luter wyraża pogląd całkowicie odmienny i proponuje w konkluzji palić synagogi, konfiskować księgi hebrajskie i wyganiać Żydów z księstw germańskich. Kilka miesięcy później w Schem Hamphoras znów podejmuje polemikę religijną; opisze swoje próżne wysiłki by nawrócić Żydów. Napisał on tak: "byśmy my, Niemcy wiedzieli co to jest Żyd... Gdyż równie łatwo nawrócić Żyda, jak nawrócić Diabła. Bowiem Żyd, serce żydowskie są twarde jak kij, jak kamień, jak żelazo, jak sam Diabeł. Krótko mówiąc, są to dzieci Diabła, skazane na ogień piekielny…". Nadmiar urazy i wściekłego gniewu za niepowodzenia w ich nawracaniu sprawia, że wyraża się wulgarnie: '" ..Przeklęty goj, jakim jestem, nie jest w stanie zrozumieć, jak oni to robią, że są tak zręczni, chyba że pomyślę, iż wtedy, gdy Judasz Iskariota powiesił się, jego kiszki rozerwały się i opróżniły i Żydzi być może przysłali swoje sługi ze srebrnymi naczyniami i złotymi konwami, aby nabrać moczu Judasza z innymi skarbami, a potem zjedli i wypili to gówno i mają dzięki temu tak przenikliwe oczy, że dostrzegają w Pismach wstawki, których nie znaleźli ani Mateusz, ani sam Ezajasz, nie mówiąc o nas, przeklętych gojach...".
Jest oczywiste, że nie należy osądzać Lutra, ani luteranizmu na podstawie tekstu godnie rywalizującego z najniższymi złorzeczeniami antysemickimi; jest pewne także, że Niemcy, które stały się luterańskie, utrzymały wobec Żydów tradycyjne szykany - Francois de Fontetette : Historia antysemityzmu, Wydawnictwo Siedmioróg 1992, str. 63-65.

W ksiażce Roberta A. Haasler'a "Zbrodnie w imieniu Chrystusa"można odnalaźć potwierdzenie antyjudaizmu Lutra. Dlaczego antyjudaizmu ? Otóż, antysemityzm to pojęcie charakteryzujące stosunek do ludów semickich, a więc między innymi do Arabów, natomiast antyjudaizm jest pojęciem odnoszącym się wyłącznie do Żydów.
A oto co na ten temat napisał Haasler: "Marcin Luter w pierwszych latach reformatorskiej działalności współczuł Żydom. Pisał nawet, że 'gdyby sam był Żydem i musiał doznawać tego, jak obchodzą się z nimi chrześcijanie, to wolałby być świnią'. Kiedy już stał się przywódcą nowego Kościoła, przemienił się w zawziętego antysemitę. Nakazywał 'surowe miłosierdzie', powtarzał wszystkie opowieści, kłamstwa i slogany o Żydach. Sam napisał co najmniej kilka ostrych pamfletów skierowanych przeciwko Żydom, by wspomnieć choćby takie, jak: 'List do dobrego przyjaciela przeciw tym, co obchodzą szabat', 'O Żydach i ich kłamstwach', 'Szem Hamoforas'. Nazywał w nich Żydów świniami, czasem nawet twierdził, że są oni 'gorsi od maciory'."
Kiedy przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze zeznania składał Julius Streicher, redaktor naczelny wsławionej hitlerowskiej i antysemickiej gazety Stürmer, często powoływał się na nauki Marcina Lutra, a cytując jego argumenty, uzasadniał hitlerowską represję 'ostatecznego rozwiązania'.

Wielu historyków i teologów jest zdania, że silny antyjudaizm nie przetrwałby epoki średniowiecza, gdyby nie nauki Marcina Lutra".
- Roberta A. Haasler : Zbrodnie w imieniu Chrystusa, str. 257-260.

_____________________________________________

http://Biblia-odchwaszczona.webnode.com
 
 
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 2826
Wysłany: 2017-01-23, 14:33   

M Luter taki święty to nie był bo był np. antysemitą :oops: ale w sprawie Rzymu miał racje :-P
_________________
tom68
 
 
Lukian 


Wyznanie: katolickie
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 1767
Wysłany: 2017-01-25, 19:00   

http://www.eprudnik.pl/ma...ia-reformatora/
Cytat:
Od 11 czerwca, przepraszam, lipca przez 5 dni mieliśmy spotkanie egzorcystów z całej Europy na Jasnej Górze. Tam było nas około 300 osób, troszkę może więcej. Wśród głoszących referaty była pani profesor, Niemka, starsza pani. Tam między innymi jej rodak ksiądz Niemiec wymienił jej pochodzenie jakieś tam wysokie pochodzenie bo u nich to się jeszcze liczy ale to nie ważne. Dała nam wykład jak wielkie kłamstwo zaczął Luter i ono dalej się rozszerza i rośnie jak kąkol w pszenicy. Ona dopiero nam tam powiedziała pewne szczegóły z życia Lutra. Niby studiowałem historię i nigdy tego nie wiedziałem. Sądziłem, że Luter wstąpił do zakonu jak każdy normalny jak wstępuje. To było nie tak. On studiował prawo, bo ona szczegóły z tamtych dokumentów zna, bo jest Niemką, jako świecki człowiek, jako świecki student. Mieszkał tam w jakimś domu i z gosposią tego domu miał dwoje dzieci. Jakbyśmy dziś powiedzieli nieślubnych, więc pod wielkim znakiem była by tego faktu jego moralność. W międzyczasie zamordował dwóch ludzi, zabił. Groziło mu oczywiście od razu kara śmierci. I on uciekł w mury klasztoru, bo w klasztorach był azyl. Władze państwowe nie mogły przekroczyć klauzury. Tam był nieosiągalny dla prawa państwowego. On tam siedział z musu.
_________________
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: „Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/
 
 
tom68 

Dołączył: 09 Sty 2013
Posty: 2826
Wysłany: 2017-01-26, 11:31   

ODLICZANIE DO SMIERCI PROTESTANTYZMU 31. 10. 2016 - 31. 10. 2017


https://www.youtube.com/watch?v=eo4mpT3e860
_________________
tom68
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11