Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bóg opisany jako okrutny.....
Autor Wiadomość
Henryk 

Pomógł: 263 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 7670
Wysłany: 2017-05-06, 17:27   

Cytat:
Ale niejaki Abraham chciał zabić syna, bo kazały mu "głosy".

Cytat:
Ten,ktory sprowadzil potop.Nota bene stwierdzil po fakcie,ze potop byl bez sensu.

Dlaczego takie poglądy mnie nie dziwią? :roll: ;-)
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 64 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1536
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2017-05-06, 20:00   

Henryk napisał/a:
Dlaczego takie poglądy mnie nie dziwią?

Mnie zdziwiloby,gdybys mial inne.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
veteran

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 04 Wrz 2014
Posty: 549
Skąd: Władysławowo
Wysłany: 2017-05-06, 20:04   

Cytat:
Akty okrucieństwa Bożego i zezwolenia na grzech:

Nakaz zabijania pod przekleństwem za nie wykonanie (Jr 48:10)

kara Saula za nie wykonanie wyroku (1 Sm 15:9-26)

nakaz zabicia bliźniego (sąsiada, Wj 32:26-29)

ofiara ludzka akceptowana przez Boga (Sdz 11:29-40)

spalenie na ogniu (na wzór zakazanej ofiary ludzkiej) za złamanie przymierza (Joz 7:15)

dopuszcza gwałt na kobiecie, za karę pieniężną, z wymogiem poślubienia kobiety, bez prawa rozwodu (Pwt 22:28-29)

zezwolenie na kazirodztwo (Rdz 19:30-38)

dyskryminacja upośledzonych (ze zgniecionym jądrem, albo odciętym członkiem, Pwt 23:2)

dyskryminacja niepełnosprawnych do oferowania pożywienia Bogu (Kpł 21:16-23)

dyskryminacja kobiet - kobiety posłuszne mężczyznom (1 Tm 2:11-15), nie mają głosu (1 Kor 14:33-35)

mężczyźni z długimi włosami są zhańbieni (1 Kor 11:14-15)

spożywanie padliny (ludzkich odchodów, Ez 4:12-15)

zostać eunuchem dla Boga (Mt 9:12)

zgoda na pozyskanie siłą (gwałt) kobiet wśród jeńców (Pwt 21:10-14)

Chrystus, jak Książę Pokoju, przedstawiany jest jako Sędzia, przyszedł poróżnić najbliższych członków rodzin (Mt 10:34-36)

jeśli nienawidzisz swoją rodzinę, nie możesz być apostołem Chrystusa (Łk 14:26)

Bóg Łaskawy nie ma litości (Jr 15:1-4)

wrzucenie do ognia złoczyńców (Mt 13:41-42)

odcinanie ręki za złapanie za jądra (Pwt 25:11-12)

gniew Boży to nieoszczędzanie brata i bliźniego (Iz 9:18)

Bóg nienawidzi ludzi (Ezawa, Rz 9:13)

zabijaj bliźnich (Wj 32:26-29)

zabicie wrogów (przypowieść Jezusa, Łk 19:27)

Jezus nakazuje kradzież bydła apostołom (Mt 21:1-2)

Bóg miłuje tych co zabijają pierworodnych Egiptu (Ps 136:10)

Moses zabija Egipcjanina (Wj 2:11-12)

Piotr zabija dwóch ludzi (Dz 5:1-11)

Samson prowadzony przez Ducha Bożego zabija 30 mężczyzn (Sdz 14:19), później 1000 (Sdz 15:14-15)

Bóg popiera zemstę: zemsta za gwałt na Dinie (nie ukarana przez Boga, Rdz 34:21-31)

spalenie ludzi żywcem (Sdz 9:42-49), zesłanie ognia przez Eliasza (2 Krl 1:9-12)

chwała wiernych Boga jako egzekutorów sądu z mieczem w ręku (Ps 149:1-9)

sprzedaż córki na niewolnicę seksu (Wj 21:7-11)

kobiety jako część łupu wojennego (Sdz 5:30-31), dziewice jako łup (Lb 31:25-35)

Bóg rozbija czaszki (Ps 68:21-23)

niewolnicy w świątyni Salomona – Bóg toleruje niewolnictwo (Ne 7:60); niewolnictwo w czasie budowy świątyni (1 Krl 9:20-23)

Bóg wycina nie tylko ludzi, ale i zwierzęta (Pwt 13:13-19)

mordowanie w imię Boga na rozkaz Salomona (1 Krl 2:41-46)

nie myśl, tylko ufaj Bogu (Prz 3:5)

wymuszanie wiary przez zabójstwo (Ps 78:31-34)

zabójstwo dla pozyskania dobrej ziemi (1 Krn 4:38-43)

profanacja martwych (2 Krl 23:20)


Cytat:
Obrazy zabójstwa to obrazy sądu Bożego na nie wybrańców, gdzie Bóg nie ma zważania na osoby.
_________________
CHRYSTUS JEZUS naszym ZBAWICIELEM
http://ewangelia.net.pl & http://biblia.phorum.pl

Ps. 40:18
18. Jamci wprawdzie ubogi i nędzny; aleć PAN myśli o mnie. TYŚ jest pomocnikiem moim i wybawicielem moim; BOŻE mój! nie omieszkujże.
(BG)
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 310 razy
Wiek: 71
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 8944
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-05-06, 20:09   

2 Kron. 30:9
9. Jeżeli bowiem nawrócicie się do Pana, to wasi bracia i synowie doznają miłosierdzia od tych, którzy ich uprowadzili do niewoli, i powrócą do tej ziemi. Albowiem litościwy i miłosierny jest Pan, wasz Bóg, i nie odwróci od was swojego oblicza, jeżeli się do niego nawrócicie.
(BW)

Ps. 145:8-14
8. Łaskawy, i miłosierny jest Pan, Nierychły do gniewu i pełen łaski.
9. Dobry jest Pan dla wszystkich, A miłosierdzie jego jest nad wszystkimi jego dziełami.
10. Niech dziękują ci, Panie, wszystkie dzieła twoje, A wierni twoi niech ci błogosławią!
11. Niech mówią o chwale królestwa twego I niech opiewają potęgę twoją,
12. Aby oznajmiać ludziom potęgę twoją I wspaniałą chwałę królestwa twego!
13. Królestwo Moje jest królestwem wiecznym, A panowanie twoje trwa przez wszystkie pokolenia.
14. Pan podtrzymuje wszystkich upadających I podnosi wszystkich zgnębionych.
(BW)

Łuk. 6:36-38
36. Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz.
37. I nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia.
38. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.
(BW)
_________________
Nie zawsze trzeba mówić co się wie,ale zawsze należy wiedzieć co się mówi

(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
  
 
 
Henryk 

Pomógł: 263 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 7670
Wysłany: 2017-05-07, 07:06   

booris napisał/a:
Mnie zdziwiloby,gdybys mial inne.

Dziękuję.
 
 
Pawel1212 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Wrz 2016
Posty: 15
Skąd: dawniej katolicyzm
Wysłany: 2017-05-07, 15:31   

Bog to milosierdzie ... nie wolno go obrazac ! Jako osoba wierzaca nawet o tym nie myslcie !!! bo szatan sie wami .... zainteresuje !
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 166 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3797
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-05-13, 08:00   

booris napisał/a:
Bobo napisał/a:
Przecież Noe nie powrzucał osobiście całej ówczesnej ludzkości do wody i ją utopił.
Kto tu się okazał takim 'psychopatą'?

Ten,ktory sprowadzil potop.Nota bene stwierdzil po fakcie,ze potop byl bez sensu.

No, ale przecież Bóg nigdy nie żałuje.. :lol:

Ks. Rodzaju
(3) Wtedy Bóg rzekł: Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat. (4) A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach. (5) Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, (6) żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. (7) Wreszcie Pan rzekł: Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem. (8) [Tylko] Noego Pan darzył życzliwością. (9) Oto dzieje Noego. Noe, człowiek prawy, wyróżniał się nieskazitelnością wśród współczesnych sobie ludzi; w przyjaźni z Bogiem żył Noe.

(Ks. Rodzaju 6:3-9, Biblia Tysiąclecia)


1 Ks. Samuela
(26) Na to Samuel odrzekł Saulowi: Nie pójdę z tobą, gdyż odrzuciłeś słowo Pana i dlatego odrzucił cię Pan. Nie będziesz już królem nad Izraelem. (27) Kiedy Samuel odwrócił się, by odejść, [Saul] chwycił kraj jego płaszcza, tak że go rozdarł. (28) Wtedy rzekł do niego Samuel: Pan odebrał ci dziś królestwo izraelskie, a powierzył je komu innemu, lepszemu od ciebie. (29) Chwała Izraela nie kłamie i nie żałuje, gdyż to nie człowiek, aby żałował. (30) Odpowiedział Saul: Zgrzeszyłem. Bądź jednak łaskaw teraz uszanować mię wobec starszyzny mego ludu i wobec Izraela, wróć ze mną, abym oddał pokłon Panu, Bogu twemu. (31) Wrócił Samuel i szedł za Saulem. Saul oddał pokłon Panu. (32) Samuel dał potem rozkaz: Przyprowadźcie do mnie króla Amalekitów - Agaga! Agag zbliżył się do niego chwiejnym krokiem i rzekł: Naprawdę znikła u mnie gorycz śmierci.

(1 Ks. Samuela 15:26-32, Biblia Tysiąclecia)
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
skotop

Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 23
Wysłany: 2017-05-21, 09:44   

Myslisz ,ze przyłapałes Boga ,ze raz żałuje a innym razem nie żałuje ?
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 166 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3797
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-05-21, 12:33   

skotop napisał/a:
Myslisz ,ze przyłapałes Boga ,ze raz żałuje a innym razem nie żałuje ?


Nie.
Myślę jedynie, że przyłapałem kłamców na wypisywaniu kłamstw w imieniu rzekomego Boga.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
Marek MRB 

Wyznanie: katolik
Pomógł: 1 raz
Wiek: 55
Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 222
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2017-05-21, 15:47   

Pierwsza odpowiedź jest "teologiczna" - ponieważ z definicji Boga wynika że jest dobry - i dobre jest to, co On czyni i uważa za dobre. Z definicji nic, co czyni Bóg (również jesli jest to nie-czynienie) nie może być uznane za złe. On jest normą, nie ma żadnej normy moralności zewnętrznej wobec Boga.

Druga odpowiedź: nie można oceniać Boga. Zwłaszcza z pozycji kogoś, kto w Niego nie wierzy. Tym bardziej nie wolno tego czynić tak, jakbyś oceniał człowieka.Dlaczego?
Ano dlatego, że każdego można oceniać jedynie w kontekście jego przestrzeni percepcji. Człowieka oceniamy w kontekście percepcji doczesnej. Bóg nie podlega temu ograniczeniu.
Dlatego jeśli człowiek kogoś zabije, jest to zawsze złe (choć nie zawsze jest to zły czyn tego człowieka - jesli sie bronił, wina spada na niesprawiedliwego napastnika). Zabicie przez człowieka jest zawsze złe, ponieważ w kontekście percepcji doczesnej - jedynej człowiekowi dostępnej bezpośrednio - śmierć jest zawsze zła.
Percepcja Boga obejmuje całą Rzeczywistość (nie tylko doczesność). W w tym kontekście śmierć wcale nie musi być czymś złym.

Człowiek działa, kierując się przesłankami ze swojego "pola poznania" - czyli doczesnego poznania w tym miejscu (przestrzeni) i jedynie przypuszczając, jaki będzie wpływ jego działań w przyszłości.
Co do Boga, działa on w znacznie szerszym (właściwie nieskończonym) "polu informacyjnym" i może kierować się dalekosiężnym spojrzeniem na skutki.

Z mojego punktu widzenia śmierć to rzecz straszna - i niemal w każdym wypadku, jeśli mam taką mozliwość, mam obowiązek bronić przed nią inną osobę.
Z punktu widzenia Boga śmierć może być dobrodziejstwem. Wybacz banalny przykład - jeśli Bóg wie, że człowiek w przyszłości uczyniłby coś, co spowodowałoby jego potępienie, a dziś jest w sytuacji niebezpiecznej, to zaniechanie ratowania może być przez Niego uznane (jak najbardziej słusznie) za coś dobrego.
(Oczywiście przykład jest głupi - to aż tak prosto nie działa - ale myślę że ułatwi zrozumienie tego, co chcę powiedzieć)

Taka historyjka z mojego podwórka - w pewnej firmie konsultowano modernizację systemu informatycznego. Po wykonaniu analizy, zarząd tej firmy dokonał w niej pewnej zmiany - postanowiono, że zakupią oprogramowanie (i trochę serwerów) dla Centrali i wszystkich oddziałów, z wyjątkiem tego w Łodzi. Nowy system miał zostać uruchomiony we wrześniu.

Konsultanci rwali sobie włosy z głowy - przecież to nie ma sensu, żeby jeden oddział działał na starym systemie, a reszta na nowym - wiąże się to z konwersją danych, do tego trzeba opłacac różne licencje, utrzymywać specjalnie kompetencje itd.

I tak wyrzekali na bezrozumność zarządu, dopóki w lipcu nie ogłoszono, że oddział w Łodzi przestaje istnieć od sierpnia...
Zarząd miał szersze "pole informacyjne" - dzięki niemu mógł podjąć lepszą decyzję niż wysoko kwalifikowani konsultanci, nie mający pełnej wiedzy.


Odpowiedź trzecia:
błędem jest czytanie tekstu ze starożytnego Wschodu na sposób "grecki". To, czy Jahwe "kazał zabić Egipcjanów" można się dowiedzieć, znając zasady rozumienia opowieści przez kulturę w jakiej tekst został napisany, a nie odczytując go w dzisiejszym kluczu pojęciowym. Trzeba znać sposoby wyrażania się na starożytnym Bliskim Wschodzie, który jest KRAŃCOWO różny od stosowanej na Zachodze retoryki greckiej.Najprościej mówiąc - gdy starożytny (a często i współczesny) mieszkaniec Palestyny (ale także Tranu, Syrii, Turcji itd) słucha opowieści, szuka odpowiedzi na to "co to opowiadanie znaczy?".
jest to skrajnie różne od współczesnego człowieka Zachodu, który spodziewa się po opowiadanej (czytanej) historii odpowiedzi na pytanie "jak to dokładnie było?" które w ogóle nie przyszłaby do głowy starożytnemu Żydowi.

Odpowiedź trzecia i pół:
Jak wiemy, Biblia niekoniecznie jest nieomylna w opisach historycznych (co nikomu, a zwłaszcza Żydom nie przeszkadzało - bywają w niej opisy sprzeczne ze sobą, o których przecież znający niemal na pamięć tekst Żydzi wiedzieli). Za to ważna jest w niej warstwa prorocka - czyli to co zapowiada treść biblijna opisu niby-historycznego.
Mało komu przychodzi do głowy, że zabijane w ST niewinne niemowlęta są typem osób cierpiących niewinne, a więc prorockim typem samego Chrystusa.

Odpowiedź czwarta:
Czy to naprawdę była wola boża? Tu posłużę się o.Salijem ( http://www.opoka.org.pl/b...wymordowac.html ) :
"Tutaj ktoś może mi zarzucić: Ale przecież mordowanie ludów Kanaanu zostało w Starym Testamencie przedstawione jako wypełnianie woli Bożej! Otóż przypomnijmy sobie ogólne zasady czytania słowa Bożego. Pierwszym naszym obowiązkiem jest próbować dotrzeć do tego sensu, który chciał w tekście umieścić jego ludzki autor. Księga Jozuego powstała, jak wiadomo, najwcześniej na początku monarchii (XI wiek przed Chr.), a może nawet w czasach króla Jozjasza (VII wiek przed Chr.). Zatem pierwsi jej czytelnicy nie mogli odczytać w niej zachęty do mordowania innych narodów. Owszem, z wewnętrzną aprobatą czytali o krwawym podboju Kanaanu, ale była to już dla nich historia. Proszę sobie uważnie przeczytać cały ten fragment od szóstego do dwunastego rozdziału Księgi Jozuego, a nie będzie Pan miał wątpliwości, że głównym jego przesłaniem jest prawda, iż sam Bóg był Wodzem, wprowadzającym swój lud do ziemi obiecanej. To, że prawda ta została wyrażona w kategoriach ówczesnej — dopiero kiełkującej ku duchowi Ewangelii — mentalności, powinno nas pobudzać raczej do dziękczynienia niż do buntu przeciw słowu Bożemu: bo oto mamy jeszcze jedno świadectwo, że Pan Bóg schodzi w proch naszej skażonej grzechem ziemi, aby nas podnosić ku sobie."
Po piąte i pół, nawiązując do punktu piątego - nie wolno zaniedbywać przeznaczenia prorockiego tekstów starotestamentowych. Zapewne nawet nie przyszło Ci do głowy że zabijane (niewątpliwie niewinne) niemowlęta w tej historii biblijnej są typem... Chrystusa.

Owszem, nam - także czytającym to jako historię - to się nie podoba, ale nie można oceniać tekstu sprzed chrześcijaństwa w świetle ocen moralnych kogoś, kto żyje w kulturze od 20 wieków zanurzonej w chrześcijaństwie. To przecież chrześcijaństwo ukształtowało tę naszą wrażliwość w taki właśnie, a nie inny sposób. Przykładanie tej miary do tekstu starożytnego to błąd, który historycy nazywają "anachronizmem".
_________________
pozdrawiam
Marek Piotrowski

Zapraszam do lektury mojej nowej książki "Dlaczego Ufam Kościołowi?"
Więcej informacji i spis treści zamieściłem tu http://analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 166 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3797
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-05-21, 19:24   

Marek MRB, bardzo ładnie opisałeś problem.
Prostszym wyjaśnieniem jest jednak to, że wszystko to o czym dyskutujemy jest legendą :-D
Czasami szkodliwą, bo ludzie od tej legendy szaleją i włącza im się tryb głupoty.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
 
 
skotop

Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 23
Wysłany: 2017-05-24, 13:40   

nesto napisał/a:
skotop napisał/a:
Myslisz ,ze przyłapałes Boga ,ze raz żałuje a innym razem nie żałuje ?


Nie.
Myślę jedynie, że przyłapałem kłamców na wypisywaniu kłamstw w imieniu rzekomego Boga.


Wiesz to co tu napisałes to jakis dziwolag bo skoro bóg jest rzekomy to jak mozna kłamac w imieniu czegos czego nie ma ?
 
 
nesto 


Wyznanie: deizm
Pomógł: 166 razy
Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 3797
Skąd: były katolik
Wysłany: 2017-05-24, 16:31   

skotop napisał/a:
Wiesz to co tu napisałes to jakis dziwolag bo skoro bóg jest rzekomy to jak mozna kłamac w imieniu czegos czego nie ma ?

Można.
Piszę np tak:
Czerwony Kapturek kazał mi iść do sklepu i kupić słonia.

1. Kłamię, że kazał mi iść do sklepu Nikt mi nie kazał. Byłem tam z własnej woli. Słonia kupiłem, bo chciałem zjeść słoninę.
2. Czerwony Kapturek nie istnieje, a rzekomo mi coś kazał - w tym sensie pisałem o rzekomym Bogu.
_________________
Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
  
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 297 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3353
Wysłany: 2017-05-24, 20:24   

Marek MRB napisał/a:
Pierwsza odpowiedź jest "teologiczna" - ponieważ z definicji Boga wynika że jest dobry - i dobre jest to, co On czyni i uważa za dobre. Z definicji nic, co czyni Bóg (również jesli jest to nie-czynienie) nie może być uznane za złe. On jest normą, nie ma żadnej normy moralności zewnętrznej wobec Boga.

Druga odpowiedź: nie można oceniać Boga. Zwłaszcza z pozycji kogoś, kto w Niego nie wierzy. Tym bardziej nie wolno tego czynić tak, jakbyś oceniał człowieka.Dlaczego?
Ano dlatego, że każdego można oceniać jedynie w kontekście jego przestrzeni percepcji. Człowieka oceniamy w kontekście percepcji doczesnej. Bóg nie podlega temu ograniczeniu.
Dlatego jeśli człowiek kogoś zabije, jest to zawsze złe (choć nie zawsze jest to zły czyn tego człowieka - jesli sie bronił, wina spada na niesprawiedliwego napastnika). Zabicie przez człowieka jest zawsze złe, ponieważ w kontekście percepcji doczesnej - jedynej człowiekowi dostępnej bezpośrednio - śmierć jest zawsze zła.
Percepcja Boga obejmuje całą Rzeczywistość (nie tylko doczesność). W w tym kontekście śmierć wcale nie musi być czymś złym.

Człowiek działa, kierując się przesłankami ze swojego "pola poznania" - czyli doczesnego poznania w tym miejscu (przestrzeni) i jedynie przypuszczając, jaki będzie wpływ jego działań w przyszłości.
Co do Boga, działa on w znacznie szerszym (właściwie nieskończonym) "polu informacyjnym" i może kierować się dalekosiężnym spojrzeniem na skutki.

Z mojego punktu widzenia śmierć to rzecz straszna - i niemal w każdym wypadku, jeśli mam taką mozliwość, mam obowiązek bronić przed nią inną osobę.
Z punktu widzenia Boga śmierć może być dobrodziejstwem. Wybacz banalny przykład - jeśli Bóg wie, że człowiek w przyszłości uczyniłby coś, co spowodowałoby jego potępienie, a dziś jest w sytuacji niebezpiecznej, to zaniechanie ratowania może być przez Niego uznane (jak najbardziej słusznie) za coś dobrego.
(Oczywiście przykład jest głupi - to aż tak prosto nie działa - ale myślę że ułatwi zrozumienie tego, co chcę powiedzieć)

Taka historyjka z mojego podwórka - w pewnej firmie konsultowano modernizację systemu informatycznego. Po wykonaniu analizy, zarząd tej firmy dokonał w niej pewnej zmiany - postanowiono, że zakupią oprogramowanie (i trochę serwerów) dla Centrali i wszystkich oddziałów, z wyjątkiem tego w Łodzi. Nowy system miał zostać uruchomiony we wrześniu.

Konsultanci rwali sobie włosy z głowy - przecież to nie ma sensu, żeby jeden oddział działał na starym systemie, a reszta na nowym - wiąże się to z konwersją danych, do tego trzeba opłacac różne licencje, utrzymywać specjalnie kompetencje itd.

I tak wyrzekali na bezrozumność zarządu, dopóki w lipcu nie ogłoszono, że oddział w Łodzi przestaje istnieć od sierpnia...
Zarząd miał szersze "pole informacyjne" - dzięki niemu mógł podjąć lepszą decyzję niż wysoko kwalifikowani konsultanci, nie mający pełnej wiedzy.


Odpowiedź trzecia:
błędem jest czytanie tekstu ze starożytnego Wschodu na sposób "grecki". To, czy Jahwe "kazał zabić Egipcjanów" można się dowiedzieć, znając zasady rozumienia opowieści przez kulturę w jakiej tekst został napisany, a nie odczytując go w dzisiejszym kluczu pojęciowym. Trzeba znać sposoby wyrażania się na starożytnym Bliskim Wschodzie, który jest KRAŃCOWO różny od stosowanej na Zachodze retoryki greckiej.Najprościej mówiąc - gdy starożytny (a często i współczesny) mieszkaniec Palestyny (ale także Tranu, Syrii, Turcji itd) słucha opowieści, szuka odpowiedzi na to "co to opowiadanie znaczy?".
jest to skrajnie różne od współczesnego człowieka Zachodu, który spodziewa się po opowiadanej (czytanej) historii odpowiedzi na pytanie "jak to dokładnie było?" które w ogóle nie przyszłaby do głowy starożytnemu Żydowi.

Odpowiedź trzecia i pół:
Jak wiemy, Biblia niekoniecznie jest nieomylna w opisach historycznych (co nikomu, a zwłaszcza Żydom nie przeszkadzało - bywają w niej opisy sprzeczne ze sobą, o których przecież znający niemal na pamięć tekst Żydzi wiedzieli). Za to ważna jest w niej warstwa prorocka - czyli to co zapowiada treść biblijna opisu niby-historycznego.
Mało komu przychodzi do głowy, że zabijane w ST niewinne niemowlęta są typem osób cierpiących niewinne, a więc prorockim typem samego Chrystusa.

Odpowiedź czwarta:
Czy to naprawdę była wola boża? Tu posłużę się o.Salijem ( http://www.opoka.org.pl/b...wymordowac.html ) :
"Tutaj ktoś może mi zarzucić: Ale przecież mordowanie ludów Kanaanu zostało w Starym Testamencie przedstawione jako wypełnianie woli Bożej! Otóż przypomnijmy sobie ogólne zasady czytania słowa Bożego. Pierwszym naszym obowiązkiem jest próbować dotrzeć do tego sensu, który chciał w tekście umieścić jego ludzki autor. Księga Jozuego powstała, jak wiadomo, najwcześniej na początku monarchii (XI wiek przed Chr.), a może nawet w czasach króla Jozjasza (VII wiek przed Chr.). Zatem pierwsi jej czytelnicy nie mogli odczytać w niej zachęty do mordowania innych narodów. Owszem, z wewnętrzną aprobatą czytali o krwawym podboju Kanaanu, ale była to już dla nich historia. Proszę sobie uważnie przeczytać cały ten fragment od szóstego do dwunastego rozdziału Księgi Jozuego, a nie będzie Pan miał wątpliwości, że głównym jego przesłaniem jest prawda, iż sam Bóg był Wodzem, wprowadzającym swój lud do ziemi obiecanej. To, że prawda ta została wyrażona w kategoriach ówczesnej — dopiero kiełkującej ku duchowi Ewangelii — mentalności, powinno nas pobudzać raczej do dziękczynienia niż do buntu przeciw słowu Bożemu: bo oto mamy jeszcze jedno świadectwo, że Pan Bóg schodzi w proch naszej skażonej grzechem ziemi, aby nas podnosić ku sobie."
Po piąte i pół, nawiązując do punktu piątego - nie wolno zaniedbywać przeznaczenia prorockiego tekstów starotestamentowych. Zapewne nawet nie przyszło Ci do głowy że zabijane (niewątpliwie niewinne) niemowlęta w tej historii biblijnej są typem... Chrystusa.

Owszem, nam - także czytającym to jako historię - to się nie podoba, ale nie można oceniać tekstu sprzed chrześcijaństwa w świetle ocen moralnych kogoś, kto żyje w kulturze od 20 wieków zanurzonej w chrześcijaństwie. To przecież chrześcijaństwo ukształtowało tę naszą wrażliwość w taki właśnie, a nie inny sposób. Przykładanie tej miary do tekstu starożytnego to błąd, który historycy nazywają "anachronizmem".


Argumenty niestety nie przekonały mnie.
Gdy znajde wiecej czasu napisze dlaczego :-)
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
skotop

Dołączył: 20 Lis 2012
Posty: 23
Wysłany: 2017-05-25, 08:09   

nesto napisał/a:
skotop napisał/a:
Wiesz to co tu napisałes to jakis dziwolag bo skoro bóg jest rzekomy to jak mozna kłamac w imieniu czegos czego nie ma ?

Można.
Piszę np tak:
Czerwony Kapturek kazał mi iść do sklepu i kupić słonia.

1. Kłamię, że kazał mi iść do sklepu Nikt mi nie kazał. Byłem tam z własnej woli. Słonia kupiłem, bo chciałem zjeść słoninę.
2. Czerwony Kapturek nie istnieje, a rzekomo mi coś kazał - w tym sensie pisałem o rzekomym Bogu.

to masz ze soba problem ,kłamstwo to przypadłosć psychoatów .
Nie mieszaj w swoje zabawy Boga skoro jest okrutny to Jego zapłata bedzie okrutna według słów twoich.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 10