Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
CHRZEŚCIJAŃSTWO PRZED CHRYSTUSEM
Autor Wiadomość
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 71 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1882
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Wysłany: 2015-07-07, 21:04   

Jerzy Marian napisał/a:
Boorisie, zamiast używać takich słów jak ”przekłamujesz”, zacznij może używać 'szarych komórek', tej 'myślącej materii w twoim mózgu' którą Bóg cię tak chojnie obdarzył.

Słowo 'Gentiles' / Ethnos, oznacza rasę ludzi ( o tych samych zwyczajach ) - 'Szczep' / 'Naród'.

Mozna byc obdarzonym bardzo hojnie(nie "chojnie" ;-) )ale zeby to zadzialalo,trzeba tez jeszcze nauczyc sie ich uzywac,prawda?Nie zamierzam tez uczyc sie koine.6 jezykow ktore znam(ale sie chwale :-D ),w zupelnosci mi wystarcza.tym bardziej,ze to co cytujesz jest po angielsku.Napisales ze slowo gentiles=ethnos w koine znaczy narod/szczep,rase ludzi o tych samych zwyczajach.Wiec tym bardzie nie mozesz twierdzic,ze chodzilo o chrzescijan.Na pewno chodzilo o niezydow,z tym sie zgadzam, ale ty wrzucasz w to chrzescijan z automatu.Chrzescijanie to nie szczep,to nie narod a juz na pewno nie rasa.Chrzescijanie,poza wyznawaniem tej samej religii,nie maja tez tych samych zwyczajow.Bo to brzmi tak,jakbys powiedzial ze bigos,czy goralski zbojnicki wskazuja na to,ze Polska to narod chrzescijanski.Wiara to nie zwyczaj.
Pisalem ci juz wczesniej Jerzy,ze temat jest interesujacy ale twoje interpretacje,szczegolnie jezykowe,zwalaja z nog.Jezeli chcesz by traktowac cie powaznie,traktuj tez powaznie swoich czytelnikow.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 710
Wysłany: 2015-07-08, 17:50   Gentiles - Naród Edomu

booris napisał/a:
Jerzy Marian napisał/a:
Boorisie, zamiast używać takich słów jak ”przekłamujesz”, zacznij może używać 'szarych komórek', tej 'myślącej materii w twoim mózgu' którą Bóg cię tak chojnie obdarzył.

Słowo 'Gentiles' / Ethnos, oznacza rasę ludzi ( o tych samych zwyczajach ) - 'Szczep' / 'Naród'.


Napisales ze slowo gentiles=ethnos w koine znaczy narod/szczep, rase ludzi o tych samych zwyczajach. Wiec tym bardzie nie mozesz twierdzic, ze chodzilo o chrzescijan.
Na pewno chodzilo o niezydow, z tym sie zgadzam, ale ty wrzucasz w to chrzescijan z automatu.

Ale Tertulianowi, kiedy pisał 'Odpowiedź Żydom', napewno chodziło o NARÓD - GENTILES, który to Naród / Ethos był narodem którego dziś określalmy jako 'Chrześcijan'. Tertullian pisał w imieniu, i w obronie 'Chrześcijan / Gentiles', których on uosabniał z narodem pierworodnego syna Izaaka i Rebeki - z Ezawem / Edomem.

Cytat:

" and that out of the womb of Rebecca "two peoples and two nations were about to proceed,"

of course those of the Jews, that is, of Israel;

and of the Gentiles, that is ours
."[/b]


// - ... w tym co obiecał Abrahamowi, że "jego potomstwem będą błogosławione wszystkie narody ziemi;

"i że z łona Rebeki "dwoje ludzi i dwa narody wyjdą,"

oczywiście ten żydowski, to znaczy z Izraela (Jakuba);

i Gentiles / Ethnos (nie żydowskich Chrześcijan - jak sam Tertullian), to znaczy nasz."


Z tego fragmentu jasno wynika że Tertullian pisząc ”znaczy nasz”, uważał siebie za 'Chrześcijanina' z NARODU wywodzącego się od SYNA REBEKI, i na pewno tym synem nie był Jakub / Izrael, i napewno tym synem był Ezaw / Edom, od którego wywodził się naród Esseńczyków / Edomu.


Rozdział I.
Powód napisania pracy. Obraz stosunków pomiędzy Żydami i Chrześcijanami.


===================

"Chapter I.
Occasion of Writing. Relative Position of Jews and Gentiles Illustrated.

It happened very recently a dispute was held between a Christian and a Jewish proselyte. Alternately with contentious cable they each spun out the day until evening. By the opposing din, moreover, of some partisans of the individuals, truth began to be overcast by a sort of cloud. It was therefore our pleasure that that which, owing to the confused noise of disputation, could be less fully elucidated point by point, should be more carefully looked into, and that the pen should determine, for reading purposes, the questions handled

For the occasion, indeed, of claiming Divine grace even for the Gentiles derived a pre-eminent fitness from this fact, that the man who set up to vindicate CoWs Law as his own was of the Gentiles, and not a Jew "of the stock of the Isrealites."
For this fact'that Gentiles are admissible to God's Law' is enough to prevent Isreal from priding himself on the notion that "the Gentiles are accounted as a little drop of a bucket," or else as "dust out of a threshing-floor: "

[1113]
although we have God Himself as an adequate engager and faithful promiser,

... in that He promised to Abraham that "in his seed should be blest all nations of the earth;

" and that out of the womb of Rebecca "two peoples and two nations were about to proceed,"

of course those of the Jews, that is, of Israel;

and of the Gentiles, that is ours
."

=====================

"[1113]
... w tym co obiecał Abrahamowi, że "jego potomstwem będą błogosławione wszystkie narody ziemi;

"i że z łona Rebeki "dwoje ludzi i dwa narody wyjdą,"

oczywiście ten żydowski, to znaczy z Izraela (Jakuba);

i Gentiles / Ethnos (nie żydowskich Chrześcijan - jak sam Tertullian), to znaczy nasz."


======================

Należy zauważyć że występuje tu pewna gra słów z ukrytym imieniem Ezawa, ponieważ powyższy fragment można również czytać:

"oczywiście ten żydowski, to jest z Izraela (Jakuba);

i ten chrześcijański, to jest z Edomu (Ezawa)."


Tertullian dalej kontynuuje:
====================
"Each, then, was called a people and a nation; lest, from the nuncupative appellation,
any should dare to claim for himself the privilege of grace."
====================
_"każdy z nich był nazwany jako człowiek i naród; conajmniej według proroczni (danej ich matce Rebece),
żaden z nich nie powinien się odważyć uzurpować dla siebie przywileju bycia faworyzowanym przez Boga."


Cytat:

Chrzescijanie to nie szczep,to nie narod a juz na pewno nie rasa. Chrzescijanie,poza wyznawaniem tej samej religii,nie maja tez tych samych zwyczajow. Bo to brzmi tak, jakbys powiedzial ze bigos,czy goralski zbojnicki wskazuja na to, ze Polska to narod chrzescijanski. Wiara to nie zwyczaj.


Tym kim są Chrześcijanie w czasach dzisiejszych to inna sprawa. Z historii wiemy że religia Chrześcijańska powstała w IV wieku, i była założona przez Cesarza Konstantyna Wielkiego.

Do IV wieku 'wyznawców Chrystusa jako Zbawiciela' nazywano 'Nazarejczykami' a nie 'Chrześcijanami'.

Tytułem Nazarejczyków określano religię Esseńczyków / Edomitów / Idumejczyków i Minejczyków zamieszkujących Palestynę - potomków Ezawa - Gentiles - Narodu / Ethnos Esseńczyków / Edomu - ale na pewno nie Żydów.

Pozdrawiam
Jerzy
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 71 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1882
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Wysłany: 2015-07-09, 21:13   

Piszesz o chrzescijanstwie przed Jezusem,a powolujesz sie na Tertuliana ktory zyl na przelomie 1 i 2 wieku n.e.Religia chrzescijanska nie zostala zalozona przez Konstantyna.On ja upanstwowil i zalozyl dzisiejszy KrK.Konstantyn tez wybral cztery Ewangeli,ktorymi chrzescijanstwo posluguje sie do dzis.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2015-07-09, 23:18   

booris napisał/a:
(...) On ja upanstwowil i zalozyl dzisiejszy KrK.Konstantyn tez wybral cztery Ewangeli,ktorymi chrzescijanstwo posluguje sie do dzis.

Powtarzasz internetowe brednie nie mające w pokrycia w rzeczywistości historycznej ani teologicznej - :oops:

Konstantyn nie "upaństwowił" chrześcijaństwa a tylko uczynił chrześcijaństwo treligią legalną w Cesarstwie taką samą jak kilkanaście innych - fakt pierwszy - nie wierzysz idź na uczelnie i spytaj historyka, albo otwórz podręcznik do historii

Konstantyn nie założył KRK - KRK powstał po rozpadzie Kościoła na Wschodni (Prawosławie) i Zachodni (Rzymski), ale dopiero w XI wieku - fakt drugi a jak go sprawdzić już wiesz

Konstantyn nie "wybrał cztery ewangelie" bo akurat co do 4 ewangelii nie było wśród chrześcijan wątpliwości już w II wieku a w III posługiwali się nimi wszyscy chrześcijanie - fakt trzeci ...
który łatwo możesz sprawdzić tutaj
http://www.kosciol.pl/for...&show=30&page=3

ale na naukę nigdy nie jest za późno - ja też ciągle się uczę i dowiaduję nowych rzeczy i cieszę się gdy mogę czasem pomóc
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 71 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1882
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Wysłany: 2015-07-10, 12:42   

Dezerter napisał/a:
ale na naukę nigdy nie jest za późno - ja też ciągle się uczę i dowiaduję nowych rzeczy i cieszę się gdy mogę czasem pomóc

Zrobie wszystko co poleciles i ustosunkuje sie do tego co napisales na pewno.W poniedzialek.Teraz mam North Sea Jazz Festival w Rotterdamie. ;-)
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
Dezerter 


Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 224 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 3640
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2015-07-10, 20:48   

zazdroszcząc, pozdrawiam - baw się dobrze
_________________
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 710
Wysłany: 2015-07-15, 06:37   Hiob - Chrześcijanin

booris napisał/a:
Piszesz o chrzescijanstwie przed Jezusem, a powolujesz sie na Tertuliana ktory zyl na przelomie 1 i 2 wieku n.e.

Po nitce do kłębka. Tertullian - który żył prawie dwa tysiące lat temu i był człowiekiem 'bardzo oczytanym', uważał że jego religia (religia którą my dziś określamy jako 'Chrześcijaństwo przełomu II / III wieku') wywodziła się od Ezawa. Inaczej mówiąć, że była to religia zapoczątkowana przez pierworodnego syna Izaaka - Ezawa / Edoma, i przenoszona razem z Błogosławieństwem przez jego potomków, takich jak:

- Elifaz król Themańczyków (pierworodny syn Ezawa),
- Sofar król Minejczyków (syn Elifaza),
- czy Hiob - drugi król Edomu (prawnuk Ezawa i pra-prawnuk Izaaka i Ismaela)

Wszystkich tych trzech potomków Ezawa znamy z najstarszej księgi Biblii - z Księgi Hioba.


Tertullian uważał więc, że jego 'Chrześcijańska' religia jest o prawie dwa tysiące lat starsza niż za jaką my ją dziś uważamy. W Apologetyce Tertullian pisał że religia Chrześcijańska ma 'swoje korzenie' w antycznych Świętych Pismach żydowskich ST - Biblii, ale pisał również że niemożliwym jest aby Chrześcijanie, tacy jak on, i Żydzi, służyli temu samemu Bogu.

Cytat:

Tertullian's Apology for the Christians.

http://www.tertullian.org...eve_apology.htm
CHAPTER XXI.

CONCERNING THE BIRTH AND CRUCIFIXION OF JESUS CHRIST.

BUT because I have already declared the Christian religion to have
its foundation in the most ancient of monuments, the sacred
writings of the Jews
; and yet many among you well know us to
be a novel sect risen up in the reign of Tiberius, and we ourselves
confess the charge; and because you should not take umbrage
that we shelter ourselves only under the venerable pretext of this
old religion, which is tolerated among you, and because we differ
from them, not only in point of age, but also in the observation of
meats, festivals, circumcision, etc., nor communicate with them so
much as in name, all which seems to look very odd if we are
servants of the same God as the Jews;




Opinie Rabinów potwierdzającą to co pisał Tertullian – że Ezaw to ojciec "Chrześcijaństwa", możemy znaleźć też na internetowej stronie - Virtualnej Żydowsko - Amerykańskiej Fundacjii Historycznej, gdzie w książce pod tytułem

'Klucz Davida',
autorstwa - Wardera Cressona,
w rozdziale - 'Pochodzenie Edomu, Babilonu i Rzymu czy Chrześcijaństwa',

czytamy:

The Key of David
By Warder Cresson (Michael Boaz Israel ben Abraham).
Origin of Edom, Babylon, and Rome, or Christianity

"Wielcy Mędrcy i Rabini: Kimchi, Ibn-Ezra, i Maimonides, i Abarbanel, wszyscy są w zgodzie ze wspomnianym pismem świętym mówią, że wszyscy nie żydowscy Chrześcijanie są z nasienia, lub dziećmi Ezawa, czyli Edomu,

i że “prorocy prorokowali nie tylko przeciwko ziemi Edomu, która jest w sąsiedztwie ziemi Izraela, ale przeciwko nasieniom Rzymu, czy Edomu, które jest z korzeni, lub raczej dzieci Cypru, czy Italii”…"


Link do tej książki:
http://www.jewish-history.../cresson25.html

Z tego rozdziału dowiadujemy się nie tylko o tym od kogo Chrześcijaństwo się wywodziło, ale też jaki będzie Chrześcijaństwa koniec, a raczej z punktu widzenia dzisiejszego - był koniec 'Chrześcijaństwa' - (to co dziś oficjalnie istnieje to nie 'CHRZEŚCIJAŃSTWO' ale Żydo-Chrześcijaństwo).

Autor tej książki, Rabin Warder Cresson (Michael Boaz Israel ben Abraham), zachęcając Żydów do mordowania Chrześcijan, nawiązuje do Biblijnej Księgi ST - Proroczni Abdiasza, która to Prorocznia mówi o końcu świata i o powrocie PANA, który to powrót ma być początkiem Państwa Bożego.

Czytając jednak książkę Państwo Boże - dzieło życia Św. Augustyna, z początków V wieku,
http://www.ccel.org/ccel/...v.XVIII.47.html
w którym Augustyn objaśnia prorocznię Abadiasza (o której pisał Cresson) używając cytatów z Biblii, widzimy że prorocznia Abadiasza została sfałszowana (o czym pisałem wcześniej); została ona sfałszowana przez Żydów aby doprowadzić do wyniszczenia prawdziwego Chrześcijaństwa - Chrześcijaństwa założonego przez Konstantyna Wielkiego.



booris napisał/a:

Religia chrzescijanska nie zostala zalozona przez Konstantyna. On ja upanstwowil i zalozyl dzisiejszy KrK.


Sprawa nie była taka prosta boorisie. Konstantyn pragnąc przywrócić pokój w swoim Imperium, i zapobiec żydowskiej masakrze prawdziwych wyznawców Chrystusa, połączył Kościół Boga - Nazarejski / Esseńczyków, z Kościołem Mesyjanistycznym / Żydów, i nazwał ten nowy Kościół - Kościołem Chrześcijańskim.

Kościół Katolicki / KK, został założony przez Cesarza Teodozjusza Wielkiego (rok 381),

a Kościół Rzymsko Katolicki, przez jego kumpla, biskupa Rzymu - Damazego I (rok 382)

VatiLeaks ma ciekawy artykół mówiący o tym Świętym biskupie Rzymu - Damazym 'Wielkim', który stał się pierwszym oficjalnym 'Papieżem'.

http://www.vatileaks.com/...nned_the_Bible/
Cytat:

To cover-up the false nature of the Christian texts, an extraordinary decision is found in the records of the First Council of Constantinople of 381-3, convened by Roman Emperor Theodosius (d. 395).

What was decided at that assembly presents an historical fact outlining an extraordinary episode in New Testament history that is little-known today, and involved Pope Damasus, who was in attendance. He was a man so stained with impiety and so notorious with women that he was called the Tickler of Matron’s Ears.¹ When he found that the Roman people would not walk before him in processions, he had them beaten, and many were killed. He was charged with adultery in a Civil Court, and only the intervention of his friend, the Emperor, averted the scandal of a trial.

He returned to the Church, and in a candid personal confession frankly admitted that the Gospel manuscripts of his day were so ‘full of errors and dubious passages’² that copies coming from scriptoriums were different and conflicting. To prevent the fabricated writings being seen by the wrong eyes, Pope Damasus came up with a solution that was brilliant in its simplicity … he banned the Bible.



Nawet Polska Wiki nie ma zbyt wiele dobrego o nim do powiedzenia:
http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Damazy_I

Cytat:


Zwolennicy Damazego w wyniku krwawych walk zdobyli dla niego papieski tron, a następnie poparcie cesarza Walentyniana. Wobec zamieszek nastąpiła jedna z rzadkich interwencji cesarza w celu utrzymania porządku publicznego. Damazy zwyciężył przy wsparciu prefekta Rzymu, Viventiusa.

Po konsekracji stronnicy Damazego zaatakowali Ursynusa i jego zwolenników w bazylice Liberiusza (obecnie Bazylika Matki Bożej Większej); w starciach zginęło 137 osób. Damazy został oskarżony o to morderstwo przed prefektem, proces toczył się w latach 370–374, jednak po interwencji przyjaciół u cesarza, został uniewinniony.


Pozdrawiam
Jerzy


Ps. I jeszcze trochę o 'Prawdziwych Chrześcijanach' z tego co gdzieś kiedyś pisałem:

CHRZEŚCIJANIE - tych których poprzez ceremonię CHRZTU Apostołowie Chrystusa przyjmowali do KOŚCIOŁA BOGA, mieszkali w Rzymie już od 40r. n.e., od czasu kiedy Nazarejczyk - Apostoł Piotr - przybył do Rzymu, gdzie nauczając i CHRZCZĄC pogan, przyjmował ich do swego Kościoła - KOŚCIOŁA BOGA, 'robiąc' z pogan CHRZEŚCIJAN.

Nazwa CHRZEŚCIJANIE - "Chrestos", orginalnie pochodziła od Nazarejskiej religii Esseńczyków, w której poprzez ceremonię CHRZTU, jak w przypadku ludzi chrzczonych przez Jana Chrzciciela, przyjmowano nowych wiernych do Chrześcijańskiej wspólnoty - KOŚCIOŁA BOOGA.

Ta nazwa orginalnych Chrześcijan - CHRESTOS, znana nam jest z archeologii już z drugiego wieku p.n.e.. Widnieje ona między innymi na obiekcie z przełomu II / I wieku p.n.e. wydobytym z zatopionego statku w antycznym porcie Aleksandrii.

W roku 10 n.e., Philo Judaeus pisał o "theochrestos" - Theo-Chrestos, tych którzy byli "objawieni przez Boga", i pisał też o "logia theochresta" Logia Theo-Chresta. Te pisma świadczą o tym że Philo pisał o Chrześcijanach kiedy Chrystus Nazarejczyk / Chrześcijanin, jeszcze nawet nie rozpoczął swojej działalności.

[b]Dowody te świadczą o tym że Chrześcijaństwo było RELIGIĄ / Esseńczyka / Minejczyka - CHRYSTUSA, a nie że od Niego się ono (Chrześcijaństwo) wywodziło.


Kościół Chrześcijański / Nazarejczyków wyznawał religię która była religią o wiele starszą od czasów narodzin Chrystusa, była to religia która później tylko uznała Chrystusa Nazarejczyka za swojego oczekiwanego od dawna Mesjasza - Odkupiciela - Wybawiciela.

I napewno Chrześcijańska religia Nazarejczyków nie była religią żydowską - Faryzeuszy - (którzy wierzyli w swojego Boga Jehowę / Niszczyciela - Boga Izraela), czy Sadyceuszy - (którzy nie wierzyli w życie po śmierci).

Jednym z lepiej znanych nam wyznawców antycznej religii Chrześcijańskej / religii Esseńczyków / potomków Ezawa, był sam Hiob, i jak czytamy w greckiej Septugancie, Hiob, będący piątą generacją po Abrahamie, był drugim królem Edomu / Idumei.

Jego - Hioba stwierdzenie:

Cytat:

"{19:25} Scio enim quod Redemptor meus vivit, et in novissimo die de terra surrecturus sum:
{19:26} Et rursum circumdabor pelle mea, et in carne mea videbo Deum meum."

"(25) Lecz wiem, że mój Wybawca żyje i jako ostatni ukażę się na ziemi.
(26) Powstawszy posadzi mnie obok siebie i znów w ciele moim będę widział Boga."


(Ks. Hioba 19:1-29, Biblia Warszawsko-Praska)
Internetowa Biblia 2000 v3.41 ˆ 1994-2001
________

"(25) Lecz ja wiem, że Odkupiciel mój żyje i że jako ostatni nad prochem stanie!
(26) Że potem, chociaż moja skóra jest tak poszarpana, uwolniony od swego ciała będę oglądał Boga."


(Ks. Hioba 19:1-29, Biblia Warszawska)
Internetowa Biblia 2000 v3.41 ˆ 1994-2001


świadczy doskonale o tym że był on Nazarejczykiem / Chrześcijaninem, oczekującym przyjścia zbawiciela - Chrystusa.

Ale nie tylko ten werset, cała Księga Hioba, Nazarejczyka / Chrześcijanina - Edomity i drugiego króla Edomu, którego to Hioba Bóg wybrał na przykład dla całego świata, jest pełna przykładów wartości chrześcijańskich - wartości tak obcych religii żydowskiej i ich nienawistnemu Bogu. Temu żydowskiemu nienawistnemu Bogu Izraela i Faryzeusza Pawła, który tak nienawidził Ezawa / Edomu (pradziadka Hioba), że nienawidził go zanim Ezaw się jeszcze narodził i cokolwiek uczynił, jak to opisuje nam Faryzeusz Paweł w Liście do Rzymian.

Cytat:

(11) I jeszcze się nawet nie narodzili ani nie uczynili nic złego czy dobrego –
aby nie zmienione zostało postanowienie Boże pochodzące z wolnego wyboru, (12)

zależne nie od uczynków [ludzi], lecz jedynie od powołującego [Boga] –
kiedy to dowiedziała się [Rebeka], że starszy będzie służył młodszemu,

(13) zgodnie z tym, co jest napisane:
Jakuba umiłowałem, Ezawa miałem w nienawiści. ..."

(List do Rzymian 9:1-33, Biblia Warszawsko-Praska)
Internetowa Biblia 2000 v3.41 ˆ 1994-2001


Religia Chrześcijańska / Nazarejczyków, była religią ludzi których znamy lepiej jako Esseńczyków / Idumejczyków / potomków Ezawa / Edomu, którzy w roku 110 p.n.e., zostali podbici przez żydowskiego króla Jana Hirkana, i zmuszeni do przyjęcia żydowskiego obyczaju obrzezania.

Ludzie ci - Idumejczycy / Esseńczycy, po piędziesięciu latach od podbicia ich przez Żydów, przejęli władzę nad Żydami, dławiąc żydowskie rebelie i mordy, i zapewniając żydom i całej Palestynie pokojową egzystencję na kilkadziesiąt lat.

"Pokojowa egzystencja" i to przez kilkadziesiąt lat - to ewenement który w historii Żydów pod rządami Żydów nigdy nie istniał, i nadal nie istnieje.

Tak że [b]wspólnota, prawdziwych Chrześcijan, która uznała Chrystusa jako swego Zbawiciela - Odkupiciela, istniała już ponad 1500 lat przed Chrystusem, za czasów Hioba, ktory był prawnukiem Ezawa i drugim królem Edomu,
o czym czytamy w Septugincie w Księdze Hioba w Rozdziale 42.
Cytat:

"17. I umarł Hiob jako starzec, syty dni życia.

17a. A napisane jest, że on znowu wstanie razem z tymi, których Pan wskrzesi.

17b. Ten człowiek (Hiob) jest opisany w Syryjskiej (Aramejskie) Biblii jako żyjący w krainie Ausis, na granicy Edomu i Arabii, i miał on wcześniej na imię Jobab.

17c. Wziął sobie za żonę Arabkę i zrodził z nią syna, któremu dał imię Ennon.
Jego natomiast ojcem był Zare, syn potomków Ezawa, a matką - Bosorra.

Był on piąty po Abrahamie.

17d. A oto wykaz królów panujących w Edomie, którego władcą był także on: Pierwszy był Balak, syn Beora, a jego stolica nazywała się Dennaba.

Po Balaku królował Jobab, nazywany Hiobem,

a po nim Asom, który był władcą pochodzącym z Temanu. Po nim nastał Adad, syn Barada. Rozgromił on Madiama na równinie Moabu. Jego stolica nazywała się Geththajm.

17e. Przyjaciółmi, którzy do niego przyszli, byli: Elifas, syn Ezawa, król plemienia Temańczyków;

Baldad, władca Suchajczyków;

Sefo (syn Elifasa), król Minejczyków / Nazarejczyków."


Tak że Religia Chrześcijańska, jest religią potomków Ezawa - Esseńczyków (Essa - Essaoi), Edomitów / Idumejczyków, z których wywodzili się Minejczycy.

Edomici to naród który żydowscy zbrodniarze, król Dawid razem ze swoim generałem Joabem, podstępnie napadli mordując wśród nich wszystkich mężczyzn łącznie z małymi dziećmi, o czym czytamy w Pierwszej Księdze Królewskiej w Rozdzale 11:

Cytat:

" (15) Albowiem [b]kiedy Dawid był w Edomie, wtedy dowódca wojska, Joab, udał się tam dla pogrzebania zabitych, gdyż wybił wszystkich mężczyzn w Edomie.

(16) Joab bowiem sześć miesięcy przebywał tam z całym Izraelem, aż do wymordowania wszystkich mężczyzn w Edomie.

(17) Wówczas ów Hadad uciekł razem z ludźmi edomskimi spośród sług swego ojca, aby dostać się do Egiptu. Hadad był wtedy małym chłopcem."


(1 Ks. Królewska 11:1-43, Biblia Tysiąclecia)
Internetowa Biblia 2000 v3.41 ˆ 1994-2001


Nie miała ona (religia Chrześcijańska Edomitów) z religią żydowską nic wspólnego, poza tym że była ona od tysiącleci przez Żydów zwalczana, i na początku XIII wieku, poprzez IV zbrodniczą wyprawę kżyżową żydowskiego Papieża Innocentego III (Niewinnego???), ostatecznie podbita.

Przez co obecnie znajduje się "religia Chrześcijańska" - Kościół Boga, pod ŻYDOWSKĄ OKUPACJĄ.
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 71 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 1882
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona

Wysłany: 2015-07-18, 11:10   

Winien Ci jestem pofestiwalowa odpowiedz Dezerterze.Pamietam.Niestety spsul mi sie dysk,na ktorym mam materialy do tego,by odpowiedz byla merytoryczna :( Szkoda mi tym bardziej,bo na tym dysku mam duuzo muzyki ktora zbieralem dosc dlugi czas,w tym sporo rzeczy naprawde unikalnych i jedynych w swoim rodzaju.Min. to,co nagrywalem podczas swoich podrozy po swiecie.Probowalem to odzyskac sam,ale moje umiejetnosci informatyczne sa troche za male.Czekam az moj przyjaciel wroci z wakacji,a to jeszcze troche potrwa niestety.Przepraszam.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 710
Wysłany: 2015-08-01, 07:20   ESSEŃCZYCY

Bardzo dużo ciekawych informacji o 'Chrześcijanach przed Chrystusem' (o Nazarejczykach / Esseńczykach) pozostawił dla nas, w księdze - 'Wojna Żydowska', żydowski historyk i kronikarz - Faryzeusz Józef Flawiusz, .

Będąc jednak Żydem i faryzeuszem, Flawiusz (lub jakiś Żyd który przepisywał jego księgi) wprowadza nas w błąd, pisząc o Esseńczykach że to ”rodowici Żydzi”.

W księgach, w których Józef Flawiusz pisał historię Żydów korzystając z dzieł innego sławnego historyka - Mikołaja z Damaszku,

http://biblioteka.kijowsk...a%20augusta.pdf

o czym czytamy w dopiskach do 'Wojny Żydowskiej'
Cytat:

- ”59 Od czasu złożenia Archelaosa z urzędu aż do faktów bezpośrednio poprzedzających powstanie w 66 r. Józef już nie korzysta z dzieła Mikołaja z Damaszku, które tu się kończyło. Jego dalsze opowiadanie o sprawach żydowskich stało się zwięzłe i suche."


w wypowiedziach na temat Esseńczyków, Józef Flawiusz wyraźnie pisał że Esseńczycy / Esaoi to ”ród” - 'Naród', a nie sekta religijna, i napewno nie był to naród żydowski.

Esseńczycy byli narodem Edomitów / Idumejczyków, ponieważ Esseńczycy, jak sama nazwa wskazuje, wywodzili się od Ezawa / Essy / Edoma, pierworodnego syna Izaaka i starszego brata Jakuba / Izraela.

Esseńczycy, potomkowie Ezawa / Essy, w czasach Chrystusa zamieszkiwali południową Palestynę, kraj zwany Idumeą (Edomem).

Stolicą państwa Idumei / Edomu był Hebron - rodzinne miasto Jana Chrzciciela.



Wracając teraz do opisu 'Chrześcijan przed Chrystusem' - Nazarejczyków / Esseńczyków, spójrzmy co Faryzeusz Józef Flawiusz pisał o Esseńczykach, i jak to się miało do zwyczajów Chrześcijan ktore są nam znane z NT.

WOJNA ŻYDOWSKA
Józef Flawiusz

http://biblioteka.kijowsk...5%BEydowska.pdf
Cytat:

KSIĘGA II
Rozdział VIII

1. Kraina Archelaosa została sprowadzona do rzędu prowincji68, a jako prokuratora przysłano Rzymianina rycerskiego stanu, Koponiusza, którego Cezar wyposażył w pełnię władzy do prawa wydawania wyroków śmierci włącznie.

Za jego urzędowania pewien mąż galilejski imieniem Juda nakłonił mieszkańców do buntu, przyganiając im, że godzą się na płacenie Rzymianom podatków i po Bogu słuchają jeszcze śmiertelnych panów. Człowiek ów był uczonym mężem swojej własnej sekty i zgoła nie był podobny do innych69.

2. Są bowiem u Żydów trzy rodzaje uprawianej filozofii:70 zwolennicy jednej zwą się faryzeuszami, drugiej - saduceuszami, a trzeciej - esseńczykami.

Ci ostatni cieszą się powszechnie opinią wielce świątobliwych. Są rodowitymi Żydami, lecz łączą ich ze sobą silniejsze niż u innych więzy miłości.

Od przyjemności zmysłowych odwracają się jak od występku, a wstrzemięźliwość i panowanie nad sobą uważają za cnotę. Małżeństwo jest przez nich nisko szacowane71, lecz przyjmują cudze dzieci jeszcze w wieku podatnym do nauki, traktują je jak swoich krewnych i kształtują podług swoich zasad.

Nie odrzucają w ogóle małżeństwa i zapewnienia sobie przez nie potomstwa, lecz obawiają się rozwiązłości kobiet, przekonani, że żadna nie dochowuje wierności jednemu mężczyźnie.

3. Bogactwa mają w pogardzie, a ich wspólnota majątku godna jest prawdziwego podziwu. Nie znajdzie się u nich takiego, który by wyróżniał się spośród innych majątkiem.

Obowiązuje ich bowiem zasada, że wstępujący do sekty przekazują swoje mienie zakonowi, tak że w ogóle nie ma u nich ani poniżającego ubóstwa, ani wywyższającego bogactwa, lecz cokolwiek kto posiada, łączy się w jedno i wszyscy jak bracia korzystają ze wspólnego dobytku.

Oliwa jest w ich mniemaniu czymś brudzącym i jeśli ktoś mimo woli zetknął się z nią, obmywa swe ciało, ponieważ uważają za rzecz chwalebną mieć suchą skórę
i zawsze nosić białe szaty. Wybierają sobie zarządców wspólnego mienia72
i każdy bez wyjątku obowiązany jest pełnić posługi dla wszystkich73.

4. Nie osiedlają się w jednym mieście, lecz w każdym mieszka ich wielu74. Przychodzącym skądinąd członkom sekty pozwalają korzystać z całego swojego dobytku, jakby był ich własnością, i wstępują do ludzi, których nigdy przedtem nie widzieli, jakby byli najbardziej zażyłymi przyjaciółmi.

Dlatego też udając się w podróż w ogóle niczego z sobą nie zabierają oprócz oręża75 dla obrony przed rozbójnikami. W każdym mieście wyznacza się w zakonie dla gości osobnego opiekuna, który zaopatruje ich w szaty i żywność. Z ubioru i postawy podobni są do dzieci, które wychowawcy trzymają w surowym rygorze. Nie zmieniają szat ani sandałów, dopóki nie ulegną zupełnemu zniszczeniu lub nie zużyją się z biegiem czasu.
Niczego między sobą ani nie kupują, ani nie sprzedają, lecz każdy zaspokaja potrzeby drugiego ofiarując mu to, co sam posiada, i na odwrót otrzymuje od niego to, co jest dlań użyteczne76. Wolno mu także nawet bez odwzajemniania się przyjmować dobra od kogo zechce.


5. W stosunku do Boga przejawiają szczególny rodzaj religijności.

Zanim słońce wstanie, nie wypowiadają żadnego słowa w sprawach świeckich, lecz wznoszą doń pewne starodawne modły jakby błagając, żeby wzeszło77.

Potem przełożeni zwalniają każdego do pracy w rzemiośle78, które opanował. Tam pracują pilnie aż do piątej godziny, po czym znów zbierają się w jednym miejscu, opasują się lnianymi chustami i tak obmywają ciała w zimnej wodzie.

Po tym oczyszczeniu zbierają się w osobnym budynku, do którego żaden niewtajemniczony nie ma wstępu, a sami jako oczyszczeni wchodzą do jadalni jak do świętego okręgu.

A skoro zajmą w milczeniu swoje miejsca, piekarz rozdaje im chleb po kolei, kucharz zaś stawia przed każdym naczynie z jedną potrawą79.

Przed jedzeniem kapłan odmawia modlitwę i nikomu przedtem nie wolno tknąć niczego.

Po posiłku znów on się modli. Tak więc na początku i na końcu oddają cześć Bogu jako dawcy życia80.

Następnie zdejmują szaty jako święte81 i znowu oddają się pracy aż do zmierzchu.

Po powrocie spożywają posiłek w podobny sposób, a jeśli przytrafią się im obcy82 jako goście, zasiadają razem z nimi przy wspólnym stole.

Żaden krzyk lub wrzawa nie bezcześci ich domu, a kiedy rozmawiają, udzielają sobie kolejno głosu83.

Dla osób postronnych milczenie ludzi znajdujących się wewnątrz wydaje się jakimś przejmującym misterium, a powodem tego jest niezmienne zachowywanie trzeźwości i miarkowanie przyjmowanych posiłkówi napojów potrzebami naturalnymi.


6. W ogóle we wszystkich sprawach nie czynią niczego bez rozkazu przełożonych. Jedynie dwie rzeczy pozostawiają ich swobodnemu uznaniu: niesienie pomocy i okazywanie miłosierdzia.

Spieszyć bowiem z pomocą tym, co są tego godni84 i znajdują się w potrzebie, wolno członkom według swojej woli, a tak samo dostarczać żywności tym, którzy jej nie mają.

Obdarzanie krewnych bez zgody zarządców nie jest dozwolone.

Gniew miarkują słusznością, nie dają się ponosić uczuciom, są szermierzami wierności i orędownikami pokoju.

Wszystko, co mówią, ma u nich większe znaczenie niż przysięga. Nie uznają bowiem przysięgania, poczytując je za rzecz gorszą od krzywoprzysięstwa:85 komu bowiem nie daje się wiary bez świadczenia się Bogiem, ten sam wydaje na siebie wyrok.

W szczególny spoób interesują się dziełami autorów starożytnych86, wyczytując w nich przede wszystkim to, co dotyczy dobra duszy i ciała. Wyszukują w nich wiadomości o korzeniach leczniczych jako o środku przeciw chorobom i właściwościach kamieni.

7. Ubiegający się o przyjęcie do sekty nie mają od razu wstępu do niej, lecz kandydatowi, pozostającemu jeszcze przez cały rok poza wspólnotą, każą prowadzić ten sam tryb życia, obdarzając go toporkiem87, wspomnianą wyżej przepaską biodrową i białą szatą.

Jeśli w tym czasie dowiedzie panowania nad sobą, bardziej już zbliża się do ich sposobu życia, a mianowicie wolno mu uczestniczyć w obmyciach rytualnych czystszą wodą, ale jeszcze nie dopuszcza się do udziału we wspólnym życiu. Bo jeśli złoży taki dowód swojej stałości, jeszcze przez dwa lata wystawia się jego charakter na próbę i dopiero wtedy, gdy okaże się godny, może być przyjęty do wspólnoty.

Zanim jednak wolno mu będzie tknąć wspólnych potraw, musi złożyć straszne przysięgi, mianowicie że najpierw Bogu będzie cześć oddawać, następnie
w postępowaniu z ludźmi kierować się słusznością i ani z własnej woli, ani z cudzego nakazu nikomu nie wyrządzać krzywdy, zawsze mieć ludzi występnych w nienawiści i stawać w obronie sprawiedliwych, zawsze i wszystkim dochowywać wierności, a szczególnie zwierzchnikom88, albowiem nikt władzy nie osiąga bez woli Bożej; jeśli zaś miałby innymi rządzić, nie nadużywać swego stanowiska i ani odzieżą, ani większą liczbą odznak nie wynosić się nad poddanych, zawsze prawdę miłować i starać się demaskować kłamców; zachować ręce nie splamione kradzieżą, a duszę nieuczciwym zyskiem i ani niczego przed członkami sekty nie ukrywać, ani czegokolwiek z ich spraw innym nie zdradzać89, choćby nawet za to wypadło wśród tortur śmierć ponieść.

Nadto jeszcze przysięgał, że nikomu nie będzie zasad inaczej przekazywał, niż je otrzymał, będzie powstrzymywał się od rabunków, a własne księgi sekty, tak jak i imiona aniołów, troskliwie przechowywał.

Takimi przysięgami ubezpieczają się przed niewiernością nowo wstępujących.


8. Tych, którym dowiodą poważniejszych przewinień, usuwają z zakonu. Taki zaś wykluczony członek częstokroć znajduje wielce żałosny koniec. Związany bowiem przysięgami i wpojonymi zasadami nie może przyjmować od obcych żadnej strawy i żywiąc się tylko zielem, umiera wycieńczony głodem.

Dlatego też esseńczycy, litując się nad losem takich ludzi, znajdujących się w stanie ostatecznego wyczerpania, wielu z nich przyjęli z powrotem uważając, że męki, które doprowadziły ich do progu śmierci, stanowiły dostateczną karę za ich wykroczenia.

9. Przy rozpatrywaniu spraw odznaczają się niezwykłą skrupulatnością i sprawiedliwością, sądy zaś sprawują, jeśli zbierze się ich nie mniej niż stu. Orzeczenia ich są nieodwołalne. Po Bogu w największym poszanowaniu mają imię prawodawcy90, a tego, kto by bluźnił przeciwko niemu, karzą śmiercią.

Okazywanie posłuszeństwa starszym lub woli większości uważają za rzecz chwalebną. I tak, kiedy dziesięciu siedzi obok siebie, nikt nie mógłby zabrać głosu wbrew życzeniu dziewięciu. Uważają, aby nie pluć pośród zebranych lub od siebie na prawą stronę i ściślej niż wszyscy Żydzi przestrzegają tego, aby powstrzymać się w siódmym dniu od pracy. Nie tylko bowiem przygotowują sobie pożywienie na dzień naprzód, aby w tym czasie nie rozpalać ognia, ale nawet nie ośmielają się przenosić sprzętu na inne miejsce lub iść z potrzebą. W innych dniach wykopują motyczką - czymś takim jak ów toporek, którym obdarzają nowo wstępujących członków - dołek na jedną stopę głęboki i wypróżniają się, zarzuciwszy dookoła płaszcz, aby nie obrazić promieni Bożych91. Potem dołek zasypują wykopaną ziemią. Dla spełnienia tej potrzeby wyszukują sobie miejsca bardziej ustronne. Chociaż wydzielanie odchodów jest czynnością przyrodzoną, mają zwyczaj po tym obmywać się, jakby byli nieczystymi.

10. Dzielą się wedle czasu trwania ich nabożnego ćwiczenia na cztery grupy92 i młodzi członkowie tak dalece stoją niżej od starszych, że ci ostatni, gdy dotkną się ich, obmywają się, jakby się stykali z ludźmi z obcego plemienia. Żyją do późnej starości, tak że przeważnie osiągają wiek ponad sto lat, a zawdzięczają to, jak sądzę, prostemu i regularnemu sposobowi życia.

Pogardzają przeciwnościami, cierpienia przezwyciężają mocą ducha, a śmierć, jeśli jest połączona ze sławą, uważają za lepszą od najdłuższego życia. Wojna z Rzymianami wystawiła ich charaktery na wszelkie możliwe próby93, kiedy to ich przypiekano, skręcano, na kole rozciągano, łamano i kazano doświadczać wszelkich narzędzi tortur, aby bądź wyrzekli jakieś bluźnierstwo, bądź spożyli coś niedozwolonego94. Wszystko to wytrzymali nie tylko nie plamiąc się ani jednym, ani drugim czynem, lecz nawet nie płaszcząc się przed swoimi dręczycielami ani łez nie roniąc.

Z uśmiechem przyjmowali cierpienia i drwiąc ze swoich oprawców, z radością oddawali swoje życie pełni ufności, że znów je odzyskają.

11. Mają oni niezłomną wiarę, że ciała są zniszczalne, a tworząca je materia przemijająca, lecz dusze nieśmiertelne trwają wiecznie95.

Bujając swobodnie, jako że pochodzą z delikatnego eteru, zostały związane z ciałem i jakby zamknięte w więzieniu, przyciągnięte jakimś naturalnym czarem, lecz kiedy uwolnią się z więzów cielesnych, jakby wyzwolone z długiej niewoli, radują się i ulatują w górę.

Podzielając pogląd synów Hellenów, utrzymują, że na dobre dusze czeka mieszkanie za oceanem i miejsce, które nie trapią ulewy, śnieżyce lub skwar, lecz orzeźwia je zawsze łagodny zefir, wiejący od oceanu. Złym duszom przeznaczają ciemną i nawiedzaną burzami otchłań, gdzie są tylko nie kończące się kary.

Wydaje mi się, że mają podobne wyobrażenia jak Grecy, którzy swoich dzielnych mężów, zwanych herosami i półbogami, umieszczają na wyspach szczęśliwych96, a dusze złych ludzi w Hadesie, w miejscu przestępców, gdzie, jak opowiadają mity, niektórzy, jak Syzyf, Tantal, Iksion i Tityos, odbierają kary.

Więc najpierw głoszą, że dusze trwają wiecznie, a przez to chcą następnie skłonić ludzi do cnoty i od występku odstraszyć.

Dobrzy bowiem stają się w życiu lepszymi, mając nadzieję, że także po śmierci otrzymają nagrodę, zaś żądze złych hamuje obawa, ponieważ mogą spodziewać się, że jeśliby cokolwiek zdołali ukryć za życia, nie unikną kary wiecznej po śmierci. Taką głoszą esseńczycy nauk o duszy, zastawiając ją jako nieodpartą przynętę dla tych, którzy zakosztowali ich mądrości.


12. Są między nimi i tacy, którzy zapewniają, że potrafią przepowiadać przyszłość, a wyćwiczyli się na świętych księgach, w różnych formach oczyszczenia i wypowiedziach proroków. Toteż rzadko, jeśli w ogóle kiedykolwiek, zdarza się, aby mylili się w swoich przepowiedniach.


13. Jest jeszcze drugi zakon esseńczyków, którego zwolennicy zgadzają
się z innymi w poglądach na tryb życia, obyczaje i prawa, lecz odmiennie od nich zapatrują się na małżeństwo. Uważają bowiem, że ci, którzy nie żenią się, rezygnują z ważnej strony życia - rozmnażania i co więcej, gdyby wszyscy przyjęli taki pogląd, rychło wymarłby rodzaj ludzki.

Przyszłym żonom każą przechodzić przez trzyletnie próby i dopiero wtedy je poślubiają, gdy przez trzykrotne oczyszczenie dadzą dowód, że są zdolne rodzić. Nie utrzymują z nimi stosunków, kiedy są brzemienne, i w ten sposób wykazują, że żenią się nie dla rozkoszy, lecz aby mieć potomstwo.

Przy kąpieli niewiasty okrywają się szatami, tak jak mężowie przepaskami. Takie są zwyczaje tego zakonu.

14. Z dwu poprzednio wymienionych sekt faryzeusze97 cieszą się opinią najlepszych znawców prawa. Stanowią oni pierwszą sektę. Wszystko przypisują losowi98 i Bogu. To, czy czyni się dobrze, czy nie, zależy przede wszystkim od samych ludzi, ale na każde działanie wywiera wpływ także los. Każda dusza jest nieśmiertelna, ale tylko dusze dobrych przechodzą w inne99 ciała, dusze złych natomiast skazane są na wieczne męki.

Saduceusze100, stanowiący drugi zakon, w ogóle nie uznają losu, a Bóg według nich jest poza możliwością czynienia jakiegokolwiek zła lub nawet oglądania go. Utrzymują, że ludzie mogą czynić wybór między dobrem a złem i tylko od woli każdego z nich zależy, czy pójdzie jedną, czy drugą drogą. Odrzucają jednak nieśmiertelność dusz, odbieranie kary lub nagrody w Hadesie101.

Faryzeusze równierz miłują się wzajemnie i dbają o zgodne postępowanie ze wspólnotą.

Natomiast saduceusze są we wzajemnym obcowaniu bardziej szorstcy, a ich stosunki ze swoimi obywatelami oschłe jak z obcymi.


Oto co chciałem powiedzieć o kierunkach filozoficznych u Żydów.

===============
DOPISKI

Rozdział VIII

68 Tereny Archelaosa zostały zamienione na prowincję cesarską (nie senatorską), podporządkowaną faktycznie Syrii. Pierwszym prokuratorem był Koponiusz (6-9 r. po Chr.), a legatem Augusta w tym czasie P. Sulpicius Quirinius, który polecił przeprowadzenie spisu ludności i mienia w celu zorganizowania systemu podatkowego zgodnego z nowym stanem rzeczy.


69 Innych - to znaczy Żydów. Juda Galilejczyk pochodził z Ganiali w Gaulanitydzie na wschód od jeziora Gennesar), a przydomek Galilejczyk zdaje się zawdzięczać temu, że zwykle przebywał w Galilei.

Nie wydaje się, aby był on tym samym co Juda, syn Ezechiasza, który po śmierci Heroda wywołał bunt w Galilei i zajął miasto Sefforis (2, 56).

Juda wzniecił rewoltę, która przyczyniła się do powstania skrajnego odłamu nacjonalistów żydowskich, zwanych zelotami, tzn. gorliwymi w sensie religijnym, i wy- zwolenia od obcych rządów. Zob. W. R. Farmer, Maccabees, Zealots and Josephus, New York 1956.

70 Jest to najobszerniejsza charakterystyka trzech stronnictw religijnych u Józefa (poza tym w Antiq. 13, 171-173; 18, 11-22). Najważniejszymi źródłami dotyczącymi esseńczyków są:

Filon (Quod omnis probus liber sit 12-13 i Apologia, z której fragment zachował się u Euzebiusza, Praep. ev. 8, 11-13),
Pliniusz (Nat. hist. 5, 17) i
Józef.

Filon wyprowadza nazwę Ñesseńczyk"- święty- świętość), ale to jest mało prawdopodobne.

O esseńczykach zob. O. Michel, O. Bauernfeind, dz. cyt., Bd. I, s. 431 (przyp. 35), o etymologii nazwy por. H.E. Del Medico w ZRGG II, 1959, s. 269 nn; G. Vermes w RQ II, 1960, s. 427 n.

Odkryte w Qumran manuskrypty pozwalają poznać wspólnotę typu esseńskiego, której członkowie reprezentują bezpośrednich poprzedników wspólnoty zelotów. Por. S. Mazzarino, Il pensiero storico classico II, 2, Bari 1966, s. 107 n.

W przeciwieństwie do esseńczyków ci neozeloci byli ożywieni duchem wojowniczym i uczestniczyli w buncie Ezechiasza w 47 r. przed Chr. Przepisy zawarte w regule sekty przechowanej we wspomnianych rękopisach mają wiele odpowiedników w informacjach o esseńczykach u Józefa.

71 Sądy o bezżenności esseńczyków nie są jednolite.

W Antiq. 18, 21 Józef mówi o nich, że w ogóle ”żon nie pojmują";
tak samo Pliniusz (sine ulla femina - 5, 17) i
Filon (Apologia 14).

Niżej (2, 160) dowiadujemy się o drugiej grupie esseńczyków, w której (w odróżnieniu od pierwszej) małżeństwo jest dozwolone. Prawdopodobnie masa esseńczyków żyła w bezżenności.

72 O wspólnocie gospodarczej - zob. też Antiq. 18, 20.
Również według Filona (Quod omnis probus 76-77) esseńczycy nie mają pieniędzy ani majątku. Nie mieli też niewolników Antiq. 18, 21).
O wspólnych zarządcach Józef mówi też w Antiq. 18, 22. 73 Wielu zdanie to tłumaczy (przyjmując lekcję za cod. Lugd. i Bekkerem): "Wszyscy nadzorcy są wybierani przez wspólnotę dla różnych usług".

74 Podana w Antiq. 18, 20 liczba esseńczyków wynosi 4 000, ponad 4 000 u Filona (Quod omnis probus 75).

75 Według Filona (dz. cyt, 78) esseńczycy sami nie wytwarzają broni, ale przeciwnie mówi się w l Q M 5, 3-14.

76 Reguła ta dotyczy przede wszystkim członków zamieszkałych w diasporze poza wspólnotą albo nowicjuszów mających jeszcze mienie prywatne.

77 Wyrażenie to nie oznacza, iż esseńczycy czcili słońce jako Boga. Są oni wierni monoteizmowi izraelskiemu, a słońce jest dla nich tylko symbolem i znakiem obecności Bożej (por. niżej 148: "promienie Boże"). Niektórzy dopatrują się w tym wpływów obcych, zwłaszcza pitagorejskich. Por. A. Dupont - Sommer, Le probleme de Qumran, RHPR35(1955) l,87nn.


78 Esseńczycy zajmują się przede wszystkim rzemiosłem, pracą na roli, hodowlą bydła i pszczół (zob. Filon, Quod omnis probus 76; Apologia 8 n).

79 Przygotowywanie jednej potrawy dla wszystkich świadczy o prostym i jednakowym trybie życia.

80 Potrawa jest święta i według Antiq. 18, 22 przygotowywana jest przez kapłanów, modlitwa zaś oznacza ofiarowanie darów Bogu, który, jak w ofierze, pierwszy w niej uczestniczy. O rytualnym charakterze wspólnych posiłków por. M. Delcor, Repas cultuels esseniens et therapeutes, thiases et baburoth, RQ 6, 1967-8, s. 401 n.

81 Zmiana szat następuje dlatego, że posiłek jest ofiarą, jadalnia świętym okręgiem, a esseńczycy spełniają służbę kapłańską.

82 Obcy - to są esseńczycy znajdujący się w drodze i mogący ze względów czystości znaleźć miejsce i posiłek tylko u ”Świętych mężów" (por. niżej par. 143).

83 Milczenie przy spożywaniu posiłku tłumaczy się jego świętością. Prowadzenie rozmów wedle porządku dotyczy posiedzeń pełnych członków (opis w l Q S 6, 8-13).

84 Nie wolno bowiem udzielać pomocy esseńczykom podlegającym karze.

85 Zakaz składania przysięgi nie dotyczy przysięgi składanej przy wstępowaniu do wspólnoty.


Według Antiq. 15, 371 Herod uwolnił esseńczyków od przysięgi na wierność cesarzowi i królowi.



86 Chodzi przede wszystkim o pisma święte, które esseńczycy pilnie studiują.

87 Jeden taki toporek znaleziono w grocie Qumran (por. R. de Vaux, w VT IX 1959, s. 399 n).

88 Posłuszeństwo względem zwierzchników wspólnoty jest rzeczą oczywistą i tutaj może chodzić o stosunek do władzy świeckiej.

89 Zachowane w tajemnicy przed światem zewnętrznym powinno być przede wszystkim poznanie woli Boga i jego zamierzeń, osiągnięte przez studiowanie Tory.

90 Przez prawodawcę należy rozumieć Mojżesza??? (Czy Pana - Jahwe)

91 Nie tyle chodzi tu o względy higieny, ile o utrzymywanie czystym w oczach Bożych miejsca zamieszkania sekty (Powt 23, 11-15).

92 Cztery grupy - trzy niższe stopnie to nowicjusze w pierwszym, drugim i trzecim roku próby, czwarty stopień - pełne członkostwo wspólnoty.

93 Wynika stąd, że przynajmniej część esseńczyków brała udział w wojnie (esseńczyk Jan był dowódcą w okręgu Tamma - zob. niżej 567). Pozostaje to w sprzeczności z przypisywanym im przez Filona (Quod ominis probus 78) pacyfizmem.

94 Zakazane było przede wszystkim spożywanie wieprzowiny.

95 W wyrażonych tu poglądach na człowieka i jego losy zaznaczają się wpływy platońskie i pitagorejskie. Por. Fr. Cumont, Esseniens et Pythagoriciens d'apres un passage de Josephe, Compt. Rend. Acad. Inscr. 1930, s. 99 n.

96 Najpierw wymienionych u Hezjoda

97 Jest rzeczą dziwną, że Józef omawia pierwszą sektę, tj. faryzeuszów, na drugim miejscu i znacznie krócej w porównaniu z esseńczykarni.

Paralelne opowiadanie o trzech sektach w Antiq. 18, 11 nn oraz 13, 171-173.

Nadto poglądy o faryzeuszach są wyrażone w Antiq. 13, 288; 294; 297 n; 17, 41 i Vita 12; 191.

Nazwa "faryzeusz" oznacza "separatystę", tj. oddzielonego od tego, co wulgarne i nieczyste. Faryzeusze koncentrowali się na studiowaniu i stosowaniu Prawa. Charakterystyka faryzeuszów jest tutaj bardzo ogólnikowa. Por. M. Simon, Les sectesjuives, Paris 1960.

98 "los" należy tutaj pojmować nie w sensie nieubłaganego losu (fatum) w filozofii greckiej, lecz raczej w sensie Opatrzności Bożej, która nie usuwa wolnej woli.
Niemniej sposób wyrażania się Józefa na ten temat jest zagmatwany, co może być wynikiem stosowania tego pojęcia na użytek czytelników greckich.

99 Nauka o reinkarnacji jest wyrażona w podobnych terminach w 3, 374.


100 Nazwę "sadyceusz" powszechnie wyprowadza się od arcykapłana Sadoka z czasów Samuela (l Krl 4, 2; l Krn 6, 38). Było to stronnictwo kapłańskie, arystokratyczne i konserwatywne.

101 Lekcję: "w Hadesie" ma tylko jeden kodeks (C), inne zaś lekcje: "w ogóle"




Tak to Żydzi przerobili Esseńczyków - naród wywodzący się od Ezawa / Essy, w żydowską sektę religijną.

I choć Flawiusz w Wojnach Żydowskich dwukrotnie zaznaczył że Esseńczycy to RÓD / NARÓD, to obecnie pisze się o Esseńczykach określając ich ZWODNICZO jako żydowska sekta filozoficzna składającą się z 'rodowitych Żydów'.

W swych księgach Józef Flawiusz wyraźnie pisał za Mikołajem z Damaszku, że Esseńczycy to ”ród” - Naród, a nie sekta religijna.
Był to naród Edomitów / Idumejczyków, a ci wywodzili się od Ezawa / Edoma, podczas gdy Żydzi wywodzili się od Jakuba / Izraela.

W Księdze Rodzaju 25 czytamy o powstaniu tych dwóch narodów:

Cytat:

(23) A Pan rzekł do niej:

Dwa narody są w łonie twoim i dwa ludy wywiodą się z żywota twego.
Jeden naród będzie miał przewagę nad drugim, starszy będzie służył młodszemu.

(24) A gdy nadszedł czas porodu, okazało się, że w jej łonie były bliźnięta.

(25) I wyszedł pierwszy, rudy, cały jak płaszcz włochaty; i nazwano go Ezaw.

(26) Następnie wyszedł brat jego, a ręką swą trzymał za piętę Ezawa; i nazwano go Jakub.


I spójrzmy jeszcze raz na to co Flawiusz pisał za Mikołajem z Damaszku - o rodowitych Esseńczykach:

Cytat:


WOJNY ŻYDOWSKIE
Józef Flawiusz

Księga I
Rozdział III

Strona 8

"5. W związku z tą sprawą zdumiewać może także zachowanie się Judy,

który należał do rodu esseńczyków.

Nie zdarzyło się, aby w swoich przepowiedniach podawał coś błędnego lub w ogóle mijał się z prawdą. Otóż gdy wówczas ujrzał Antygona kroczącego przez dziedziniec świątyni, zawołał do ludzi zaufanych - a spora gromada uczniów zebrała się wokół niego: "Ach, lepiej by było, żebym już teraz nie żył, bo prawda umarła przede mną i nie sprawdziła się jedna z moich przepowiedni. Bo oto ten Antygon żyje, a dziś właśnie miał zginąć. Miejscem jego śmierci przez los wybranym jest Zamek Stratona. Leży on stąd w oddaleniu sześciuset stadiów, a minęły już cztery godziny dnia. Sam czas przekreśla możliwość sprawdzenia się mojej przepowiedni". Wyrzekłszy te słowa zasmucony starzec pogrążył się w zadumie. Lecz już po niedługim czasie nadeszła wiadomość o zabójstwie Antygona w miejscu podziemnym, które także nosiło nazwę Zamku Stratona, podobnie jak leżąca nad morzem Cezarea. To właśnie zmyliło owego wieszcza."


WOJNY ŻYDOWSKIE
Józef Flawiusz

Księga II
Rozdział VII

Strona 67

"3. Archelaos, objąwszy władzę nad swoją tetrarchią, nie zapomniał o dawniejszych zatargach i z wielką srogością obchodził się nie tylko z Żydami, lecz także Samarytanami. A gdy jedni i drudzy wysłali do Cezara posłów ze skargą na niego, został on wygnany w dziewiątym roku swego panowania do galijskiego miasta Wienna, a mienie jego uległo konfiskacie na rzecz skarbu cesarskiego. Zanim jednak otrzymał wezwanie od Cezara, miał mieć takie widzenie senne: wydało mu się, że widzi dziewięć pełnych, dużych kłosów, które zjadały woły. Wezwał tedy wróżbitów i niektórych Chaldejczyków i zapytał ich, co to, ich zdaniem, ma oznaczać. Podawano różne wyjaśnienia, a niejaki Szymon,

należący do rodu esseńczyków,

oświadczył, że według niego kłosy oznaczają lata, a woły przewrót w państwie, ponieważ orząc przewracają ziemię. Będzie tedy panować tyle lat, ile było kłosów, i po przeżyciu różnych wstrząsów dokona żywota. W pięć dni później, jak to usłyszał, został pozwany na sąd."




Esseńczycy (Essaoi), to nie żadna religijna sekta żydowska, lecz potomkowie Essy / Ezawa (po arabsku Ezaw to Essa).

Naród Edomitów / Idumei / Esseńczyków, był podbity w 110 roku p.n.e. przez Żydowskiego przywódzcę Jana Hirkana (też pisze o tym Józef Flawiusz) i jego mieszkańcy zostali zmuszeni przez Żydów do obrzezania lub opuszczenia ojczystego kraju.

Wkrótce jednak, już za panowania Dynastii Herodów (którzy sami byli Edomitami), Esseńczycy odzyskali wolność i zamieszkiwali oni w swoim ojczystym kraju - Idumei, a nawet w Jerozolimie, gdzie mieli swoją dzielnicę zwaną - Essenes' Quarter - Dzielnica Esseńczyków / Idumejczyków. W tej to właśnie dzielnicy odbyła się 'Ostatnia Wieczerza'.

Religijni Esseńczycy zwani byli Nazarejczykami.

Żydzi nienawidzili Edomitów / Idumejczyków, nienawidzili więc i Nazarejczyków. Jeszcze w czwartym wieku po zamordowaniu Chrystusa Nazarejczyka, Żydzi przeklinali Jego rodaków - Esseńczyków / Nazarejczyków:

„ Trzy razy dziennie powtarzają oni (Żydzi): Niech Bóg przeklnie Nazarejczyków”.

– pisał Epifaniusz w Panarion 29.9.2

O tym samym żydowskim rytuale, przeklinania Nazarejczyków, mówił Św. Hieronim, pisząc że Nazarejczycy to faktycznie Minejczycy, a Minejczycy to jeden z narodów Edomu / Esseńczyków - potomków Ezawa.

Św. Hieronim, autor łacińskiej Biblii - Wulgata, i jeden z czterech największych doktorów Kościoła Katolickiego, który mieszkał i zmarł w Palestynie w 4/5 wieku ne., znał Nazarejczyków i pisał że Nazarejczycy to rzeczywistości Minejczycy / Esseńczycy.

Hieronim , "List do Augusta".
"Jest dziś pomiędzy Żydami w synagogach Wschodu herezja która jest nazwana [herezją] Minejczyków, i nawet do dziś jest przeklinania przez Faryzeuszy;

ci Minejczycy są zazwyczaj nazywani Nazarejczykami ...

... Ale będąc i Żydami i Chrześcijanami,
Nie są oni ani Żydami ani Chrześcijanami."

{Hieronim, "Epistle ad August."
"There is today among the Jews throughout all the synagogues of the East a heresy which is called [the heresy] of the Minaei, and is even until this day cursed by the Pharisees;
these Minaeans are commonly called Nazoraeans, ...
. . . But while they will be both Jews and Christians,
they are neither Jews nor Christians."}

Minejczycy to jeden z narodów wywodzących się od Ezawa / Edomu, wyznający tą samą religię co Edomici / Idumejczycy.


Pozdrawiam
Jerzy
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
George 


Wyznanie: NAZAREJCZYK
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 02 Paź 2014
Posty: 710
Wysłany: 2018-04-02, 00:06   Pofestiwalowa odpowiedź booris'a

booris napisał/a:
Winien Ci jestem pofestiwalowa odpowiedz Dezerterze.Pamietam.Niestety spsul mi sie dysk,na ktorym mam materialy do tego,by odpowiedz byla merytoryczna :( Szkoda mi tym bardziej,bo na tym dysku mam duuzo muzyki ktora zbieralem dosc dlugi czas,w tym sporo rzeczy naprawde unikalnych i jedynych w swoim rodzaju.Min. to,co nagrywalem podczas swoich podrozy po swiecie.Probowalem to odzyskac sam,ale moje umiejetnosci informatyczne sa troche za male.Czekam az moj przyjaciel wroci z wakacji,a to jeszcze troche potrwa niestety.Przepraszam.


Hey booris, czy możesz dać Dezerterowi tą pofestiwalową odpowiedź ?
Od lat już na ną czekamy ;)
_________________
Błąd w Historii prowadzi do błędu w Doktrynie.

Kłamstwo może zmienić historię, ale tylko Prawda może zmienić Świat.

”Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, ze został oszukany"
Mark Twain
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 330 razy
Wiek: 87
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 9317
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2018-04-02, 19:37   

Cytat:


Na Straży 1997/1/11, str. 25
Poprzedni artykuł
Wstecz
Nazwa – chrześcijanin
Pewien żołnierz greckiej armii, pod dowództwem głównego generała wojsk cesarza, Aleksandra Wielkiego, dał się poznać z braku odwagi, braku waleczności i wielkiej bojaźni śmierci.

Trzeba trafu, że nosił nazwisko Aleksander, podobnie jak cesarz.

Często widywano go na tyłach wojsk, a nigdy na pierwszej linii frontu.

Doniesiono o tym generałowi, dowódcy wojsk Aleksandra Wielkiego. Generał zawołał tego żołnierza i zapytał:

Jak się nazywasz żołnierzu!?

Ten odrzekł: Aleksander, panie generale!

Wówczas generał popatrzył mu w oczy i rzekł: Idź zaraz na front i walcz, albo natychmiast masz zmienić swoje nazwisko!

– To może odpowiadać naszemu stanowisku jako chrześcijan. Wódz naszego zbawienia, Jezus Chrystus wstawia nam podobne pytanie: Jak się nazywasz? Czy nosisz nazwę – Chrześcijanin?

Jeżeli przyznajemy się do chrześcijan, mamy zachowywać się jak chrześcijanie – posłuszni i zdyscyplinowani, wierni naszemu ślubowaniu i stateczni, ufni i odważni, mężni i zdecydowani na dolę i niedolę Pańskiego żołnierza. W przeciwnym przypadku, powinniśmy zmienić swoją nazwę. Mamy prawo wyboru, lecz nie możemy wystawiać złej opinii tej nazwie – swoją bezmyślnością i arogancją, fanatyzmem i nietolerancją, ślepotą religijną i bezdusznością, niewiernością i bojaźnią, tchórzostwem i brakiem zdecydowania oraz ciągłym wałęsaniem się po tyłach bezprawia i grzechu. Nie wolno nam plamić honoru żołnierza Chrystusowego. Apostoł Paweł pisał: „Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa. Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał. Bo nawet jeśli ktoś staje do zapasów, nie otrzymuje wieńca, jeśli nie walczy prawidłowo” (2 Tym. 2:3-5).

Wiedzmy, że jako chrześcijanie, mamy z tego tytułu wielką odpowiedzialność. Nazywać się chrześcijaninem, to jeszcze mało, lecz nim być – znaczy wszystko. Czy twój sposób postępowania odpowiada do nazwy, którą nosisz? Jeżeli nie, to szybko zmień nazwę, abyś nie przynosił ujmy Ewangelii Chrystusowej.

Roman Rorata
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11