Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
skąd się wziął Bóg?
Autor Wiadomość
radek 
m??czyzna


Pomógł: 226 razy
Wiek: 36
Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 2445
Skąd: Choszczno
Wysłany: 2014-01-12, 17:23   

ata333 napisał/a:
radek ma prawo do wlasnych przemyslen..ktore ja niekoniecznie muzze rozumiec..i nie rozumiem..do konca.. ;-)

uwazam..tylko jak radek..ze Boga "zradzamy" w sobie poprzez swoja wiare...jak Abraham..


Otóż to !
Nikt nigdy nie ujrzał pełni boskich możliwości. Każdy widzi Go z własnej perspektywy. Ja widzę, i myślę że nie jako jedyny, iż kiedy obserwuję perspektywy historyczne proroków, Jezusa i Apostołów(czytając Biblię i Koran) - jestem napełniany siłą do dalszego życia. Być napełnionym wiarą w Ducha Życia to jedno, a umieć się wypowiedzieć podczas próby gdy kroczymy w Jego kierunku to druga sprawa i właśnie tę umiejętność daje nam studiowanie historii
_________________
Lewa szala już nie wzbiera, Prawa decyduje teraz
 
 
 
ata333

Pomógł: 331 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 7729
Wysłany: 2014-01-12, 17:46   

radek napisał/a:
Ja widzę, i myślę że nie jako jedyny, iż kiedy obserwuję perspektywy historyczne proroków, Jezusa i Apostołów(czytając Biblię i Koran) - jestem napełniany siłą do dalszego życia


pieknie... :-D

radek napisał/a:
Być napełnionym wiarą w Ducha Życia to jedno, a umieć się wypowiedzieć podczas próby gdy kroczymy w Jego kierunku to druga sprawa i właśnie tę umiejętność daje nam studiowanie historii


nie wiem..czy zrozumialam dobrze..ale napisze tu po raz drugi..:

to nie Bog prowadzil Izrael do zwyciestwa..

ale ich wiara w Boze przewodnictwo..dawala im sile i moc do zwyciezania..

wiara bowiem ewoluuje wraz z rozwojem cywilizacyjnym...

ich byla na miare ich postrzegania swiata...

My na szczescoe dojrzelismy..do wiary duzo glebszej..wraz z duzo glebszym zrozumieniem prawdziwego wielbienia w duchu i prawdzie.. o ktorym nauczal Jezus... ;-)

wiec jednym slowem ..zgadzam sie z Toba..iz historia daje nam wiele odpowiedzi...na pytania..ktore sa wewnatrz nas...nawet bardzo przejaskrawiona historia Narodu Wybranego.. ;-)

a wrecz szczegolnie ona...
pod tym wzgledem Biblia jako calosc z pewnoscia jest natchniona...

natchniona duchem..Sw..
duchem zycia, milosci i prawdy..niekoniecznie historycznej..

a prawdy teologicznej.. :-P
 
 
kasm 


Wyznanie: bez wyznania
Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 2
Wysłany: 2017-12-12, 10:06   

Szkoda że ten wątek umarł śmiercią naturalną a przecież to fundamentalne pytanie dla każdego człowieka poszukującego prawdy. Zauważyłem że najwięcej krytyki i nietolerancji przejawiają ludzie którzy są przekonani że tę prawdę już odnaleźli, udowadniając tym samym że jednak są bardzo dalecy od prawdy.

Pierwszym etapem do poszukiwania prawdy jest zadawanie pytań. Pytanie tytułowe, to jedno z najgłębszych pytań jakie może być zadane. Rozmyślanie nad odpowiedzią powoduje przegrzewanie mózgu. Niektórzy z was tego doświadczyli. Pewnie dlatego ludzie uciekają od tego pytania i racjonalizują sobie odpowiedź w głowie za pomocą religii.

Mnie jednak nie przekonują odpowiedzi typu "Bóg jest bytem samoistnym" "Istniał od zawsze" itp. Nie przekonują mnie też odpowiedzi ateistów nie wierzących w Boga, bowiem w ich pogląd potrzebna jest jeszcze większa wiara niż w istnienie Boga. A więc to też jest jakaś forma religii.

Wnikliwy i obiektywny poszukiwacz prawdy zauważy, że musi być jakaś praprzyczyna wszystkiego. Że Ktoś za tym stoi. Pytanie tylko kim On jest i skąd się wziął?

Całe swoje życie poszukiwałem odpowiedzi na to pytanie. Kiedy zacząłem czytać Biblię, już myślałem że ją znalazłem. zmieniłem nawet wyznanie (bo wcześniej byłem katolikiem, potem naukowcem ateistą) i przyłączyłem się do jednego z kościołów protestanckich. Dopóki bezkrytycznie przyjmowałem to co jest tam napisane, było wszystko w porządku. Ale po latach analizowania , studiowania Biblii i konfrontacji jej z rzeczywistością, stwierdzam że coś jest nie tak.

Ponownie zaczynam stawiać pytania które denerwują zarówno "religijnych kościelników" jak i ateistów. Z jednej strony nie pasuje mi okrucieństwo, cierpienie w przyrodzie i w świecie do koncepcji miłosiernego, wszechmocnego Boga a z drugiej strony nie pasuje mi koncepcja ewolucyjnej przypadkowości do zorganizowanej doskonale materii.

Z pewnością istnieje tzw. Bóg ale kim ON jest, czy to ten opisany w Biblii? Ale sama Biblia dostarcza argumentów przeciw niemu a każde wyznanie opierające się na Biblii widzi go inaczej tak jak i każda religia. A największą przeszkodą w dojściu do prawdy jest fanatyzm i bezkrytycyzm. Zostawiając na razie na boku pytanie kim jest Bóg a zakładając że istnieje, wracam do pytania. Jeśli istnieje to skąd się wziął?
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 444 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10728
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-12-12, 11:43   

Ten wątek obnażył brak podstawowej wiedzy i dlatego 'padł" Pozostały jedynie mniemania,domysły i mity zapożyczone od innych ludzi. Trzeba szukać w Biblii. Słowo "SZUKAĆ ",jest pomoć środkowym słowem całego tekstu Biblii.

Coś załączę może:

http://www.nastrazy.pl/dr.../6/imiejego.htm

Cytat:
Umysł Chrystusowy - wersety 11-16

Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej.

Wersety te przeciwstawiają sobie dwa rodzaje duchów i dwie sfery poznania. Duch ludzki jest w stanie rozeznać jedynie rzeczy pozostające w sferze jego doświadczenia, podczas gdy duch Boży otwarty jest na o wiele większy zakres informacji. Jak zauważa św. Paweł, rzeczy duchowe mogą być zrozumiane jedynie za pomocą duchowego umysłu. Filozofia ludzka jest ograniczona do umysłu człowieka, natomiast idee duchowe odnoszą się do rzeczywistości, której człowiek jako istota ludzka nie jest w stanie zrozumieć.

Duchowy wymiar, o którym mowa w tych wersetach, nie odnosi się do rzeczy istniejących w niewidzialnym świecie, ponieważ naukowcy byli w stanie uchwycić i wyjaśnić wiele z niewidzialnych sił, takich jak elektryczność, transmisja wideo, i inne. Słowa apostoła odnoszą się raczej do wpływu nauk biblijnych na człowieka, nowy umysł oparty na zasadach samoofiary, a nie zachowania ziemskiego życia.

To właśnie te elementy duchowe były przyczyną rozłamów, które tak podzieliły braci w Koryncie. W ich dążeniu do górowania jeden nad drugim dominowała cielesność i egoizm.

Uwielbienie dla przywódców zastąpiło dążenie do jedności kościoła. Był to symptom braku duchowego umysłu, który apostoł Paweł nazywa "myślą Chrystusową".

Św. Paweł tak pisze: "Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej" (Filip. 2:5-8).


źródło:
http://www.nastrazy.pl/he...owe_zrozumienie
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-12-12, 19:54   

Materialiści twierdzą /jeżeli tacy jeszcze są/ że materia jest wieczna - była , jest i będzie .
Idealiści twierdzą że Bóg jest wieczny - był , jest i będzie .

Jeżeli zadać materialistom pytanie ; skąd wzięła się materia ,
to uznają takie pytanie za bezprzedmiotowe tzn, za nie mające podstawy, czyli mówiąc wprost za pozbawione sensu .

Tak samo jest z pytaniem , skąd wziął się Bóg, zadanym idealistom .
Oni również uznają takie pytanie za bezprzedmiotowe .

Jest możliwa zamiana materii w światło i to jest argument materialistów za tym, że materia przez to, że podlega takim zmianom, jest wieczna
Czy odwrotny proces jest możliwy ? Okazuje się, że tak .
W wyniku zderzenie dwóch fotonów, powstaje elektron i jego antycząstka - pozytron.

"Materia została po raz pierwszy stworzona z czystej energii w 1997 roku w Stanford Linear Accelerator Center, kiedy to potężna wiązka elektronów została wystrzelona w promień fotonów.
Co jakiś czas elektron zderzał się z fotonem, wpychając go na inne fotony z siłą wystarczającą, aby powstał elektron i pozytron.


„Nie było wystarczająco dużo energii w Stanford, aby zaobserwować proces Breita-Wheelera.
Zamiast tego zaobserwowano dużo bardziej złożony proces.
Wysokoenergetyczne fotony wchodziły w interakcję z wieloma niskoenergetycznymi fotonami w silnym polu lasera”
– powiedział Pike.

„W naszym projekcie nie występują żadne masywne cząsteczki,
więc nasz plan byłby pierwszym przykładem czystego zderzacza fotonów”
– dodał."

Wszak o dwóch sprawach zapomnieli ci materialiści-idealiści / lub z rozmysłem o nich nie mówią/ .
O tym że te procesy zachodzą w oparciu o istniejące prawa (E = mc2) i o czasie /czas/
Kto ustanowił czas i prawa dla materii w oparciu o które wszystko /a nie tylko materia/ funkcjonuje ???
Nie ma Prawodawcy ? Nie ma Zegarmistrza ?
Gdy czasu już nie będzie , materii też już nie będzie .
A wtedy Bóg , będzie wszystkim we wszystkich
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
Henryk 

Pomógł: 387 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 9143
Wysłany: 2017-12-13, 07:31   

kasm napisał/a:
Całe swoje życie poszukiwałem odpowiedzi na to pytanie.

Szkoda życia…
Skąd wziął się Bóg? Kto Go stworzył? Jaki był Jego początek? -To ludzkie myślenie i ludzkie dylematy…
Iz 55:8-9 ubg "Moje myśli bowiem nie są waszymi myślami ani wasze drogi nie są moimi drogami, mówi PAN; (9) Ale jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi przewyższają wasze drogi, a moje myśli – wasze myśli."
Był już wtedy, gdy nie było jeszcze materii i czasu.
J 1:1-3 ubg " Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało."
Był czas, kiedy Swym Słowem rozpoczął dzieło tworzenia.
Kol 1:15-17 wsp " On, Syn, jest obrazem niewidzialnego Boga i pierworodnym wśród wszystkiego, co stworzone, (16) bo przez niego Bóg stworzył wszystko, co istnieje w niebie i na ziemi, zarówno, to, co widzialne, jak i to, co niewidzialne - królestwa, państwa, władze, mocarstwa. To wszystko zostało stworzone przez niego i dla niego. (17) On jest ponad wszystkim, a wszystko istnieje dzięki niemu,"
Mnie to wystarcza. Mój umysł nie jest w stanie ogarnąć tego, co podano w powyższych wersetach, a co dopiero zastanawiać się nad początkiem Przedwiecznego.
Cytat:
[…] Ale po latach analizowania , studiowania Biblii i konfrontacji jej z rzeczywistością, stwierdzam że coś jest nie tak.

Biblię skonfrontowałeś z rzeczywistością…
Jak to zrobiłeś?
 
 
kasm 


Wyznanie: bez wyznania
Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 2
Wysłany: 2017-12-14, 21:55   

Henryk napisał/a:
kasm napisał/a:
Całe swoje życie poszukiwałem odpowiedzi na to pytanie.

Szkoda życia…
Skąd wziął się Bóg? Kto Go stworzył? Jaki był Jego początek? -To ludzkie myślenie i ludzkie dylematy…
Iz 55:8-9 ubg "Moje myśli bowiem nie są waszymi myślami ani wasze drogi nie są moimi drogami, mówi PAN; (9) Ale jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi przewyższają wasze drogi, a moje myśli – wasze myśli."
Był już wtedy, gdy nie było jeszcze materii i czasu.
J 1:1-3 ubg " Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. (3) Wszystko przez nie się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało."
Był czas, kiedy Swym Słowem rozpoczął dzieło tworzenia.
Kol 1:15-17 wsp " On, Syn, jest obrazem niewidzialnego Boga i pierworodnym wśród wszystkiego, co stworzone, (16) bo przez niego Bóg stworzył wszystko, co istnieje w niebie i na ziemi, zarówno, to, co widzialne, jak i to, co niewidzialne - królestwa, państwa, władze, mocarstwa. To wszystko zostało stworzone przez niego i dla niego. (17) On jest ponad wszystkim, a wszystko istnieje dzięki niemu,"
Mnie to wystarcza. Mój umysł nie jest w stanie ogarnąć tego, co podano w powyższych wersetach, a co dopiero zastanawiać się nad początkiem Przedwiecznego.
Cytat:
[…] Ale po latach analizowania , studiowania Biblii i konfrontacji jej z rzeczywistością, stwierdzam że coś jest nie tak.

Biblię skonfrontowałeś z rzeczywistością…
Jak to zrobiłeś?


Henryku, pierwsze z brzegu pytanie. Biblia mówi że Bóg wszystko stworzył doskonałe. Dlaczego więc większość stworzeń została tak zaprojektowana że w okrutny, sadystyczno psychopatyczny sposób pożera inne żyjące stworzenia? Oszczędzę czytelnikom przykładów, myślę że każdy to widuje na Discovery.
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 429
Wysłany: 2017-12-14, 21:56   

kasm napisał/a:

Wnikliwy i obiektywny poszukiwacz prawdy zauważy, że musi być jakaś praprzyczyna wszystkiego. Że Ktoś za tym stoi. Pytanie tylko kim On jest i skąd się wziął?


Zastanawiałem się nad tym sporadycznie, ale tylko do momentu, w którym usłyszałem, że przyczyną istnienia naszego świata jest nieskończenie gęsta osobliwość poprzedzająca Wielki Wybuch. Okazuje się, że nigdy nie dowiemy się w jaki sposób powstała, gdyż w świecie poprzedzającym jej zaistnienie mogły panować zupełnie inne, zupełnie dla nas egzotyczne prawa fizyki.

kasm napisał/a:

Z jednej strony nie pasuje mi okrucieństwo, cierpienie w przyrodzie i w świecie do koncepcji miłosiernego, wszechmocnego Boga a z drugiej strony nie pasuje mi koncepcja ewolucyjnej przypadkowości do zorganizowanej doskonale materii.


Wierzę w Opatrzność i widzą ją w działaniu gdy oglądam zdjęcia z drugiej strony Księżyca, całkowicie zbombardowanej kosmicznymi pociskami, albo jak słyszę o detonacji meteoru czelabińskiego w atmosferze zamiast na terenie zaludnionym. Ale z jakiegoś powodu Opatrzność nie chroni np. mrówek przed mrówkojadem, skąd łatwo wysnuć wniosek, że Bóg bardziej kocha ludzi od insektów. Co do okrucieństwa w świecie ludzi, to wynika ona z wolności, a brak wolności byłby złem, skoro zaś Bóg nie jest zły, to musi godzić się na zło wynikające z naszych indywidualnych wyborów, aby samemu nie wyrządzać znacznie gorszego zła poprzez zniewolenie ludzkości (tj. zmuszenie jej do czynienia dobra, co samo w sobie było gwałtem na wolności, a przez to złem).


kasm napisał/a:

Z pewnością istnieje tzw. Bóg ale kim ON jest, czy to ten opisany w Biblii? Ale sama Biblia dostarcza argumentów przeciw niemu a każde wyznanie opierające się na Biblii widzi go inaczej tak jak i każda religia.


Bóg jest tak enigmatyczny, że aby w ogóle istnieć jako koncept w świadomości zbiorowej, musi ulegać subiektywizacji. A wszędzie tam, gdzie mamy element subiektywny, tam Bóg jest tworem człowieka. Uważam, że w Biblii znajdują się również takie subiektywne wtręty, które rzutują na niedoskonałość Pisma jako całości. Ale ponieważ wiem, że w Biblii zawarta jest również autentyczna nauka o prawdziwym Bogu, to przymykam oko na zawarte w niej czasem różnorakie niedoskonałości.
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
Henryk 

Pomógł: 387 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 9143
Wysłany: 2017-12-15, 07:46   

kasm napisał/a:
Henryku, pierwsze z brzegu pytanie. Biblia mówi że Bóg wszystko stworzył doskonałe. Dlaczego więc większość stworzeń została tak zaprojektowana że w okrutny, sadystyczno psychopatyczny sposób pożera inne żyjące stworzenia? Oszczędzę czytelnikom przykładów, myślę że każdy to widuje na Discovery.

Moje „konfrontowanie” Biblii z rzeczywistością przyniosło inne wnioski.

Bóg stworzył wszystko doskonałe- ja nie mam powodu, aby w to wątpić.
Zwierzęta na początku nie pożerały siebie.
Na samym początku Biblii napisano:
Gen 1:29-30 ubg " I Bóg powiedział: Oto dałem wam wszelkie rośliny wydające z siebie nasienie, które są na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo mające owoc drzewa, wydające z siebie nasienie – będą one dla was pokarmem. (30) I wszelkim zwierzętom ziemi, i wszelkiemu ptactwu niebieskiemu, i wszystkiemu, co pełza po ziemi i ma w sobie życie, pokarmem będą wszelkie rośliny zielone. I tak się stało."
To, co robią dziś mięsożerne zwierzęta nie robią tego w „sadystyczno-psychopatyczny sposób”.
Zwierzęta zabijają wyłącznie w tym celu, aby zjeść i samemu przeżyć.
To ludzie zabijają dla chorego „sportu” i sadystycznej przyjemności.

Co i kiedy zmieniło się?
Słowo Boże podaje nam, że Ziemia została „przeklętą” z powodu grzechu tego, który miał być na niej władcą, czyli z powodu grzechu człowieka.
Gen 3:17-19 ubg " Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł – przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia. (18) Ona będzie ci rodzić ciernie i oset i będziesz spożywał rośliny polne. (19) W pocie czoła będziesz spożywał chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo jesteś prochem i w proch się obrócisz."
Jednak pożywieniem były nadal jedynie rośliny.
Dlaczego i w jakim celu pozwolono ludziom jeść mięso zwierząt? - Z pewnością momentem tym był Potop.

Mogę jedynie domyślać się, że warunki bytowe i klimatyczne zmieniły się na tyle, że ziemia nie wydawała już tak obfitych plonów jak poprzednio, choć i tak były już o wiele „skromniejsze” jak Edenie.
Gen 9:1-3 ubg " I Bóg błogosławił Noego i jego synów, i powiedział im: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię. (2) A strach i lęk przed wami będzie nad wszelkim zwierzęciem ziemi, nad wszelkim ptactwem nieba, nad wszystkim, co się porusza na ziemi, i nad wszelkimi rybami morza; oddane są w wasze ręce. (3) Wszystko, co się porusza i żyje, będzie dla was pokarmem, podobnie jak rośliny zielone, daję wam to wszystko".
Tak mamy po dziś dzień…
Słowo Boże obiecuje jednak powrót do pierwotnych, doskonałych warunków.
Ez 34:27 ubg " Drzewo polne wyda swój owoc i ziemia wyda swój plon. Będą oni bezpieczni na swojej ziemi i poznają, że ja jestem PANEM, gdy połamię drążki ich jarzma i wyrwę ich z ręki tych, którzy ich zniewolili."
Nawet zwierzęta odmienią na powrót swój los…
Iz 65:25 ubg " Wilk z barankiem paść się będą razem, lew jak wół będzie jeść słomę i proch będzie pokarmem węża. Nie będą szkodzić ani niszczyć na całej mojej świętej górze, mówi PAN."
Wszystko, co stworzył Przedwieczny swym Słowem było doskonałe.
To człowiek „popsuł” Ziemię i to co na niej. Zatruliśmy ją całą nie tylko grzechem, ale i dosłownie.
Jednak po nabraniu doświadczenia, w przyszłym doskonałym życiu- z pewnością nie popełnimy już tego błędu.
Wszyscy co zasłużą na życie wieczne, będą pamiętać „na własnej skórze”, do czego prowadzi grzech.
Nie będzie już powrotu do niego!
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-12-15, 20:18   

kasm napisał/a:
Pytanie tytułowe, to jedno z najgłębszych pytań jakie może być zadane. Rozmyślanie nad odpowiedzią powoduje przegrzewanie mózgu. Niektórzy z was tego doświadczyli. Pewnie dlatego ludzie uciekają od tego pytania i racjonalizują sobie odpowiedź w głowie za pomocą religii.


kasm napisał/a:
Zostawiając na razie na boku pytanie kim jest Bóg a zakładając że istnieje, wracam do pytania. Jeśli istnieje to skąd się wziął?


kasm napisał/a:
Ponownie zaczynam stawiać pytania które denerwują zarówno "religijnych kościelników" jak i ateistów. Z jednej strony nie pasuje mi okrucieństwo, cierpienie w przyrodzie i w świecie do koncepcji miłosiernego, wszechmocnego Boga a z drugiej strony nie pasuje mi koncepcja ewolucyjnej przypadkowości do zorganizowanej doskonale materii.


Po kolei .
Nie sadzę by było to jedno z najgłębszych pytań .
To tak jakby mrówka pytała się sama siebie ; skąd wziął się człowiek ?
Dla mnie jedno z najgłębszych pytań to ; jaki jest sens naszego życia ?
Jaki jest sens tych praw wg. których toczy się życie na tej planecie /narodziny - życie - śmierć /
Dlaczego aby żyć mógł ktoś (człowiek), ktoś (zwierzę , roślina)/coś/ musi stracić życie /tu życie podtrzymywane jest przez życie / Jaki jest sens takiej prawidłowości ?
Jaka jest przyczyna okrucieństwa w tym świecie ? Do czego to zmierza ? Jak się to skończy ?
*
Chcesz powiedzieć że to okrucieństwo które obserwujemy w tym świecie to dzieło miłosiernego, wszechmocnego Boga?
Człowiek jest tu bez winy ,bo to myśliciel , taki filozof , bezstronny obserwator i Boga i życia i poza wszelkimi podejrzeniami ,
bo przecież doskonałym go stworzył miłosierny, wszechmocny Bóg .

Tak , w zamyśle Stwórcy , człowiek to doskonałe stworzenie , a ponieważ nasz Pan , nasz Stwórca jest poza czasem a w świecie poza czasem nasze milion lat to nawet nie sekunda ,
wiec to oczywiste że w Jego świecie już jesteśmy doskonali .

ON nie chce mieć bezwolnych , zaprogramowanych robotów , ale wolne stworzenia z wolną wolą , które same podejmują decyzję , które same wybierają .
Stwórca dał człowiekowi czas . Czas na dojście do doskonałości . Czas na to by człowiek stał się podobny do swego Stwórcy .
Dał mu też Torę (czytaj pouczenia , wskazówkę , naukę , prawo) które pomogą mu /człowiekowi/ skrócić ten czas , oczywiście jeżeli człowiek zechce zastosować się do nich .
I właśnie ta wolność wyboru sprawia, że człowiek jest tu gdzie jest , daleki od doskonałości
i do tego obłudnie przyzwoity , w swoim mniemaniu bardziej przyzwoity niż sam Bóg :-(
Skoro człowiek jest bardziej przyzwoity niż sam Bóg, to tym samym nie widzi potrzeby zmian .
I jest jak było .... nie , nie jest jak było , jest coraz gorzej .
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2017-12-31, 13:35   

Tez się nad tym wszystkim zastanawiam.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 444 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10728
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-12-31, 18:21   

Skąd się wziął BÓG ???


1 Tm 6:13-16
13. Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa - Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata -
14. ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
15. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących,
16. jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

(BT)

http://www.nastrazy.pl/archiwum/2004_2_14.htm
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
eksplorator 


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 2178
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2017-12-31, 21:27   

Cytat:

Skąd się wziął Bóg

"Co na ten temat mówi Biblia? Właściwie Księga ta udziela takiej samej odpowiedzi, jak wspomniany ojciec. Mojżesz napisał: „Jehowo, (...) zanim się narodziły góry, nim zacząłeś jakby w bólach porodowych wydawać ziemię i żyzną krainę, już od czasu niezmierzonego po czas niezmierzony ty jesteś Bogiem” (Psalm 90:1, 2). Podobnie wyraził się prorok Izajasz: „Czy się nie dowiedziałeś ani nie słyszałeś? Jehowa, Stwórca krańców ziemi, jest Bogiem po czas niezmierzony” (Izajasza 40:28). Także uczeń Juda w swoim liście napisał, że Bóg istnieje „od całej minionej wieczności” (Judy 25).

Zacytowane fragmenty ukazują nam Boga jako „Króla Wieczności”. Takim mianem określił Go apostoł Paweł (1 Tymoteusza 1:17). Oznacza to, że Bóg istniał zawsze — niezależnie od tego, jak daleko cofnęlibyśmy się w przeszłość. Zawsze też będzie istniał w przyszłości (Objawienie 1:8). A zatem czymś, co w zasadniczy sposób wyróżnia Wszechmocnego Boga, jest Jego wieczne istnienie."


Skąd się wziął Bóg?
_________________
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj wypowiedzi moich ust i nie odwracaj się od nich" Przysłów 4;5
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 254 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 4459
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2017-12-31, 22:03   

kasm napisał/a:
Zostawiając na razie na boku pytanie kim jest Bóg a zakładając że istnieje, wracam do pytania. Jeśli istnieje to skąd się wziął?


Moim zdaniem na to pytanie w sposób rzeczowy i wyczerpujący nikt nie jest w stanie odpowiedzieć.
Sprawę jeszcze może pogorszyć kwestia zapatrywania się na to kim jest Bóg.
Ci, którzy Boga widzą osobowo mają w moim odczuciu większy problem od tych, którzy Boga postrzegają jako jakąś tam bezosobową siłę sprawczą.

W moim odczuciu Boga niekoniecznie należy widzieć jako stwórcę wszystkich i wszystkiego. Nie ma na to ( poza biblijnymi ) żadnych dowodów.
Wiara taka, w zestawieniu z poglądem, że wszystko co od Boga jest dobre, rodziła i rodzi tylko niepotrzebne sprzeczności.

Ta niezidentyfikowana i nie do końca pojęta ludzkim umysłem Siła, którą umownie nazywamy Bogiem, może istnieć równolegle ze światem.

Moim zdaniem nie jest ważna ( podkreślana przez tak wielu ) ta cała otoczka, kim jest i jak wygląda, czy gdzie mieszka Bóg, lecz ważne jest, aby zrozumieć czego On od nas oczekuje, co nam wolno, a czego przekraczać nie możemy itp.
_________________
NATURA, ROZUM, DOŚWIADCZANIE - OTO '' SŁOWO '' BOŻE.
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 86 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 2171
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2017-12-31, 22:31   

Jachu napisał/a:
Skąd się wziął BÓG ???


1 Tm 6:13-16
13. Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa - Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata -
14. ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
15. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących,
16. jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen.

(BT)

http://www.nastrazy.pl/archiwum/2004_2_14.htm

Akurat ten cytat nie wyjasnia skad wzial sie Bog (ani zaden inny w Biblii).Natomiast co do czesci ktora twierdzi o tym ze Boga nikt nie widzial,to Biblia mowi inaczej.Przynajmniej Stary Testament.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 11