Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
To nie było dawno.
Autor Wiadomość
Pomorzanin 

Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 13
Skąd: Gdańska
Wysłany: 2018-01-01, 11:17   To nie było dawno.

Czas mówić.

W szkole nie uczy się dzieci się o bogach słowiańskich, nawet nie wiedzą, ze kiedyś Słowianie mieli inna wiarę, wierzenia pogańskie, dlaczego?
Mówi się ze historię piszą zwycięzcy, a tak jest do dzisiaj, a ona jest wpływem krzyża.

Jak to się stało, ze chrześcijanie są przy władzy, czy to osiągnęli dobrymi uczynkami, spokojnie z miłością, a może używając przemocy i gwałtu z nienawiścią?
Odpowiedział na to sam Św. Wojciech w Pradze, na największym targu niewolników w Europie- "Tylko nie kastrujcie Chrześcijan".


Jaki jest fundament państw.


Po krwawej rewolucji religijnej w Rzymie, Chrześcijaństwo jako państwowa religia łatwością opanowała zachodnią Europę, ale została zaskoczona przez przybywających z wschodu wielu milionów Słowian z swoim pogaństwem. Takie zderzenie cywilizacyjne dla Kościoła i Bizancjum było zagrożenie dla istnienia siebie, aby rozwiązać problem zlecało i współpracowało z nowymi przywódcami państw chrześcijańskich do zniszczenia pogaństwa z Słowian i z Słowiańszczyzny, do tego pomocny byli religijni Żydzi oraz nowa religia- Islam.
Najszybszym sposobem dla nich było wyłapanie, kastracja i sprzedaż oraz przymusowa uległość- chrzest, które stały podwaliną nowych państw.


Jak powstała Polska.


Piastowie byli doświadczeni organizacją i budową grodów oraz używane środki perswazji(podpalenia, grabieże, morderstwa), a to jest dowodem ze od kogoś to nauczyli, prawdopodobnie po upadku państwa wielkomorawskiego przebyli latach 20. w 10 wieku na ziemie dzisiejsze wielkopolski przy plemieniu Polan. Od początku ich fundamentem działalności było handel niewolnikami jako podstawa ekonomiczna małego agresywnego państwa, sprawne zarządzenie(budowa własne pozycji, drużyna, najemnicy, klienci polityczni) z silnym ośrodkiem Poznaniu rozszerzało z dekadami lat na nowe ziemie przyłączając do siebie np. zdobycie Wolina oznaczało transportowanie już droga morską niewolników do krajów arabskich, w zamian Piastowie otrzymywali pieniądze arabskie dirhemy. Znacząca rolę w handlu mają Żydzi przebywający w Gnieźnie, który doradzali Piastom oraz transportowali niewolników na szlakach pieszych np. szlaku transkontynentalnym były znane miasta znane jak Lubin(przecięcie szlaków bałtyckiego z Wolina i szlaku bursztynowego do Wenecji przez Pragę), Wrocław-Będzin-Kraków-Sandomierz-Przemyśl i do Bagdadu.
Nie wiadomo kiedy Piastowie przestali handlować żywym towarem, później znikają pieniądze dirhemy, a pojawiają nad odrą i wartą nowe pieniądze, monet niemieckie i czeskie.


Jak to wyglądało na świecie.


Na Państwie Frankijskim zatrzymała wędrówka Słowian i od tego miejsca w 7 wieku szedł już pierwszy szlak niewolników przez Wenecję i Genua do Egiptu, tam Chrześcijańscy Koptowie kastrowali(krwotoki zalewali bursztynem) dla muzułmańskich arabów z wyższych warstw, kastrowani mężczyźni służyli do pracy, armii czy do pałaców, a kobiety do haremów.
W Państwie Wielkomorawskim, miasto Praga miała największy targ w Europie, tam Żydzi z przekonań religijnych i materialnych kastrowali Słowian- Pogan, z stamtąd łączy wszystkie szlaki, szlak transkontynentalny na wschód szedł przez ziemie Piastów, Wołyń, Kijów, Krym (znany targów i kastracji), morze czarne i kaspijskie aż do Bagdadu(Islamski kalifat Abbasydów)
Bagdad to miejsce gdzie na ulicach wypełniał tłum jasnowłosych eunuchów i kobiet, gdzie Arabowie kupowali dla siebie, a płacono w srebrnymi dirhemami(Żydzi je topili tzw. placki srebrne względu religijnych, bo miały napisy skierowane do Allacha), za niewolnika jasną Słowiankę w Bagdadzie dawano 1 tys. dirhemów, a za mężczyznę 300, ale początkowa cena na ziemiach słowiańskich była 75 dirhemów.
Praga miała też szlak transkontynentalny na zachód, Magdeburg i Verdun były znany targów i kastracji, Lyon, Arles, Tortosa aż Andaluzja(Islamski kalifat Umajjadów) z stamtąd drogą morską do Afryki północnej i bliski wschód.
Frankowie i Fryzyjczycy założyli morski porty do handlu niewolnikami z kupcami żydowskimi z lądu, później biskupi przekupili Wikingów, aby kontynuowali handel i budowali osady nad morzami i rzekami, w końcu Wikingowie pozakładali chrześcijańskie państwa na Skandynawii. Morskie szlaki niewolników : Birce(Szwecja), Hedeby(Jutlandia), Lubeka, Meklemburg, Rostock, Wolin, Kołobrzeg, Truso i przez zatokę fińską, jezioro Ładoga, rzeka Wołga, Bułgar, ltilu(krzyżowanie szlaków jedwabny i saraceński, targ niewolników), morze kaspijskie i do Bagdadu. Transport szedł też do Bizancjum przez Nowogród Wielki, Kijów, Dniepr, morze czarne.
Ogromna ilość sprzedaży niewolnikami umarł z powodu rozpadów państwa Chazarów, koniec kalifatu Abbasydów i Umajjadów oraz kres skandynawskich wojów, a niewolnikami handlowano wtedy wewnątrz państw, a handel międzynarodowy stał się towarowy.

 
 
Albertus 

Pomógł: 78 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2446
Wysłany: 2018-01-01, 11:30   

Cytat:
W szkole nie uczy się dzieci się o bogach słowiańskich, nawet nie wiedzą, ze kiedyś Słowianie mieli inna wiarę, wierzenia pogańskie, dlaczego?


Mnie tam w szkole uczyli w to że przed przyjęciem chrześcijaństwa Słowianie wierzyli w swoich pogańskich bogów.

Teraz nie uczą? :shock:

;-) 8-)

Pogańscy Słowianie i ich władcy handlowali niewolnikami sprzedając Słowian muzułmanom.

Proceder ten trwał niestety też przez jakiś czas i po przyjęciu chrześcijaństwa a potem stopniowo ustał. Chrześcijaństwo przemieniało stopniowo umysły ludzkie.
 
 
Pomorzanin 

Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 13
Skąd: Gdańska
Wysłany: 2018-01-01, 11:43   

Albertus napisał/a:
Mnie tam w szkole uczyli w to że przed przyjęciem chrześcijaństwa Słowianie wierzyli w swoich pogańskich bogów.
Teraz nie uczą? :shock:

;-) 8-)


Mnie dawniej tego nie uczyli, a miałem piątki.
Mogli przynajmniej mówić o tym na lekcje religii, jeśli poruszają sprawy religijne. :-)
 
 
Albertus 

Pomógł: 78 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2446
Wysłany: 2018-01-01, 12:02   

Pomorzanin napisał/a:
Albertus napisał/a:
Mnie tam w szkole uczyli w to że przed przyjęciem chrześcijaństwa Słowianie wierzyli w swoich pogańskich bogów.
Teraz nie uczą? :shock:

;-) 8-)


Mnie dawniej tego nie uczyli, a miałem piątki.
Mogli przynajmniej mówić o tym na lekcje religii, jeśli poruszają sprawy religijne. :-)
,

A o przyjęciu chrztu nie wspominali?

A jak wspominali to nie mówili że przed przyjęciem chrztu Słowianie byli poganami?

Oczywiście w podstawówce nie ma potrzeby wnikać w szczegóły słowiańskiej religii.
 
 
Pomorzanin 

Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 13
Skąd: Gdańska
Wysłany: 2018-01-01, 12:38   

Albertus napisał/a:
Chrześcijaństwo przemieniało stopniowo umysły ludzkie.


Jak są przerwane szlaki i upadły państwa, w końcu brakowało łatwego celu do handlowania, to nie dziwne przeminęło umysły na inne tory.

Albertus napisał/a:

Pogańscy Słowianie i ich władcy handlowali niewolnikami sprzedając Słowian muzułmanom.

Ale to nie jest argument, tak wszyscy piszą religijni, to nie usprawiedliwia to niewolnictwo na tle religijnym, nie rozgrzesza chrześcijaństwa i teizmu w historii dziejach historii.
Ostatnio zmieniony przez Pomorzanin 2018-01-01, 13:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Albertus 

Pomógł: 78 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2446
Wysłany: 2018-01-01, 13:05   

Pomorzanin napisał/a:
Albertus napisał/a:


Pogańscy Słowianie i ich władcy handlowali niewolnikami sprzedając Słowian muzułmanom.

Ale to nie jest argument, tak wszyscy piszą religijni, to nie usprawiedliwia to niewolnictwo na tle religijnym, nie rozgrzesza chrześcijaństwa i teizmu w historii dziejach historii.
To co, teraz lecieć do kościołka, klękać i łykać białe przed ołtarzem, jak gdyby nic nie stało?


:shock:

To nie był na razie żaden argument,

To było po prostu stwierdzenie faktu.

Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa handlowali niewolnikami.

Czy twoim zdaniem ateiści nie bywali handlarzami niewolników?

czy uważasz że ja osobiście jestem odpowiedzialny za grzechy wszystkich chrześcijan?
 
 
Pomorzanin 

Dołączył: 25 Paź 2017
Posty: 13
Skąd: Gdańska
Wysłany: 2018-01-01, 13:26   

Albertus napisał/a:
[

Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa handlowali niewolnikami.

Czy twoim zdaniem ateiści nie bywali handlarzami niewolników?

czy uważasz że ja osobiście jestem odpowiedzialny za grzechy wszystkich chrześcijan?


I gdzie szedł i płynął żywy towar, kto był odbiorcą, to zlecił, kto miał tym interes, o to chodzi mi. Ja nie zatrzymuje tylko na fakcie ze niektórzy Pogańscy Słowianie handlowali, bo tak usprawiedliwiał wszystko co działo wtedy w imię boga i pieniądza. Ja bardziej stawiam tezę ze całe wczesne Chrześcijaństwo i ówczesny Teizm dało sygnał do handlowania Poganami, byli nowi i łatwym celem oraz powodu do nich wrogości, a ze zdarzyło ze niektórzy Pogańscy Słowianie handlowali to tylko było przy okazji, resztą przebyli Słowianie z swoim pogaństwem nie znali boga i pieniędzy.

Nie jesteś odpowiedziany za to, ale dzięki temu jesteś Chrześcijaninem i piszesz jak piszesz.
Wszystko na tym powstało u nas i to jest problem, który nie chcą rozwiązać, z powodu chciwość do władzy.
 
 
Albertus 

Pomógł: 78 razy
Dołączył: 22 Wrz 2007
Posty: 2446
Wysłany: 2018-01-01, 14:19   

Pomorzanin napisał/a:
Albertus napisał/a:
[

Słowianie przed przyjęciem chrześcijaństwa handlowali niewolnikami.

Czy twoim zdaniem ateiści nie bywali handlarzami niewolników?

czy uważasz że ja osobiście jestem odpowiedzialny za grzechy wszystkich chrześcijan?


I gdzie szedł i płynął żywy towar, kto był odbiorcą, to zlecił, kto miał tym interes, o to chodzi mi. Ja nie zatrzymuje tylko na fakcie ze niektórzy Pogańscy Słowianie handlowali, bo tak usprawiedliwiał wszystko co działo wtedy w imię boga i pieniądza. Ja bardziej stawiam tezę ze całe wczesne Chrześcijaństwo i ówczesny Teizm dało sygnał do handlowania Poganami, byli nowi i łatwym celem oraz powodu do nich wrogości, a ze zdarzyło ze niektórzy Pogańscy Słowianie handlowali to tylko było przy okazji, resztą przebyli Słowianie z swoim pogaństwem nie znali boga i pieniędzy.

Nie jesteś odpowiedziany za to, ale dzięki temu jesteś Chrześcijaninem i piszesz jak piszesz.
Wszystko na tym powstało u nas i to jest problem, który nie chcą rozwiązać, z powodu chciwość do władzy.


Odbiorcą niewolników był świat islamu i to muzułmanom sprzedawali Słowian ich pogańscy władcy zanim stali się chrześcijanami.

Cytat:
Ja bardziej stawiam tezę ze całe wczesne Chrześcijaństwo i ówczesny Teizm dało sygnał do handlowania Poganami,


masz jakieś argumenty na poparcie tezy że to chrześcijaństwo dało sygnał do handlowania niewolnikami?

Czy tylko tak ci się zdaje?.


Chrześcijaństwo nie zakazywało posiadania niewolników ale stopniowo przemieniało umysły ludzkie i dlatego w 11 wieku masowy handel niewolnikami na ziemiach polskich załamał się.

A w kolejnych wiekach niewolnictwo w chrześcijańskiej Europie w ogóle zanikło.

W tym czasie funkcjonowało a nawet kwitło we wszystkich innych religiach i we wszystkich innych rejonach świata i stan taki trwał praktycznie do czasów nam współczesnych

Niestety pod wpływem tzw renesansu i jego haseł powrotu do kultury antycznej Europejczycy wrócili do praktyki posiadania niewolników na terenach ziem odkrytych i opanowanych w Ameryce
 
 
ZAMOS 
SŁOWIANIN

Pomógł: 70 razy
Wiek: 63
Dołączył: 19 Paź 2012
Posty: 2066
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-01, 17:34   

Pomorzanin napisał/a:
Od początku ich fundamentem działalności było handel niewolnikami jako podstawa ekonomiczna małego agresywnego państwa

Nie wiem, czy kłamiesz celowo, czy po prostu cię okłamano, a ty bezrozumnie powtarzasz. Słowianie nigdy nie hańbili się handlem niewolnikami, którym prali się Żydzi.
Na ziemie Słowian handel niewolnikami przyszedł wraz z religią mojżeszową i chrześcijaństwem, które zostało wolnym Słowianom narzucone siłą. Słowianie byli wielką potęgą i tak naprawdę nie bardzo wiadomo jak się to załamało. Może (jedna z wersji) zapragnęli w części słowiańscy władcy „używać” władzy poprzez „prawo” rzymskie i związane z tym feudalne zniewolenie Słowian. Bronili się Lechici przez kilkaset lat, ale upadli. Wielka zachłanność części słowiańskich panów, a co za tym idzie zdrada własnych wartości dała im tylko chwilowe korzyści. Krok po kroku dzikie hordy niemieckie zdobywały coraz większe połacie naszej ziemi. Osłabione państwo padało też na wschodzie, gdzie chazarska dzicz zniszczyła nasze odwieczne ziemie i słowiański lud pierwotny by się ratować pomału przyjmował religię pustynnych nomadów z jednej strony, a katolicyzmem watykańsko-niemieckim z drugiej. Zniewolona Lechia upadła. Ponad tysiąc lat niszczenia wszystkiego co słowiańskie patrioci mają ciężkie zadanie odbudowania państwowości i wartości duchowych Polaków, a co dopiero powiedzieć o ukazaniu prawdziwej historii Polski. Przed prawdą broni się kościół katolicki, niemiecka mieszanka zbrodniarzy i złodziei dóbr wszelakich, oraz tożsamości historii Słowian. Jako przykład dam święty słowiański znak Nieba Północnego jakim to znakiem jest Swarzyca, lub Świaszczyca, przez zbrodniczych Niemców, siepaczy Hitlera nazwaną „swastyką”.
Muszę kończyć ponieważ za chwilę znów mi się krew zagotuje.
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2018-01-01, 17:43   

To tu i teraz dlatego ból lecz .........bądz jeśli chcesz w paszport wbiją pieczatke IZRAEL. ...nie odwiedzisz RPA iraku iranu itp a napewno palestyny a o dubaju zapomnij... Sam sram na to ...sciana placzu to nasza Świątynia predzej tam drogą...
skonam ale będę. U nardzin i po drodze krzyżowej pójdę poki zyje a czas krotki sam sie wybieram
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
Anna01 


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 286 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4488
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-01, 23:28   

Zaciekawił mnie ten temat :-)
Znalazłam w internecie, bardzo ciekawe artykuły.


Niewolnicy Słowian we wczesnym średniowieczu


Niewolnictwo kojarzy się ze skutymi łańcuchem Murzynami, pokonującymi sawanny Sudanu pod strażą arabskich łowców ludzi. Albo z portugalskimi statkami śmierci, pod pokładami których umierali Afrykanie w drodze na karaibskie plantacje. Nie kojarzy się natomiast z Polską czasów tak świetlanych postaci jak Mieszko I czy Bolesław Chrobry, gdyż w szkołach nie mówi się ani słowa o tym, że niewolnictwo było ważnym elementem gospodarki państwa wczesnopiastowskiego
Wszystkie kwestie dotyczące dawnych Słowian znane są nam tylko szczątkowo - na tyle, na ile źródła pisane i odkrycia archeologiczne pozwalają rekonstruować świat naszych przodków. Mimo to wiemy, że niewolnictwo stanowiło istotną część życia społecznego i ekonomicznego słowiańskich plemion z ziem Polski, Czech, Słowacji czy Połabia (obszarów między Odrą a Łabą).

Skąd Słowianie brali niewolników?

We wczesnym średniowieczu (wieki VI-XII) na terytoriach słowiańskich niewolnicy stanowili bardzo poszukiwany "towar", ponieważ w całej Europie istniały nienasycone rynki odbiorcze, poszukujące ubezwłasnowolnionych ludzi do wykonywania prac czy to niebezpiecznych, czy wymagających dużego wysiłku. A że człowiek podczas intensywnej eksploatacji w niewoli szybko ulegał "zużyciu", na jego miejsce od razu potrzebowano kolejnego. W tamtych zaś czasach w naszej części kontynentu - nie bez powodu zwanej "barbarzyńską" - względnie łatwo zdobywano nowy ludzki towar, gdyż wojny oraz wyprawy łupieskie były normalnym elementem codziennej egzystencji Słowian, Bałtów, Skandynawów czy Finów.

Łowcy niewolników zwykle już na miejscu napadu zabijali tych jeńców, którzy nie nadawali się do transportu i sprzedaży, a więc małe dzieci i starców (ówcześnie uznawano za takich ludzi powyżej czterdziestki). Resztę grupowano pod względem płci, wieku, urody, siły. Określano ich przydatność do pracy i wystawiano na targach za kwoty odpowiednie do ich cech (ceniono piękne dziewczyny i silnych mężczyzn) oraz umiejętności (rzemieślnik wart był więcej niż rolnik). Zdobywcy sprzedawali większość brańców, a jedynie małą część zatrzymywali na potrzeby własnych gospodarstw.

Nie wszyscy niewolnicy Słowian pochodzili z wypraw wojennych i łupieskich. W wyniku przekształceń społecznych doby wczesnego średniowiecza wciąż powiększała się liczba ludzi ubogich. Źródła pisane twierdzą, że w okresach głodu najbiedniejsi Słowianie sprzedawali swoje dzieci albo sami oddawali się w niewolę, aby przeżyć. Znane są też przypadki, kiedy dłużnicy stawali się własnością wierzycieli, oraz kiedy schwytanych przestępców oddawano poszkodowanym, aby dowolnie rozporządzali złoczyńcami. Trudno stwierdzić, jak wielu było niewolników takiego pochodzenia, ale zapewne znacznie mniej od brańców wojennych.

Niewolnik - zastrzyk nowych genów


W początkach wczesnego średniowiecza Słowianie tworzyli proste społeczności rodowo-terytorialne, które do sprawnego funkcjonowania nie potrzebowały zbyt wielu niewolników. Podejmowane co jakiś czas wojenki pomiędzy wspólnotami wystarczały, aby zdobyć paru jeńców, wykorzystywanych później do prac gospodarskich, którymi zajmowali się ramię w ramię z wolnymi członkami społeczności. Jak świadczy jedyne źródło wspominające o zjawisku niewolnictwa wśród wczesnych Słowian (Strategikon Pseudo-Maurycego z VII wieku), brańcy wojenni służyli u nowych panów tylko przez jakiś czas (przypuszczalnie kilka lat), po czym dostawali wybór: mogli wrócić do domu, albo pozostać jako pełnoprawni członkowie grupy. Zasada ta dotyczyła jedynie mężczyzn, kobiety porywano bowiem nie tylko po to, aby cieszyły zdobywców swoim ciałem, ale także rodziły im dzieci - naukowcy nazywają takie postępowanie "zwiększeniem puli genetycznej społeczności".

W warunkach rodowo-terytorialnych niewolnictwo było więc elementem tradycyjnej "polityki" rozwoju własnej grupy kosztem sąsiadów. Z tych dawnych czasów zachowały się dwa wyrazy ogólnosłowiańskie dotyczące brańców: otrok i czeladź. Pierwszy znaczył nie tylko "chłopiec, dziecko", ale także "niewolny" - utożsamienie to wzięło się stąd, że tak dzieci, jak jeńcy nie posiadali praw wolnych dorosłych ludzi. Drugie słowo - czeladź, określało cały ród - łącznie z niewolnikami, którzy z czasem stawali się członkami społeczności (dopiero w późnym średniowieczu termin czeladź zaczął oznaczać "służba").

"Starsi" plemienia i ich żywa własność

W okresie od VIII do X wieku wykształciły się u Słowian państwa różnego typu: plemienne rządzone przez wiec wolnych mężczyzn (np. u połabskich Wieletów); wodzowskie, takie jak wczesnopiastowska Polska; nadmorskie republiki kupiecko-pirackie (m.in. organizacje polityczne Wolinian i Szczecinian). W każdym z tych rodzajów państw potrzebowano niewolników, przy czym wykorzystywano ich w nieco odmienny sposób.
Państwa plemienne o tyle zmieniły stary sposób "pożytkowania" jeńców, że ci już rzadko kiedy mieli szansę na przyjęcie do grona wolnej społeczności, poza tym większością brańców dysponowali teraz "starsi" plemienia. Jak się oblicza, rodzina jednego takiego możnowładcy, aby żyć na poziomie odpowiadającym jej statusowi, potrzebowała (oprócz wolnych sług i "klientów" rodu) przynajmniej 2-3 dziesiątki niewolników zajmujących się utrzymaniem gospodarstwa swego pana, jego "dworu". Jeńców posiadali też co znaczniejsi wojownicy, można więc sądzić, że nawet w nieskomplikowanych ustrojowo państwach plemiennych było wielu niewolników.
Sprzedaż ich "nadwyżek" znajdowała się w rękach możnych, którzy w zamian dostawali od kupców towary luksusowe - dobrej jakości broń, biżuterię, srebrne albo szklane naczynia do picia alkoholu czy luksusową ceramikę stołową.

Niewolnicy w kraju pierwszych Piastów

Słowiańskie państwa wodzowskie (które od XI wieku przekształcały się w monarchie feudalne) opierały się na innym typie stosunków ekonomicznych, określanym przez naukowców "gospodarką państwową". Zgodnie z jej zasadami całe władztwo należało do wodza/księcia, a wszyscy poddani zobowiązani byli wobec niego do świadczeń. Państwo takie potrzebowało wielu niewolników, dlatego uprowadzano mieszkańców wrogich terytoriów, osadzano ich w nowo założonych wsiach lub podgrodziach, po czym zmuszano do pracy na rzecz władcy. Nadzór nad tego typu niewolnymi sprawowali wyłonieni spośród nich samych dziesiętnicy i setnicy. W takich osiedlach wprowadzano specjalizację produkcji na rzecz dworu - mieszkańcy jednych wyrabiali broń, drugich ubrania, trzecich miód, a jeszcze innych hodowali konie dla wojowników z drużyny księcia.

Państwo polskie przez całe wczesne średniowiecze prowadziło politykę osadzania na swoich ziemiach niewolników schwytanych w czasie wojen. Mieszko I, zawierając na początku lat 80. X wieku pokój z królem Ottonem II, oddał mu niemieckich jeńców, których zagarnął w czasie wygranej przez siebie wojny roku 979. Gdzie ci brańcy spędzili poprzednie lata? Zapewne we wsiach państwa piastowskiego, rozlokowani jako niewolnicy-osiedleńcy rolni. Z kolei Kazimierz Odnowiciel, uzgadniając w latach 40. XI wieku roku przymierze z księciem kijowskim Jarosławem Mądrym, podarował mu kilkuset ruskich jeńców, którzy zostali zdobyci przez Bolesława Chrobrego podczas wyprawy na Kijów, czyli spędzili w polskiej niewoli prawie trzydzieści lat. Jeszcze w XII wieku politykę uprowadzania brańców prowadził Bolesław Krzywousty - po zajęciu Pomorza Zachodniego przesiedlił stamtąd na wschodnie krańce swego państwa aż osiem tysięcy rodzin, co dawało od 50 do 70 tysięcy ludzi. Ich zadaniem była nie tylko uprawa roli, ale też ochrona
niespokojnej granicy z Rusią.

Do kiedy w Polsce korzystano z niewolników, skoro jeszcze dwunastowieczne zapisy wymieniają ich w darowiznach władców na rzecz Kościoła? Zjawisko niewolnictwa stopniowo zanikało wraz z przemianami gospodarczo-społecznymi stuleci XII i XIII, kiedy w Polsce, Czechach, na Węgrzech czy Rusi zaczął panować feudalizm w swej dojrzałej formie. Wtedy wolna ludność wiejska została podporządkowana szlachetnie urodzonym i Kościołowi, przekształcając się w warstwę chłopską. "Wcielono" do niej także tych niewolników, których przodków osadzono niegdyś na roli w ramach "gospodarki państwowej". Wprawdzie teraz zyskali teoretyczną wolność, ale niewiele mogli z nią zrobić - podobnie jak inni chłopi stali się ludnością zależną od swych panów.

Kupiecki zmysł piratów i porywaczy

Jeszcze inaczej podchodzono do niewolnictwa w nadmorskich miastach-państwach Słowian Zachodnich. Wprawdzie i tam wielu jeńców osiedlano na okolicznych ziemiach należących do znaczniejszych wiciędzów (kupców-piratów), ale różnica zasadzała się na tym, że kupieckie miasta Słowian nadbałtyckich zdobywały niewolników przede wszystkim po to, aby ich sprzedawać w dużych ilościach. Pomorscy i połabscy kupcy-piraci od VIII wieku wdrażali model ekonomiczny zupełnie inny od "gospodarki państwowej" - nowocześniejszy i elastyczniejszy, który historycy zwą "gospodarkę pararynkową". Opierała się ona na masowym rozprowadzaniu towarów (wyrobów rzemieślniczych, produktów rolnych, niewolników) zarówno na rynkach lokalnych, jak i na wywożeniu ich za granicę dzięki handlowi dalekosiężnemu. Ten rodzaj gospodarki polegał też na zwiększaniu roli srebrnego pieniądza (arabskiego, potem zachodnioeuropejskiego). Jego obrót powoli zastępował nad Bałtykiem archaiczną wymianę towarową, dominującą w słowiańskich państwach plemiennych i
wczesnych monarchiach (także w Polsce) aż do XII wieku. Słowiańscy kupcy-piraci szybko przekonali się, że jednym z najlepiej sprzedających się towarów byli ludzie, dlatego od IX stulecia (ale ze szczególnym nasileniem w wiekach XI-XII) uprowadzali Skandynawów i dostarczali ich na targi swoich miast, lecz również na dalsze rynki. Z obrotu niewolnikami sławne były zwłaszcza ośrodki ludu Obodrzyców nad Zatoką Lubecką - Mechlin, Swarzyn, Stargard, Lubeka - ale także w innych portach Połabia i Pomorza na dużą skalę prowadzono sprzedaż brańców.
Inną formą działalności słowiańskich morskich łupieżców były porwania. Jeńców pochodzących z bogatych rodów trzymano nieraz długie miesiące, czekając, aż rodziny wpłacą za nich wykup. Wódz wiciędzów Misław z Choćkowa (ośrodka kupiecko-pirackiego nad Zalewem Szczecińskim) miał wielu takich brańców, a za syna pewnego znacznego Duńczyka spodziewał się prawdziwie królewskiego okupu. Jednak biskup Otton z Bambergu, który w latach 20. XII wieku przeprowadzał z polecenia Bolesława Krzywoustego chrystianizację Pomorza, "poprosił" Misława o uwolnienie wszystkich uprowadzonych, na co ten - choć z rozpaczą - musiał przystać.

Ile wart był niewolnik?

Słowiańskie prawa zwyczajowe dotyczące niewolników zachowały się tylko w źródłach ruskich, ale zapewne podobne istniały w innych państwach Słowian. Wynika z nich, że właściciel brańca mógł go zabić i nie ponosił za to żadnej kary, a jeśli ktoś zamordował czyjegoś niewolnego, płacił jego panu odszkodowanie jak za uszkodzenie lub kradzież mienia. Działo się tak, gdyż pod względem prawnym brańcy nie byli ludźmi, a rzeczami. Nie zmienił tego nawet Kościół, który wprawdzie uznawał ich za stworzenia posiadające duszę, ale nie zamierzał walczyć z systemem niewolniczym, uznając go za całkowicie naturalny.

Nie zachowały się "cenniki" obowiązujące na wczesnośredniowiecznych słowiańskich targowiskach, ale niektórzy historycy próbowali je "układać" na podstawie danych porównawczych. Według jednego z takich obliczeń w XI wieku silny mężczyzna kosztował około 300 gramów srebra, a ceny dziewcząt zaczynały się od 200 gramów, przy czym za urodziwe niewolnice płacono znacznie więcej. Dla porównania: świnia warta była 30 gramów srebra, wół - 120, a koń - od 300.

W kajdanach na koniec świata


Wiemy już, że dużą część brańców przeznaczano na eksport, nie tylko do państw okolicznych, ale także znacznie dalej. Dla niektórych stacją pośrednią była Praga czeska, w owym czasie kluczowy węzeł handlowy na pograniczu słowiańsko-niemiecko-naddunajskim, a zarazem słynne miejsce handlu ludźmi. Do Pragi i do kilkunastu innych miast słowiańskich oraz niemieckich (takich jak Magdeburg) znanych z pośrednictwa w obrocie niewolnikami przybywali kupcy żydowscy, arabscy, niemieccy, skandynawscy, chorezmijscy, bizantyjscy, rusko-warescy. Wywozili tysiące jeńców, także Słowian, do krain tak egzotycznych, że ówcześni mieszkańcy Europy Środkowej nawet nie wyobrażali sobie ich istnienia.

Artur Szrejter dla Wirtualnej Polski

ŹRÓDŁO
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
Quinque 


Wyznanie: Katolickie - obrządek łaciński
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 597
Wysłany: 2018-01-02, 01:28   

Na Katoliku założyłeś ten sam temat. Widzę że kopia pewnej użytkowniczki która potrafi zakładać pięć razy ten sam temat na różnych forach...
_________________
"Bękart diabła czy dziecko Boże. Stara gwardia czy cyber młodzież
Kto kręci globem? Iluminacja, masońskie loże
Czarna magia, zdefiniuj chorobę. Jaka jest prawda za c$#j się nie dowiesz"
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2018-01-02, 01:38   

content://media/external/file/30266
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2018-01-02, 01:40   

Nie miałem dawno takiej pogody ducha i gang z pruszkowa mówi... Koks tzn karol210 to ja to taki drugi ksiądz tyle ze w dresach....nie moglem zapalic az reki papieros mi wypad
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2018-01-02, 03:41   

Ze złem walcz tylko tak :) : pokaź dobro
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12