Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Po co duszy Ciało?
Autor Wiadomość
karol210


Pomógł: 26 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 692
Wysłany: 2017-09-09, 12:45   Po co duszy Ciało?

Po co duszy ciało? Odpowiedź jest prosta: po to, by człowiek - czyli "dusza", jak mówili nasi pradziadowie - mógł się doskonalić. Czysty, nie wcielony duch tego nie potrafi. Dynamika, zmiana, jest atrybutem świata stworzonego, a więc materialnego Kosmosu. Dlatego też Bóg, pragnąc by ludzie stali się tacy jak On, sam wcielił się w człowieka, by oddać swoje ciało oprawcom na Golgocie, rozdzieliwszy je przedtem uczniom w Wieczerniku.


Przesadzone są losy dusz te przy Bogu żyją a oddając świątynie Bożą tzw bozkom itd horoskopom wrózbom idą i zatracaja umysł myśli i cialo.Czesto postarają zmysły samobójstwo. Bo miało być tak a nie tak.. bo jak widzicie jesteśmy tu i Teraz.
Po drugiej stronie czas przypomina ten ziemski ale jest inny jakby złączyc nostalgie anioła z tym co chcesz nagle.
Tylko że masz wszystko pod kontrolą swojego rozumu a nie jak na ziemi że ludzie czynią nieświadomie mnóstwo rzeczy.
Pomysl Jezus gdy chodził nie obchodziło nic tylko wartość człowieka że jest dobry a mógł czynić źle bo nie znał życia. HMM

TEOLOGIA się kłania szkoda że nie można napisać tak i tak.. tu trzeba wyjaśniać i sam dąże drogą Prawdy
Demon jest podstępny to jego pierwsze nauki za zła odrazu nie karać a czekać na większy łup.
Duchy nieczyste wchodzą w mniejszym lub większym stopniu do,, bram duszy. " gdy porzucasz Boga a wtedy wydaje się że wszystko zaplanowane a tu kaput.


Demon się musi karmić a grzeszac oddajesz cialo świątynie duszy demonom.Sprawdz sam: Gdy popełni ktoś największy grzech zabójstwo później sumienie a gdy demon wygra będzie taka osoba zabijał dalej lub gotowa zabić z zimna krwią. Czym jest sumienie to uszy duszy... Gdzie świadomość anioła działa od stworzenia
Nie trzeba znać żadnej religii by by dobrym o tym wspomina Biblia i znający Prawo będą surowo kazano.

Plan stworzenia już był a plan wesela?
Czeka... I kto poprowadzi bez nauk Jezusa?

A Wy nie spotkacie dobrych ludzi na złych stanowiskach.?

Człowieka materialnie nie wsposob opisać a dusza-człowiek... Szkoda że blyskotliwosci nie ma większej ale taki trud i triumf


PS: niema jakiegos reinkarnacja bo JEDNO ŻYCIE I JEDEN SĄD co dalej to demoniczne.
Słyszeliście jak ktoś podczas opowiada że 400lat temu i ten co było itd. Zwykle opętanie hipnoza jest całkowitym oddaniem świadomości demonów (nieświadome oddanie złu) Oobe podobnie 60% tego stanu.. spirytyzm to już amen prawie dla ciala.


Życie opiera się na tchnieniu a gdzie poprowadzic nogi oddac na śmierć czy na trud schód nieba
_________________
http://starymarzyciel.wrz...mnie_przyjmiesz
  
 
 
efroni 

Pomógł: 110 razy
Wiek: 60
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1346
Wysłany: 2017-09-09, 18:11   

Wychodzi na to że nauka o zmartwychwstaniu to nauka pochodząca od demonów /demoniczna/ :-D

Przecież zmartwychwstanie to nic innego jak ponowne wcielenie duszy do ciała, czyli re-inkarnacja / myślenie naprawdę nie boli/ :mrgreen:
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
karol210


Pomógł: 26 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 692
Wysłany: 2017-09-09, 20:18   

Wcielenie demona masz nie od dziś lub większe a Zmartwychwstania nie pojmujesz tylko obrazasz.. Umrzyj w reinkarnacji demonów to zobaczysz

nikt Ci nie zabroni









Zmartwychwstanie jest Nowym Życiem... a nie reinkarnacją maszyna do mielenia mięsa i cierpienia
_________________
http://starymarzyciel.wrz...mnie_przyjmiesz
  
 
 
efroni 

Pomógł: 110 razy
Wiek: 60
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1346
Wysłany: 2017-09-10, 10:37   

karol210 napisał/a:
Zmartwychwstania nie pojmujesz tylko obrazasz..

Cytat:
Wcielenie demona masz nie od dziś lub większe

(Takim tekstem umieszczasz mnie w jednym szeregu z Jezusem - o Nim też mówili, że ma demona :mrgreen: )
Cytat:
Umrzyj w reinkarnacji demonów to zobaczysz

Cytat:
(...)reinkarnacją maszyna do mielenia mięsa i cierpienia


Takie teksty nie są żadnymi argumentami; ani merytorycznymi , ani biblijnymi, ani logicznymi
a ich źródłem jest bezsilność wynikająca z braku argumentów .

A kto pojmuje zmartwychwstanie /prawidłowo/ , Ty czy Twoi pouczacze ???
Kogo obrażam swoim pojmowaniem reinkarnacji , Ciebie czy Twoich pouczaczy ?
Czy ktoś zabronił Ci używać rozumu, że zachowujesz się jak papuga, bezmyślnie powtarzając czyjeś nauki ?

Jeszcze raz; żydowski gilgul / proces doskonalenia duszy/ to nie to samo co dalekowschodnia reinkarnacja

Ani Żydzi czasów Jezusa, ani Żydzi obecnych czasów nie kwestionują procesu doskonalenia duszy /gilgul/.
Natomiast i w czasach Jezusa i w obecnych czasach, byli i są Żydzi którzy uważają, że proces gilgul odbywa się w jednym wcieleniu .
Ale i w czasach Jezusa i we współczesnych czasach byli i są Żydzi, którzy uważali i uważają że proces gilgul /doskonalenie duszy/ odbywa się nie tylko w jednym wcieleniu .
Owszem , są dusze szczególne , które doskonałość osiągają w jednym wcieleniu, ale większość dusz do tego potrzebuje więcej niż jednego wcielenia .
A tą Żydowską naukę potwierdzają i współcześni /nieżydowscy/ naukowcy jak np. dr Michael Newton

Natomiast jeżeli chodzi o naukę o zmartwychwstaniu, to w czasach Jezusa byli zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy .
Podobnie jest i w dzisiejszych czasach z tym że ci którzy są przeciwnikami tej nauki, dziś są w zdecydowanej mniejszości.

KPW, czy nadal nic nie trafia ? :mrgreen:
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
  
 
 
Korn

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 102
Wysłany: 2017-09-10, 13:07   

efroni napisał/a:
karol210 napisał/a:
Zmartwychwstania nie pojmujesz tylko obrazasz..

Cytat:
Wcielenie demona masz nie od dziś lub większe

(Takim tekstem umieszczasz mnie w jednym szeregu z Jezusem - o Nim też mówili, że ma demona :mrgreen: )
Cytat:
Umrzyj w reinkarnacji demonów to zobaczysz

Cytat:
(...)reinkarnacją maszyna do mielenia mięsa i cierpienia


Takie teksty nie są żadnymi argumentami; ani merytorycznymi , ani biblijnymi, ani logicznymi
a ich źródłem jest bezsilność wynikająca z braku argumentów .

A kto pojmuje zmartwychwstanie /prawidłowo/ , Ty czy Twoi pouczacze ???
Kogo obrażam swoim pojmowaniem reinkarnacji , Ciebie czy Twoich pouczaczy ?
Czy ktoś zabronił Ci używać rozumu, że zachowujesz się jak papuga, bezmyślnie powtarzając czyjeś nauki ?

Jeszcze raz; żydowski gilgul / proces doskonalenia duszy/ to nie to samo co dalekowschodnia reinkarnacja

Ani Żydzi czasów Jezusa, ani Żydzi obecnych czasów nie kwestionują procesu doskonalenia duszy /gilgul/.
Natomiast i w czasach Jezusa i w obecnych czasach, byli i są Żydzi którzy uważają, że proces gilgul odbywa się w jednym wcieleniu .
Ale i w czasach Jezusa i we współczesnych czasach byli i są Żydzi, którzy uważali i uważają że proces gilgul /doskonalenie duszy/ odbywa się nie tylko w jednym wcieleniu .
Owszem , są dusze szczególne , które doskonałość osiągają w jednym wcieleniu, ale większość dusz do tego potrzebuje więcej niż jednego wcielenia .
A tą Żydowską naukę potwierdzają i współcześni /nieżydowscy/ naukowcy jak np. dr Michael Newton

Natomiast jeżeli chodzi o naukę o zmartwychwstaniu, to w czasach Jezusa byli zarówno jej zwolennicy jak i przeciwnicy .
Podobnie jest i w dzisiejszych czasach z tym że ci którzy są przeciwnikami tej nauki, dziś są w zdecydowanej mniejszości.

KPW, czy nadal nic nie trafia ? :mrgreen:



Mędrcy mają to do siebie, że lubią być mędrcami...Budują więc swoje teorie podkreślające ich "mądrość" A życie toczy swoje scenariusze i mądrości nie widać. I to nie żeby w jednym pokoleniu, ale w setkach pokoleń. Zawsze to samo a nawet gorzej.
 
 
efroni 

Pomógł: 110 razy
Wiek: 60
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1346
Wysłany: 2017-09-11, 09:57   

Korn napisał/a:
Mędrcy mają to do siebie, że lubią być mędrcami...Budują więc swoje teorie podkreślające ich "mądrość" A życie toczy swoje scenariusze i mądrości nie widać. I to nie żeby w jednym pokoleniu, ale w setkach pokoleń. Zawsze to samo a nawet gorzej.


Życie toczy swoje scenariusze a mądrości nie widać, bo mędrcy ciągle mędrkują o tych samych mądrościach duchowych, ustalonych przez nich samych setki lat temu .

Życie ciągle idzie naprzód , człowiek jako ludzkość /a więc i dusza / i cywilizacyjnie i duchowo ciągle się rozwija .
Z pokolenia na pokolenie jest mądrzejszy , etycznie doskonalszy .
A mędrcy duchowo-religijni czym karmią duszę człowieka ?
Ciągle ta sama ortodoksyjna nauka widoczna przede wszystkim w naukach mędrców chrześcijańskich .
Ciągle jedne i te same nauki podawane z pokolenia na pokolenie i tak od setek lat .

Tymczasem ludzkość z pokolenia na pokolenie jest ciągle mądrzejsza i młodzi ludzie idąc z duchem czasu, już nie łykają tych średniowiecznych mądrości duchowych .

Mędrcy duchowi po to są mędrcami by ludziom wyjaśniać / miedzy innymi/ przyczynę takiego a nie innego stanu rzeczy jaki mamy obecnie na świecie .

Dlaczego UE zamiast się jednoczyć dąży do rozpadu ?
Dlaczego huragan „Irma” czy „Harvey” ?
Dlaczego pożary w Kalifornii czy powódź w Nepalu ?
Dlaczego Korea Północna testuje coraz więcej pocisków balistycznych ?
Czy zagraża nam III wojna światowa ?
Jak tego uniknąć ?
Jaki jest sens życia ?
Jaki jest sens narodzin i śmierci ?
Do czego to wszystko zmierza ?
Jak się to wszystko skończy ?

Jakich odpowiedzi udzielają mędrcy /chrześcijańscy/ na te pytania ?
W sumie żadnych .
Ciągle jedno i to samo ble ble /patrz Małgorzata i jej przyjaciel/,
bo Bóg to zaplanował,
bo nie ego człowieka jest przyczyną wszystkiego zła na tym świecie ale diabeł ,
bo człowiek jako podobny do Boga i nie możne takich okropności czynić drugiemu człowiekowi /bez ingerencji diabła , co jest oczywiste :mrgreen: /,
bo grzech pierworodny,
bo dusza jest śmiertelna ,
bo Bóg, który jest Miłością żąda ofiary,
bo nauka o gilgul/doskonalenie duszy/ to nauka demonów ,
bo nie ma inkarnacji ani reinkarnacji itd. itp.
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
  
 
 
Bobo 


Pomógł: 351 razy
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 12349
Wysłany: 2017-09-12, 09:04   

Czytam i czytam i jakoś oko mi skacze gdy napotykam takie teksty:

Cytat:
Po drugiej stronie czas przypomina ten ziemski ale jest inny jakby złączyc nostalgie anioła z tym co chcesz nagle.


Że co??? :->
Albo:
Cytat:

Życie opiera się na tchnieniu a gdzie poprowadzic nogi oddac na śmierć czy na trud schód nieba


Czy też:

karol210 napisał/a:
Umrzyj w reinkarnacji demonów to zobaczysz


Cholera... może by jaką nagrodę dawać za takie teksty? :-P
_________________
Dla Obserwatora mam tylko jedną odpowiedź: POMIDOR! Dla boorisa mam drugą odpowiedź: POMIDORY!
 
 
karol210


Pomógł: 26 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 692
Wysłany: 2017-09-13, 21:32   

Bobo napisał/a:
Czytam i czytam i jakoś oko mi skacze gdy napotykam takie teksty:

Cytat:
Po drugiej stronie czas przypomina ten ziemski ale jest inny jakby złączyc nostalgie anioła z tym co chcesz nagle.


Że co??? :->
Albo:
Cytat:

Życie opiera się na tchnieniu a gdzie poprowadzic nogi oddac na śmierć czy na trud schód nieba


Czy też:

karol210 napisał/a:
Umrzyj w reinkarnacji demonów to zobaczysz


Cholera... może by jaką nagrodę dawać za takie teksty? :-P



I tak nie zrozumiesz za Bardzo trwacie w swoich przekonaniach a wchodzę teraz na techniki Oobe Hindi Budda itd większe zainteresowanie jak prawdą...
Ja kurde juz nie rozumiem poznałem bo poznałem ale czemu człowiek nie myśli przed poznaniem prawdy tylko to się musi spotkać ze złem.. Jedno wytłumaczenie jesteśmy więcej warci jak aniołowie i demony
Siły nieczyste pozbędziemy się jak echo gdy przestanie grzeszyc każdy z nas
Raczej nie możliwe apokalipsa tj co twoje to twoje
Sad Ostateczny. Kto zdolny do miłości pieniądza nie potrzebuje.... taki raj...... a gdzie bym dalej napisał to ujmuje

Dużo napisać nie rozumie ani lajdak ani pracoholik
_________________
http://starymarzyciel.wrz...mnie_przyjmiesz
  
 
 
efroni 

Pomógł: 110 razy
Wiek: 60
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 1346
Wysłany: 2017-09-14, 10:48   

Po co duszy ciało ?
Dobre pytanie . Ciało to z jednej strony "proch ziemi"
I Bóg nadał kształt człowiekowi.
[Ukształtował go] z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza duszę życia.
I człowiek stał się istotą mówiącą”


„ (…) powrócisz do ziemi, bo z niej byłeś wzięty.
Bo jesteś prochem i do prochu wrócisz”


Ciało zostało ukształtowane, złożone z pierwiastków chemicznych ziemi i /po śmierci/
do pierwiastków chemicznych powróci/na pierwiastki chemiczne zostanie rozłożone /

Ale... /żeby nie było tak prosto :-D / , Paweł (Szaul) z Tarsu pisze : Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe.
I właśnie to "ciało duchowe" /niematerialne , nienamacalne / nas najbardziej interesuje .
("ciało cielesne" nic nie znaczy - z prochu powstało i do prochu wróci /jest nietrwałe , przemijające/ )

Człowiek jest stworzeniem a Bóg jest Stwórcą , ale jest przy tym powiedziane, że człowiek jest uczyniony na obraz i podobieństwo Boga - swego Stwórcy .
(na pewno nie chodzi tu o "ciało cielesne" - złożone z pierwiastków chemicznych ziemi - tu nie może być mowy o żadnym podobieństwie ,
podobieństwa należy szukać w czymś niematerialnym , nienamacalnym /duchowym/ )

..... Kamień oddzielony od góry ma takie same właściwości jak góra i jedyna różnica to ta, że jest oddzielony od góry .
A jest oddzielony od góry za pomocą siły /młota/ i tym jest nasze "ciało" - mocą , siłą,
która oddziela nas od Stwórcy ... ale tym samym to oddzielenie /moc , siła/ sprawia, że jesteśmy osobnymi bytami , żyjącymi istotami .
To oddzielenie/moc , siła/ determinuje , wywołuje , skutkuje istnieniem naszego "JA" , dzięki temu jesteśmy stworzeniami Bożymi .

Czym jest ta moc, siła która powoduje oddzielenie ?
Stwórca jako Dobry Bóg , jako Ojciec , jako Stwórca jest Miłością , a jego właściwość to bezwarunkowe dawanie , obdarzanie .
Tym właśnie ON jest - bezwarunkową właściwością obdarzania , dawania .
My natomiast, jako stworzenia wszystko otrzymujące od swego Stwórcy, jesteśmy niczym innym jak właściwością otrzymywania.
To jest istota , sedno naszego bytu , istnienia i tym właśnie było to nasze pierwotne , doskonałe "ciało" - właściwością otrzymywania .

Pierwszy Człowiek (ten biblijny Adam) sięgając po owoce wiedzy, poznania , wykorzystał te właściwości /"ciało"/ do swoich osobistych , egoistycznych celów.
(co po dziś dzień jest to "powszechnym grzechem" każdego człowieka )

W doskonałych niebiańskich sferach nie ma miejsca dla EGO i dlatego zarówno Lucyfer (Niosący Światło) jak i Adam, zostali z tych niebiańskich /duchowych/sfer wygnani .
Nasze ciało to nic innego jak nasze zmaterializowane EGO , ukształtowane przecież z pierwiastków ziemskich pożądliwości .

Jeżeli ON jest - bezwarunkową właściwością obdarzania , dawania
a my, jako stworzenia, jesteśmy właściwością otrzymywania, to gdzie tu podobieństwo ?

Podobieństwo jest w intencji , w zamiarze , potwierdzone działaniami , czynami .
Jeżeli otrzymując wszystko od swego Stwórcy , wszystko dajemy innym /nic sobie nie zostawiając/
(przypowieść o bogatym młodzieńcu, czy pierwsze społeczności chrześcijan - wszystko sprzedawali i wszystko co mieli przynosili do wspólnoty, dla innych) ,
to wtedy jesteśmy podobni do swego Boga , do swego Stwórcy .

A przy tym /i to jest najważniejsze :-D / kobieta to symbol .
Widzialny znak dobrego , boskiego ciała człowieka - tej dobrej , doskonalej właściwości otrzymywania , stworzonego przez Boga
/ i dlatego , my jako mężczyźni, utraciwszy tą właściwość , tak bardzo pożądamy kobiet - są naszą drugą , utraconą połówką :mrgreen: /

Wychodzi na to, że jako stworzenia wszyscy jesteśmy "kobietami" :-D /właściwością otrzymywania/
a powinniśmy być "mężczyznami" /właściwością obdarzania , dawania , miłością - dlatego zapewne tak wielu mężczyzn jest dziś "kobietami"
/ potocznie zwiemy takich niemęskich mężczyzn "babami" :mrgreen: /
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
  
 
 
Korn

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 102
Wysłany: Wczoraj 21:34   

efroni napisał/a:
Po co duszy ciało ?
Dobre pytanie . Ciało to z jednej strony "proch ziemi"
I Bóg nadał kształt człowiekowi.
[Ukształtował go] z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza duszę życia.
I człowiek stał się istotą mówiącą”


„ (…) powrócisz do ziemi, bo z niej byłeś wzięty.
Bo jesteś prochem i do prochu wrócisz”


Ciało zostało ukształtowane, złożone z pierwiastków chemicznych ziemi i /po śmierci/
do pierwiastków chemicznych powróci/na pierwiastki chemiczne zostanie rozłożone /

Ale... /żeby nie było tak prosto :-D / , Paweł (Szaul) z Tarsu pisze : Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe.
I właśnie to "ciało duchowe" /niematerialne , nienamacalne / nas najbardziej interesuje .
("ciało cielesne" nic nie znaczy - z prochu powstało i do prochu wróci /jest nietrwałe , przemijające/ )

Człowiek jest stworzeniem a Bóg jest Stwórcą , ale jest przy tym powiedziane, że człowiek jest uczyniony na obraz i podobieństwo Boga - swego Stwórcy .
(na pewno nie chodzi tu o "ciało cielesne" - złożone z pierwiastków chemicznych ziemi - tu nie może być mowy o żadnym podobieństwie ,
podobieństwa należy szukać w czymś niematerialnym , nienamacalnym /duchowym/ )

..... Kamień oddzielony od góry ma takie same właściwości jak góra i jedyna różnica to ta, że jest oddzielony od góry .
A jest oddzielony od góry za pomocą siły /młota/ i tym jest nasze "ciało" - mocą , siłą,
która oddziela nas od Stwórcy ... ale tym samym to oddzielenie /moc , siła/ sprawia, że jesteśmy osobnymi bytami , żyjącymi istotami .
To oddzielenie/moc , siła/ determinuje , wywołuje , skutkuje istnieniem naszego "JA" , dzięki temu jesteśmy stworzeniami Bożymi .

Czym jest ta moc, siła która powoduje oddzielenie ?
Stwórca jako Dobry Bóg , jako Ojciec , jako Stwórca jest Miłością , a jego właściwość to bezwarunkowe dawanie , obdarzanie .
Tym właśnie ON jest - bezwarunkową właściwością obdarzania , dawania .
My natomiast, jako stworzenia wszystko otrzymujące od swego Stwórcy, jesteśmy niczym innym jak właściwością otrzymywania.
To jest istota , sedno naszego bytu , istnienia i tym właśnie było to nasze pierwotne , doskonałe "ciało" - właściwością otrzymywania .

Pierwszy Człowiek (ten biblijny Adam) sięgając po owoce wiedzy, poznania , wykorzystał te właściwości /"ciało"/ do swoich osobistych , egoistycznych celów.
(co po dziś dzień jest to "powszechnym grzechem" każdego człowieka )

W doskonałych niebiańskich sferach nie ma miejsca dla EGO i dlatego zarówno Lucyfer (Niosący Światło) jak i Adam, zostali z tych niebiańskich /duchowych/sfer wygnani .
Nasze ciało to nic innego jak nasze zmaterializowane EGO , ukształtowane przecież z pierwiastków ziemskich pożądliwości .

Jeżeli ON jest - bezwarunkową właściwością obdarzania , dawania
a my, jako stworzenia, jesteśmy właściwością otrzymywania, to gdzie tu podobieństwo ?

Podobieństwo jest w intencji , w zamiarze , potwierdzone działaniami , czynami .
Jeżeli otrzymując wszystko od swego Stwórcy , wszystko dajemy innym /nic sobie nie zostawiając/
(przypowieść o bogatym młodzieńcu, czy pierwsze społeczności chrześcijan - wszystko sprzedawali i wszystko co mieli przynosili do wspólnoty, dla innych) ,
to wtedy jesteśmy podobni do swego Boga , do swego Stwórcy .

A przy tym /i to jest najważniejsze :-D / kobieta to symbol .
Widzialny znak dobrego , boskiego ciała człowieka - tej dobrej , doskonalej właściwości otrzymywania , stworzonego przez Boga
/ i dlatego , my jako mężczyźni, utraciwszy tą właściwość , tak bardzo pożądamy kobiet - są naszą drugą , utraconą połówką :mrgreen: /

Wychodzi na to, że jako stworzenia wszyscy jesteśmy "kobietami" :-D /właściwością otrzymywania/
a powinniśmy być "mężczyznami" /właściwością obdarzania , dawania , miłością - dlatego zapewne tak wielu mężczyzn jest dziś "kobietami"
/ potocznie zwiemy takich niemęskich mężczyzn "babami" :mrgreen: /



Przeanalizujmy pewną sytuację efroni, tak na spokojnie i rzeczowo. Nie kierujmy się pismami i ich natchnieniem. Pomińmy to.

Otóż przybyło do Babilonu pewne plemie. Zwano go Yuda. Przybysze-deportowani przybyli do miasta najbardziej rozwiniętego cywilizacyjnie w ówczesnym świecie-na przykład, siedem cudów świata-wiszące ogrody.
Miasto bardzo dobrze i nowocześnie zarządzane.
Obce plemie bardzo szybko wszczepiło się w środowisko Babilonu a większość sie z nim zasymilowała. Zasymilowani szybko przejmowali strukturę bankową i ekonomiczną.

I co pozostało po tym mieście? Ano nic, wszystko upadło, świetność minęła. Można powiedzieć, że to obce plemie się do tego przyczyniło-zburzyli wszystko.

Tylko mała grupka wróciła z wygnania, większość się zadomowiła. Większość miała dobrze, większość nie chciał wracać. Zasymilowani piastowali wysokie stanowiska.

Zasymilowani napisali Talmud babiloński, a z Talmudu powstała kabała.
ł
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11